Dodaj do ulubionych

hamburg- polacy...

05.09.07, 12:17
jak przyjechalam tu ponad rok temu wydawalo mi sie, ze poznam tu
wielu polakow i wiele matek z dziecmi (w koncu troche polonii tu
jest). ale obecnie mam tylko jedna znajoma z polski a reszte moich
znajomych to ludzie z innych krajow: niemcy, slowacy.. myslalam ze
tu w hamburgu polacy trzymaja sie razem, a okazuje sie ze polak jak
zobaczy polaka na ulicy to najczesciej odwraca sie na druga strone i
udaje ze nikogo nie widzi- niestety. probowalam tez na tym forum
zorganizowac spotkania matek ale jakos nie wyszlo. nachodzi mnie
refleksja, ze my polacy wcale nie chcemy sie z polakami zadawac za
granica. mam nadzieje, ze sie myle. no w kazdym razie juz pare razy
zagadalam gdzies w sklepie czy na ulicy jak slyszalam, ze ktos mowi
po polsku ale efekt byl mizerny. to smutne bo znam slowakow i oni
sie trzymaja razem, (nawet nie wiedzialam ze ich tak duzo jest w
HH smile ) ale oni sie razem spotykaja, jeden przez drugiego- tak sie
poznaja. czy wy macie moze podobne obserwacje i podobnie uwazacie??
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 17.09.07, 21:36
    Pozdrawiam z Hamburga.
    jalawenda
  • 18.09.07, 11:22
    Czesc Aszaj,

    w zeszlym roku pisalam na maila, ktory podalas w watku, ale mail nie
    dotarl sad
    Mieszkam w dzielnicy Bahrenfeld i mam 10-miesieczna corcie.

    Pozdrawiam
    Ania

    PS. Ja tez mam niewielu polskich znajomych, chyba cos w tym jest, co
    pisalas...
  • 19.09.07, 00:39
    hej, ja mieszkam na Othmarchen (nigdy nie wiem jak to sie pisze) ale
    to niedaleko ciebie. ja mam synka 1.5 roku.bardzo chetnie poznam
    jeszcze kogos z Polski bo to milo pogadac w swoim jezyku no i fajnie
    by bylo miec wiecej znajomych. w polsce zostawilam przyjaciol i
    troche mi ich brakuje... jeszcze raz moj mail, bo nie znam twojego:
    aszaj[malpa]op.pl i moj nr. gg- 7928102. pozdrawiam
  • 15.11.07, 10:04
    Hej.Mam na imie Edyta.Mieszkam w Ahrensburgu zo obok
    hamburga.Mieszkamw Niemczech od 2 lat.tez nie mam tu duzo
    znajomych.A co do polakow to prawda ze nie lubia sie trzymac
    razem.Moj maz jest wlochem,jeden drugiemu pomaga np.znalezc
    prace,mieszkanie,spotkac sie itd.jezeli masz ochote na nowa
    znajomosc to napisz do mnie.
    pozdrawiam
  • 18.11.07, 21:28
    bardzo chetnie do ciebie napisze tylko na jaki adres? moze napisz cos na moj
    mail: aszaj@op.pl. pozdrawiam
  • 26.11.07, 18:43
    Czesc. Mam na imie Ewa i mieszkam HH Bergedorf. Jestem w Niemczech
    od czterech lat. Mam corke 16 lat i synka 14 miesiecy. Uwazam te
    twoj pomysl zeby smy sie zinzegrowaly jest swietny. Pozdrawiam
    wstystkich.
  • 30.11.07, 17:18
    Hej dziewczyny, lece do Hamburga za tydzien (czwartek) do lekarza,
    jestem obecnie w UK, musze w Hamburfu pokonac kilka kilometrow z
    lotniska do Bergedorf, niby wytlumaczono mi droga co i jak, ale moze
    mozecie cos doradzic przed podroza? jesli ktoras z Was bylaby
    pomocna, chetnie zapoytam na prv, dzieki,
    --
    mama Emilki (21 lipca 2003)
  • 30.11.07, 23:19
    no to ci powiem, ze masz kawal drogi do przejechania. ja tam nigdy
    nie bylam ale moze kolezanka co wczesniej napisala sie
    odezwie,pisala ze tam mieszka. poza tym wklejam ci link do strony
    komunikacji miejskiej w hamburgu.w drugim oknie na gorze wpisz
    hamburg Airport a w drugim oknie na dole to miejsce do ktorego
    jedziesz. potem date i godzine- mniejwiecej.
    www.hvv.de/fahrplaene-strecken/persoenlicher-fahrplan/
    no i ci powinien znalezc. jakby co to tez korzystaj w
    www.maps.google to tez ulatwia sprawe.i kup sobie tageskarte bo sie
    oplaca.jakby co to pytaj.moze pomoge. a o ktorej przylatujesz?
    pozdrawiam
  • 04.12.07, 17:30
    hej dzieki za odpowiedz,
    mozesz mi rozjasnic co to jest tageskarte - czy to bilet
    calodzienny? domyslam sie ze kupuje go normalnie w kiosku.
    Czy Niemcy chetnie mowia po ang?
    Przylatuje o 10.45 a na miejscu mam byc o 12 uhhh niby mam wytyczne
    jak tamm dojechac, ale i tak troche panikuje. Dostalam wytyczne co
    do 2 srodkow komunikacji/ Autobus: Jasper Bus do konca, czyli do
    stacji kolejowej a potem do metra S31 i do stacji Bergedorf. Po 20
    min w kazdym srodku lokomocji... moze sie uda? Masz jakies
    praktyczne wskazowki dla mnie? Na mapie googla wlasnie sprawdzilam,
    kawal drogi, najgorszy stres ze mam malo czasu na dotrcie na miejsce.
    A jak wygladaja ceny taxi, czy jest b drogo? Czy oplacaloby sie
    zainwestowac? Pewnie z lotniska bedzie drogo...
    Czekam na jakis odzew, z gory dzieki!

    --
    mama Emilki (21 lipca 2003)
  • 05.12.07, 21:33
    hej, tu aszaj. tageskarte to bilet calodzienny a wlasciwie od 9
    rano do 6 nastepnego dnia. kupuje sie u kierowcy albo w automatach.
    na stronie komunikacji miejskiej powinnien byc wybor jezyka. nie
    wiem z iloma osobami bedziesz podrozowac i w jakim wieku masz
    dziecko (do 6lat dzieci za darmo)bo tageskarte jest dla jednej osoby
    wiec pewnie bedziesz musiala kupic grupenkarte jak jedziesz z kims
    jeszcze.w tedy to jest bilet dla (do)5 osob. ale zebys za godziny
    zajchala na miejsce to ci juz powiem ze marne szanse.taksowki sa
    drogie. ja z othmarschen na lotnisko placilam 30 euro a to nie
    daleko. ale pewnie to by bylo najlepsze rozwiazanie i najszybsze.nie
    wiem jak z finansami u ciebie ale warto dla dziecka smile poza tym
    wygodnie. no i mozesz sie zapytac w taxi ile to bedzie kosztowac.po
    angielsku sie dogadasz. duzo osob mowi. my tez tak srednio mowimy po
    nimiecku wiec po angielsku sie dogadujemy jak trzeba. no zycze
    powodzenia. inaczej nie moge pomoc bo maz jezdzi do pracy
    samochodem. trzymam kciuki i milej podrozy. no i zdrowia dla
    dziecka.
  • 06.12.07, 21:37
    Witam. Bardzo mi przykro, ze nie moglam Ci pomoc. Dzisiaj dopiero
    wyszlam z dzieckiem ze szpitala. Maly mial ostre zapalenie oskrzeli.
    Pozatym starsza corka miala wczoraj operacje wiazadla krzyzowego i w
    dalszym ciagu przebywa w szpitalu. Ja to mam ostatno strasznego
    pecha. Dzisiaj dopiero przejzalam poczte i bardzo zaluje ze nie
    moglysmy sie spotkac. Dzisiaj jest akurat czwartek i mam nadzieje ze
    sobie jakos poradzilas i ze dziewczyny z forum Ci troche
    podpowiedzialy jak sie tu w HH poruszac. Napisz jak sobie dalas
    rade. Pozdrawiam serdecznie i byc moze do nastepnego razu.
  • 07.12.07, 21:55
    Dzieki za wsparcie, no szkoda Sewa, ze nie udalo nam sie spotkac, bo
    mialam ok 5 godzin zupelnie luznych. Podrozowalam sama, bo to ja
    lecialam z moja choroba do lekarza a nie mmoje dziecko, wiec
    pojechalam wg wytycznych, czyli z lotniska autobusem Jaspal chyba,
    takim prywatnym a potem na dworcu glownym do metra S21 i chyba 7
    stacji i bylam na miejscu, kupilam bilet calodzienny i bylam
    spokojna. Tzn pomogl mi chlopak, Niemiec, ktorego zaczepilam, ale
    swietnie mowil po angielsku. Super! Z wszystkimi moglam sie po ang
    dogadac! Nie spodziewalalm sie.
    A u lekarza tez w sumie w porzadku, na tyle, na ile moze byc wink
    A w Hamburgu szal swiatecznych zakupow wink
    Pozdrawiam Was dziewczyny i raz jeszcze dzieki!
    Sewa, mam nadz ze Twoje dzieci lada chwila wyjda z chorob i bedziesz
    juz spokojniejsza.
    --
    mama Emilki (21 lipca 2003)
  • 08.12.07, 19:45
    Czesc. Ciesze sie ze Ci wszystko sie udalo i pozalatwialas swoje
    sprawy. Rozumiem ze sie denerwowalas, ale tak jest zawsze jak sie
    jedzie w nieznane miejsce to dopaada nas podrozna goraczka. U mnie
    syn czuje sie juz lepiej, ale musze go jeszcze inhalowac. Corka jest
    juz po pierwszej operacji, a za szesc tyg. czeka ja nastepna. Tak ze
    widzisz moje zycie w tym momecie to stres i jeszcze raz stres.
    Pozdrawiam cie cieplutko i trzymaj sie.
    Ewa.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.