Dodaj do ulubionych

Skandal na UŚ ????!!!!!!!!!

21.10.08, 17:34
Witam wszystkich Katowiczan,

Znalazłam na forum Gazety w dziale edukacja wpis jednego z
użytkowników, który natrafił na skandal. Pomyślałam, że lepiej, aby
ta sprawa trafiła do mieszkańców Katowic, którzy albo się uczą na UŚ
albo ich dzieci tam są.

"Jezu, a ja słyszałam jak wykładowcy mojego kierunku mówili, że w
którymś z centrów informacji ds sekt prowadzą sprawę przeciwko
pracownikom wydziału filozofii i że zaalarmowano władze uniwersytetu"

"To skandal i chyba wcale w nim nie chodzi o TW albo SB, bo z tego
co udało mi się dowiedzieć od znajomego psychologa, to Centra
Informacji ds Sekt i Grup Psychomanipulacyjnych nie zajmują się
postkomuną. ''Moim zdaniem to maxi mega skandal. Zupełnie jak ze
scenariusza filmowego. Ciekawy jestem czy oprócz profesorów, którzy
wiedzą o tym, jeszcze ktoś wie. Wiemy my, ale co na to rodzice
studentów filozofii, no i sami studenci?

Co na to szef Instyttutu Filozofii?

Co na to dziekan i prodziekani?

Co na to rektor?

I czy prasa już wie, i czy w ministerstwie edukacji wiedza?

I czy będą jakieś dysmisje?" (to wypowiedzi studentów, sami sobie
sprawdzcie)

cała reszta pod tym linkiem:

forumwns.org/viewtopic.php?p=160548&sid=0a0edda2a60b2ec59590b739d08ea60a#160548
Obserwuj wątek
      • super_lublinianka Ten skandal ciągnie się od wielu lat!!! 23.10.08, 13:39
        Tak wynika z wypowiedzi forumowiczów WPROST:

        Dowiedziałem się bowiem, iż ta afera ciągnie się od dobrych dwóch
        lat, kiedy to na usiowym tronie grzał dupsko Janusz Janeczek. I
        rzeczywiście było wiele zgłoszeń w Centrach jak i na Policji oraz
        ingerencja u samego rektora. Z relacji świadka, który pragnie
        pozostać anonimowy Centrum wysłało list do rektoratu UŚ, w którym
        zawarto cztery sugestie:
        - przeprowadzić wewnętrzne śledztwo
        - ukarać sprawców
        -zagwarantować bezpieczeństwo poszkodowanym oraz ich rodzinom
        - odpowiedzieć na list

        (w przeciwnym wypadku sprawa trafia do mediów i na Policję)

        Z tego co mi wiadomo, rektor Janeczek oraz ówcześnie jego najbliższy
        współpracownik Wiesław Banyś(aktualnie szef KRUP i rektor UŚ) nie
        zrobili nic, aby sprawę wyjaśnić, a także aby ukarać podejrzewanych
        o łamanie prawa nauczycieli. W dodatku nonszalncko zerwali
        negocjacje z Centrum i dali tym samym wyraz swojej arogancji oraz
        asumpt do podjęcia przez Centrum wspomnianych kroków. Nie wiem
        aktualnie jakaś gazeta prowadzi dziennikarskie śledztwo. Jednak
        liczę na to, że tak się właśnie dzieje i sprawa sekty zostanie do
        końca wyjaśniona.

        Jak na razie panuje wszechogarniająca zmowa milczenia. Sprawa IF to
        temat tabu, tajemnica poliszynela, o której z pewnością p. Kudrycka
        została poinformowana. cza, aby ktoś się zaczął w końcu z tego
        tłumaczyć. Najlepiej, aby to byli sami podejrzani, a w dalszej
        kolejności ich przełożeni.

        forum.wprost.pl/zycie/?w=165632
        • Gość: Trener Re: Ten skandal ciągnie się od wielu lat!!! IP: *.chello.pl 24.10.08, 13:22
          Z tego co udało mi się dowiedzieć, to jednyna taka interwencja
          ośrodka antysekciarskiego w dziejach polskiej edukacji. Za granicą
          także nie słychać, aby centra negocjowały z zarządami placówek
          edukacyjnych. Wygląda na to, że UŚ jest jedyną uczelnią w dziejach
          ludzkości, którą trzeba było przypilnować w tym względzie.

          Od znajomych wiem, że sprawa UŚ jest znana nie tylko w Polsce, ale i
          także za granicą: same nieprzychylne recenzje. Nawet fundacje Praw
          Człowieka interesują się losami wychowanków UŚ. Skandal potworny i
          sądzę, że trwa dłużej niż dwa lata. Ktoś za to będzie musiał beknąć.
    • Gość: Wendeta Policja przeciwko sekcie filozofów IP: *.chello.pl 10.02.09, 19:11
      Z radością przeczytałam ,że...

      "Informacja pewna, można sprawdzić u rzecznika prasowego Katowickiej
      Policji.

      W październiku 2008 roku Wydział do Walki z Przestępczością
      Zorganizowaną w Komendzie Policji w Katowicach wszczął oficjalne
      dochodzenie w sprawie sekty platoników działającej wewnątrz
      Instytutu Filozofii Uniwersytetu Śląskiego. Po zakończeniu sprawa
      trafia do Prokuratury w Katowicach. Oczywiście tajemnic śledztwa nie
      mogę ujawnić, bo z to grozi więzienie(nawet nie wiem co tam
      ustalono).

