• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bulimia a fluoksetyna Dodaj do ulubionych

  • IP: 64.107.88.* 14.05.04, 23:30
    Czy ktoras z Was brala przy bulimii fluoksetyne ( moze tez byc Bioxetin) i
    jak to na Was dzialalo?
    Chodzi mi glownie o osoby, ktore mialy calodniowe napady, codziennie, a nie
    tylko 2,3 razy w tyg.
    Ja zaczelam dzisiaj, jestem przerazona tym co sie ze mna dzieje.
    Najpierw anoreksja 38 kg, potem powolne wychodzenie, napady weekendowe, caly
    tydzien glodowka, potem hormony bo brak okresu i zaczela sie jazda.
    Okres wrocil, ale wrocily tez kilogramy 62 kg zywej wagi i nie moge przestac
    jesc.
    POMOCY!!!!!!
    Edytor zaawansowany
    • 15.05.04, 06:48
      ja bralam.

      jesli zaczelas wczoraj, to musisz troche poczekac na efekty.

      dostalas oprocz tego jakies srodki uspakajajace? Na poczatku, zanim zacznei sie
      efekt terapeutyczny, czesto pojawiaja sie silne stany lekowe i mysli samobojcze.
      Po paru tygodniach przejdzie, ale trzeba uwazac.

      a waga sie nie przejmuj, ustabilizuje sie za jakis czas, na nizszym poziomie.
      • Gość: ddd IP: *.rzeszow.mm.pl 15.05.04, 08:41
        mnie fluoksetyna nie pomogła, jadłam jeszcze wiecej, nie rozumiałam tego.
    • Gość: masza IP: *.icpnet.pl 15.05.04, 18:03
      jadłam 5 lat(fluoksetynę,bioksetin,anafranil seronil,lamictal).w tym czasie tak
      się rozkręciłam że żygałam non stop.osobom którym pomaga b.ciężko ją odstawić
      bo to inaczej prazac- tabletka szczęścia bez nie świat jest do dupy.teraz myśle
      że może i lepiej że mi nie podeszła.uzależnienie od żarcia wystarczy
      • Gość: Anxx IP: *.use.pl 17.05.04, 17:13
        ja biore i jest lepiej
        brałam tez anafranil, seronil i inne, ale to na nic
      • 17.05.04, 17:27
        przeciez fluoksetyna nie uzaleznia.
        i zadna tam tabletka szczescia

        Gość portalu: masza napisał(a):

        >osobom którym pomaga b.ciężko ją odstawić
        > bo to inaczej prazac- tabletka szczęścia bez nie świat jest do dupy.teraz
        myśle
        >
        > że może i lepiej że mi nie podeszła.uzależnienie od żarcia wystarczy
        • Gość: J. IP: 64.107.88.* 17.05.04, 20:34
          dziekuje za odpowiedzi
          e155, jak dlugo moga trwac te stany lekowe?
          ja lecze sie na wlasna reke, mieszkam za granica, dostalam te leki od lekarza
          ale w zeszlym roky, wtedy ich nie bralam.
          teraz stwierdzilam, ze nie ma wyjscia.
          wtedy kazal mi brac 40mg rano.
          a jak jest u Was?
          pozdrowienia
          • 18.05.04, 12:23
            > e155, jak dlugo moga trwac te stany lekowe?
            > ja lecze sie na wlasna reke, mieszkam za granica, dostalam te leki od lekarza
            hmm, nie wiem, czy to bezpieczne..

            u mnie bylo na poczatku tak:
            poltora miesiaca niespania i coraz wiekszej depresji
            lekarz i prozac: 1 tabletkaq rano (chyba 20 mg) + lorafen - ma dzialania
            nasenno-uspakajajace -- wieczorem

            pierwsze dwa tygodnie spalam, bardzo duzo, i malo jadlam
            potem ok. dwoch tygodni znowu spalam, jadlam i rzygalam
            po okolo 4-5 tygodniach zaczelam spac normalnie i przestalam sie obzerac.
            po 6 chyba tygodniach zgodnie z zaleceniem lekarza odstawilam lorafen, bo
            uzaleznia. na chwilowe stany lekowe dostalam xanax -- uspokajajacy, bralam gdy
            trzeba, ale chyba za malo.

            odtad przez pare miesiecy coraz silnirjsze stany lekowe i mysli s.
            potem dwie proby s i zmiana leku antydepresyjnego.

            nawroty bulimii

            od paru lat znowu biore fluoksetyne, w postaci bioxetinu, 40 mg rano, w
            okresach bardziej niebezpiecznych dodatkowo 20 mg wieczorem. doraznie xanax.
            stany lekowe sa bardzoi rzadkie, podobnie mysli s.
            nawroty bulimii jescze rzadsze.

            co jakis czas wsciekam sie i odstawiam fluoksetyne (ale stopniowo, tzn przez
            pare dni 20 mg, potem przez tydzien 20 mg co drugi dzien, bo sie dziwnie czuje
            przy naglym odstawieniu), wtedy po pary tygdniach wraca bulimia w mniejszym lub
            wiekszym natezeniu -- ale nie tak silnym jak kiedys, daleko mi do tego na
            szczescie.

            na depresje inne leki dzialaly na mnie lepiej. ale z powodu bulimii czuje, ze
            nie mam wyjscia.

            jak widzisz moje pierwsze miesiace na fluoksettynie nie wygladaly najlepiej --
            chociaz napadow obzarstwa nie bylo wtedy chyba zupelnie.
            moze tak bylo dlatego, ze ja startowalam z bardzo silnego stanu depresyjnego
            (ktory sie pojawil pare miesiecy po wyjsciu z fazy anorektycznej i bylam jescze
            ciagle wycienczona).
          • 11.06.04, 18:14
            seronil stosowałam ok dwa lata(z przerwami-nie radzę ...szczególnie bez opieki
            lekarza)najpierw 20mg potem 40mg dziennie.3 pierwsze tygodnie ciężko(jak po
            silnej amfie)dygotanie zawroty ogólne podniecenie suchośc w ustach itp ale
            potem...czułam sie super !do czasu...jak nie zwie kszyłam dawki.teraz zmieniam
            lek na asentre.zobaczymy...pozdro
    • Gość: Aga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.04, 10:08
      Brałam Fluoksetynę w postaci handlowej seronil w dawce 40 mg rano. Złe efekty
      uboczne trwają jakieś 2 do 3 tygodni.Rzygałam jakieś 4 -5 razy
      dziennie.CODZIENNIE. jestem po rocznej kuracji. Ale równocześnie po
      psychoterapii. Rzygam nadal, ale tylko w zespole napięcia przedmiesiączkowego i
      raz dzienni8e przez jakieś 3-4 dni. Chyba zatem pomaga.Na pewno wyleczyła się z
      depresji. Życzę powodzenia. Acha,odstawiono mi seronil tydzień temu, czuję się
      tak samo jak na leku zatem pomaga chyba trwale.Trzymaj się, powodzenia...
    • Gość: lissa IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.06.04, 17:14
      brałam fluoksetyne, inaczej bioxein albo seronil.
      przez trzy lata. póltora roku temu przeszłam terapię.
      nie uzależniłam się, od dwóch miesięcy nie biorę.
      pomogła mi bardzo, rzadziej wymiotowałam, a normalnie codziennie do siedmiu
      razy dziennie.
      chętnie ją brałam, bo czułam że jeszcze po niej chudnę,,o zgrozo, gdyby mój
      psychiatra wiedział jaką krecią robotę robi jego lek:))).
      warto sięgnąć po takie środki, nie bój się, środków ubocznych prawie nie
      miałam, tylko brak ochoty na seks chyba był z tego , tak teraz myślę.
      dawka 40 .
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.