Dodaj do ulubionych

weekendowe zakupy - jedzonka !!!

18.08.07, 22:25
w kazdy piatek biore swego Jeepa Lincolna i jade do Shoping Center
zaladowac bagaznik jedzonkiem !! na caly nastepny tydzien ,a
wiec : kalifornijskie swieze ziemniaczki,truskawki, banany z
Hondurasu,ananasy hawajskie, swiezy chlebek z piekarni Europa
wypiekany w stylu wegierskim ,wedliny w stylu "bavarian wurst"
lub italian prosuciuto,francuskie dlugie buleczki wypiekane w
lokalnej piekarni, duze butle z woda zrodlana Poland [ ciekawe
dlaczego tak sie nazywa?] z Maine , kurczaki z farmy Hickory.albo
piersi z indyka pensylwanskiego,do tego cala kasta piwa DaB
albo Corona,nastepnie winka californijskie lub z Chile, a na
samym koncu swieze winogrona prosto z winnic San Francisko oraz
swiezy losos atlantycki. Place cashem !! laduje po brzegi
bagaznik Jeepa i do domku ,wyladowac wszystko do lodowy Kenmora
Elita z french door i ,heheheheeh !! potem ucztuje patrzac na
TV Polonia,gdzie podaja w wiadomosciach ze w Irlandii nasi rodacy
zjedli labedzia ?! ,hehehehehehee !!
Obserwuj wątek
        • legalalien1 Re: weekendowe zakupy - jedzonka !!! 18.08.07, 22:46
          no czesc byles sikac ??
          a nie za ciekawski jestes?? ale dobrze jesli musisz wiedziec to z wroclawia ale nie jestem przywieziony w worku z za Buga tylko moja rodzina mieszkala tu od pokolen i jestem dopiero 2 pokoleniem ktore mowi po polsku he he.
      • hotdog1 Re: weekendowe zakupy - jedzonka !!! 18.08.07, 22:48
        nie ma to jak nasza America!!!! wezmy taka np. lodowe Kenmore
        Elite ktora kosztuje u nas tylko 2350 US$ a w Polsce 22000
        zlotych ,Kenmor ma indywidualne ustawianie temperatur w kazdej
        przegrodzie osobno,zimna woda i lod dyspensowane na zewnatrz, to
        czysta przyjemnosc siegac po jedzonko,gdzie wiesz jaka
        temperature maja poszczegolne produkty. - wiadomo ! amerykanska
        technika !!! wszystko to mamy dzieki Ameryce !!!
        • legalalien1 hotdog po co masz glowe 18.08.07, 22:51
          q: hotdog po co msz glowe?
          a: jem niom !!!!


          nie ma to jak nasza America!!!! wezmy taka np. lodowe Kenmore
          > Elite ktora kosztuje u nas tylko 2350 US$ a w Polsce 22000
          > zlotych ,Kenmor ma indywidualne ustawianie temperatur w kazdej
          > przegrodzie osobno,zimna woda i lod dyspensowane na zewnatrz, to
          > czysta przyjemnosc siegac po jedzonko,gdzie wiesz jaka
          > temperature maja poszczegolne produkty. - wiadomo ! amerykanska
          > technika !!! wszystko to mamy dzieki Ameryce !!!



          glabie ubogi fajny post na mordobicie zaczoles a teraz go zazynasz czyms co bylo- daj sie ludzikom rozkrecic a potem dzialaj he he
          i przypilnuj polonusa zeby sie wysikal!!!
      • jphawajski Re: glodnemu chleb na mysli 18.08.07, 23:48
        ja bym powiedzial, ze jest to wrecz uciazliwe. musisz zlazic nogi
        (wiemy jakie sklepy sa duze), zaladowac do wozka, pozniej do
        samochodu. a w domu zaniesc to wszystko do lodowki. to ciezka praca.
        ale przyjemnosc z jedzenia jest. szczegonie jak sie nakupuje to co
        sie najbardziej lubi bez patrzenia na ceny.

        a niech sie trafi wozek z uszkodzonym kolkiem albo taki co sciaga w
        jedna strone smile)
        • hotdog1 weekendowy shoping 19.08.07, 00:34
          to czysta przyjemnosc ,kiedy sposrod miliona produktow wybierasz
          to co najbardziej lubisz - wezmy np. takie lody firmy Godiva
          albo Carvel pieknie opakowane i o niebianskim smaku,nie patrzac na
          cene ladujesz je do wozka !!! wezmy np takie wina californijskie
          elegancki smak ,francuskie wysiadaja,a winko do sytego obiadku
          to koniecznosc,do tego kilka wielkich opakowan po pol gallona
          sokow z swiezych florydzkich orange !!
          To jest nasza America # 1 !
            • hotdog1 Re: weekendowy shoping 19.08.07, 00:57
              wpierw drzemka,ale nie dluzej jak 25 minut ,potem rowerek i na
              koncu basen !! glebokiego nura do wody !! a wieczorem raz
              jeszcze jacuzzi i lekkie winko do tego !! potem TV plasma
              przeglad wszystkich 120 chanel jesli cos ciekawego to
              poswiecam czas na to !!

              to jest nasz kochana America !!!!!
            • za_morzem Re: weekendowy shoping 19.08.07, 01:05
              nie, powszechnie wiadomo ze najlepsze jest zarcie amerykanskie.
              smile)))))))

              swoja droga to co pisze hotdog to jakas kosmiczna zenada, choc tez wyznacznik iq
              i stanu posiadania polonusow w hameryce.
              heheheheheeh.
      • arse_nick Hotdog1-kup sobie orzechy,sa dobre na brak mozgu 19.08.07, 01:50
        i sardynki tez sa na to dobre,a nie wymieniles tego w liscie zakupow.
        Szkoda,ze musisz sam robic zakupy,ty biedaku.
        Nam robia zakupy od dawna,bo nie znosimy sklepow.
        Lista przez komputer,aktualizowana co 2 tygodnie,wszystko przywiezione przez
        firme, swieze ,prosto do lodowki bez noszenia samemu.
        Moze kiedys tez tak u was bedzie.
        Kiedys sie do tego szoku, jakim jest dla ciebie zycie na zachodzie, przyzwyczaisz.
        • jphawajski Re: Hotdog1-kup sobie orzechy,sa dobre na brak mo 19.08.07, 03:52

          a mi ciebie zal. dopoki czlowiek sam robi zakupy dopoty jest mlody.
          zakupy, chodzenie po sklepach to forma rozrywki. jest to meczace to
          prawda ale atrakcyjne. odkrywywamy nowe produkty, mamy mozliwsc ich
          sprobowania. mozemy wszystko wziac do reki i przyjzec sie, poczytac
          sklad, itd. roznorodnosc towarow w usa na zawsze bedzie odkrywaniem
          czegos nowego.
          do tego mozemy pochwalic sie nowym strojem, spotkac bliskich i
          dalekich znajomych, poznac nowych. pogadac, pozartowac, dowiedziec
          co u innych. czasem nawet cos zalatwic.
          to jest lepsze od parku, kawiarni, czy kosciola (pod tym wzgledem).
          ludzie potrzebuja socjalizacji i znajduja ja wlasnie w sklepach
          (centrach handlowych, mall-ach).
              • za_morzem zakupy w mall'u- najlepsza rozrywka na swiecie... 19.08.07, 04:53
                jphawajski napisał:


                > jak masz duzo pieniedzy zakupy staja sie przyjemnoscia. krytykuja
                > tylko ci ktorym brakuje.


                nie,
                faceci ktorzy maja kase robia zgola zupelnie inne rzeczy niz chodzenie po
                dziadowskim mall'u (innych w usa i kanadzie nie ma).
                chodzenie po mall'u to rozrywka dla white trash i matolow typu prowincjonalna
                polonia.
                hawajski, gdyby was nie bylo trzeba by bylo was wymyslec.
                to forum ciagle mnie zaskakuje swoim idiotyzmem.
                zaskakuje i fascynuje, nie da sie ukryc.
                • jphawajski Re: zakupy w mall'u- najlepsza rozrywka na swieci 19.08.07, 05:16
                  opowiedz nam jak ty robisz zakupy i gdzie? a moze to jak tobie robia
                  zakupy i dostarczaja do domu smile)) ty oczywiscie do sklepow nie
                  wchodzisz bo tam wchodza tylko white trash. buuuhahahahaha...

                  kiedy ty przestaniesz sie kompromitowac?
                  nie stac cie? rozumiem a nawet wspolczuje, tylko poco zabierasz tu
                  glos. lubisz jak sie z ciebie smieja?
                  te okularki tez ci przyniesli do domu?
                  • za_morzem zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozrywka.. 19.08.07, 05:39
                    robie zakupy wtedy kiedy musze, w przeciwienstwie do ciebie nie traktuje ich
                    jako sensu zycia, to o czym ty piszesz to prymitywne zachowania konsumpcyjne,
                    sterowane i podjudzane przez kapital i korporacje ktore tak naprawde rzadza ameryka.
                    to o czym piszesz swiadczy ze jestes idealnym, tepym, bezmyslnym tworem o jaki
                    rzadzacy ameryka zabiegali przez lata a obecnie, dzieki wszechobecnym mediom sa
                    w stanie osiagnac pelna kontrole nad 'average joe' takim jak ty, i reszta
                    przyglupow tutaj.
                    jesli ktos mi pisze ze lepszy od obiadu z rodzina, winka na werandzie z dobra
                    muzyka, spotkania w kawiarnii, lepszy jest spacer po platykowym mall'u nie mamy
                    o czym gadac.
                    zreszta o tym ze nie mamy o czym gadac wiedzialem dawno.
                    to forum jest o tyle fascynujace ze jest pelne totalnie prymitywnych i niezbyt
                    blyskotliwych dorobkiewiczow ktorzy tak naprawde nie dorobili sie choc bardzo by
                    chcieli.

                    • jphawajski Re: zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozry 19.08.07, 05:57
                      oj baranku bozy, na brak pieniedzy zawsze sie jakas ideologia
                      znajdzie. pewnie jestes jednym z tych ktorzy uwazaja ze w weekendy
                      wszystkie sklepy powinny byc zamkniete. to bardzo dobre na
                      odwrocenie uwagi od biedy. ludzie wtedy sa mniej nerwowi bo nie
                      widza tego wszyskiego czego nie moga kupic.
                      filozofia biedy napedza jeszcze wieksza biede. ludzie mniej kupuja,
                      sklepy mniej sprzedaja, fabryki mniej produkuja, biznesy mniej
                      odprowadzaja podatkow a budzet panstwa cieniutki. lekarze,
                      pielegniarki strajkuja, inni uciekaja za granice.
                      to jest ten piekny i kulturalny kraj niekonsumpcyjny. za to ludzie
                      bogaci duchowo smile koscioly kwitna, politycy sie bogaca, rosnie
                      korupcja i panstwowa demoralizacja.
                      jak milo pomyslec, ze od takich ludzi i takiego swiata ucieklem.

                      jest czas na zakupy, na obiad w gronie rodzinnym i spotkanie w
                      gronie przyjaciol. jest normalnie.
                    • kwiatek_leona Re: zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozry 19.08.07, 06:45
                      Za-morzem, wytoczyles potezne kolubryny kapitalu i korporacji, ale
                      chyba sie zapedziles odrobine. Co ma przyjemnosc robienia zakupow do
                      bycia bezmyslnym narzedziem w rekach krwiozerczych kapitalistow? Ty
                      robisz zakupy, kiedy musisz, inni bo lubia. Nigdzie Hawajski nie
                      wspomnial o malls, to Twoja konkluzja. Osobiscie, tak jak ty, nie
                      lubie malls, ale potepianie entuzjastow tej formy spedzania wolnego
                      czasu jest nieladnym brakiem tolerancji dla upodoban innych. Dodam,
                      ze spedzaja swoj wlasny czas i pieniadze i w zaden sposob nie
                      wplywaja na jakosc i bogactwo Twojego wlasnego zycia wewnetrznego.

                      Piszesz: "jesli ktos mi pisze ze lepszy od obiadu z rodzina, winka
                      na werandzie z dobra muzyka , spotkania w kawiarnii, lepszy jest
                      spacer po platykowym mall'u nie mamy o czym gadac". A ten obiadek to
                      jak sie tam znalazl? Ktos musial pojsc do sklepu po zakupy,
                      napelniajac kabze wlascicieli spozywczego. Gdzie wedlug Ciebie
                      konczy sie dobra jakosc spedzania wolnego czasu a gdzie zaczyna sie
                      niewolnictwo dla konsumpcji? I dlaczego ta granica, ktora Ty sobie
                      wytyczasz, ma kogokolwiek obchodzic? Daj innym zyc tak jak chca. Daj
                      im wydawac wlasne pieniadze tak, jak uwazaja to za stosowne...

                      --
                      Mathilde: You love your plant, don't you?
                      Léon : It's my best friend. Always happy, no questions. It's like
                      me, you see? No roots.
                      ("The Professional")
                      • za_morzem manifest debila. 19.08.07, 06:56
                        "a mi ciebie zal. dopoki czlowiek sam robi zakupy dopoty jest mlody.
                        zakupy, chodzenie po sklepach to forma rozrywki. jest to meczace to
                        prawda ale atrakcyjne. odkrywywamy nowe produkty, mamy mozliwsc ich
                        sprobowania. mozemy wszystko wziac do reki i przyjzec sie, poczytac
                        sklad, itd. roznorodnosc towarow w usa na zawsze bedzie odkrywaniem
                        czegos nowego.
                        do tego mozemy pochwalic sie nowym strojem, spotkac bliskich i
                        dalekich znajomych, poznac nowych. pogadac, pozartowac, dowiedziec
                        co u innych. czasem nawet cos zalatwic.
                        to jest lepsze od parku, kawiarni, czy kosciola (pod tym wzgledem).
                        ludzie potrzebuja socjalizacji i znajduja ja wlasnie w sklepach
                        (centrach handlowych, mall-ach)."

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=67672523&a=67679313
                        • kwiatek_leona Re: zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozry 19.08.07, 07:32
                          Oj, nie da sie Z Toba dyskutowac. Tak Ci sie spieszy wywalic wlasne
                          racje, ze nie chce Ci sie nawet pobieznie przeczytac innych
                          wypowiedzi. Gdzie sie tu mowi o fast food?!

                          "wiadomo ze wychowani na goownie beda uwazali goowno za najlepsze."
                          Czy przypadkiem nie wychowalismy sie wszyscy w tym samym kraju, Ty
                          rowniez?!


                          • jphawajski Re: zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozry 19.08.07, 08:08
                            niestety z nim nieda sie dyskutowac. juz to wielokrotnie
                            stwierdzalem. harlista ma na niego dobre memento.
                            on zapewne jest synem zawiadowcy stacji. zna tylko dwie mozliwe
                            strony. wajha w jedna strone do konca lub w druga do konca.
                            byc moze zagalopowalem sie z ta rozrywka sklepowa. co bardziej
                            rozgarnieci wiedza o co mi chodzilo.
                            zamorzony japonczyk jest tak bardzo przesiakniety propaganda
                            proletariacka, ze nie dostrzega juz normego zycia. wszedzie widzi
                            zgnily kapitalizm i ubezwlasnowolnionych ludzi. ci co maja pieniadze
                            to wyzuci z kultury, nastawieni tylko na konsumpcje roboty.
                            wlasciciele biznesow to oczywiscie wyzyskiwacze. a ci co ich
                            sluchaja bezmozgowi przytakiwacze. skad my to znamy?
                            • piss.doff Re: zakupy w mall'u- najbardziej prymitywna rozry 19.08.07, 14:08
                              przyznam ze ja osobiscie nie lubie malls i unikam jak najbardizej
                              jak moge chociaz mieszkam bardzo blisko jedengo i moglbym chodzic
                              tam na piechote a i powinienem. zaleznie od regionu kraju, malls sa
                              centrami kulturalnymi a w lecie to jedyne miejsce z klimatyzacja
                              gdzie mozna posiedziec z lodem (ouch!) przy fontannie, popatrzec na
                              flamingi (tak, tak w mall w Edmonton maja wspaniale stado rozowych
                              flamingow do ogladania i wiele innych cudow). Zaraz obok mall jest
                              przepiekny basen ze skrytkami na ubrania aktywaowanymi karta
                              kredytowa-- no kto taka w ogole widzial w USA?
                    • polonus5 za_morzem co Ty soba reprezentujesz ?? 19.08.07, 15:21
                      za_morzem napisał:

                      to forum jest o tyle fascynujace ze jest pelne totalnie prymitywnych i niezbyt
                      blyskotliwych dorobkiewiczow ktorzy tak naprawde nie dorobili sie choc bardzo by
                      chcieli.

                      =======================================================================
                      po co tu zagladasz DEBILU !!!
              • legalalien1 Re: Hotdog1-kup sobie orzechy,sa dobre na brak mo 19.08.07, 13:18
                jak masz duzo pieniedzy zakupy staja sie przyjemnoscia. krytykuja
                > tylko ci ktorym brakuje.

                a skad ty to mozesz wiedziec co?
                napisz mi co jest takiego fajnego w zakupach ??
                dla mnie to mordenga i tyle i nie ma to nic wspolnego z pieniedzmi na brak ktorych na szczescie nie musze narzekac poprostu jest to nudne i jest jednym z obowiazkow ktorego sie nie lubi a musi byc wykonany , nie zdam sie na zlecenie zrobienia tego komus innemu bo nie wyobrazam sobie zeby ktos kupowal za mnie dla mnie np ubrania.
          • za_morzem Re: Hotdog1-kup sobie orzechy,sa dobre na brak mo 19.08.07, 04:16
            jphawajski napisał:

            >
            > a mi ciebie zal. dopoki czlowiek sam robi zakupy dopoty jest mlody.
            > zakupy, chodzenie po sklepach to forma rozrywki. jest to meczace to
            > prawda ale atrakcyjne. odkrywywamy nowe produkty, mamy mozliwsc ich
            > sprobowania. mozemy wszystko wziac do reki i przyjzec sie, poczytac
            > sklad, itd. roznorodnosc towarow w usa na zawsze bedzie odkrywaniem
            > czegos nowego.
            > do tego mozemy pochwalic sie nowym strojem, spotkac bliskich i
            > dalekich znajomych, poznac nowych. pogadac, pozartowac, dowiedziec
            > co u innych. czasem nawet cos zalatwic.
            > to jest lepsze od parku, kawiarni, czy kosciola (pod tym wzgledem).
            > ludzie potrzebuja socjalizacji i znajduja ja wlasnie w sklepach
            > (centrach handlowych, mall-ach).


            > a mi ciebie zal.
            • jphawajski Re: Hotdog1-kup sobie orzechy,sa dobre na brak mo 19.08.07, 04:48
              dla mnie zakupy np w costco zawsze sa ciekawe. oprocz zarcia,
              elektronika, sprzed domowy, ciuchy i tysiace innych. ciagle nowe,
              ciagle lepsze i coraz bardziej zaawansowane technologicznie i
              wzorniczo.

              hotdog pisal o wodzie mineralnej poland. tez ja kupujesz? to jest
              jedna z niewielu na swiecie woda mineralna bez dodatkow chemicznych.
              uwazana jest za najlepsza na swiecie.
                  • hotdog1 najwieksze Mall tylko w kochanym USA !!! 19.08.07, 14:30
                    tylko u nas w naszej kochanej Americe sa najwieksze Shoping
                    Center zajmujace setki tysiace akrow wyposazone we wszystko ,tu
                    kupisz od butow po najnowszy model Chryslera !!!

                    Ostatnio najwieksze budowane w Arizonie - Phonix i Tuscon ,nie maja
                    rownych sobie,kiedy na zewnatrz temperatura dochodzi do 120 F to
                    w Shoping Center dzialaja lodowiska,gdzie mozna pojezdzic na
                    lyzwach, i jednoczesnie robic cudowne zakupy po znizonych cenach.

                    ale ciecie i prymitywy typu Czosnek ktory robil dotad tylko
                    zakupy w sklepiku wiejskim GSu jadac zardzewialym rowerem z
                    uwieszonymi siatami,nie maja o tym
                    pojecia !!,heheheehehheeheheheeh!!

                    podobnie jak pojecia nie ma o niczym naszpikowany propaganda
                    komunistyczna nasz slynny Yap Zorba ,zamorzem i wielu innych
                    psychicznie skrzywionych ,ktorzy majac goovno w kieszeni
                    potrafia dorobic sobie teorie do tego goovna usprawiedliwiajaca
                    ich sposob zycia ,hehehehehehehheeh !!
    • piss.doff moj komentarz o jedzeniu hotdoga 19.08.07, 14:34
      kalifornijskie swieze ziemniaczki- czemu nie. kalifornijskie? A nie
      przypadkiem z meksyku, polewane g..nem z szamba? Na wszelki wypadek
      wymyj je w wodzie z dodatkiem chloru. skad sa moje ziemniaczki? Po
      pierwsze malo jem kartofli, po drugie pewnie z Kaliforni, bo i skad?
      oops, z Mexico.


      truskawki-- ok, raz na jakis czas od wielkiego dzwonu kupie troche
      szczawianow.


      , banany z Hondurasu-- kurka, hotdok, dales doopy jak malo kto.
      ananasy z Hondurasu sa niejadalne, kociokwik jest murowany po
      spozyciu!!! NIgdy czlowieku nie kup ananasa z Thailandii, COstaryki
      czy ze wspmnianego HOndurasu, brrr! Tylko hawajski!!!!!!!!

      ,ananasy hawajskie-- tak ale trzeba uwazacna kilka spraw i za czesto
      nie mozna, mysle ze raz na miesiac wystarczy.

      swiezy chlebek z piekarni Europa wypiekany w stylu wegierskim --
      hahaha, jzu na to badziewie nie lece. 3 kubki maki (pelnam, zytnia i
      zwykla), kubek wody, miod, oliwa, drozdze, sol-- 3.5 godizny, chleb
      gotowy, jak ustawisz na noc to rano w sam raz do jedzenia. Zaden
      piekarz nei jest w stanie upiec takiego chleba, wiem, bo 'scigam'
      sie ze znajomkiem ktory ma luksusowa piekarnie z piecem za 85k.

      ,wedliny w stylu "bavarian wurst" --hmm, nitraty, cholera wie co
      wmielono w to i podkolorowano, duzo soli i oczywiscie high fructose
      corn syrup. Niemcy to specjalisci w podrobkach, mieli 1000 lat na
      wyprobowanie roznych przepisow... wole ich diesle, bo te od razu
      mozna sprawdzic i nie trzeba czekac 6 miesiecy...

      lub italian prosuciuto-- dobrze ze ci smakuje ale to jest dla mnie
      niejadalne.

      ,francuskie dlugie buleczki wypiekane w lokalnej piekarni-- wiem o
      jakich mowisz. problem z nimi taki ze jak nei zjesz ich w drodze do
      domu (i nakruszysz w Jeepie LIncolnie) to za pare godzin sa jak guma
      a na drugi dizen nadaja sie do odswiezania w mikrofali. Nie mowiac o
      tym ze doopa rosnie.

      duze butle z woda zrodlana Poland ciekawe dlaczego tak sie nazywa?]
      z Maine -- woda municypalan nie rozni sie niczym od wody z butelek
      nawet za wysokie pieniadze. Poszukaj na google video, maja tam fajne
      filmiki na ten temat. Tyle ze w niektorych miejscach moze trzeba ja
      filtrowac.


      , kurczaki z farmy Hickory. ---Aaa, to jest tlumaczenie tego Hicory
      Farms..., niech inni skomentuja, nothing wrong with it but I am sure
      inni ktorym swieci lepiej slonce nie daja tego nawet swoim Afganom.


      albo
      piersi z indyka pensylwanskiego-- again, nothing wrong with it but
      also nothing special. Indyka chyab wszyscy przywiezlismy z Polski
      jako cud natury. Raz-dwa razy do roku chyba wystarczy.


      ,do tego cala kasta piwa DaB --- na zdorowie! ja robie wlasne bo
      tego prosto od komercyjnego konia nie moge pic.


      albo Corona... raz w roku? raz na dwa? MOze wystarczy? Obawiam sie o
      ciebie.


      nastepnie winka californijskie lub z Chile-- czemu nie jak na
      trzezwo juz nie mozesz egzystowac, musisz to musisz, za swoje
      pijesz, twoja sprawa. Ale licz na dawke metanolu zawartego w tych
      winach.

      a na
      samym koncu swieze winogrona prosto z winnic San Francisko--no tak,
      jeszcze wepchnij w siebie czystej glukozy i potem nie ma sie co
      dziwic skad sie wziela cukrzyca.


      oraz
      swiezy losos atlantycki-- losos nie jest moim pierwszym wyborem ale
      rozumiem ze w Polsce byl przed Bieluga.

      ILe kosztuje miesiecznie leasing za Jeepa Lincolna i co zrobisz jak
      przejedziesz 36,000mil? Moze na rower?
      • hotdog1 Re: moj komentarz o jedzeniu piss.dola,ehehh! 19.08.07, 16:04
        ty pewnie pis.dol znalazlbys gwozdz w cipie !!!!
        heheehheheheh,gdybys mogl to zrobic !,hehehe

        pewnie sam wszystko wytwarzasz na ogrodku dzialkowym i
        nawozisz "wlasnym' nawozem bo tak bezpieczniej i lepiej smakuje !
        heheeheheeh a na zakupy to chodzisz tylko po zapalki i nafte do
        kuchenki !! - rozumiem oszczednie i bezpiecznie !!

        Moj Jeep Lincoln jest kupiony rok temu za cash !! tylko
        skromne 36000 US$ + TAX [ nie mylic canadian $$] ehheheeh ! na
        lease to moze ty jezdzisz Huyndai albo Kia ,heheehheehehh

        Nasza kochana America !! # 1
        America to kraj nieograniczonych mozliwosci !
        God bles America !!!!
        • piss.doff Re: moj komentarz o jedzeniu piss.dola,ehehh! 19.08.07, 17:21
          a wiesz ze to ciekawa propozycja menu? MUsze sie nad zastanowic skad
          wziac gwozdz...

          po pierwsze, pomylilem w moim powyzszym poscie ananasa z bananamy.
          po drugie ogrodek mam ale wyrosla mi tylko jedna papryka ktora juz
          zjadlem i troche lisci jakichs ziol uskubalem, poza tym to
          pozostaje mi tylko ten gwozdz- jak go oczywiscie znajde. Nawoz,
          wyobraz sobie ze sliwka najllepiej rosnie na dawnym sraczu. Skad
          wiedziales?

          na zakupy chodze jak najmniej, zapalek nie widzialem od Y2K, mam
          jeszcze 750 zapalniczek, hehehe. Przypomniales mi moja pierwsza
          wycieczke na Karaiby jak zobaczylem ze zarcie caly dzien jest za
          darmo a jakis dobry czlowiek w dyskusji wspomnial ze on juz 'teraz
          nie je bo za wiele razy byl'. Dziwilem mu sie ze taki glupi i nie
          chce jesc jedzenia za darmo, dopiero potem zroumialem co mial na
          mysli. To przekazuje tobie wink

          rozumiem ze u ciebie pieniadze rosna na drzewie i rozumiem ze masz
          pistolet przystawiony do plecow. Rozumiem tez ze podejmujesz taka a
          nie inna decyzje zywienia siebie, psa i reszty rodziny. Zycze
          powodzenia, moze najdzie cie troche refleksji. Za to auto
          przeplaciles ale co mi do tego. Acha, przezciez wiesz ze jezdze
          starym dieslem VW z roku 1981 i jak masz namiar na tylny lewy
          zderzak to chetnie skorzystam.
    • viper39 no to rozszyfrowales nielegalnego yaponczyka 19.08.07, 19:29
      hotdog1 napisał:

      > w kazdy piatek biore swego Jeepa Lincolna i jade do Shoping Center
      > zaladowac bagaznik jedzonkiem !! na caly nastepny tydzien ,a
      > wiec : kalifornijskie swieze ziemniaczki,truskawki, banany z
      > Hondurasu,ananasy hawajskie, swiezy chlebek z piekarni Europa
      > wypiekany w stylu wegierskim ,wedliny w stylu "bavarian wurst"
      > lub italian prosuciuto,francuskie dlugie buleczki wypiekane w
      > lokalnej piekarni, duze butle z woda zrodlana Poland [ ciekawe
      > dlaczego tak sie nazywa?] z Maine , kurczaki z farmy Hickory.albo
      > piersi z indyka pensylwanskiego,do tego cala kasta piwa DaB
      > albo Corona,nastepnie winka californijskie lub z Chile, a na
      > samym koncu swieze winogrona prosto z winnic San Francisko oraz
      > swiezy losos atlantycki. Place cashem !! laduje po brzegi
      > bagaznik Jeepa i do domku ,wyladowac wszystko do lodowy Kenmora
      > Elita z french door i ,heheheheeh !! potem ucztuje patrzac na
      > TV Polonia,gdzie podaja w wiadomosciach ze w Irlandii nasi rodacy
      > zjedli labedzia ?! ,hehehehehehee !!

      popatrz hotdog jak rozszyfrowales yaponca na sluzbie, zajelo mu 10
      minut na odpisanie na twoj post, jednak sluzba nie druzba

      "weekendowe zakupy - jedzonka !!! - hotdog1 18.08.07, 22:25
      Re: weekendowe zakupy - jedzonka !!! - legalalien1 18.08.07, 22:35"

      a swoja droga hotdog to musialo nielegalnego zabolec jak piszesz o
      nim jak zjada labedzie.... to byl jego czuly punkt, choc widzisz w
      Polsce nie ma raportow o tym jak yaponco-podobne nielegalni zjadaja
      labedzie
      no ale prawda musiala go zabolec...hehehe
      szkoda labedzia

      PS. tez pijam Poland Spring wode (z Maine)
      jak bedziesz w jakims sklepie z wloskim zarciem, zobacz czy maja
      oliwki drazone (zielone) nadziewane serkiem gorgonzola, to jest
      swietne...
      polecam tez prosciutto di parma oraz swieza mozzarella
      z owocow polecam blackberry (odmiana jezyny) z Chille....

      polecam tez polskie soki, nie pamietam kto to produkuje, ale jest to
      mieszanka rabarbaru, maliny i jablka to jeden z nowych sokow... oraz
      chyba gruszki i sliwki, mnie to ostatnio bardzo smakuje....

      --
      "Socjalizm wszystkim równo nosa utrze, biednych zniszczy dzisiaj,
      bogatych pojutrze." - Aleksander hr. Fredro

      www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
        • viper39 Re: no to rozszyfrowales nielegalnego yaponczyka 20.08.07, 00:33
          legalalien1 napisał:

          > trzepie cie viper znowu co bo znowu wyszedles na klamliwego durnia
          w watku o tu
          > rbodieslach nie probuj loserze odwracac uwagi kazdy kto jest na
          forum cie zna j
          > estes typowa polacza zwistana wsza ktora ma sie posrac jak tylko
          ktos ma wiecej
          > od ciebie.

          www.bmw.de/de/de/index_highend.html
          masz pajacu popatrz na 3 litrowy silnik ile ma koni mechanicznych,
          197KM diesel a benzyniak ma 272KM tez 3 litrowy silnik, jak widac na
          zalaczonym obrazku
          jak przejdziesz nizej jest td to dopiero wzmocniona wersja ma 235KM
          i 286KM ale to jest turbo dzieciole przeczytaj sobie to
          ja wiem ze sie na samochodach nie znasz, ot tak wlazles na strone
          kazal tobie kapral napisac wiec napisales, ale to wcale nie znaczy
          ze masz racje
          tak samo jak z tym angielskim... ty nie masz pojecia o tym jezyku
          wiec co ty mozesz wiedziec...
          pewnie znow bedzie zmiana nicka... bo pojawia sie jakis dr_cos
          tam... zaczyna sie od tzw "przytakiwajki"... co za dziecioly

          --
          "Socjalizm wszystkim równo nosa utrze, biednych zniszczy dzisiaj,
          bogatych pojutrze." - Aleksander hr. Fredro

          www.fun.from.hell.pl/2004-08-26/misiu.jpg
          • legalalien1 viper ty jestes niedorozwiniety 20.08.07, 00:50
            ty barani lbie nawet czytac nie umiesz ze zrozumieniem qrwa jak juz zaczynasz sie madrzyc to przeczytaj chociaz watek debilu ograniczony:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=67667402&a=67676222
            jak byk idioto stoi:
            1)nie masz pojecia o nowoczesnych silnikach diesla z turbodoladowaniem twoja wiedza zatrzymala sie 30 lat temu

            wiec ci debilu powtarzam z TURBODOLADOWANIEM i o takim mowimy bo taki mam w moim aucie matole prosty

            a tu masz pozostale i jest dokladnie tak jak ci mowilem:

            benzyna:

            530i, 530xi silnik R6 pojemnosc: 2996/2993 moc 272 konie

            diesel:

            535d silnik R6 pojemnosc: 2993 moc 286 konie

            www1.bmw.pl/cenniki/_pdf/BMW_CENNIK_5_LIMUZYNA.pdf


            i faktycznie ty jestes chyba niedorozwiniety skoro czytac nie potrafisz nie mowiac juz o angielskim z tym twirp pieknie sobie samoboja strzeliles a tez ci tak slonce z doopy swiecilo.

            widze ze ludziki sie z ciebie napie..ja tutaj ale oczywiscie oni musza byc nienormalni albo to musi byc japonczyk w 100 osobach he he boze co za przyglup.
      • szyderca75 viper 20.08.07, 00:35
        niechce cie chlopie martwic ale ty chyba naprawde masz jakies problemy emocjonalne mi tez wmawiales przez jakis czas ze jestem japonczykiem stary teraz nie zlosliwa rada odpocznij sobie troche bo zle z Toba.
    • luiza-w-ogrodzie Nie cierpie tygodniowych zakupow 20.08.07, 02:48
      Nie cierpie tygodniowych zakupow, ale je robimy, bo musimy. W
      supermarkecie kupujemy tylko produkty, ktore sie przechowuje bez
      strat smakowo zapachowych: makarony, puszkowane pomidory, kielki
      bambusa, dzemy etc plus mleko i organiczne mieso (ktore zaraz leci
      do marynaty i do zamrazalnika). Warzywa, owoce, chleb, wedliny
      kupujemy na biezaco w malych sklepikach.

      Generalnie nie cierpie zakupow, poza sklepami ogrodniczymi. Tam
      moglabym siedziec calymi dniami :o) A juz robienie zakupow w czasie
      weekendu to moja pet hate; jak mozna marnowac weekend na zakupy?
      Sadzac po tlumach w sklepach i na drogach wiekszosc ludzi spedza
      weekendy w sklepach. Kazdy ma to co lubi, no nie?

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nie cierpie tygodniowych zakupow 20.08.07, 04:03
          dr_dangerous napisał:

          > organiczne my ass.

          Fakt, ze dopiero jak zaczne hodowac wlasne bydelko i sama je
          szlachtowac, bede miala 100% pewnosci ze jest organiczne :o) a na
          razie zadowalam sie lepszym smakiem i konsystencja miesa, ktore w
          sklepie jest sprzedawana ze metka "organic".

          Przy okazji gratuluje posiadania organicznego tylka :o)

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
      • jphawajski Re: Nie cierpie tygodniowych zakupow 20.08.07, 04:03
        zakupy nie robi sie caly dzien. mozna tez je robic w nocy. mniej
        ludzi, szybciej i spokojniej. zakupy nigdy nikomu nie zajmuja
        weekend. to bzdura. zakupy moga byc przyjemnoscia jak sama
        wpspomnialas w wybranych sklepach. ja np lubie sklepy z narzedziami,
        elektronika, wyposazeniem mieszkan. zawsze jak tam wejde to cos
        ciekawego kupie.
        do sklepow nie jezdzi sie codziennie. zwykle raz w tygodniu. kiedys
        w koncu trzeba je robic.

        dziwnie tutaj niektorzy probuja generalizowac i przyszywac rozne
        ideeologie.
    • kan_z_oz Re: weekendowe zakupy - jedzonka !!! 20.08.07, 11:24
      Nie robię zakupów w weekendy. A jeśli się to zdarza to bardzo
      sporadycznie. Ogólnie też nie lubię zakupów spożywczych ale jeść
      trzeba.
      Sałacie i rybom, które kupuję oraz innych produktom jest ogojętne
      czym są przewożone - nie żaliły się do tej pory.

      Pozdrawiam
      Kan

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka