Dodaj do ulubionych

Koniec produkcji legendarnego esperalu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:04
...a w katowicach nadal nie posprzątane...
Obserwuj wątek
    • Gość: mixer Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 23:42
      Nie jestem fanem wszywek, ale argumenty, że są oszustwem, bo nie leczą tylko
      straszą, są kompletnym nieporozumieniem. Po pierwsze choroba alkoholowa z
      definicji jest nieuleczalna i nie ma na razie metody, która potrafiłaby usunąć
      przyczyny alkoholizmu. Po drugie nawet najlepsza terapia bazuje w rzeczywistości
      na strachu uzależnionego, przed tym, że przepije życie. Z tym, że oczywiście w
      dobrej psychoterapii jest to strach lepiej umotywowany i konstruktywnie
      przeżywany. Niemniej odebranie chorym jednego z popularnych środków moim zdaniem
      jest błędem: doświadczeni (nienawiedzeni) terapeuci mają powiedzenie, że "każda
      metoda jest dobra, jeśli prowadzi do abstynencji". Niektórzy dodają "do trwałej
      abstynencji" i kładą na to nacisk, choć wszyscy znawcy problemu wiedzą, że u
      alkoholika abstynencja nie jest nigdy gwarantowana raz na zawsze. Minusem
      wszywek jest dawanie choremu alibi na bezczynność, czyli że po zaszyci nie ma on
      motywacji do pracy nad sobą w celu utrwalenia abstynencji i nie zależy mu na
      zmianie sposobu funkcjonowania. Jednak siłą rzeczy osiąga on abstynencję a jest
      to podstawowy warunek trzeźwienia. Wszywki mają też plusy: są radykalne
      zewnętrznie, pozostawiają blizny, są "znakiem" uzależnienia i nawet jeśli chory
      wydłubuje je desperacko, to jest to bardzo namacalna próba oszukania się, co
      paradoksalnie może przyspieszyć proces rozumienia choroby i przyznawania się do
      zależności od alkoholu. Pisząc o nieskuteczności wszywek uczciwie byłoby też
      dodać, że uznane za dobre metody terapeutyczne w ośrodkach uchodzących za
      najlepsze bynajmniej nie mogą pochwalić się wielką skutecznością. To znaczy, że
      statystycznie i one są w bardzo wysokim stopniu "nieskuteczne". Skuteczność w
      leczeniu alkoholizmu to zwykle kilka do kilkunastu procent osób, które nie piją
      przez dłuższy czas (kilka lat). Bądźmy pokorniejsi a będziemy mądrzejsi. Nie
      podoba mi się radykalizm Maya Majewskiego, nie jest to moim zdaniem uczciwe.
      • Gość: Gosciu Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: 80.187.211.* 20.08.08, 09:21
        Mixer pisze: "nawet najlepsza terapia bazuje w rzeczywistości
        na strachu uzależnionego, przed tym, że przepije życie."

        To nieprawda.

        Najlepsze terapie bazują na zrozumieniu czym jest uzależnienie i co
        się dzieje z uzależnionym, nauczeniem się życia bez alkoholu (to
        długi proces) oraz na pogodzeniu się z byciem uzależnionym a co za
        tym idzie wyzbyciem się strachu przed tą chorobą.
        Alkoholika naprawdę na terapii nie trzeba straszyć że przepije całe
        życie, bo on to sam wie, trzeba mu pokazać jak żyć nie pijąc i jak
        utrzymać tą trzeźwość, jak rozpoznawać zagrożenie powrotu do picia
        itd..
        • Gość: mixer Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 01:54
          Nie zgadzam się z Twoją opinią, że dobre terapie nie powinny wykorzystywać
          strachu alkoholika. To idealizacja terapii. Uczucie strachu (jak napisałem:
          "konstruktywnie przeżywane") może być bardzo pomocne w terapii. A czym, jeśli
          nie odwołaniem się do strachu są Twoim zdaniem takie składniki terapii, jak
          bilans alkoholowy, piciorys, nauka wyrażania negatywnych uczuć itd.?
          Jeśli zgodzisz się, że alkoholizm jest chorobą śmiertelną, to przyznasz, że
          strach przed skutkami picia jest zupełnie racjonalnym doznaniem. I wreszcie:
          napisałeś, że jednym z celów terapii jest, by alkoholik nie bał się choroby. To
          istotna różnica: ja pisałem o strachu przed tym, że się przepije resztę życia
          (że się je straci!) a nie o lęku przed chorobą. To dwie oddzielne sprawy.
        • Gość: Gadżet Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 06:57
          Gościu , ja miałem w żuciu okres w którym utraciłem kontrolę nad piciem i dzięki
          "ESPERALOWI" wyszedłem z nałogu . Perswazja i terapia trafia tylko do trzeźwych
          . Z tego co piszesz wynika , że nie rozumiesz problemu i teoretyzujesz , może
          jesteś psychologiem i masz w tym swój osobisty interes . Ten lek pozwala
          zatrzymać pijacki ciąg i uświadomić sobie do czego alkohol nas doprowadził .
          Innym daje kilkadziesiąt dni spokoju i tu nie chodzi o alkoholików , tylko o ich
          rodziny . Na jeszcze innych nie działa i takim czy innym sposobem wracają w
          objęcia wódki . Tak jest z większością leków - na jednych działają , na innych
          nie . Ty należysz do coraz większej grupy matołków , którzy wierzą w bezstresowe
          wychowanie , psychoterapię i inne dyrdymałki . Nie miałeś alkoholika w domu i
          nie byłeś nim , to jest pewne .
          Niech Esperal pomaga tylko pięciu procentom uzależnionych , to i tak warto go
          dalej produkować .
          Co do argumentu , że chirurdzy robią na tym interes kasując za wszywkę trzy
          stówy , psycholog bierze od 50 do 100 zł za wizytę razy jakieś pięćdziesiąt
          spotkań , to daje 2500 do 5000 zł i kto tu robi lepszy biznes ? Inną sprawą jest
          skłonienie alkoholika do wizyty u lekarza : przy Esperalu wystarczy jeden raz ,
          a do "zaklinacza węży" trzeba chodzić systematycznie . Jak do tego przekonasz
          człowieka , który ma flaszkę zamiast mózgu ?
          Nie oszukujmy się, obie metody dają małe szanse na wyleczenie , ale każda z nich
          w jakimś stopniu jest skuteczna . Ja osobiście jestem za stosowaniem wszelkich
          środków , które powstrzymują od nałogu i źle się stało , że z powodu lobby tych
          od psychiki nie dano środków na farmakologię .
          PS
          Panie i Panowie psycholodzy i psychiatrzy wzięliście na siebie ogromną
          odpowiedzialność : za tragedie dzieci i żon , za wypadki samochodowe "pod
          wpływem" , za przemoc domową , za pobicia i morderstwa , których przyczyną jest
          zamroczenie alkoholowe . Oczywiście nie wszystkie , tylko ten mały procent ,
          któremu mugł zapobiec ESPERAL .
          Gratuluję dobrego samopoczucia .
    • Gość: Stipe Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:54
      "Esperal nigdy nikogo nie uleczył" - pieprzenie
      tzw. "specjalistów"... Może i rzeczywiście nie jest on potrzebny
      pijakowi, ale bardzo pomaga jego rodzinie uwierzyć, że pijak juz nie
      pije... a to jest ważne i pozwala odbudować elementarne objawy
      zaufania (kończą się wileokrotne i wkurzające kontrole, ironia i
      złosliwa podejrzliwość, które potrafią bardzo skutecznie stworzyć
      wrogą atmosferę). Ktoś kto gada takie głupoty, nie powinien mienić
      się terapeutą
    • Gość: Alkoholik Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.08, 15:08
      powiedzmy szczerze terapeuci sie boja konkurecji i innych metod
      leczenia alkoholikow. boja sie ze straca mozliwosc odzialywania na
      pacjenta i zwiazanych z tym korzysci. przeszedlem wiele terapi
      zamknietych i otwartych oraz kilkanascie wszywek i najdluzsze okresy
      abstynecji mialem po esperalu. niewiem jak sobie teraz poradze i jak
      bedzie wygladalo moje i mojej rodziny zycie jesli polfa nie wznowi
      produkcji.
    • Gość: czysty Esperal pomaga !!! IP: *.dsl.bell.ca 20.08.08, 15:30
      Pomogl mojemu bratu - juz 8 lat nie pije.
      Fakt - poczatkowo to bylo z powodu strachu przed dzialaniem specyfiku, pozniej
      (gdzies tak po 1,5 roku) juz swiadomosc tego, ze nie powinien pic. Bez Esperalu
      by do tego etapu nie dotarl.
      Wiec sam Esperal nie leczy, ale pomaga wydobyc sie z uzaleznienia - a o to
      przeciez w tej chorobie chodzi.
    • Gość: poczatkujący.. Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.171.137.83.crowley.pl 20.08.08, 17:08

      Mój nick powinien wiele wytłumaczyć. Zaczynam leczenie i po odbytej
      terapiii i kilkunastu spotkaniach AA doszedłem do wniosku, że
      wkurzają mnie te kółka różańcowe. Terapeuta też traktuje człoweika
      jak kolejne 30 minut za 100 PLN. Więc pomyślałem, że może warto
      spróbowac z esperalem i samemu sobie poradzić. Cóż AA tak modne
      niestety nie jest skuteczne, najpierw sprowadza człowieka do postaci
      śmiecia a potem buduje jego samozadowolenie w oparciu o zupełnie
      abstarkcyjne pojęcia!! Za dużo jest do stracenia, żeby poddawać się
      tak absurdalnym metodom, zatem odbierają jedyną nadzieję tysiącom
      osób, które poszukują własnej drogi do niepicia.
      • Gość: Ania Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.tvk.torun.pl 15.10.10, 06:14
        Z AA masz zupełną rację. Przereklamowane i akurat dla mnie nieskuteczne. dobił mnie fakt , że jeden gość na meetingu gada jedno , po jakimś czasie spotykamy się zawodowo i okazuje się , że nie zajmuje się tym co mówił na meetingach , bo nie spotkalibyśmy sie zawodowo. Gdzie uczciwość tych ludzi? Przecież nikt go nie pyta czym się zajmuje.
        Esperal jest dobry i wszywając go sobie z pełną świadomością jest początkiem trzeźwienia. Anticol można wziąć , albo sobie odpuścić(sprawdziłam). Esperalu już nie "wydłubię".
        chcę być trzeźwa. Walczę z tą chorobą od ponad 10 lat. Są okresy lepsze i gorsze (teraz jest ten zły) , ale jak dotąd nie pomógł mi żaden psychiatra , psycholog , grupa AA. Życzcie mi powodzenia , bo chcę aby wszywka była już ostatnią próbą wejścia na drogę trzeźwości.
      • Gość: Uzależniona Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.md4.pl 20.08.08, 18:41
        Esperal był dla mnie początkiem życia bez alkoholu. Dopiero później przyszedł
        czas na rozpoczęcie terapii i zrozumienie po co to robię. Nie można nam odbierać
        środka tak pomocnego w walce z uzależnieniem, wiem że gdyby nie esperal dużo
        trudniej było by mi przestać... Mam nadzieję że produkcja będzie trwała bo jest
        to jedna z ostatnich desek ratunku dla wielu z nas..
    • Gość: dziewczynka_24 Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.public.t-mobile.at 20.08.08, 20:13
      az mi serce stanelo, jak to przeczytalam. mam nadzieje, ze
      przynajmniej dopuszcza do sprzedazy "esperale" zagraniczne. to jest
      dramat dla tysiecy ludzi. ktos, kto napisal ponizej, ze esperal to
      przede wszystkim spokoj dla rodziny alkoholika! konczy sie
      chorobliwa podejrzliwosc, obwachiwanie, przeszukiwanie rzeczy.
      bylam na spotkaniach aa z mama, ktora pracuje zawodowo na wysokiej
      pozycji i to po prostu nie bylo dla niej. ona sie zle czula wsrod
      ludzi, ktorzy wbijali sobie pilniki w glowe. mimo, ze jej alkoholizm
      jest bardzo zaawanswany, esperal to byla jej metoda walki z samym
      soba. nigdy nie byla do niego zmuszana. to byla raz na 2-4 lata jej
      decyzja.
    • Gość: Acetaldehyd Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.centertel.pl 20.08.08, 21:04
      Nareszcie koniec mamienia "skutecznością wszywki" Esperal odchodzi
      teraz, natomiast od maja 1983 roku, w Polsce, nie ma pzymusowego
      leczenia. Zobowiązanie nie jest tym samym co przymus. Leczenie
      przymusowe, to relikt PRL-u z lat 1956 - 1982. Warto o tym wiedzieć.
      I może trochę więcej uznania dla wiedzy i doświadczenia dra.Maya-
      Majewskiego z Gliwic.
    • Gość: pilon Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.eranet.pl 20.08.08, 21:07
      mimo że nie byłem alkoholikiem (piłem jednak za dużo, wg mnie), ale również z
      powodu chęci opuszczenia pewnej instytucji do której obowiązków między innymi
      można zaliczyć ochronę granic:) (najlepszy ze sposobów polecam zainteresowanym)
      musiałem się zaszyć. nie była to dla mnie żadna tragedia - naturalna
      konsekwencja mojej decyzji. To co ważne jednak wydarzyło się już po okresie
      działania leku. Otóż przede wszystkim odzwyczaiłem sie od sięgania po piwo gdy
      miałem pragnienie - wystarczyła zwykła woda:) bywałem na imprezach gdzie alkohol
      lał się strumieniami - odkryłem zabawę na trzeźwo, ale także zobaczyłem jak
      wygląda nawalone towarzystwo - nie chciałem już tak wyglądać.
      współczuję wszystkim zainteresowanym i potrzebującym. Trzymam za Was kciuki!! i
      za Ciebie też....
      • Gość: stoper Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 21:30
        ...piłem za dużo, nie byłem alkoholikiem...
        ta głupia wypowiedź ma tylko jeden pozytyw, że nie pijesz. Reszta, drogi kolego
        to brednie i manipulacje. Powyżej "początkujący" filozof o "kółkach
        różańcowych", w podobnym tonie...
        ilu z tych jazgoczących pije i nie przestanie pić, pod pretekstem, że esperalu,
        który by ich uratował, nie ma. Nie lejcie wody na ten młyn..
      • rauchen Re: Koniec produkcji legendarnego esperalu 20.08.08, 22:34
        > mimo że nie byłem alkoholikiem (piłem jednak za dużo, wg mnie),

        a moze to odwrotnie: wg ciebie nie byles alkoholikiem, i nie piles
        duzo??
        jak nie byles alkoholikiem, znaczy sie ze ty pijak zwykly byles i
        tyle, a wypowiadasz sie tu na temat leku dla osob chorych na
        alkoholizm?

        ps. a teraz juz jestes alkoholikiem?
    • Gość: gosc Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.aster.pl 20.08.08, 21:10
      Mam w rodzinie alkoholika, nie pijacego od ponad 10 lat, ktory
      wlasnie dzieki esperalowi i silnej woli nie pije...esperal pomogl w
      pierwszej fazie gdy jest najtrudniej z psychicznegi i fizycznego
      punktu widzenia... jednym pomaga terapia grupowa innym esperal,
      irytujace jest czytanie opinii tych co znowy wiedza lepiej od
      innych...
    • Gość: Halina Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.u.pppool.de 20.08.08, 22:44
      To byłaby tragedia dla wielu osób.Są jednak osoby, które mają uratowane życie
      - swoje i rodziny.Jestem żoną alkoholika Własnie dzięki esperalowi od 9 lat
      wiem wreszcie co to szczęscie,radość,spokój i normalne życie. O tragedii
      mojej,męża alkoholika i dzieci naszych mogłbym ksiązke napisac. WARTO ESPERAL
      PRODUKOWAC CHOCIAZBY PO TO,ABY CHOCIAZ TE KILKASET LUDZI URATOWAC tj.
      alkoholików i ich rodzin. Prosimy,błagamy! Podpisuję sie we własnym imieniu i
      tych,którym ESPERAL zycie odmienił. Halina (zona alkoholika, niepijacego od 9
      lat,dzieki corocznym wszywkom)
    • rauchen propozycja dla zwolennikow esperalu 20.08.08, 23:13
      jedynym chyba rozwiazaniem dla zwolennikow wznowienia produkcji
      esperalu jest zwiekszenie czestotliwosci jego wszywania.
      Raz na pol roku to za malo, raz na rok jeszcze mniej.

      Osobiscie jest mi trudno uwierzyc w jego dzialanie, bo wydaje mi sie
      malologiczne ze zwlennicy tak bardzo sa zazwyczaj przeciwni
      psychologicznej pracy nad uzaleznieniem osoby uzaleznionej, a z
      drugiej strony wierza w tabletke cud - ktora wg mnie zapewnie takie
      szybkie ups wyleczenie. Z jednej strony brak zgody na to zeby
      psychologicznie ustawiac sprawy stosunku do alkoholu i alkoholizmu,
      a z drgiej strony bazowanie na strachu, ktory ma zniechecic do
      siegniecia po alkohol.
      Ponadto rozumiem ze osoby wszywajace sobie esperal przechodza
      praynajmniej jakies wstepne przeszkolenie ze jesli esperal powoduje
      nieprzyjemne doznania po spozyciu alkoholu, to powoduje go rowniez
      po zjedzeniu np korniszonka - bo ten w occie, a ocet to alkohol,
      albo wypiciu przez przypadek syropu, w ktorym jest alkohol, albo
      kefiru, w ktorym jest alkohol, albo plukanie ust plynem zawierajacym
      alkohol.

      Mnie nikt nigdy nie proponowal esperalu, nie spotkalam sie z taka
      propozycja nigdy. zreszta odmowilabym na pewno, bo to co przede
      wszystkim odraza mnie w esperalu to dac sobie wszyc cokolwiek w
      tylek - to jest dla mnie naprawde odrazajace. I to jest chyba u mnie
      najpowazniejszy argument^przeciwko.
      Dodajac do tego to, ze wiem, ze i bez esperalu mozna, wcale ne bede
      za jego brakiem plakac.
    • Gość: Leśnik Koniec produkcji legendarnego esperalu IP: *.net.fone.pl 21.08.08, 00:38
      Ta wszywka to mit. Mam w domu alkoholika i dwa przypadki w rodzinie. Do tego znajomego, który się zaszył dla pewności.
      Pierwszej trójce wszywka nic nie pomogła, ten ostatni wyszedł tylko dzieki własnej determinacji.
      Alkoholik, do puki sam sobie nie uswiadomi ile zła wyrządza sobie i innym i sam nie złamie w sobie nałogu, żadnymi siłami nie odrzuci nałogu.
      A jak ciężko jest przekonać alkoholika to pewnie część Was wie.
      Jak dla mnie to zaprzestanie produkcji tego "leku" będzie miało dwa skutki:
      1. W końcu sie zachlają... ( wiem, że to okrutne )
      2. Przedłuży się cierpienie bliskich i znajomych, którzy są blisko zerwania z nałogiem ( chociaż tych jest o wiele mniej niż pierwszych)
      ...

      Alkoholik- osoba, która ciągle zmierza ku śmierci, niszcząc innych...
      Takie jest moje zdanie. A szkoda... wolał bym myśleć inaczej.. mówi się trudno- życie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka