Dodaj do ulubionych

Szpital okulistyczny na ul Ceglanej

IP: *.chello.pl 11.12.07, 23:04
W niedzielę 09 12 2007 w godzinach wieczornych zmuszona byłam
poszukać pomocy okulistycznej dla mojej 85 letniej teściowej.
Pogotowie poinformowało teściową , że może udać się do najbliższego
rejonowo szpitala , w którym mieści się oddział okulistyczny.
Ponieważ mieszka na ul Kopernika to oczywisty wybór padł na
szpital na ul Ceglanej.
Sama wizyta i pomoc lekarska była bez najmniejszych zastrzeżeń,
pani doktor miła , uprzejma i kompetentna.
Cały problem w tym ,że aby się do nie dostać należało pokonać dwie
przeszkody!!!
Pierwsza to PORTIER ,który otwiera szlaban i wpuszcza na teren
szpitala i to oczywiście pieszo .Darł pysk już z daleka ,że idziemy
niepotrzebnie bo napewno nic nie załatwimy i z cała pewnością lekarz
teściowej nie przyjmie.A jak już wejdziemy to możemy czekać nawet i
trzy godziny bo lekarz może być na obchodzie.
Niezrażone chamstwem PORTIERA wtargnęłyśmy na teren szpitala.
Druga zapora - RECEPCJONISTKA , której przeszkodziłyśmy w oglądaniu
ulubionego serialu w TV. Ta rozdarła się jeszcze bardziej bo
musiała przekrzyczeć ryczący telewizor, że u nich nie ma żadnego
dyżuru, że mamy się wynosić bo o tej porze nic nie załatwimy.
Nawet wiek teściowej nie wzruszył tej okropnej baby.
Po dłuższej perswazji łaskawie chwyciła za telefon i od razu
znalazła lekarkę , która w ogóle nie była tym zaskoczona , że ma
zejść na izbę przyjęć bo czeka pacjent. A w dodatku nie kazała na
siebie długo czekać bo była dosłownie za chwile.
Piszę o tym bo z podobnym potraktowaniem nie spotkałam się jeszcze
nigdy i nigdzie!!!
Uważam to za jeden wielki skandal !!!!
Ludzi do pracy nie brakuje , kto utrzymuje na etecie tak schamiałych
pracowników ???
Edytor zaawansowany
  • Gość: też asysta chorej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 10:19
    Najśmieszniejsze jest to, że ta obsługa, pomijając chamstwo, prawie
    że prawdę mówiła! Gdybys wylądowała tam w normalnym dniu, w
    godzinach przedpołudniowych, zobaczyłabyś dantejskie sceny i tłumy
    ludzi, czekających na wizyty po 5,6 godzin w dusznych korytarzach.
    Organizacja pracy, brak telefonicznej mozliwości rejestracji przy
    pacjentach, zjeżdżających tam z całej Polski to swoiste kuriosum
    tego szpitala. Ale nikomu nie chce się tego ruszyć, bo lekarze
    dobrzy, a przyszpitalny hotel zarabia na czekających pacjentach...
  • 12.12.07, 10:51
    Ja, niestety raz dałam sie nabrać. Mama potrzebowała natychmiastowej pomocy
    okulistycznej i jak zadzwoniłam z pytaniem czy moge przyjechać, to portier
    odrzekł, że nie bo oni nie mają dyżuru i mam sobie robić co chcę i iść gdzie
    indziej bo u nich nie przyjmują. Dopiero jak Mama była tam na operacji to sie
    okazało, że zawsze można przyjechać gdy coś sie dzieje i nie ma problemu.
    Zresztą o dziwo, informacja medyczna w katowicach również informuje, że szpital
    na Ceglanej nie ma dyżurów i po godz. 16.00 nie ma po co tam jechać tylko trzeba
    szukać pomocy gdzie indziej. No a jeśli chodzi o dobrych lekarzy, to mam pewne
    wątpliwości....
  • Gość: J IP: *.waldex.net 12.12.07, 11:04
    Mnie przyjęto w nocy (po wypadku). Lekarka ok, recepcjonistka i reszta też. Gorzej po operacji. Nikogo nie obchodzi moje oko (źle widzę po operacji).
  • Gość: Ździch IP: *.r.kbt.pl 12.12.07, 11:52
    Mam takie same doświadczenie - obsługa "techniczna" - portier, ciec
    na bramie itd. tego szpitala wręcz zionie chamstwem. Rozumiem, że
    ciężko jest teraz o pracowników, ale żeby takie dno zatrudniać to
    już przesada - no chyba, że szpital dostaje na nich dotacje od
    PFRONu.
  • Gość: Boba IP: *.chello.pl 12.12.07, 12:58
    To prawda,że dyżury się skończyły tzw ostre, ale pacjentów z Katowic
    w nagłym przypadku muszą przyjmować !!!
    Pogotowie odsyła właśnie do szpitali , Ceglana , Kolejowy ..
    Oni po prostu robią łaskę , a w dodatku wystawiają na pierwszą linię
    ten najbardziej prymitywny personel!!!
    To oburzające, żeby się z takimi dochodzić !!!
  • Gość: nad-redaktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 17:11
    Poza tym spora część personelu to alkoholicy.
    Kilka razy GW o tym pisała.

  • Gość: pacjent IP: *.chello.pl 12.12.07, 17:36

    Kochani -zapomnijcie o warunkach leczenia ubezpieczo
    z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Wtedy le-
    czenie i pobyt w szpitalu były przyjemnością,a na po-
    żegnanie,otrzymywało się bez "łaski" skierowanie do
    właściwego sanatorium! Obecnie,już nikt z chorych
    takiego traktowania nie doczeka! Chyba,że ma się
    kasę na leczenie w klinikach prywatnych. Tam czekają!!
  • Gość: pacjent IP: *.chello.pl 25.01.08, 19:03
    To wszystko prawda, portier patrzy jak ludzie marzną na dworze i nie
    otworzy bramy wcześniej jak o 6.00 szpital otwierają o 6.30, a
    ludzie przyjeżdżają z różnych części kraju o 4 rano, wszyscy stoją
    na dworze nie zależnie od pory roku i pogody. Rejestracja również
    nie miła, a lekarze - jak się człowiek nie zapyta, to niczego sie
    nie dowie. Pomimo tego, że zabiegi są płatne, opieka jest byle jaka.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.