      Przy okazji ofiecerowie śledczy z Wydziału przeprowadzili wywiad
      środowiskowy w sprawie jednego z podejrzewanych liderów kultu
      platoników, który już podał się do dymisji(chodzi o Bogusława
      Szuberta).

      Czy będą kolejne dymisje?"

      Szczegóły na forum studenckim forumwns.org/viewtopic.php?
      t=6211
      • sqro Re: Policja przeciwko sekcie filozofów 10.02.09, 19:46
        Jest jedna sekta na UŚ bodajże judaizmu, chyba nawet ma wydział i nikt ich o
        zgrozo nie ściga.

        Naprawde jest to żałosne z tym urzędowym i prokuratrskim ochranianiem monopolu
        katoli na religię.

        To aż sie prosi o zadyme z paragrafu konstytucji dot wolności sumienia i wyznania
        --
        Constituo delenda est!!!
    • Gość: Myślący Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: 194.146.251.* 10.02.09, 23:24
      Tekst człowieka, który oskarża filozofów o psychmanipulacje, sam jest
      psychomanipulacją i trzeba być zielonym jak kosmita w tych sprawach, żeby tego
      nie zauważyć. żadnych konkretów, tylko plotki i pomówienia. Każdego kto głosi
      cokolwiek, choćby tylko to referował, mżnaby oskarżyć o sekciarstwo. A studenci
      filozofii nie są uzależnieni psychicznie od Prof. Dembińskiego - owszem dla
      pierwszego roku jest on postacią fascynującą, ale już na drugim roku poznaje sie
      więcej takich fascynujących postaci i czar pryska. Proszę się przejśc na Wydział
      Nauk Społecznych - studenci są dobrze odżywieni i nikt się nie głodzi za namową
      kadry. Może ten i ów wziął sobie do serca łacińską sentencję "Plenus venter non
      studet libenter" (pełny brzuch nie studiuje chętnie) ale to raczej z powodu
      braków finansowych niż w wyniku psychomanipulacji.
      Dlaczego autor pomówień sie nie podpisuje, dlaczego nie daje skanów dokumentów
      urzędowych świadczących o toczących się postępowaniach dlacego sugeruję winę
      kadry twierdząc, że jeśli ktoś jest niewinny to tym bardziej powinien sie
      wytłumaczyć??? A z czego się ma tłumaczyć? Super_lublinianko myśl i nie
      rozpowszechniaj plotek. No chyba, że jesteś z KUL grasz w drużynie Tomasza z
      Akwinu i Arystotelesa i zwyczajnie chcesz dokopać Platonikom ;)

      Są na tym świecie rzeczy o którym nie śniło się audytorom ;)
      • Gość: Wendeta Sekta to pewnik IP: *.chello.pl 19.02.09, 08:43
        Dowiedziałam się, że nazwa "sekta platoników" to nazwa robocza.
        Chodzi o grupę psychomanipulacyjną, która rzeczywiści znajduje się w
        kręgu zainteresowania Policji, a także ośrodków antysekciarskich z
        kraju i za granicą. Współcześnie taka terminologia jest uzasadniona:
        w Grupie Ps. tym, co łączy sprawców jest nie ideologia, lecz metody
        działania: werbunku, kontroli umysłu, szantażów itp. Wiem też, że
        cała "warszawka" wie o tej sekcie, i że tam chodzi o grubę stawkę.
        Jeśli rektor jeszcze kogoś zwolni, to wyda się, że sekta była. Jeśli
        nie zwolni, naiwni będą myśleć, że to plotki złośliwych. Pytanie
        brzmi: ilu jest umoczonych? Podejrzewam, że cały UŚ dostanie
        biegunki, jeśli sprawa wypłynie do mediów.

        Poczekajmy jeszcze na prokuraturę w K-cach. Oni już wiedzą co jest
        grane. Sprawa z pewnością jest poważna.

    • Gość: jojo Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.09, 23:32
      studencka plotka. jakiś oszołom wysyłał wszędzie (także do mediów)
      maila z taką fnormacją o sektach (czy sekcie - już nie pamiętam) na
      UŚ. wariat i tyle. ale spoko... dla socjologów za to ciekawy
      przypadek badań nad plotką... sprawa w toku, rozwojowa (choć roziwja
      się dosyć wolno)...

      UŚ to ciekawa uczelnia ;)
          • zjawa1 Re: A pierwszym guru tej sekty ... 11.02.09, 22:35
            Szubert liderem grupy sekciarskiej zwanej Platonikami???? Ale sie
            usmialam!
            Ktos musi miec niezle nasrane w glowie.
            Fakt, to musieli wymyslec Ci ambitniejsi studenci.
            Tak to jest kiedy uczelnia zmuszona jest przyjmowac studentow wg,
            nowych zasad tzn. z nowa matura, bez egzaminow wstepnych.
            Niestety dla 99% wspolczsnych studentow Filozofii (i innych)wiedza i
            intelekt nie sa najmocniejsza strona przez co nawet sprzataczka WNS
            staje sie dla nich GURU:)!!!
            --
            www.youtube.com/watch?v=5GZlJr1c48k&feature=related
            www.youtube.com/watch?v=v0t-xvbfX1c&feature=related
                • Gość: Wandeta Dlaczego ujawnienie sekty grozi dożywotnią infamią IP: *.chello.pl 19.02.09, 09:08
                  Oto opinia jednego ze studentów filozofii:

                  "Jeśli na jakimś tam uniwersytecie w kraju pracownicy naukowi
                  stworzyliby sektę, w której rozwijano by nauki tajemne, gdzie
                  uprawiano by mistycyzm, a studentom ograniczano by sen i pożywienie,
                  aby np. "zbliżyć ich do bogów"( a de facto zindoktrynować i uczynić
                  zewnątrzsterownymi kukłami), byłby to niebotyczny skandal, który
                  obróciłby w gruzy reputację tejże placówki. Wedle opinii park-mosera
                  rektor z dziekanem jakiegoś tam uniwersytetu musieliby sprawę kryć,
                  aby nie wybuchł skandal potężniejszy jak mniemam - od afer tajnych
                  współpracowników. Byłyby to "Betanki Uniwersyteckie" - w mediach
                  rozszarpano by kadrę na strzępy, a potem załadowano na kilka ładnych
                  lat do więzienia. Oczywiście przy założeniu, że poszkodowani przez
                  sektę zgodziliby się na anonimowe zgłoszenie sprawy na policji, w
                  gazecie, albo Centrum Informacji ds. Sekt, które udzielają
                  anonimowego i profesjonalnego wsparcia osobom prześladowanym przez
                  sekty destruktywne. Wtedy to mogliby w dalszej kolejności ubiegać
                  się o odszkodowanie, składając dla przykładu zbiorowy pozew do Sądu
                  wraz z żądaniem rekompensaty przez uniwersytet poniesionych strat
                  zdrowotnych i materialnych.

                  Ale skoro już bawimy się w hipotezy, warto zdać sobie sprawę z
                  ogromu zniszczeń dokonanych przez sekty destruktywne na ich
                  ofiarach. Przecież w tego typu sprawach rozbiciu ulegają związki z
                  rodziną, która staje się obiektem szantażów, czasem zdarza się, że
                  sekciarze planują morderstwo na osobach, które mogłyby ujawnić
                  niewygodne dla nich fakty. Straszenie śmiercią, lub utratą szkoły,
                  pracy czy najbliższych jest często spotykaną praktyką w sektach. A
                  gdyby to była hipotetcyznie sekta działająca na uniwersytecie,
                  podejrzewam, że zaszantażowano by całe środowisko profesjonalne,
                  wraz zarządem i Senatem. Wystarczyłoby powyciągać haki, teki,
                  intymności i nakazać im sprawę utajnić.

                  Gdyby o sprawie dowiedzieli się np. Prezydent, Premier, i Min.
                  Nauki, stwierdziliby pewnie, że trzeba tych ludzi tworzących sektę
                  umieścić w dobrze chronionym zakładzie dla psychicznie chorych. Bo
                  sekt jak państwo wiedzą w strukturach edukacyjnych być nie może - to
                  byłby absurd: cóż ta kadra miałaby za osiągnięcia? Oduczanie
                  naturalnych odruchów biologicznych oraz zniekształcanie osobowości
                  wychowanków do postaci jakichś wychudzonych i przestraszonych
                  wyznawców wyimaginowanego przez nich Boga? To byłby skandal. Zresztą
                  w sektach zazwyczaj praktykuje się ćpańsko, pedofilię, seks grupowy,
                  zoofilię, stygmaty(samookaleczenia), samoograniczenia, itp sensacje.
                  Byliby spaleni na wieki wieków - cała ta grupa osób."

                  Przekonujące. I prawdziwe!
        • Gość: Wendeta UWAGA - Wszystkie dane na temat sekty !!! IP: *.chello.pl 23.02.09, 21:58
          "Z tego co mi się udało dowiedzieć od znajomków z PIPS'u to skandal
          sekciarski na UŚ ciągnie się już do trzech lat i liczba osób
          poinformowanych jest bardzo duża. Ale dla tych, którzy mają
          wątpliwości posiliłem się na rekonstrukcję zdarzeń, którą można
          ułożyć z informacji zawartych na forum oraz od pracowników naukowych
          UŚ.
          Wiemy, że Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji w Lublinie,
          profesjonalny ośrodek antysekciarski opłacany z budżetu państwa,
          prowadził oficjalne negocjacje z rektorami UŚ. Oczywiście negocjacje
          były prowadzone w imieniu poszkodowanych studentów. Pierwszy list w
          tej sprawie otrzymał rektor Janusz Janeczek ponad rok temu, gdzie
          rozważano możliwość zaprzestania przemocy mentalnej wobec studentów
          oraz ich rodzin oraz zwolnienia szefów Instytutu Filozofii: Kiepasa,
          Dembińskiego i Norasa. Rektor zerwał negocjacje i utaił list przed
          resztą uczelni. Na całe szczęście rozpuścił w środowisku informację,
          że Bogdan Dembiński jest guru sekty platoników.
          W jakieś pół roku później CPP z Lublina wznowiło negocjacje w nowymi
          władzami rektorskimi. Wiesław Banyś po raz wtóry zerwał negocjacje z
          ośrodkiem, co miało pewnie na celu zatuszowanie sprawy. Były zatem
          dwa listy firmowane przez Centrum Przeciwdziałania
          Psychomanipulacji, a rektor nie pisnął ani słowa wyjaśnienia:
          dlaczego zerwał negocjacje i dlaczego nie powołał specjalnej komisji
          mającej na celu wyjaśnienie sprawy.
          Potem do akcji wkroczyła Policja, wspomniany Wydział do Wali z
          Przestępczością Zorganizowaną. Były przesłuchania, wywiady
          środowiskowe.
          Wszystko to wskazuje, że sprawa ma ręce i nogi - ma sens. Centra
          Informacji ds. Sekt nie ingerują w sytuacjach, w których nikomu nie
          stała się krzywda. Zatem musieli być poszkodowani, którzy zgłosili
          sprawę do Centrum, które współpracuje z Policją i z prasą. Policja
          nigdy nie wszczyna śledztwa w sprawie, w której wszystko jest OK pod
          względem prawnym(czyli nikomu nie dzieje się krzywda). Skoro Policja
          zaingerowała to musiało wydarzyć się w Instytucie Filozofii coś
          takiego, co sprawiło, że interesuje się nimi Policja, Ośrodki
          antysekciarskie oraz prasa(bo dowiedziałem się, że prasa też się tym
          zajmuje i pewnie wkrótce coś przeczytamy).
          Właśnie chciałbym dowiedzieć się więcej o tym liście, o którym
          wspominacie. Bo z tego co mi powiedziano, to listy pochodziły z
          Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji, które wstawiło się w
          roli negocjatora.
          I jeszcze jedno. Z tego co wiem bombardowanie miłością stosuje
          wszystkie sekty destrukcyjne, które w ten sposób pozyskują nowych
          członków. A potem stosuje się wobec nich inne manipulacje, które
          niszczą ich zdrowie i osobowość."

