Żal mi dzieci, które sa stawiane na dalszym planie,
bagatelizowane

Dlaczego musisz byc w Irlandii? Bo masz tam prace,
pieniądze, jest Ci tam lepiej materialnie. Ale nie ignoruj potrzeb
dziecka, w Polsce tez dasz sobie jakos radę, moim zdaniem nie warto
narażać syna na stres, tesknotę, patrzec codziennie, jak sie smuci
po to, zeby miec kase. Wiem, ze robisz to dla niego, ale zareczam
Ci, ze dla niego o wiele ważniejsze jest szcześliwe dziecinstwo,
poczucie bezpieczeństwa i tego, ze jest "u siebie". Nie każde
dziecko radzi sobie z tęsknotą,"przyzwyczaja się", to zależy od
charakteru, dlatego nie powinnas zakładać, ze po jakimś czasie sie
przyzwyczai. Znam rodzine, która ściagnęła za granicę swoją 15
letnią córkę, był płacz, dziewczyna niby miała znajomych, zadnych
problemów w szkole, z jezykiem ok, ale ciągle teskniła. Zaczęły się
wizyty u terapeuty, depresja, rodzice wszelkimi sposobami próbowali
ją zatrzymac, pokazać, że zycie tam tez jest fajne. I co? po trzech
latach, jak tylko uzyskała pełnoletność, wróciła do Polski, mieszka
sama w ich domu, mówi, ze teskni za rodzicami, ale jest szczesliwa
jak nigdy w zyciu. Moim zdaniem powinnać wreszcie potraktować
potrzeby syna poważnie,zanim nie siądzie mu do końca psychika,w
koncu to nie jednorazowe napady histerii, tylko przedłużający się
stan przygnębienia. Sama mówisz, że jak byliście rozłączeni,
tęskniłaś nie do wytrzymania. Pomyśl, ze on teraz cały czas przeżywa
to samo i to w imię czego? Wracaj do Polski, dasz sobie jakos radę,
niejeden tu zyje z wieloosobową rodziną, kredytami do spłacenia i
sobie radzi, grunt to dobre kontakty z dziecmi i szczęście każdego z
Was.