Umiejscowienie zagranicznego aktu urodzenia w polskim USC Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Drogie mamy za granica, moze ktoras w Was to "przerabiala"? Polski konsulat odmowil wpisania mojej corci do mojego paszportu, a co za tym idzie, stwierdzenia jej polskiego obywatelstwa, dopoki jej angielski akt urodzenia nie zostanie "umiejscowiony" w polskim USC :craz: Problem w tym, ze tasiemcowy wyciag z przepisow, ktory przyslal mi konsulat, jest napisany chyba dla osob o inteligencji co najmniej Ensteina :sol: bo ja pomimo posiadanego tytulu magistra :sarcastic: nie potrafie sie polapac. Pytanka ponizej powinnam wlasciwie zadac pani w konsulacie, ale niestety w konsulacie odbieranie telefonow od maluczkich nie jest ich mocna strona :( 1. Czy trzeba zlozyc akt zagraniczny w oryginale i czy sie go dostaje z powrotem? 2. Czy moze zlozyc moja mama czy musze osobiscie? 3. W przepisach jest cos o tlumaczeniu przysieglym aktu, czy to trzeba zrobic przed zlozeniem, i czy w Polsce? 4. W przepisach jest lista oplat w funtach brytyjskich, czy placi sie konsulatowi, czy USC? 5. Jedyny USC w Polsce, ktory obsluguje osoby nigdy nie zameldowane w kraju jest na Jezuickiej w Warszawie. Czy tam mozna po prostu przyjsc w godzinach urzedowania i wszystko zalatwic, czy sa kolejki? Z gory serdecznie dziekuje za info :jap: Pozdrowionka :hello:
  • Hej, Ja wlasnie jestem w trakcie tej procedury. Mieszkam w Japonii i u nas to jest bardzo proste. Przeslalam do ambasady akt urodzenia (rozszerzony). Ambasada posredniczy w zalatwieniu wszelkich formalnosci, lacznie z tlumaczeniem aktu urodzenia. Przy okazji poprosilam o wyrobienie paszportu, z tym ze tutaj okres czekania sie troche wydluzyl, bo zgodnie z nowymi przepisami paszporty sa wydawane w Polsce (moze to trwac nawet do 6 miesiecy :( ). Wpisanie do USC powinno trwac ok. 1.5-2 miesiecy. Mam nadzieje, ze uda sie Tobie wszystko pomyslnie zalatwic. Powodzenia. Iza
  • Hej, Pierwsza informacja dobra: na Jezuickiej na ogol kolejki sa kilkuosobowe (zaliczylam kilka wizyt, o czym pisalam w watku paszportowym etc.) i wszystko idzie dosc szybko. Jest to moj ulubiony urzad (jesli cos takiego w ogole istnieje) na zalatwianie tego typu spraw, bo pracujace tam panie sa zyczliwe, mile i kompetentne. Mysle ze najlepiej byloby gdybys mogla (lub Twoja mama) zadzwonic na Jezuicka i tam sie dowiedziec o wszystkie szczegoly. O ile moje doswiadczenia moga sie na cos przydac, to - tlumaczenie przysiegle (zapytaj gdzie ma byc zrobione, czy im to robi roznice) musi byc zlozone z oryginalem, ktory jest podstawa do utworzenia dokumentu polskiego. Oryginal aktu urodzenia moga chciec zatrzymac, ale moze niekoniecznie. Oplaty beda w znaczkach skarbowych na miejscu, to bedzie za to co zrobi USC, konsulat moze chciec za swoje uslugi. Sprobuje znalezc nr tel na Jezuicka, powinnam miec gdzies w papierach, to Ci podam. Powodzenia! Ewa
  • To znowu ja. Wg strony Polskich Ksiazek Telefonicznych: telefon do USC na Jezuicka 0-22-831 71 81. Poza tym - stanowisko urodzen: 831 28 32 (to raczej dla tych zwyklych przypadkow ;-)) i stanowisko do spraw konsularnych - 831 01 60 23 (ten numer jest stanowczo za dlugi ale tak podano, wiec przepisalam, na wlasna reke nie chcialam skracac. Ktos sie musial pomylic). Godzin urzedowania: poniedzialki 10-18, reszta tygodnia 8-16. A Einstein tez by sie pewnie nie polapal... Daj znac jak poszlo! Ewa
  • Ewuniu! A nie prosciej by Zosi wyrobic polski paszport? (Nie wiem. Tylko pytam, a nie proponuje :) )
  • Vase, to chyba wyjdzie na to samo :-( Do polskiego paszportu tez potrzebny polski akt urodzenia... Pozdr Ewa
  • Ewunia musisz przetlumaczyc akt urodzenia u tlumacza przysieglego. A angielski akt urodzenia, orginal, zabiara Ci jak bedziesz chciala zeby Ci wydali polski. To na pewno. Chociaz caly czas mnie meczy czy maja do tego prawo. :hello:
  • Eee... No to faktycznie.. (A czy polskiego paszportu nie mozna juz wyrobic w konsulacie?)
  • Vase, Dokladnie tego wlasnie probuje dokonac - wyrobic polski paszport dziecku urodzonemu za granica. A poniewaz Zosia jest malutka, zamiast osobnego paszportu ma byc wpisana do mojego. Umiejscowienie aktu urodzenia jest wymagane przez polski konsulat, bez tego nie wydadza paszportu. Dla porownania, z moim starszym dzieckiem, Stefkiem, mialam analogiczna sytuacje w druga strone, tzn on sie urodzil w Polsce i wyrabialam mu angielski paszport. Tu wystarczyl polski akt urodzenia, zadnego tlumaczenia, umiejscawiania i innych bzdetow ;) nie wymagali. Wyglada na to, ze polskie przepisy o narodowosci sa o wiele bardziej restrykcyjne niz angielskie, ale w koncu nie dziwota: caly swiat pcha sie drzwiami i oknami zeby dostac polskie obywatelstwo :lol: :lol: :lol: wiec polskie wladze musza sie jakos od tego opedzac!
  • W kosulacie musisz zlozyc nastepujace dokumenty: - akt urodzenia + tlumaczenie (prawdopodobnie mozna zrobic to tlumaczenie w ambasadzie - wniosek o umiejscowienie aktu urodzenia podpisany przez oboje rodzicow - prosba o wyrobienie paszportu, podpisana przez oboje rodzicow w obecnosci konsula. jesli nie mozesz tego zrobic osobiscie to musisz miec to potwierdzone notarialnie - wniosek o nadanie numeru PESEL (nowa sprawa ale konieczna do wyrobienia nowego paszportu) - 4 kwestionariusze paszportowe i 6 zdjec (teraz wyrabia sie paszport 10 letni, a na okres oczekiwania wydaje sie roczny paszport tymczasowy) To chyba juz wszystko. Nie wiem jak dlugo sie czeka, bo sama jestem w trakcie czekania. Powodzenia Iza
  • Zapomnialam dodac, ze ten akt urodzenia tez musi byc tlumaczony notarialnie. strasznie duzo zachodu, ale coz zrobic. Powodzenia. Iza
  • Ewunia, sorry. Ale napisalas, ze odmowili Ci wpisania Zosi do Twojego paszportu. Dlatego zapytalam o paszport dla Niej. Czy w takim razie to mozna zrobic tylko i wylacznie w Warszawie? (To jakis obled) :sarcastic:
  • Iza, a wiesz moze czy mozna wyjechac - w moim wypadku z Kanady - na takim tymczasowym paszporcie dla dziecka i zalatwic ten staly juz w Polsce? Bo my planujemy leciec do Polski ok. 4 mies. po porodzie a slyszalam, ze teraz znacznie dluzej czeka sie na paszport (przez ten caly PESEL), brrr. pozdrawiam, anca
  • Anca, no niestety tez nie wiem. Chcialam sie wybrac do Polski w kwietniu, ale nie wiem czy zdaza mi wystawic. Czekam na maila z Ambasady, bo prosilam o informacje jak to dlugo potrwa. Problem jest w tym, czy do paszportu tymczasowego potrzebny jest PESEL. Mam nadzieje, ze nie. A paszport tymczasowy jest tak samo wazny jak zwykly, ale tylko przez 12 miesiecy. Dam znac jak tylko cos bede wiedziala. Iza
  • Pewnie mozna, tylko czy uda Ci sie to tak szybko zalatwic. Na sam kanadyjski akt urodzenia czeka sie dosyc dlugo. Najpierw wysyla sie forme, ktora dadza Ci w szpitalu, pozniej oni odpisuja Ci, zeby potwierdzic, ze wszystkie dane sa poprawne, tzn. czy nie ma np. literowek w imieniu. Pozniej Ty to odsylasz z aplikacja do wydania aktu urodzenia (koniecznie zamow "dluga" wersje. na skrocony akt urodzenia nic nie zalatwisz) potwierdzona np. przez Twojego lekarza, ze Ty to Ty. I po ilus tam tygodniach dostajesz dokument. Bedzie dobrze jezeli zalatwisz to wszystko w trzy miesiace. I nie mozna isc sobie do urzedu, zeby dostac akt urodzenia. Bo oni nie drukuja tego na miejscu, tylko gdzies tam wysylaja, w to samo miejsce gdzie Ty wyslesz. Pozdrowienia
  • Gość edziecko: AgnieszkaP. IP: *.* 21.01.03, 16:57
    Wanda, to juz nie mozna dostac dlugiej wersji aktu urodzenia w urzedzie ? Kurcze, pamietam jak sie Karolina urodzila to pojechalam na Bay St. w Toronto, i dostalam ta dluga forme od reki. Z Kuba nie spieszylo mi sie wiec zalatwialam listownie. Czyli to te zmiany po 9/11 chyba ? O polskich paszportach to mi sie juz nawet nie chce gadac :gun: Namieszali tak ze hej. Moje dzieci maja paszporty wazne jeszcze na ladnych pare lat ( Kuba jeszcze 9, Karolina 7 ), tyle ze moga sie czepic o zdjecia, ze nieaktualne :( Na razie az mi sie nie chce o tym myslec ... Agnieszka :hello:
  • Agnieszka, czy jestes pewna, ze jak pojechalas na Bay Str. to dali Co od razu akt urodzenia do reki. Ja pamietam dla Mateusza tez jezdzilam i nie dostalam. Przyslali mi pozniej do domu. Ale teraz to wieksze cyrki wlasnie po 9/11. Kiedys nie trzeba bylo zadnych potwierdzen na aplikacji jak sie skladalo o wydanie aktu urodzenia, a teraz trzeba tak jak na wniosku o paszport kanadyjski. Przedtem mialam tylko dla Mateusza ten krotki akt urodzenia i na to wszystko zalatwialam, ale po 9/11 byl mi potrzebny dlugi i cyrki sie zaczely. Szkoda nawet jechac na Bay Str. bo wystoisz sie w kolejce, a i tak nic nie zalatwisz. O polskich paszportach to mi nawet nie wspominaj. Chyba, ze chcesz zeby mi cisnienie skoczylo. Wlasnie wczoraj pani z biura podrozy mi zadzwonila, ze wszystkie wnioski, ktore zostaly zlozone w grudniu zostaly cofniete. Tzn jak zwykle polskie prawo dziala wstecz. Pojde dzisiaj do niej to sie dowiem szczegolow czego to teraz wymagaja. A tak zeby bylo smiesznie to robia problemy z kanadyjskim aktem slubu. Pewnie bede musiala pojechac do Polski wziac slub jeszcze raz ;) . I moze przy okazji wymienie chlopa na nowszy egzemplarz ;) . :hello:
  • Gość edziecko: AgnieszkaP. IP: *.* 22.01.03, 04:10
    Wan, jestem pewna ze wtedy dostalam ten dlugi akt urodzenia do reki, pamietam dokladnie :) No to teraz faktycznie jest cyrk, bo mnie to cale chodzenie do lekarza o potwierdzenie ze ja to ja :) wkurza strasznie. Ale moze wiecej dzieci i tak miec nie bede, to byloby juz z glowy :) Co do wymiany chlopa to pomysl nawet niezly :lol: Ale czemu sie czepiaja aktu slubu, co im nie pasuje ? No i widzisz, chcialas byc taka sprytna i zalatwic paszport starym sposobem za piec dwunasta ;) ale " nie boj, nie boj " , ci w urzedach sa sprytniejsi ... Ja tez musze sie za to zabrac, ale mi cisnienie skacze na sama mysl ze bede musiala znowu zjawic sie w tym koszmarnym konsulacie na LakeShore, ktorego nie cierpie :gun: Pozdrowienia, Agnieszka :hello:
  • Dziewczyny! Jak czytam to wszystko to zaczynam sie bac bardziej tej całej biurokracji niż samego porodu :( Nie wiem czy cos ułatwia lub utrudnia w moim wypadku fakt, że my (czyli rodzice ;) )jesteśmy w Kanadzie cały czas jako goście? W każdym razie - pranoja: nam się skończą wizy a dziecko nie będzie miało paszportu... Slijcie więc wieści z placu boju, może przetrzecie szlaki następcom! I niech Wam za bardzo ciśnienie nie skacze - szkoda zdrowie tracić na polską biurokrację. trzymajcie się, anca
  • Dziewczyny! Jak czytam to wszystko to zaczynam sie bac bardziej tej całej biurokracji niż samego porodu :( Nie wiem czy cos ułatwia lub utrudnia w moim wypadku fakt, że my (czyli rodzice ;) )jesteśmy w Kanadzie cały czas jako goście? W każdym razie - pranoja: nam się skończą wizy a dziecko nie będzie miało paszportu... Slijcie więc wieści z placu boju, może przetrzecie szlaki następcom! I niech Wam za bardzo ciśnienie nie skacze - szkoda zdrowie tracić na polską biurokrację. trzymajcie się, anca
  • Dziewczyny! Jak czytam to wszystko to zaczynam sie bac bardziej tej całej biurokracji niż samego porodu :( Nie wiem czy cos ułatwia lub utrudnia w moim wypadku fakt, że my (czyli rodzice ;) )jesteśmy w Kanadzie cały czas jako goście? W każdym razie - pranoja: nam się skończą wizy a dziecko nie będzie miało paszportu... Slijcie więc wieści z placu boju, może przetrzecie szlaki następcom! I niech Wam za bardzo ciśnienie nie skacze - szkoda zdrowie tracić na polską biurokrację. trzymajcie się, anca
  • Przepraszam za te powtórki, to przez to, ze tak wolno działa teraz forum...
  • Gość edziecko: AGAMANCEWICZ IP: *.* 22.01.03, 13:45
    Hej Dziewczyny! I u mnie bylo zamieszanie.Ponad trzy lata temu urodzila mi sie corka (w Austalii), ktora automatycznie dostala obywatelstwo australijskie wiec jeden paszport z glowy.Gdy Angi miala 3 miesice postanowilismy odwiedzic Polske.W celu unikniecia spraw wizowych zlozylam wnioski w konsulacie (a wlasciwie biuro podrozy zrobilo to za mnie) i paszport polski dla 3-miesiecznego dziecka dostalam bez problemu (na 10 lat,oczywiscie).Pobylismy w Polsce, wrocilismy i po roku postanowilismy znowu pojechac do ojczystego kraju i wtedy to dopiero sie dzialo!Jako ze bralismy tylko slub koscielny w 1998roku (jeszcze przed wejsciem ustawy o slubach konkordatowych) wedlug Boga bylismy malzenstwem ale nie wedlug prawa.Chcielismy to podczas tego pobytu uregulowc. I schody!Dziecko: -prawnie-nieslubne :crazy: nie posiada zameldowania, peselu. Maz musial przed kierownikiem USC podpisywac oswiadczenie ze to on jest ojcem dziecka i dopiero potem nadali malej Nr PESEL.Podczas calej tej procedury zagarneli mi oryginalny akt urodzenia(jakim prawem!).W nastepnej kolejnosci wzielismy cywilniaka :p.Mala oficjalnie,wzdluz i w szerz jest obywatelka polska.Teraz znowu planujemy wyjazd do Polski i zadzwonilam do ambasady o przeslanie mi formularzy poniewaz urodzila sie nam druga corka a przy okazji zapytalam sie czy musze zmieniac paszport starszej corce,czy moge tylko wymienic zdjecie (ktos mnie blednie i glupio poinformowal) i co slysze ze absolutnie,musze wyrobic malej nowy paszport lub wpisac ja do mojego bo przeciez dziecko 3 miesieczne znacznie roznie sie od 3 letniego!!! :gun:
  • AgaRN napisała/ł: > Co do wymiany chlopa to pomysl nawet niezly :lol: Ale czemu sie czepiaja aktu slubu, co im nie pasuje ? Tego jeszcze dokladnie nie wiem czemu oni tak nie lubia tych kanadyjskich dokumentow. Ale ta pani w biurze podrozy poradzila mi, ze jak mam wyrabiac nowy paszport, bo moj "panienski" niedlugo bedzie juz niewazny, to lepiej wyrobic sobie na panienskie nazwisko. Z tego wzgledu, ze robia cyrki nie z tej ziemi. A tak wogole to kanadyjskiej adopcji tez nieuznaja. Moj maz zaadoptowal mojego starszego syna i ten papier dla Polakow jest niewazny, powinnismy adopcje przeprowadzic jeszcze raz w polskim sadzie. My to olalismy i on dla Polakow posloguje sie starymi papierami. Takze jemu to juz w ogole nie mozemy zmienic nazwiska w paszporcie. Lepszego kryminalu bys nie wymyslila niz ten co potrafi wymyslec Polska wladza. :lol: :hello: A do biura podrozy wczoraj nie dotarlam, bo stalam w korku ponad godzine, byl wypadek i zamkneli droge.
  • An_Walk jedyne co Ci moge poradzic, to jak urodzisz dziecko to tej formy na Birth Certifikat nie wysylaj tylko wyslij meza na 900 Bay St. w Toronto (jezeli jestes z tych okolic) do urzedu osobiscie i niech tam przedstawi sytuacje i poprosi o szybsze zalatwienie sprawy. Kanadole tez ludzie i pewnie przychyla sie do prosby. A w polskim konsulacie mozna otrzymac paszport tymczasowy, ktory jest wazny 1 rok. I jego wyrobienie trwa o wiele szybciej niz tego normalnego. Najlepiej zadzwon tam to podadza Ci szczegoly. Ten tymczasowy paszport wyrabiaja na miejscu, a nie w Polsce. :hello:
  • Aga napisała/ł: > Podczas calej tej procedury zagarneli mi oryginalny akt urodzenia(jakim prawem!). A dlaczego dalas im oryginal a nie odpis? Chyba by i tak sie nie polapali. W USA oryignalow to nawet rodzicom nie pokazuja, wszystko zostaje w urzedzie statystycznym, a do domu przysylaja tylko odpis.
  • Hej dziewczyny, tak sobie czytam kolejne posty na temat w koncu bliski mi. Mieszkam w Stanach, ale przeszlam swoja droge krzyzowa z polska biurokracja :gun:, bo mi sie dziecko za wczesnie urodzilo (zanim zdazylam do tych Stanow wrocic) i bylismy na to kompletnie nieprzygotowani, takze pod wzgledem posiadania stosownych dokumentow. Wiec trzeba bylo umiejscowic amerykanski akt slubu. Udalo mi sie uniknac umiejscawiania amerykanskiego aktu urodzenia mojego meza (ciekawych szczegolow odsylam do mojego postu w watku paszportowym ;-)). Anyway, jak mowia tubylcy, przyszlo mi do glowy sledzac Wasze wypowiedzi, ze jak bedzie nastepnia dzidzia w drodze to moze ja po prostu pojade urodzic ja w Polsce! Czyz nie byloby prosciej? Papiery mam juz w porzadku, wiec polskie urzedy czepiac sie nie maja czego, dziecko dostaloby polski akt urodzenia bez problemu, zaraz za tym paszport (no, po miesiacu czekania). Amerykanie w ogole nie robili problemu, w ciagu dwoch godzin dostalismy dla ALexa Consular Report of Birth Abroad i paszport. A dodatkowa "atrakcja" moze byc darmowy porod, mimo braku ubezpieczenia, bo nadal mam polskie obywatelstwo i tak sie ponoc nalezy (placi Ministerstwo Zdrowia). Przy okazji - dziadkowie zadowoleni, bo maja nowe wnucze pod reka. Same korzysci, nie? ;-) I po co sie szarpac z konsulatami... Trzymajcie sie cieplo! Ewa
  • Jeszcze jedno - teraz juz serio. Zwracajcie uwage na to zeby w tych polskich dokumentach nie bylo bledow (wiem, okaze sie po fakcie, ale wazne jest zeby zauwazyc i odkrecic), bo to pozniej moze miec rozne durne konsekwencje. My mielismy problem z aktem slubu, bo na polskich formularzach jest "nazwisko" i "nazwisko rodowe", przy czym to drugie stwierdza sie na podstawie aktu urodzenia. W amerykanskim akcie slubu takiego rozroznienia nie ma, mielismy tylko po jednym nazwisku na glowe, wiec pani w USC po prostu wykreskowala stosowna rubryke w polskim :gun: Polski akt slubu byl potrzebny do wystawienia polskiego aktu urodzenia i no i tam znowu sa rubryki na nazwiska rodowe rodzicow. I nie ma czego wpisac. Sytuacje udalo mi sie uratowac polowicznie, natychmiast pojechalam po odpis swojej metryki i przynajmniej moje nazwisko wpisali. Ale mezowskiej metryki nie mialam, wiec dziecko mialo wg odpisu skroconego tatusia bez nazwiska (odpis skrocony przewiduje tylko nazwisko rodowe, w zupelnym wpisuje sie nazwisko i nazwisko rodowe :crazy: ). Do odkrecenia tejze sytuacji kazano mi dokonac umiejscowienia aktu urodzenia meza, ktory jest Amerykaninem urodzonym w Stanach... Uratowala mnie rozsadna pani z USC na Jezuickiej. Gdybysmy mieli te nieszczesne metryki przy umiejscawianiu aktu slubu, to w ogole nie byloby problemu, ale tez nikt mi nie zwrocil uwagi na to ze problem bedzie Wiec ja Wam niniejszym zwracam ;-) Ewa
  • Gość edziecko: AGAMANCEWICZ IP: *.* 23.01.03, 13:04
    No wlasnie,za bardzo sumienna jestem.Bez zadnych skrupulow powinnam dac im odpis a na pewno by sie nie polapali. Ciekawe co bedzie jak okaze sie ze ten "papierek" bedzie nam potrzebny?(np.za kilkanascie lat do slubu?)
  • Dziewczyny chyba Was nie uszczesliwie, a raczej zdoluje. Mam informacje z polskiego konsulatu w Toronto. Aby wyrobic dziecku urodzonemu za granica polski paszport to po pierwsze trzeba wziac orginaly akt urodzenia i pojsc z tym do konsulatu. Tam laskawie przybija na nim pieczatke za jedyne $40. Nastepnie ten opieczetowany akt urodzenia nalezy wyslac do Polski do kogos kto mieszka tam gdzie bylo nasze ostatnie miejsce zameldowania. I tam ta osoba musi przetlumaczyc to u tlumacza przysieglego. Tlumaczenie moze byc zrobione tylko w Polsce (bo pewnie zagraniczni tlumacze to osly i dobrej roboty nie wykonaja). Z tym tlumaczeniem i orginalna zagraniczna metryka ta osoba ma isc do USC i tam zlozyc wnioasek o polski akt urodzenia dla dziecka. (Ciekawi mnie czy to moze zrobic ktokolwiek, bo zawsze mi sie wydawalo, ze to tylko rodzice moga osobiscie). Ale dajmy na to, ze moze. No wiec dostaniemy polski akt urodzenia, a orginalny zagraniczny nam zwina. I ten polski akt urodzenia nalezy nam przeslac z powrotem za granice. Jezeli bedziemy mieli duzo szczescia to dokumenty po drodze nie zgina. Nawet Register Mail nie gwarantuje, ze wszystko dojdzie. Poczta tylko odpowiada zeby wagowo list byl OK, a nie odpowiada za to co w srodku. Pozniej z tym polskim aktem urodzenia skladamy wniosek o paszport polski dla dziecka w ambasadzie polskiej. Wyrobienie samego paszportu trwa ponoc ok. 6 miesiecy. Do tego czas na wyrobienie metryki. No coments. No coz moje dzieci juz pewnie Polski nie zobacza, chyba ze beda mogly pojechac na kanadyjski paszport, co w tej chwili jest niemozliwe. I z tym optymistycznym akcentem pozdrawiam Was serdecznie.
  • Wan, jestes wielka, ze udalo Ci sie tego dowiedziec! Ale tych co to wymyslili... :fou: Pewnie nigdy nie wysylali listow z zagranicy do Polski, z moich spora czesc nie doszla do adresata. A do tego w miejscu naszego zameldowania w Polsce nie mamy zadnej rodziny, ale to juz "im" nie przyszlo do glowy! Moze jednak, tak jak wspomnialas, z tym tymczasowym bedzie latwiej. My wprawdzie nie mieszkamy juz w Ontario (przerzucilo nas do B.C.), ale maz w Toronto czest bywa (niestety :) ). pozdrawiam, Anetta :hello:
  • Rany, co za paranoja! :gun: Czy to znaczy, ze info ktore miala Ewunia o USC na Jezuickiej (ze zalatwia wszystkie osoby bez meldunku) to juz niewazne? Czy po prostu konsulat konsulatowi nierowny, i w kazdym obowiazuja inne zasady? Korci mnie zeby zadzwonic do Chicago i przeprowadzic studium porownawcze. Wan, zupelnie nie znam sie na kanadyjskich obyczajach - dlaczego Twoje dzieci nie moga jechac na kanadyjskim paszporcie (jesli to nie jest pytanie zbyt osobiste)? Ewa
  • Dziekuje wszystkim dziewczynom za informacje, chociaz, tak jak sie spodziewalam, jest totalna kiszka :( Wybieram sie z dziecmi do Polski w kwietniu. Sama mam tylko polski paszport i dlatego chcialam miec tez polskie paszporty dla dzieci (pisalam o tym w watku "paszportowym"), bo jak mnie poinformowano w konsulacie, polskie sluzby graniczne "moga robic problemy", jesli dziecko ma inna narodowosc od rodzica. Dotychczas jezdzilismy z mezem, ktory jest Anglikiem, wiec angielskie paszporty dzieci byly OK. Tym razem jade sama. Stefek jest w porzadku :sol: bo ma polski paszport (urodzil sie w Polsce). Ale wyglada na to, ze nie ma szans na wyrobienie polskiego przed Wielkanoca dla Zosi, urodzonej w Anglii. Zocha pojedzie wiec na angielskim paszporcie, i niech sluzby graniczne tylko sprobuja robic mi jakies wstrety na Okeciu :gun: Zrobie taka scene, ze chyba mnie w TV pokaza :gun: A niech mnie nawet wsadza do ciupy :lol:
  • Ewo, moje dzieci nie moga jechac do Polski na kanadyjskich paszportach, bo jest to nastepna paranoja polskiego prawa. Mianowicie, jezeli sa one Polakami to nie moga (wedlug Polski) poslogiwac sie innym paszportem i z tej prostej przyczyny z definicji nie dostana wizy polskiej do kanadyjskiego paszportu. Przynajmniej jest to niedoprzeskoczenia w polskim konsulacie w Toronto. A Kanadyjczycy potrzebuja polska wize aby wjechac do Polski. Nie wiem czy zrozumialas te gmatwanine "logicznego" myslenia polskich urzednikow, bo dla mnie nie jest zbyt jasne. :hello:
  • Wan, jak mawia moj ojciec "rozumiec to moze i rozumiem, ale pojac nie moge". Zupelnie zapomnialam ze Kandyjczycy potrzebuja wizy. Kurcze, ale jestesmy niedostepni. Ja rozumiem, ze polskie obywatelstwo i paszport sa najcenniejsze na swiecie, ale jak juz ktos ma do obydwu prawo, to mozna by mu uzyskania nie utrudniac az tak bardzo. No ale Wam tego mowic nie musze. Caly czas intryguje mnie potencjalna dowolnosc interpretacji tych przepisow, zaleznie od konsulatu... ALe nie mam ochoty wisiec na telefonie. Wole wisiec na forum ;-) Ewunia, bede trzymac kciuki za przeprawe na Okeciu. My chyba tez bedziemy jechac w kwietniu. E.
  • Gość edziecko: sawlb IP: *.* 25.01.03, 18:06
    Ewunia, nie czytalam calego watku wiec pewnie sie z choinki urwe albo juz o tym pomyslalas...zastanawia mnie czy nie mozesz Ty np wtrobic sobie brytyjskiego paszportu i na nim jechac z dziecmi do Polski. Nie wiem czy wtedy Stefek tez by potrzebowal polski. :crazy:. Czy masz juz brytyjskie obywatelstwo? Chyba mozna je dostac po 5 latach od momentu gdy sie dostanie wize stalego pobytu tylko trzeba zlozyc to i owo i uiscic odpowiednia oplate. Pewnie nic nowego nie wymyslilam. W razie czeko trzymam kciuki i zebys nie musiala ich tam objechac na Okeciu. :lol:
  • Gość edziecko: Ewunia IP: *.* 25.01.03, 22:32
    Bogusia, Pewnie moglabym poprosic o brytyjskie obywatelstwo, ale jakos nigdy nie bylo mi do niczego potrzebne, mimo ze mieszkam tu juz od ponad 10 lat. Poza tym jakos nie czuje sie Brytyjka, chociaz to tez osobny temat, bo po tylu latach poza Polska, podczas pobytu w kraju czuje sie jak obcokrajowiec. Poza tym zeby uzyskac brytyjska "naturalizacje", trzeba odeslac swoj paszport na dobrych pare miesiecy, a jeszcze do niedawna, do urodzenia Zosi, bardzo czesto wyjezdzalam sluzbowo. Ale teraz po tych wszystkich szopkach z polskimi paszportami i obywatelstwem, pewnie sie w koncu "wypne" na szanowny "stary kraj". Jesli to jest wlasnie zamierzony efekt polskiej polityki paszportowej, to gratuluje sukcesu panowie :(
  • Ewunia! Jedziecie na Wielkanoc?? My tez!!! :bounce: Tez sie zastanawiam nad paszportem brytyjskim (mozna sie ubiegac po 3 - ch latach malzenstwa) Chociaz jak do tej pory zupelnie mi to nie zawracalo glowy :) No, ale jak bede chciala sie wybrac sama z Grubym?? Ewunia!! Pisz co i jak!! Trzymamy kciuki!
  • Gość edziecko: AgnieszkaP. IP: *.* 26.01.03, 05:53
    Czesc dziewczyny :hello: No i wlasnie dzisiaj wysluchalam tego wszystkiego o czym pisala Wan w TV, w polskim programie. Wiecie co, wyglada na to ze my w Kanadzie jestesmy po prostu dyskryminowani ;) przez fakt ze Kanadyjczycy potrzebuja wiz przy wjezdzie do Polski. Dlatego nasze kanadyjskie obywatelstwa i paszporty nic nie znacza, bo nie dostaniemy do nich polskich wiz. I musimy miec paszporty polskie. Fakt ze polski USC wymaga oryginalnego aktu urodzenia dziecka i jeszcze go sobie zatrzymuje uwazam za skandal i totalne przegiecie w polskim stylu. Jak tak mozna ?!!!!!!! Przeciez to jest wazny dokument, na dodatek najbardziej potrzebny w panstwie w ktorym urodzilo sie dziecko. Paranoja !!! Czy to w ogole jest legalne ?!!!!!! Do tego nie mozna dostac drugiego "oryginalu" Moje dzieci maja jak na razie wazne paszporty: corka jeszcze przez 7 lat, syn przez 9. W zwiazku z tym mam pytanie: kto decyduje ze paszport nalezy wymienic po to aby zdjecie bylo aktualne ? Sluzba graniczna na lotnisku ? Czy moga mnie np. nie wpuscic do Polski ? Jak to sie odbywa ? Mam cicha nadzieje ze zanim bede musiala wymieniac dzieciom paszporty to te beznadziejne przepisy sie zmienia. Jezeli nie, to wyglada na to ze dlugo Polski nie zobacza. Bo ja ich aktow urodzenia w Polsce nie zostawie. Dzisiaj ktos dobrze w polskim programie podwiedzial: jak Polsce potrzebna jest pomoc to wtedy Polonia jest cacy. A jak nie - to ma sie Polonie gdzies :( Agnieszka :hello:
  • Hej! Ja troche moze nie na temat, ale zdziwilo mnie totalnie, ile zachodu wymaga zalatwienie kanadyjskiego aktu urodzenia. W Niemczech wyglada to zupelnie inaczej i przebiega szybciutko. Idac do szpitala rodzic bierze sie ze soba "Familienbuch" czyli tzw. ksiege rodzinna, w ktorej sa najwazniejsze dokumenty (cywilny i koscielny akt slubu, akt urodzenia i chrztu wczesniejszych dzieci itp.). W szpitalu po urodzeniu wypelnia sie jeden formularz, oddaje razem z wspomniana ksiega i szpital troszczy sie o reszte, tzn, przekazuje urzedowi. Okolo tygodnia pozniej idzie sie do urzedu i odbiera ksiege z aktem urodzenia dziecka, a takze dostaje sie odpisy aktu urodzenia potrzebne do zalatwiania chrztu, do Urzedu Skarbowego itp. Szybko i bez komplikacji. A gdy dziecku potrzebny jest paszport - tu nazywany "Kinderausweis", to sklada sie w urzedzie potrzebny wniosek i dokument dostaje sie od reki. Do wyjazdu do krajow UE nie potrzeba zdjecia dziecka, do Polski zas tak, a wiec dolacza sie zdjecie dziecka (wcale nie paszportowe - oni sobie sami wycinaja z normalnego, byle twarz byla widoczna) i gotowe. W tym samym dniu mozna juz wyjechac. Jedyny mankament to fakt, ze jakis czas pozniej (np. za 2 lata) trzeba ten paszport wyrabiac od nowa (choc jest wazny 10 lat), bo dziecko np. trzyletnie wyglada inaczej niz polroczne - i tego moga sie czepic na polskiej (a jakzeby inaczej) granicy. Z polskimi urzedami typu ambasada czy konsulat nie mam w tym przypadku nic do czynienia (ale to juz wiecie z watku paszportowego) i tak ogolnie to wszystko jest bardzo proste. Pozdrowienia z Niemiec Moni
  • AgaRN napisała/ł: > Dzisiaj ktos dobrze w polskim programie podwiedzial: jak Polsce potrzebna jest pomoc to wtedy Polonia jest cacy. A jak nie - to ma sie Polonie gdzies :( > Agnieszka :hello: No wlasnie Agnieszko, mi to juz po prostu brak slow na beznadziejnosc polskiej wlady. Zastanawiam sie nad zrzeczeniem sie polskiego obywatelstwa, bo mowiac szczerze zaczyna mi ciazyc i wiecej nie napisze co o tym mysle bo dostane zakaz wstepu na forum. A co do legalnosci zabierania kanadyjskich dokumentow przez wladze w Polsce to przymierzam sie z tym pytaniem, zeby go wyslac do rzadu kanadyjskiego. Ciekawe co oni na to. Jak dostane odpowiedz to sie z Wami podziele. :hello:
  • Gość edziecko: w IP: *.* 27.01.03, 19:50
    Ponizej skopiowalam procedure otrzymania aktu urodzenia w Ontario. W British Columbia, moze byc troche inaczej to najlepiej wejdz na strone rzadowa BC i tam wszystko znajdziesz. Births What are the steps for birth registration? Congratulations on the birth of your newborn baby!! There are many important decisions you will have to make for your child. The following information will help you in registering your child"s birth. Important Step Registering your child"s birth is the first step to giving your baby a legal identity. Once your baby"s birth is registered, you will be able to apply for a birth certificate. A birth certificate is a legal document needed to establish legal identity and will be used throughout your child"s life to obtain health services, a passport, old age pension and many other beneficial services. Statement of Live Birth You will receive a form called a Statement of Live Birth from the hospital for you to fill out. The Statement of Live Birth form is your child"s permanent record. Instructions on completing the form will be included with the form. It is important that the information is accurate and legible, as this is your child"s legal record. Make sure you include all accents and hyphens. Returning the Statement of Live Birth Once you have completed and carefully reviewed the Statement of Live Birth, the parent(s) must sign the form as indicated. If the father"s information is not provided, only the mother is required to sign the form. In the section regarding the father"s information, the mother must indicate "Information not provided". The form should be forwarded, as soon as possible, to the Municipal Office in the city in which your baby was born, and is known as the Division Registrar"s Office. The Division Registrar will check to see if the form is filled out properly and forward the form to the Office of the Registrar General for registration with the Province. In some cases, you must enclose an administrative fee that is charged by the municipality for its services. A notice of the fee will accompany the Statement of Live Birth. Note: This administrative fee does not provide you with a birth certificate, which is issued by the Province of Ontario. The Notice of Birth After the Division Registrar has forwarded the form to the Office of the Registrar General, the province will register the birth. You will receive a Notice of Birth Registration in the mail within approximately three (3) months after you send in the Statement of Live Birth to the Division Registrar. The Notice of Birth Registration is to notify you that your baby"s birth has been registered. This is a courtesy letter that allows you to make corrections to some of the information, such as the spelling of your baby"s name, if required. You have 60 days from the date of registration to make any corrections free of charge. Applying for a Birth Certificate You may apply for your child"s birth certificate at any time after the Statement of Live Birth has been registered with the Office of the Registrar General. To apply for your child"s birth certificate, obtain an application form available on our Web site, by mail from the Office of the Registrar General (ORG), or from most local municipal offices, passport offices and Ontario Land Registry Offices. For same-day service, see our counter locations (some restrictions apply). For more information, please contact: Office of the Registrar General Ministry of Consumer and Business Services P.O. Box 4600 3rd Floor 189 Red River Road Thunder Bay, Ontario P7B 6L8 Business Hours are: Monday to Friday 8:30 a.m. to 5:00 p.m. Fax 1-807-343-7459 Toll Free: 1-800-461-2156 (If calling within Ontario) Or 416-325-8305 (From the 416 area code and outside of Ontario)
  • Gość edziecko: an_walk IP: *.* 03.02.03, 08:39
    Hej wan! Bardzo dziekuje za te info - dopiero mi komputer odzyl i dlatego dopiero pisze :) Juz szukamy i grzebiemy jak tutaj pozalatwiac te sprawy. Moze w tym tygodniu uda nam sie czegos konkretnego dowiedziec... pozdrawiam, anetta
  • Gość edziecko: zlotarybka IP: *.* 04.02.03, 02:08
    Ja nie czytalam calego watku i moze tez wylece jak z choinki ale powiem jak to jest u nas. Poniewaz chce na lato do Polski jechac, to zaczelam zalatwiac te wszystkie formalnosci. A ze mimo ze moje dziecie juz prawie 9 miesiecy ma , a my wciaz nie zebralismy sie na wyrobienie birth certificate, to teraz robimy na lapu capu. Te papiery ze szpitala wyslalismy zaraz po urodzeniu, to byl statement of live birth, no i nam odeslali, ze mala juz jest zarejestrowana. W zeszlym tygodniu z aplikacja pojechalismy na Bay St. i od razu (po 3 godzinach czekania) dostalismy ten maly akt urodzenia, i certified copy (long form) bo ta long form jest potrzebna zeby ja do Pl wyslac do tego usc. Wszystko bagatela 90 dolarkow, no ale coz. Kanadyjski paszport bedziemy miec za 10 dni pracujacych a polski paszport Bog raczy wiedziec kiedy. Dzwonie jak durna do ambasady sie czegos dowiedziec ale tam kochani urzednicy nie odbieraja, wiec jade do biura podrozy i sie wywiaduje wszystkiegosmile Ta long form musze przetlumaczyc u tlumacza, i teraz dalej odwalam pol roboty za konsulat. A jak?? A tak moja mama w Bydgoszczy czyli ostatnim moim miejscu zamieszkania w Pl , pracuje w urzedzie i na parterze jest usc, a ze mama nie zglosila problemow z tym wiec my ja upowazniamy do tego zeby ona zalatwila z tym aktem chrztu wszystko, ale upowaznienie piszemy tu u notariusza, tak wiec mama idzie z long form(ta angielska) , z tlumaczeniem na polski i z upowaznieniem do usc i zalatwia. Teraz jescze z tego powodu ze mama moja to urzednik prosze o postaranie sie o pesel. i z tym zobaczymy jak wyjdzie. No chaotycznie napisane ale mniej wiecej u nas tak to wyglada, Po otrzymaniu wszystkiego, tego polskiego aktu i pesel biegne do konsulatu i czekam w bardzo krotkiej kolejce aby mnie jakis mily urzednik dalej obsluzyl. NO to juz pewnie marzenia hiihihi ale zobaczymy co wyjdzie I Polacy niestety ta long form sobie zatrzymujasad ale po co nie wiem, jak bedzie mi potrzebna jeszcze jedna long form to musze drozej znow za kolejna kopie placic, no ale takie zycie. aha, a tego malego birth certificate nikomu sie nie daje , i bron Boze to zgubic, bo juz sie nie odzyska nagadalam sie az mi w gardle zaschlo pozdrawiam i zycze jak najmniej klopotu w zalatwianiu paszportowwink
  • Gość edziecko: an_walk IP: *.* 04.02.03, 07:13
    Hej Zlotarybko! Bardzo mi milo, bo ja tez jestem bydgoszczanka! Ale przez kilka ostatnich lat mieszkalam w Poznaniu i tam bede musiala z ta cala biurokracja wysylac rodzinke (z Bydgoszczy :) ). Jak skonczysz zalatwiac paszport to napisz, ile im czasu to zajelo! pozdrawiam, anetta
  • Co mowia na ten temat w polskim konsulacie juz pisalam w tym watku. Mozesz poczytac moje posty. Napisz prosze cos wiecej jak to wyglada w polskim urzedzie, bo z tego co sie zorientowalam to Twoja mama juz sie tam wypytywala. Np. w konsulacie nic nie wspominali, ze trzeba pisac upowaznienie u notariusza. I co, jak ktos nie mam mamy urzedniczki, nic nie zalatwi? ;) Pomieszane to wszystko. :hello:
  • Gość edziecko: zlotarybka IP: *.* 07.02.03, 21:48
    Wan przeczytalam Twoje posty i troche mnie zdziwilo, ze oni w konsulacie chca aby to bylo tlumaczenie wykonane w polsce, moja mama sie pytala i jest ok jak ona dostanie wszystkie te papiery tu stad. A te papiery to beda: orginalna long form birth certif., tlumaczenie u tlumacza przysieglego, i notarialne upowaznienie wystawione przeze mnie i meza w obecnosci notariusza na moja mame ze moze te urzedowe rzeczy zalatwic. I tak tlumaczenie tutaj nas kosztuje 30 $ i u notariusza pieczatka, na juz przez nas sporzadzonym, podaniu tez 30$. Co do Twojego pytania to w biurze podrozy nam kobieta powiedziala ze to moze dokonac kazda upowazniona przez nas osoba, a ze akurat sie zlozylo ze moja mama w urzedzie pracuje w dodatku w tym samym budynku co jest usc to ona to zalatwi. NAwet kazalam jej sie spytac w biurze meldunkowym o to czy ona jako osoba upowazniona moze tez pesel naszej malej otrzymac, i jej powiedzieli cytuje: "Ty jestes zameldowana pod naszym adresem jako (tu moje nazwisko po mezu) i nie bedzie klopotow z nadaniem pesela dla malej - tak powiedziala pani w biurze meldunkowym. " to urywek z emajla jaki mama mi napisala, nie mam pojecia jak jest jak ktos nie jest tam zameldowany. Ja nie wiedzialam ze mnie jeszcze nie wymeldowali i caly czas jestem zameldowana, ale mysle ze sie wszystkliego trzeba dowiedziec, tak wiec poprosze by sie mama dowiedziala w razie czego co z takim kims kto nie ma wogole w Pl zameldowania. Co jescze... bo mi sie wszystko kotluje. Aha m,y nie wysylamy tych dokumentow , za pare dni tescie moi jada do Pl i oni to przekaza mojej mamie, bo tez mielismy watpliwosci co do bezpieczenstwa, ale w glowie mi jeszcze siedzi to ze przeciez konsulat tez to wysyla. Aha jescze co do tego ze napisalas ze to tlumaczenie ma byc w Pl robione to mi sie przypomnialo, ze kobitka w biurze podrozy nam mowila ze tlumaczenie oni(biuro) wykonaja , ze my podpiszemy upowaznienie ze sie zgadzamy na to aby biuro wszystkie formalnosci zalatwialo, i oni nam ten polski akt urodzenia zalatwia. Wiec reasumujac , powinno wystarczyc tlumaczenie tutejsze , ale zobaczymy najwyzej jak sie na miejscu okaze ze ma byc wykonane w Pl to mama sie podenerwuje :gun: rany, znow pewnie chaotycznie nastukalam, ale mam nadzieje ze nie walnelam byka typu "akt chrztu" jak to poprzednio zrobilam, i mysle ze to moje pisanie jest w miare logiczne. Jak mi sie cos przypomni to dopisze, bo na razie mam metlik w glowie z tym zalatwianiem tlumaczenia i notarialnym potwierdzeniem. I az mnie glowa boli od polskich przepisow... Pozdrawiam Ania
  • Gość edziecko: zlotarybka IP: *.* 07.02.03, 21:54
    Wan przeczytalam Twoje posty i troche mnie zdziwilo, ze oni w konsulacie chca aby to bylo tlumaczenie wykonane w polsce, moja mama sie pytala i jest ok jak ona dostanie wszystkie te papiery tu stad. A te papiery to beda: orginalna long form birth certif., tlumaczenie u tlumacza przysieglego, i notarialne upowaznienie wystawione przeze mnie i meza w obecnosci notariusza na moja mame ze moze te urzedowe rzeczy zalatwic. I tak tlumaczenie tutaj nas kosztuje 30 $ i u notariusza pieczatka, na juz przez nas sporzadzonym, podaniu tez 30$. Co do Twojego pytania to w biurze podrozy nam kobieta powiedziala ze to moze dokonac kazda upowazniona przez nas osoba, a ze akurat sie zlozylo ze moja mama w urzedzie pracuje w dodatku w tym samym budynku co jest usc to ona to zalatwi. NAwet kazalam jej sie spytac w biurze meldunkowym o to czy ona jako osoba upowazniona moze tez pesel naszej malej otrzymac, i jej powiedzieli cytuje: "Ty jestes zameldowana pod naszym adresem jako (tu moje nazwisko po mezu) i nie bedzie klopotow z nadaniem pesela dla malej - tak powiedziala pani w biurze meldunkowym. " to urywek z emajla jaki mama mi napisala, nie mam pojecia jak jest jak ktos nie jest tam zameldowany. Ja nie wiedzialam ze mnie jeszcze nie wymeldowali i caly czas jestem zameldowana, ale mysle ze sie wszystkliego trzeba dowiedziec, tak wiec poprosze by sie mama dowiedziala w razie czego co z takim kims kto nie ma wogole w Pl zameldowania. Co jescze... bo mi sie wszystko kotluje. Aha m,y nie wysylamy tych dokumentow , za pare dni tescie moi jada do Pl i oni to przekaza mojej mamie, bo tez mielismy watpliwosci co do bezpieczenstwa, ale w glowie mi jeszcze siedzi to ze przeciez konsulat tez to wysyla. Aha jescze co do tego ze napisalas ze to tlumaczenie ma byc w Pl robione to mi sie przypomnialo, ze kobitka w biurze podrozy nam mowila ze tlumaczenie oni(biuro) wykonaja , ze my podpiszemy upowaznienie ze sie zgadzamy na to aby biuro wszystkie formalnosci zalatwialo, i oni nam ten polski akt urodzenia zalatwia. Wiec reasumujac , powinno wystarczyc tlumaczenie tutejsze , ale zobaczymy najwyzej jak sie na miejscu okaze ze ma byc wykonane w Pl to mama sie podenerwuje :gun: rany, znow pewnie chaotycznie nastukalam, ale mam nadzieje ze nie walnelam byka typu "akt chrztu" jak to poprzednio zrobilam, i mysle ze to moje pisanie jest w miare logiczne. Jak mi sie cos przypomni to dopisze, bo na razie mam metlik w glowie z tym zalatwianiem tlumaczenia i notarialnym potwierdzeniem. I az mnie glowa boli od polskich przepisow... Pozdrawiam Ania
  • Gość edziecko: Weronisia IP: *.* 12.02.03, 21:09
    Aż trudno mi w to wszystko uwierzyć! Ja urodziłam synka w Niemczech. Ma niemiecki akt urodzenia, od reki dostała też niemiecki paszport ważny 10 lat z bylejakim zdjęciem wyciętym z większego. Jeżdżę z małym dość często do Polski na tym niemieckim paszporcie mimo że ja mam tylko polski paszport. Dodam, że moja córeczka urodzona w Polsce ma też tylko niemiecki paszport. I nie mam żadnych problemów przy przekraczaniu granicy. W Polsce w moim byłym urzędzie dowiadywałam się, że muszę przynieść przetłumaczony akt urodzenia, akt ślubu i dowód osobisty, a mały automatycznie stanie się pełnoprawnym Polakiem. Dlatego jestem niesamowicie zszokowana tym co piszecie. Jak to możliwe, żeby w Kanadzie robili takie problemy? I że Polska uznaje papiery z innych państw a z Kanady nie? Kołomyja. Dobrze , że ja nie mam takich problemów.
  • Weronisia, a czy jak bylas w Polskim USC, zeby dostac polska metryke dla dziecka to zabrali Ci orginal niemiecki. No i czy musialas ten niemiecki orginal potwierdzac gdzies tam w polskim konsulacie (ambasadzie) w Niemczech. Czy Ty bralas slub w Niemczech? Jak ja poszlam ze swoim kanadyjskim aktem slubu i papierem informujacym o zmianie nazwiska do polskiego konsulatu w Toronto to mi powiedzieli, ze oni takiego aktu slubu nie uznaja i mam przyniesc jeszcze jakis inny papier, tlumaczyli mi co i jak i gdzie moge go dostac, no i oczywiscie te cala droga przez meke z tlumaczeniem tego i umiejscowianiem w polskim USC. Ja sobie odpusicilam i zlozylam podanie o nowy paszport na stare nazwisko, tzn. dla Polakow dalej jestem panienka. He, he jak to ladnie brzmi. :hello:
  • Weronisia, Nowa ustawa paszportowa weszla w zycie niedawno, wiec pewnie i z niemieckim aktem urodzenia bedzie taka sama gehenna :( Wedlug tej nowej ustawy, obywatelstwo polskie przechodzi z rodzicow na dzieci bodajze nawet do trzeciego pokolenia, wiec kiedy pojawiasz sie na polskiej granicy z polskim paszportem, wedlug tej nowej ustawy Twoje dzieci tez sa Polakami, a przedstawianie przez Polakow paszportow obcego kraju w celu przekroczenia granicy jest karane grzywna i bodajze nawet kara wiezienia :craz: Ja osobiscie radzilabym przed kolejna wizyta w Polsce zadzwonic do konsulatu. Mnie pani w Londynie poinformowala, ze jak jedzie rowniez tatus (na angielskim paszporcie), to nie ma problemu, bo dzieci przechodza przez odprawe z tatusiem i nikt sie nie kapnie, ze moze powinny miec polskie paszporty. Natomiast kiedy jedziesz sama z dziecmi, "wszystko zalezy od humoru strazy granicznej". Ej zyc nie umierac :gun: Ja osobiscie postanowilam (a raczej zostalam zmuszona) to wszystko olac ;) bo nie zdaze wyrobic dzieciakom polskich paszportow (dzieki nowej ustawie trwa to ok. 6 miesiecy), wiec jada w kwietniu na angielskich. Nu pagadzi! :gun:
  • Ja brałam ślub w Polsce, więc z tym akurat nie mam problemów. Jednak... moja przyjaciółka wyjechała do Niemiec jako panienka, tu wzięła ślub, urodziła dwoje dzieci, poczym się rozwiodła. Ma pobyt stały, jej dzieci też. Teraz chce ponownie wyjść za mąż za Polaka i tu zaczęły się schody, w międzyczasie urodziła trzecie dziecko (ojcem jest przyszły mąż). Okazuje się, ze ślub może wziąć dopiero wtedy gdy w Polsce przeprowadzi przez adwokata najpierw pierwszy ślub, narodzenie dzieci, potem rozwód. Gdy to zrobi musi to przetłumaczyć i uwierzytelnić w ambasadzie. Dopiero potem może ponownie wyjść za mąż. To samo jeśli chodzi o to trzecie dziecko, które w tej chwili jest bezpaństwowcem. Żeby dostać paszport na małą musi najpierw pozałatwiać te wszystkie sprawy, bo wychodzi na to, że mała ma inne nazwisko niz matka - w Polsce matka ma panieńskie i tego Polskie prawo nie uznaje. Załatwiania jest od groma... i kupę kasy top wszystko kosztuje...
  • Ewunia i w ogole dziewczyny sporo informacji dotyczacych nowych przepisow paszportowych mozna znalezc na forum www.forumpolonia.com Tam wlasnie znalazlam rozmowe z konsulem RP w Sztokholmie. Dziennikarz ktory prowadzil rozmowe byl w Polsce dwa razy, raz wjechal na polskim paszporcie, drugim razem na szwedzikim. Napisal " Podczas drugiej podrozy do Polski legitymowalem sie juz tylko paszportem szwedzkim, czyli, zgodnie z tym, co napisano powyzej, jest wykroczeniem zagrozonym kara grzywny do 5000 zl. Natomiast na granicy polskiej nikt nie pytal sie mnie, dlaczego okazuje szwedzki paszport, wygladalo tez na to, ze nie ma jeszcze zadnego rekestru osob o podwojnym obywatelstwie, gdyz w innym wypadku mialbym klopot ... " Zapytal o to konsula ktory odpowiedzial: " (...) obowiazek poslugiwania sie polskim paszportem przy przekraczaniu granicy RP ciazy wylacznie na obywatelach polskich. Faktu posiadania obywatelstwa polskiego nie mozna domniemywac, a jego posiadanie moze stwierdzic wylacznie uprawniony do tego organ, jakim jest w Polsce Wojewoda. Funkcjonariusz Strazy Granicznej nie przeprowadza na granicy badania, co do kwestii ewentualnego posiadania przez podroznego obywatelstwa polskiego np. wtedy gdy ow posiada polsko brzmiace nazwisko, gdyz nie lezy to w jego kompetencji. Podczas kontroli na granicy osoba, ktora przedstawia np. paszport szwedzki - oswiadcza ze jest obywatelem Krolestwa Szwecji, zatem bedzie traktowana jak cudzoziemiec ze wszystkimi wynikajacymi z tego faktu konsekwencjami, tzn. przy wyjezdzie musi okazac rowniez paszport szwedzki, moze przebywac bez wizy do 3 miesiecy, itp. Pragne podkreslic ze jezeli osoba zamieszkajaca za granica ma obywatelstwo polskie, potwierdzone decyzja wojewody lub posiadaniem polskiego paszportu to obowiazana jest wjechac, przebywac i wyjechac z terytorium RP na podstawie polskiego paszportu." Dlatego my w Kanadzie chyba cierpimy najbardziej przez to nowe prawo. Nie mamy mozliwosci wjazdu do Polski na kanadyjskim paszporcie bo potrzebujemy wize. A z tego wynika ze w przypadku Ewuni, "funkcjonariusz strazy granicznej" nie bedzie mogl "badac" ;) czy jej dzieci maja czy nie maja rowniez obywatelstwa polskiego. To chyba "dobra " wiadomosc ;) Agnieszka :hello:
  • Dziewczyny, dostalam wlasnie z polskiej ambasady w Waszyngtonie odpowiedzi na moje pytania dotyczace zasad wydawania polskich paszportow; umiejscawiania dokumentow w USC; obywatelstwa dzieci urodzonych zagranica. Oraz informacje nt legalizacji dokumentow amerykanskich w konsulacie polskim. Wszystko na pismie. Gdyby ktoras z Was tego potrzebowala - chetnie wysle na priva, jako plik Adobe Acrobat. Dajcie znac! Ewa
  • A problemy na polskiej granicy to zaczynaja sie przy wjezdzie czy wyjezdzie? Ja sie pare lat temu staralam sie o zmiane polskiego paszportu z panienskim nazwiskiem na nazwisko meza i problem wynikl z uwaznieniem aktu slubu w POlsce, w dodatku przyczepili sie ze maz ma polskie nazwisko wiec Polak, wiec trzeba jego polski akt urodzenia ktory nie istnial itp. Ja sie staralam o paszport poprzez "polska agencje", troche to zajelo i kosztowalo ale poszlo w miare bezstresowo: wszystkim sami sie zajeli a uwaznienie itp. z POlski uzyskal sam konsulat. Ale to bylo 5 lat temu i nie wiem jak jest dzisiaj.
  • Ewunia... Przeraziłaś mnie. Czy to znaczy, że nie będę mogła wjechać do Polski z moimi dziećmi? Wierzyć mi się nie che. Zastanawiam się jednak, czy może ja nie będę miała takich problemów.... w moim paszporcie mam wizę na pobyt stały w Niemczech, więc może nie będzie problemów, gdy zobaczą, że dzieci mają niemieckie pszporty? Nie orientujesz się jak to jest mając wizę? A może wystarczy mieć przy sobie akt urodzenia dzieci, którzy dowiedzie, że to są moje dzieci?
  • Gość edziecko: Weronisia IP: *.* 14.02.03, 14:59
    No tak... brałaś ślub poza Polską? W takim razie w Polsce nadal jesteś panienką a nie mężatką... na jakiej więc podstawie maja Ci wydać paszport z nowym nazwiskiem? Najpierw musisz załatwić to o czym pisałam juz wcześniej... Zgłosić swój ślub i przedłożyć wszystkie przetłumaczone papiery, potem dopiero możesz zmienić nazwisko w paszporcie. Pamiętajcie dziewczyny, że cokolwiek robicie w innym kraju, w Polsce się nie liczy i trzeba tą samą sprawę przeprowadzić także w Polsce.
  • mama Oliwii i Thomasa napisała/ł: > No tak... brałaś ślub poza Polską? W takim razie w Polsce nadal jesteś panienką a nie mężatką... na jakiej więc podstawie maja Ci wydać paszport z nowym nazwiskiem? > Najpierw musisz załatwić to o czym pisałam juz wcześniej... Zgłosić swój ślub i przedłożyć wszystkie przetłumaczone papiery, potem dopiero możesz zmienić nazwisko w paszporcie. > :lol: :lol: :lol: :lol: Weroniko i w tym caly problem. Ja chcialam poszlam do konsulatu, a oni mi na to, ze moja kanadyjska metryka slubu dla nich jest nie wazna, bo oni nie uznaja takiej metryki slubu tylko jakas inna. Wszedzie uznaja tylko nie w Polsce. A dla odmiany jak ktos wzial slub w Polsce i chce o tym poinformowac urzedy kanadyjskie to tylko chodzi gdzie trzeba pokazuje orginal oni sobie robie SAMI kserokopie odnotowuja w swoich dokumentach taki fakt i wydaja np. nowe prawo jazdy z nowym nazwiskiem. I zadnych kosztow dodatkowych zwiazanych z tym sie nie ponosi. Po prostu nikt tutaj nikomu nie utrudnia zycia niepotrzebnie. :hello:
  • A moze ten problem z moim slubem to dlatego, ze nasi swiadkowie to Wloszka i Kanadyjczyk, a oni nie maja polskich metryk urodzenia i moze powinnam zaczac od wyrobienia im takowych. :lol: :hello:
  • Czesc Ewa: Czy moge Cie prosic o przeslanie na moj adres informacji, ktore otrzymalas z polskiej ambasady w Waszyngtonie? Moj adres to: campbell.family1@worldnet.att.net Z gory serdecznie dziekuje, Marta
  • Gość edziecko: Weronisia IP: *.* 14.02.03, 19:36
    Jak to? Nie uznali Ci przetłumaczonej na polski metryki? Może dlatego, ze to załatwiałaś w ambasadzie... Albo nie była uwierzytelniona notarialnie? Moja koleżanka załatwiała to wszystko w Polsce, ale Ty masz kawał drogi do Polski...
  • Marta, wyslalam na priva, daj znac czy doszlo. Ewa
  • Gość edziecko: zlotarybka IP: *.* 17.02.03, 21:08
    My przechodzimy wciaz kolejne etapy w batalii o paszport.Tak wiec pisze co u nas. Akty polskie mamy, orginal (tutejsza long form) zabrali i tlumaczenie tez, ale za to dali 3 egzemplarze polskiego aktu skroconego za 46 zlotych. A co dalej , to moze wam zacytuje moja mame , bo ja niby rozumiem ale jakbym miala to jeszcze raz pisac to pewnie bym namieszala: "Ania, w USC zalatwilam dzis odpis skrocony aktu urodzenia (3egz.) Pani z USC powiedziala, ze odpowiedni dokument przekaze do Wydzialu Spraw Obywatelskich, by nadano pesel. Mowila, ze ten dokument zostanie przeslany do Warszawy do konsulatu i z powrotem do Bydgoszczy i to bedzie trwalo okolo 1 miesiac. Ale w czwartek pojde do Wydzialu Spraw Obywatelskich (WSO) i dowiem sie co i jak, bo ten dokument z USC juz tam dojdzie, a wczesniej pani z WSO powiedziala mi, ze ten pesel nadaje sie automatycznie." A poropos, juz wczesniej wpomnianej oplaty 40 $ za jakas pieczatke z konsulatu, to oni wcale w usc w Polsce tego nie potrzebuja, wiec wychodzi na to ze nasz kochany konsulat szuka wszystkich mozliwych drog aby sobie zarobic. Teraz pozostaje mi czekac na nadanie tego peselu dla corci, i potem wycieczka do konsulatu. Pozdrowienia Ania z Natalka
  • zlotarybka napisała/ł: > A poropos, juz wczesniej wpomnianej oplaty 40 $ za jakas pieczatke z konsulatu, to oni wcale w usc w Polsce tego nie potrzebuja, wiec wychodzi na to ze nasz kochany konsulat szuka wszystkich mozliwych drog aby sobie zarobic. > > Pozdrowienia > Ania z Natalka Tez tak myslalam, ze to tylko konsulat chce zarobic, bo jak juz gdzies opisywalam tez odemnie tego nie wymagali. Aniu, a gdzie tlumaczylas kanadyjska metryke, bo ja kiedys od kogos slyszalam, ze placil ponad $100 za tlumaczenie. Moze podaj gdzie, to inni skorzystaja i zaoszczedza. :hello:
  • Gość edziecko: zlotarybka IP: *.* 17.02.03, 22:04
    Wan , moj maz dzwonil do pana ANiola(on jest tu tlumaczem i ma jeszcze jakis uprawnienia , ale nie notarialne) i on sobie za przetlumaczenie i napisanie upowaznienia zazyczyl 100 $, wiec ja wzielam przewodnik polski do reki i pierwszego lepszego tlumacza znalazlam co mi mogl przetlumaczenie zrobic w ciagu jednego dnia, no i z notariuszem tak samo, obie rzeczy po 30 $ byly. Mam nadzieje ze to nie zostanie uzyte za reklame dla tych panow, no ale mysle ze warto w razie czego polecic ich. TAk wiec: Tlumacz to pan Maciej Syrokomla, urzeduje w biurze podrozy przy Hihgh Parku, na 1709 Bloor str west, a telefon tam to 416 453 6107 i przetlumaczyl na miejscu w ciagu 15 minut (on chyba mial taka gotowa forme gdzie tylko wszystkie informacje wstawial, no i koszt 30 $) a w razie czego notariusz , aby kogos upowaznic do zalatwiana formalnych spraw w polsce to pan Jacek Mikolajko urzedujacy na 2333 dundas str west telefon 416 538 8493, i tez 30 $ kosztowal nas jego podpis z pieczatka :)
  • Aniu, moze juz o tym bylo, ale nie mam teraz czasu tego wszystkiego czytac - czy nie mozna tego tlumaczenia zrobic w Polsce??? I co trzeba podac notariuszowi o tej upowaznianej osobie? Jakis PESEL czy tp.? I o ktorej pieczatce mowicie, ze nie jest wymagana w Polsce? CZy to co Twoja mama przekazala oznacza, ze na sam PESEL trzeba bedzie czekac miesiac? pozdrawiam i przepraszam, ze pytam, jesli juz o tym bylo... Anetta
  • Tlumaczenie mozna zrobic w Polsce. Pieczatka, ktora przystawiaja w konsulacie zeby potwierdzic, ze ta kanadyjska metryka jest rzeczywiscie kanadyjska metryka jest niepotrzebana. W Polsce tego nie wymagaja, tylko tutaj w konsulacie Ci mowia, ze musisz miec ta pieczatke aby skasowac od Ciebie 40 dolarow. :hello:
  • Gość edziecko: AgnieszkaP. IP: *.* 18.02.03, 17:26
    Jak Was tak czytam to postanawiam ze do Polski to my juz nie pojedziemy :( ( jak sie skoncza nasze paszporty ) Wyglada na to ze jak sie nie ma w Polsce kogos kto bedzie tych wszystkich formalnosci pilnowal, to nie ma szansy zeby ten paszport zalatwic. I ludzie ktorzy np. urodzili sie w Kanadzie po wojnie, 40- i 50- latki ( ktorych rodzice sa Polakami, z tzw. starej emigracji ) to juz w ogole na wyjazdy do Polski sie wypna, a szkoda :( Jestem pewna ze przez te nowe przepisy liczba Kanadyjczykow polskiego pochodzenia jezdzaca do Polski spadnie, i to baaardzo duzo. Naprawde, wyglada na to ze Polsce nie zalezy na utrzymaniu polskosci wsrod drugiego czy trzeciego pokolenia Polakow urodzonych juz na obczyznie. Bardzo dziwne :( Agnieszka
  • Polecam link z konsulatu chyba w Niemczech http://www.botschaft-polen.de/konsular/rejestr.html Jest tam dosyc jasno napisane jak to jest z tym umiejscawianiem dokumentow w polskich urzedach. I tak orginaly zagranicznych dokumentow i tlumaczenia zabieraja. Pieczatki z konsulatu potwierdzajace prawdziwosc dokumentow z danego panstwa nie sa konieczne. Tylko w przypadku jezeli urzednicy maja watpliwosci. Nie chodzi tu zapewne o metryki z USA czy Niemiec bo tych to juz maja na peczki i wiedza jak powinny wygladac. :hello:
  • Pieczatka konsulatu czyli w tym przypadku legalizacja dokumentu o tresci "Stwierdzam zgodnosc dokumentu z prawem miejsca jego wystawienia" jest wedlug obowiazujacych w Polsce przepisow niezbedna do umiejscowienia w Polsce zagranicznego aktu urodzenia (i ogolnie do obrotu prawnego jakichkolwiek dokumentow zagranicznych w Polsce); inna para kaloszy, ze nie wszystkie urzedy (lub urzednicy), zwlaszcza mniejsze, o tym wiedzialy/wiedza i przyjmuja akt nie zalegalizowany. Nie powinny, ale tym lepiej dla Was, unika sie oplaty i kolejki w konsulacie. Czasami gorzej, gdy np. dokument jest niepelny i wychodzi to na wierzch po latach i trzeba sprawe rekonstruowac mieszkajac np. juz gdzie indziej. Ale to na szczescie rzadko. Ja tez jeszcze niczego nie zarejestrowalam, ciagle nie mam na to czasu. Pracowalam 5 lat w dwoch polskich konsulatach, do 2000 r., wiec sie nieco orientuje i glupio mi, ze z ta wiedza ciagle jeszcze w Polsce nie umiejscowilam aktu slubu i urodzen dzieci. Pozdrawiam
  • Tez uwazam, ze oplaty konsularne sa wysokie, ale nikt nic nie moze na to poradzic. Ustala je MSZ w Warszawie, konsulaty maja niewielkie pole manewru (jakies 10% ceny). Czesc
  • Ze ślubem kościelnym masz wejście do państwa Niebo. Trzeba było brać normalny ślub cywilny a nie wydziwiać.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.