26.04.04, 22:27
Mam dopiero 17 lat..już 4lata mam ED...:(
Na poczštku to było odchudzanie...i napady:(
Przytyłam duuuuuużo-wpadłam w doła..Pomogła mi anoreksja w 4 m-ce schudłam
28kg...teraz znowu waże za dużo:/brałam już amfe,ale nie moge sie
uzależnić!!!!!!!!!!Jestem na diecie..biore leki przeciwdepresyjne i łykam
xenne..jutro kupuje tussi..może to co? da?
poleććie co?....tylko bez takich ze powinnam sie leczyc bo to robię
Edytor zaawansowany
  • Gość: Zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 22:57
    Masz AŻ 17 LAT ! A zachowujesz się jak gówniara niespełna rozumu ! Kup sobie
    tussi, zarzuć kwas ... i niezapomnij popić tego wszystkiego jabolem ! A w
    międzyczasie zjedz sobie trochę xenny, alaksów i innych fajnych specyfików !

    TYLKO NIE PIEPRZ ŻE SIĘ LECZYSZ !!!
    Taa ... leczę się ale jutro idę kupić sobie tussi !!!



  • 26.04.04, 23:28
    biorę fluwoksaminke,ale nic mi nie daje!!!!!!!!!!
    jesli masz jakies ale to se miej!!!
    przynajmniej ja bede szczesliwa i szczupła!!!!!
  • Gość: Zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 06:27
    Człowiek szczęśliwy się zabija ???

    ha ha ha

    Chyba mamy inne pojęcia szczęścia ...
  • 27.04.04, 13:35
    Moim zdaniem powinnaś zgłosić się jak najszybciej do psychologa – to nie boli,
    a jest to jak na razie chyba jedyna osoba, która ci może pomoc. Zły wizerunek
    samej siebie ukształtowałaś we własnej głowie, musi ktoś Ci to uświadomić. Na
    początek zadaj sobie pytanie, po co chcesz być supła? Co chcesz przez to
    osiągnąć? Czy to jedyna droga? No chyba ze już za późno i wszelkie tego typu
    perswazję już do Ciebie nie docierają.
  • Gość: Missy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 22:46
    Dziewczyno, to mnie rozbroiło - nie mogę się uzależnić od amfy. He, he, dobre.
    A chciałabyś? Wiesz, w sumie nic specjalnego, tylko trochę ryje banie, pomijam
    fakt podpierdalania starym forsy, jumania co się da, sprzedawania wieży i
    kompa, mało tego, robienia lodów pedałom na dworcu, byleby tylko zatamować krew
    z nosa porządną krechą. Bo ręce się trzęsą, bo słyszysz jak ktoś Cię woła, ale
    tam tak naprawdę nikogo nie ma. Bo zdaje Ci się, że widziałaś kolegę po drugiej
    stronie ulicy, przechodzisz, ale tam stoi jakiś dziadek. A przecież z
    odkegłości kilku metrów wyglądał podobnie. I nie potrafisz się skupić,
    depresja, paranoja, dziwne dźwięki w Twojej głowie, świat który nigdy nie
    istniał. Wszyscy mają Cię za pokręconą - psychiatryk - jedyna droga do
    normalności po dwóch gramach amfy dziennie przez pół roku. A nie wszystkie
    straty da się nadrobić. Mózg jak gąbka - ciekawa opcja w zamian za wystające
    kości policzkowe? Rzyganie, sranie i sztuczna szczęka - w zamian za szczupłe
    nadgarstki? No i zapomniałabym o szczaniu pod siebie (jak to gdzieś kiedyś
    pisałam), bo przecież nasza kochana siostra amfa nery niszczy:)

    Dziecko, jakbyś przeszła te 28 kilo, 4 lata tego, o czym piszesz, to wątpię,
    czy mogłabyś z czystym sumieniem błaźnić się i prosić o radę tu, na forum.
    Szczęśliwa? W sumie trochę to płytkie:) Ktoś pyta: czujesz się szczęśliwa? A Ty
    odpowiadasz: "tak, bo (jestem pusta) mam chudy tyłek i każdy koleś chce mnie
    przerżnąć".

    Pozdrawiam. Missy.
  • Gość: WŚCIEKŁA! IP: 82.139.15.* 28.04.04, 03:46
    Twoi rodzice powinni Cię ubezwłasnowolnić, bo to całe Twoje leczenie to tylko
    mydlenie oczu tym co wiedzą, że jesteś chora. Jeśli nie tak to wyjedź do pracy
    tam gdzie nikt Ci nie pomoże. Jak dostaniesz porządnie w dupę od życia i
    będziesz musiała radzić sobie sama to Ci się odechce całej tej durnej choroby.
    Ja tak zrobiłam i jak musiałam sobie radzić w obcym kraju po ucieczce z "domu
    niewoli" to nie miałam głowy i czasu na żadne durne depresje ani na dylematy
    moralne typu czy tussi mi pomoże. Ty masz 17 lat dziewczyno. Trzepnij się
    porzadnie w głowę!!!!!!
  • 28.04.04, 11:26
    też mam 17 lat. i też się leczę. Od 3 lat stała psychoterapia. W tej chwili mam
    dwóch psychologów. Jedna pomaga mi głównie w walce z chorobą i stosunkach z
    rodziną, druga pomaga mi w sprawach szkoły. Od dwóch lat - psychiatra.
    Diagnoza - atypowe zaburzenia odżywiania. Dwa pobyty w szpitalu, jeden w
    klinice psychiatrii. było chudnięcie, było tycie, były obżarstwa i głodówki,
    było przeczyszczanie, bulimia sportowa... O tussi przeczytałam na forum i
    postanowiłam spróbować. Do dupy, nic nie schudłam, a apetyt to dopiero miałam.
    Wogóle tussi było jak rozgrzeszenie. Najpierw żarcie na maksa, potem "akcja
    zwrotna", a w końcu Tussi, aby znikło, co zostało. I do dupy, a najgorzej w
    szkole - byłam jedną z najlepszych uczennic, a teraz nawet nie chce mi się
    chodzić do szkoły. Ciągle walczę, i ciągle podejmuję nowe środki, żeby pozbyć
    się tej choroby, ale sama nie dam rady, wiem. Nawet psychiatra, psycholog to
    tylko pomoc. Nie mogę ich mieć wtedy, kiedy chce mi się żreć, tylko wtedy kiedy
    mam ustaloną wizytę. Ale nie jestem sama, bo zdecydowałam się powiedzieć
    osobie, z którą mieszkam, chociaż byłam pewna, że będzie się mną brzydzić.
    Nieprawda!! Nic z tego, wiem, że mnie kocha taką, jaką jestem (teraz to wiem).
    Dałam jej kartę kredytową i skończyły się wypady do sklepu na zakupy żarcia za
    ok 30 zł. I teraz mogę powiedzieć spokojnie: Mam straszną chęć się obeżreć,
    pomóż mi. Nie jest tak sielankowo, nadal muszę walczyć i ukrywam się, żrę, gdy
    muuuuuuszę, ale coraz rzadziej. Nie będzie łatwo, ale muszę dać sobie szansę,
    muszę spróbować podjąć jakiekolwiek środki, które mogą mi pomóc - wszystkie
    środki. "Nie mogę się uzależnić" - zastanawiam się od czego, bo ja jestem
    uzależniona od jedzenia - baaaaaaardzo, ale nie okłamuję się. Kiedy
    przestaniesz żygać, przestaniesz brać przeciwdepresanty. a tussi po co? i tak
    kiedyś dojdziesz do wniosku, że nie było warto. Chcesz, żeby ci coś polecić,
    ale na co? na odchudzanie? na wyzdrowienie? bo ja nie wiem, czego ty naprawdę
    chcesz? jeśli chcesz być chuda ZA WSZELKĄ CENĘ, to będziesz gruba i chora albo
    wogóle cię nie będzie, albo będziesz skórzanym flakiem wypełnionym kośćmi i
    szczątkami narządów, a swojej psychiki będziesz szukać na śmietniku pomiędzy
    wyrzucanym jedzeniem, własnymi żygami, tussi i xenną, ale jej już nie będzie,
    bo wymiecie ją "odkurzać" wielkości kilku(nastu) tabletek.
  • Gość: małazprzeszłoscią IP: *.acn.pl 28.04.04, 22:21
    ej, ej..... mają rację i to w 100%!!!!!! I naprawdę nie traktuj tego jak
    trucie, ale zimny kubeł na głowę... ZASTANÓW SIĘ!! Co z tego,ze będziesz może i
    miała chude nogi i brzuch, ale jeżeli myślałaś kiedys poważnie o swojej
    przyszłości, to teraz nawet modelką byś nie została ( pomijając to,ze to
    niewdzięczny zawód i jeżeli nie masz szczęścia, to tylko plum do rzeczki z
    mosteczka) bo twoja twarz i inne części ciała wyglądają jak by je przed chwilą
    odkryto w 10 tysiącletnim grobowcu!! I juz nawet nie mówię o psychicznej
    stronie takiego życia-nawet o rodzinie, której napewno łamiesz zycie, bo gdyby
    cię nie kochali i nie chcieli twojego szczęścia, to inaczej nie angażowaliby
    się tak w twoje leczenie...
  • Gość: eve IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 02.05.04, 13:21
    Ja też schudłam ale byłam w ciąży i straciłam je z powodu wygłodzenia
    organizmu.Przytyłam ale cieszę się że znowusz mogę się głodzić.Mam wspaniałego
    chłopaka który mnie kocha ale ja go ranię bo zabijam się powoli.Ja kupuje senes
    do picia i alax to pomaga zjadam troche i wymiotuje i chdne.Potrzebuje pomocy
    bo w końcu sie zabije.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.