• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dlaczego cała Polska nie lubi hanysów

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 18:19
    Prosze mi kulturalnie odpowiedzieć.
    Edytor zaawansowany
    • 04.01.04, 18:51
      Od kedy to na warszawiakow sie godo Hanysy?
      • Gość: kermit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 19:02
        neoplus mówisz nieprawdę

        laband napisał:

        > Od kedy to na warszawiakow sie godo Hanysy?
        Właśnie?
    • 04.01.04, 19:22
      cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848 r.: " Górnoślazak się
      najczęściej nie myje, pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego
      ciałozostaje
      uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju robactwo, szczególnie
      wszy, jest częstym gosciem na jego ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo
      jest bierność ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, skłonność do
      próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie, co w każdym wolnym,
      przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość niz wstręt".

      cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
      gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
      mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
      Górnoślazak właściwie szczęśliwy".

      cytat z przemówienia burmistrza Zabra Hansa Lukaschka z lat
      dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z poważaniem. jednakże na
      Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc dzięki Bogu
      przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent prowincji śląskiej
      Joseph
      Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak równa się u nas
      czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze, największemu zaszczytowi; nowa
      młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta miało przejść
      polskie
      słowo".







      • 04.01.04, 19:27
        Zaraz, zaraz. Dwa ostatnie cytaty dotyczą Polaków. Virchow pewnie też zetknął
        się z kimś Twojego pokroju. Co do Bienka - jest to do zaakceptowania. Rozumiem
        Twoją zazdrość. Pracować Ci się nie chce, chlać nie masz za co, modlić się nie
        umiesz, a spółkować nie masz z kim.
        • 04.01.04, 19:32
          slezan napisał:

          > Zaraz, zaraz. Dwa ostatnie cytaty dotyczą Polaków. Virchow pewnie też zetknął
          > się z kimś Twojego pokroju. Co do Bienka - jest to do zaakceptowania.
          Rozumiem
          > Twoją zazdrość. Pracować Ci się nie chce, chlać nie masz za co, modlić się
          nie
          > umiesz, a spółkować nie masz z kim.


          Nie Polakow tylko Wasserpolakow ,tak Niemcy was kiedys nazywali.
          Wasserpolak=Hanys
          • 04.01.04, 19:35
            Oberschlesier to jest Górnoślązak. A Tyś jest waserpulok:-)
            • 04.01.04, 19:39
              slezan napisał:

              > Oberschlesier to jest Górnoślązak. A Tyś jest waserpulok:-)

              Oberschlesier to byl Slazak niemiecki taki poslugujacy sie jezykiem
              niemieckim ,a Slazak poslugujacy sie tym troche przypominajacym jezyk polski
              nieludzkim belkotem byl wasserpolakiem.
              • 04.01.04, 19:42
                Obawiam się, że niewiele na ten temat wiesz. Choć może to i lepiej.
                • 04.01.04, 19:46
                  slezan napisał:

                  > Obawiam się, że niewiele na ten temat wiesz. Choć może to i lepiej.


                  Moze i niewiele wiem ,ale za to w morde umiem lac.
                  • 04.01.04, 19:48
                    Chyba bryne.
                    • 04.01.04, 19:50
                      slezan napisał:

                      > Chyba bryne.

                      Hanysow!
                      • 04.01.04, 19:51
                        Jak czterech kolegów go trzyma.
                        • 04.01.04, 19:58
                          slezan napisał:

                          > Jak czterech kolegów go trzyma.

                          Przewaga liczebna tez trzeba umiec wykorzytac!
                          • 04.01.04, 20:03
                            To fakt.
                      • Gość: KERMIT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 19:52
                        APROPOS JAKIEGO JĘZYKA UŻYWALI śLĄZACY W REICHU , JAKIEGOŚ INNEGO NIŻ OBECNIE?
                        • Gość: Miły Hanys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 20:25
                          A mnie tam bardzo lubią :-)
                          Szczególnie gorolki :-)))
            • Gość: matka polka IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.04, 20:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.04, 20:37
        spolkowac , spolkowac , spolkowac - to nasza domena


        ficken, ficken, ficken - das ist unsere domäne

        3 razy F , 3xf - tak okreslaja sie sami niemcy - (Ficken, Fressen, Frensehen)

        (pierdol.c, zrec , na telewizor patrzec)

    • 04.01.04, 20:37
      Gość portalu: Miły Warszawiak napisał(a):

      > Prosze mi kulturalnie odpowiedzieć.

      Polska? Czy Polacy? Bo ci ostatni to nie lubia tez Niemcow, Ruskich, Czechow,
      Kalmukow, Ukraincow, Rumunow, Romow itd. - wiec Hanysi wyjatkiem nie sa.

      Silesius
    • 04.01.04, 22:07
      uczciwość,szacunek dla drugiego,pracowitość itd.te cechy mamy w genach,dlatego
      niektórych to boli bo wiedzą że ich dzieci tych cech nie będą mieć.MIły
      WArszawiaku pozdrawiam i życzę aby twoje dzieci Cię nie zawiodły.
      • Gość: Miły Warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 22:46
        moje studiują w naszej ukochanej Stolicy.jak do tej pory nie zawodzą.Myśle ,ze
        maja super perspektywy.
        Wracając jednak do rzeczy,dlaczego (tego oczekiwałem) nie dostałem konkretnych
        odpowiedzi.
        Nie interesuje mnie nazywanie Polasków Weisspole czy jakos tam...
        Dlaczego nie trzymacie sie watków,wystarczy byle palant i juz cała dyskusja
        zmienia się w bagno.
        Nie zadałem tego pytania ,aby jątrzyć,byłem i jestem ciekawy Waszych odpowiedzi.
        Pozdrawiam, oczekując na dalszy rozwój wydarzeń.
        • 05.01.04, 00:06
          Przypuszczam, ze wynika to z wielu czynnikow:
          - nigdy tak do konca nie identyfikowalismy sie z Polska i polskoscia, wiec
          dorabiano nam gebe niemieckich agentow, piatej kolumny itd.
          - mielismy szczescie urodzic sie w, bylo nie bylo, najlepiej rozwinietym
          regionie kraju; to zaczelo budzic zazdrosc, szczegolnie w epoce Gierka ktorego
          powszechnie uwazano za Slazaka, a jego chybione "inwestycje" za promowanie
          Slaska (choc tak nparwde bradziej nam zaszkodzil!!!)i wyzysk reszty kraju
          - swego rodzaju kompleksu wyzszosci Slazakow w stosunku do mieszkancow innych
          regionow. W pewnym sensie to chyba nas laczy z warszawiakami: my po prostu
          jestesmy "naj" :-)
          - mamy poczucie swojej odrebnosci, co w kraju gdzie ludzie raczej maja problem
          z wlasna tozsamoscia, budzi niechec lub conajmniej zdziwienie.
          Pozdrawiam z Gornego Slaska,
          Wilym
          • Gość: Miły Warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 20:18
            Wilimie
            bardzo dziekuje za "normalny"post.
            Musze od razu powiedziec ,ze Cie rozumiem i zgadzam sie z Toba.
            Pozdrawiam z "naj"piekniejszego miasta nad Wisłą.
            • 06.01.04, 12:41
              Nieprawda, że cała Polska nie lubi Ślązaków - Wielkopolanie lubią i szanują.
              Pozdrowienia z Poznania i Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!
              • 06.01.04, 12:57
                Caly problem polega na tym, ze Hanysy najbardziej nie lubia innych Hanysow...

                zwlaszcza gdy maja odmienne zdanie niz on sam.

                • Gość: Miły warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 15:37
                  Murcek ,a wiesz ,ze może trafiłes w "10" ?
                  jak tak czytam Wasze forum to czasami mam wrażenie ,ze Was nie interesuje
                  temetyka wątków lecz dopiekanie sobie wzajemie.Dodam ze wygląda to bardzo
                  nieprzyjemie(sami sobie).
                  Np. nie moge pojąc jak możecie ubliżac sami sobie nazywając sie gorolami
                  czy "polakami" przeciez to śmieszne.
                  Wczoraj wróciłem z Hannoveru.Miałem wątpliwą przyjemosci poznac jednego z
                  Waszych. Buuuuuuuuuuuuuuu.W 5 mi od przedstawienia obrobił tyłki pozostałym dw
                  óm kolegom z kt órymi sie spotkałem w celach hadlowych.
                  Może ja czegos jednak nie rozumiem?
                  Pozdrawiam
                  • Gość: aqua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:33
                    Pewnie, że murcek trafił w 10. To jest tak, jak zejdzie się 10 miłych panów to
                    na 100% będą rozmawiać o babach, jak się zejdzie 10 miłych pań to będą
                    rozmawiać o dzieciach, jak się zejdzie 10 miłych hanysów to będą rozmawiać o
                    gorolach.
                    • 08.01.04, 15:45
                      O nie, jest znacznie gorzej. 10 hanysów według wszelkiego prawdopodobieństwa
                      będzie rozmawiać o fusbalu. Ile spotkań towarzyskich i uroczystości rodzinnych
                      popsuła mi ta prymitywna gra, która dla moich ziomków stała się drugą religią.
                      Te drżące z podniecenia głosy, kiedy mowa o Ruchu, Górniku czy Schalke, jakby
                      chodziło o świętość jakąś i kłótnie czy Pohl był lepszy od Cieślika, czy
                      Wilimowski był najlepszy ze wszystkich, czy Klose to najlepszy górnośląski
                      pikarz w Bundeslidze itd. Uffff.
                    • 08.01.04, 15:53
                      Oj aqua, coraz bardziej sie przekonuje, ze to jednak ty pasujesz do scenki
                      opowiedzianej przez Milego Warszawiaka.
                      • 08.01.04, 16:02
                        Ty stale się tylko przekonujesz, wilym, co do niczego nie doprowadzi. Jesli
                        jest tak jak mówisz slezan, to czemu tak mało o tym na forum, a tak dużo o
                        nienawiści.
                        • 08.01.04, 16:06
                          No właśnie. Pewnie jak hanysy spotykają się w swoim gronie, to nie ma ich kto
                          prowokować.
                          • 08.01.04, 16:13
                            A czegoz to aqua po mnie oczekujesz?
                            Ze zbesztam Arnolda?
                            Ze zgodze sie z markiem?
                            Arnold jest sto razy bardziej bezstronny niz marek, a do tego ma poczucie
                            humoru, czego tobie chyba niestety brakuje.
                            • 08.01.04, 16:15
                              > Arnold jest sto razy bardziej bezstronny niz ...

                              przy calej jego jednostronnosci!
                            • Gość: aqua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 16:19
                              Skąd u ciebie ten ton mentorski, ja od ciebie oczekuję tylko inteligentej,
                              zabawnej rozmowy. Po to wszak tutaj wchodzisz, aby błysnąć intelektem, stworzyć
                              jakąś jakość. Ale jeśli tutaj wchodzisz aby komuś przyd....ć, to musisz się
                              liczyć z odwetem.
                          • Gość: aqua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 16:14
                            Tu na forum jest tak jak powiedziałem, potwierdzasz.
                            • 08.01.04, 16:49
                              Znam ciekawsze miejsca do blyskania intelektem niz forum GW.
                              Czyzbys doswiadczal tutaj spelenienia?
                              • 09.01.04, 08:43
                                Mam dla ciebie jeszcze jeden "żart".
                                Gdy spotka się dziesięciu kobiców z Krakowa, będą na pewno rozmawiać o Wiśle
                                Kraków, gdy spotka się dziesięciu kibiców ze stolicy, będą rozmawiać o Legii
                                Warszawa, gdy spotka się się dziesięciu kibiców, hanysów z Katowic, będą
                                rozmawiać o Zagłębiu Sosnowiec.
                                A teraz zagadka, gdy się spotka dziesięciu kibiców, hanysów z Rajchu, o kim
                                będą rozmawiać.
                                • 09.01.04, 09:34
                                  Ho, przesmiewca :-))) Przypuszczam, ze Twoja prawidlowa odpowiedz to Erika
                                  Steinbach?
                                  Ja bym obstawial Klosego.
                                  • 09.01.04, 10:13
                                    Więcej wyobraźni Wilym, miało być o klubach piłkarskich.
                                    • 09.01.04, 10:30
                                      Z wlasnego doswiadczenie wiem, ze Slazacy pierwszej i drugiej fali beda
                                      dywagowac na temat Schalke 04.
                                      Spaetersiedlerzy o BVB.
                                      • 09.01.04, 12:16
                                        Może masz i rację, ale wtedy nie byłoby puenty. Do trzech razy sztuka, wilym.
                                        • 09.01.04, 13:30
                                          Przypuszczam, ze walniesz z grubiej rury, bo skoro Slazacy to Polacy, to jak
                                          moga dyskutowac o czym innym jak o polskiej reprezentacji. Tak?
                                          • 09.01.04, 14:13
                                            No byłeś blisko, ale jednak nie.
                                            Kibice, hanysy z rajchu mogą dyskutować o drużynie Chrobrego ... Głogów.
                                            Czy nie sądzisz, że żadnej grubej rury tu nie było, najwyżej 3/4cala ;)
                                            • 09.01.04, 14:54
                                              Przyznaje, co najwyze 3/4 cala.
                                              Przyznaje tez, ze czuje sie lekko zazenowany :-)
                                              Chyba spodziewalem sie bardziej wysublimowanego dowcipu, ewentualnie patosu na
                                              najwyzszym szczeblu;-)
                                              • Gość: aqua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 14:57
                                                No wiesz, czuje się okropnie, że ty czujesz się zazenowany.
                                                • 09.01.04, 15:12
                                                  Wiec mam taka propozycje: skoro Ty czujesz sie glupio, ze ja czuje sie
                                                  zazenowany to moze warto w tym momencie zakonczyc rozmowe i zyczyc sobie
                                                  nawzajem milego week-endu.
                                                  Pa
                                                  • 12.01.04, 12:51
                                                    Week-end był całkiem, całkiem, lecz ty powinieneś w końcu sprawić sobie
                                                    okulary, ja nie powiedziałem, że czuje się głupio tylko OKROPNIE!
                                                  • 12.01.04, 12:54
                                                    Kwestia przepracowania-oczy jak ping-pongi.
                                                    Wybacz!
    • 07.01.04, 15:44
      Hanys to pogardliwe określenie osoby, której się nie lubi, a która pochodzi ze
      Śląska. Więc jak kogoś nie lubisz to go w danym momencie nazywasz hanysem.
      Analogicznie jest z gorolami. Różnica taka, że ja uważam, że za Bynicą
      mieszkają Ślązacy, a moi adwersarze na tym forum wszystkich z drugiej strony
      wyzywają od goroli(niektórzy moi adwersarze)


      --
      Zapraszam

      Forum Dąbrowa Górnicza
      • 07.01.04, 18:48
        Przesadzasz. Ani gorol, ani hanys nie są określeniami z definicji obraźliwymi.
        • Gość: Miły Wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 19:06
          Czyzby?
          Musiałbys zobaczyc twarz tego gościa,który "opowiadał" o gorolach!
          Z twarzy kapało mu samo szczęscie(Szkoda ze tamci dwaj tego nie słyszeli)
          • 07.01.04, 19:12
            To kwestia człowieka a nie pojęcia. I słów, które towarzyszyły słowu "gorol".
            Nie pozujemy na naród rycerzy bez skazy, więc jaki cel ma udowadnianie, że są
            między nami ludzie podli? Chcesz sprowokoac kolejna pyskówkę, w której każdy
            opowie o swoich negatywnych doświadczeniach z przedstawicielami innych nacji?
            Ja, choc z polskością się bynajmniej nie identyfikuję, wolę myśleć o
            sympatycznych doświadczeniach z Polakami. Mam dość zmartwień dnia codziennego,
            żeby jeszcze katować się wspominaniem tego, co nieprzyjemne.
            • Gość: Miły wawak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 20:26
              Ja, choc z polskością się bynajmniej nie identyfikuję, wolę myśleć o
              > sympatycznych doświadczeniach z Polakami. Mam dość zmartwień dnia
              codziennego,
              > żeby jeszcze katować się wspominaniem tego, co nieprzyjemne.

              Chyba masz jeszcze jedno i to duże.
              "Ja, choc z polskością się bynajmniej nie identyfikuję"
              a z jakim krajem sie identyfikujesz ? Z Rumunia czy Ukrainą bo żaden inny
              wybacz, nie przychodzi mi do głowy.
              Pozdrawiam
              • 07.01.04, 22:08
                Z jakim krajem? Ze Śląskiem. Z jakim państwem? No, może z Watykanem:-)
            • Gość: sandwich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 07:29
              To kwestia człowieka a nie pojęcia. I słów, które towarzyszyły słowu ty ch...u.
              • 08.01.04, 12:02
                Aleś Ty chłopie zakompleksiony! Jeżeli odbierasz "gorolu" jak "ch..u" to źle z
                Tobą.
                • Gość: Miły Wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 16:15
                  Aleś Ty chłopie zakompleksiony! Jeżeli odbierasz "gorolu" jak "ch..u" to źle z
                  > Tobą.

                  Wstyd mi się przyznac ,ale tez tak to słowo identyfikowałem.
                  Wielu moich rozmowców w Niemczech gdzie bardzo czesto jeżdze ma to własie chyba
                  JEDNAK na myśli.
                  Kiedys taki były górnik w Coesfeld powiedział mi że gorolo to to samo co "Ciul"
                  Poniewaz nie bardzo wiedziałem co to znaczy,On ten zasłuzony z medalami
                  (pokazywał) określił to czterema literami .
                  J/W.
                  • 08.01.04, 17:25
                    To słowo może oznaczać obelgę, ale nie musi. Neutralne znaczenie to ktoś z
                    Polski. Dalsze konotacje związane sąz tym, jaki kto ma stosunek do tych z
                    Polski.
                    • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:21
                      Przeciez Sląs tez lezy w Polsce i jest z nia nierozerwalnie związany.
                      • 08.01.04, 20:32
                        Po pierwsze nie cay leży w Polsce, pod drugie w historii z niejednym państwem
                        był "nierozerwalnie związany", a po trzecie wciąż często mówi się u nas, że
                        ktoś jest z Polski, co oznacza, że spoza Śląska. W straszym pokoleniu takie
                        określenie było powszechne.
                        • 09.01.04, 06:20
                          Dalej jest powszechne. Ja na przyklad dzisiaj nie wybieram sie do Polski, ale
                          wczoraj bylem sluzbowo w Zawierciu.

                          --
                          Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

                          Akcja zbierania podpisow na rzecz autonomicznego Gornego Slaska
                        • Gość: Miły warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 18:31
                          Drogi Slezanie,
                          > Po pierwsze nie cay leży w Polsce,
                          ** to wiem bo cześc lezy w Czechach.

                          pod drugie w historii z niejednym państwem
                          > był "nierozerwalnie związany"
                          ** to wiem,ale to juz historia i nie ma co do tego wracać.Info dla
                          niewierzących:Śląsk leży w Polsce i jest polski.

                          , a po trzecie wciąż często mówi się u nas, że
                          > ktoś jest z Polski, co oznacza, że spoza Śląska. W straszym pokoleniu takie
                          > określenie było powszechne.
                          ****
                          Jestem w stanie to zrozumieć,ale przyznasz ,ze to bardzo śmieszne.To tak ,jakby
                          ktos na pomorzu mysląc o Gdańsku mówił ,ze jedzie do Polski.Wierz mi ,ze bym
                          sie obśmiał jak norka.
                          Gdybym miał byc bardzo złośliwy to spytałbym:
                          Dlaczego (jak tak bardzo chcecie {wielu ślzaków o tym marzy})nie próbujecie sie
                          oderwac od Polski lub połączyć ze Szwabią???
                          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                          PS. CZasami mojąc za adwersarza Ślązaka w Niemczech ,mam wrażenie ,ze
                          on=Ślązak ,nigdy nie bedzie zadowolony.(i z niego też)
                  • Gość: Wasz Marjanek IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 20:58



                    Hallo,
                    troche pozno wszedlem w temat - ale posylam Ci notatke do tematu napisana przed
                    rokiem, jako proba odpowiedzi na podobne pytania Twojej krajanki . niki.
                    Pozdrawiam
                    Wasz Marjanek
                    (Slazak z krwi i kosci)

                    Internet – Forum Gazeta Katowice. www1.gazeta.pl/forum/katowice

                    Hallo nika !
                    Kiedy przeczytałem Twoje pytania – a i pierwsze odpowiedzi na nie,
                    pomyślałem :...znowu - jak niestety często przy tego typu pytaniach –
                    rozpocznie się nieżeczowa, często niekulturalnie prowadzona – dyskusja. A więc,
                    nie warto poświecać na nią swojego czasu.
                    Potem jednak stwierdziłem, że spróbuję przedstawić mój punkt widzenia.
                    Jestem Ślązakiem, z rodziny od pokolen związanej z Górnym Śląskiem. Tak że
                    problem „Hanysy i Gorole“ jest mi znany z autopsji. Bo choć już od dość dawna
                    nie mieszkam na Śląsku – problemy tego rejonu są mi do dzisiaj bliskie. Jestem
                    czlonkiem internetowego Klubu Sląskiego Berania – „Krzinki“(skrzynki),
                    skupiających Slązakow z calego swiata, ktorym problemy Sląska lezą na sercu.
                    (www.gornyslask@promarcos.com.pl)
                    A teraz do tematu.
                    Napewno patrząc nań z perspektywy osoby “stojącej z boku” i mającej jako
                    material studialny tak “wielkie dziela” jak serial “Swieta wojna” czy
                    pseudokabarecistow Masztalskiego i Ecika – nie mozna wyrobic sobie na ten temat
                    zdania.
                    Sprobuje, na przykladzie bedącym moze lepiej zwiazanym z Twoim regionem,
                    pokazac podloze tego problemu.
                    Przez wiele lat formalne twory panstwowe jak Ksiestwo Warszawskie czy Krolestwo
                    Polskie znajdowalo sie – choc teoretycznie niezalezne - pod wplywem Rosji.
                    Administracja carska robila wszystko, aby zatrzec w swiadomosci jej mieszkancow
                    poczucie polskosci. I choc praktycznie ludzie zyjący tam wtedy uzywali jezyka
                    polskiego, oficjalnym jezykiem byl rosyjski. I przywieziona z Imperium kultura
                    ( w ogolnym znaczeniu).
                    Pewna czesc spoleczenstwa pochodzenia polskiego – wietrząc korzysci dla siebie,
                    propagowala linie Imperatora z Moskwy. Wspolpracowala z przyslamyni do Guberni
                    Nadwislanskiej – bo tak brzmiala – jesli sie nie myle - nazwa tworu
                    panstwowego nad Wislą w nomenklaturze biurokracji rosyjskiej – urzednikami.
                    Byli to ludzie – czesto znający jezyk polski – ktorych zadaniem bylo
                    realizowanie programu “integracji” z Imperium.
                    Jak wygladalo to detalicznie, wiemy z historii.
                    Reakcja spoleczenstwa miejscowego byla – narastająca z czasem – nienawisc do
                    obcych (czy to Rosjan czy wyslugujących sie im Polakow).
                    Sytuacje to mozemy przeflancowac na Gorny Sląsk.
                    Juz po pierwszej wojnie , kiedy czesc Gornego Sląska przekazana zostala Polsce,
                    umacnianie polskosci na tych ziemiach, bylo zwiazane z indoktrynacja
                    przyjezdnych (ludzi glownie z przygranicznych rejonow jak Zaglebie Dabrowskie
                    czy Malopolska).
                    Wladze szkolne, i nietylko te, wszelkimi – czasem niebardzo pedagogicznymi –
                    metodami wpajaly “polskosc” Slazakom.
                    Po drugiej wojnie, kiedy – jak mowila propaganda nowych wladcow – “odzyskano”
                    Slask, dzialania te byla kontynuowane. Teraz jeszcze bardziej drastycznymi
                    metodami, bo mozna bylo wmontowac do metodyki element “Slazak = Niemiec
                    (Szwab)”. Niemalo “umacniaczy” wladzy ludowej w tym rejonie traktowalo – z
                    wszelkimi konsekwencjami dla “umacnianych” - mowienie po slasku na rowni
                    kolaboracja z Niemcami. A juz uzywanie jezyka niemieckiego – dla wielu
                    mieszkancow Slaska jezyka ojczystego – bylo zaprogramowanym zaszufladkowaniem
                    do gorszych.
                    Tak sie zlozylo, ze wielu wtedy na Slasku rzadzacych – pochodzilo “zza
                    Brynicy” – czyli regionu bylego zaboru rosyjskiego – zwanego teraz Zaglebiem
                    Dabrowskim (Sosnowiec, Zawiercie).
                    Kto poraz pierwszy uzyl dla rozgraniczenia grup etnicznie slaskiej i
                    przyjezdnych – okreslen “Hanys I Gorol” – nie moge powiedziec. Czy wyszlo to od
                    strony Slazakow czy nowych dominatorow nad Slaskiem – a moze na zasadzie
                    reakcji I kondrreakcji – z obydwu stron ?
                    Czasy “wladzy ludowej” na Slasku pokazaly jednoznacznie podejscie”goroli” do
                    Slazakow. Malo kto – bedacy z pochodzenia Slazakiem – mial szanse zrobienia –
                    bez kolaborowania z partia komunistyczna – kariery. Z ludzi takich jak
                    Wladyslaw Szydlak –bedacych moze i przekonanymi komunistami, i chcacych zrobic
                    cos pozytywnego dla Slaska – wysmiewano sie ze wzgledu na “wtrety” jezyka
                    slaskiego i niepolski akcent. A i z drugiej strony kawaly o wielkich wykopach w
                    Sosnowcu – ktorych celem mialo byc poszukiwanie swiadectw szkolnych Gierka –
                    robily rundy nietylko zreszta na Slasku.
                    To napewno wzmacnialo animozje pomiedzy rodowitymi Slazakami a
                    przyjezdnymi “utrwalaczami prawdziwych wartosci” w tym rejonie.
                    I z tego pnia wywodza sie superserialy jak cytowana na poczatku Swieta wojna –
                    w ktorej Slazacy pokazywani sa nadal jako polglupki – ktorzy bez pomocy
                    warszawiakow nie dadza sobie rady w zyciu..
                    Na tym podlozu wykrystalizowaly sie w ostatnim dziesiecioleciu czesciowo
                    radykalne kierunki dozace do autonomii Slaska, ktore potwierdzaja przepasc
                    wykopana przez lata miedzy Hanysami a Gorolami.
                    A´propos: Hanys – to slaski odpowiednik polskiego Janka, a Gorol – to nie goral
                    (czlowiek mieszkajacy w gorach) – tylko troche niedoksztalcony wiesniak.

                    Przesylam pozdrowienia Wasz Marjanek lub Dr.M-H.G. z Recklinghausen –
                    Niemcy.
                    • 09.01.04, 08:48
                      Jesteś bardzo miły marianku z dojczlandu.
                    • Gość: M.Wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 18:33
                      Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

                      >
                      >
                      >
                      > Hallo,
                      > troche pozno wszedlem w temat - ale posylam Ci notatke do tematu napisana
                      przed
                      >
                      > rokiem, jako proba odpowiedzi na podobne pytania Twojej krajanki . niki.
                      > Pozdrawiam
                      > Wasz Marjanek
                      > (Slazak z krwi i kosci)
                      >
                      > Internet – Forum Gazeta Katowice. www1.gazeta.pl/forum/katowice
                      >
                      > Hallo nika !
                      > Kiedy przeczytałem Twoje pytania – a i pierwsze odpowiedzi na nie,
                      > pomyślałem :...znowu - jak niestety często przy tego typu pytaniach –
                      > rozpocznie się nieżeczowa, często niekulturalnie prowadzona – dyskusja. A
                      > więc,
                      > nie warto poświecać na nią swojego czasu.
                      > Potem jednak stwierdziłem, że spróbuję przedstawić mój punkt widzenia.
                      > Jestem Ślązakiem, z rodziny od pokolen związanej z Górnym Śląskiem. Tak że
                      > problem „Hanysy i Gorole“ jest mi znany z autopsji. Bo choć już od
                      > dość dawna
                      > nie mieszkam na Śląsku – problemy tego rejonu są mi do dzisiaj bliskie. J
                      > estem
                      > czlonkiem internetowego Klubu Sląskiego Berania – „Krzinki“(s
                      > krzynki),
                      > skupiających Slązakow z calego swiata, ktorym problemy Sląska lezą na sercu.
                      > (www.gornyslask@promarcos.com.pl)
                      > A teraz do tematu.
                      > Napewno patrząc nań z perspektywy osoby “stojącej z boku” i mającej
                      > jako
                      > material studialny tak “wielkie dziela” jak serial “Swieta wo
                      > jna” czy
                      > pseudokabarecistow Masztalskiego i Ecika – nie mozna wyrobic sobie na ten
                      > temat
                      > zdania.
                      > Sprobuje, na przykladzie bedącym moze lepiej zwiazanym z Twoim regionem,
                      > pokazac podloze tego problemu.
                      > Przez wiele lat formalne twory panstwowe jak Ksiestwo Warszawskie czy
                      Krolestwo
                      >
                      > Polskie znajdowalo sie – choc teoretycznie niezalezne - pod wplywem Rosji
                      > .
                      > Administracja carska robila wszystko, aby zatrzec w swiadomosci jej
                      mieszkancow
                      >
                      > poczucie polskosci. I choc praktycznie ludzie zyjący tam wtedy uzywali jezyka
                      > polskiego, oficjalnym jezykiem byl rosyjski. I przywieziona z Imperium
                      kultura
                      > ( w ogolnym znaczeniu).
                      > Pewna czesc spoleczenstwa pochodzenia polskiego – wietrząc korzysci dla s
                      > iebie,
                      > propagowala linie Imperatora z Moskwy. Wspolpracowala z przyslamyni do
                      Guberni
                      > Nadwislanskiej – bo tak brzmiala – jesli sie nie myle - nazwa twor
                      > u
                      > panstwowego nad Wislą w nomenklaturze biurokracji rosyjskiej – urzednikam
                      > i.
                      > Byli to ludzie – czesto znający jezyk polski – ktorych zadaniem byl
                      > o
                      > realizowanie programu “integracji” z Imperium.
                      > Jak wygladalo to detalicznie, wiemy z historii.
                      > Reakcja spoleczenstwa miejscowego byla – narastająca z czasem – nie
                      > nawisc do
                      > obcych (czy to Rosjan czy wyslugujących sie im Polakow).
                      > Sytuacje to mozemy przeflancowac na Gorny Sląsk.
                      > Juz po pierwszej wojnie , kiedy czesc Gornego Sląska przekazana zostala
                      Polsce,
                      >
                      > umacnianie polskosci na tych ziemiach, bylo zwiazane z indoktrynacja
                      > przyjezdnych (ludzi glownie z przygranicznych rejonow jak Zaglebie Dabrowskie
                      > czy Malopolska).
                      > Wladze szkolne, i nietylko te, wszelkimi – czasem niebardzo pedagogiczny
                      > mi –
                      > metodami wpajaly “polskosc” Slazakom.
                      > Po drugiej wojnie, kiedy – jak mowila propaganda nowych wladcow – &
                      > #8220;odzyskano”
                      > Slask, dzialania te byla kontynuowane. Teraz jeszcze bardziej drastycznymi
                      > metodami, bo mozna bylo wmontowac do metodyki element “Slazak = Niemiec
                      > (Szwab)”. Niemalo “umacniaczy” wladzy ludowej w tym rejonie t
                      > raktowalo – z
                      > wszelkimi konsekwencjami dla “umacnianych” - mowienie po slasku na
                      > rowni
                      > kolaboracja z Niemcami. A juz uzywanie jezyka niemieckiego – dla wielu
                      > mieszkancow Slaska jezyka ojczystego – bylo zaprogramowanym zaszufladkowa
                      > niem
                      > do gorszych.
                      > Tak sie zlozylo, ze wielu wtedy na Slasku rzadzacych – pochodzilo “
                      > zza
                      > Brynicy” – czyli regionu bylego zaboru rosyjskiego – zwanego
                      > teraz Zaglebiem
                      > Dabrowskim (Sosnowiec, Zawiercie).
                      > Kto poraz pierwszy uzyl dla rozgraniczenia grup etnicznie slaskiej i
                      > przyjezdnych – okreslen “Hanys I Gorol” – nie moge powi
                      > edziec. Czy wyszlo to od
                      > strony Slazakow czy nowych dominatorow nad Slaskiem – a moze na zasadzie
                      > reakcji I kondrreakcji – z obydwu stron ?
                      > Czasy “wladzy ludowej” na Slasku pokazaly jednoznacznie podejscie&#
                      > 8221;goroli” do
                      > Slazakow. Malo kto – bedacy z pochodzenia Slazakiem – mial szanse z
                      > robienia –
                      > bez kolaborowania z partia komunistyczna – kariery. Z ludzi takich jak
                      > Wladyslaw Szydlak –bedacych moze i przekonanymi komunistami, i chcacych z
                      > robic
                      > cos pozytywnego dla Slaska – wysmiewano sie ze wzgledu na “wtrety&#
                      > 8221; jezyka
                      > slaskiego i niepolski akcent. A i z drugiej strony kawaly o wielkich wykopach
                      w
                      >
                      > Sosnowcu – ktorych celem mialo byc poszukiwanie swiadectw szkolnych Gierk
                      > a –
                      > robily rundy nietylko zreszta na Slasku.
                      > To napewno wzmacnialo animozje pomiedzy rodowitymi Slazakami a
                      > przyjezdnymi “utrwalaczami prawdziwych wartosci” w tym rejonie.
                      > I z tego pnia wywodza sie superserialy jak cytowana na poczatku Swieta wojna
                      &#
                      > 8211;
                      > w ktorej Slazacy pokazywani sa nadal jako polglupki – ktorzy bez pomocy
                      > warszawiakow nie dadza sobie rady w zyciu..
                      > Na tym podlozu wykrystalizowaly sie w ostatnim dziesiecioleciu czesciowo
                      > radykalne kierunki dozace do autonomii Slaska, ktore potwierdzaja przepasc
                      > wykopana przez lata miedzy Hanysami a Gorolami.
                      > A´propos: Hanys – to slaski odpowiednik polskiego Janka, a Gorol –
                      > to nie goral
                      > (czlowiek mieszkajacy w gorach) – tylko troche niedoksztalcony wiesniak.
                      >
                      > Przesylam pozdrowienia Wasz Marjanek lub Dr.M-H.G. z Recklinghausen –
                      >
                      > Niemcy.


                      Za długie,nie chce mi się czytac.
                      • Gość: Wasz Marjanek IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 18:50
                        A szkoda. Bo moglbys sie czegos nauczyc.
                        Pyrsk !
                        Wasz marjanek
                        • Gość: Wowa IP: 10.30.133.* 12.01.04, 11:39
                          Nie chce mi sie wierzyc,ze hanysi sa nie lubiani.Nigdy sie z tym nie spotkalem.
                          Natomiast nigdy nie spotkalem MILEGO WARSZZAWIAKA.Same GWIAZDY.
    • Gość: harc mistrz IP: 62.233.241.* 12.01.04, 12:36
      Lubię Ślązaków oraz ich gwarę, która przypomina mi prasatarą mowę, jaką
      posługiwali się także moi przodkowie. I wolę zabawnego, pełnego fantazji i
      sowizdrzalskiej mądrości Bercika oraz innych śląskich bohaterów serialu ŚWIĘTA
      WOJNA, od zarozumiałego i zakompleksiałego Kutza, któremu na starość już
      całkiem odbija, bo np. porównał kiedyś ten popularny, cieszący się uznaniem
      komediowy serial telewizyjny do... "gówna płynącego Rawą"(sic!). To właśnie
      jest retoryka tego "mędrca-reżysera", sławnego z "Perły w koronie", "Soli ziemi
      czarnej", "Paciorków..." itp., oceniającego śląskość innych. Głupi Hanys!

      Przepraszam wszystkich innych Ślązaków za użyty, nie pod ich adresem,
      artystyczny i adekwatny epitet.
      • 13.01.04, 00:20
        Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

        > Lubię Ślązaków oraz ich gwarę, która przypomina mi prasatarą mowę, jaką
        > posługiwali się także moi przodkowie.
        skad wiesz, jaka mowa poslugiwali sie Twoi przodkowie? Masz ich nagranych na
        kasecie? :) To pochwal sie i wrzuc gdzies to nagranie do netu. Aha, i podaj
        link.
        ;)
    • Gość: mrW - builder IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 13.01.04, 01:47
      dobrze, ze prosisz....!, i to cie ratuje!
      oto kulturalna wypowiedz;
      to nie Polska nie lubi, tylko ty!
      jak sie doglebnie nad tym zastanowisz to zrozumiesz, ze jestes` samochwal i
      rozpuszczony mami dupek!
      jak tego nie potrafisz pojac` to proponuje spotkanie w barze mlecznym z
      odpowiednia osoba!


      Prosze mi kulturalnie odpowiedzieć.
    • Gość: maniek IP: 217.153.159.* 13.01.04, 20:09
      Nie lubię hanysów ponieważ zachowują sie jak święte krowy. Padały PGRy w Polsce
      północnej, zakłady włókiennicze w Łódzkim, przedsiębiorstwa związane z
      gospodarka morską, zbrojeniowe w Polsce południowo wschodniej i jakoś nie
      dostawali Ci ludzie odpraw w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych - w
      odróżnieniu od hanysów, którzy mają jeden argument - siłę i wymuszają co się
      da. Przykro mi, że kopalnie padają, ale Śląsk powinien radzić sobie z tym SAM,
      a nie cała Polska ma na was tyrać.
      I przykład z ostatniej chwili - dokapitalizowanie TRUPA tj Kompanii Węglowej
      akcjami Elektrowni Dolna Odra w Szczecinie - na zasadzie przykleiło się gówno
      (Kompania) do okrętu (Elektrownia) i mówi: płyniemy...
      Nie chce żeby moje podatki szły na Śląsk, nie chcę żeby potem moje dzieci na
      Śląsk tyrały, mam dosyć Śląska - Gierek was rozpuścił ale trzeba z tym
      skończyć. Praca górnika jest TAK SAMO ciężka jak praca innych ludzi. MAM DOSYĆ
      GÓRNEGO ŚLĄSKA I JEGO MIESZKAŃCÓW - DARMOZJADÓW!!! (oczywiście nie wszyscy są
      tam darmozjadami ale baaardzo wielu).
      • Gość: Miły wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 20:47
        Zgadzam si e częsciowo z moim przedmówcą.
        Sląśk musi poradzic sobie sam,a ie znowu liczyc na Warszawę.
        • 13.01.04, 20:50
          Rozumiem, że to "znowu" to prowokacja.
    • 13.01.04, 21:37
      A jednak Miły Warszawiaku ruszyły mnie Twoje słowa. Piszesz, że liczymy na
      Warszawę...Tak, liczymy, że przestanie nas doić. Czymże innym było powstanie
      NFZ, który zastąpił regionalne Kasy Chorych i na mocy prawa "wyprowadził"
      należne Śląskowi na leczenie fundusze? Nie ma drugiego takiego rejonu w którym
      tylu ludzi choruje np na raka. Pozdrawiam -Polak ze Śląska
      • Gość: Miły wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 21:56
        "Znowu" nie nalezy odbieracac jako prowokację.


        Do Telegrafa.
        "Tak, liczymy, że przestanie nas doić"
        Odpowiem wprost.mamy uczucie ,ze doi nas cała Polska.Coz z tego ,ze z całej PL
        przychodzi do nas kasa,jak pózniej, ci sami wydzieraja ją z powrotem.Nierzadko
        podpalając budynki i demolując co sie da.Nie wspomnę o dolegliwosciach dla
        samych warszawiaków.Słyszałeś cos o strajku i blokowaniu ulic warszawy przez
        taksówkarzy ,tych pasozytów?
        Przykład z dzisiejszego dnia. Strajk kolejarzy.Paraliż Stolicy.
        Ileż lat mozna to chamstwo karmic?
        • 13.01.04, 22:32
          Gość portalu: Miły wawiak napisał(a):

          >
          >
          >
          > Do Telegrafa.
          > "Tak, liczymy, że przestanie nas doić"
          > Odpowiem wprost.mamy uczucie ,ze doi nas cała Polska.Coz z tego ,ze z całej
          PL
          > przychodzi do nas kasa,jak pózniej, ci sami wydzieraja ją z powrotem.
          > podpalając budynki i demolując co sie da
          Po co ciągniecie całą kasę? Zostawcie ją w regionach. Jak zostanie źle wydana
          ludzie nie będą mieli pretensji do Warszawy. Najgorsze, że jesteście jak czarna
          dziura. Co do Was wpadnie nie wraca już z powrotem . Dlatego ludzie są
          zdesperowani.Protest to ich ostatnia deska ratunku. Bo na Sejm , Senat i inne
          instytucje nie mogą liczyć. Współczuję Ci tych utrudnień. Ale jeśli nikt nie
          chce przyjechać do ludzi to Oni sami jadą. A emocje czasem puszczają. A wiesz,
          że politycy boją się Śląska. Nawet na "Barbórkę" Miller pojechał gdzie indziej
          (za co spotkała go zresztą kara). Dobranoc :-))
    • 13.01.04, 22:05
      Piszesz maniek, że masz dosyć Śląska. Szkoda, że tak późno. Rozejrzyj się wokół
      siebie, popytaj ilu Twoich sąsiadów tu przyjechało. Ślask dał im dom, chleb,
      pracę i przyjaciół. Przyjął wszystkich kosztem obniżenia swojego poziomu
      intelektualnego. Wieś zawsze się wyżywi, w mieście trudno orać balkon. Śląsk
      nie mówi:wracajcie do siebie, bo zabieracie pracę naszym.Ludzie tu nie są
      darmozjadami. Pzdr
      • Gość: maniek IP: 217.153.159.* 13.01.04, 23:22
        Piszę ze Szczecina - nie znam nikogo kto "szukał chleba" na Górnym Śląsku...
        Czarna dziura to jest właśnie Śląsk, Górny Śląsk (nie mylić z dolnym , który
        też "pompuje" w górny) - pamiętam jeden reportaż z GW sprzed kilku lat o
        górnikach którzy dostali odprawy w wysokości ok 50000 (kilka lat temu) - wielu
        z nich nastepnego dnia wyjezdzalo z salonu Peugeot nowymi autkami...
        No i ostatni przyklad - TRUP Kompania Węglowa - już przejadł ten potworek akcje
        TP które dostał, a teraz chcą się dobrać do dobrze prosperującej elektrowni z
        Pomorza - znow wiarygodnosc (czyims kosztem) Kompani smierdzącej wzrosnie -
        przeje kredyty nowe, Elektrownie położy... Chociaz decyzja nie zapadla w tej
        sprawie i mam nadzieje ze nie zapadnie, tak samo w przypadku innch
        przedsiebiorstw ktore mialyby ratować tego TRUPA.
        Dość łożenia pieniędzy polskich podatników w Górny Śląsk - jak przyjadą do
        Warszawy większą grupą to wtedy prosze moje podatki w armatki wodne na hanysów
        zainwestować. Przykre to ale prawdziwe.
        • 13.01.04, 23:31
          Gość portalu: maniek napisał(a):

          > Piszę ze Szczecina - nie znam nikogo kto "szukał chleba" na Górnym Śląsku...
          > Czarna dziura to jest właśnie Śląsk, Górny Śląsk (nie mylić z dolnym , który
          > też "pompuje" w górny) - pamiętam jeden reportaż z GW sprzed kilku lat o
          > górnikach którzy dostali odprawy w wysokości ok 50000 (kilka lat temu) -
          wielu
          > z nich nastepnego dnia wyjezdzalo z salonu Peugeot nowymi autkami...
          > No i ostatni przyklad - TRUP Kompania Węglowa - już przejadł ten potworek
          akcje
          >
          > TP które dostał, a teraz chcą się dobrać do dobrze prosperującej elektrowni
          z
          > Pomorza - znow wiarygodnosc (czyims kosztem) Kompani smierdzącej wzrosnie -
          > przeje kredyty nowe, Elektrownie położy... Chociaz decyzja nie zapadla w tej
          > sprawie i mam nadzieje ze nie zapadnie, tak samo w przypadku innch
          > przedsiebiorstw ktore mialyby ratować tego TRUPA.
          > Dość łożenia pieniędzy polskich podatników w Górny Śląsk - jak przyjadą do
          > Warszawy większą grupą to wtedy prosze moje podatki w armatki wodne na
          hanysów
          > zainwestować. Przykre to ale prawdziwe.

          Widze, ze ten pan nie chce dyskutowac tylko wyzywac. Typowo gorolskie
          podejscie zakompleksionego pajaca. Zeby nikt nie uzywal armatek na twoich
          stoczniowcow hadziaju. Jak tak zle ze Slaskiem to dlaczego nie bez niego?
          Czyzby prawda byla inna od tej ktora wszedzie propagujecie?

          TYLKO GORNY SLASK
        • Gość: Miły wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 19:38
          Piszę ze Szczecina - nie znam nikogo kto "szukał chleba" na Górnym Śląsku...
          Czarna dziura to jest właśnie Śląsk, Górny Śląsk (nie mylić z dolnym , który
          też "pompuje" w górny) - pamiętam jeden reportaż z GW sprzed kilku lat o
          górnikach którzy dostali odprawy w wysokości ok 50000 (kilka lat temu) - wielu
          z nich nastepnego dnia wyjezdzalo z salonu Peugeot nowymi autkami...
          No i ostatni przyklad - TRUP Kompania Węglowa - już przejadł ten potworek akcje
          TP które dostał, a teraz chcą się dobrać do dobrze prosperującej elektrowni z
          Pomorza - znow wiarygodnosc (czyims kosztem) Kompani smierdzącej wzrosnie -
          przeje kredyty nowe, Elektrownie położy... Chociaz decyzja nie zapadla w tej
          sprawie i mam nadzieje ze nie zapadnie, tak samo w przypadku innch
          przedsiebiorstw ktore mialyby ratować tego TRUPA.
          Dość łożenia pieniędzy polskich podatników w Górny Śląsk - jak przyjadą do
          Warszawy większą grupą to wtedy prosze moje podatki w armatki wodne na hanysów
          zainwestować. Przykre to ale prawdziwe.
          Niestety to się zgadza.U nas była artykuł w GW pod tytułem "Zielony Peugot"
          Było tak: Górnik to świadomej rezygnacji w zamian za odprawę ,wchodzi do salonu
          Peugota i pyta"Sa zielone 406?" Tak ,pada odpowiedz.
          To poproszę."
          Nie obrazajcie się Ślązacy ,ale tak jesteście postrzegai,Wam należy sie i
          koniec.......
          Ktos wyżej napisal ,ze Wawa to czarna dziura,z której żaden grosz juz nie
          wycieka.A powiedz tylko Kolego ,kto i skąd ma dac kolejarzom?
          Śląsk?
          Warszawa?
          Prosze o odpowiedz.
          Pozdr.
    • Gość: Wowa IP: 10.30.133.* 14.01.04, 13:07
      Od tej waszej bajerki,obrzucania sie miechem to juz mi sie rzygac chce.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.