Dziewczyny, ktore mieszkacie w Hiszpanii i Ameryce Lacinskiej - jak rozwiazalyscie kwestie nazwiska waszych dzieci?
Jak wygladaja ich polskie paszporty?
Ja wprawdzie dopiero pierwszy trymestr, ale juz sie chce dowiedziec

Pani mila w Ambasadzie juz powiedziala mi, jak zrobic, zeby - w przypadku syna - nie odziedzieczyl mojej koncowki -ska, jak wszystko pojdzie dobrze, bedzie -ski
ale
1. wtedy bedzie sie nazywal inaczej niz ja, wiec nie wiem, czy nie bedzie wiecej problemow z tym
2. jesli w polskim akcie urodzenia wpisze Lopez Kowalski, to nie bedzie przypadkiem po prostu Kowalski? (bo w PL nazwisko, to ostatni czlon). No chyba, ze wpisalabym Lopez-Kowalski, ale do miejscowego aktu urodzenia w zyciu tak nie wpisza...
Aha, dla utrudnienia dodam, ze nie jestesmy malzenstwem, wiec nie deklarowalismy, jak chcemy, zeby nazywaly sie dzieci...
Jak u was?
--