Dodaj do ulubionych

stracone pokolenia ze stockholm syndrom?

26.11.06, 03:31
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3753914.html
" Obywatelstwo? Polskie. Miejsce urodzenia? Dublin. Takie dane podawać będzie
niebawem wielu naszych obywateli. W Irlandii i Wielkiej Brytanii rodzi się
coraz więcej polskich dzieci"

czy dzieci urodzone w Irlandii sa Polakami?
jezeli dorastaja i chodza do szkol w Irlandii to co bedzie ich laczylo z Polska?
nie bedzie to jezyk, kultura, historia nauczana w szkole

czy mozna utrzymac polskosc bedac wygnanym z Polski przez Polakow, przez
bezrobocie, mobbing, biede i ponizenie
czy warto?
czy warto byc "Polakiem w Irlandii", UK, USA, Kanadzie i AU?
czy to swiadczy o patriotyzmie czy tez jest przypadek zaszczepionego i
niewyleczalnego 'stockolm syndrom'

en.wikipedia.org/wiki/Stockholm_syndrome
Edytor zaawansowany
  • peerelski 26.11.06, 03:50
    ten syndrom to najlepiej objawia sie w Australii, gdzie cale spoleczenstwo
    zaszczute przez dwie liberalne partie ALP i LPA, sympatyzuje i utozsamia sie ze
    swoimi gnebicielami
  • jp.hi 26.11.06, 06:29
    Poruszasz problem ktory na tym forum byl wielokrotnie omawiany.
    Rozne kraje roznie podchodza do tego przywileju.
    1. Obywatelstwo przez urodzenie sie w danym kraju.
    2. Pochodzenie, od rodzicow i dziadkow.
    3. Malzenstwo.
    4. Maturalizacje.
    5. W wyniku umow miedzynarodowych.
    6. Nadania z innych powodow.

    Jedne uznaja obywatelami ktorego jedno z rodzicow a nawet dziadkow jest
    obywatelem, bez wzgledu na to gdzie sie urodzili. W tym jedne kraje honoruja
    pochodzenie od stony matki inne od ojca. Inne, jak USA uznaja kazdego kto sie
    urodzil na terenie USA. Jeszcze inne jak Japonia nie uznaja faktu urodzenia sie
    w Japonii. Indie np. nie uznaja za obywatela Indii dziecko urodzone poza
    Indiami chociaz oboje rodzicow sa obywatelami Indii. Itd.
    Jedne godza sie na podwojne obywatelstwo, inne nie. Swiat w tym podzielony jest
    na pol. Mozna powiedziec ze caly cywilizowany swiat jest za.
    Osobiscie uwazam, ze posiadanie wielu obywatelstw jest lepsze i ciekawsze.

    Polskie prawo z automatu nadaje obywatelstwo kazdemu urodzonemu gdziekolwiek w
    swiecie, ktorego jeden z rodzicow jest obywatelem polskim. Z drugiej zas to
    samo prawo nie uznaje za obywateli polskich, Polakow urodzonym w Polsce z
    rodzicow Polakow.
  • drabiniasty 26.11.06, 06:15
    Cos mi sie zdaje, ze mieszasz dwie sprawy nie majace zbyt duzo wspolnego.

    Stockholm syndrom odnosi sie do sytuacji, kiedy osoba ponizona przez oprawce
    zaczyna z nim sympatyzowac i przyjmuje jego filozofie. To jest swoisty stan
    psychologiczny. Klasycznym tego przykladem bylo porwanie Patty Heart, ktora
    pozniej przystapila do grupy terorystycznej, ktora ja porwala.

    Nie mozna tego odnosic do uczuc zwiazanych z tradycja i historia i przede
    wszystkim jezykiem, ktore lacza ludzie tej samej narodowosci. Jest to
    ponadczasowe. Nie ma absolutnie nic wspolnego z sytuacja polityczna,
    okreslonymi ukladami czy odczuciami poszczegolnych osob.

    Wiekszosc ludzi opuszczajacych kraj z przyczyn innych niz ekonomiczne, czuje
    zawsze pewien dystans i niechec do kraju pochodzenia. To jest zupelnie
    naturalne. Moga oni zerwac z tradycja i jezykiem(co przydarzylo sie mnie).
    Zwykle jednak drugie pokolenie, urodzone juz na obczyznie bardzo chetnie wraca
    do swoich korzeni i jest bardzo zainteresowana pochodzeniem swoich dziadkow i
    ojcow.

    Dlatego miedzy innymi Irlandczycy w Ameryce maja bardzo silne poczucie wiezi
    etnicznej. Ich przodkowie wygnala z Irlandii niwprawdopodobna bieda i glod, o
    ktorym nowe pokolenia nie maja pojecia., co nie przeszkadza im kultywowac
    stare, celtyckie tradycje.
  • jp.hi 26.11.06, 07:49
    Wydawaloby sie, ze obywatel danego kraju powinien znac jego jezyk, kulture,
    historie, strukture wladzy. Tak jak sie to dzieje przy naturalizacji.
    Jednak w praktyce jest to niewazne. Obywatelami danego kraju zostaja ludzie nie
    znajacy tych rzeczy. Wystarczy, ze matka urodzi dziecko bedac przejazdem na
    terytorium danego kraju. Nigdy w nim nie zamieszkala ani jej dziecko.
    Trudno mowic, ze obywatela tego (to dziecko) laczy cokolwiek z narodowoscia
    tego kraju.
    Jak widac na tym przykladzie, obywatelstwo jest rzecza sztuczna, nie zwiazana z
    narodowoscia. Skoro tak to czy to wazne, ze ktos jest automatycznie obywatelem
    jakiego kraju?
    Na swiecie zyje miliony ludzi nie wiedzacy o tym, ze sa obywatelami jakiegos
    panstwa.
    www.multiplecitizenship.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka