Dodaj do ulubionych

Obywatelstwo

  • Gość: up IP: *.lu.dl.cox.net 07.05.03, 19:09
    up
  • Gość: up IP: *.lu.dl.cox.net 09.05.03, 01:53
    546
  • Gość: " IP: *.lu.dl.cox.net 09.05.03, 16:21
    ['
  • tajemniczy.don-pedro 09.05.03, 18:29
    w takim razie mozna sie spokojnie dopisywac, jesli zas nie ma nikogo w tej
    chwili, to moze dopisac sie pozniej, nie ma chyba potrzeby sztucznie podbijac
    watek do gory. Kazdy zainteresowany znajdzie go, jesli zechce.

    pozdrawiam i zycze milego weekendu

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • alaskankaprawdziwa 10.05.03, 10:18
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > w takim razie mozna sie spokojnie dopisywac, jesli zas
    nie ma nikogo w tej chwili, to moze dopisac sie pozniej,
    nie ma chyba potrzeby sztucznie podbijac watek do gory.
    Kazdy zainteresowany znajdzie go, jesli zechce.
    >


    Smiem watpic czy ktos jeszcze cos znajdzie w tym
    balaganie po ataku oszalalych trolli.


    alaskanka
    --
  • alaskanka2 11.05.03, 07:41

    up
  • Gość: up IP: *.lu.dl.cox.net 12.05.03, 03:14
    6787
  • Gość: up IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.05.03, 01:49
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 03:12
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 03:21
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 03:28
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 03:55
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 05:04
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 14:35
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 16:05
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 16:52
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 17:22
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 21:34
  • Gość: Don Pedro IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.03, 04:55
    Traktowanie obywatelstwa przez Polski Rzad jest tu w wiekszosci znane, jest
    to niestety bardzo nieudany model. Nie popieram takiego systemu, co wiecej,
    uwazam, ze czlowiek powinien miec mozliwosc samodzielengo wyboru obywatelstwa
    (z zastrzezeniem, ze mozna miec tylko jedno obywatelstwo!) Moim zdaniem
    obywatelstwo powinno byc taka cecha czlowieka, o ktorej on sam powinien
    decydowac (w odroznieniu od narodowosci, o ktorej decyduja za niego rodzice i
    czlowiek nie ma mozliwosci jej zmiany). Jesli chce, powinien miec w dowolnym
    momencie mozliwosc zlozenia 'oswiadczenia woli' o zrzeczeniu sie obywatelstwa
    i takie oswiadczenie zlozone przed urzednikiem Stanu Cywilnego lub konsulem
    za granica i przez niego poswiadczone powinno miec moc prawna. Wszelkie
    konsekwencje prawne wynikajace z takiego oswiadczenia woli ponosi wtedy
    oczywiscie oswiadczajacy i niestety nie ma juz mozliwosci odwolania takiego
    oswiadczenia.

    Z drugiej jednak strony wydaje mi sie, ze w niektorych krajach nadanie
    obywatelstwa wiaze sie z automatyczna utrata poprzedniego, gdyz przepisy
    prawne w tym kraju nie dopuszczaja istnienia 'podwojnego obywatelstwa'. I tu
    pojawiaja sie moje pytania:

    1. czy znacie takie kraje, w ktorych mozliwe jest tylko jedno obywatelstwo i
    przy nadawaniu go automatycznie traci sie poprzednie?
    2. jak takie przypadki traktuje polskie prawo, ktore przewiduje inna
    procedure pozbawiania obywatelstwa?
    3. dlaczego niektore kraje toleruja 'podwojne obywatelstwo'?
    4. slyszalem tez, ze sa kraje (chyba Brazylia), w ktorych obywatelstwo mozna
    uzyskac jedynie poprzez urodzenie sie w tym kraju. To wydaje sie rowniez byc
    rozsadnym rozwiazaniem.

    oczekuje na ciekawe i spokojne komentarze.
    pozdrawiam serdecznie
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!

  • Gość: wowa IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 28.07.03, 20:12
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 23.05.03, 22:44
  • Gość: up IP: *.1-185-64.nts-online.net 24.05.03, 00:05
  • Gość: Suomi IP: *.aokk.fi 24.05.03, 02:25
    Ja tez nie.
  • Gość: up IP: *.lu.dl.cox.net 24.05.03, 04:13
  • wowa24 25.05.03, 04:37
    tow. szykuja sie do kosciola dlatego sa tak zajeci
  • Gość: up IP: *.lu.dl.cox.net 28.05.03, 00:18
  • tajemniczy.don-pedro 30.06.03, 11:02
    Dosc dlugo czekal ten watek na zeslaniu, ale jeszcze jeden temat zostal
    pominiety i przypomnial mi sie dopiero teraz.

    W polskim prawie obowiazuje zasada automatycznego nabywania obywatelstwa przez
    dzieci zrodzone z rodzicow, z ktorych choc jedno ma polskie obywatelstwo. Stad
    bierze sie czasami nielubiana praktyka 'wmuszania' obywatelstwa ludzim od wielu
    pokolen mieszkajacych poza krajem.
    Czy uwazacie, ze lepsze byloby rozwiazanie, gdyby takie dziecko nie mialo
    automatycznie obywatelstwa, a rodzice musieliby o nie wystepowac?

    Jak to wyglada w innych, 'wspanialych' krajach?
    Czy dzieci zrodzone z obywateli USA, CAN, AU nie maja tez automatycznie
    obywatelstwa? jak to jest?

    pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • Gość: Wolny IP: *.dialsprint.net 30.06.03, 14:57
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > Dosc dlugo czekal ten watek na zeslaniu, ale jeszcze jeden temat zostal
    > pominiety i przypomnial mi sie dopiero teraz.
    >
    > W polskim prawie obowiazuje zasada automatycznego nabywania obywatelstwa
    przez
    > dzieci zrodzone z rodzicow, z ktorych choc jedno ma polskie obywatelstwo.
    Stad
    > bierze sie czasami nielubiana praktyka 'wmuszania' obywatelstwa ludzim od
    wielu
    >
    > pokolen mieszkajacych poza krajem.
    > Czy uwazacie, ze lepsze byloby rozwiazanie, gdyby takie dziecko nie mialo
    > automatycznie obywatelstwa, a rodzice musieliby o nie wystepowac?
    >
    > Jak to wyglada w innych, 'wspanialych' krajach?
    > Czy dzieci zrodzone z obywateli USA, CAN, AU nie maja tez automatycznie
    > obywatelstwa? jak to jest?
    >
    > pozdrawiam


    Calkiem sluszne, obywatelstwo jest przywilejem a nie przymusem, czy nakazem
    rezymu.

    Nawet automatyzm nadania obywatelstwa powinno byc poprzedzone zgloszeniem. Jest
    to osobisty wybor. Chyba nie ma takich kretynow aby sami chcieli byc
    bezpanstwowcami?

    Nie zapominaj Pedro kto jeszcze w kraju utrzymuje sie przy korycie, a utrata
    pelnej kontroli to wybrazenie utraty waaadzy, utrata twarzy i poczucia kto
    rzadzi.

    Ale jeszcze, cynizm polskiej ustawy obywatelskiej wywodzacej sie jeszcze za
    lysego gomuly, ze nastepuje podzial na tych z ZACHODU i tych ze WSCHODU-
    (dziecko urodzone...) kompletny brak konsekwencji. Mamy rowniez obywateli nie
    potwierdzonych i tym podobne wykretne pomysly.
  • komuntator 30.06.03, 16:48
    Gość portalu: Wolny napisał(a):

    >Chyba nie ma takich kretynow aby sami chcieli byc
    > bezpanstwowcami?
    >

    A jak sa tacy "kretyni" to co chcesz im zrobic? Zmusic, do obywatelstwa na
    sile? Jakiego?

  • komuntator 30.06.03, 16:49
  • Gość: Wolny IP: *.75.69.117.Dial1.Weehawken.Level3.net 01.07.03, 02:40
    Zmusic?!?!?! -Gdzie ja napisalem to slowo..??? -Jestem zdumiony.

    Absolutnie nie, ale za to napisalem wyraznie : "Jest to osobisty wybor"…i
    powinien.

    "a po za tym to nie ich interes (znaczy sie nie rzadow)"!!!


    Ja odnioslem sie do slow p.Pedro:
    >>>>"W polskim prawie obowiazuje zasada automatycznego nabywania obywatelstwa
    przez dzieci zrodzone z rodzicow, z ktorych choc jedno ma polskie obywatelstwo.
    Stad bierze sie czasami nielubiana praktyka 'wmuszania' obywatelstwa ludzim od
    wielu pokolen mieszkajacych poza krajem.
    Czy uwazacie, ze lepsze byloby rozwiazanie, gdyby takie dziecko nie mialo
    automatycznie obywatelstwa, a rodzice musieliby o nie wystepowac?"<<<<

    Problem w tym, dyskusje oscyluja w trzech kierunkach: obywatelstwo, narodowosc,
    paszport.

    Obroncy komunistycznego prawa z 1962 roku mieszaja dowolnie te trzy problemy,
    tak aby w koncowym efekcie udowodnic, ze caly swiat jest glupi, jedynie prawo
    lysego jest nalepsze na swiecie. Ba, nawet niejaki podporucznik od propagandy
    uwaza, ze wykladnia praw innych krjow: " w Polsce jest tak samo"- powiada.

    "Jest tendencja wielu rzadow aby nie tworzyc bezpanstwocow", ale NIE JEST to
    regulacja prawnego przymusu, wciskania na sile. W polskim przypadku powstaje
    powazny problem, kiedy zaczyna sie cos prawnie ustanowiac to natychmiast musi
    to byc egzekucja (sznur na szyje). Nie ma prawnego odwolania, bo odwolanie sie
    jest juz decyzja OBCEJ indywidum jednostki, albo surrealistyczny bieg
    pokonywania niezliczonych spotkan z polska *PINDA URZEDNICZA*.

    Znaczy sie jest cos takiego jak np. dziecko urodzi za granica to rodzice musza
    sie spieszyc w ciagu trzech miesiecy, bo jak nie zdarza to…d...pa zimna.
    Pozniej dorasta taki osobnik nie znajac Polski, jezyka itd. -nie daj Boze
    przypadkiem pojawi sie w tym nieszczesnym kraju to natychmiast czeka
    go"egzekucja": nie wyjedzie bo musi sobie wyrobic paszport etc.

    Z jednej strony mowi sie, ze w/w dziecko jest WYLACZNIE ob. polskim, a z
    drugiej, ob. polski nie moze byc uznawany…, w efekcie polskie prawo
    przyznaje/nadaje podwojne obywatelstwo - bo tu pragne zauwazyc niekonsekwencje -
    np. w USA rodzi sie automatycznie Amerykanin, a w trzy miesiace POZNIEJ
    jest "podwojnym" obywatelem calkiem bezwiednie (bez pytanai o zgode) pod
    przymusem polskiego prawa. A dlaczego?- a bo rodzice np. nie mieli czasu lub
    nie wiedzieli, ze maja sie zglosic do konsulatu polskiego. Jesli rodzice
    wybiora sie do Polski z 2-1/2. miesiecznym dzieckiem urodzonym w Stanach to po
    dwoch tygodniach nie wyjedzie na paszporcie amerykanskim?

    Kuniec i jus…,ani rzadu wina,
    miej teraz pretensje do stalina.

    "Szkoda tylko", ze to nie dziala kiedy malzenstwo mieszane nastapilo na
    wschodzie.

    Swego czasu jeden taki minister, ktory narozrabial najwiecej z ta "pulapka
    paszportowa", czmychnal za granice i siedzi jak mysz pod miotla. Zachowal sie
    jak maly Kazio, ktory zrobil kupke i nie wytarl tylka. Otoz, mialo miejsce
    takie zdarzenie: Konsul wreczyl jego dzieciom amerykanskie paszporty (z racji
    amerkanskiej matki), ze slowami do bylego ministra, cos w tym stylu - "niech
    pan pamieta aby dzieci zawsze uzywaly tylko tych paszportow" - zakpil z
    ministra, wiedzac jakiego idiotycznego prawa bronil.

    Dzis odoszly min. grzeje ciepla posadke, a papugi w kraju nadal
    powtarzaja: "tak ustanowiono 40 lat temu, tak MUST beeee i meeee".
  • Gość: grafiti IP: 216.167.186.* 01.07.03, 03:52
    Gość portalu: Wolny napisał(a):

    >
    > "Szkoda tylko", ze to nie dziala kiedy malzenstwo mieszane nastapilo na
    > wschodzie.
    >

    No, bo na wschodzie to Polski rzad mysli ze ci ludzie juz sa "pod nasza opieka
    w bardziej komunistycznym ustroju". Dlatego chyba im robia calkiem odwrotne
    problemy od tych co sa na zachodzie.
  • komentator 01.07.03, 09:35
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > W polskim prawie obowiazuje zasada automatycznego nabywania obywatelstwa
    >przez dzieci zrodzone z rodzicow, z ktorych choc jedno ma polskie
    >obywatelstwo. Stad bierze sie czasami nielubiana praktyka 'wmuszania'
    >obywatelstwa ludzim od wielu pokolen mieszkajacych poza krajem.
    > Czy uwazacie, ze lepsze byloby rozwiazanie, gdyby takie dziecko nie mialo
    > automatycznie obywatelstwa, a rodzice musieliby o nie wystepowac?
    > Jak to wyglada w innych, 'wspanialych' krajach?
    > Czy dzieci zrodzone z obywateli USA, CAN, AU nie maja tez automatycznie
    > obywatelstwa? jak to jest?

    Zasada automatycznego nabywania obywatelstwa jezeli rodzice maja obywatelstwo
    jest norma stosowana powszechnie.

    Wezmy dla przykladu USA:

    www.richw.org/dualcit/faq.html#discover
    Obywatelstwo USA nabywa sie oczywiscie automatycznie jezeli oboje rodzice
    sa obywatelami USA. Rodzice moga tez byc obywatelami innych panstw i
    mieszkajac zagranica nie wystapic o rejestracja urodzin dziecka w USA. Nie ma
    to jednak znaczenia bo formalnie dziecko bedzie jednak obywatelem USA.

    Moga wiec zdarzac sie przypadki gdy ktos nie uwaza sie za obywatela USA a nim
    jest. Moze z tego wyniknac powazny problem poniewaz prawo USA przewiduje
    obowiazek dorocznego spowiadania sie kazdego obywatela poprzez formularz
    podatkowy. Pod tym wzgledem prawo polskie jest rzecz jasna o wiele bardziej
    liberalne.
  • tajemniczy.don-pedro 01.07.03, 10:23
    komentator napisała:

    > Zasada automatycznego nabywania obywatelstwa jezeli rodzice maja obywatelstwo
    > jest norma stosowana powszechnie.

    potwierdza to moje przypuszczenia, ze w teorii zasade automatycznego nabywania
    obywatelstwa stosuje wiele krajow, i tu przepisy polskie nie roznia sie
    znaczaco.

    Jednak z podanego linku mozna sie dowiedziec, ze jesli ktos dowie sie, ze ma
    obywatelstwo USA, to moze w konsulacie kraju zamieszkania wystapic o paszport
    amerykanski (czy ktos orientuje sie, jaka jest procedura i jak dlugo to trwa)
    ewentulanie zrzec sie tegoz obywatelstwa. NIestety wedlug polskiego prawa to
    drugie nie jest mozliwe, zas to pierwsze oznacza droge uslana bynajmniej nie
    rozami z umiejscowianiem aktow stanu cywilnego w Poslce wlacznie, co trwa
    statystycznie ok. 6 - 9 miesiecy do uzyskania paszportu polskiego.

    A zatem niestety (co stwierdzam ze smutkiem) z polskimi przepisami jest jak ze
    slynnym radiem Erewan:
    'Czy to prawda, ze polskie przepisy sa takie, jak w innych krajach?'
    Prawda, ale nie sa, ale beda, nie we wszystkich krajach, ale w Unii, i na
    dodatek tylko w teorii, bo praktyka zachowania urzednikow jest inna.

    pozdrawiam mimo wszystko
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • Gość: Wolny IP: *.dialsprint.net 01.07.03, 17:26
    If you really want to get rid of it- ale nie mozliwa praktyka wobec prawa
    stalina.



    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > komentator napisała:
    >
    > > Zasada automatycznego nabywania obywatelstwa jezeli rodzice maja obywatels
    > two
    > > jest norma stosowana powszechnie.
    >
    > potwierdza to moje przypuszczenia, ze w teorii zasade automatycznego
    nabywania
    > obywatelstwa stosuje wiele krajow, i tu przepisy polskie nie roznia sie
    > znaczaco.
    >
    > Jednak z podanego linku mozna sie dowiedziec, ze jesli ktos dowie sie, ze ma
    > obywatelstwo USA, to moze w konsulacie kraju zamieszkania wystapic o paszport
    > amerykanski (czy ktos orientuje sie, jaka jest procedura i jak dlugo to trwa)
    > ewentulanie zrzec sie tegoz obywatelstwa. NIestety wedlug polskiego prawa to
    > drugie nie jest mozliwe, zas to pierwsze oznacza droge uslana bynajmniej nie
    > rozami z umiejscowianiem aktow stanu cywilnego w Poslce wlacznie, co trwa
    > statystycznie ok. 6 - 9 miesiecy do uzyskania paszportu polskiego.
    >
    > A zatem niestety (co stwierdzam ze smutkiem) z polskimi przepisami jest jak
    ze
    > slynnym radiem Erewan:
    > 'Czy to prawda, ze polskie przepisy sa takie, jak w innych krajach?'
    > Prawda, ale nie sa, ale beda, nie we wszystkich krajach, ale w Unii, i na
    > dodatek tylko w teorii, bo praktyka zachowania urzednikow jest inna.
    >
    > pozdrawiam mimo wszystko

    Good Drogi Pedro!

    1.______________________________________________
    You don't necessarily need to acknowledge or claim your US citizenship, of
    course. If you really want to get rid of it, you could go to a US consulate and
    renounce it. However, you could decide to simply ignore it. Although,
    technically, a US citizen can enter the US only on a US passport (or proof of
    US citizenship if entering from an adjacent country), my understanding is that
    this requirement is not normally enforced in the case of a tourist entering the
    US on a foreign passport who happens to have US citizenship but has never
    sought to exercise it.
    www.richw.org/dualcit/faq.html#discover

    A wiec: 1a. not need acnowladge…
    1b. if You ignore it …in the case of a tourist
    1c. If you really want to get rid of it, you could go to a US consulate and
    renounce it. -dolkadnie o czym Mr. Pedro napisal.

    2.__________________________________
    Po za tym Mr.Richw to nie US official gowerment.
    www.richw.org/

    2a.Disclaimer
    I am not a lawyer, a professional immigration consultant, or a government
    official. Nothing in this document should be considered legal or professional
    advice in any jurisdiction.
    www.richw.org/dualcit/#Disclaimer
    Klaniam sie.



  • komentator 01.07.03, 21:55
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > > Zasada automatycznego nabywania obywatelstwa jezeli rodzice maja obywatels
    > two jest norma stosowana powszechnie.
    > potwierdza to moje przypuszczenia, ze w teorii zasade automatycznego
    > nabywania obywatelstwa stosuje wiele krajow, i tu przepisy polskie nie
    > roznia sie znaczaco.

    W ogole sie nie roznia hehe. Ale lepiej nie pisac o tym na forum wiarusa bo
    wywala.

    > Jednak z podanego linku mozna sie dowiedziec, ze jesli ktos dowie sie, ze ma
    > obywatelstwo USA, to moze w konsulacie kraju zamieszkania wystapic o
    > paszport amerykanski (czy ktos orientuje sie, jaka jest procedura i jak
    > dlugo to trwa)

    Jezeli ktos po raz pierwszy sie zglasza po paszport? Bedzie przeprowadzona
    procedura badania czy wszystko jest OK, nastepnie bedzie urzedowo
    zarejestrowany i musi uregulowac rejestracje podatkowa. Mezczyzni rowniez
    rejestracje wojskowa. Wszystko to lacznie potrwa... pol roku??? Paszport
    obecnie zagranice trwa... 12 tygodni???

    >ewentulanie zrzec sie tegoz obywatelstwa. NIestety wedlug polskiego prawa to
    > drugie nie jest mozliwe,

    Co to znaczy nie jest mozliwe? To jakis nonsens, procedura jest jasna, zbiera
    sie dokumenty i zrzeczenie jest zalatwione (tyle ze dlugo trwa).

    Na dodatek wyjasnijmy ze gadanie jakoby zwolnienie z obywatelstwa USA odbywa
    sie w piec minut to jak zwykle ordynarne oszustwo psycholi. Kwestionariusz
    i dokumenty sklada sie szybko ale zwolnienie zatwierdza Departament Stanu
    po szczegolowym badaniu. Dopiero uzyskanie odpowiedniego certyfikatu sawiadczy
    o zwolnieniu. Ile trwa uzyskanie certyfikatu??? Tu trzeba dodac ze prawo
    anglosaskie jest uznaniowe: np. nie uzyska zwolnienia z obywatelstwa osoba
    co do ktorej jest domniemanie ze zamierza przebywac na terenie USA.

    www.richw.org/dualcit/faq.html#dontwant
    However, if you were never informed in writing (via a Certificate of Loss of
    Nationality) that you were judged to have lost your US citizenship, it is
    quite likely that the US still considers you to be a citizen. In this case, a
    person who really did intend to renounce his ties to the US should contact a
    US consulate for information on how to make his intentions known.

    Zaleca sie tez:

    A former US citizen may wish to consider carrying a photocopy of his
    Certificate of Loss of Nationality with him, along with his (non-US) passport.
    This may help dispel confusion that might otherwise result if a border
    official takes note of your US birthplace in your non-US passport and
    concludes (incorrectly) that you are still a US citizen.

    Czyli posiadac przy sobie certyfikat zrzeczenia przy przkraczaniu granic
    USA zeby nie bylo nieporozumien. Obywateli USA obowiazuje bowiem bezwzgledny
    zakaz poslugiwania sie obcymi dokumentami w kontaktach z wladzami USA.

    No i dalsza ciekawostka:

    Note, incidentally, that former US citizens who are deemed to have renounced
    their US citizenship in order to avoid paying US taxes are barred from
    entering the US, under a 1996 act of Congress

    Czyli jezeli jest domniemanie ze ktos zrzekl sie obywatelstwa aby unikac
    placenia podatkow w USA ma staly zakaz wjazdu na teren USA.

    Teraz Tajemniczy Don Pedro moglby powiedziec co by bylo gdyby to w polskim
    prawie znajdowaly sie takie przepisy hehe?

    No i teraz dochodzimy do sedna sprawy: Polskie prawo jest liberalne w
    porownaniu do prawa innych krajow, obowiazki obywatela sa minimalne.
    Na przyklad w USA obywatel mieszkajacy zagranica jest zobowiazany do
    corocznego wyspowiadania sie w kwestionariuszu podatkowym, chyba nikt nie
    zaprzeczy ze taka spowiedz jest bardzo dokladna i zawiera bardzo intymne
    detale a ukrycie czegos to gorzej niz pieklo.

    Dla innych krajow jest to omowione na otwartym forum paszportowym, Tajemniczy
    Don Pedro moze zaprezentowac swoje poglady na tym forum bez zadnej kontroli
    ze strony sfory i obawy przed narazeniem sie na eksmisje:

    www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10025
    >czas to pierwsze oznacza droge uslana bynajmniej nie
    > rozami z umiejscowianiem aktow stanu cywilnego w Poslce wlacznie, co trwa
    > statystycznie ok. 6 - 9 miesiecy do uzyskania paszportu polskiego.

    Jezeli ktos nie dopilnowal procedur wczesniej to oczywiscie naraza sie
    na dlugi czas. Osoby majace uregulowane dokumenty oczekuja na paszport
    kilka miesiecy.


    > A zatem niestety (co stwierdzam ze smutkiem) z polskimi przepisami jest jak
    >ze slynnym radiem Erewan:
    > 'Czy to prawda, ze polskie przepisy sa takie, jak w innych krajach?'
    > Prawda, ale nie sa, ale beda, nie we wszystkich krajach, ale w Unii, i na
    > dodatek tylko w teorii, bo praktyka zachowania urzednikow jest inna.
    > pozdrawiam mimo wszystko

    Hehe, niestety ten glupawy dowcip swiadczy tylko o ignorancji. Naprawde lepiej
    zapoznac sie z obowiazkami jakie dotycza obywateli innych krajow a potem
    porownywac do polskich.
  • tajemniczy.don-pedro 02.07.03, 12:06
    komentator napisała:

    > Jezeli ktos po raz pierwszy sie zglasza po paszport? Bedzie przeprowadzona
    > procedura badania czy wszystko jest OK, nastepnie bedzie urzedowo
    > zarejestrowany i musi uregulowac rejestracje podatkowa. Mezczyzni rowniez
    > rejestracje wojskowa. Wszystko to lacznie potrwa... pol roku??? Paszport
    > obecnie zagranice trwa... 12 tygodni???

    pytanie dotyczylo oczywiscie osoby zglaszajacej sie do konsulatu poza
    granicami. o ile mi wiadomo procedura uzyskania nowego paszportu polskiego dla
    obywatela innego kraju, ktorego np. rodzice czy dziadkowie byli Polakami, zas
    on sam nigdy w Polsce nie byl trwa od 9 - 12 miesiecy (chyba Stary Wiarus takie
    liczby podawal). oczywiscie wliczaja w to procedure uzyskania PESEL,
    umiejscowienia aktow stanu cywilnego w Polsce itp.


    > Co to znaczy nie jest mozliwe? To jakis nonsens, procedura jest jasna, zbiera
    > sie dokumenty i zrzeczenie jest zalatwione (tyle ze dlugo trwa).

    moje zdanie oznacza, ze nie mozna przyjsc do polskiego konsulatu i zrzec sie
    obywatelstwa (tak, jak w przypadku USA), trzeba przejsc przez procedure
    zahaczajaca o Prezydenta RP, przy czym zdaje sie w naszym przypadku (wnuczek
    Polakow, ktory nigdy nie byl w Polsce) musi on i tak przejsc przez cala
    procedure uzyskania pawszportu, aby moc w ten sposob wykazac, ze jest Polakiem.
    Swoja droga nie rozumiem tej roznicy - gosc jest uznawany za Polaka i musi
    uzyskac polski paszport, zeby pojechac do Polski, ale nie jest uznawany za
    Polaka, kiedy chce sie zrzec obywatelstwa i musi najpierw swoja polskosc
    uduwodnic przez nabycie paszportu. Czy Pan/Pani*) moglby/moglaby*) mi to
    wyjasnic?


    > Czyli posiadac przy sobie certyfikat zrzeczenia przy przkraczaniu granic
    > USA zeby nie bylo nieporozumien. Obywateli USA obowiazuje bowiem bezwzgledny
    > zakaz poslugiwania sie obcymi dokumentami w kontaktach z wladzami USA.

    O ile wiem, byly obywatel polski, ktory zrzekl sie obywatelstwa polskiego tez
    powinien miec tego typu dokument podozujac do Polski. Pytanie natomiast, ktore
    cisnie mi sie na usta - w jakim celu ktos mialby podrozowac do kraju, ktorego
    obywatelstwa sie zrzekl i (domniemujac) nie chce z tym krajem utrzymywac
    zadnych stosunkow? Chyba, ze jest masochista...


    > No i teraz dochodzimy do sedna sprawy: Polskie prawo jest liberalne w
    > porownaniu do prawa innych krajow, obowiazki obywatela sa minimalne.

    Oczywiscie, jesli obywatel polski przebywa w Polsce ponizej 183 dni, to nie
    musi placic podatkow... bardzo liberalne prawo, i zapewne wielu z tego
    korzysta, czyz nie?

    A z poczuciem humoru jest jak z pieniedzmi, jedni je maja, a inni nie.
    Wybaczam zatem Panu/Pani*) ostatnia uwage.

    Ach - i jeszcze jedno - to chyba widac z historii mojego pojawiania sie na
    Forum, ze ze wzgledu na wiek i obowiazki latwiej mi dyskutowac na moich
    watkach, dlatego tez za przeproszeniem nie ozywie Pana/Pani*) forum dyskusja.

    i mimo wszystko pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
    *) Uwaga dla komentator - niepotrzebne skreslic
  • komentator 02.07.03, 22:15
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > pytanie dotyczylo oczywiscie osoby zglaszajacej sie do konsulatu poza
    > granicami. o ile mi wiadomo procedura uzyskania nowego paszportu polskiego
    >dla obywatela innego kraju, ktorego np. rodzice czy dziadkowie byli Polakami,
    >zas on sam nigdy w Polsce nie byl trwa od 9 - 12 miesiecy (chyba Stary Wiarus
    >takie liczby podawal). oczywiscie wliczaja w to procedure uzyskania PESEL,
    > umiejscowienia aktow stanu cywilnego w Polsce itp.

    Nie mieszajmy spraw, te dokumenty nie sa zwiazane z paszportem. Jezeli
    ktos np. zmienil stan cywilny i od razu umiejscowil dokument to poblemu nie
    ma. Sprawa dotyczy balaganiarzy, leni albo psycholi.

    > moje zdanie oznacza, ze nie mozna przyjsc do polskiego konsulatu i zrzec sie
    > obywatelstwa (tak, jak w przypadku USA), trzeba przejsc przez procedure

    Po pierwsze w USA idzie sie do konsulatu i sklada podanie, decyzje podejmuje
    DEPARTAMENT STANU... czyli jeden stopien ponizej prezydenta.

    W ogole procedury zrzeczenia maja w roznych krajach rozne osobliwosci.
    W przypadku USA jest to ze dokumenty zrzeczenia sa przyjmowane tylko zagranica
    i OSOBISCIE. Procedura polska do tego nie zmusza, mozna wszystko zalatwic
    poczta.

    > zahaczajaca o Prezydenta RP, przy czym zdaje sie w naszym przypadku (wnuczek
    > Polakow, ktory nigdy nie byl w Polsce) musi on i tak przejsc przez cala
    > procedure uzyskania pawszportu, aby moc w ten sposob wykazac, ze jest
    > Polakiem.

    To jest najzupelniej logiczne - obywatel zrzekajacy sie obywatelstwa powinien
    miec dokument tozsamosci stwierdzajacy obywatelstwo. Sprawa jest przeciez
    bardzo powazna i wszelkie mozliwosci pomylek musza byc wyklucznoe.

    > Swoja droga nie rozumiem tej roznicy - gosc jest uznawany za Polaka i musi
    > uzyskac polski paszport, zeby pojechac do Polski, ale nie jest uznawany za
    > Polaka, kiedy chce sie zrzec obywatelstwa i musi najpierw swoja polskosc
    > uduwodnic przez nabycie paszportu. Czy Pan/Pani*) moglby/moglaby*) mi to
    > wyjasnic?

    Powtorzmy jeszcze raz: obywatel zrzekajacy sie obywatelstwa czy podrozujacy
    do Polski powinien miec aktualny dokument tozsamosci stwierdzajacy
    obywatelstwo. Sprawa jest przeciez bardzo powazna i wszelkie mozliwosci
    pomylek musza byc wyklucznoe.


    > > Czyli posiadac przy sobie certyfikat zrzeczenia przy przkraczaniu granic
    > > USA zeby nie bylo nieporozumien. Obywateli USA obowiazuje bowiem bezwzgled
    > ny zakaz poslugiwania sie obcymi dokumentami w kontaktach z wladzami USA.
    > O ile wiem, byly obywatel polski, ktory zrzekl sie obywatelstwa polskiego
    >tez
    > powinien miec tego typu dokument podozujac do Polski.

    Takiego wymogu, podobnie jak w USA, formalnie nie ma. Ale, podobnie jak w USA,
    posiadanie tego dokumentu ze soba moze byc przydatne.

    >Pytanie natomiast, ktore
    > cisnie mi sie na usta - w jakim celu ktos mialby podrozowac do kraju,
    >ktorego obywatelstwa sie zrzekl i (domniemujac) nie chce z tym krajem
    >utrzymywac zadnych stosunkow? Chyba, ze jest masochista...

    Alez to jakis zupelny metlik umyslowy! Ludzie zrzekaja sie obywatelstwa z
    najrozniejszych przyczyn wsrod ktorych zrywanie wszelkich stosunkow jest
    egzotyka. Zrzeczenie obywatelstwa polskiego dotyczy najczesciej osob ktore
    zawarly zwiazek malzenski z obywatelem kraju ktory nie uznaje podwojnego
    obywatelstwa. Po drugie dotyczy osob ktorym posiadanie drugiego obywatelstwa
    moze przeszkadzac w pracy wymagajacej certyfikatu bezpieczenstwa lub w
    administracji rzadowej. Ilosc zrzeczen jest niewielka, ale ogromna wiekszosc
    osob jak najbardziej podrozuje do Polski i zazwyczaj podkresla sie ze
    zrzeczenie bylo spowodowane zewnetrznymi okolicznosciami.


    > > No i teraz dochodzimy do sedna sprawy: Polskie prawo jest liberalne w
    > > porownaniu do prawa innych krajow, obowiazki obywatela sa minimalne.
    > Oczywiscie, jesli obywatel polski przebywa w Polsce ponizej 183 dni, to nie
    > musi placic podatkow... bardzo liberalne prawo, i zapewne wielu z tego
    > korzysta, czyz nie?
    > A z poczuciem humoru jest jak z pieniedzmi, jedni je maja, a inni nie.
    > Wybaczam zatem Panu/Pani*) ostatnia uwage.

    Jest to normalny standard europejski. Osoba przebywajaca wiekszosc roku poza
    krajem placi podatki zagranica, co w tym dziwnego?

    > Ach - i jeszcze jedno - to chyba widac z historii mojego pojawiania sie na
    > Forum, ze ze wzgledu na wiek i obowiazki latwiej mi dyskutowac na moich
    > watkach, dlatego tez za przeproszeniem nie ozywie Pana/Pani*) forum dyskusja.

    Zwracamy uwage ze na forum wiarusa swoboda wypowiedzi jest ograniczona.
  • Gość: wowa IP: *.100-201-24.mtl.mc.videotron.ca 03.07.03, 02:12
    jak to pieknie mylycjant wyjasnia mylycjantowi ze wszystko jest fantastik
  • tajemniczy.don-pedro 03.07.03, 12:27
    komentator napisała:

    > Nie mieszajmy spraw, te dokumenty nie sa zwiazane z paszportem.

    O! to zaiste nowosc. Nie chce mi Pan/Pani*) przeciez wmowic, ze osoba
    zamieszkala od trzech pokolen za granica, ktora nigdy nie byla w Poslce nie
    musi zalatwic tych dokumentow PRZED otrzymaniem paszportu, bo sa one przeciez
    nierozerwalnie zwiazane z jego uzyskaniem

    > Jezeli ktos np. zmienil stan cywilny i od razu umiejscowil dokument to
    > poblemu nie ma. Sprawa dotyczy balaganiarzy, leni albo psycholi.

    ach... jakiz to balaganiarz albo len, ten Xinsky, ze przez trzy pokolenia
    mieszkania w USA nie umiejscowil sobie swoich aktow w kraju swoich przodkow, ot
    tak, na wszelki wypadek...

    > Powtorzmy jeszcze raz: obywatel zrzekajacy sie obywatelstwa czy podrozujacy
    > do Polski powinien miec aktualny dokument tozsamosci stwierdzajacy
    > obywatelstwo. Sprawa jest przeciez bardzo powazna i wszelkie mozliwosci
    > pomylek musza byc wyklucznoe.

    Powtarzajcie, powtarzajcie...
    Jesli to Panstwo wmawia mu obywatelstwo, ktorego on nie chce, to chyba na tym
    Panstwie powinien ciazyc obowiazek udowodnienia, ze on wlasnie ma to
    obywatelstwo, ktorego chce sie zrzec. Odnosne wladze powinny sprawdzic, kto to
    jest ten Xinsky, ktory chce sie zrzec obywatelstwa i podac prezydentowi
    informacje. Przeciez wprowadzanie wszytkich informacji o Xinskym do systemu
    PESEL, NIP, umiejscawianie jego aktow, wydawanie paszportu tylko po to, aby za
    chwile to wszystko wykreslac i kasowac jest bzdura, za przeproszeniem. Jakiez
    to marnotrastwo czasu, dokumentow, ze o kosztach finansowych nie wspomne (ale
    one i tak sa przerzucone na wnioskodawce). A jednak polskie Panstwo jest bogate
    i stac je na to?

    pozdrawiam mimo wszystko
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
    *) uwaga dla komentator - niepotrzebne skreslic
  • komentator 03.07.03, 13:02
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > O! to zaiste nowosc. Nie chce mi Pan/Pani*) przeciez wmowic, ze osoba
    > zamieszkala od trzech pokolen za granica, ktora nigdy nie byla w Poslce nie
    > musi zalatwic tych dokumentow PRZED otrzymaniem paszportu, bo sa one
    >przeciez nierozerwalnie zwiazane z jego uzyskaniem

    Tak, ale chodzi tu o uregulowanie statusu. Najpierw reguluje sie status
    a potem wystepuje o paszport.

    > > Jezeli ktos np. zmienil stan cywilny i od razu umiejscowil dokument to
    > > poblemu nie ma. Sprawa dotyczy balaganiarzy, leni albo psycholi.
    > ach... jakiz to balaganiarz albo len, ten Xinsky, ze przez trzy pokolenia
    > mieszkania w USA nie umiejscowil sobie swoich aktow w kraju swoich przodkow,
    >ot tak, na wszelki wypadek...

    Hehe, po co wracac do kilku pokolen. Wystarczy przypadek kogos komu skonczyla
    sie waznosc paszportu. Zwraca sie o nowy paszport a tu okazuje sie ze w
    miedzyczasie zmienil stan cywilny i ma inne nazwisko. I co? Nalezy mu wydac
    paszport na nowe nazwisko tak na gebe? W czasach gdy Polska stara sie o
    wstapienie do stefy Schengen?

    > > Powtorzmy jeszcze raz: obywatel zrzekajacy sie obywatelstwa czy podrozuja
    > cy do Polski powinien miec aktualny dokument tozsamosci stwierdzajacy
    > > obywatelstwo. Sprawa jest przeciez bardzo powazna i wszelkie mozliwosci
    > > pomylek musza byc wyklucznoe.
    > Powtarzajcie, powtarzajcie...
    > Jesli to Panstwo wmawia mu obywatelstwo, ktorego on nie chce, to chyba na
    >tym Panstwie powinien ciazyc obowiazek udowodnienia, ze on wlasnie ma to
    > obywatelstwo, ktorego chce sie zrzec. Odnosne wladze powinny sprawdzic, kto
    >to jest ten Xinsky, ktory chce sie zrzec obywatelstwa i podac prezydentowi
    > informacje. Przeciez wprowadzanie wszytkich informacji o Xinskym do systemu
    > PESEL, NIP, umiejscawianie jego aktow, wydawanie paszportu tylko po to, aby
    >za chwile to wszystko wykreslac i kasowac jest bzdura, za przeproszeniem.
    >Jakiez to marnotrastwo czasu, dokumentow, ze o kosztach finansowych nie
    >wspomne (ale one i tak sa przerzucone na wnioskodawce). A jednak polskie
    >Panstwo jest bogate i stac je na to?

    W swietle logiki prawa administracyjnego jest to zupelnie oczywiste. Mozna
    powiedziec ze jest to rowniez efekt spadku po komunistycznym balaganie.

    W obecnym systemie kazdy obywatel ma numer ewidencyjny, oraz oczywiscie
    normalnie powinien miec uregulwany status dokumentow i wazny paszport. Wtedy
    nie ma zadnych problemow z wnioskiem o zrzeczenie obywatelstwa. No a jezeli
    dokumenty sa zawalone to nalezy machnac na to reka? To by bylo z prawnego
    punktu widzenia absolutnie niedopuszczalne.

    Wszystkie te problemy wynikaja oczywiscie z szarej strefy jaka tworzy podwojne
    obywatelstwo. Podwojny obywatel moze po prostu usilowac olewac jedno ze
    swoich obywatelstw. Tymczasem obywatelstwo jest stosunkiem prawnym jednostki i
    panstwa a prawa normalnie nie da sie olac i nikt rozsadny nie bedzie do tego
    namawial. Przeciwnie, rozsadni ludzie zawsze namawiaja do przestrzegania prawa.
    Doskonle formuluje to Departament Stanu USA:

    travel.state.gov/dualnationality.html...
    However, dual nationals owe allegiance to both the United States and the
    foreign country. They are required to obey the laws of both countries. Either
    country has the right to enforce its laws, particularly if the person later
    travels there.Most U.S. citizens, including dual nationals, must use a U.S.
    passport to enter and leave the United States. Dual nationals may also be
    required by the foreign country to use its passport to enter and leave that
    country. Use of the foreign passport does not endanger U.S. citizenship.Most
    countries permit a person to renounce or otherwise lose citizenship.
    ...
    Powtorzymy dwa kluczowe zdania:

    They are required to obey the laws of both countries. Either country has the
    right to enforce its laws, particularly if the person later travels there.

    Tu nie ma zadnych watpliwosci, prawo jest prawem a olewanie prawa prowadzi do
    konfliktow. Za prawem w ostatecznym rachunku stoi sila panstwa. Dlatego
    obywatelom USA nie przychodzi nawet na mysl podskakiwanie wladzom za to ze
    musza odbywac co roku spowiedz podatkowa jesli mieszkaja za granica albo ze
    musza uzywac dokumentow USA w kontaktach z wladzami. Ale wladze USA zadaja tez
    by podwojni obywatele przestrzegali praw innych krajow.

  • tajemniczy.don-pedro 03.07.03, 15:45
    komentator napisała:

    > Tak, ale chodzi tu o uregulowanie statusu. Najpierw reguluje sie status
    > a potem wystepuje o paszport.

    Ale Xinsky nie chce regulowac statusu, tylko pozbyc sie wmuszanego w niego
    obywatelstwa, ktorego nie chce. Co wtedy? Meczyc go mimo wszystko? Czyz nie
    lepiej, zeby przyjechal do Polski jako obcy obywatel, niz zeby nie przyjezdzal
    w ogole? Czy prawo ma byc dla ludzi, czy ludzie sa dla prawa?


    > Hehe, po co wracac do kilku pokolen. Wystarczy przypadek kogos komu skonczyla
    > sie waznosc paszportu. Zwraca sie o nowy paszport a tu okazuje sie ze w
    > miedzyczasie zmienil stan cywilny i ma inne nazwisko. I co? Nalezy mu wydac
    > paszport na nowe nazwisko tak na gebe? W czasach gdy Polska stara sie o
    > wstapienie do stefy Schengen?

    Oczywiscie, ze nie. Sklada wtedy uwierzytelniona notarialnie kopie razem z
    wnioskiem o paszport. Dostaje normalnie paszport, a odpowiedni urzad w kraju
    pozniej dokonuje stosownych zmian w lokalnych dokumentach. A jesli okaze sie,
    ze zlozony dokument nie jest prawdziwy, to wystawia sie miedzynarodowy list
    gonczy i falszerz jest wylapywany. Gwarantuje, ze po kilku naglosnionych
    nieudanych probach nikt wiecej nie pokusilby sie o takie lewe numery. Problem
    lezy raczej w zasadzie zaufania organow panstwa do tego, co oswiadcza obywatel.
    Wladza polska nie wierzy w to, co mowi jej obywatel, dopoki nie udokumentuje
    tego stosownymi papierkami. Uczciwa wladza wierzy obywatelowi, najwyzej pozniej
    w zaciszu gabinetu sobie to powoli sprawdza, jesli ma watpliwosci. W Polsce
    niestety ciagle trzeba udowadniac, ze sie nie jest wielbladem...


    > Wszystkie te problemy wynikaja oczywiscie z szarej strefy jaka tworzy
    > podwojne obywatelstwo.

    I doszlismy do tego, ze jednak wielokrotne obywatelstwo komplikuje sprawe. Stad
    wynikaja moje staroswieckie pomysly pojedynczego obywatelstwa, podobnego do
    meldunku 'latwo dostac, latwo sie zrzec'. O ile prostsze byloby zycie...


    > Tu nie ma zadnych watpliwosci, prawo jest prawem a olewanie prawa prowadzi do
    > konfliktow. Za prawem w ostatecznym rachunku stoi sila panstwa.

    Tak jest! Prawo jest prawo 'dura lex sed lex', a zwlaszcza dla maluczkich. Sa
    przeciez rowni i rowniejsi wobec prawa, co widac na codzien, oops, oczywiscie
    widac w Polsce na codzien. No ale to temat na osobny watek - rzeke.

    mimo wszystko pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 04.07.03, 14:10
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > Ale Xinsky nie chce regulowac statusu, tylko pozbyc sie wmuszanego w niego
    > obywatelstwa, ktorego nie chce. Co wtedy? Meczyc go mimo wszystko? Czyz nie
    > lepiej, zeby przyjechal do Polski jako obcy obywatel, niz zeby nie
    >przyjezdzal w ogole? Czy prawo ma byc dla ludzi, czy ludzie sa dla prawa?

    Tu chodzi o reguly postepowania prawnego. Jezeli ktos nie ma np. waznego
    paszportu to na calym swiecie wszelkie procedury konsularne nie beda podjete.
    Jest to sprawa zupelnie elementarna.

    > Oczywiscie, ze nie. Sklada wtedy uwierzytelniona notarialnie kopie razem z
    > wnioskiem o paszport. Dostaje normalnie paszport, a odpowiedni urzad w kraju
    > pozniej dokonuje stosownych zmian w lokalnych dokumentach. A jesli okaze
    >sie, ze zlozony dokument nie jest prawdziwy, to wystawia sie miedzynarodowy
    >list gonczy i falszerz jest wylapywany. Gwarantuje, ze po kilku naglosnionych
    > nieudanych probach nikt wiecej nie pokusilby sie o takie lewe numery.
    >Problem lezy raczej w zasadzie zaufania organow panstwa do tego, co oswiadcza
    >obywatel.

    Otoz procedura polska w tym wzgledzie na tradycyjnym rozwiazaniu europejskim
    opartym na ksiegach stanu cywilnego. Od strony formalno-prawnej rozwiazanie
    to jest bez zastrzezen i stosowane np. w Niemczech. Ten system oczywiscie nie
    nie opiera sie na zaufaniu tylko na drobiazgowej procedurze biurokratycznej.
    Mozna kwestionowac ten system jako idiotyczny pod wieloma innymi wzgledami:
    po czorta obywatelom dowody osobiste? po licho kretynskie meldowanie sie?
    po co paszportowa kontrola wyjazdowa? Wszystko to jest jednak czescia
    kontynentalnego europejskiego systemu i trudno sobie wyobrazic zeby sie
    zmienilo.

    > Wladza polska nie wierzy w to, co mowi jej obywatel, dopoki nie udokumentuje
    > tego stosownymi papierkami. Uczciwa wladza wierzy obywatelowi, najwyzej
    >pozniej w zaciszu gabinetu sobie to powoli sprawdza, jesli ma watpliwosci. W
    >Polsce niestety ciagle trzeba udowadniac, ze sie nie jest wielbladem...

    To sa opowiesci kogos kto nie wychylil nosa w swiat. Biurokracja i papierki
    to norma w Europie. W Polsce nie jest ona jeszcze najgorsza, wystarczy na
    przyklad zapoznac sie z Italia:

    Czy wystarczy przyklad ze obywatele Italii zobowiazani sa do zameldowania
    pobytu zagranica? Pobyt powyzej 3 miesiecy musi byc zameldowany w ostatnim
    miejscu zamieszkania w Italii.

    Dodajmy do tego retoryczne pytanie czy obywatele polscy rzeczywiscie chcieliby
    sie zamienic np. z obywatelami USA pod wzgledem papierkow zagranica? To znaczy
    nic nie trzeba by umiejscawiac ale za to raz do roku bylby oboiwazek
    szczegolowego wyspowiadania sie w kwestionariuszu podatkowym.

    > > Wszystkie te problemy wynikaja oczywiscie z szarej strefy jaka tworzy
    > > podwojne obywatelstwo.
    > I doszlismy do tego, ze jednak wielokrotne obywatelstwo komplikuje sprawe.
    >Stad wynikaja moje staroswieckie pomysly pojedynczego obywatelstwa, podobnego
    >do meldunku 'latwo dostac, latwo sie zrzec'. O ile prostsze byloby zycie...

    Sprawa wyglada inaczej, jak zwykle w zyciu nie ma rozwiazan idealnych. Podwojne
    obywatelstwo ma duzo zalet i rodzi problemy. Problemy mozna minimalizowac
    jezeli przestrzega sie regul prawnych.
  • tajemniczy.don-pedro 10.07.03, 11:56
    komentator napisała:

    > Tu chodzi o reguly postepowania prawnego. Jezeli ktos nie ma np. waznego
    > paszportu to na calym swiecie wszelkie procedury konsularne nie beda podjete.
    > Jest to sprawa zupelnie elementarna.

    Mimo wszystko bardzo prosilbym o wyjasnienie tego, ze wedlug polskich przepisow
    na niewaznym paszporcie mozna wjechac do kraju. A wiec niewazny paszport nie
    uniemozliwia procedury przekroczenia granicy? Poza tym nadal nie zostalem
    poinformowany przez Pana/Pania*) o tym, po co czlowiekowi, ktory chce sie
    obywatelstwa zrzec nowy paszport. Przeciez chyba o tym, czy ktos ma polskie
    obywatelstwo czy nie decyduje akt urodzenia a nie paszport. Jesli w Polsce w
    urzedach dany obywatel ma teczke z aktem urodzenia, zas nie ma tam zadnej
    informacji o zrzeczeniu sie tego obywatelstwa, i nie ma takiej informacji u
    Prezydenta, to chyba jasne jest, ze Xinsky ma polskie obywatelstwo caly czas. I
    na tej podstawie powinno sie stwierdzic, ze obywatelstwo ma i przyjac od niego
    deklaracje (czy wniosek) o zrzeczeniu sie obywatelstwa i ciupasem wyslac do
    Prezydenta, ktory w ciagu tradycyjnych 2 tygodni powinien sie zgodzic (no chyba
    ze akurat przebywa na urlopie w Juracie u p. Niemczyckiego, albo w Cetniewie z
    kolegami z partii).


    > po czorta obywatelom dowody osobiste? po licho kretynskie meldowanie sie?
    > po co paszportowa kontrola wyjazdowa? Wszystko to jest jednak czescia
    > kontynentalnego europejskiego systemu i trudno sobie wyobrazic zeby sie
    > zmienilo.

    Przypadkiem udalo sie Panu?Pani*) zadac wlasciwe pytania! Dowod jako ID Card
    nie jest zla, ale po co tam bylo wpisywac adres zameldowania i kazac obywatelom
    przy kazdej zmianie adresu zmieniac rowniez dowod, co pociaga za soba okreslone
    koszty, tego nie wiem. Europejskie meldowanie sie w niczym nie przypomina
    polskiego. W Niemczech np. wystarczy uzyskac zgode wlasciciela lokalu do
    zameldowania sie, nie ma potrzeby dokumentowania takich czy innych praw do
    lokalu jak w Polsce (co stanowi nota bene niezle pole do popisu dla naduzyc),
    przy czym w razie problemow wlasciciel lokalu moze migiem niechcianego lokatora
    wymeldowac (bez pytania sie o jego zgode). Prosze porownac to sobie z
    archaicznymi (z glebokiej komuny) metodami stosowanymi w Polsce!


    > obywatele Italii zobowiazani sa do zameldowania pobytu zagranica? Pobyt
    > powyzej 3 miesiecy musi byc zameldowany w ostatnim miejscu zamieszkania

    Szczerze mowiac wolalbym przyklady bardziej cywilizowanych krajow. Ten przepis
    jest akurat zrozumialy w kraju, w ktorym roznej masci mafie chca wiedziec,
    gdzie znajduja sie ich czlonkowie i przeciwnicy. A mafie te trzymaja w reku
    politykow, zreszta ostatnie wyglupy politykow wloskich na arenie
    miedzynarodowej sa tego potwierdzeniem.


    > To znaczy nic nie trzeba by umiejscawiac ale za to raz do roku bylby
    > oboiwazek szczegolowego wyspowiadania sie w kwestionariuszu podatkowym.

    Przypominam, ze obywatel polski tez spowiada sie raz do roku w kwestionariuszu
    podatkowym, niezaleznie od tego, gdzie byl, jesli tylko uzyskal jakies dochody.


    > Sprawa wyglada inaczej, jak zwykle w zyciu nie ma rozwiazan idealnych.
    > Podwojne obywatelstwo ma duzo zalet i rodzi problemy. Problemy mozna
    > minimalizowac jezeli przestrzega sie regul prawnych.

    nikt przy zdrowych zmyslach nie ma zamiaru robic sobie samemu krzywdy i
    postepowac wbrew prawu, jednak kazdy ma prawo zgodnie z Konstytucja do
    wyrazenia swojej opinii na temat jakosci tegoz prawa i lobbowac na rzecz jego
    zmiany, a poza tym ma rowniez prawo wymagac od urzednikow, aby postepowali
    zgodnie z regula prawa, a nie wedlug wlasnej interpretacji tegoz prawa. Prawo,
    ktore nie jest jasne i pozostawia ocene postepowania jakiemus urzednikowi jest
    zlym prawem i nalezy go zmienic.

    mimo wszystko pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
    *) Uwaga do komentator - niepotrzebne skreslic
  • komentator 11.07.03, 11:29
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > Mimo wszystko bardzo prosilbym o wyjasnienie tego, ze wedlug polskich
    >przepisow na niewaznym paszporcie mozna wjechac do kraju. A wiec niewazny
    >paszport nie uniemozliwia procedury przekroczenia granicy?

    Jest to niewatpliwie bardzo wygodne i dosc czesto stosowane. Ludzie ktorym
    uplynal termin waznosci paszportu nie musza udawac sie do placowki
    dyplomatycznej a po prostu jada do kraju.

    >Poza tym nadal nie zostalem poinformowany przez Pana/Pania*) o tym, po co
    >czlowiekowi, ktory chce sie
    > obywatelstwa zrzec nowy paszport. Przeciez chyba o tym, czy ktos ma polskie
    > obywatelstwo czy nie decyduje akt urodzenia a nie paszport. Jesli w Polsce w

    Wedlug polskich przepisow jedynym dokumentem stwierdzajacym obywatelstwo
    zagranica jest paszport. Wymaganie posiadania waznego paszportu jest wiec
    logiczne z urzedowego punktu widzenia. Jest to niewatpliwie biurokracja
    ciezkiego kalibru ale nie zapominajmy ze polski system administracyjny jest
    oparty na wzorach niemiecko-francuskich i stad pochodza drobiazgowe formalnosci
    papierkowe.

    > urzedach dany obywatel ma teczke z aktem urodzenia, zas nie ma tam zadnej
    > informacji o zrzeczeniu sie tego obywatelstwa, i nie ma takiej informacji u
    > Prezydenta, to chyba jasne jest, ze Xinsky ma polskie obywatelstwo caly
    >czas. I na tej podstawie powinno sie stwierdzic, ze obywatelstwo ma i przyjac
    >od niego deklaracje (czy wniosek) o zrzeczeniu sie obywatelstwa i ciupasem
    >wyslac do Prezydenta, ktory w ciagu tradycyjnych 2 tygodni powinien sie
    >zgodzic (no chyba ze akurat przebywa na urlopie w Juracie u p. Niemczyckiego,
    >albo w Cetniewie z kolegami z partii).

    Takie rozumowanie nosi cechy zupelnej nieznajomosci dzialania biurokracji.
    Sprawa istotna zawsze musi sie odlezec, w 2 tygodnie nigdzie na swiecie nie
    rozpatruja podania o zrzeczenie. Jesli kto zna tajniki spraw ludzkich to wie
    ze odlezenie nie jest takie glupie. Dlaczego? Dlatego ze spory procent spraw
    jest wnoszone przez rozmaitych czubkow ktorym poglady sie zmieniaja.

    Dodajmy do tego ze problem zrzeczenia obywatelstwa jest marginalny. Przepisy
    o obywatelstwie wymagaja unowoczesnienia z tego powodu ze obywatelstwo polskie
    staje sie bardzo atrakcyjne z powodu EU. Bedzie wiec duzy napor na uzyskiwanie
    obywatelstwa polskiego na podstawie pochodzenia a obecne przepisy stwarzaja
    pole do zbyt szerokiej interpretacji.


    > > po czorta obywatelom dowody osobiste? po licho kretynskie meldowanie sie?
    > > po co paszportowa kontrola wyjazdowa? Wszystko to jest jednak czescia
    > > kontynentalnego europejskiego systemu i trudno sobie wyobrazic zeby sie
    > > zmienilo.
    > Przypadkiem udalo sie Panu?Pani*) zadac wlasciwe pytania! Dowod jako ID Card
    > nie jest zla, ale po co tam bylo wpisywac adres zameldowania i kazac
    >obywatelom przy kazdej zmianie adresu zmieniac rowniez dowod, co pociaga za
    >soba okreslone koszty, tego nie wiem. Europejskie meldowanie sie w niczym nie
    >przypomina polskiego. W Niemczech np. wystarczy uzyskac zgode wlasciciela
    >lokalu do zameldowania sie, nie ma potrzeby dokumentowania takich czy innych
    >praw do lokalu jak w Polsce

    Istota meldowania jest taka sama. Prawa do lokalu w Polsce wynikaja z
    nieuregulowanych praw wlasnosci, ale to odrebna sprawa.




    > > obywatele Italii zobowiazani sa do zameldowania pobytu zagranica? Pobyt
    > > powyzej 3 miesiecy musi byc zameldowany w ostatnim miejscu zamieszkania
    > Szczerze mowiac wolalbym przyklady bardziej cywilizowanych krajow. Ten
    >przepis jest akurat zrozumialy w kraju, w ktorym roznej masci mafie chca
    >wiedziec, gdzie znajduja sie ich czlonkowie i przeciwnicy. A mafie te
    >trzymaja w reku politykow, zreszta ostatnie wyglupy politykow wloskich na
    >arenie miedzynarodowej sa tego potwierdzeniem.

    Haha, prosze wobec tego podac liste krajow cywilizowanych. Osrzegamy przy tym
    ze np. w USA sprawy obywatelstwa i przekraczania granic sa takie jak w Polsce
    a we Francji paszport 10-letni wystawia sie WYLACZNIE w kraju, czyli trzeba
    udac sie w podroz po paszport. W porownaniu to tego Polsko to miodzio, nie?

    > > To znaczy nic nie trzeba by umiejscawiac ale za to raz do roku bylby
    > > oboiwazek szczegolowego wyspowiadania sie w kwestionariuszu podatkowym.
    > Przypominam, ze obywatel polski tez spowiada sie raz do roku w
    >kwestionariuszu podatkowym, niezaleznie od tego, gdzie byl, jesli tylko
    >uzyskal jakies dochody.

    Niet, niet. Obywatele polscy zamieszkali na stale zagranica i nie majacy
    dochodow w Polsce nie musza sie spowiadac. Obywatele USA musza. Mozna wiec
    powiedziec ze w USA panstwo zbiera o obywatelach wszelkie intymne informacje.
    W Polsce jesli obywatel mieszka zagranica tylko informacje o zmianie stanu
    cywilnego i miejscu zamieszkania - raz na 10 lat przy zmianie paszportu. To
    jest absolutne minimum.
  • tajemniczy.don-pedro 15.07.03, 16:36
    komentator napisała:

    > > Mimo wszystko bardzo prosilbym o wyjasnienie tego, ze wedlug polskich
    > >przepisow na niewaznym paszporcie mozna wjechac do kraju. A wiec niewazny
    > >paszport nie uniemozliwia procedury przekroczenia granicy?
    >
    > Jest to niewatpliwie bardzo wygodne i dosc czesto stosowane. Ludzie ktorym
    > uplynal termin waznosci paszportu nie musza udawac sie do placowki
    > dyplomatycznej a po prostu jada do kraju.

    Ale jak to jest, ze niewazny paszport pozwala na wjazd do Polski, a wiec w
    pewien sposob potwierdza polskie obywatelstwo, a z drugiej strony nie pozwala
    na zrzeczenie sie tegoz obywatelstwa. Co wiec tak naprawde stanowi niewazny
    paszport? czy potwierdza obywatelstwo czy nie?


    > Jest to niewatpliwie biurokracja ciezkiego kalibru ale nie zapominajmy ze
    > polski system administracyjny jest oparty na wzorach niemiecko-francuskich i
    > stad pochodza drobiazgowe formalnosci papierkowe.

    Raczej na wzorach carsko - sowieckich, i tu sie wtedy zgodze...


    > Jesli kto zna tajniki spraw ludzkich to wie ze odlezenie nie jest takie
    > glupie. Dlaczego? Dlatego ze spory procent spraw jest wnoszone przez
    > rozmaitych czubkow ktorym poglady sie zmieniaja.

    Ale to chyba jest problem tych czubkow... raz czy drugi sie potknie i na
    przyszlosc bedzie uwazal. jesli ktos jest swiadomy swoich decyzji i
    oswiadczen, to nie rozumiem, dlaczego mialby czekac...


    > Dodajmy do tego ze problem zrzeczenia obywatelstwa jest marginalny. Przepisy
    > o obywatelstwie wymagaja unowoczesnienia z tego powodu ze obywatelstwo
    > polskie staje sie bardzo atrakcyjne z powodu EU. Bedzie wiec duzy napor na
    > uzyskiwanie obywatelstwa polskiego na podstawie pochodzenia a obecne przepisy
    > stwarzaja pole do zbyt szerokiej interpretacji.

    cos mi sie wydaje, ze ktos tu chce znow wykolegowac przymusowych emigrantow ze
    wschodu. Czy moze mi Pan/Pani*) przyblizyc, dlaczego wladze Polski nie chca w
    swietle ustawy o obywatelstwie uznac wysiedlonych na wschod za Polakow?


    > we Francji paszport 10-letni wystawia sie WYLACZNIE w kraju, czyli trzeba
    > udac sie w podroz po paszport. W porownaniu to tego Polsko to miodzio, nie?

    hmmm, zaiste Francja szybko uczy sie od Polski wink I tak to wszystko na nic, z
    tego co chyba slyszalem i tak nikt ze swiata nie bedzie mogl wjechac niedlugo
    do USA bez wiz nie majac paszportu z liniami papilarnymi lub wzorem teczowki,
    co stawia dyskusje o zniesieniu wiz do USA za bezprzedmiotowa... czy jakis kraj
    ma takie paszporty?


    > Niet, niet. Obywatele polscy zamieszkali na stale zagranica i nie majacy
    > dochodow w Polsce nie musza sie spowiadac. Obywatele USA musza. Mozna wiec
    > powiedziec ze w USA panstwo zbiera o obywatelach wszelkie intymne informacje.

    czy to naprawde tak jest? czy ktos mieszkajacy w USA moze to potwierdzic? czy
    obywatel USA mieszkajacy poza USA musi sie spowiadac z dochodow uzyskiwanych
    poza USA? troche to pokrecone...

    mimo wszystko pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
    *) uwaga do komentator - niepotrzebne skreslic
  • komentator 15.07.03, 17:17
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > Ale jak to jest, ze niewazny paszport pozwala na wjazd do Polski, a wiec w
    > pewien sposob potwierdza polskie obywatelstwo, a z drugiej strony nie
    >pozwala na zrzeczenie sie tegoz obywatelstwa. Co wiec tak naprawde stanowi
    >niewazny paszport? czy potwierdza obywatelstwo czy nie?

    No, w przypadku zrzeczenia sprawa jest znacznie powazniejsza. Niewatpliwie
    calosc tego problemu ma tez po sobie odziedziczony komunistyczny balagan.
    Brak ewidencji obywateli spowodowal rozne cyrki jak koniecznosc wyrabiania
    peselu itp.

    > > Jest to niewatpliwie biurokracja ciezkiego kalibru ale nie zapominajmy ze
    > > polski system administracyjny jest oparty na wzorach niemiecko-francuskich
    > > i stad pochodza drobiazgowe formalnosci papierkowe.
    > Raczej na wzorach carsko - sowieckich, i tu sie wtedy zgodze...

    Hehe, to bylo ladne ale niestety polski system administracyjny jest oparty
    na starszych wzorach.

    > Ale to chyba jest problem tych czubkow... raz czy drugi sie potknie i na
    > przyszlosc bedzie uwazal. jesli ktos jest swiadomy swoich decyzji i
    > oswiadczen, to nie rozumiem, dlaczego mialby czekac...

    Pewnie, tak dziala jednak biurokracja, europejska czy polska a wlasciwie to
    kazda.

    Rozne czuby na tym forum rozpowszechniaja np. ze obywatelstwa USA mozna sie
    zrzec w piec minut. Jest to typowy urban legend bo owszem nalezy sie stawic
    osobiscie w placowce dyplomatycznej i wypelnic dokument ale sprawe rozpatruje
    szczegolowo i zatwierdza Departament Stanu wydajac odpowiedni certyfikat.

    > cos mi sie wydaje, ze ktos tu chce znow wykolegowac przymusowych emigrantow
    >ze wschodu. Czy moze mi Pan/Pani*) przyblizyc, dlaczego wladze Polski nie
    >chca w swietle ustawy o obywatelstwie uznac wysiedlonych na wschod za Polakow?

    Sprawa jest calkowicie klarowna. Istnieja ustalenia na szczeblu europejskim
    zeby nie nadawac obywatelstwa czy innych przywilejow przedstawicielom
    mniejszosci etnicznych mieszkajacych zagranica ani nie naklaniac ich do
    emigracji lub udzielac wsparcia ekonomicznego. Natomiast pozadane jest
    wsparcie kulturalne. Jest to oczywscie podyktowane zla historia konfliktow
    etnicznych

    Teraz w Radzie Europy bedzie rozpatrywany spor Slowacji i Wegier o tzw. karte
    Wegra. W Polsce by wiec jeszcze brakowalo tego rodzaju konfliktow z sasiadami?

    > tego co chyba slyszalem i tak nikt ze swiata nie bedzie mogl wjechac
    >niedlugo do USA bez wiz nie majac paszportu z liniami papilarnymi lub wzorem
    >teczowki, co stawia dyskusje o zniesieniu wiz do USA za bezprzedmiotowa...

    Takie paszporty to przyszlosc. Ale do ich wytworzenia bedzie potrzebna
    specjalna aparatura wiec byc moze w przyszlosci przyjazd do kraju po to zeby
    wyrobic nowy paszport to bedzie normalka...

    > czy to naprawde tak jest? czy ktos mieszkajacy w USA moze to potwierdzic?
    >czy obywatel USA mieszkajacy poza USA musi sie spowiadac z dochodow
    >uzyskiwanych poza USA? troche to pokrecone...

    Haha, o tym sie nie mowi bo psuje propagande paszportowcow ze w Polsce jest be
    a gdzie indziej cacy. A to ze jest to prawda bedzie swiadczylo gluche
    milczenie...

    O przepisach USA w ogole moznaby jeszcze duzo mowic....

    No a co powiemy o obywatelach Italii zobowiazanych do meldowania miejsca
    pobytu w ostatnim miejscu zamieszkania w kraju?

    Zeby nie straszyc nie bedziemy juz mowili o krajach ktorych obywatele musza
    placic podatki z zagranicy albo przyjezdzac do odbycia sluzby wojskowej.
    Obywatele polscy zagranica maja duze luzy hehe...
  • tajemniczy.don-pedro 16.07.03, 09:54
    komentator napisała:

    > No, w przypadku zrzeczenia sprawa jest znacznie powazniejsza. Niewatpliwie
    > calosc tego problemu ma tez po sobie odziedziczony komunistyczny balagan.
    > Brak ewidencji obywateli spowodowal rozne cyrki jak koniecznosc wyrabiania
    > peselu itp.

    ale czy niewazny paszport potwierdza obywatelstwo czy nie? oczekuje od
    komentator jasnej odpowiedzi, bo wynika z praktyki, ze raz tak, a kiedy indziej
    nie, i to wlasnie zalezy od widzimisie urzednika...


    > Hehe, to bylo ladne ale niestety polski system administracyjny jest oparty
    > na starszych wzorach.

    ach, rozumiem, komentator mysli o wzorach bizantyjskich wink


    > Sprawa jest calkowicie klarowna. Istnieja ustalenia na szczeblu europejskim
    > zeby nie nadawac obywatelstwa czy innych przywilejow przedstawicielom
    > mniejszosci etnicznych mieszkajacych zagranica ani nie naklaniac ich do
    > emigracji lub udzielac wsparcia ekonomicznego. Natomiast pozadane jest
    > wsparcie kulturalne. Jest to oczywscie podyktowane zla historia konfliktow
    > etnicznych

    tu nie moge sie z komentator zgodzic, jako ze polscy obywatele sila wywiezieni
    do Kazachstanu czy na Syberie pozostaja chyba nadal Polakami, prawda? Niech
    komentator mi wyjasni, dlaczego osoba, ktora wyjechala sama na zachod ma
    obywatelstwo polskie, zas taka osoba, ktora zostala sila wywieziona na wschod
    nie ma tego obywatelstwa? Nazywanie ich mniejszoscia etniczna w moim rozumieniu
    uwlacza ich godnosci.


    > Haha, o tym sie nie mowi bo psuje propagande paszportowcow ze w Polsce jest be
    > a gdzie indziej cacy. A to ze jest to prawda bedzie swiadczylo gluche
    > milczenie...

    no dobrze, zobaczymy, czy ktos stamtad to potwierdzi...

    pozdrawiam mimo wszystko
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • Gość: . IP: 170.28.16.* 15.07.03, 19:09
    komentator napisała:

    > tajemniczy.don-pedro napisał:
    >
    > > Mimo wszystko bardzo prosilbym o wyjasnienie tego, ze wedlug polskich
    > >przepisow na niewaznym paszporcie mozna wjechac do kraju. A wiec niewazny
    > >paszport nie uniemozliwia procedury przekroczenia granicy?
    >
    > Jest to niewatpliwie bardzo wygodne i dosc czesto stosowane. Ludzie ktorym
    > uplynal termin waznosci paszportu nie musza udawac sie do placowki
    > dyplomatycznej a po prostu jada do kraju.
    >
    > >Poza tym nadal nie zostalem poinformowany przez Pana/Pania*) o tym, po co
    > >czlowiekowi, ktory chce sie
    > > obywatelstwa zrzec nowy paszport. Przeciez chyba o tym, czy ktos ma polski
    > e
    > > obywatelstwo czy nie decyduje akt urodzenia a nie paszport. Jesli w Polsce
    > w
    >
    > Wedlug polskich przepisow jedynym dokumentem stwierdzajacym obywatelstwo
    > zagranica jest paszport. Wymaganie posiadania waznego paszportu jest wiec
    > logiczne z urzedowego punktu widzenia. Jest to niewatpliwie biurokracja
    > ciezkiego kalibru ale nie zapominajmy ze polski system administracyjny jest
    > oparty na wzorach niemiecko-francuskich i stad pochodza drobiazgowe
    formalnosci
    > papierkowe.
    >
    > > urzedach dany obywatel ma teczke z aktem urodzenia, zas nie ma tam zadnej
    > > informacji o zrzeczeniu sie tego obywatelstwa, i nie ma takiej informacji
    > u
    > > Prezydenta, to chyba jasne jest, ze Xinsky ma polskie obywatelstwo caly
    > >czas. I na tej podstawie powinno sie stwierdzic, ze obywatelstwo ma i przyj
    > ac
    > >od niego deklaracje (czy wniosek) o zrzeczeniu sie obywatelstwa i ciupasem
    > >wyslac do Prezydenta, ktory w ciagu tradycyjnych 2 tygodni powinien sie
    > >zgodzic (no chyba ze akurat przebywa na urlopie w Juracie u p. Niemczyckieg
    > o,
    > >albo w Cetniewie z kolegami z partii).
    >
    > Takie rozumowanie nosi cechy zupelnej nieznajomosci dzialania biurokracji.
    > Sprawa istotna zawsze musi sie odlezec, w 2 tygodnie nigdzie na swiecie nie
    > rozpatruja podania o zrzeczenie. Jesli kto zna tajniki spraw ludzkich to wie
    > ze odlezenie nie jest takie glupie. Dlaczego? Dlatego ze spory procent spraw
    > jest wnoszone przez rozmaitych czubkow ktorym poglady sie zmieniaja.
    >
    > Dodajmy do tego ze problem zrzeczenia obywatelstwa jest marginalny. Przepisy
    > o obywatelstwie wymagaja unowoczesnienia z tego powodu ze obywatelstwo
    polskie
    > staje sie bardzo atrakcyjne z powodu EU. Bedzie wiec duzy napor na
    uzyskiwanie
    > obywatelstwa polskiego na podstawie pochodzenia a obecne przepisy stwarzaja
    > pole do zbyt szerokiej interpretacji.
    >
    >
    > > > po czorta obywatelom dowody osobiste? po licho kretynskie meldowanie
    > sie?
    > > > po co paszportowa kontrola wyjazdowa? Wszystko to jest jednak czescia
    >
    > > > kontynentalnego europejskiego systemu i trudno sobie wyobrazic zeby s
    > ie
    > > > zmienilo.
    > > Przypadkiem udalo sie Panu?Pani*) zadac wlasciwe pytania! Dowod jako ID Ca
    > rd
    > > nie jest zla, ale po co tam bylo wpisywac adres zameldowania i kazac
    > >obywatelom przy kazdej zmianie adresu zmieniac rowniez dowod, co pociaga za
    >
    > >soba okreslone koszty, tego nie wiem. Europejskie meldowanie sie w niczym n
    > ie
    > >przypomina polskiego. W Niemczech np. wystarczy uzyskac zgode wlasciciela
    > >lokalu do zameldowania sie, nie ma potrzeby dokumentowania takich czy innyc
    > h
    > >praw do lokalu jak w Polsce
    >
    > Istota meldowania jest taka sama. Prawa do lokalu w Polsce wynikaja z
    > nieuregulowanych praw wlasnosci, ale to odrebna sprawa.
    >
    >
    >
    >
    > > > obywatele Italii zobowiazani sa do zameldowania pobytu zagranica? Pob
    > yt
    > > > powyzej 3 miesiecy musi byc zameldowany w ostatnim miejscu zamieszkan
    > ia
    > > Szczerze mowiac wolalbym przyklady bardziej cywilizowanych krajow. Ten
    > >przepis jest akurat zrozumialy w kraju, w ktorym roznej masci mafie chca
    > >wiedziec, gdzie znajduja sie ich czlonkowie i przeciwnicy. A mafie te
    > >trzymaja w reku politykow, zreszta ostatnie wyglupy politykow wloskich na
    > >arenie miedzynarodowej sa tego potwierdzeniem.
    >
    > Haha, prosze wobec tego podac liste krajow cywilizowanych. Osrzegamy przy tym
    > ze np. w USA sprawy obywatelstwa i przekraczania granic sa takie jak w Polsce
    > a we Francji paszport 10-letni wystawia sie WYLACZNIE w kraju, czyli trzeba
    > udac sie w podroz po paszport. W porownaniu to tego Polsko to miodzio, nie?
    >
    > > > To znaczy nic nie trzeba by umiejscawiac ale za to raz do roku bylby
    > > > oboiwazek szczegolowego wyspowiadania sie w kwestionariuszu podatkowy
    > m.
    > > Przypominam, ze obywatel polski tez spowiada sie raz do roku w
    > >kwestionariuszu podatkowym, niezaleznie od tego, gdzie byl, jesli tylko
    > >uzyskal jakies dochody.
    >
    > Niet, niet. Obywatele polscy zamieszkali na stale zagranica i nie majacy
    > dochodow w Polsce nie musza sie spowiadac. Obywatele USA musza. Mozna wiec
    > powiedziec ze w USA panstwo zbiera o obywatelach wszelkie intymne informacje.
    > W Polsce jesli obywatel mieszka zagranica tylko informacje o zmianie stanu
    > cywilnego i miejscu zamieszkania - raz na 10 lat przy zmianie paszportu. To
    > jest absolutne minimum.
  • Gość: zezka IP: *.pool.mediaWays.net 02.07.03, 15:38
    Czy jest mozliwosc ponownego otrzymania obywatelstwa polskiego po wczesniejszym
    zrzeczeniu sie powyzszego?
  • tajemniczy.don-pedro 03.07.03, 12:29
    Gość portalu: zezka napisał(a):

    > Czy jest mozliwosc ponownego otrzymania obywatelstwa polskiego po
    > wczesniejszym zrzeczeniu sie powyzszego?

    ja tego nie wiem, podejrzewam tylko, ze tak, ale po przejsciu procedury takiej
    samej, jak dla innych obcokrajowcow...
    moze komentator Pani odpowie?
    pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 03.07.03, 13:13
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > Gość portalu: zezka napisał(a):
    > > Czy jest mozliwosc ponownego otrzymania obywatelstwa polskiego po
    > > wczesniejszym zrzeczeniu sie powyzszego?
    > ja tego nie wiem, podejrzewam tylko, ze tak, ale po przejsciu procedury
    >takiej samej, jak dla innych obcokrajowcow...
    > moze komentator Pani odpowie?
    > pozdrawiam

    Istotnie tak w zasadzie jest, czyli chcac ponownie nabyc obywatelstwo po
    zrzeczeniu trzeba spelnic caly szereg warunkow. Chyba ze prezydent nada
    obywatelstwo bez tych warunkow bo ma do tego uprawnienia no ale do tego to
    trzeba by byc znanym pilkarzem albo miliarderem. Istnieje jednak
    wyjatek osob ktore zawarly zwiazek malzenski a jego warunkiem bylo przyjecie
    nowego obywatelstwa i zrzecznie starego (kraje typu Arabia Saudyjska). Osobom
    tym po ustaniu zwiazku obywatelstwo moze byc ekspresowo przywrocone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka