Dodaj do ulubionych

dziewczyny w uk/ Irlandi- doula

02.02.08, 16:17
zapewne slyszalyscie o doula czyli tej pomocy przy rodzeniu
(www.doula.org.uk)

Jako iz okropnie boje sie porodu (1-sza mialam cc ale teraz chce pn)
to wymyslam jakby tu sobie 'pomoc' jesli sie da...
Czytalam wiele pozytywnych recenzji n/t doula, pomagaja bardzo od
strony 'technicznej' jak rowniez emocjonalnej. Oczywisce maz tez
bylby obecny ale on razcej typ inetligenta wiec wole sie
zabezpieczyc..

Wiem ze to dosc droga usluga bo ok £400- £500 i nie mam tej kasy ale
nie wahalabym sie wydac na ten cel moich oszczednosci.

czy ktoras z was zna kogos kto korzystal z doula albo sama miala?
Dzieki Ewa

--
tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;28/st/20080808/dt/6/k/d885/preg.png[/img]
Edytor zaawansowany
  • myrtak 02.02.08, 18:10
    Czytalam o doula i nawet otrzymalam od nich reklamowke dot. jak
    zrobic ten kurs.

    Osobiscie mysle, ze opieka poloznej wystarczy. Polozna bedzie z Toba
    od poczatku do konca porodu.
    Tak bylo podczas mojego porodu. Opiekowano sie mna bez zarzutow
    Wydaje mi sie, ze doula to zbytek...
  • kingaolsz 02.02.08, 19:32
    O doulach tylko czytalam kiedy przygotowywalam sie do przyjscia na
    swiat mojego drugiego syna. Z pierwszym synem mialam cesarke, drugie
    chcialam sama urodzic.
    I korcilo mnie, ale nie mialam tych pieniedzy na zbyciu i sobie
    darowalam. Urodzilam silami natury ( prawie zupelnie sama) i bylam
    zachwycona. Lekko nie bylo, bo bylo dlugo no i ryzyko porodu sn po
    cc ( aczkolwiek ryzyko procentowe takie same jak przy drugiej cc)
    polozne szpitalne pomagaly , lekarze tez spisali sie super.
    Ogolnie stwierdzilam , ze niegdy juz nie chce cc a rodzic moge wiele
    razy wink

    Zycze udanego rozwiazania
  • wysokieobcasy7 02.02.08, 20:11
    Kinga ja tak samo pierwsza mialam cc (breech wiec nie z wyboru) ale
    proces dochodzenia do siebie zajal mi rowne 6 mcy a pierszych kilku
    tyg to nawet nie chce wspominac! generalnie beznadziejna ta cc!

    ale rownie mocno (sic) boje sie pn (boze co ze mnie za kobieta..) i
    stad moje zapytanie podyktowane obawami/ strachem..

    Jakie mialas 'ryzyko' jak piszesz pn po cc? O co dokladnie chodzi
    poza tym ze rana moze sie rozerwac co sie chyba w praktyce b rzadko
    zdarza?
    I z tego co wiem to chyba w uk nie ma za bardzo wyboru i nawet po cc
    jesli mozna to pn sugeruja (ale narzucic nic nei moga to fakt..)
    Mnie juz polozna na 12-week scan pytala wiec widze ze sa keen abym
    pn rodzila..

    Myslalm o doula bo to takie 'continuation of care', ona bedzie mnie
    juz troche znala i moje potrzeby i jakos tak mysle latwiej 'mi
    pojdzie' przy zaufanej osobie.. (??)
    Poza tym z tego co wiem (rodze w Kingston Hospital) polozna nie
    zawsze jest z toba caly czas, czasami wyjdzie jak jest busy..
    Doula moze tez 'dzialac w moim imieniu' z NHS staff jesli ja
    nagle 'strace glowe' (co sie zapewne zdarzy ;-0

    No nie wiem... tez mi szkoda kasy na zbedne 'gadzety' stad probuje
    zrobic rozeznanie o co tak naprawde chodzi w tej doula (zdzieranie
    kasy czy faktyczna pomoc?)...

    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;28/st/20080808/dt/6/k/d885/preg.png[/img]
  • kingaolsz 02.02.08, 21:51
    > Kinga ja tak samo pierwsza mialam cc (breech wiec nie z wyboru)
    ale
    > proces dochodzenia do siebie zajal mi rowne 6 mcy a pierszych
    kilku
    > tyg to nawet nie chce wspominac! generalnie beznadziejna ta cc!

    To samo bylo ze mna, po cc pol roku dochodzilam do siebie, mialam
    problemy. Po porodzie naturalnym bylo o niebo lepiej, po 2
    tygodniach smialam sie, ze znow moglabym rodzic. Czulam sie
    swietnie. Pomimo, ze porod trwal prawie 37h - to nie czulam tego
    jako cos ciezkiego. Po 30h dostalam epidurial ( sami mi wcisneli wink
    ja jeszcze mowilam, ze moge poczekac).

    Co do strachu to boimy sie nieznanego i to chyba normalne, ale mi
    bardzo pomoglo poznanie sie z zasadami porodu, po co , dlaczego i
    jak sie wszystko dzieje. Bylam dzieki temu spokojniejsza.

    Ryzyko to wlasnie ogolnie zebrane mozliwe powiklania, rozmawiajac z
    lekarzem powiedziano mi, ze przy sn po cc jest chyba 4% ryzyka
    powiklan i takie samo jest przy drugim cc. Najwiekszym ryzykiem jest
    rzeczywiscie rozejscie sie starej blizny, ale zdarza sie to rzadko i
    ze wzgledu na to monitoruja mocno taki porod plus nie mozesz dostac
    oksytocyny zeby przyspieszyc. No i niby jesli w ciagu ilus tam
    godzin sie nie urodzi to maja robic cc , ale u mnie ogolnie
    wszystko bylo OK, mlody mial ladny puls, ja czulam sie OK, wiec
    zwlekalismy tyle godzin.

    W kwestii wyboru to u mnie wszyscy byli przychylniejsi drugiej cc (
    pierwsza byla ze wzgledu na moje cisnienie i przewidywana duza wage
    dziecka) i dziwili sie, ze chce rodzic sn. Musialam sie nieco
    tlumaczyc dlaczego chce sn. Natomiast w czasie porodu wszyscy byli
    bardzo zyczliwi i pomocni.

    Co do douli to naprawde nie wiem, ale ja mialam wiekszosc czasu
    polozna w pokoju i naprawde byly bardzo cieple , zyczliwe i pomocne,
    a przeszlam 3,5 zmiany poloznych wink aczkolwiek wiem, ze rozne osoby
    sie trafiaja i gwarancji nie ma.Moje polozne nawet ze mna
    spacerowaly po korytarzach , zeby przyspieszyc porod. Jesli mialoby
    Ci to naprawde pomoc i psychicznie bys sie czula lepiej to moze
    jednak warto. Spokoj rodzacej to juz duzo.

    Nie wiem co Ci jeszcze napisac, jak bedziesz miec pytania to wal wink
  • wysokieobcasy7 03.02.08, 16:34
    Dziekuje Kinga nawet nie wiesz jak bardzo mi pomoglas swoim postem..
    tj oczywiscie nadal sie boje ale jakos tak poczulam sie pewniej i
    dodalas mi otuchy ze jest to jednak do zrobienia..

    Jesli monitoruja taki porob to dobrze bo mi wlasnie o to chodzi aby
    miec ciagla opieke. W szoku jestem ze tyle godzin rodzilas i tak
    pozytywnie do tego podchodzisz??
    A moge zapytac czy rodzilas sama czy z partnerem/ mezem i czy on byl
    w szoku?

    Boje sie troche ze po cc moj maz jest przyzwyczajony do 'latwego
    porodu' i teraz nagle go to wszystko zszokuje.. Generalnie wiesz o
    co mi chodzi.. jak sie oglada te 'obrazki z porodu' to nie sa
    najsmaczniejsze (sorry nie wiem jak to delikatnie ujac..) i troche
    sie tego boje..

    Ale moje cialo zareagowalo tak negatywnie na cc jak twoje.. pamietam
    jak przed cc ginekolog mi mowil iz bede zaskoczona jak szybko wroce
    do formy po cc.. i rzeczywiscie0- bylam zaskoczona ale jak dlugo mi
    to zeszlo!

    Nie wiedzialam z ta oksytocyna.. to zapewne problem jak dziecko sie
    opoznia (moja byla 7 dni po terminie i nadal nic si enie dzialo) to
    wtedy moze byc problem..
    Jakos tez nie slyszalam o rozejsciu sie rany i wole za duzo si enie
    dowiadywac bo tylko mnie to zdoluje..

    Generalnie twoje pozytywne przezycia przy sn sklonily mn iedo
    decyzji ze.. tez chyba sprobuje... (boze ale sie boje..)
    Zwlaszcza ze chcielibysmy miec 3 dzieci w sumie i 3 cc to troche
    duzo...(??) choc wiem ze kobiety maja.

    A w jakim szpitalu rodzilas? Jestes z londynu?

    dzieki raz jeszcze za pozytywna energie. Zamiast czytac te stupid
    glossy magazines gdzie traumatyczne przypadki porodow opisuja
    poczytam sobie jakos konkretna lekture jak si eto wszystko odbywa ze
    strony medycznej i mi na pewno bardziej pomoze! dzieki Ewa



    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;28/st/20080808/dt/6/k/d885/preg.png[/img]
  • kingaolsz 03.02.08, 20:46
    Ciesze sie, ze mogle pomoc smile

    Ewa ja mieszkam w zachodnim Londynie, z reszta kiedys od Ciebie
    przyslana Agnieszka mi pomagala przez jakis czas - chyba wtedy jak
    rodzilas pierwsze malenstwo, a ja bylam juz po.
    Rodzilam w Queen's Charlotte & Chelsea na East Acton.
    Bylam z mezem i byl on obecny wiekszosc czasu, jedynie w nocy
    pojechal do domu na pare godzin, bo byl zmeczony wink))) a
    wiedzielismy, ze do rana nic sie raczej nie ruszy.
    Nie byl w szoku, byl po szkole rodzenia i ogolnie podchodzil do tego
    bardzo dobrze. Wspieral i zdecydowanie byl potrzebny.
    Nie bylo tam rzezni wink z reszta ostatnie 20 minut porodu spedzilam
    juz na sali do cesarki, bo lekarze powiedzieli dosc i chcieli ciac,
    ale w momencie kiedy lekarz przykladal skalpel do brzucha, mlody
    pokazal glowke i pelne rozwarcie smile))) i bardzo profesjonalnie go
    wciagneli poprostu. Takze koncowka byla podobna do cc wink))
    Ale bylam przeszczesliwa, ze sie udalo.
    I naprawde nie bylo to cos co zle wspominam.
    Oczywiscie epidurial byl tez bardzo fajny smile

    Jesli nie urodzisz w terminie i przyjdzie czas na wywolywanie to
    chyba nie bedziesz miec wyboru niestety.
    3 cc sa mozliwe.
    Ja do mialam niezwykle dlugi porod ,jak na "pocesarkowy", ale to
    bylo na moja prosbe, o wszystkim decydowalam z mezem i moglam
    zmienic decyzje w kazdej chwili.
    O cesarke mozesz poprosic zawsze przeciez i dlatego warto sprobowac
    mysle.
  • kingaolsz 03.02.08, 20:48
    Aha, ja tez jeszcze po porodzie zarzekalam sie, ze chce trojeczke smile
    Po roku zmienilam zdanie - z dwoma rozbojnikami juz nie mam takiej
    ochoty wink
  • izabelski 03.02.08, 21:23
    a nie moglabys poprosic jakiejs kolezanki/przyjaciolki, zeby byla z toba?

    ja mialam 2 cesarki i po drugiej doszl;am do siebie znacznie szybciej, bo mialam
    w domu kogos z rodziny, jak maz wrocil do pracy, to byl u nas moj wujek, krory
    po prostu byl przez 3 tygodnie i sprawnie zajakl sie starsza i roznymi drobnymi
    sprawami, ktore jak dla mnie zajelyby 10x tyle czasu

    jak sobie zapalnujesz i przygotujesz dom + jedzenie w zamrazarce to nie powinno
    byc tak zle

    --
    Tacy co sie nie poddaja, zawsze odnosza sukcesy!
  • wysokieobcasy7 04.02.08, 15:40
    Dzieki Kinga- pamietalam ciebei tylko nie bylam pewna dokladnie co i
    jak wink

    1. ta Agnieszka o kt piszesz tez 6 mcy temu urodzila w pOlsce i z
    tego co wiem 3 mce temu wrocila do uk i nadal pracuej jako cleaner
    wiec jak potrzebujesz to daj znac..

    2. ja sie z sth-east wyprowadzilam i teraz mieszkamy w pld-zach
    london (Teddington- zaraz obok Kingston i Richmond TW11 na mapie) i
    jest super!
    To chyba nie az tak daleko od ciebie? moze kiedys (ughh kiedys..)
    uda nam sie spotkac? wink

    3. Ten opis ze skalpelem i naturalnymi narodzinami to normalnie
    szok! ale lekarze musieli byc w szoku ze tak bardoz na pn
    naciskalas, przeciez z reguly jest odwrotnie..
    niesamowite przecycie wink

    4. dwa rozbojniki?? z tego co wiem to drugie powinno byc
    przeciwienstwem pierwszego i ja na to calkowicie licze (moja
    Charlize (19-mths) jest taka zywa ze normalnie padam ;-00

    5. mialam cie zapytac- a czy po przyjeciu epidurialu poczulas sie
    znacznie lepiej i czy uwazasz ze powinnas go wczesniej przyjac?
    Ja jestem za tylko sie boje ze to moze opoznic porod i ze
    contractions nie bede czula...

    6. Izabelski- dzieki za rade. Niestety w uk nie mam nikogo oprocz
    ciezko pracujacej siostry wink ktora jak wpadnie to tylko na chwile
    (v busy) i rodziny meza ale oni sa Anglikami wiec zdecydowanie na
    dystans sie trzymaja... dobrze czy zle nie dywaguje ale tacy sa i
    juz, nie da sie ich zmienic, juz probowalam wink)

    Ewa



    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;28/st/20080808/dt/6/k/d885/preg.png[/img]
  • kingaolsz 04.02.08, 23:24
    1. Do Agi dzwonilam pare miesiecy temu i nie odbierala , teraz juz
    nic niestety dla niej nie mam

    2.Ja zmotoryzowana i chetna do spotkan smile daleko nie mamy smile

    3.No porod byl niecodzienny i caly oddzial nim "zyl", byly nawet
    zaklady wsrod personelu jak sie zakonczy wink pozniej mnie zaczepiano
    czy ja to ja - wesolo bylo. A akcja ze skalpelem byla nieziemnska,
    jesli sie spotkamy opowiem Ci dokladniej , bo bylo wesolo smile

    4.W sumie mlodziez jest rozna od siebie, ale jednoczesnie obaj sa
    ciezcy do opanowania

    5. Epidurial - zaluje, ze wczesniej nie wzielam, bardzo sie
    odprezylam , a porod po nim przyspieszyl znacznie. Rozmawialam z
    anestezjologiem przed podaniem i mowila, ze najwieksze opoznienie po
    epidurialu to moze byc ok. 45minut, wiec nie tak tragicznie.

    Na kiedy masz termin?
  • izabelski 04.02.08, 23:57
    re: 6 - do mnie przyjechal wujek, ktory po prostu mial ochote sobie
    tu troche pobyc
    pomysl czy nie sciagnac ajkiejs cioci emerytki lub nawet kolezanki -
    polecam, bo ci ulzy w prostych sprawach

    a do pionu po 2 cesarce wrocilam znacznie szybciej niz po pierwszej -
    w 3 tygodniu juz bylam na chodzie
    --
    Tacy co sie nie poddaja, zawsze odnosza sukcesy!
  • wysokieobcasy7 05.02.08, 23:32
    no znow dzieki za tipa kinga! dobra to sie moze jakos spotkamy po
    moich egzaminach jesli ci bedzie pasowalo? ja za tydzien zaczynam i
    mam 4 w lutym i pierwszy tydz marca. Moze potem uda nam sie gdzies
    spotkac? pogoda tez bedzi efajniejsza.. I wtedy mi wszystko opowiesz
    o tym swoim cudzie-porodzie wink

    Dzieki za te epidurial info. Tak tez myslalam ze pomaga- wiele
    dziewczyn pisze ze po nim odczulo niesamowita ulge.
    Pytam bo to wazne przy wybieraniu miejsca porodu bo w Kingston
    Hospital mozesz rodzic w takim Midwife Centre gdzie sa 2 baseny i
    fajna atmosfera ale epidurialu nie daja albo normalnie na sali
    porodowej w szpitalu ale masz epidurial 'pod reka' .
    Atmosfera 1-go miejsca bardziej mi odpowiada ale wybiore 2-gie z
    wiadomych wzgledow..

    Mam jeszcze pyt (sory wink:
    - czy przed porodem chodzilas na jakies VBAC(vaginal birth after
    caesarean) clinic ? Skontaktowalam sie z jedna doula ale niestety
    nie moze ale doradzila mi abym koniecznie poszla jesli szpital
    organizuje na taka clinic. To jest dla kobiet co sn po cc beda
    rodzily... Bylas na czyms takim?

    Izab- moze faktycznie pomysle ale wiesz ja sie bardziej samego
    porodu boje niz jak sobie poradze po porodzie (maz pomoze a potem
    mama na 2 tyg przyjedzie) a wujka emeryta na porod nie wezme wink)
    Ja chyba potrzebuje psych i fizycz wsparcia i jesli bede wiedziala
    ze ktos mnie calkowicie wspiera i jest tam dla mnie to jakos czuje
    bedzie mi razniej..
    Mam tez psych blokade i nie ufam tym midwife bo 1 dziecko juz mialam
    w uk i wiele midwife spotkalam i niektore byly tak beznadziejne ze
    szok (i do tego niekompetentne). Nie mowie wszystkie ale boje sie
    ryzykowac nie wiedzac jaka bede miala przy porodzie...

    Jeszcze troche poszukam tej doula.. nie wiem zobacze...

    aha termin mam na 6 sierpnia ale ja zawsze wszytko daaaleko do
    przodu planuje jesli sie da wink






    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;28/st/20080808/dt/6/k/d885/preg.png[/img]
  • izabelski 06.02.08, 01:53
    moze zeczywiscie poszukaj prywatnie poloznej?
    ona wtedy pojdzie z toba do szpitala i bedzie ci asystowac

    w sumie trudno przewidziec co komu pomaga
    ale - jesli masz takie leki to moze opowiedz swojej poloznej - moze
    sa jakies fajne zajecia albo literatura, ktora moglaby ci pomoc

    a czy kontaktowalas sie z

    www.nct.org.uk/home
    to charity i maja swietne szkoly rodzenia
    --
    Tacy co sie nie poddaja, zawsze odnosza sukcesy!
  • kingaolsz 06.02.08, 12:28
    Nie bylam na VBAC clinic - nic takiego mi nie proponowano , a ja nie
    wiedziala, ze cos rakiego moze ustniec.
    Co do Midwife centre to niestety chyba nie bedziesz miec w ogole
    mozliwosci skorzystania, bo bedziesz musiala caly czas byc blisko
    sali do cesarki. Taki porod musi byc tez monitorowany sporo przez
    KTG. Basen tez odpada.

    Musze leciec
    papa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.