Gazeta.pl   Forum   eDziecko   eRodzice   Z dala od Polski   Czy dobrze to wykombinowałam?.....

Czy dobrze to wykombinowałam?...

Autor: praaalinka 23.08.11, 11:00
Od pewniego czasu planujemy (z różnych względów) emigrację do któregoś z krajów anglojęzycznych. Bierzemy pod uwagę Anglię i Szkocję.
Proszę Was o ocenę czy dobrze to sobie zaplanowałam i o ew. wskazówki.
Wyjazd planujemy na przyszły rok. Najpierw ja, po ok 3 miesiącach mój partner i dzieci.
Znam angielski komunikatywnie, ale używalam go właściwie tylko w szkole i na kursach, więc mam zamiar intensywnie go sobie odświeżyć przez kilka najbliższych miesięcy. Na początek zaczęłąm od słuchania radia i jest w miare oki, tzn. ogólnie wszystko rozumiem, czasami nie znam jakiegoś słowa.
Po intensywnym kursie jezykowym i przetłumaczeniu wszystkich dokumentów na ang., załatwieniu spraw formalnych i skonstruowaniu łądnego cv mam zamiar na wiosnę zacząć przeglądać oferty pracy. I teraz czy korzysytać z usług tzw. agencji pośredniczących czy lepiej szukać na własną rękę? Przeglądam ogłoszenia bezpośrednio na stronach anglojęzycznych, więc nie jest to dla mnie problemem.
Może ktoś się orientuje, czy w abędą honowować mój dyplom z Uniwersytetu Warszawskiego (mam oczywiście wersję angielską)?
Mam zamiar szukać prostej pracy biurowej, ale zadowolę się każdą fizyczną na początek, głównie po to, żeby obyć się z językiem już tam na miejscu.
Mam ukończoną administrację, wiec zdaję sobie sprawę, ze nie jest to żaden dobry zawód w ręku. Jeśli chodzi o doświadczenie zawodowe to mam kilkuletnie w pracy biurowej, głównie prowadzenie sekretariatu, prowadzenie biur organizacji non profit oraz asystentka prawna.
Jeśli chodzi o mieszkanie to przeglądam też tamtejsze strony i orientuję się w cenach nieruchomości. Mieszkania/małego domku mam zamiar więc szukać na własną rękę już po przyjeździe, no i jak już się okaże, ze z pracą jest wszystko ok.

W wakacje ma dojechać do mnie mój partner z dzieciakami (3 i 9). Starszy syn rozumiem, że bedzie musiał iść od razu do szkoły do klasy anglojęzycznej? Jeśli chodzi o młodszą córkę to orientowałam się w cenach przedszkoli i obawiam się, ze na początku nie bedzie nas stać. Mój partner jest informatykiem i będzie mógł pracować zdalnie jeszcze dla polskiego pracodawcy, a więc siedząc w domu i po prostu córeczka będzie razem z nim w domu już w UK.
Jako informatyk będzie szukał pracy tam na miejscu, ale najpierw musi podszkolić język, bo zna tylko podstawy.Czyli myślę, że po ok. pół roku pobytu w UK bedzie pracował także mój partner.

I co o tym myślicie? Czy taki plan ma szansę powodzenia? Czy w ciągu tych 3 miesięcy powinnam zdążyć zorganizować wszystko pod przyjazd rodziny? Czy jest szansa, że znajdę pracę już w Polsce, tak żeby jechać już na gotowe, czy to raczej mało realne i trzeba szukać na miejscu?
To narazie ogólny zarys, więc bedę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi.
Przepraszam za trochę chaotyczny post.
pozdrawiam

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.