          forumwns.org/viewtopic.php?t=6211
          "Niesprawiedliwie z uczelni usuwani byli studenci, którym nie w smak
          było "głombikowanie" (czyli współpraca z morderczym reżimem),
          dlatego Głombik na nich pisał donosy, a następnie przy współudzile
          ofiecerów SB z uczelni usuwał. Najdziwniejsze jest to, że prof.
          Głombik nadal pracuje. Przecież to emerytowany "sługus komuny",
          człowiek, który nie prawa nauczać o wartościach uznawanych w całym
          cywilizowanym świecie. Śmieszy mnie to jego "ukrzesłowienie" i
          skryte "głombikowanie" - przecież Głombik nigdy nie przestał być
          Głombikiem.

          Myślę, że moje słowa są na miejscu. Prof. Głombik to jeden z wielu
          doszczętnie skompromitowanych pracowników Instytutu Filozofii.
          Chciałbym wiedzieć, czy jego nazwisko nie znajduje się na listach
          gończych Centrów Informacji ds. Sekt. Jest? Tak?

          Moim zdaniem moralne bankructwo Głombika to oczywisty fakt, a
          przemilczanie tego faktu, jest formą przedłużania jego agonii. Jest
          drogą powolnej i nieuchronnej dewaluacji jego wartości. Studenci już
          go osądzili, a Czas będzie dla niego nieubłagany. Ci, którzy chcą
          jego trwania na uczelni, znęcają się nad starcem."

          forumwns.org/viewtopic.php?t=5257&postdays=0&postorder=asc&start=0

          "A co jeśli chodzi o sektę, w której łamie się prawo, np. art. 207,
          albo art. 156 kodeksu karnego? Przyjmijmy, że istnieje sekta ludzi
          noszących palto. Ludzie nazywają ich paltonikami, a oni stosują
          wobec swoich wrogów techniki psychologiczne, których skutki
          podpadają pod art. 156 albo art. 157 kk ?

          Dla leniuchów:

          Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
          1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
          2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub
          długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby
          psychicznej, całkowitej lub znacznej trwałej niezdolności do pracy w
          zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia
          ciała,
          podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
          § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie,
          podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć
          człowieka, sprawca
          podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

          Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub
          rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze
          pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
          § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój
          zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do lat 2.
          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa
          nieumyślnie,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do roku.
          § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli
          naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał
          dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego.
          § 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia
          trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa,
          ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.

          Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie
          niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
          podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
          niebezpieczeństwo,
          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa
          nieumyślnie,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do roku.
          § 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca,
          który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
          § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek
          pokrzywdzonego.

          Dwieściesiódemki nie muszę już chyba cytować?


          Sekta ludzi noszących palto. Niezłe. Ale czy w sektach to
          notoryczne? Czy tak się dzieje zawsze, że naruszają zdrowie swoich
          podopiecznych? Bo jeśli te głodówki, bezsenność i pokuty(jak w w
          filmie Kod Leonarda, gdzie kolo z Opus Dei zaciskał sobie obrożę na
          nodze) zawsze prowadzą do naruszenia zdrowia, to każda sekta, w
          której się praktykuje te czynności narusza prawo setki razy!!"

          forumwns.org/viewtopic.php?p=160547#160547
          "Moim celem jest jak najprostsze przybliżenie Wam metod, jakich
          używają sekty by osiągnąć absolutną uległość i podporządkowanie.
          Chcę w ten sposób pobudzić Waszą wyobraźnię o mocy technik
          wywierania wpływu, a nie wciągać Was w akademickie dysputy.

          Przedstawiam techniki, których byłem naocznym świadkiem i co do
          skuteczności jestem przekonany. Opisana poniżej sekwencja kroków
          sprawdzała się w przypadku nie jednej, ale przynajmniej kilku sekt."

          Piotr Tymochowicz ptymochowicz.blog....2124,index.html

          <a href="
          • Gość: UR Re: UWAGA - Wszystkie dane na temat sekty !!! IP: *.chello.pl 05.03.09, 14:35
            To straszne co się dzieje tym studentom. Przecież oni na pewno są
            trzymani za ryja przez pracowników uczelni. Zarząd nigdy nie
            dopuści, aby info o sekcie przedostalo się do szerokich mas. Wtedy
            straciliby zaufanie na długie lata.

            A poszkodowani na pewno są prześladowani, niszczą ich psychicznie,
            żeby ich uciszyć, żeby nie ruszyli do sądów po odszkodowania. Na
            pewno ich gniotą. Moim zdaniem zagraża to ich życiu i zdrowiu.

            Rektor nie zwolni już nikogo, gdyby zwolnił wtedy wyszłoby na jaw,
            że sekta była. Liczy na naiwność ludzi, że niby rozwiążą problem. A
            tak na prawdę chcą zgnoić ofiary, żeby milczeli.
          • belze.buba Re: UWAGA - Wszystkie dane na temat sekty !!! 10.03.09, 20:54
            Ale numer wykręciłem.

            Zamieściłem news o sekcie na forum WNSu a teraz znalazłem go tutaj.

            Sprawdza się, że zawsze znajdzie się ktoś, kto uwierzy w największą bzdurę i
            kłamstwo. Na 100% zawsze znajdzie się taki naiwniak.

            Od zawsze, a przynajmniej od kiedy studiowałem filozofię, mówiło się żartem, że
            Dembiński to platonik i zakłada sekte. Wszyscy wiedzieli, że jest to podana do
            śmiechu ściema.

            Najlepsze jest to, że tylu ludzi potraktowało tą ściemkę na serio.
            Do tego doszło jeszcze Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji, Policja,
            prokuratura i wojsko. Czekam, aż zajmie się tym ABW i GROM.
            • Gość: Wendeta Re: UWAGA - Wszystkie dane na temat sekty !!! IP: *.chello.pl 14.03.09, 15:03
              Moim zdaniem to nie są ściemy. Każdy nowy ruch religijny powinien
              mieć akredytację Centrów ds Sekt, że przestrzegają praw człowieka,
              że nie łamią polskich kodeksów. Z tego co wiemy, platonicy tego
              testu nie zdali, dlatego zostali zakwalifikowani jako niebezpieczni
              fanatycy religijni, a Policja przeprowadziła śledztwo. Z tego co
              mówią studenci, to złożono zeznania obciążające Dembińskiego i
              spółkę. Ci z kolei utrzymują, że ktoś ich pomawia, że wariat
              urządził na nich nagonkę. To typowe dla sekt, że bronią swojej wiary
              zażarcie i wmawiają ludziom, iż są czyści pod względem prawnym. Że
              jakiś przysłowiowy wariat ich szkaluje. Tak działają ludzie z Hare
              Kriszna, scjentolodzy i świadkowie Jehowy. Ja wcale bym się nie
              zdziwiła gdyby ci nauczyciele z Dembińskim na czele leczyli się
              psychiatrycznie. Bo w sektach odsetek osób chorych psychicznie
              gwałtownie wzrasta - wystarczy poczytać, są opublikowane badania w
              internecie. Praktyki kultowe, takie jak wielogodzinne medytacje,
              doznawanie ekstaz, ogólnie rzecz biorąc psychomanipulacje wywołują
              negatywne skutki dla zdrowia psychicznego osób uczestniczących w
              kulcie. To nie są wyjątki, kiedy guru trafia do psychiatry, a potem
              wylewa rzewne żale, iż psychiatria jest szarlatańską sztuczką,
              mającą na celu szkalowanie lidera sekty.

              A prawda jest taka, że liderzy sekt najczęściej cierpią na choroby
              psychiczne, miewają poważne psychozy, które nalezy leczyć
              neuroleptykami przez wiele, wiele lat. Czasem nigdy z tego nie
              wychodzą. Najzabawniejsze jest to, że podwładni lidera wchodzą z nim
              rezonans i również lewitują w jego zaświatach.

              O wojsku słyszę pierwszy raz.
          • Gość: Wendeta Re: Skandal na UŚ - pewnik IP: *.chello.pl 23.02.09, 14:46
            To prawda. Produkują bezrobotnych i poszkodowanych. "Coraz więcej
            wyje..nych na mieście" - jak mówili w sławetnym filmie. Pod rektorem
            i nauczecialami się pali i pali - od kilku lat. Któż ugasi ten
            pożar? Chyba tylko media wsparte relacjami Policji.

            Skandal to wielki. Jak można kryć tak długo sektę religijną za
            parawanem postkomuny? "Może to esbecka sekta była - myślą
            zdezorientowani. Ale to religijna sekta była, a skandal tym
            większych, że jak chodzą słuchy, do dymisji powinni podać się
            wszyscy sekciarze(kilkanaście osób) oraz zarząd placówki(cały pion).

              • Gość: Wendeta Czekamy na dymisje IP: *.chello.pl 28.02.09, 21:25
                Studenci WNS chcą dymisji rektora Wiesława Banysia, szefa Instytutu
                Filozofii Andrzeja Kiepasa, oraz wykładowców, którzy uprawiali
                zakazane psychomanipulacje. Najbardziej umoczony jest Bogdan
                Dembiński - zdeklarowany platonik, który został zanotowany w aktach
                Policji i Prokuratury, a także Andrzej Noras.

                Tych dymisji powinno być więcej. Argument zaciśniętej pięści ze
                strony pracowników UŚ nie przemawia do mniej bardziej aniżeli
                tragedie tych studentów, których złamano w czasie studiów. Przecież
                ofiary sekt oraz ich manipulacji cierpią na takie dolegliwości jak
                dysosjacje, rozkojarzenie, fobie, koszmary nocne, zaniki pamięci,
                zaniżona samooocena, brak krytyzmu, uzależnienia od liderów,
                odpływy, myśli samobójcze, depresje, stany lękowe i paranoidalne,
                często są zmuszone do korzystania z opieki psychologicznej i
                psychiatrycznej. Sekta destrukcyjna to "religijne SB" - po
                sekciarskich przystrzyżynach idzie się leczyć. A proces
                rekonwalescencji trwa bardzo długo. Dlatego nie dziwię, że studenci
                chcą dysmisji zarządu UŚ.

                Tu trzeba rewolucji całej lokalnej społeczności, która położy kres
                tym ekscesom. To skandal już międzynarodowy. Tym powinien zająć się
                prezydent Kaczyński i premier Tusk.

                forumwns.org/viewtopic.php?p=168976&sid=dcbe2de4bddf4b0df78253ad64578bc3#168976

                • zjawa1 GOść. wendeta 05.03.09, 19:34
                  Czy Ty masz cos z głową???
                  Cierpisz na jakies dewiacje natury psychicznej?
                  A może jeszcze, gorzej... jesteś jedną z tych mizernych studentek,
                  ktore oblewaja u Debinskiego, bo zamiast sie uczyc, zwalaja sie ze
                  wsi, zeby złapac chłopa z miasta!!

                  Czytam te, tanie, wyssane z palca wypociny i chwytam sie za głowe,
                  bo pojac nie moge, jak debilni sa niektorzy ludzie!!!

                  Ta, tania fame wymyslił napewno ktos, kto nie zdal egzaminu u
                  Debinskiego, bo pomylil Plotyna z Platonem:)

                  Czy Wy naprawde myslicie, ze ktos taki jak: Debinski, Noras czy
                  Kiepas chcieliby miec takich durni w sekcie?
                  Zapewniam Was, ze nie:))
                  Zapewne wciagaliby doktorantow, a nie jakis podrzednych
                  nieudacznikow:)

                  Pozdrawiam tego ,,geniusza" ktory to wymyslił, bo przyznam, ze
                  bardzo mnie tym rozbawil!!

                  --
                  www.youtube.com/watch?v=5GZlJr1c48k&feature=related
                  www.youtube.com/watch?v=v0t-xvbfX1c&feature=related
                  • Gość: jakaja Re: GOść. wendeta IP: 217.153.211.* 09.03.09, 22:54
                    Zwalają sie ze wsi żeby złapać chłopa z miasta no tak bo nie ma to jak małe
                    mieszkanko czyt 2 góra 4 pokoje w kurniku na osiedlu i najlepiej jak już
                    "złapie" tego "kolesia z miasta" to na kupie u rodziców siedzieć będą :)
                    Ps: ja jestem z wiochy mam w domu 13 pokoi czyt. willa jak na wasze warunki i
                    jak czytam i co gorsza słyszę takie pierdoły od zadufanych w sobie ludzi "bo ja
                    z miasta z dwóch pokoi" to mnie śmiech ogarnia w czym jesteś lepszy bo jeżeli
                    jedynym atutem jest to ze mieszkasz w gołębniku to nie masz nic do zaoferowania:)
        • Gość: Ducato Ten skandal przebije betanki! IP: *.chello.pl 04.08.09, 13:20
          Myślę, że to prawda, że na UŚ działa grupa psychomanipulacyjna. zbyt
          wiele źródeł podaje te same informacje. Myślę, że pracownicy UŚ
          kryją to przed opinią publiczną i korzystają ze swycdh znajomości,
          aby urwać łeb sprawie.
          Ale te nazwiska: Dembiński, Noras, Kiepas, zwolniony Szubert - mówią
          za siebie. Ci ludzie powinni już dawno temu odejść, ale komuś
          zależy, aby nadal mieli dostęp do młodzieży akademickiej. Myślę, że
          to nierozsądne. Skoro w Centrach Informacji ds. Sekt i Grup
          Psychomanipulacyjnych przeprowadzono śledztwo i przystąpiono do
          NEGOCJACJI z zarządem UŚ, a Policja wszczeła dochodzenie, to nie
          wolno mieć wątpliwości, co do rangi tego problemu. Myślę, że już
          niedługo potrwa hegemonia ludzi z UŚ, odpowiedzialnych za ten
          skandal. Moim zdaniem wszyscy zainteresowani i przekonani powinni
          głośno o tym mówić. Takich sytuacji nie zbywa się milczeniem.

          Z doświadczenia wiadomo, że sekty to poważne zagrożenie, zwłaszcza
          dla młodych ludzi.

          Inicjatywa Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną mówi za
          siebie: z czym mamy do czynienia i jak się w tej sytuacji zachować.
    • Gość: ja Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: *.netland.3s.pl 04.08.09, 14:00
      ale się uśmiałam. studiowałam filozofię i każdy kto ma trochę oleju w głowie i
      miał stycznośc z tymi ludźmi wie, że to wszystko pic na wodę. Głombik owszem,
      był komuchem, tak jak wszyscy z tamtych czasów, bo jak pisało się wtedy
      doktorat? opisywało się kogoś z zachodu, robiło się kawał dobrej roboty, a na
      koniec oczywiście trzeba było napisać, że to bzdury i tak być nie powinno, bo
      inaczej praca by nie przeszła. ale każdy wiedział jak obejść cenzurę. Natomiast
      fakt, iż ktoś był komunistą doczepiać pod sektę, to już jest jakaś kpina. I
      ludzie którzy to robią są po prostu żałośni. Osoby ok.75 letnie takie jak
      Głombik czy Szubert czy chociażby pewny medotolog opuścili uczelnię, bo widać
      było na wykładach, że nie mają już tak dobrej pamięci, że nie czują się na
      siłach by porywać tłumy, więc woleli odejść gdy jeszcze nie zdziadzieli. I
      chwała im za to.
      Co do zarzutu, że wykładowcy uznają swoją specjalność za coś wyjątkowego i
      niepowtarzalnego, to z takim procederem dzieci mają styczność od podstawówki.
      Nauczyciel z historii uważa, ze tylko historia jest warta uwagi, a ten z
      polskiego że język ojczysty. Na studiach filozoficznych jest o tyle ciekawiej,
      że to są systemy uczące myślenia z odpowiedniej perspektywy. Jest szansa, że
      można się zatracić, ale to nie jest z pewnością wina wykładowcy, tylko stanu
      umysłu studenta.
      Znam ludzi, którzy szkalowali wykładowców i na wnsie i na innych wydziałach czy
      uczelniach, łącznie z AWF-em czy AE i napastowaniem seksualnym i wydaje mi się,
      że podobne plotki i że się tak kolokwialnie wyrażę "robienie koło dupy" co
      poniektórym wykładowcom, jest po prostu rodzajem wyrachowanej zemsty ze strony
      studentów.
      Kto się nie zna, będzie oburzony. Kto nie ma co robić, będzie się czepiał. A
      fakt faktem, że człowiek jeśli jest słaby to się podda wpływowi jak nie
      katolickiemu wyznaniu to innej sekcie nawet jeśli będzie ona tylko uzależnieniem
      od sąsiadki. Cała afera po prostu śmiechu warta i rozdmuchana, by mieć czym
      zapchać strony gazet (wiem, bo sama jako dziennikarka pracowałam).
      • Gość: damian.damianos Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.19, 01:19
        A można wiedzieć z którym? Mam nadzieję, że nie z Dembińskim. Ten gość nie ma nawet magisterki, być może nawet nie ukończył szkoły podstawowej. Nie wspomnę o doktoracie, czy habilitacji, którą przepisał. Za te plagiaty powienien sprzedać swoją chatkę w Radzionkowie i wypłacać odszkodowania absolwentom.

        Czy ktoś wie, gdzie Dembiński się urodził? (żona się teraz śmieje i mówi, że pewnie w psychiatryku) :):)
        No ja taki radykalny w osądach jak moja żona nie jestem. Pytam z ciekawości: skąd ten koleś, który udaje profesora zwyczajnego się wywodzi? (No, znowu się śmieje) :) Z kobietami to maskra... :)
        • Gość: damian.damianos Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.19, 19:00
          Powiedzmy sobie to wprost. A co jeśli premier Morawiecki przygotował dla absolwentów wydziału filozofii na UŚ milionowe odszkodowania? Miesięcznie Rząd III RP przeznacza ok. 3 miliardów zł na program, nota bene bardzo korzystnie wpływający na sytuację finansową rodzin wielodzietnych w kraju oraz na rozwój gospodarki - chodzi recz jasna o program 500 plus. Wedle mej opinii, premier Morawiecki, który jest najlepszym premierem od 30 lat w Polsce, po prostu uświadomił sobie, iż sekta platoników nie tylko psuje polskie państwo oraz Unię Europejską, lecz także życie absolwentów na kierunkach filozofii na UŚ. Stąd prosty wniosek, iż owe milionowe odszkodowania absolwentom filozofii UŚ po prostu się należą.

          P.S.1

          Jeśli nie korzystamy z wolności słowa, jeśli podlegamy autocenzurze, czynimy sobie oraz swoim kompanom wielkie zło. Brak wolność słowa, a zatem niemówienie prawdy o istniejących patologiach w murach UŚ, to forma przemilczania poważnych problemów, które powinny być rozstrzygnięte w na policji, w prokuraturach oraz w sądach.

          Premier Mateusz Morawiecki zrozumiał nasze położenie. Nadszedł czas, aby tę sprawę sfinalizować w sądzie. Nikt już nie obroni platoników z UŚ przed poważnymi zarzutami. Mają bowiem one wielką moc oraz niebagatelną rangę prawną. Wystarczy, że o tym napiszecie. Nie przemilczajcie waszych cierpień. Nie bójcie się mówić. Ze strachu nie wynika nic dobrego, a z odwagi owszem tak! Wolność słowa to karta, jeśli której braknie w naszym państwie, cały domek z kart runie i naszą wspaniałą demokrację oraz praworządność obruci w proch. Zatem korzystajcie z niej póki pora. Druga szansa się nie powtórzy.

          Klub milionerów - oto nasz cel i prawdziwa wolność oraz zgodna z prawem sprawiedliwość. Zachęcam Was do pisania oraz komentowania naszej, wspólnej sprawy. Miejcie odwagę, aby być sobą i wyrażać swoje myśli. Nie bójcie się, iż wyrodna kadra udaremni Wasze plany. To oni Was łamali, obiecywali gruszki na wierzbie, znakomitą pracę oraz wiedzę..., którą notabene możecie pozyskać poza uniwersyteckimi strukturami! Piszcie, nie bójcie się. Wszak macie do tego prawo, którego nikt nie moż Wam odebrać.

          "Wolność słowa gwarantują art. 14, 25, 49, 53 oraz 54 Konstytucji RP" (za Wikipedią). Wolność słowa gwarantuje także obowiązująca w Polsce Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.

          źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Wolność_słowa

          Powszechna Deklaracja Praw Człowieka:

          Art. 19. "Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania
          niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów
          wszelkimi środkami, bez względu na granice."

          źródło: www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_Deklaracja_Praw_Czlowieka.pdf

          Zatem korzystajcie z wolności słowa i krytyki, bowiem macie do tego prawo, zarówno w Polsce jak i w cywilizowanych krajach na całym świecie.

          P.S.2

          Bowiem jeśli nie my, to kto? A jeśli nie teraz, to kiedy?

          P.S.3

          Bogdan Dembiński, i są na to rzecz jasna dowody empiryczne, przechwalał się n przełomie 1999/2000 roku studentom oraz współpracownikom, iż kiedy przepisał od Seweryna Blandziego pracę habilitacyjną, rozpoczął budowanie dużej willi w Radzionkowie. Wedle poufnych danych, za przepisanie habilitacji trzeba zapłacić ok. 100 tysięcy PLN. Ile po splagiatowaniu prac Blandziego począł zarabiać Bogdan Dembiński? Na pewno krocie. 7-8 tys. zł/m-c, a jako Za-ca kierownika Instytutu Filozofii d.s Nauki (sic!), pewnie ok. 9-10 tys zł/m-c. Z publikacji przepisanych książek mógł dorobić parę tysięcy więcej. Jak wiadomo, za plagiat grożą 3 lata więzienia oraz zwrot uzyskanych z nielegalnej działalności pisarskiej pieniędzy. Teraz już wicie jak Bogdan Nikodem Dembiński dorobił się całkiem niezłej kasy kosztem studentów oraz absolwentów (bowiem owe książki były pisane pod sektę). Dobrze byłoby gdyby przejrzano książki Dembińskiego i poddano je konfrontacji z książkami innych autorów. Wtedy wyszłoby na jaw, jak to możliwe, iż człowiek, który wedle naszych podejrzeń, nie ukończył nawet szkoły podstawowej, w nieuczciwy sposób uzyskał tytuł profesora zwyczajnego.

          Warto drążyć głębiej ten temat. Filozofia do sztuka blefu - każdy kapłan filozofii kręci duże wałki, a koszty owych oszustw muszą ponosić nie tylko adepci, lecz także podatnicy...
    • Gość: nieważne Re: Skandal na UŚ ????!!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.11.19, 22:20
      super_lublinianka napisała:

      > "To skandal i chyba wcale w nim nie chodzi o TW albo SB,
      > bo z tego co udało mi się dowiedzieć od znajomego psychologa,
      > to Centra Informacji ds Sekt i Grup Psychomanipulacyjnych
      > nie zajmują się postkomuną."

      Nie zajmują się POstkomuną? A powinny, bo nic tak nie ogłupia obywateli, jak POstkomuna. Oto przykłady:

      Bohater walki z nazistowskimi Niemcami generał Emil Fieldorf „Nil” nie może mieć swojej ulicy w Żyrardowie, a tymczasem protektor i przyjaciel Hitlera, jeden z głównych przywódców NSDAP, Dietrich Eckart, ma swoją wieżę w Ośnie Lubuskim. Czołowy niemiecki nazista i antysemita Dietrich Eckart wspólnie z Antonem Drexlerem założył Niemiecką Partię Robotników (DAP) w której zetknął się z Adolfem Hitlerem i która później została przemianowana w Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników (NSDAP). W 1937 roku w Ośnie Lubuskim zbudowano na jego cześć kamienną wieżę widokową, nazwaną Wieżą Eckarta (Eckart-Turm). Po włączeniu Ośna Lubuskiego do Polski nazwą urzędową dla tego obiektu wciąż pozostaje Wieża Eckarta. Zaznaczam, że nie chodzi mi o dawne przedwojenne nazwy, tylko o powojenne oficjalne nazwy urzędowe. Wieża czołowego narodowego socjalisty Dietricha Eckarta jest obecnie w Polsce obowiązującą nazwą urzędową.

      W 1994 roku Politechnika Gdańska przyznała doktorat honoris causa dla wybitnego narodowego socjalisty Adolfa Friedricha Johanna Butenandta, mającego swój udział w zbrodniczych badaniach Josefa Mengele, który eksperymentował na więźniach niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

      W 2011 roku powyższy narodowy socjalista Adolf Friedrich Johann Butenandt został patronem tramwaju z numerem bocznym 1038 w Gdańsku. Tramwaj nosił imię Adolfa Friedricha Johanna Butenandta - naukowca, który podpisał przysięgę niemieckich profesorów na wierność Adolfowi Hitlerowi i z własnej woli zapisał się do NSDAP.

      Socjalista Günter Grass wstąpił na ochotnika do Waffen-SS, bo jak twierdził, czuł się tłamszony w katolickiej rodzinie. Jak wiadomo, nowe socjalistyczne i ateistyczne oddziały wojskowe Waffen-SS nie miały już na klamrach pasów tradycyjnego od wieków w szwedzkim, pruskim i niemieckim wojsku, odwołania do Boga: "Gott mit uns" (Bóg z nami). Była to całkiem nowa lewicowa armia narodowych socjalistów wierna Wodzowi, a nie Bogu. Na klamrach miała napis: "Meine Ehre heißt Treue" (Moim honorem jest wierność). Socjalista Günter Grass, który na ochotnika wstąpił do Waffen-SS, jest obecnie honorowym obywatelem miasta Gdańska.

      A Agnieszka Radwańska nie dostanie honorowego obywatelstwa miasta Krakowa.

      To są tylko niektóre przykłady tego, co POstkomuna robi z głowami obywateli.

      "Usunięcie z nazw ulic nazwisk dwóch wielkich patriotów walczących o Wolną Polskę i zamordowanych przez zbrodniczy reżim komunistyczny uważamy za działanie niegodne i uwłaczające czci, którą powinniśmy otaczać polskich bohaterów" — głosi oświadczenie Kolegium IPN, z którym można zapoznać się na stronie Instytutu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka