Dodaj do ulubionych

chore stosunki,relacje(?)

08.01.12, 15:46
jestem zerem tak jak mi mowia?mialam dzis rozmowe jedna wielu u mojego ojca. jego zona, brat 19lat ojceic i ja. ogrodzili mnie, czulam sie osaczona.mowili duzo mowili. ... ze jestem zerem nic nie osiagne nikim smiecem bez użytecznym pionem zycia.bo co bo nie rpacuje w drogeri po 3miesiacach (okres probny) zrezygnowalam bo zle traktowali i osadzala o cos czego nie robilam...bo po 2 dnaich "wyrzucili mnie z pracy" bo poprosilam o to by jednego dnai przyajsc na rano bo mam pozneij dentyste...-to znaczy ze jestem nikim.
przykro mi, czemu aj tak chce i tak chodze do neigo?po co sie katuje. wytykali mi chorobe(anorexia bulimiczna).
ze zle sie ubieram, ze nie chodze do solarium, ze nie mam faceta.
Edytor zaawansowany
  • kasiapiesio 09.01.12, 01:35
    Niezdrowe czy przemocowe relacje w rodzinie mają wpływ na to jak funkcjonujemy. Wpływają na nasze samopoczucie, zachowania, relacje z innymi ludźmi. Na szczęście na to jak funkcjonujemy mamy wpływ, możemy kształtować swoje życie. Małymi krokami budować swój bezpieczny świat.

    To co piszesz, to są ich słowa, takie szpilki, które mają zaboleć i być może dzięki którym, oni sami mogą poczuć się lepsi.

    Może warto zrobić coś dla siebie? Zadbać o samą siebie?
    Zapraszam na forum.glodne.pl

    Uważam, że to dobra droga w poszukiwaniu lepszego życia.
    Ciepło Ściskam
    KasiaB
  • kruszynka_88 09.01.12, 10:53
    czy oni mysla ze mi pomagaja?caigle nie tak,staram sie i ciagle nei wychodiz.a jak wyjdize to ciagle im malo.ta praca zla nei masz ambicji?te buty okropne, ta kurtka wygladasz okropnie.wlasnie rpzed chwila dostalam do neigo sms- znowu ejstem w mega rozsypce emocjonalnej...boze mam dosyc.....dlaczego dlaczego.....jak mam wyjsc z tego gowna jak nei dostaje noza w serce tylko wierca mi lyzeczka w plecach !!
  • kasiapiesio 10.01.12, 02:24
    Rozumiem, że może być ciężko, gdy bliscy właśnie w taki sposób się zachowują. Bywa czasem tak, że osoby bliskie "pomagają tak jak potrafią", tzn. pomagają w ich mniemaniu, choć tak na prawdę szkodzą. Cała rodzina tkwi w pewnym schemacie chorych zachowań. Ich nie zmienisz, jeśli oni nie będą się chcieli zmieniać. Wciąż piszesz jednak o 'nich", a ja się zastanawiam, gdzie Ty jesteś w tym wszystkim?

    Czasem, aby wyzdrowieć oparcia trzeba szukać w "obcych - bliskich" Ludziach: przyjaciele, którzy potrafią nam pomóc czy specjaliści.

    pozdrawiam ciepło
    i ponownie zapraszam
    forum.glodne.pl
    KasiaB
  • etheril 10.01.12, 18:07
    To jest bardzo trudne wysłuchiwać takich rzeczy od bliskich osób. Nie ma co się dziwić, że zwykle takie chore relacje leżą u podstaw wielu różnych zaburzeń. Tego po prostu nie da się dobrze znosić. W końcu wszystkie te negatywne emocje odbijają się na zdrowiu.

    Z obserwacji zauważam, że nawet, gdy takie destrukcyjne stosunki się poprawiają, to i tak nie stają się wystarczające dobre, aby były satysfakcjonujące i nie wywierały negatywnego wpływu. Dlatego ja też sądzę, że najważniejsze to szukać oparcia gdzie indziej i uczyć się budować (najlepiej na terapii) nowe relacje z innymi osobami.

    Piszesz, że chodzisz do ojca. Czyli to znaczy, że na co dzień mieszkasz z mamą? A jak wyglądają relacje z nią?

    Pozdrawiam
    Tomek

    --
    forum.glodne.pl
  • kruszynka_88 11.01.12, 10:12
    nie.nie mieszkam juz z mama, meiszkam od ponad roku sama, ale przyjezdzam do domu.dosc regularnie,stosunki z mama,bardzo aj boli moje zdrowie to co robie, jak robiemartwi sie i ja to dobija.a ja tak bardzo che wyjsc z tego ale tak bardzo sie boje.!! ojciec kazdy mi mowie kopnij go w dupe neich spie... kutafon.ale niewiem nie umiem....
    totakie zabawne skim nei rozmawialam z znajomych akzdy mowi mi to samo, ze nie powinnam sie przejmowac ze cos tam itp itd.ale wiecie ze to abrdzo ciezie.
  • kasiapiesio 11.01.12, 15:46
    Jest tak, że bez względu co mówią nam inni ludzie to na pierwsze miejsce wysuwają się nasze emocji. Naturalnym jest, że trudne i krzywdzące słowa osób dla nas znaczących sprawiają nam przykrość. Trudno się 'po prostu' nie przejmować, nawet gdy powtórzy nam to milion osób.

    Każdy znajduje swoją drogę radzenia sobie w relacjach rodzinny. Ja swoje ograniczyłam do minimum, a gdy mam z nimi kontakt, często słyszę słowa, które zamiast pomagać - utrudniają. Teraz jest to łatwiejsze, bo przestałam od nich oczekiwać, że będą 'towarzyszem" w moim zdrowieniu. Co nie zmienia faktu, że słowa potrafią być bolesne.

    Właśnie dlatego, że to bardzo trudne, potrzebujemy osób, które nas mogą wspierać, uczą nas jak reagować na takie sytuację. Dla mnie to jakby zasoby, zastępnik mojej rodziny. Choć rodziny nie da się zastąpić, można o siebie zadbać.

    Oni zachowują się w pewien sposób, w dany sposób reagują na to co się z Tobą dzieje, natomiast teraz jest moment, abyś skupiła się na tym co się z Tobą dzieje.

    Naturalne, że gdy chcemy coś zmienić, możemy się bać. Obawiać się czegoś nowego, mieć wątpliwości, stawiać pytania. Skupienie się na nie skupianiu na strachu, moze jednak spowodować "efekt białego niedźwiedzia". Bo przecież, trudno nie pomyśleć o białym niedźwiedziu, gdy ktoś właśnie tak do nas powie "nie myśl o ..."

    pozdrawiam Cię Bardzo Ciepło
    KasiaB
  • kasiapiesio 11.01.12, 21:00
    Co się takiego dzieje, że choć te wizyty w domu są dla Ciebie tak trudne, są regularne? Czy wyprowadzka z domu coś u Ciebie zmieniła?

    Napisałaś, że 'tak bardzo chcesz wyjść z tego bagna', zastanawiam się, co robisz, aby coś zmienić w obecnej sytuacji? w tym jak się czujesz, jak funkcjonujesz? co wydaje Ci się najważniejsze na tą chwilę?

    pozdrawiam
    K.
  • kruszynka_88 12.01.12, 09:01
    zaczelam jesc zdrowo 1500-2000kalori.duzo zaiaten i pieczywa razowego z ziarnami warzyw owocow zero tluszczy oleji masla serow mies
  • kasiapiesio 13.01.12, 01:39
    a co wyprowadzka, czyli zmiana otoczenia, zmieniła w Twoim samopoczuciu?
    Co się z Tobą dzieje po takich wizytach w domu?

    Dziś sobie pomyślałam, że to, że wyprowadzamy się z toksycznego srodowiska daje nam szansę, a my decydujemy jak tą szansę wykorzystamy. Możemy ciągnąć za sobą ciężki wór nieprzerobionych wspomnień i krzywd, albo ...?

    dobranoc:)
    --
    www.forum.glodne.pl
  • kruszynka_88 13.01.12, 11:16
    nie wiem tam jest inaczej,inaczzej mysle zachowuje sie chodze w dresach pizamie.a w wawie nawet jak dres zaloze to go ozdobie jakos makijaz itp.
  • kasiapiesio 13.01.12, 21:36
    Widzisz zewnętrzną różnicę - w swoim zachowaniu. Czyli funkcjonujesz inaczej w obu miejscach.

    Miałaś może styczność z terapią?
    --
    www.forum.glodne.pl
  • kruszynka_88 15.01.12, 10:14
    zapisuje sie na silke fitnes itp
  • kasiapiesio 15.01.12, 23:36
    ale siłka, fitness, to nie terapia:) więc nie tego dotyczyło moje pytanie :)


    --
    www.forum.glodne.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka