Dodaj do ulubionych

Obywatelstwo

  • Gość: zezka IP: *.pool.mediaWays.net 03.07.03, 16:23
    Dziekuje za informacje. Czyli jednak bedzie trzeba cala procedure powtarzac.
    Tego sie obawialam.
    W kazdym razie dzieki
  • komentator 03.07.03, 18:09
    Gość portalu: zezka napisał(a):

    > Dziekuje za informacje. Czyli jednak bedzie trzeba cala procedure powtarzac.
    > Tego sie obawialam. W kazdym razie dzieki

    Nie jest absolutnie konieczne przy tym zamieszkiwanie w Polsce:

    www.polishworld.com/polemb/polish/consular/nadanie.htm
  • tajemniczy.don-pedro 16.07.03, 11:25
    zainteresowanym polecam lekture:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=6825748
    dosc ciekawy list, przeczytalem z zainteresowaniem.
    potwierdza on moje zdanie o wyzszosci pojedynczego obywatelstwa.

    pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 16.07.03, 12:00
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > zainteresowanym polecam lekture:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=6825748
    > dosc ciekawy list, przeczytalem z zainteresowaniem.
    > potwierdza on moje zdanie o wyzszosci pojedynczego obywatelstwa.

    List zawiera szereg glupot, nawet nie warto dyskutowac.

    Natomiast dyskusja o wyzszosci pojedynczego obywatelstwa jest bez sensu.
    Temat zostal juz przerobiony. Poczynajac od ewolucji pogladow w Europie
    i USA. W Europie w latach 20-tych ubieglego wieku chciano wprowadzic
    powszechna zasade pojedynczego obywatelstwa. W USA obowiazywala i na
    papierze (o nadaniu obywatelstwa) nadal obowiazuje zasada jednego
    obywatelstwa ale podwazyly ja procesy sadowe.

    Po prostu ludzie chca miec mozliwosc posiadania wielu obywatelstw wiec
    prawo musi to uwzglednic.

    Posiadanie wielu obywatelstw ma duze zalety. Wyobrazmy sobie w niedalekiej
    przyszlosci osobe posiadajaca obywatelstwo RP i USA. Osoba taka bedzie wiec
    miala jednoczesnie obywatelstwo EU i mozliwosc swobodnego poruszania sie i
    pracy na dwoch kontynentach. Jest to fenomenalny zakres wolnosci dla ludzi
    wrecz nie do wiary z historycznego punktu widzenia.

    Oczywiscie podwojne obywatelstwo naklada tez rozne ograniczenia i obowiazki.
    Doskonale formuluje to Departament Stanu USA:

    travel.state.gov/dualnationality.html
    However, dual nationals owe allegiance to both the United States and the
    foreign country. They are required to obey the laws of both countries. Either
    country has the right to enforce its laws, particularly if the person later
    travels there.Most U.S. citizens, including dual nationals, must use a U.S.
    passport to enter and leave the United States. Dual nationals may also be
    required by the foreign country to use its passport to enter and leave that
    country. Use of the foreign passport does not endanger U.S. citizenship.Most
    countries permit a person to renounce or otherwise lose citizenship.

    A wiec jezeli posiadacz podwojnego obywatelstwa przestrzega praw obu krajow
    to moze sie cieszyc maksymalnym zakresem swobod.
  • munde 16.07.03, 14:38
    komentator napisała:
    > Posiadanie wielu obywatelstw ma duze zalety. Wyobrazmy sobie w niedalekiej
    > przyszlosci osobe posiadajaca obywatelstwo RP i USA. Osoba taka bedzie wiec
    > miala jednoczesnie obywatelstwo EU i mozliwosc swobodnego poruszania sie i
    > pracy na dwoch kontynentach. Jest to fenomenalny zakres wolnosci dla ludzi
    > wrecz nie do wiary z historycznego punktu widzenia.


    Nie otworza sie "wspaniale mozliwosci" i wrecz niewiele sie zmieni.
    Polacy dalej beda stac w tasiemcowej kolejce po wize i przechodzic mnostwo
    upokorzen by dostac wize do burgundowego paszportu i wyjechac do USA zalapac
    sie do byle jakiej pracy.
    Polacy zamieszkali w USA i tu pracujacy tylko sporadycznie beda przenosic sie
    do krajow europejskich i tam sie osiedlac i pracowac.
    Bardzo niewiele tez zmieni sie w "Swobodzie podrozowania"- jw. dalej swoje
    bedziesz musial odstac po wize a my z paszportami amerykanskimi mozemy sobie
    jezdzic dowolnie w te i we wte. tak samo jak Polacy juz dzis moga smigac po
    Europie bez przeszkod. Nie wszedzie moga tylko swobodnie pracowac - i to tez
    sie tak drastycznie od razu nie zmieni ze wzgledu na okresy przejsciowe.
    Otrzezwiej juz facet.

  • komentator 17.07.03, 14:20
    munde napisała:

    > komentator napisała:
    > > Posiadanie wielu obywatelstw ma duze zalety. Wyobrazmy sobie w niedalekiej
    > > przyszlosci osobe posiadajaca obywatelstwo RP i USA. Osoba taka bedzie wie
    > c miala jednoczesnie obywatelstwo EU i mozliwosc swobodnego poruszania sie i
    > pracy na dwoch kontynentach. Jest to fenomenalny zakres wolnosci dla ludzi
    > > wrecz nie do wiary z historycznego punktu widzenia.
    > Nie otworza sie "wspaniale mozliwosci" i wrecz niewiele sie zmieni.
    > Polacy dalej beda stac w tasiemcowej kolejce po wize i przechodzic mnostwo
    > upokorzen by dostac wize do burgundowego paszportu i wyjechac do USA zalapac
    > sie do byle jakiej pracy.

    Przeciez tu chodzi o PODWOJNYCH OBYWATELI!

    > Polacy zamieszkali w USA i tu pracujacy tylko sporadycznie beda przenosic
    > sie do krajow europejskich i tam sie osiedlac i pracowac.

    Skad taka pewnosc? Bardziej pewne jest ze z biegiem czasu USA stana sie mniej
    atrakcyjne jako miejsce pracy i zamieszkania jesli cala Europa bedzie otwarta.
    Tak sie stalo z innymi obywatelami Unii Europejskiej.

    > Bardzo niewiele tez zmieni sie w "Swobodzie podrozowania"- jw. dalej swoje
    > bedziesz musial odstac po wize a my z paszportami amerykanskimi mozemy sobie
    > jezdzic dowolnie w te i we wte. tak samo jak Polacy juz dzis moga smigac po
    > Europie bez przeszkod. Nie wszedzie moga tylko swobodnie pracowac - i to tez
    > sie tak drastycznie od razu nie zmieni ze wzgledu na okresy przejsciowe.
    > Otrzezwiej juz facet.

    Z paszportem USA mozna jezdzic ale na 90 dni. Podwojni obywatele beda mogli
    jezdzic, mieszkac i pracowac bez ograniczen. A okresy przejsciowe sa
    przejsciowe i sie skoncza.




  • tajemniczy.don-pedro 17.07.03, 11:25
    komentator napisała:

    > List zawiera szereg glupot, nawet nie warto dyskutowac.

    alez dlaczego nie, prosze bardzo, niech komentator wytknie troche tych głupot
    punkt po punkcie... moim zdaniem list przedstawia cala sprawe w dosc zwartej
    formie, oczywiscie z indywidualnymi przemysleniami i propozycjami autora.


    > Natomiast dyskusja o wyzszosci pojedynczego obywatelstwa jest bez sensu.
    > Temat zostal juz przerobiony. Poczynajac od ewolucji pogladow w Europie
    > i USA. W Europie w latach 20-tych ubieglego wieku chciano wprowadzic
    > powszechna zasade pojedynczego obywatelstwa. W USA obowiazywala i na
    > papierze (o nadaniu obywatelstwa) nadal obowiazuje zasada jednego
    > obywatelstwa ale podwazyly ja procesy sadowe.
    >
    > Po prostu ludzie chca miec mozliwosc posiadania wielu obywatelstw wiec
    > prawo musi to uwzglednic.

    Przykro mi to powiedziec, ale po pierwsze komentator sie powtarza po wielokroc,
    po drugie jest istotna roznica pomiedzy 'chciec' a 'moc' i jesli komentator
    tego nie zauwaza (lub nie chce zauwazyc), to ja moge przytoczyc przyklady
    takich rozbieznosci - ludzie chca miec ostra bron w domu, ale prawo nie chce
    tego uwzglednic, ludzie chca kary smierci dla wielokrotnych okrutnych
    mordercow, ale prawo tego nie uwzglednia, ludzie chca usuniecia z Sejmu poslow,
    ktorym 'woda sodowa' uderza do glowy i im 'palma' odbija, ale prawo tego nie
    uwzglednia i taki posel jest nieusuwalny, itd, itp.
    Prawo nie zawsze uwzglednia to, czego chca ludzie. Najczesciej prawo jest
    ponadto, zwlaszcza w Polsce.


    > Posiadanie wielu obywatelstw ma duze zalety. Wyobrazmy sobie w niedalekiej
    > przyszlosci osobe posiadajaca obywatelstwo RP i USA. Osoba taka bedzie wiec
    > miala jednoczesnie obywatelstwo EU i mozliwosc swobodnego poruszania sie i
    > pracy na dwoch kontynentach. Jest to fenomenalny zakres wolnosci dla ludzi
    > wrecz nie do wiary z historycznego punktu widzenia.

    Pozostaje tylko pytanie bez odpowiedzi wielokrotnie stawiane i przez komentator
    omijane, mianowicie, jesli ktos ma obywatelstwo USA, po co mu tez i
    obywatelstwo III RP, skoro w ramach globalizacji i umow wzajemnych i tak moze
    swobodnie poruszac sie po calym swiecie? A jako wybitny fachowiec nie bedzie
    mial na pewno problemow z zalatwieniem formalnosci w EU w sprawie pracy...

    mimo wszystko pozdrawiam
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 17.07.03, 14:34
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > komentator napisała:

    > Prawo nie zawsze uwzglednia to, czego chca ludzie. Najczesciej prawo jest
    > ponadto, zwlaszcza w Polsce.

    Nie porownujmy sprawy podwojnego obywatelstwa do np. posiadania broni.
    Jest to drobna sprawa.

    Sprawa ta byla juz bardzo roztrzasana w roznych krajach przez dlugi czas.
    Opinie sa nadal podzielone. Jednak trend swiatowy jest w kierunku uznania
    podwojengo obywatelstwa. Nawet kraje ktore go nie uznaja pozwalaja na coraz
    wiecej wyjatkow. Ostanio w Europie takie kraje jak Szewcja i Finlandia ktore
    byly ostro przeciwne i mialy prawo przewidujace automatyczna utrate
    obywatelstwa w razie nabycia innego zmienily prawo i w pelni uznaja podwojne.

    > omijane, mianowicie, jesli ktos ma obywatelstwo USA, po co mu tez i
    > obywatelstwo III RP, skoro w ramach globalizacji i umow wzajemnych i tak
    >moze swobodnie poruszac sie po calym swiecie?

    Moze sie poruszac jako turysta i przebywac 90 dni.

    >A jako wybitny fachowiec nie bedzie mial na pewno problemow z zalatwieniem
    >formalnosci w EU w sprawie pracy...

    Czy to ma znaczyc ze w USA sa sami wybitni fachowcy??? Tu przeciez chodzi o
    wszystkich ludzi, np. ktos jest kucharzem i chce popracowac we Francji zeby
    nauczyc sie przyrzadzania zab nadziewanych slimakami. Pozwolenia na prace i
    prawo pobytu dla obywateli USA sa takie jak dla innych obcokrajowcow. Mozna je
    otrzymac lub nie zaleznie od decyzji wladz. Posiadacze wielu paszportow o
    pozwolenia prosic nie musza, jak znjada prace to pracuja.
  • tajemniczy.don-pedro 17.07.03, 15:07
    komentator napisała:

    > Nie porownujmy sprawy podwojnego obywatelstwa do np. posiadania broni.
    > Jest to drobna sprawa.

    Prawo jest prawo i checi obywateli sa checiami obywateli...
    Dlaczego w jednych sprawach prawo ma sie naginac do checi ludzi, a w innych
    przypadkach wrecz przeciwnie? nie rozumiem... albo - albo.


    > Sprawa ta byla juz bardzo roztrzasana w roznych krajach przez dlugi czas.
    > Opinie sa nadal podzielone.

    No wlasnie, komentator jednak przyznaje mi racje, ze sa rozne opinie i rozne
    punkty widzenia roznych krajow. Oczywiscie niektore kraje robia tak, inne
    inaczej. Ja uwazam, ze jednak pojedyncze obywatelstwo jest rozwiazaniem
    bardziej klarownym i jasnym, bez dwuznacznosci i zludzen.

    Niestety najczesciej wydaje sie byc tak, ze ludzie po prostu nie zdaja sobie
    sprawy z problemow, jakie moga ich spotkac w czasie podrozy z dwoma
    paszportami. Sadza, ze w razie potrzeby beda po prostu pokazywac jeden lub
    drugi paszport, w zaleznosci od sytuacji, i wszystko bedzie OK. A tu niestety
    nie jest tak latwo, czasem nie mozna chowac sie za drugim paszportem i wtedy
    podnosi sie krzyk. Dlatego lepiej miec jeden i unikac dwuznacznosci.


    > Pozwolenia na prace i prawo pobytu dla obywateli USA sa takie jak dla innych
    > obcokrajowcow. Mozna je otrzymac lub nie zaleznie od decyzji wladz.
    > Posiadacze wielu paszportow o pozwolenia prosic nie musza, jak znjada prace
    > to pracuja.

    Nie moge sie z tym nie zgodzic, choc nalezy pamietac, ze posiadaczy polskich
    paszportow taka sytuacja dotyczyc bedzie zaledwie w kilku krajach, zas w calej
    EU dopiero za jakies 7 lat! Mowimy tu o dalekiej przyszlosci...

    powodzenia
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 17.07.03, 19:21
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > komentator napisała:
    > > Nie porownujmy sprawy podwojnego obywatelstwa do np. posiadania broni.
    > > Jest to drobna sprawa.
    > Prawo jest prawo i checi obywateli sa checiami obywateli...
    > Dlaczego w jednych sprawach prawo ma sie naginac do checi ludzi, a w innych
    > przypadkach wrecz przeciwnie? nie rozumiem... albo - albo.

    To jest rodzaj ekstremizmu. Zakres swobod ludzi w drobnych sprawach stale
    sie rozszerza. Podwojne obywatelstwo to zupelny margines.

    > > Sprawa ta byla juz bardzo roztrzasana w roznych krajach przez dlugi czas.
    > > Opinie sa nadal podzielone.
    > No wlasnie, komentator jednak przyznaje mi racje, ze sa rozne opinie i rozne
    > punkty widzenia roznych krajow. Oczywiscie niektore kraje robia tak, inne
    > inaczej. Ja uwazam, ze jednak pojedyncze obywatelstwo jest rozwiazaniem
    > bardziej klarownym i jasnym, bez dwuznacznosci i zludzen.

    Alez oczywiscie ze tak mozna uwazac i sa kraje ktore maja stosowne do tego
    pogladu prawo. Jednak prawo dostosowuje sie tez do zycia i obecnie jest
    trend do podwojnego obywatelstwa, dlatego ze ludzie sie tego domagaja i nie
    chca byc zmuszani do przymusowego zrzekania sie obywatelstwa.

    > Niestety najczesciej wydaje sie byc tak, ze ludzie po prostu nie zdaja sobie
    > sprawy z problemow, jakie moga ich spotkac w czasie podrozy z dwoma
    > paszportami. Sadza, ze w razie potrzeby beda po prostu pokazywac jeden lub
    > drugi paszport, w zaleznosci od sytuacji, i wszystko bedzie OK. A tu
    > niestety nie jest tak latwo, czasem nie mozna chowac sie za drugim
    > paszportem i wtedy podnosi sie krzyk. Dlatego lepiej miec jeden i unikac
    > dwuznacznosci.

    Oczywiscie ze z posiadaniem wielu paszportow wiaza sie nowe problemy a rowniez
    mozliwe sa naudzycia. Wiekszosc ludzi przestrzega prawa i problemow nie ma.
    Na przyklad prawo USA czy polskie sa bardzo klarowne: na terenie ich
    jurysdykcji uznaje sie tylko jedno obywatelstwo. Chowanie sie za paszportami
    jest wiec bez sensu albo wynika z glupoty.

    > > Pozwolenia na prace i prawo pobytu dla obywateli USA sa takie jak dla inny
    > ch obcokrajowcow. Mozna je otrzymac lub nie zaleznie od decyzji wladz.
    > > Posiadacze wielu paszportow o pozwolenia prosic nie musza, jak znajda prac
    > e to pracuja.
    > Nie moge sie z tym nie zgodzic, choc nalezy pamietac, ze posiadaczy polskich
    > paszportow taka sytuacja dotyczyc bedzie zaledwie w kilku krajach, zas w
    >calej EU dopiero za jakies 7 lat! Mowimy tu o dalekiej przyszlosci...

    Co to jest 7 lat w stosunku do historii hehe. Poza tym te 7 lat to maksimum.

  • Gość: Wolny IP: *.dialsprint.net 18.07.03, 11:05
    Kom. napisal(a)
    >>>>
    Co to jest 7 lat w stosunku do historii hehe. Poza tym te 7 lat to maksimum.
    <<<<

    ________
    Siedem (7 years) to polowa czternastu (1/2 of 14 years).

    Przez dwa razy tyle czasu czyli 14 LAT -
    Polska nie wyszla z komunistycznego burdelu, korupcja jest potega wlaaadzy, a
    zlodziejstwo i biurokracja osiagaja szyty absurdu panstwa pseudoprawa.
    Obowiazuja na co dzien dawne uklady kolesiow i tak w sadownictwie jak w
    ministerstwach, rzadzie i caly zdeorganizowanym systemie panstwowym.

    Niech was ges kopnie, bo do dzisjs nadal obowiazuje prawo komonistycze - taki
    sam stosunek do obywatela jak za czasow stalina i gomulki. Ustawa obywatelska z
    1962 roku jest nadal w mocy, a przeciez trzy lata temu ktos powiedzial, ze
    nalez y sie ja zmienic aby odciac sie od komunizmu, zdaje sie niejaki uczony
    prof. czarnecki czy cichiosiecki, czy jak mu tam…- no i co, teraz pieprzycie
    towarzysze o jakis porownaniach do zachodu. A bo to w Ameryce, a bo to w
    Kanadzie tak ,a bo to w Australi -co slina na jezyk przyniesie i co piernik ma
    do wiatraka.

    Tyle tego, ze panstwo nie moze zdefiniowac kto jest jej rzeczywistym
    obywatelem. Kiedy pytasz sie to ci odpowiedza, ze musicie skladac wniosek o
    sprawdzenie obywatelstwa, kiedy wyjezdzasz mozesz byc zatrzymany w "PLugandzie"
    na podstawie nazwiska. Panstwo nie wie ktorzy to sa ob. polscy, czy ci z
    zachodu czy ze wschodu…ale jak dla porownania w USA np. nie ma podzialu na
    obywateli zza polnocnej granicy, a obywatelami za poludniowej. (np. Kanada-
    Meksyk) Rownoprawnosc z definicji nie w PL-u, tu nie istnieje, wszystko zas w
    reku wojta i pindy z Kutna.

    Przypominam nowa ustawa w PL mowi, ze cudzoziemiec ma takie same obowiazki jak
    obywatel polski.

    Nawiazujac do w/w panstwa nie znaja przypadku zatrzymania obywatela za to
    tylko iz opuszcza swoj kraj bez paszportu (wystarczy, ze linie lotnicze
    sprawdzaja czy ma wazny paszport - panstwo sie tym nie zajmuje, ale wylacznie
    tym kto tu wjezdza i w jakim celu) Ale co to jest wany paszport? - tutaj
    podczas wjazdu do USA wazny jak i polski…. a to jest oczywiste, ze isnieje
    przepis jesli Amerykanin WJEzddza z US paszportem o *utraconej waznosc* za co
    placi smieszna kare, 1/2 dinowki. Legitymowanie sie nie waznym paszportem- to
    jest chyba zrozumiale. Tu sie nie przeswietla kazdego nazwiska lub domniemwa
    czy dochodzi obywatelstwa przez wpatrzonego polglowka na granicy. Nie ma tego
    rowniez w Europie.

    Kom. w innym temacie napisal(a):
    <<<<<
    Za kilka lat gdy Polska znajdzie sie w strefie Schengen i polskie bazy danych
    zostana zintegrowane z baza SIS bedzie mozliwosc ze osoby przekraczajace
    granice strefy na podstawie niewlasciwych paszportow naraza sie na klopoty ze
    strony europejskich wopistow. W strefie Schengen jest szczegolne wyczulenie
    na jednoznaczna identyfikacje posiadaczy wielu obywatelstw.
    <<<<<<

    Co to jest jednoznaczna indentyfikacja ??
    A to jest to, ze ja jestem pelno prawnym obywatelem USA, na stale zamieszkalym
    i JEDNOZNACZNIE INDENTYFIKUJE sie podczas wjazdu do innego kraju gdzie
    wstepluje sie mi date wjazdu i do tego samego indentyfikatora wbija sie date
    wyjazdu - bez pieprzenia i dociekania o dwuznacznosci obywatelstwa.


    Przypominam
    Za to do Polski wjezda sie na karte rowerowa, ale juz bez wylacznie paszportu
    polskiego sie nie wyjezdza na postawie domniemania obywatelstwa, bez
    uprzedniego wniosku obywatela o stwierdzenie, przez samego zainteresowanego.
    Udajac sie do Polski turystycznie legitymujac sie paszportem obcym Polsce gdzie
    na granicy straznik stepluje "wize" (pozwolenie na wjazd) to chyba paranoja
    jest twierdzenie psychopaty aby ten sam straznik przy wyjezdze nie pozwolil
    wyjechac- no bo teraz to nie obcy tylko nasz.
    Byc moze, kiedys doczekacie sie zupelnie wolnej granicy w ramach Europy, ale na
    to trzeba bedzie zasluzyc kompletna likwidacja komunizmu w Polsce, na
    wszystkich sczeblach waaadzy.
    Po za tym ja juz widze jak paszportowi szacherzy juz trzesa portkami w obawie
    za placenie podatkow.
    Wiadomo podatek to tez nowosc, jeszcze nie tak dawno podatek nie obowiazywal, a
    z kasy sie bralo jak komu pasuje i ile kto chce.
    To ostatnnie….czy sie zmienilo?
    Ale co tam korupcja, balagan… - jest OK - wisla miodem plynie, w telewizorni
    pokazuja sukcesy, wladza rosnie w sile by ludzim sie zylo dostatniej …
    Trzy,cztery spiewajcie dalej - jest OK, jest OK.
  • i.p.freely 18.07.03, 12:40
    Jak to naprawde wyglada?

    Otoz jako obywatelka USA zamieszkala i pracujaca w takiej np Burundi (tylko
    przyklad) mam obowiazek dokonac corocznych rozliczen podatkowych z IRS bez
    wzgledu na to gdzie w danym momencie zyje i pracuje.

    Rozliczenia te nie sa az takie intymne jak komentator sugeruje.

    Zyjac i pracujac za granica przysluguje mi "foreign earned income exclusion,
    the foreign housing exclusion, or the foreign housing deduction if they meet
    the requirements of the physical presence test".


    2) How do I qualify for the foreign earned income exclusion?


    To be eligible, you must have a tax home in a foreign country and be a U.S.
    citizen or resident alien. You must be either a bona fide resident of a
    foreign country or countries for an uninterrupted period that includes an
    entire tax year, or you must be physically present in a foreign country or
    countries for at least 330 full days during any period of 12 consecutive
    months. U.S. citizens may qualify under either test. The physical presence
    test applies to all resident aliens, while the bona fide residence test
    applies to resident aliens who are citizens or nationals of a country with
    which the United States has an income tax treaty in effect.

    Your tax home must be in the foreign country or countries throughout your
    period of residence or presence. For this purpose, your period of physical
    presence is the 330 full days during which you are present in a foreign
    country, not the 12 consecutive months during which those days occur.



    Tak wiec moje "dochody z pracy" zagranicznej nie podlegaja opodatkowaniu w USA
    pod warunkiem, ze mieszkam i pracuje zagranica conajmniej przez 330 dni,
    nieprzerwanie, w danym roku kalendarzowym.








  • komentator 18.07.03, 20:51
    i.p.freely napisała:

    > Jak to naprawde wyglada?
    > Otoz jako obywatelka USA zamieszkala i pracujaca w takiej np Burundi (tylko
    > przyklad) mam obowiazek dokonac corocznych rozliczen podatkowych z IRS bez
    > wzgledu na to gdzie w danym momencie zyje i pracuje.
    > Rozliczenia te nie sa az takie intymne jak komentator sugeruje.
    > Zyjac i pracujac za granica przysluguje mi "foreign earned income exclusion,
    > the foreign housing exclusion, or the foreign housing deduction if they meet
    > the requirements of the physical presence test".
    > ...

    Alez to nie to chodzi. Chodzi o to jakich informacji wladze USA wymagaja
    od obywateli zamieszkalych zagranica. Informacje w kwestionariuszu podatkowym
    nie sa intymne? Chyba jesli intymnosc kojarzy ci sie tylko z lozkiem hehe.

    > Tak wiec moje "dochody z pracy" zagranicznej nie podlegaja opodatkowaniu w
    >USA pod warunkiem, ze mieszkam i pracuje zagranica conajmniej przez 330 dni,
    >nieprzerwanie, w danym roku kalendarzowym.

    Nikt nie mowi ze masz placic podatki.

    Problem retoryczny kotry tutaj sie rozwaza jest taki: paszportowi paranoicy
    uwazaja ze wymagania wladz polskich w stosunku do obywateli mieszkajacych
    zagranica to terror. Jako przyklad wolnosci podaje sie USA. Wobec tego pytanie
    co by bylo gdyby wladze polskie wymagaly tez dorocznej spowiedzi na
    kwestionariuszu podatkowym?

    I w zwiazku nasuwa sie tez ciekawe pytanko po cholere wladze USA zadaja
    dorocznej spowiedzi jesli ktos przebywa wiecej niz 330 dni zagranica czyli
    i tak nie bedzie placil podatkow?

    W ogole sprawa wyglada tak bardzo lagodnie podchodzisz do wymagan wladz USA.

    Wobec tego mozna sie zpytav co sadzisz o tym ze wladze polskie wymagaja od
    obywateli poslugiwania sie polskimi dokumentami przy przekraczaniu granicy,
    podobnie zreszta jak waldze USA?
  • tajemniczy.don-pedro 18.07.03, 12:25
    komentator napisała:

    > To jest rodzaj ekstremizmu. Zakres swobod ludzi w drobnych sprawach stale
    > sie rozszerza. Podwojne obywatelstwo to zupelny margines.

    to po co kruszyc kopie o taki margines? po co komentator walczy o
    utrzymanie 'status quo'? niech Prezydent Najjasniejszej wyda rozporzadzenie o
    zrzekaniu sie wedlug propozycji z listu, do ktorego podale link i juz. Wtedy
    ten margines praktycznie sie zmniejszy do '0'. i nie bedzie problemu, mozna
    bedzie poswiecic czas i sily na inne wane zagadnienia smile


    > Alez oczywiscie ze tak mozna uwazac i sa kraje ktore maja stosowne do tego
    > pogladu prawo. Jednak prawo dostosowuje sie tez do zycia i obecnie jest
    > trend do podwojnego obywatelstwa, dlatego ze ludzie sie tego domagaja i nie
    > chca byc zmuszani do przymusowego zrzekania sie obywatelstwa.

    prawo nie dostosowuje sie do zycia, komentator - nie zapominajcie o karze
    smierci - ludzie domagaja sie tej kary dla szczegolnie okrutnych mordercow i
    co? prawo nie chce sie dostosowac... ja sie domagam normalnej ostrej broni w
    domu do ochrony mojej wlasnosci i prawa do bezkarnego unieszkodliwienia
    napastnika i co? w Polsce nadal napastnik jest w lepszej sytuacji, a ja musze
    sie tlumaczyc z ewentualnego przekroczenia granic obrony koniecznej. ze o
    kuriozalnym przepisie o 'niskiej spolecznej szkodliwosci czynu'.


    > Co to jest 7 lat w stosunku do historii hehe. Poza tym te 7 lat to maksimum.

    jak napisal wolny... widzimy wlasnie, co dzieje sie z Polska po 14 latach od
    tzw. 'przelomu'... szkoda gadac... w ciagu 7 lat Polska moze zbankrutowac...

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 18.07.03, 21:16
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > > To jest rodzaj ekstremizmu. Zakres swobod ludzi w drobnych sprawach stale
    > > sie rozszerza. Podwojne obywatelstwo to zupelny margines.
    > to po co kruszyc kopie o taki margines? po co komentator walczy o
    > utrzymanie 'status quo'? niech Prezydent Najjasniejszej wyda rozporzadzenie
    >o zrzekaniu sie wedlug propozycji z listu, do ktorego podale link i juz.
    >Wtedy ten margines praktycznie sie zmniejszy do '0'. i nie bedzie problemu,
    >mozna bedzie poswiecic czas i sily na inne wane zagadnienia smile

    Polskie prawo w tym zakresie nie odbiega w jakis nadzwyczajny sposob od wielu
    innych krajow. N przyklad paszportowi oszusci na tym forum zrobili urban legend
    jakoby w USA zrzeczenie obywatelstwa bylo od reki. Tymczasem jest to normalna
    urzedowa procedura w kotrej bierze udzial Departament Stanu czyli jeden
    szczebel ponizej prezydenta. Natomiast na pewno mozna domagac sie szybszego
    rozpatrywania podan o zrzeczenie, dotyczy to zreszta calej biurokrajci w
    Polsce.

    >nie dostosowuje sie do zycia, komentator - nie zapominajcie o karze
    > smierci - ludzie domagaja sie tej kary dla szczegolnie okrutnych mordercow i
    > co? prawo nie chce sie dostosowac... ja sie domagam normalnej ostrej broni w
    > domu do ochrony mojej wlasnosci i prawa do bezkarnego unieszkodliwienia
    > napastnika i co? w Polsce nadal napastnik jest w lepszej sytuacji, a ja

    No wlasnie widac ten ekstremizm. Trzbea by sie zapozanc z praktyka USA czy
    naprawde jest to godne nasladowania.

    > > Co to jest 7 lat w stosunku do historii hehe. Poza tym te 7 lat to maksimu
    > m.
    > jak napisal wolny... widzimy wlasnie, co dzieje sie z Polska po 14 latach od
    > tzw. 'przelomu'... szkoda gadac... w ciagu 7 lat Polska moze zbankrutowac...

    To co pisze maniak z ksywa Wolny to sa idiotyzmy typowe dla perelowskich
    odpadow.

    W Polsce sprawy sie maja na skale historyczna rewelacyjnie bo kraj ktory byl
    geopolitycznym bagnem przez dwa stulecia stal sie nagle oaza pomyslnosci na
    ktora zwalaja i beda sie dalej zwalaly sie same dobre nowiny: Nato, Unia,
    Schengen, Euro i tak dalej.

    Natomiast jesli chodzi o ekonomie i polityke to problemy Polski nie roznia sie
    od krajow o podobnym stopniu rozwoju. Problemow ekonomicznych po dwoch
    stuleciach bagna nie da sie zalatwic od razu. Osiagnieto kolosalny postep w
    budowie podstaw makroekonomicznych co widac po porzadnej walucie, niskiej
    inflacji, umiarkowanym deficycie platniczym. Teraz pozostalo podzialac tak by
    szybko znalezc sie w strefie Schengen i euro, bedzie to fenomenalne
    osiagniecie oznaczajace ze w historycznie blyskawicznym czasie podstawy
    makroekonomiczne sa tak silne jak w najbardziej rozwinietych krajach.

    A korupcja? Pewnie ze jest jej o wiele za duzo. Jednak wzorem dobrych
    demokracji w Polsce uksztaltowala sie silna niezalezna prasa ktora wyciaga
    na jaw rozne afery i system jednak dziala.
  • i.p.freely 19.07.03, 00:46
    komentator napisal/a
    "Alez to nie o to chodzi. Chodzi o to jakich informacji wladze USA wymagaja
    od obywateli zamieszkalych zagranica. Informacje w kwestionariuszu podatkowym
    nie sa intymne? Chyba jesli intymnosc kojarzy ci sie tylko z lozkiem hehe".

    Moze zapoznaj sie z formularzem podatkowym, link ponizej,

    www.irs.gov/pub/irs-fill/f1040.pdf
    bo trudno mi powiedziec o co TOBIE chodzi z ta intymnoscia. Lawirujesz jak na
    wirtuoza desinformacji przystalo.


    komentator napisal/a
    "I w zwiazku nasuwa sie tez ciekawe pytanko po cholere wladze USA zadaja
    dorocznej spowiedzi jesli ktos przebywa wiecej niz 330 dni zagranica czyli
    i tak nie bedzie placil podatkow?"

    Co maja amerykanskie podatki do procedury zrzekania sie obywatelstwa
    polskiego? O co tobie chodzi?

    Rozliczenia podatkowe dla wielu obywateli USA sa tylko uciazliwa (ze wzgledu
    na zawilosc) formalnoscia. Czy tej formalnosci zadoscuczynia? - ich sprawa.
    Nikt cie scigal nie bedzie zwlaszcza jesli skarbowi panstwa nic od ciebie sie
    nie nalezy. Wysylajac coroczne rozliczenia zaoszczedzasz sobie bolu glowy na
    przyszlosc - po powrocie do stanow. Jesli wracal nie bedziesz, no coz,
    problemu nie ma.

    Ja o powrocie do Polski nie mysle, bo i po co? Nic tam nie zostawilam.
    Rozliczac sie z Polska tez nie mam z czego. Byloby prosciej, dla MNIE,
    obywatelstwa polskiego sie pozbyc no ale patrzac na ta bezsensowna procedure
    dam sobie spokoj bo latwiej jest mi zyc z amrykanskim 'bezsensem'.











  • komentator 19.07.03, 09:03
    i.p.freely napisał:

    > komentator napisal/a
    > "Alez to nie o to chodzi. Chodzi o to jakich informacji wladze USA wymagaja
    > od obywateli zamieszkalych zagranica. Informacje w kwestionariuszu podatkowym
    > nie sa intymne? Chyba jesli intymnosc kojarzy ci sie tylko z lozkiem hehe".
    > Moze zapoznaj sie z formularzem podatkowym, link ponizej,
    www.irs.gov/pub/irs-fill/f1040.pdf
    > bo trudno mi powiedziec o co TOBIE chodzi z ta intymnoscia. Lawirujesz jak
    >na wirtuoza desinformacji przystalo.

    Dobra, przyjmijmy ze te informacje nie sa intymne...

    > komentator napisal/a
    > "I w zwiazku nasuwa sie tez ciekawe pytanko po cholere wladze USA zadaja
    > dorocznej spowiedzi jesli ktos przebywa wiecej niz 330 dni zagranica czyli
    > i tak nie bedzie placil podatkow?"
    > Co maja amerykanskie podatki do procedury zrzekania sie obywatelstwa
    > polskiego? O co tobie chodzi?

    Chodzi tutaj o to ze sfora oszustow robi urban legend jakoby wladze polskie
    stosowaly terror wobec obywateli. Terror ma polegac na tym ze wymaga sie od
    obywateli polskich dokumentow i legalizacji dokumentow w Polsce. Jako przyklad
    wolnosci podaje sie USA. A USA tez wymaga od obywateli dokumentow USA a na
    dodatek zada jeszcze dorocznej spowiedzi podatkowej. W spowiedzi podatkowej
    nalezy podac dokladnie gdzie sie mieszka i jakie sie ma dochody. To nie jest
    terror hehe?

    > Rozliczenia podatkowe dla wielu obywateli USA sa tylko uciazliwa (ze wzgledu
    > na zawilosc) formalnoscia. Czy tej formalnosci zadoscuczynia? - ich sprawa.
    > Nikt cie scigal nie bedzie zwlaszcza jesli skarbowi panstwa nic od ciebie
    >sie nie nalezy. Wysylajac coroczne rozliczenia zaoszczedzasz sobie bolu glowy
    >na przyszlosc - po powrocie do stanow. Jesli wracal nie bedziesz, no coz,
    > problemu nie ma.

    Jak to problemu nie ma??? Problem jest i to potezny bo nie spelniajac tego
    obowiazku NARUSZA SIE PRAWO. Tego lepiej nie robic, co? W ogole kazdy wie
    ze lepiej z IRS nie zadzierac, chyba sie z tym zgadzasz?

    > Ja o powrocie do Polski nie mysle, bo i po co? Nic tam nie zostawilam.
    > Rozliczac sie z Polska tez nie mam z czego.

    No wiec teraz przejdzmy do sedna sprawy. Oczywiscie ze rozliczac sie z Polska
    nie masz z czego. Ale co by bylo gdyby mimo tego wladze polskie zadaly
    dorocznej spowiedzi podatkowej tak jak wladze USA? Nazywalabys to bezsensem,
    terrorem czy jak? Czy tez odnosilabys sie do tego jako zupelnie normalnej
    sprawy tak jak to robisz w stosunku do USA?

    Jezeli natomiast twoja postawa jest olewania prawa jesli mieszka sie zagranica
    to zapoznaj sie co mowi na ten temat Departament Stanu:

    travel.state.gov/dualnationality.html
    ...
    However, dual nationals owe allegiance to both the United States and the
    foreign country. They are required to obey the laws of both countries. Either
    country has the right to enforce its laws, particularly if the person later
    travels there.Most U.S. citizens, including dual nationals, must use a U.S.
    passport to enter and leave the United States. Dual nationals may also be
    required by the foreign country to use its passport to enter and leave that
    country. Use of the foreign passport does not endanger U.S. citizenship.Most
    countries permit a person to renounce or otherwise lose citizenship.
    ...

    Departament Stanu nie pozostawia ZADNYCH watpliwosci. Wladze USA nie popieraja
    i nie toleruja naruszania prawa innych krajow tak samo jak prawa USA. To jest
    jasne i bezdyskusyjne.

    >Byloby prosciej, dla MNIE,
    > obywatelstwa polskiego sie pozbyc no ale patrzac na ta bezsensowna
    >procedure dam sobie spokoj bo latwiej jest mi zyc z amrykanskim 'bezsensem'.

    Polska procedura zrzeczenia obywatelstwa jest taka sobie przecietna
    procedura stosowana na swiecie. Procedura amerykanska ma tez swoje urzedowe
    drogi.

  • tajemniczy.don-pedro 22.07.03, 11:15
    komentator napisała:

    > Polskie prawo w tym zakresie nie odbiega w jakis nadzwyczajny sposob od wielu
    > innych krajow.

    Oj, komentator, niestety zostalo to wytkniete przez tzw. 'sfore', ze odbiega...
    zwlaszcza jesli chodzi o procedure odwolawcza, co ma istotne znaczenie, jesli
    Prezydent Najjasniejszej zechce komus zrobic kuku i pozbawic go obywatelstwa
    bez jego zgody, nie mozna sie odwolac...

    > Natomiast na pewno mozna domagac sie szybszego rozpatrywania podan o
    > zrzeczenie, dotyczy to zreszta calej biurokrajci w Polsce.

    Jak to, przeciez Prezydent Najjasniejszej powinien dawac przyklad wzorowym
    postepowaniem i blyskawicznym dzialaniem, dzieki czemu te wspaniale rzesze
    urzednikow we wspanialej Najjasniejszej, ktora jest juz o krok od raju, beda
    jego swietlany przyklad nasladowac bez oporu i zwloki... wtedy nie byloby chyba
    problemu, gdyby wszystko bylo zalatwiane w ciagu 14 dni! Sadze, ze nawet
    tzw. 'sfora' musialaby przyznac, ze problem tzw. pulapki i zrzekania sie w
    praktyce nie istnieje, gdyby wszytko mozna byloby zalatwic w ciagu 14 dni... no
    dobrze, powiedzmy 1 miesiaca smile


    > No wlasnie widac ten ekstremizm. Trzbea by sie zapozanc z praktyka USA czy
    > naprawde jest to godne nasladowania.

    No przykro mi komentator, ale tu akurat w sprawie posiadania broni uwazam, ze
    praktyka USA jest godna nasladowania. Nie mam litosci dla bandyty, ktory
    wchodzi do mojego domu, aby pozbawic mnie dorobku mojego zycia... I jestem
    pewien, ze w podobny sposob mysli wiekszosc ludzi w Polsce (niezaleznie od
    tego, jak duzy jest ich majatek....).


    > To co pisze maniak z ksywa Wolny to sa idiotyzmy typowe dla perelowskich
    > odpadow.

    Ostroznie, komentator, z obrazaniem innych - nie chce tego na moim watku. Kazdy
    ma prawo do swojego zdania, zas w dobrym tonie jest polemizowac z innym
    zdaniem, ale nie obrazac jego autora.


    > W Polsce sprawy sie maja na skale historyczna rewelacyjnie bo kraj ktory byl
    > geopolitycznym bagnem przez dwa stulecia stal sie nagle oaza pomyslnosci na
    > ktora zwalaja i beda sie dalej zwalaly sie same dobre nowiny: Nato, Unia,
    > Schengen, Euro i tak dalej.

    Po pierwsze widze, ze co do tej 'oazy pomyslnosci' to mamy najwyrazniej
    odmienne zdania (a moze jednak naprawde zyjemy w swiatach rownoleglych - w moim
    swiecie Polska pograza sie w chaosie niemocy bylych towarzyszy, a Polska
    komentator pnie sie do gory jako potega Europy wschodniej) , a po drugie z tymi
    nowinami to lepiej poczekajmy, az do nas przyjda, tzn Unia czy Euro, a wtedy
    bedziemy mogli dopiero stwierdzic, czy sa naprawde dobre dla Polski, czy tylko
    dla towarzyszy urzednikow.


    > A korupcja? Pewnie ze jest jej o wiele za duzo. Jednak wzorem dobrych
    > demokracji w Polsce uksztaltowala sie silna niezalezna prasa ktora wyciaga
    > na jaw rozne afery i system jednak dziala.

    Ale jaki sysytem - dziala system wyciagania afer, ale niestety nie dziala zaden
    system walki z korupcja ani tez towarzysze u wladzy nie staraja sie o tej
    korupcji zapomniec...

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 22.07.03, 15:47
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > komentator napisała:
    > > Polskie prawo w tym zakresie nie odbiega w jakis nadzwyczajny sposob od wi
    > > elu innych krajow.
    > Oj, komentator, niestety zostalo to wytkniete przez tzw. 'sfore', ze
    >odbiega... zwlaszcza jesli chodzi o procedure odwolawcza, co ma istotne
    >znaczenie, jesli Prezydent Najjasniejszej zechce komus zrobic kuku i pozbawic
    >go obywatelstwa bez jego zgody, nie mozna sie odwolac...

    Czy to jakis zarazliwy wirus nabyty od sfory? Prawo polskie NIE przewiduje
    mozliwosci pozbawienia kogos obywatelstwa na mocy decyzji wladz!

    Prawo polskie nie podaje rowniez ZADNYCH powodow dla ktorych decyzja o
    zrzeczniu obywatelstwa nie bedzie wydana jezeli przedlozony zostanie komplet
    dokumentow. Wynika ze tego ze procedura odwolawcza nie jest konieczna bo
    nie ma do niej powodow i odmownych decyzji nie ma. I tak jest w praktyce.

    Jest to powazna roznica w stosunku do innych panstw takich jak USA, Australia,
    Niemcy czy Austria przykladowo. Panstwa te formuluja wiele warunkow przy
    ktorych decyzja o zrzeczeniu nie moze byc wydana.

    Na przyklad w Australii minister moze odmowic zrzeczenia jesli 'nie bedzie
    one w interesie Australii'. Oczywiscie jesli prawo ma takie haczyki to musi
    byc procedura odwolawcza. Ale nawet jesli taka procedura jest to oczywiscie
    decyzja z niej moze byc odmowna i obywatel musi byc obywatelem. Takiej
    mozliwosci nawet teoretycznie nie ma w prawie polskim.

    Czyli zamiast powtarzac majaczenia sfory naprawde lepiej zapoznac sie jak
    jest na swiecie.

    > > Natomiast na pewno mozna domagac sie szybszego rozpatrywania podan o
    > > zrzeczenie, dotyczy to zreszta calej biurokrajci w Polsce.
    > Jak to, przeciez Prezydent Najjasniejszej powinien dawac przyklad wzorowym
    > postepowaniem i blyskawicznym dzialaniem, dzieki czemu te wspaniale rzesze
    > urzednikow we wspanialej Najjasniejszej, ktora jest juz o krok od raju, beda
    > jego swietlany przyklad nasladowac bez oporu i zwloki... wtedy nie byloby
    >chyba problemu, gdyby wszystko bylo zalatwiane w ciagu 14 dni! Sadze, ze
    >nawet tzw. 'sfora' musialaby przyznac, ze problem tzw. pulapki i zrzekania
    >sie w praktyce nie istnieje, gdyby wszytko mozna byloby zalatwic w ciagu 14
    >dni... no dobrze, powiedzmy 1 miesiaca smile

    1 miesiac to malo jak na biurokracje na tym padole hehe. Normalne sa terminy
    3-6 miesiecy. W Kanadzie mowi sie ze rozpatrywanie decyzji o zrzeczeniu trwa
    'wiele mesiecy'.

    Jednakze jest istotna roznica miedzy np. procedura USA i polska. W procedurze
    polskiej byly obywatel zostaje wykreslony ze wszelkich zwiazkow z panstwem.
    A jak jest w USA? Ano w USA tak wcale nie jest, np. byly obywatel jeszcze
    przez 10 lat musi sie co roku spowiadac do urzedu podatkowego. Czyli urzad
    podatkowy ma 10 lat na wykreslenie bylego obywatela hehe.

    > No przykro mi komentator, ale tu akurat w sprawie posiadania broni uwazam,
    >ze praktyka USA jest godna nasladowania. Nie mam litosci dla bandyty, ktory
    > wchodzi do mojego domu, aby pozbawic mnie dorobku mojego zycia... I jestem
    > pewien, ze w podobny sposob mysli wiekszosc ludzi w Polsce (niezaleznie od
    > tego, jak duzy jest ich majatek....).

    No wlasnie, tu widac ekstremizm. Poczytaj sobie ile ludzi ginie corocznie w
    USA bo np. omylkowo wzieto ich za bandytow.
    > nowinami to lepiej poczekajmy, az do nas przyjda, tzn Unia czy Euro, a wtedy
    > bedziemy mogli dopiero stwierdzic, czy sa naprawde dobre dla Polski, czy
    >tylko dla towarzyszy urzednikow.

    Haha, ale przywalone. Unia i euro tak jak w innych krajach beda dobre dla
    wszyskich bo kazdy w unii ma szanse wyrwac tyle euro na ile sprzeda swojej
    dzialanosci.

    > > A korupcja? Pewnie ze jest jej o wiele za duzo. Jednak wzorem dobrych
    > > demokracji w Polsce uksztaltowala sie silna niezalezna prasa ktora wyciaga
    > > na jaw rozne afery i system jednak dziala.
    > Ale jaki sysytem - dziala system wyciagania afer, ale niestety nie dziala
    >zaden system walki z korupcja ani tez towarzysze u wladzy nie staraja sie o
    >tej korupcji zapomniec...

    Historia pokazuje ze tam gdzie jest wolna prasa korupcja sie zmniejsza. Na to
    potrzeba tylko czasu.
  • niktnowy1 22.07.03, 16:49
    Prawo o obywatelstwie jest strasznie gowniane. Od dzieci, urodzonych na
    zachod od Odry, ktore nigdy w Polsce nie byly, wymaga sie posiadania
    paszportu. Wtym samym czasie zabrania sie wydania paszportu i poswiadczenia
    obywatelstwa dla kazdego polaka na wschod od Buga. Rownosc i Demokracja w
    wydaniu polskim. Nigdy w Polsce nie bedzie dobrze dopoki nie zacznie sie od
    podstaw.
  • drucker 22.07.03, 18:57
    podporuczniku komentatorze
    Tak zajadle i wsciekle bronicie ustawy o obywatelstwie
    Wiec takie pytanie - na jakich zasadach przyjechaly maluchy do Polski na
    Polonijny Festival Dzieciecych Zespolow Folklorystycznych w Rzeszowie?
    Ci z Rosji to napewno nie musieli zadac sobie trudow ze zdobywaniem paszportow
    polskich - tych zza wschodniej sciany nie uznajecie polakami. A te biedne
    maluchy z Edmonton (Canada dla waszej wiadomosci, podporuczniku) to jak
    podrozowaly? A ciekawe jak wyjada z Polski, czy kapral z okecia bedzie sie
    czepial malolatow ze posluguja sie niepolskim paszportem? , wsadzi ich do
    wiezienia, dowali kare ilustam zlotych, wezmie ich do wojska? czy dowali
    podatek liniowy?
    No i jak to w koncu jest komentatorze?

    Drucker
  • komentator 22.07.03, 21:35
    Na 2 pietrach wyzej ignoranci lub psychole pisza cos o

    - obywatelstwie dzieci

    Jest powszechna zasada w prawie miedzynarodowym ze dzieci otrzymuja
    automatycznie obywatelstwo rodzicow jezeli oboje rodzice je maja. Czy
    polskie prawo mialoby byc z tym sprzeczne i dlaczego?

    - obywatelstwie mniejszosci etnicznych

    W Europie obowiazuje zasada ze mniejszosciom etnicznym nie nadaje sie
    obywatelstwa jesli mieszkaja na terenie innego kraju a juz szczegolnie
    wtedy gdyby powodowalo to zadraznienia miedzy krajami.

    Tego typu przypadek jest/byl z Wegrami ktore nadaly mniejszosciom nie
    nawet obywatelstwo (bo to by bylo ponizej wszlekich standartow) ale tzw.
    Karte Wegra dajaca rozne przywileje m.in. do przekraczania granicy
    wegierskiej. Wynikly z tego potezne hece ktore skonczyly sie ostra
    krytyka w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy

    www1.gazeta.pl/swiat/1,34251,1544839.html

    www1.gazeta.pl/swiat/1,34264,1551344.html

    i w koncu zmuszono Wegrow do wycofania sie z przywilejow karty na terenie
    innych panstw a karta nie bedzie mogla sluzyc do przekraczania granicy:

    www1.gazeta.pl/swiat/1,34250,1584993.html

    Pytanie czy ci co chcieliby by Polska tez byla wciagnieta w takie hece
    to tylko ignoranci czy tez psychole teskniacy za breaking news a la
    Jugoslawia bo sie by fajnie ogladalo w TV?

    Bo przeciez w hecy z Wegrami nie chodzilo nawet o obywatelstwo, nadawanie
    obywatelstwa jest po prostu poza dyskusja w Europie i trudno nawet sobie
    wyobrazic do czego mogloby doprowadzic.
  • drucker 22.07.03, 22:09
    Drogi Komentatorze!
    Ty facet to chyba nie masz pojecia co piszes albo co czytasz.
    Ja mam daleko w d..e karte obywatelska, na wegry jade jako us-citizen i nikt
    mnie pyta czy jestem polskim ludzikiem czy nie, to samo odnosi sie do mojego
    syna i zony. Wegrzy maja mozgi tam gdzie powinni a nie jak kaprale na okeciu w
    kieszeniach podartych spodni. Tu chodzi o zasade uznawania podwojnego
    obywatelstwa - Nie chce szlyszec ze polski rzad uznaje podwojne obywatelstwo ,
    bo wtedy nie bylo by dyskusji, Polski rzad ewentualnie TOLERUJE obywatelstwo
    innego kraju a to jednak za malo. Dlaczego na przyklad Czesi maja w nosie na
    jakim paszporcie jedzie Ex-Czech do kraju?
    Twoje podejscie do problemu obywatelstwa jest juz dosc slawne na forach i po
    przeczytaniu paru postow mam wrazenie ze jestes komentatorze jaims upierdliwym
    komuchem, ktory nie moze dopuscic mysli ze swiat jest inny za murem i nie
    mozesz sie pogodzic, komentatorze, z tym ze trzeba zmienic pewne zasady.
    Oczywiscie zaraz bedzie riposta ze np. jest pare krajow europejskich, ktore to
    nie uznaja podwojnego obywatelstwa. Zrobcie to samo w Polsce i wiekszosc z nas
    bedzie zadowolona, bedzie pare glosow ze jak to ze dlaczego ale jak wiadomo
    wiekszosc z nas bylych emigrantow a teraz obywateli innych krajow bedzie
    zadowolona z obrotu sprawy. Tylko zrzeczenie sie obywatelstwa powinno byc
    mozliwe w jakimkolwiek konsulacie i powiedzmy w pare tygodni a nie lat.
    Najlepiej komentatorze zrob tak: ozen sie zagranica, ale z nie polka, niech wam
    sie urodzi dzieciak i zechciej pojechac odwiedzic rodzine, albo wyslij dziecko
    do polski oczywiscie po drodze przekaz zonie ze dziecko jest polakiem i musi
    jechac do polski tylko i wylacznie na polskim paszporcie.
    Masz zapewnione - ROZWOD. A jeszcze pare razy po pysku od rodziny juz teraz ex-
    zony tez dostaniesz.
    Teraz nie pozostalo nic innego jak tylko czekac do oficjalnego rozbioru w maju
    przyszlego roku i wtedy tylko jeszcze hop siup i nie bedzie granic. A wtedy
    hulaj dusza - tacy jak ty komentatorze bedziecie nas mogli pocalowac w czolko. -
    Zagadnienie Schengen znam - nie musisz mi na ten temat pisac.

    NIE pozdrawiam
    Drucker
  • komentator 23.07.03, 08:22
    drucker napisał:

    >. Tu chodzi o zasade uznawania podwojnego
    > obywatelstwa - Nie chce szlyszec ze polski rzad uznaje podwojne
    >obywatelstwo , bo wtedy nie bylo by dyskusji, Polski rzad ewentualnie
    >TOLERUJE obywatelstwo innego kraju a to jednak za malo.

    Prawo o obywatelstwie w Polsce jest identyczne z prawem USA. Dla wladz USA
    obywatel jest wylacznie obywatelem USA. Zaproponuj wladzom USA zmiane
    przepisow.

    > komuchem, ktory nie moze dopuscic mysli ze swiat jest inny za murem i nie
    > mozesz sie pogodzic, komentatorze, z tym ze trzeba zmienic pewne zasady.
    > Oczywiscie zaraz bedzie riposta ze np. jest pare krajow europejskich, ktore
    >to nie uznaja podwojnego obywatelstwa.

    To co piszesz jest na dodatek kompletna bzdura. Kraje ktore uznaja zasade
    podwojnego obywatelstwa tez w wiekszosci wymagaja poslugiwania sie dokumentami
    krajowymi. Przyklady: Australia i Kanada.

    Nie bredz o murach, sa normalne zasaday przyjete w praktyce miedzynarodowej.

    >Zrobcie to samo w Polsce i wiekszosc z nas
    > bedzie zadowolona, bedzie pare glosow ze jak to ze dlaczego ale jak wiadomo
    > wiekszosc z nas bylych emigrantow a teraz obywateli innych krajow bedzie
    > zadowolona z obrotu sprawy. Tylko zrzeczenie sie obywatelstwa powinno byc
    > mozliwe w jakimkolwiek konsulacie i powiedzmy w pare tygodni a nie lat.

    Polska procedura zrzeczenia obywatelstwa jest podobna do stosowanej w wielu
    krajach europejskich. Mozna by skrocic czas jej trwania ale nie bredz o paru
    latach.

    Procedura nie ma zadnych formalnych powodow do odmowy zrzeczenia. Porownaj to
    np, z procedura australijska.

    > Najlepiej komentatorze zrob tak: ozen sie zagranica, ale z nie polka, niech
    >wam sie urodzi dzieciak i zechciej pojechac odwiedzic rodzine, albo wyslij
    >dziecko do polski oczywiscie po drodze przekaz zonie ze dziecko jest polakiem
    >i musi jechac do polski tylko i wylacznie na polskim paszporcie.
    > Masz zapewnione - ROZWOD. A jeszcze pare razy po pysku od rodziny juz teraz
    >ex-zony tez dostaniesz.

    Tu widac ze masz jakies debilne kuku na muniu. Przeciez jezeli oboje rodzice
    dziecka nie sa obywatelami polskimi sklada sie oswiadczenie o rezygnacji z
    obywatelstwa polskiego dla dziecka i nie ma problemu. O co ci chodzi???

    > Teraz nie pozostalo nic innego jak tylko czekac do oficjalnego rozbioru w
    >maju przyszlego roku i wtedy tylko jeszcze hop siup i nie bedzie granic. A
    >wtedy hulaj dusza - tacy jak ty komentatorze bedziecie nas mogli pocalowac w
    >czolko.
    > Zagadnienie Schengen znam - nie musisz mi na ten temat pisac.

    Co znasz? Przeciez Schengen w Polsce nie zaczyna sie od przyszlego roku...

    Poza tym ci co mysla ze beda w Polsce naruszac przepisy prawne grubo sie myla.
    W strefie Schengen obowiazuje scisle przestrzeganie przepisow krajowych.
    Kary sa jescze bardziej dotkliwe niz teraz bo naruszanie przepisow konczy sie
    zakazem wjazdu na teren calej strefy przez kilka lat.
  • Gość: Gnat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.07.03, 23:02
    komentator napisała:
    > Poza tym ci co mysla ze beda w Polsce naruszac przepisy prawne grubo sie myla.
    > W strefie Schengen obowiazuje scisle przestrzeganie przepisow krajowych.
    > Kary sa jescze bardziej dotkliwe niz teraz bo naruszanie przepisow konczy sie
    > zakazem wjazdu na teren calej strefy przez kilka lat.

    Palancie Kumentatorze,
    Zrobmy zaklad o $100, ze jak tylko znikna palanty tobiepodobne na rogatkach
    przy Odrze, wjade do Polski z kanadyjskim paszportem i takie przyglupy jak ty
    beda mogly mi naskoczyc. Zreszta ty pewnie juz bedziesz zbieral maliny w
    Szwecji albo muszelki w Portugalii. Chyba, ze bedziesz wolal czyscic muszle w
    Dortmundzie.
  • komentator 24.07.03, 08:16
    Gość portalu: Gnat napisał(a):

    > Palancie Kumentatorze,
    > Zrobmy zaklad o $100, ze jak tylko znikna palanty tobiepodobne na rogatkach
    > przy Odrze, wjade do Polski z kanadyjskim paszportem i takie przyglupy jak
    >ty beda mogly mi naskoczyc. Zreszta ty pewnie juz bedziesz zbieral maliny w
    > Szwecji albo muszelki w Portugalii. Chyba, ze bedziesz wolal czyscic muszle
    >w Dortmundzie.

    Wjedziesz, pewnie ze wjedziesz bo kontroli nie bedzie. Tylko ze w razie wpady
    dostaniesz szlaban na entry do calej strefy ktory wystawia ci polskie wladze
    graniczne i bedziesz kiblowal w Kanadzie. Jesli twoj skarlowacialy mozdzek
    tego nie pojmuje to sobie przeczytaj:

    www1.gazeta.pl/ue/1,36134,962732.html
    ...
    Do SIS wpisywane są osoby niemile widziane na terenie UE, skradzione lub
    zaginione pojazdy, broń, dokumenty i banknoty. Osoba niemile widziana przez
    jeden kraj jest tak samo traktowana przez wszystkie.
    ....

    ....
    SIS zaczął działać w marcu 1995 r. Choć wprowadził wiele ułatwień, bywa, że
    obywatele Unii są z niego niezadowoleni. Zdarzają się pomyłki, np. do systemu
    trafiały osoby, którym ukradziono paszport. Wykreślenie wpisu nie jest łatwe.
    Może to zrobić jedynie kraj, który wpisu dokonał.
    ....


    No i co, bedziesz mial ochote przemykac sie jak fugitive po Polsce i narazac
    gnaty?
  • Gość: Gnat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.03, 02:22
    Kibluje tu od 20-tu lat. Dziekuje, nie narzekam. Z przyjemnoscia pokibluje do
    konca swego zywota. Chcialbym jednak odwiedzic rodzine, krewnych i znajomych w
    Polsce. Odmawiam jednak zaakceptowania chamskiego ignorowania faktu nabycia
    przeze mnie obywatelstwa Kanady, kraju, ktory od lat uwazam za swoj. Uwazam, ze
    mam prawo by legitymowac sie kanadyjskim dokumentem podrozy. Nie mam
    najmniejszego zamiaru wymagac by wladze RP traktowaly mnie niz obywatela
    zadnego innego kraju niz Kanady. Coz zlego jest w moim stanowisku?
  • komentator 03.08.03, 10:18
    Gość portalu: Gnat napisał(a):

    > Kibluje tu od 20-tu lat. Dziekuje, nie narzekam. Z przyjemnoscia pokibluje
    >do konca swego zywota. Chcialbym jednak odwiedzic rodzine, krewnych i
    >znajomych w Polsce. Odmawiam jednak zaakceptowania chamskiego ignorowania
    >faktu nabycia przeze mnie obywatelstwa Kanady, kraju, ktory od lat uwazam za
    >swoj. Uwazam, ze mam prawo by legitymowac sie kanadyjskim dokumentem podrozy.
    >Nie mam najmniejszego zamiaru wymagac by wladze RP traktowaly mnie niz
    >obywatela zadnego innego kraju niz Kanady. Coz zlego jest w moim stanowisku?

    www.cic.gc.ca/english/citizen/dualci_e.html*******************
    ...
    Citizenship cannot be renounced merely by making a personal declaration to
    this effect. You need to apply to the appropriate authorities of the country
    concerned and obtain formal approval.
    ....
    *********************
    .....
    The laws of a country may provide, for example, that persons residing in the
    country of their second citizenship may travel only on the passport of their
    country of residence.
    ....
    *********************
  • tajemniczy.don-pedro 25.07.03, 11:46
    komentator napisała:

    > Czy to jakis zarazliwy wirus nabyty od sfory? Prawo polskie NIE przewiduje
    > mozliwosci pozbawienia kogos obywatelstwa na mocy decyzji wladz!

    'Prawo' polskie wiele rzeczy nie przewiduje, a jednak one zdarzaja sie -
    poczawszy od slynnego "oscylatora" tow. Bagsika, a na uznaniu obywatelstwa
    Polakow wysiedlonych na wschod - i bardzo prosze komentator o nie nazywanie
    ich 'mniejszoscia etniczna', bo to brzydko w stosunku do ludzi, ktorzy
    cierpieli za polskosc... Czy komentator naprawde nie widzi roznicy pomiedzy
    Wegrami na Slowacji czy w Rumunii, ktorzy znalezli sie tam na skutek zmiany
    granic panstwa i z wlasnej woli postanowili pozostac i nie wracac, a Polakami
    sila wywiezionymi w obce im tereny przez sowieckich okupantow? Oni sa Polakami,
    skoro urodzili sie z polskiego ojca i polskiej matki (a tak podobno stanowi
    ustawa o obywatelstwie, czyz nie?), a nie jakas tam 'mniejszoscia etniczna'
    A jesli polskie prawo nie przewiduje mozliwosci pozbawienia kogos obywatelstwa
    na mocy decyzji wladz, to znaczy, ze oni tego obywatelstwa nie utracili i
    powinni dostac polskie paszporty bez dwoch zdan i moc wrocic do Polski, kiedy
    tylko zechca... czy nie tak?


    > Prawo polskie nie podaje rowniez ZADNYCH powodow dla ktorych decyzja o
    > zrzeczniu obywatelstwa nie bedzie wydana jezeli przedlozony zostanie komplet
    > dokumentow. Wynika ze tego ze procedura odwolawcza nie jest konieczna bo
    > nie ma do niej powodow i odmownych decyzji nie ma. I tak jest w praktyce.

    Prawo polskie rowniez w tym wypadku zostalo tak skonstruowane, zeby pozostawic
    jak najwiekszy margines na dowolna interpretacje odpowiednich urzednikow...
    I jeszcze raz zapytam z punktu widzenia ekonomicznego - jaki jest sens
    angazowania wielu urzednikow na roznym szczeblu w analize i kreowanie
    dokumentow, ktore po chwili beda wymagaly zniszczenia (np. paszport)


    > 1 miesiac to malo jak na biurokracje na tym padole hehe. Normalne sa terminy
    > 3-6 miesiecy. W Kanadzie mowi sie ze rozpatrywanie decyzji o zrzeczeniu trwa
    > 'wiele mesiecy'.

    no tak, prawda, bizantyjska biurokracja....
    a i prawa Parkinsona w Polsce znajduja wspaniale potwierdzenie...


    > Jednakze jest istotna roznica miedzy np. procedura USA i polska. W procedurze
    > polskiej byly obywatel zostaje wykreslony ze wszelkich zwiazkow z panstwem.
    > A jak jest w USA? Ano w USA tak wcale nie jest, np. byly obywatel jeszcze
    > przez 10 lat musi sie co roku spowiadac do urzedu podatkowego. Czyli urzad
    > podatkowy ma 10 lat na wykreslenie bylego obywatela hehe.

    ciekawe, ze komentator nie zastanawia sie wcale nad tym, dlaczego tyle ludzi
    garnie sie do tego niedobrego systemu w USA, a chce uciec przed tym wspanialym
    systemem w Polsce...


    > No wlasnie, tu widac ekstremizm. Poczytaj sobie ile ludzi ginie corocznie w
    > USA bo np. omylkowo wzieto ich za bandytow.

    Jesli komentator uwaza, ze obrona swojej wlasnosci jest ekstremizmem, to tak,
    ja jestem ekstremista... a ile ludzi w Poslce ginie na drogach, bo nie ma
    autostrad i drogi sa w fatalnym stanie... czy to znaczy, ze wszyscy uczestnicy
    ruchu drogowego w Poslce sa ekstremistami (no w pewnym sensie tak... to jak
    szkola przezycia smile - jak uda sie przejechac przez Polske bez wypadku, to
    powinno sie dostawac automatycznie licencje rajdowa)

    > Haha, ale przywalone. Unia i euro tak jak w innych krajach beda dobre dla
    > wszyskich bo kazdy w unii ma szanse wyrwac tyle euro na ile sprzeda swojej
    > dzialanosci.

    hmmm, niech komentator nie dzieli skory na zyjacym niedzwiedziu...
    zreszta widac tu wyraznie podejscie towarzyszy za sterami - mowa jest nie o
    budowaniu dobrobytu w Polsce, a o wyrywaniu euro... zalosne...
    To w takim razie pytanie - jaka dzialalnosc sprzedali towarzysze delegaci do
    Parlamentu Europejskiego? bo przeciez juz wyszarpali kilka tysiecy euro kazdy...


    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 26.07.03, 13:32
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > 'Prawo' polskie wiele rzeczy nie przewiduje, a jednak one zdarzaja sie -
    > poczawszy od slynnego "oscylatora" tow. Bagsika, a na uznaniu obywatelstwa
    > Polakow wysiedlonych na wschod -

    To sa ladne demagogiczne zestawienia kogos kto popelnil kryminalne
    przestepstwo, siedzi w wiezieniu i jeszcze posiedzi z problemem prawno-
    politycznym.

    >i bardzo prosze komentator o nie nazywanie
    > ich 'mniejszoscia etniczna', bo to brzydko w stosunku do ludzi, ktorzy
    > cierpieli za polskosc... Czy komentator naprawde nie widzi roznicy pomiedzy
    > Wegrami na Slowacji czy w Rumunii, ktorzy znalezli sie tam na skutek zmiany
    > granic panstwa i z wlasnej woli postanowili pozostac i nie wracac, a
    >Polakami sila wywiezionymi w obce im tereny przez sowieckich okupantow?

    Cyz chodzi o Kazachstan? W tym zakresie obowiazuje ustawa repatriacyjna,
    ludzie ci maja pelne prawo powrotu i otrzymuja obywatelstwo. Na przeszkodzie
    duzej akcji stoja tylko wzgledy finansowe bo na zagospodarowanie jednej
    rodziny wypadaloby dac ze 100 000 zl. Sprowadzanie ludzi bez zapewnienia
    wsparcia chyba nie ma sensu?

    Natamiast to co sforowcy, szantazysci i psychole podnosza to nadanie
    obywatelstwa i wydanie paszportow wlasnie przedstawwicielom polskiej
    mniejszosci etnicznej na wschod od Bugu: Litwa, Bialorus, Ukraina itd.

    >Oni sa Polakami,
    > skoro urodzili sie z polskiego ojca i polskiej matki (a tak podobno stanowi
    > ustawa o obywatelstwie, czyz nie?), a nie jakas tam 'mniejszoscia etniczna'
    > A jesli polskie prawo nie przewiduje mozliwosci pozbawienia kogos
    >obywatelstwa na mocy decyzji wladz, to znaczy, ze oni tego obywatelstwa nie
    >utracili i powinni dostac polskie paszporty bez dwoch zdan i moc wrocic do
    >Polski, kiedy tylko zechca... czy nie tak?

    Sprecyzujmy najpierw dokladnie o kogo chodzi: Kazachstan, czy rowniez Litwa,
    Bialorus, Ukraina? Jezeli o to drugie to powtorzmy ze ustalenia europejskie
    stanowczo przeciwne sa nadawaniu obywatelstwa, wydawaniu paszportow czy
    repatriacji. Wegrzy musieli wycofac sie z Karty Wegra. A karta Wegra to nie
    bylo obywatelstwo ani paszport.

    > > Prawo polskie nie podaje rowniez ZADNYCH powodow dla ktorych decyzja o
    > > zrzeczniu obywatelstwa nie bedzie wydana jezeli przedlozony zostanie kompl
    > et dokumentow. Wynika ze tego ze procedura odwolawcza nie jest konieczna bo
    > > nie ma do niej powodow i odmownych decyzji nie ma. I tak jest w praktyce.
    > Prawo polskie rowniez w tym wypadku zostalo tak skonstruowane, zeby
    >pozostawic jak najwiekszy margines na dowolna interpretacje odpowiednich
    >urzednikow...

    Bzdura. Czy jezeli w prawie polskim bylaby zapisana klauzula: *zrzeczenia
    obywatelstwa mozna odmowic ze wzgledu na wazne interesy panstwa. Od decyzji
    tej przysluguej odwolanie...´ to wszystko wygladaloby lepiej?

    > I jeszcze raz zapytam z punktu widzenia ekonomicznego - jaki jest sens
    > angazowania wielu urzednikow na roznym szczeblu w analize i kreowanie
    > dokumentow, ktore po chwili beda wymagaly zniszczenia (np. paszport)

    To wynika z formalnych wymogow prawnych. Niedopelnienie formalnosci moze stac
    sie podstawa do wniesienia o uniewaznienie procedury. Tego rodazju wymogi
    formalne sa stosowane nie tylko w Polsce, jest to normalka.

    > > 1 miesiac to malo jak na biurokracje na tym padole hehe. Normalne sa termi
    > ny 3-6 miesiecy. W Kanadzie mowi sie ze rozpatrywanie decyzji o zrzeczeniu tr
    > wa'wiele mesiecy'.
    > no tak, prawda, bizantyjska biurokracja....

    Jak wiadomo biurokrajca polska jest powolna, nie dotyczy to spraw paszportowych
    tylko ale wszystkiego. Nie jest to jednak znowu zadna polska specjalnosc,
    wystarczy porownac z innymi krajami katolickimi hehe.

    > ciekawe, ze komentator nie zastanawia sie wcale nad tym, dlaczego tyle ludzi
    > garnie sie do tego niedobrego systemu w USA, a chce uciec przed tym
    >wspanialym systemem w Polsce...

    To jest jasne dla kazdego i nie ma oczy mowic. Ale co jest tez bardzo jasne
    w USA panstwo jest silne wiec nikt nie podskakuje. Na przyklad czy obywatelom
    USA przyjdzie do glowy poslugiwanie sie obcym paszportem przy wjezdzie do USA?
    Po prostu kazdy wie ze z amerykanskimi wopistami nie ma zartow wiec lepiej sie
    nie narazac. Takiej stanowczosci i sily wladz panstwowych brakuje w Polsce bo
    panstwo jest slabe.

  • tajemniczy.don-pedro 28.07.03, 13:50
    komentator napisała:

    > To sa ladne demagogiczne zestawienia kogos kto popelnil kryminalne
    > przestepstwo, siedzi w wiezieniu i jeszcze posiedzi z problemem prawno-
    > politycznym.

    o ile zlapalem ostatnie wiesci (przyznaje sie bez bicia sprzed paru miesiecy)
    to tow. Bagsik jest na wolnosci, szefuje zakladom futrzarskim w Kurowie i
    zalapal sie sobie tylko znana metoda na kontrakt dla wojska na dostawe kurtek
    skorzanych dla naszej bogatej i nie-wiedzacej-co-zrobic-z pieniedzmi armii.


    > Cyz chodzi o Kazachstan? W tym zakresie obowiazuje ustawa repatriacyjna,
    > ludzie ci maja pelne prawo powrotu i otrzymuja obywatelstwo. Na przeszkodzie
    > duzej akcji stoja tylko wzgledy finansowe bo na zagospodarowanie jednej
    > rodziny wypadaloby dac ze 100 000 zl. Sprowadzanie ludzi bez zapewnienia
    > wsparcia chyba nie ma sensu?

    Tu zostalem przez komentator zaskoczony, nic nie slyszalem o ustawie
    repatriacyjnej, czy jakis link mozna prosic? A co do wsparcia - czy malo jest
    nieuzytkow po dawnych PGRach? sadze, ze ludzie ci z 'pocalowaniem reki'
    wzieliby po kilka hektarow, zeby uprawiac 'swoja polska ziemie'... no ale
    lepiej je sprzedac Holendrom czy Niemcom...


    > Sprecyzujmy najpierw dokladnie o kogo chodzi: Kazachstan, czy rowniez Litwa,
    > Bialorus, Ukraina? Jezeli o to drugie to powtorzmy ze ustalenia europejskie
    > stanowczo przeciwne sa nadawaniu obywatelstwa, wydawaniu paszportow czy
    > repatriacji.

    O ile slyszalem, ci ludzie mieszkaja z wlasnej woli i nie oczekuja nadawania
    obywatelstwa, jesli juz czegos oczekuja od Polski, to wsparcia kulturalnego
    jako mniejszosci narodowej Polakow zamieszkalych na Litwie, Bialorusi czy
    Ukrainie...


    > Bzdura. Czy jezeli w prawie polskim bylaby zapisana klauzula: *zrzeczenia
    > obywatelstwa mozna odmowic ze wzgledu na wazne interesy panstwa. Od decyzji
    > tej przysluguej odwolanie...´ to wszystko wygladaloby lepiej?

    Oczywiscie! to bylby europejski standard, do ktorego podobno dazymy...
    oczywiscie nalezaloby tez podac, jakie to sa wazne interesy panstwa (odmowa w
    wyniku popelnienia przestepstwa, szpiegostwa czy zdrady stanu, itp)...


    > > I jeszcze raz zapytam z punktu widzenia ekonomicznego - jaki jest sens
    > > angazowania wielu urzednikow na roznym szczeblu w analize i kreowanie
    > > dokumentow, ktore po chwili beda wymagaly zniszczenia (np. paszport)
    >
    > To wynika z formalnych wymogow prawnych. Niedopelnienie formalnosci moze stac
    > sie podstawa do wniesienia o uniewaznienie procedury. Tego rodazju wymogi
    > formalne sa stosowane nie tylko w Polsce, jest to normalka.

    To nie jest odpowiedz... ja wiem, ze z wymogow prawnych, mi chodzi o to, kto i
    w jakim celu ustalil i utrzymuje takie wymogi prawne, ktore sa bzdurne z
    zalozenia. No i chcialem przypomniec komentator, ze ciagle nie dostalem
    odpowiedzi na pytanie postawione wczesniej, jak to jest ze w pewnych sytuacjach
    niewazny paszport wystarcza do stwierdzenia obywatelstwa, a w innych sytuacjach
    nie wystarcza. Naprawde nie moge zrozumiec obowiazku przechodzenia przez cala
    procedure uzyskania paszportu, zeby zrzec sie obywatelstwa. Jak oddaje butelke
    do punktu skupu nie musze przeciez dokumentowac skad mam te butelke, kiedy i
    gdzie ja kupilem i ile wydalem oraz z kim wypilem jej zawartosc...


    > Jak wiadomo biurokrajca polska jest powolna, nie dotyczy to spraw
    > paszportowych tylko ale wszystkiego. Nie jest to jednak znowu zadna polska
    > specjalnosc, wystarczy porownac z innymi krajami katolickimi hehe.

    No! cos z komentator zaczyna wychodzic... prosze mi podac, ktore to sa
    kraje 'katolickie', z ktorymi mialbym porownac Polske... no i jaki ma wplyw
    wyznanie ludzi zamieszkujacych dane panstwo z powolnoscia biurokracji? bo ja
    zwiazku nie widze, ot chocby Rosja jest krajem prawoslawnym, a biurokracja tez
    kwitnie...


    > To jest jasne dla kazdego i nie ma oczy mowic. Ale co jest tez bardzo jasne
    > w USA panstwo jest silne wiec nikt nie podskakuje. Na przyklad czy obywatelom
    > USA przyjdzie do glowy poslugiwanie sie obcym paszportem przy wjezdzie do
    > USA? Po prostu kazdy wie ze z amerykanskimi wopistami nie ma zartow wiec
    > lepiej sie nie narazac. Takiej stanowczosci i sily wladz panstwowych brakuje
    > w Polsce bo panstwo jest slabe.

    Ano wlasnie, nie bardzo wiec rozumiem upor komentator wobec postulatow
    tzw. 'sfory', zeby uproscic np. procedure zrzekania sie obywatelstwa. Jasna
    szybka i prosta metoda na pewno wzmocnilaby Polske. Po co na sile trzymac
    kogos, kto nie chce? Chyba lepiej widziec go w Polsce jako obcokrajowego
    turyste, niz nie widziec go w ogole?

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 28.07.03, 19:14
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > o ile zlapalem ostatnie wiesci (przyznaje sie bez bicia sprzed paru
    >miesiecy) to tow. Bagsik jest na wolnosci, szefuje zakladom futrzarskim w
    >Kurowie i zalapal sie sobie tylko znana metoda na kontrakt dla wojska na
    >dostawe kurtek skorzanych dla naszej bogatej i nie-wiedzacej-co-zrobic-z
    >pieniedzmi armii.

    Tak, najlepsze sa opowiesci ludowe i bajki sfory. Fakty sa malo wazne i jak
    sie nie wie dokladnie to i tak mozna opowiesci rozpowszechniac. Po co pisac
    powyzsze brednie zamiast po prostu powiedziec nie wiem? A naprawde to sprawa
    jest jasna i akurat opisana przed tygodniem:

    www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1581016.html
    "Bagsik jeszcze posiedzi..."

    > > Cyz chodzi o Kazachstan? W tym zakresie obowiazuje ustawa repatriacyjna,
    > > ludzie ci maja pelne prawo powrotu i otrzymuja obywatelstwo. Na przeszkodz
    > ie
    > > duzej akcji stoja tylko wzgledy finansowe bo na zagospodarowanie jednej
    > > rodziny wypadaloby dac ze 100 000 zl. Sprowadzanie ludzi bez zapewnienia
    > > wsparcia chyba nie ma sensu?
    >
    > Tu zostalem przez komentator zaskoczony, nic nie slyszalem o ustawie
    > repatriacyjnej, czy jakis link mozna prosic?

    Nalezy tu powtorzyc wszystko jak wyzej, nie ma sie co dziwic ze ignoranci sa
    podatni na krzyki demagogow:

    isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf/Main/WDU20001061118?OpenDocument
    Ustawa pochodzi z roku 2000!

    >A co do wsparcia - czy malo jest
    > nieuzytkow po dawnych PGRach? sadze, ze ludzie ci z 'pocalowaniem reki'
    > wzieliby po kilka hektarow, zeby uprawiac 'swoja polska ziemie'... no ale
    > lepiej je sprzedac Holendrom czy Niemcom...

    Oj brednie. Trzeba bylo poczytac o repatriantach z Kazachstanu ktorych
    rzucono na te hektary i ktorzy maja ochote wracac z powrotem bo nie zapewniono
    im domow, zasilku na zagospodarowanie i miejsc pracy... Byly gminy ktore sie
    tego podjely co z powodowalo oburzenie mieszkancow dla ktorych brakuje
    pieniedzy na wszystko. Realia ekonomiczne sa takie ze na rodzine repatrianta
    trzeba przeznaczyc 100 000 zl. Skad wziac taka kase?

    > O ile slyszalem, ci ludzie mieszkaja z wlasnej woli i nie oczekuja nadawania
    > obywatelstwa, jesli juz czegos oczekuja od Polski, to wsparcia kulturalnego
    > jako mniejszosci narodowej Polakow zamieszkalych na Litwie, Bialorusi czy
    > Ukrainie...

    Haha, ale szantazystom paszportowym chodzi o cos zupelnie innego: o wydanie
    tym ludziom polskich paszportow.

    > > Bzdura. Czy jezeli w prawie polskim bylaby zapisana klauzula: *zrzeczenia
    > > obywatelstwa mozna odmowic ze wzgledu na wazne interesy panstwa. Od decyzj
    > i tej przysluguej odwolanie...´ to wszystko wygladaloby lepiej?
    > Oczywiscie! to bylby europejski standard, do ktorego podobno dazymy...
    > oczywiscie nalezaloby tez podac, jakie to sa wazne interesy panstwa (odmowa
    >w wyniku popelnienia przestepstwa, szpiegostwa czy zdrady stanu, itp)...

    No, np. w prawie australijskim jest tylko ten interes i nic wiecej.
    Ale jezeli takie zastrzezenia sa w prawie to znaczy ze zrzeczenia obywatelstwa
    mozna odmowic na podstawie formalnych powodow. Tego nie przewiduje prawo
    polskie.

    > To nie jest odpowiedz... ja wiem, ze z wymogow prawnych, mi chodzi o to, kto
    >i w jakim celu ustalil i utrzymuje takie wymogi prawne, ktore sa bzdurne z
    > zalozenia.

    Te wymogi wcale nie sa takie bzdurne. Chodzi tu o pelna i niezawodna
    informacje do identyfikacji okreslonej osoby.

    >No i chcialem przypomniec komentator, ze ciagle nie dostalem
    > odpowiedzi na pytanie postawione wczesniej, jak to jest ze w pewnych
    >sytuacjach niewazny paszport wystarcza do stwierdzenia obywatelstwa, a w
    >innych sytuacjach nie wystarcza. Naprawde nie moge zrozumiec obowiazku
    >przechodzenia przez cala procedure uzyskania paszportu, zeby zrzec sie
    >obywatelstwa.

    To jest pomylone. Niewazny paszport moze sluzyc tylko do wjazdu na teren RP,
    co jest duzym ulatwieniem dla obywateli. Zgodnie z praktyka miedzynarodowym
    wszystkie inne czynnosci prawne wymagaja waznego paszportu-

    > > Jak wiadomo biurokrajca polska jest powolna, nie dotyczy to spraw
    > > paszportowych tylko ale wszystkiego. Nie jest to jednak znowu zadna polska
    > > specjalnosc, wystarczy porownac z innymi krajami katolickimi hehe.
    > No! cos z komentator zaczyna wychodzic... prosze mi podac, ktore to sa
    > kraje 'katolickie', z ktorymi mialbym porownac Polske... no i jaki ma wplyw
    > wyznanie ludzi zamieszkujacych dane panstwo z powolnoscia biurokracji? bo ja
    > zwiazku nie widze, ot chocby Rosja jest krajem prawoslawnym, a biurokracja
    >tez kwitnie...

    No wlasnie, jak sie nie ma porownania to sie nie wie. Biurokracja w Italii
    jest legendarna, polska nie ma co sie porownywac. Wystarczy powiedziec w
    temacie ze obywatel wloski musi byc zameldowany w miejscu pobytu zagranica.
    Biurokracja hiszpanska i portugalska to tez ciezki kaliber i oczywiscie siesta
    i maniana sa normalka.

    > Ano wlasnie, nie bardzo wiec rozumiem upor komentator wobec postulatow
    > tzw. 'sfory', zeby uproscic np. procedure zrzekania sie obywatelstwa. Jasna
    > szybka i prosta metoda na pewno wzmocnilaby Polske. Po co na sile trzymac
    > kogos, kto nie chce? Chyba lepiej widziec go w Polsce jako obcokrajowego
    > turyste, niz nie widziec go w ogole?

    Procedura polska jest jasna, narzekac mozna na jej powolnosc. Wýstarczy sie z
    nia zapoznac, wypelnia sie kilka papierkow, wysyla poczta i czeka. Z ta
    powolnoscia jest tak ze dotyczy calej polskiej biurokracji a nie tylko
    zrzeczenia.
  • tajemniczy.don-pedro 29.07.03, 11:10
    komentator napisała:

    > Tak, najlepsze sa opowiesci ludowe i bajki sfory. Fakty sa malo wazne i jak
    > sie nie wie dokladnie to i tak mozna opowiesci rozpowszechniac. Po co pisac
    > powyzsze brednie zamiast po prostu powiedziec nie wiem? A naprawde to sprawa
    > jest jasna i akurat opisana przed tygodniem:
    > "Bagsik jeszcze posiedzi..."

    no faktycznie wstyd, mialem jednak okazuje sie stare wiesci, nie pozostaje mi
    nic innego, jak przeprosic czytelnikow za swoja niewiedze... zdarza sie nawet w
    najlepszej rodzinie z fortepianem... wink


    > Ustawa pochodzi z roku 2000!

    Bardzo dziekuje za link... ale jak sie spodziewalem ustawa jest tak
    skonstruowana, ze przyjazd Polakow do macierzy jest dosc utrudniony.


    > Byly gminy ktore sie tego podjely co z powodowalo oburzenie mieszkancow dla
    > ktorych brakuje pieniedzy na wszystko. Realia ekonomiczne sa takie ze na
    > rodzine repatrianta trzeba przeznaczyc 100 000 zl. Skad wziac taka kase?

    Oczywiste jest, ze srodki nie moga pochodzic z funduszu gminy, czy nawet
    powiatu. A skad wziac pieniadze? A juz komentator informuje, ze ot chocby
    utrzymanie naszych rewelacyjnych, blyskotliwych, pelnych werwy do pracy i na
    wskros uczciwych 'poslow' kosztuje nas podatnikow co miesiac jakies 10 mln
    zlotych. A to jest wedlug wyliczen komentator suma dla 100 repatriantow.
    Naprawde wolalbym te pieniadze dac tym repatriantom, bo bardziej sie im nalezy
    za to, co przeszli w swoim zyciu, niz tym 'poslom' w Sejmie, za to co
    wyrabiaja... az mi czasem wstyd...


    > ale szantazystom paszportowym chodzi o cos zupelnie innego: o wydanie
    > tym ludziom polskich paszportow.

    ale gdzie to napisali? nie doczytalem sie znow chyba, oj moje oczy juz nie te,
    co kiedys...


    > Ale jezeli takie zastrzezenia sa w prawie to znaczy ze zrzeczenia obywatelstwa
    > mozna odmowic na podstawie formalnych powodow. Tego nie przewiduje prawo
    > polskie.

    Poniewaz polskie prawo tego nie przewiduje nie wiadomo co by sie stalo, gdyby
    np. Prezydent odmowil zrzeczenia sie obywatelstwa. I prosze mi nie mowic, ze to
    nie jest mozliwe, bo skoro o odmowie nie ma nic w ustawie, to znaczy ze nie
    jest to zabronione, wiec jest mozliwe. To sie nazywa 'falandyzacja prawa', tak
    dla przypomnienia komentator.


    > To jest pomylone. Niewazny paszport moze sluzyc tylko do wjazdu na teren RP,
    > co jest duzym ulatwieniem dla obywateli. Zgodnie z praktyka miedzynarodowym
    > wszystkie inne czynnosci prawne wymagaja waznego paszportu-

    Komentator sie chyba myli, skoro niewazny paszport umozliwia wjazd na teren
    Najjasniejszej, to znaczy, ze stwierdza, ze jego posiadacz jest obywatelem
    polskim, bo przeciez obywatel innego kraju nie moze wjechac do Polski na swoim
    niewaznym paszporcie. Czyz nie tak?


    > No wlasnie, jak sie nie ma porownania to sie nie wie. Biurokracja w Italii
    > jest legendarna, polska nie ma co sie porownywac. Wystarczy powiedziec w
    > temacie ze obywatel wloski musi byc zameldowany w miejscu pobytu zagranica.
    > Biurokracja hiszpanska i portugalska to tez ciezki kaliber i oczywiscie siesta
    > i maniana sa normalka.

    no tak, to duzo mi wyjasnia... porownanie biurokracji o rodowodach
    faszystowsko - mafijnych (Wlochy) i faszystowsko - frankistowskich (Hiszpania)
    do biurokracji polskiej daje do myslenia... co do podstaw owej biurokracji
    oczywiscie. Albowiem zwiazku z religia nadal nie widze.

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 31.07.03, 09:13
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > no faktycznie wstyd, mialem jednak okazuje sie stare wiesci, nie pozostaje
    >mi nic innego, jak przeprosic czytelnikow za swoja niewiedze... zdarza sie
    >nawet w najlepszej rodzinie z fortepianem... wink

    Ale tu jest publiczne forum. Trzeba brac odpowiedzialnosc za to co sie pisze
    a nie gledzic i powtarzac bzdury.

    > > Ustawa pochodzi z roku 2000!
    > Bardzo dziekuje za link... ale jak sie spodziewalem ustawa jest tak
    > skonstruowana, ze przyjazd Polakow do macierzy jest dosc utrudniony.

    Wcale nie jest jesli nie mowimy o czynnikach ekonomicznych.

    > Oczywiste jest, ze srodki nie moga pochodzic z funduszu gminy, czy nawet
    > powiatu. A skad wziac pieniadze? A juz komentator informuje, ze ot chocby
    > utrzymanie naszych rewelacyjnych, blyskotliwych, pelnych werwy do pracy i na
    > wskros uczciwych 'poslow' kosztuje nas podatnikow co miesiac jakies 10 mln
    > zlotych. A to jest wedlug wyliczen komentator suma dla 100 repatriantow.
    > Naprawde wolalbym te pieniadze dac tym repatriantom, bo bardziej sie im
    >nalezy za to, co przeszli w swoim zyciu, niz tym 'poslom' w Sejmie, za to co
    > wyrabiaja... az mi czasem wstyd...

    Tania demagogia. Jezeli poslowie sie nie podobaja mozna w nastepnje kadencji
    wybrac innych albo nawet samemu kandydowac. A gadanie o likwidacji pensji dla
    poslow to ciagoty totalitarne. Po prostu w Polsce nie ma kasy na miliony
    rzeczy, w tym na repatriantow.

    > > ale szantazystom paszportowym chodzi o cos zupelnie innego: o wydanie
    > > tym ludziom polskich paszportow.
    > ale gdzie to napisali? nie doczytalem sie znow chyba, oj moje oczy juz nie
    >te, co kiedys...

    To bylo setki i tysiace razy na tym forum i na innych. Znowu mamy cytowac?

    > > Ale jezeli takie zastrzezenia sa w prawie to znaczy ze zrzeczenia obywatel
    > > stwa mozna odmowic na podstawie formalnych powodow. Tego nie przewiduje
    > > prawo polskie.
    > Poniewaz polskie prawo tego nie przewiduje nie wiadomo co by sie stalo,
    >gdyby np. Prezydent odmowil zrzeczenia sie obywatelstwa. I prosze mi nie
    >mowic, ze to nie jest mozliwe, bo skoro o odmowie nie ma nic w ustawie, to
    >znaczy ze nie jest to zabronione, wiec jest mozliwe. To sie
    >nazywa 'falandyzacja prawa', tak dla przypomnienia komentator.

    To dowod jest z praktyki: odmowy zrzeczenia sie nie zdarzaja jezeli komplet
    dokumentow jest przedstawiony.


    > > To jest pomylone. Niewazny paszport moze sluzyc tylko do wjazdu na teren R
    > P, co jest duzym ulatwieniem dla obywateli. Zgodnie z praktyka miedzynarodowy
    > m wszystkie inne czynnosci prawne wymagaja waznego paszportu-
    > Komentator sie chyba myli, skoro niewazny paszport umozliwia wjazd na teren
    > Najjasniejszej, to znaczy, ze stwierdza, ze jego posiadacz jest obywatelem
    > polskim, bo przeciez obywatel innego kraju nie moze wjechac do Polski na
    >swoim niewaznym paszporcie. Czyz nie tak?

    Tak. Dla obywateli polskich zrobiono wyjatek ze wzgledu na wygode. I sporo
    ludzi z tego korzysta. Bardzo trudno byloby znalezc obywatela polskiego ktory
    majac do wyboru koniecznosc starania sie o paszport w placowce dyplomatycznej
    czy powrot z niewaznym paszportem nie wybrallby tego drugiego. Jest to logiczne
    ulatwienie.

    > > No wlasnie, jak sie nie ma porownania to sie nie wie. Biurokracja w Italii
    > > jest legendarna, polska nie ma co sie porownywac. Wystarczy powiedziec w
    > > temacie ze obywatel wloski musi byc zameldowany w miejscu pobytu zagranica
    > . Biurokracja hiszpanska i portugalska to tez ciezki kaliber i oczywiscie si
    > esta i maniana sa normalka.
    > no tak, to duzo mi wyjasnia... porownanie biurokracji o rodowodach
    > faszystowsko - mafijnych (Wlochy) i faszystowsko - frankistowskich
    >(Hiszpania) do biurokracji polskiej daje do myslenia... co do podstaw owej
    >biurokracji oczywiscie. Albowiem zwiazku z religia nadal nie widze.

    No, a kto mowil o polskiej bizantyjskiej biurokracji hehe? Jak uzywamy takich
    epitetow, to dlaczego nie mozna by mowic o katolickiej biurokracji hihi?

    A z kolei poslugiwanie sie rodowodami biurokracji tez jest bez sensu. Cala
    spraww jest w tym ze polska biurokracja nie jest czyms wyjatkowym w Europie,
    jest taka sobie srednio-na-jeza. Przy czym ocena biurokracji powinna byc
    rzecz jasna calosciowa co rozni matacze i ignoranci pomijaja. Dobrym
    przykladem jest USA. Niby to obywatele USA mieszkajacy zagranica maja
    niesamowite luzy bo np. nie musza legalizowac dokumentow slubnych czy rozwodu
    (ale musza zglaszac urodzenie dziecka). Ale za to musza kazdego roku dostarczac
    kwestionariusz podatkowy. A w tym kwestionariuszu musi byc rzecz jasna
    dokladnie opisane mase szczegolow dotyczacych obywatela. Teraz pytanie
    retoryczne: czy obywatele polscy mieszkajacy zagranica mieliby ochote zamienic
    czynnosci biurokratyczne na te ktore sa wymagane od obywateli USA?
  • tajemniczy.don-pedro 31.07.03, 19:00
    komentator napisała:

    > Tania demagogia. Jezeli poslowie sie nie podobaja mozna w nastepnje kadencji
    > wybrac innych albo nawet samemu kandydowac. A gadanie o likwidacji pensji dla
    > poslow to ciagoty totalitarne. Po prostu w Polsce nie ma kasy na miliony
    > rzeczy, w tym na repatriantow.

    widze, ze komentator zdecydowanie zapomina, o jakim kraju mowimy. Niestety (dla
    przypomnienia komentator) polska rewelacyjna ordynacja wyborcza nie umozliwia
    wybrania innych... tak dlugo, jak beda istnialy tzw. 'listy krajowe', tak dlugo
    bedziemy widzieli na lawach sejmowych te same twarze... A moje zdanie jest
    takie, ze repatrianci sa wazniejsi, niz wiele innych rzeczy (takze pensje
    poslow, przekrety i stolki rzadowe, itp.). Ci ludzie cierpieli za to,
    ze sa Polakami, czego w zaden sposob nie mozna powiedziec o poslach czy
    rzadzacych pogrobowcach PRLu.


    > To dowod jest z praktyki: odmowy zrzeczenia sie nie zdarzaja jezeli komplet
    > dokumentow jest przedstawiony.

    no tak, oczywiscie, zwlaszcza jesli kompletowanie dokumentow przebiego wedlug
    ciagle zmieniajacych sie zasad - vide oslawiona 'legalizacja' dokumentow,
    bardzo rzadko spotykana w cywilizowanych krajach Unii!


    > > skoro niewazny paszport umozliwia wjazd na teren Najjasniejszej, to znaczy,
    > > ze stwierdza, ze jego posiadacz jest obywatelem polskim, bo przeciez
    > > obywatel innego kraju nie moze wjechac do Polski na swoim niewaznym
    > > paszporcie. Czyz nie tak?
    >
    > Tak. Dla obywateli polskich zrobiono wyjatek ze wzgledu na wygode.

    No to teraz brnijmy dalej. Dlaczego obywatele polscy nie sa rowni wobec prawa.
    Jesli jedna grupa moze, a inna nie moze, to jest to dyskryminacja tej drugiej
    grupy, czy nie tak?


    > Bardzo trudno byloby znalezc obywatela polskiego ktory majac do wyboru
    > koniecznosc starania sie o paszport w placowce dyplomatycznej czy powrot z
    > niewaznym paszportem nie wybrallby tego drugiego. Jest to logiczne
    > ulatwienie.

    Tak samo, jak trudno byloby znalezc obywatela, ktory majac do wyboru
    zastrzelenie zlodzieja w swoim domu lub zostanie przez niego okradzionym w
    oczekiwaniu na przyjazd policji nie wybralby tego pierwszego. W takim przypadku
    mozliwosc posiadania broni w domu bylaby logicznym ulatwieniem dla pracy
    policji, prokuratury, sadow i grabarzy smile


    > No, a kto mowil o polskiej bizantyjskiej biurokracji hehe? Jak uzywamy takich
    > epitetow, to dlaczego nie mozna by mowic o katolickiej biurokracji hihi?

    nazwa 'bizantyjska' kojarzy sie jednoznacznie i nikogo juz nie obraza
    (Bizancjum upadlo w 1453 dla przypomnienia), zas 'katolicka' obraza uczucia
    osob wierzacych...


    > A z kolei poslugiwanie sie rodowodami biurokracji tez jest bez sensu. Cala
    > spraww jest w tym ze polska biurokracja nie jest czyms wyjatkowym w Europie,
    > jest taka sobie srednio-na-jeza. Przy czym ocena biurokracji powinna byc
    > rzecz jasna calosciowa co rozni matacze i ignoranci pomijaja.

    no wlasnie calosciowa, a wiec nie tylko nalezy rozpatrywac same suche przepisy,
    ale takze osoby w niej pracujace, ich zachowanie i odbior ich dzialalnosci
    przez tzw. petentow.


    > Teraz pytanie retoryczne: czy obywatele polscy mieszkajacy zagranica mieliby
    > ochote zamienic czynnosci biurokratyczne na te ktore sa wymagane od obywateli
    > USA?

    no sadzac po ilosci wnioskow do Visa Lottery czy patrzac na kolejke przy
    Pieknej to nalezaloby wnioskowac, ze przynajmniej Polacy mieszkajacy w kraju i
    chcacy do USA wyjechac - tak.

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 31.07.03, 20:51
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > widze, ze komentator zdecydowanie zapomina, o jakim kraju mowimy. Niestety
    >(dla) przypomnienia komentator) polska rewelacyjna ordynacja wyborcza nie
    >umozliwia wybrania innych... tak dlugo, jak beda istnialy tzw. 'listy
    >krajowe', tak dlugo bedziemy widzieli na lawach sejmowych te same twarze...

    Znowu w kolko to samo: polski system wyborczy jest podobny jak w wielu
    krajach w europejskich. Inny system mialby tez wady. Problem jest w tym
    ze w Polsce ludzie ucza sie demokracji. Przeszli juz pare etapow i nauka
    trwa nadal.

    > A moje zdanie jest
    > takie, ze repatrianci sa wazniejsi, niz wiele innych rzeczy (takze pensje
    > poslow, przekrety i stolki rzadowe, itp.). Ci ludzie cierpieli za to,
    > ze sa Polakami, czego w zaden sposob nie mozna powiedziec o poslach czy
    > rzadzacych pogrobowcach PRLu.

    Tak mozna uwazac. Jezeli sprowadzi sie repatriantow ponoszac koszty 100 000
    na rodzine + zasilki dla tych ktorzy nie beda mieli pracy to na pewno bedzie
    to uczciwe. Pytanie czy przecietni wyborcy zaakceptuja wydatek na
    kilkadziesait tysiecy rodzin?

    > no tak, oczywiscie, zwlaszcza jesli kompletowanie dokumentow przebiego
    >wedlug
    > ciagle zmieniajacych sie zasad - vide oslawiona 'legalizacja' dokumentow,
    > bardzo rzadko spotykana w cywilizowanych krajach Unii!

    Legalizacji nie mozna mieszac ze zrzeczeniem. To sa dwie rozne sprawy.


    > > Tak. Dla obywateli polskich zrobiono wyjatek ze wzgledu na wygode.
    > No to teraz brnijmy dalej. Dlaczego obywatele polscy nie sa rowni wobec
    >prawa. Jesli jedna grupa moze, a inna nie moze, to jest to dyskryminacja tej
    >drugiej grupy, czy nie tak?

    Jaka grupa?

    > Tak samo, jak trudno byloby znalezc obywatela, ktory majac do wyboru
    > zastrzelenie zlodzieja w swoim domu lub zostanie przez niego okradzionym w
    > oczekiwaniu na przyjazd policji nie wybralby tego pierwszego. W takim
    >przypadku mozliwosc posiadania broni w domu bylaby logicznym ulatwieniem dla
    >pracy policji, prokuratury, sadow i grabarzy smile

    Demagogia tak czysta jak wyborowa hehe

    > > No, a kto mowil o polskiej bizantyjskiej biurokracji hehe? Jak uzywamy tak
    > ich epitetow, to dlaczego nie mozna by mowic o katolickiej biurokracji hihi?
    > nazwa 'bizantyjska' kojarzy sie jednoznacznie i nikogo juz nie obraza
    > (Bizancjum upadlo w 1453 dla przypomnienia), zas 'katolicka' obraza uczucia
    > osob wierzacych...

    To sa takie absurdalne etykiety.

    > no sadzac po ilosci wnioskow do Visa Lottery czy patrzac na kolejke przy
    > Pieknej to nalezaloby wnioskowac, ze przynajmniej Polacy mieszkajacy w kraju
    >i chcacy do USA wyjechac - tak.

    Rocznie do USA stara sie o wize chyba ze 300 000 osob. To jest tak marginalna
    liczba ze mozna ja pominac jezli sie zestawi z innymi wyjazdami ktore licza
    sie w grubych mnilionach.
  • tajemniczy.don-pedro 01.08.03, 00:20
    > Znowu w kolko to samo: polski system wyborczy jest podobny jak w wielu
    > krajach w europejskich. Inny system mialby tez wady. Problem jest w tym
    > ze w Polsce ludzie ucza sie demokracji. Przeszli juz pare etapow i nauka
    > trwa nadal.

    wiem, ze jestem nietypowy i wyjatkowy – ja nie chce, żeby w Polsce było tak,
    jak w wielu krajach europejskich – ja chce, żeby w Polsce było dobrze – dobrze
    dla Polski i dla Polakow. I nie chce ciagle ogladac tych samych twarzy od 25
    lat. A jakiez to wady wedlug komentator ma system wyborow w okregach
    jednomandatowych bez listy krajowej, za przeproszeniem?


    > Pytanie czy przecietni wyborcy zaakceptuja wydatek na kilkadziesait tysiecy
    > rodzin?

    Jestem przekonany, ze gdyby dac ludziom do wyboru w referendum pytanie:
    finansowanie powrotu Polakow ze Wschodu czy finansowanie dzialalnosci partii
    politycznych na pewno wybraliby to pierwsze...


    > Legalizacji nie mozna mieszac ze zrzeczeniem. To sa dwie rozne sprawy.

    nie sa dwie rozne, bo bez legalizacji nie będzie zrzeczenia – czy komentator
    tego nie widzi... a po co legalizowac cos, co za chwile trzeba będzie wyrzucic
    z kartoteki? chyba, ze towarzysze nie wyrzucaja teczek osob, ktore zrzekly się
    obywatelstwa i trzymaja je dla tylko sobie wiadomych celow...


    > > Dlaczego obywatele polscy nie sa rowni wobec prawa. Jesli jedna grupa moze,
    a inna nie moze, to jest to dyskryminacja tej drugiej grupy, czy nie tak?
    > Jaka grupa?

    Oj, goraco chyba albo pamiec szwankuje... jeśli jedna grupa Polakow doznaje
    zaszczytu uznania obywatelstwa na podstawie niewaznego paszportu (w efekcie
    czego sa wpuszczani do Polski), a druga grupa Polakow tego zaszczytu nie
    doznaje i zmusza się ich do wyrobienia sobie nowego paszportu w celu
    udokumentowania tegoz obywatelstwa, to jest to chyba ewidentnie dyskryminacja
    tej drugiej grupy, tak? I żeby było smieszniej – jedno i drugie z mocy prawa...
    takie to wlasnie prawo uchwalaja poslowie, o których wczesniej wspominalem...


    > Demagogia tak czysta jak wyborowa hehe

    Szybko się od komentator ucze....


    > >(Bizancjum upadlo w 1453 dla przypomnienia), zas 'katolicka' obraza uczucia
    > > osob wierzacych...
    > To sa takie absurdalne etykiety.

    taaaa, jak ktos nie wierzy, to dla niego sa absurdalne.... niech komentator
    sprobuje powiedziec oficjalnie takie same rzeczy o Narodzie Wybranym –
    posadzenie o antysemityzm murowane.


    > Rocznie do USA stara sie o wize chyba ze 300 000 osob. To jest tak marginalna
    > liczba ze mozna ja pominac jezli sie zestawi z innymi wyjazdami ktore licza
    > sie w grubych mnilionach.

    A te 6 mln z Visa Lottery? Oni nie chca wyjechac? i to na stale? prosto w lapy
    amerykanskiego okrutnego systemu podatkowego... pechowcy, nie wiedza, co
    czynia, należy ich oswiecac.... niech komentator niesie przed ociemnialym
    narodem kaganek oswiaty i krzyczy ludzie! co robicie? gdzie chcecie jechac? –
    może ktos się ocknie....
    to znaczy jeden ockniety już jest – poslusnie hlasim – to sem ja. Na Piekna się
    nie wybieram, jak powszechnie wiadomo, wole $100 wydac na inne uciechy smile


    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • komentator 01.08.03, 09:55
    tajemniczy.don-pedro napisał:

    > > Znowu w kolko to samo: polski system wyborczy jest podobny jak w wielu
    > > krajach w europejskich. Inny system mialby tez wady. Problem jest w tym
    > > ze w Polsce ludzie ucza sie demokracji. Przeszli juz pare etapow i nauka
    > > trwa nadal.
    > wiem, ze jestem nietypowy i wyjatkowy – ja nie chce, żeby w Polsce było tak,
    >jak w wielu krajach europejskich – ja chce, żeby w Polsce było dobrze 
    > 211; dobrze dla Polski i dla Polakow.

    Znowu fetor skrajnej demagogii. Jezeli w Polsce nie bedzie sie bralo wzorow
    z innych krajow to 200 lat bedzie trwala nauka podstaw. Inni juz dawno to
    przerobili.

    > I nie chce ciagle ogladac tych samych twarzy od 25
    > lat. A jakiez to wady wedlug komentator ma system wyborow w okregach
    > jednomandatowych bez listy krajowej, za przeproszeniem?

    W warunkach krajow o nie ugruntowanej demokracji i tradycji politycznej
    system taki doprowadza do rozdrobnienia, pojawienia sie masy hochsztaplerow
    i swirow. Demokracja parlamentarna zostaje zablokowana. Okregi jednomandatowe
    sa bardzo dobre w Wielkiej Brytanii, i tak wyborcy glosuja na dwie partie.
    Obecny polski system co nieco zapobiega anarchizacji w miare blokujac
    elementy typu liga polskiej samoobrony.

    > Jestem przekonany, ze gdyby dac ludziom do wyboru w referendum pytanie:
    > finansowanie powrotu Polakow ze Wschodu czy finansowanie dzialalnosci partii
    > politycznych na pewno wybraliby to pierwsze...

    Jak zwykle skrajna demagogia. Tu chodzi o to czy wyborcy na danym terenie
    np. jakiejs gminy beda bardzo zadowoleni gdy pojawia sie repatrianci dostajacy
    domy, pieniadze na zagospodarowanie i dobre zasilki? W sytuacji gdy masa
    miejscowych ludzi nie moze liczyc na nic?

    > > Legalizacji nie mozna mieszac ze zrzeczeniem. To sa dwie rozne sprawy.
    > nie sa dwie rozne, bo bez legalizacji nie będzie zrzeczenia – czy komenta
    > tor tego nie widzi... a po co legalizowac cos, co za chwile trzeba będzie
    >wyrzucic z kartoteki? chyba, ze towarzysze nie wyrzucaja teczek osob, ktore
    >zrzekly się obywatelstwa i trzymaja je dla tylko sobie wiadomych celow...

    Legalizacja nie wiaze sie ze zrzeczeniem bo dokumenty obywatela musza byc
    uporzadkowane znacznie wczesniej. Dokumenty te oczywiscie maja powazne
    znaczenie i moga miec je dlugo, wystarczy wspomniec o procedurach w sprawach
    spadkowych i dziedziczeniu.

    > Oj, goraco chyba albo pamiec szwankuje... jeśli jedna grupa Polakow doznaje
    > zaszczytu uznania obywatelstwa na podstawie niewaznego paszportu (w efekcie
    > czego sa wpuszczani do Polski), a druga grupa Polakow tego zaszczytu nie
    > doznaje i zmusza się ich do wyrobienia sobie nowego paszportu w celu
    > udokumentowania tegoz obywatelstwa, to jest to chyba ewidentniedyskryminacja
    > tej drugiej grupy, tak? I żeby było smieszniej – jedno i drugie z mocy pr
    > awa... takie to wlasnie prawo uchwalaja poslowie, o których wczesniej
    >wspominalem...

    To jest zupelny nonsens. Kazdy obywatel moze wrocic do kraju z niewaznym
    paszportem, tylko tyle. Jest to bardzo wygodne i czesto stosowane. Wystarczy
    zapytac co sadziliby ludzie ktorym konczylby sie paszport i musieli wytwarzac
    nowy zagranica przed powrotem do kraju.



    > > >(Bizancjum upadlo w 1453 dla przypomnienia), zas 'katolicka' obraza uc
    > zucia osob wierzacych...
    > > To sa takie absurdalne etykiety.
    > taaaa, jak ktos nie wierzy, to dla niego sa absurdalne.... niech komentator
    > sprobuje powiedziec oficjalnie takie same rzeczy o Narodzie Wybranym –
    > posadzenie o antysemityzm murowane.

    Wiec po co polsugiwac sie etykietami bez sensu?


    > > Rocznie do USA stara sie o wize chyba ze 300 000 osob. To jest tak margina
    > lnaliczba ze mozna ja pominac jezli sie zestawi z innymi wyjazdami ktore licz
    > a sie w grubych mnilionach.
    > A te 6 mln z Visa Lottery? Oni nie chca wyjechac? i to na stale? prosto w
    >lapy amerykanskiego okrutnego systemu podatkowego... pechowcy, nie wiedza, co
    > czynia, należy ich oswiecac.... niech komentator niesie przed ociemnialym

    Z tym Visa Lottery jest podobnie jak z innymi rodzajami nabijania w butelke.
    Ludzie w Polsce przeszli juz przez etap niejakiego Tyminskiego, piramidalnego
    oszczedzania, sprzedazy sieciowej, a teraz sa na etapie loterii. Wszystko
    idzie po kolei.


  • tajemniczy.don-pedro 05.08.03, 13:53
    komentator napisała:

    > Znowu fetor skrajnej demagogii. Jezeli w Polsce nie bedzie sie bralo wzorow
    > z innych krajow to 200 lat bedzie trwala nauka podstaw. Inni juz dawno to
    > przerobili.

    Oj, komentator najwidoczniej nie potrafi wyciagac logicznych wnioskow z pewnego
    ciagu rozumowania. Ja chce, zeby w Polsce bylo lepiej, co oznacza, ze chce,
    zeby czerpac najlepsze wzorce, a nie wszystkie, jak leci...


    > W warunkach krajow o nie ugruntowanej demokracji i tradycji politycznej
    > system taki doprowadza do rozdrobnienia, pojawienia sie masy hochsztaplerow
    > i swirow. Demokracja parlamentarna zostaje zablokowana. Okregi jednomandatowe
    > sa bardzo dobre w Wielkiej Brytanii, i tak wyborcy glosuja na dwie partie.
    > Obecny polski system co nieco zapobiega anarchizacji w miare blokujac
    > elementy typu liga polskiej samoobrony.

    No tak, zapomnialem, ze komentator wraz z Czerwonymi Wierchami wiedza lepiej,
    co jest lepsze dla narodu, niz sam narod... tak, tak, to juz przerabialismy
    przez 45 lat...


    > Jak zwykle skrajna demagogia. Tu chodzi o to czy wyborcy na danym terenie
    > np. jakiejs gminy beda bardzo zadowoleni gdy pojawia sie repatrianci dostajacy
    > domy, pieniadze na zagospodarowanie i dobre zasilki? W sytuacji gdy masa
    > miejscowych ludzi nie moze liczyc na nic?

    Z finansow, o ktorych wspomnialem, mozna by spokojnie finansowac repatriantow i
    aktywizowac miejscowych... i nie mysle o zasilkach, ale o miejscach pracy...


    > To jest zupelny nonsens. Kazdy obywatel moze wrocic do kraju z niewaznym
    > paszportem, tylko tyle. Jest to bardzo wygodne i czesto stosowane. Wystarczy
    > zapytac co sadziliby ludzie ktorym konczylby sie paszport i musieli wytwarzac
    > nowy zagranica przed powrotem do kraju.

    To samo, co pewnie sadza obywatele innych krajow, ktore nie stosuja takiego
    przepisu - ze po prostu trzeba uwazac na date waznosci w paszporcie. od kiedy
    kazdy trzyma paszport w domu to jest jego interes, aby mial on waznosc
    odpowiednio dlugo... a kto teraz wyjezdza za granice tuz przed koncem terminu
    waznosci?


    > Wiec po co polsugiwac sie etykietami bez sensu?

    a po co rzucac takie etykiety w eter? to nie ja zaczalem...


    > Z tym Visa Lottery jest podobnie jak z innymi rodzajami nabijania w butelke.
    > Ludzie w Polsce przeszli juz przez etap niejakiego Tyminskiego, piramidalnego
    > oszczedzania, sprzedazy sieciowej, a teraz sa na etapie loterii. Wszystko
    > idzie po kolei.

    to dobrze, ze komentator oswieca tych umyslowo ociezalych... ale tak na boku,
    to jak naprawde komentator uwaza - ostatecznie leipej, zeby wyjechali, czy
    lepiej zeby zostali? bo ja juz sie pogubilem w tych zeznaniach komentator...

    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • _czosnek_ 24.07.03, 01:54
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Gnat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.03, 15:42
    ...obywatelom USA nikt nie wciska obywatelstwa na sile.
    Cala ta heca paszportowa to nic innego jak proba zawyzenia liczby obywateli
    celem zwiekszenia dotacji UE oraz wiekszej liczby mandatow w parlamencie
    europejskim.
  • komentator 28.07.03, 18:37
    Gość portalu: Gnat napisał(a):

    > ...obywatelom USA nikt nie wciska obywatelstwa na sile.

    Co przez to rozumiesz? Dziecko obywateli USA jest automatycznie obywatelem
    USA.

    > Cala ta heca paszportowa to nic innego jak proba zawyzenia liczby obywateli
    > celem zwiekszenia dotacji UE oraz wiekszej liczby mandatow w parlamencie
    > europejskim.

    To jakas nowa teoria. Liczba ludzi w Polsce jest mniej wiecej taka jak w
    Hiszpanii i tyle ma Polska do powiedzenia w Unii.
  • waldek.usa 28.07.03, 23:18
    komentator napisała:

    > Gość portalu: Gnat napisał(a):
    >
    > > ...obywatelom USA nikt nie wciska obywatelstwa na sile.
    >


    tak jak to robia w PL


    > Co przez to rozumiesz? Dziecko obywateli USA jest automatycznie obywatelem
    > USA.
    >
    > > Cala ta heca paszportowa to nic innego jak proba zawyzenia liczby obywatel
    > i
    > > celem zwiekszenia dotacji UE oraz wiekszej liczby mandatow w parlamencie
    > > europejskim.
    >
    > To jakas nowa teoria. Liczba ludzi w Polsce jest mniej wiecej taka jak w
    > Hiszpanii i tyle ma Polska do powiedzenia w Unii.


    pomysl zdumiewajacy, raptem w PL cale mnostwo dzieci sie urodzilo i to prawie z
    dnia na dzien!
  • komentator 29.07.03, 08:20
    waldek.usa napisał:

    > > Gość portalu: Gnat napisał(a):
    > > > ...obywatelom USA nikt nie wciska obywatelstwa na sile.
    > tak jak to robia w PL

    Majaczysz czy masz cos?
  • Gość: Gnat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.03, 14:29
    komentator napisała:
    > Majaczysz czy masz cos?

    Mam! Teorie syndromu Kumentatora.
    Wicie to jest nic innego jak Syndrom Czerpania Przyjemnosci z Ujebania
    Wspolobywatela Zeby Mu Za Slodko Nie Bylo.

    Z nastaniem demokracji w Polsce mozliwosci obrzydzania zycia wspolobywatelom
    znacznie sie ograniczyly. A tu totalitarysci z urodzenia odkryli, ze mozna
    przyrypac tym co udalo sie zwiac na Zachod. Cale to macenie o rownosci
    traktowania obywateli i osob pochodzenia polskiego jest zaslona dymna co widac
    wyraznie na przykladzie Polakow z bylego ZSRR. Pisano o tym na tym forum wiele
    razy.

    Kumentatorze, ty po prostu lepiej sie czujesz jak komus przysrasz czy utrudnisz
    zycie. Jedni odkywaja swoje wdzieki w miejscach publicznych, inni kochaja
    innaczej, a ty i twoje pomioty czerpiecie satysfakcje z bycia upierdliwym wobec
    bliznich.
  • komentator 31.07.03, 20:56
    Gość portalu: Gnat napisał(a):

    > Z nastaniem demokracji w Polsce mozliwosci obrzydzania zycia wspolobywatelom
    > znacznie sie ograniczyly. A tu totalitarysci z urodzenia odkryli, ze mozna
    > przyrypac tym co udalo sie zwiac na Zachod. Cale to macenie o rownosci
    > traktowania obywateli i osob pochodzenia polskiego jest zaslona dymna co
    > widac wyraznie na przykladzie Polakow z bylego ZSRR. Pisano o tym na tym
    > forum wiele razy.

    Teraz Don Pedro widzi o co chodzi? Fanatyczna holota bredzi w kolko, ich nie
    interesuja zadne argumenty, kilka pieter wyzej sie pisze ale to sie pomija.
  • Gość: wowa IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 01.08.03, 00:23
  • tajemniczy.don-pedro 01.08.03, 00:23
    ale za przeproszeniem najwyrazniej kol. Gnat szybko się od komentator nauczyl
    pewne zdania zapominac albo udawac, ze ich nie było... no chyba przypominac
    nie musze....
    --
    Tajemniczy Don-Pedro z krainy Dreszczowcow
    Carramba!
  • Gość: Gnat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.03, 20:14
    Skeriskomentatorze,
    Wzywam cie na udeptane pole!
    Nie bedziesz tu chamie ublizal porzadnym ludziom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka