jestem wykonczona Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam dosc, moje ciało odmawia mi posłuszenstwa, zoładek boli, gardło
    pokaleczone i totalnie nie reaguje na podraznienia.Juz niczego nie moge
    zwr.ócić, a brzuch mam zapełniony ponad miare. Ani nie zwymiotuje ani nie
    zasne z takim bólem.
    mam dosc chce z tym skonczyc, ale jak to zrobic, jestem w zakletym kregu,
    wokół rodzice usmiechnieci, ciesza sie ze zaczełam normalnie jesc, nic nie
    widza od roku.
    Jak z yego wyjsc?
    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 10.06.04, 23:21
      witaj knoa to smutne co piszesz ale czy moglabys napisac cos wiecej o sobie
      chetnie ci pomoge w miare moich mozliwosci jesli nie dzis to jutro konczy mi
      sie czas napisz pare slow a teraz poloz sie do lozka i odpocznij pozdrowienia
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 11.06.04, 20:01
        dzieki ze zainteresowałas sie mną, to dla mnie ważne ,bo niewiele jest osób,
        które w ogóle o moim stanie wiedzą.
        Mam 19 lat i choruje na bulimie od ponad2 lat, nawet nie pamietam jak to sie
        zaczeło, tylko to ze miałam przerazliwie chuda kolezanke-anorektyczke, ktora
        nie mówiła o niczym innym jak tylko jej wygląd i odchudzanie ,a ja szczupła i
        zwyczajna (pod wzgledem wagi) dziewczyna dałam sie w to wciągnąć.
        Totalnie nie pamietam kiedy pierwszy raz miałam napad, ani wymioty.
        Moja pamiec najprawdopodobniej sie tego pozbyła, jako środek ochronny.
        Wczoraj i przedwczoraj miałam strasznego doła, rodzice pojechali na weekend i
        zostałam sama wiec wepchnełam w siebie chyba pół lodówki ,a na drugi dzień
        drugą.
        Wymiotuje od tak dawna, ze moje gardło totalnie odmawia mi posłuszenstwa, nie
        mogłam niczego zwrócić, a do tego zosatało mi to wszystko w ciele z dw.óch dni
        i czuje sie dzis tak ociezale i cała spuchnieta, a w szczególnosci brzuch i
        palce.
        Czuje sie fatalnie.
        Dzwoniłam dzis do poradni psychol, ktorej namiar mam z forum, ale okazało sie
        ze niestet to prywatny gabinet, a ja nie mam tyle kasy na wizyty, bo moi
        rodzice nic nie wiedzą.
        Poza tym kieys byłam ( w marcu0 w przych.panstw i było tam strasznie a do tego
        zapisy sa dopiero na lipiec no to dziekuje za natychmiastowa pomoc.
        Teraz juz nie jestem szcczupła, ale napuszona i nie wchodze w połowe ubran z
        tamtego lata ,na kolejne odchudzanie nie mam po prostu juz siły ,ani
        ochoty .Nie wiem co robić, chciałabym tylko wrócić do normalnosci.zyc normalnie
        nie myslec wciaz o jedzeniu.Gdybym nie miała napadów i regularnie jadła to na
        pewno i waga by mi spadła, ale ja wiem ze nie wytrzymam ,jestem w zakletym
        krągu, nie wiem jak zyc nie umiem sie na niczym skupic ,a do tego jeszcze ssja.
        nie wiem juz niczego
        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 11.06.04, 23:51
          witaj kna skorochcesz zyc normalnie i zdajesz sobie sprawe z tego co sie z toba
          dzieje to dobrze proponuje ci przeanalizowac twoja sytuacje zyciowa i
          przeanalizowac w jakich sytuacjach masz napady ze wzgledu na to ze przechodze
          przez to samo to zdaje sobie sprawe z tego ze wszystkie mamy problemy z
          jedzeniem nie dlatego ze nie potrafimy lub nie chcemy jesc ale dlatego ze mamy
          zupelnie inne problemy z ktorymi nie dajemy sobie rade a jedzeniem mozemy
          sprawic sobie przyjemnosc(niestety nie kontrolowana wnaszym przypadku)napisz mi
          prosze co jesz i ile wrzysz i mierzysz i co chcesz osiagnac nie przestawaj
          szukac pomocy pierwsze kroki skieryj do swojego lekarza czasami to wystarczy
          zeby otrzymac pomoc tak bylo w moim przypadku i pisz do mnie kiedy tylko
          bedziesz chciala moje chaslo na forum to-ze slonecznej hiszpani prosze przestan
          wymiotowac odpocznij przez ten weekend i postaraj sie kontrolowac to co jesz i
          kiedy jesz dam ci jedna rade ktora moze ci pomoc jedz co 4 godziny(sniadanie
          owoc obiad podwieczorek kolacja)w niedziele mozesz oczyscic organizm jedzac
          swoje ulubione owoce (jeden gatunek) a od poniedzialku pelna kontrola trzymaj
          sie bedziemy w kontakcie pa brygida
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 12.06.04, 23:08
            dzis nie jest najgorzej,czuje sie jednak nienajlepiej psychicznie gdyz zjadłam
            obiad kolacje i powstrzymałam sie przed wymiotami i mam straszne poczucie ,ze
            zjadłam za duzo ,ze powinnam to zwrócić, ale nie nie zrobie tego.
            Jutro uzbroje sie w truskawki i spróbuje twojej rady.
            Zastanawiałam sie nad twoim pytaniem w jakich okolicznosciac mam napady.sama
            nie wiem wszystko jest w porzadku i wtedy ide cos zjesc ,kiedy koncze znowu po
            cos siegam ,a kiedy zjadam cos bardziej kalorycznego np.biały chleb, albo cos
            słodkiego wtedy ogarnia mnie uczucie, ze nie moge tego w sobie, w moim ciele
            zostawic.
            Zeby to zwrócić musze zjesc wiecej gdyz jak napełnie zoładek to łatwiej mi sie
            wymiotuje.Chociaz ostatnio mam straszne problemy z gardłem, wic podudzenie go
            do wzdec jest prawie nie mozliwe.
            Nawet nie potrafie dokładnie zwerbalizowac co tak naprawde mnie ciagnie do
            jedzenia,poprostu jak przychodza mi złe mysli od razu je podchwytuje i robie to
            bardzo szybko zeby nie odciagnac sie od tego.
            Chyba gdy trace nadzieje, gdy wydaje mi sie ze moje starania i tak spalą na
            panewce to brnę w to coraz bardziej bo i tak nie bede umiała sobie z tym
            poradzić.
            Chce i nie chce ,juz sama nie wiem,czuje ze swiat sie kreci, a ja stoje nie
            potrafie isc naprzód.
            Cce zeby wszystko wróciło do normy, chce miec siłe do walki, ale brak mi
            samozawziecia, motywacji.
            Pomimo wszystko chce...
            • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 13.06.04, 10:17
              witaj po przeczytaniu tego co napisalas mam wrazenie ze nie nalezysz do tych
              osob ktore usilnie chca zzucic kilogramy i nie stosujesz drastycznych diet to
              dobrze wlasciwie wszystkie osoby z bulimia zaczynaja od odchudzania i odmawiaja
              sobie jedzenia a wiadomo jak czlowiek glodny to zly ale twoj przypadek jest
              troche inny napisalas ze wymiotyjesz gdy drecza cie zle mysli(wszystkie tak
              mamy)ale musisz zastanowic sie co tak naprawde cie
              dreczy:szkola,rodzina,osoby,ktore cie otaczaja,a moze nie jestes zadowolona z
              siebie?nie wiem czy czytalas moja historie(ze slonecznej hiszpani)wiesz mam
              siostre,ktora jest w twoim wieku przeszla przez 3 proby samobojcze(niestety
              mnie dotknelo to samo)zapytalam sie jej jak sobie z tym poradzila (ja jej
              starsza siostra mam 28 lat pytam sie dziewietnastoletniej dziewczyny o rade na
              zycie)i wiesz co mi powiedziala?przeanalizowalam wszystkie swoje problamy i po
              prostu wyeliminowalam je ze swojego zycia,przestalam sie przejmowac niektorymi
              sprawani.wiec teraz czas na ciebie.zastanow sie o co chodzi bo nie ma skutkow
              bez przyczyn czekam na odpowiedz co za musli chodza w twojej glowiemoze
              zaczniemy od pierwszego pytania:dlaczego twierdzisz,ze swiat kreci sie wokol
              ciebie przeciez ty tez nalezysz do tego swiata?
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 13.06.04, 15:49
                wczesniej zapomniałam ci dodać (a pytałas o to)ze waze teraz 59,60 kg przy
                wzrosci 168.Nie zawsze tak było.Kiedy zaczynałam sie odchudzac , ponad 2 lata
                temu wazyłam 53 kg.Wygladałam dobrze.Chciałabym do tego wrócić, udało mi sie to
                rok temu na wakacjach, kiedy nie było mnie w domu ,absorbowało mnie mnóstwo
                innych spraw.Ale we wrzesniu ,przed rozpoczeciem roku akadem.wrócołam do domu i
                nawet nie pamietam kiedy wróciłam do wagi, zaczeły sie po prostu napady
                obzarstwa szczególnie wieczornego i wqystarczyło.
                Wakacyjny spadek był jakby poza mna ,bo nie stosowałaz zadnej diety, tylko
                jadłam w miare regularnie, a do tego nie miałam dostepu do kuchni, kto inny
                zajmował sie posiłkami.
                To niestety nie jest do końca tak ze nie che sie odchudzać, nie jestem
                zadowolona ze swojego wyglądu(mam duze biodra i pupe to mankament mojej figury).
                Zdałam sobie jednak sprawe, ze przede wszystkim chce wyzdrowiec, skonczyc z
                bulimia, zaczac normalnie myslec, a schudniecie tych kg przyjdzie
                póżniej.Myslenie w odwrotnej kolejności spowoduje ze nigdy nie osiągne żadnego
                z tych celów.Na diety , restrykcyjne ograniczenia i forsowne ćwiczenia nie mam
                po prostu siły ,ani ochoty.
                Co do przemysliwania powodów napadów to przed kwadransem mialam sekundową myśl
                (złą myśl).
                Moja starsza siostra ,która notabene była przy kiosci, a teraz jest chudsza ode
                mnie, wychodziła spotkać sie ze znajomy. I wyglądała szczupło ,ale tez po
                prostu ładnie.Gdy wychodziła pomyślałam ,ze mam ochote na wielki obzarsstwo,
                przecie nie bede nigy taka jak ona, nigy nie bede bez wysiłków wyglądać jak
                ona.Poza tym przez ta chorobe stałam si emniej towazyska bardziej skryta, mniej
                wyluzowana, trudno mi pomyślecze moge sie podobać facetom, a ona jest niższ ode
                mnie pewne wady w wyglądzie ,ale w ogóle na nie nie zwraca uwagi, ne
                przeszkadza jej to w prowadzeniu udanego zycvia z ludzmi.
                Nie wiem moze to infantylne ale był to jakiś powód do złej myśli, totalnego
                poddania sie.
                Pisałam ostatnio, ze świat ise kreci jakby beze mnie.To taki uczucie, ze w nim
                nie uczestnicze ,stoje gdzieś na bocznicy, a powpodem jest moja choroba, moje
                mankamenty figury, nieatrakcyjoność, sama nie wiem
                Ale kończe
                Dzieki ,ze jestaś,.
                Czytałam twoje posty i twoja sytuacja na poczatku wydawała mi sie beznadziejna(
                twojego punktu widzenia,),a teraz sama potrafisz patrzec na pewne problemy z
                dystansem ,podziwiam to.
                Bede kontynuawała "detektywistyczne" myśli nad samą sobą,papa,dzieki jeszcze raz

              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 14.06.04, 20:02
                to mój drugi post/czekam i czekam na odpowiedz...a moze powiesz mi kiedy
                najczesciej wpadasz na forum, wtedy bede wiedziała kiedy moge sie spodziewac
                odpowiedzi od ciebie
                buzka
                • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 14.06.04, 23:44
                  witaj knoa niestety moj czas jest troche ograniczony moge pisac od godziny 18
                  do 24 ale czasami mam tez w tym czasie pare spraw do zalatwienia dlatego
                  pomyslalam czy nie latwiej by bylo gdybys podala mi swoj numer telefonu?
                  moglabym do ciebie dzwonic o kazdej porze dnia bardzo bym chciala poznac cie
                  blizej a poza tym czasami mam wielka ochote z kims porozmawiac przez telefon
                  zwlaszcza wtedy gdy kiepsko sie czyje czasami latwiej jest podniesc sluchawke
                  telefonu zwlaszcza wmoim przypadku kiedy nie moge korzystac z internetu w
                  godzinach porannych lub popoludniowych to czekanie na wieczor mnie meczy
                  zwlaszcza ze czsami komputer jest zajety przez mojego faceta a tak poza tym
                  bylam dzisiaj u psychologa i niestety nie bylo to mile bo moja pani psycholog
                  nawrzeszczala na mnie za wszystkie moje poczynania wrocilam do domu z poczuciem
                  win i o maly wlos nie poddalam sie temu czego nie robie 2 tygodnie-lodowka-
                  kibelek ale nie zrobilam tego ale boje sie ze nie dam rady znowu zaczynam sie
                  denerwowac i moge stracic kontrole kurcze a wszystko przez to ze czuje sie wina
                  zawsze kiedy ktos ma do mnie pretensie i nie wazne czy sa to drobne sprawy czy
                  cos wiekszego ale jak mozna miec do mnie pretensie o to ze szykam pomocy we
                  wszystkich mozliwych miejscach i u wszystkich mozliwych lekarzy?moja pani
                  psycholog jest zdezorientowana co sie ze mna dzieje ale to nie daje jej prawa
                  obwiniac mnie za to zwlaszcza ze wie czym to grozi znowu zaczynaja sie nerwy
                  ale musze sie kontrolowac bo jesli nie dam rady to znowu stanie sie cos
                  zlego
                  a tak poza tym zauwazylam podobienstwo miedzy nami mamy tyle samo zwrostu
                  i ja tak jak ty zanim zaczelam z tym calym bagnem wazylam 53 kg spadlam do 45
                  kg a kiedy zaczelam chodzic na silownie to nawet 55kg teraz okolo 48kg i czuje
                  sie dobrze z ta waga moj organizm chyba sie przyzwyczail na razie koncze bo
                  chyba sie rozpisalam czekam na odpowiedz pozdrowionka i trzymaj sie cieplutko
                  pa
                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 15.06.04, 01:13
                    dzisiajszy dzien zaczał sie wspaniale, miałam strasznie duzo energi, no i siły
                    na walke.Niestety cos pekło.Mianowicie pokazywalam kolezance zdjecia z wakacji
                    sprzed 2 lat.Zapatrzyła sie na moje zdjecie na plazy,tzn w stroju kąpielowym i
                    powidziała, przeciez ty byłas taka szczupła...jej głos pamietam do teraz.
                    Po prostu miała racje, udazyło mne tez to ,ze ważyłam wtedy 56kg czyli nie był
                    to dla mnie ideał.Jakis czas przed tymi wakacjami wazyłam nawet 50-53 i wtedy
                    taz czułam sie gruba, co ja mam powiedziec dzis .Wchodze na wage i widze 59-
                    koszmar.
                    Wiem ze powinnam myslec o wyjsciu z bulimi, a nie o wadze, ale jej słowa,
                    całkiem szczere i na pewno nie złośliwe ,były prawdą.
                    Co ja najlepszego narobiłam ,byłam szczupła i mogło tak pozostać, wtedy tylko
                    sie odchudzałam, zaczynałam próbować wymiotów.Nawet nie wiem co ja bym dała,
                    zeby to sie nigdy nie zdarzyło.
                    Teraz po przeczytaniu twojego posta znów polepszył mi sie humor, tylko ,ze nie
                    obeszło sie bez ataku, na szczescie małego i w pore go opanowałam zanim nie
                    pochłonęłam pól lodówki.Niestety nie mam powodu zeby być z siebie dumna.wstyd
                    mi i strasznie głupio sie czuje.
                    znowu mam nowe spostrzezania, to jej słowa zburzyły we mnie wiare w coś
                    lepszego w przyszłości, pomyslałam ,ze przeciez to nie ma sensu, całe te moje
                    starania i walka z wiatrakami.
                    Teraz próbuje wierzyć,ze ma cel.Chce powrócić do siebie sprzed kłopotów, a
                    nawet lepiej chce juz być za nimi i czuc, ze z nich wyszłam choc bedzie ciezko.
                    Przeeciez to co nas nie złamie to nas wzmocni!!!
                    Trzymam za nas kciuki,pa
                    (co do nr tel to bedzie mi barzdo miło gdybysmy mogły pogadać, a chodzi ci o
                    domowy czy komórkowy?)
                    pozdr
                    • Gość: basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:47
                      mówisz jestem zła na siebie bo objadłam się, poniosłam porażkę NIEPRAWDA!!!!!
                      ŹLE MYŚLISZ UDAŁO CI SIĘ POWSTRZYMAĆ OBJADANIE NIE ZWRÓCIŁAŚ TEGO CO ZOSTAŁO
                      ZJEDZONE A WIĘC ODNIOSŁAŚ SUKCES MAŁYMI KROCZKAMI DO PRZODU! MYŚL POZYTYWNIE
                      pozdrowienia trzymam kciuki

                      ps od razu Rzymu nie zbudowali ciesz się z każdego małego sukcesu ucz się
                      cieszyć i nagradzać za to:)
                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 15.06.04, 21:30
                    niestety nie wszystko jest tak jakbym chciała, niestety.Dzień miałam cały
                    zabiegany, ale wystarczyła chwila ,a moze wiecej i juz po wszystkim.przez
                    godzine walczyłam, ale na nic.poszłam na całość. Czuje sie teraz
                    taka "brudna",pełna wyrzutów do siebie, no bo do kogo moge mieć.Przeciez to ja
                    pcham sobie...szkoda gadać.
                    Próbuje powziać środki bezpieczeństwa na nastepne dni.
                    Jeżeli znów to poczuje wyjde na spacer albo przynajmniej balkon.Troche świeżego
                    powietrza dobrze robi, włącze sobie muzyke-moją ukochaną morcheebe, wyśle do
                    kogoś mesa.
                    Kurcze głupoty pisze.Nie wiem co mam robić.Wszystko jest w porządku, uśmiecham
                    sie do samej siebie, a tu łup w głowe.Totalna załamka.Dzisij to naprawde nie
                    wiem co do tego doprowadziło, może to że juttro mam egzamin, z resztą pojutrze
                    tez, stres...Chciałam sie rozładowac?
                    To trudne zrozumieć własne myśli, analizować je.
                    Jutro dzwonie do kliniki, nie wiem co z tego wyjdzie, ale spróbuje.Nie chce o
                    tym z nikim rozmawiać,szczególnie oko w oko, ale nie widze już innego wyjścia.
                    Na szczescie jesteś jeszcze ty, dzieki, ze moge tak sobie cosik popisać do
                    ciebie.Nie zawsze ma to sens, ale czy sens ma ta choroba?NIE! tylko wyjście z
                    niej ma sens!
                    pa
                    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 15.06.04, 22:54
                      witaj bardzo cie prosze nie badz taka smutna to co sie stalo jest przeszloscia
                      jutro jest nowy dzien a jesli chodzi o twoja kolezanke to wiem ze sprawilo ci
                      to przykrosc ale skoro mozna przytyc to mozna tez schudnac na twoim miejscu
                      zamiast martwic sie slowami kolezanki ktora zachowala sie nietaktownie (pewnie
                      sama nie jest zadowolona z siebie)pokazalabym jej na co mnie stac dlatego
                      proponuje ci aby calo swa sile poswiecila teraz na walce z wiatrakami pokaz
                      wszystkim co potrafisz niech wiedza ze maja do czynienia z kims kto cos znaczy
                      i moze zrobic cos dla siebie i ze jestes osoba ktora znaczy wiecej niz to sie
                      komus wydaje ja na twoim miejscu zamiast martwic sie tym co do mnie mowia
                      jeszcze bym pokazala innym na co mnie stac bylabym wsciekla a wscieklosc
                      dodaje mi sil pomimo tego ze nie zrobilam nikomu krzywdy stracilam wielu
                      znajomych ktorzy podawali sie za moich przyjaciol i wlasnie to sprawilo ze
                      czuje cos co mozna nazwac pogarda dla innych osob i teraz malo mnie te osoby
                      obchodza bo jestem lepsza i ty tez powinnas zrozumiec ze wiele znaczysz i
                      mozesz a zmoich obserwacji wynika ze im wiecej zjadasz i wymiotujesz tym wiecej
                      przybierasz na wadze wytlumacze ci to wszystko przez telefon ciesze sie ze
                      chcesz ze mna porozmawiac osobiscie mysle ze lepiej bedzie nam porozmawiac
                      przez telefon mozna wtedy duzo wiecej powiedziec podaj mi prosze swoj numer
                      domowy jesli zrobisz to dzisiaj lub jutro od razu dzwonie tylko podaj mi swoje
                      imie knoa to ladnie brzmi ale to chyba nie jest twoje imie trzymaj sie i
                      odpiszczekam brygida
                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 16.06.04, 17:57
                        bardzo sie ciesze ze bedziemy migły pogadać.Mojego numeru nie mage podac ci na
                        forum, wiesz mozna miec przez to duze nieprzyjemnosci, ktos niepowołany itp.
                        Kiedyś byłam w takiej sytuacji i nigdy wiecej.
                        To mój mail: knoa@op.pl
                        bede na necie jeszcze wieczorem wiec jesli masz czas na napisanie mi to szybko
                        ci odpisze i podam nr.
                        Juz nie umiem sie doczekać, a teraz kuje i kuje jutro mam egzamin,trzymaj
                        kciuki.NIE MAM CZASU NA BULIMIE!!!haha
                        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 16.06.04, 18:49
                          witaj skoro sie uczysz to ci nie przeszkadzam i oczywiscie trzymam mocno kciuki
                          na pewno egzamin bedzie zdany skontaktuje sie z toba o 10 wieczorem jeszcze
                          dzisiaj a porozmawiamy jutro po poludniu kiedy bede sama a ty po egzaminie no
                          to pa
                          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 19.06.04, 19:48
                            no czesc i co tam u ciebie?Ja czuje sie troch zmeczona, ale na szczescie
                            egzaminami i nauką po nocach.
                            Jak na razie bez wiekszych niepowodzen w sferze b.Musze przyznać ze zdawanie
                            egzaminów jest prostsze od wychodzenia z choroby i walki z samą sobą,
                            przynajmniej wiem co mam robic, jak postepowac.
                            Z b. tak nie jest, nie jestem siebie pewna, nie moge byc pewna co zrobi za
                            chwile.skrobnij co u ciebie.hmm...??czerpie z rozmów z tobą duzo siły i z
                            reszta nie tylko ja
                            pozdr
    • Kurcze ... nie rozumiem, czemu traktujesz to w kategoriach walki, moim zdaniem
      jak człowiek stara się ze sobą walczyć bo własnie wtedy jakaś jego część - ta
      chora - również zaczyna walczyć i wtedy jest ciężko. Upór i zmuszanie powoduje
      reakcję. Coś w nas stara się zachować stan faktyczny.
      Mi najlepiej wychodzi odchudzanie jak nie myślę o tym, jak myślę o tym tylko
      czasami i jako o rzeczy nieistotnej i prozaicznej.
      (niestety teraz nie mogę tak się nastawić o mój chłopak powiedział, że jemu się
      podobają szczupłe dziewczyny, nic na to nie poradzi i nie umie tego zmienić i
      że mogłabym się dla mnie odchudzić - a jestem w granicach normy tylko nie tych
      dolnych granicach- i teraz zupełnie mi odbiło na punkcie odchudzania i
      zdecydowanie źle mi to działa na psychikę. Swoją drogą CO MYŚLICIE O TAKIM
      ZACHOWANIU FACETÓW ??? CZY TO W PORZĄDKU ŻE ON MNIE NIE AKCEPTUJE
    • Kurcze ... nie rozumiem, czemu traktujesz to w kategoriach walki, moim zdaniem
      jak człowiek stara się ze sobą walczyć bo własnie wtedy jakaś jego część - ta
      chora - również zaczyna walczyć i wtedy jest ciężko. Upór i zmuszanie powoduje
      reakcję. Coś w nas stara się zachować stan faktyczny.
      Mi najlepiej wychodzi odchudzanie jak nie myślę o tym, jak myślę o tym tylko
      czasami i jako o rzeczy nieistotnej i prozaicznej.

      (niestety teraz nie mogę tak się nastawić o mój chłopak powiedział, że jemu się
      podobają szczupłe dziewczyny, nic na to nie poradzi i nie umie tego zmienić i
      że mogłabym się dla mnie odchudzić - a jestem w granicach normy tylko nie tych
      dolnych granicach- i teraz zupełnie mi odbiło na punkcie odchudzania i
      zdecydowanie źle mi to działa na psychikę. Swoją drogą CO MYŚLICIE O TAKIM
      ZACHOWANIU FACETÓW ??? CZY TO W PORZĄDKU ŻE ON MNIE NIE AKCEPTUJE taką jaką
      jestem? czy to dobrze "wróży" naszemu "związkowi"??

      Więc moim zdaniem lepiej się nie nastawiać na WALKĘ tylko na stosowanie
      sposobów, manipulację ...

      Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia !
      • chyba nie zrozumiałaś..
        autorka postu nie chce sie odchudzać, tylko wygrać z chorobą.
        a co do twojego faceta, to ja kopnęłabym w dupe frajera, który byłby ze mną
        tylko dla mojego wyglądu.. poza tym, zobacz do czego cię doprowadza ten dupek,
        zaczynasz odwiedzac fora dla chorych na anoreksję i bulimię. miłość chyba nie
        polega na wpędzaniu się w chorobę, bo facet ma kaprys, żebyś była kimś innym
        • STRASZNIE DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ :)

          Wiem, że ona chce wygrać z chorobą i wiem, że takich prymitywnch sposobów jak
          mój się do tego nie stosuje, bo ta choroba jest bardziej skomplikowana...
          przykro mi, że nie mogę pomóc.
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 16.06.04, 22:18
            ona(annes17)ma racje, mnie juz nie zalezy na odchudzaniu, wiem ze to przyjdzie
            samo i póżniej, teraz chce WYGRAĆ z choroba.
            Wygrać dlatego że czuje ze jak w grze choroba ma nade mna przewage, nie moge
            tego tak zostawić, przecież ona rujnuje mi zycie.Jnaczej na siebie
            patrze,zniekształciła postrzeganie własnej osoby i jak sie domyslasz na gorsze.
            Walcze, bo chce zwycieżyć.To że to pisze nie oznacza że jest to łatwe, nawet
            dziś na mojej "drodze do zwyciestwa"pojawiły sie przeszkody (łatwo sie domyśleć
            jakie), ale nie poprzestane.
            Zmarnowałam 2 lata zycia, ani dnia wiecej!!!

            Co do twojego chłopaka, to naprawde egoistyczny typ. Nie wpedzaj sie w chorobe
            z powodu kogos kto nie potrafi ciebie zaakceptować.Pamietaj ,ze choc stracisz
            pare cm tu i tam to sama ty sie nie zmienisz, wiec nie wiem dla twojego ciała
            czy ciebie jako całaści zalezy temu dupkowi.

            pozdr
            • Życzę Ci zatem powodzenia w tej walce.

              Ja jeszcze nie dopuszczam do siebie myśli, że jestem chora. Napisałam emaila do
              psychotarapeuty ale ani razu nie użyłam tam słowa bulimia. Ale mi przeszło jak
              zrobiłam sobie trzydniową przerwę od nauki i czytałam tylko poradniki i inne
              książki nie zwiążane ze studiami. Ale jak zaczynam się uczyć to od razu chce mi
              się jeść czegoś słodkiego i potem nie mogę przecież tego zostawić w
              żołądku...cholera jasna, a jeszcze przede mną 2,5 roku ciężkiej nauki :( i
              stresów .... :(

              Ja zawsze myślałam (bo kiedyś przeczytalam jakaś ksiązkę) że jak człowiek
              przestaje się odchudzać to bulimia znika jak ręką odjął ale być może człowiek
              po dłuższym czasie wpada w jakieś uzależnienie...
              Mam nadzieję, że sobie dasz radę....

              Może faktycznie go rzucę-choć mi strasznie szkoda, bo rozumie mnie jak nikt,
              jest ciepły, czuły, wrażliwy, opiekuńczy, troskliwy, wykształcony,
              elokwentny ..tylko trochę nudny ...

              pozdrawiam ciepło
      • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 11:51
        Kopni faceta w jego gruby tyłek. Powiedz mu np. ze lubisz facetow z duzymi
        bicepsami. Ciekawe czy dla Ciebie poleci cwiczyc w silowni?
        • zgadzam sie z agą twój facet jest jakiś dziwny. Jak można powiedzieć ukochanej
          dziewczynie, że jest w jakieś dolnej granicy. I naprawde powiedz mu to co
          zaproponawała aga. mój mąż ciągle powtarza że kocha każdą moją fałdkę hmmm ale
          i tak jestem dla niego niedobra :(((
        • Nie poleciał ćwiczyć:( choć mu delikatnie sugerowałam ... czasami ćwiczy z
          hantlami w domu ....

          Jest po medycynie, zdecydowanie typ intelektualisty
          uznał, że przyrost tkanki mięśniowej to poważna sprawa (nie jak odchudzanie- bo
          schudnąć parę kilo to nic takiego ) a żeby uzyskać przyrost tkanki mięśniowej
          trzeba by poważnie ćwiczyć, jeść odpowiednie - niezdrowe preparaty i to mogłoby
          zaszkodzić jego zdrowiu.
          Poza tym chodzić na siłownie z innymi "mięśniakami"? ... nie to zły pomysł ...
          Ale za to mam profesjonalną (dobry jest z tej medycyny) stałą, darmową
          motywację do odchudzania i konsultację medyczną...

          Tylko gdzie moja dawna beztroska i radość życia .... ??
      • Gość: landryna IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.11.04, 13:01
        uwazam ze bardzo zle to wrozy Twojemu zwiazkowi!
        ja na Twoim miejscu kopnelabym tego palanta mocno w dupe!.. i znalazla innego

        pomysl o tym, ze skoro jemu sie nie podoba to, ze masz te 2 kilo wiecej - wtedy
        jak schudniesz wystarczy tylko Twoja chandra konczaca sie pochniecieciem kilku
        nadprogramowych tabliczek czekolady - i zamiast znalezc w nim oparcie -
        Szanowny Pan odwroci sie dupa i zmieni Cie na szczuplejszy model!!! :/

        dlatego zamiast szukac w sobie wad/niedoskonalosci, ktore TYLKO on widzi! -
        kopnij lepiej tego zlamanego kuta*a w dupsko - skoro jemu tak bardzo zalezy na
        wygladzie!
        nie jest Ciebie wart!! takim kolesiem szkoda sobie nawet dupe podetrzec... :/

        ehhh.. przykro mi pisac takie niemile slowa, ale co to za facet ktory na sile
        wyszukuje w kobiecie kompleksy??????
        SKONCZONA DUPA... a nie facet!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        pozdrawiam cieplutko i zmien go na kolesia na lubiacego_kobiece_ksztalty ;)
        • Gość: landryna IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.11.04, 13:32
          a co do osiagniecia miesni to CO ON PIE..?!?!?
          jakie preparaty niezdrowe????
          to, ze trzeba miec odpowiednia diete podczas cwiczen - to ja sie z tym zgadzam!
          ale tak samo jak Ty musisz miec ODPOWIEDNIA DIETE BY SCHUDNAC!!!!! a do tego,
          zeby Ci nic nie wisialo - tez wypadaloby zebys cwiczyla!
          takze jak bardzo rozni sie Twoje zadbanie o siebie i o sylwetke od _jego
          zadbania o sylwetke_???
          chyba tylko tym, ze gosc pieprzyc o tym moze bez konca, bo zna to TYLKO z
          teorii, a jesli chodzi o ZADBANIE O SIEBIE i przede wszystkim WALKE ZE SWOIMI
          SLABOSCIAMI!.. to TYLKO O TYM GADA!

          owszem mozna brac preperaty rozne - ale wtedy szybciej wychodza efekty, jesli
          chce sie miec NATURALNE EFEKTY.. to rzecz jasna trzeba wiecej nad tym
          CWICZYC!!!! MECZYC SIE!! JESC O_D_P_W_I_E_D_N_I_O !!!!

          smierdzacy len!

          wiesz ...
          na Twoim miejscu bym mu mocno weszla na ambicje..
          i powiedziala cos dosadnie, poczytala troche na temat diet kulturystow i utarla
          nosa ze pie.. od rzeczy, nie ma o niczym pojecia - i zaslania
          sie 'preperatami szkodliwymi' by tylko dupy nie ruszyc..
          wszak dla Ciebie, by ta swoja dupe ruszyl, prawda???

          na Twoim miejscu bym mu co chwile wrzucala cos na temat wygladu, ze ma
          sflaczale miesnie, ze moglby cos z soba robic.. ze wsyd Ci sie pokazac przy
          nim.. zeby cos z soba zrobil - a nie tylko pieprzyl pod nosem, ze to CIEZKO!..

          jakim w ogole prawem on wytyka i rodzi w Tobie kompleksy?!??!?!
          rob to samo - a potem go olej!
          aha - i czerp z tego przyjemnosc i satysfakcje!

          bo tacy kolesie tylko na to zasluguja! :/

          p.s. ja schudlam 14 kg, waze 51/1.66 i czuje sie wspaniale.. fakt, ze to juz
          zaburzenie odzywiania.. mam odchyly - boje sie jesc.. a jesli zjem mam wielkie
          wyrzuty sumienia - to pozwala mi nie rzucac sie na jedznie tylko jesc cos
          lekkiego - mleko, jogurty, owoce i wszystko bardzo chude!
          odpierala mi nieraz niezle :)..
          hmmm.. czy ja wiem czy jest mi z tym zle?? ciesze sie, ze tak wygladam, czasami
          sie zmuszam by zjesc cos w towarzystwie.... ale czasami mnie to meczy..
          I za nic w swiecie bym nie podarowala gosciowi ktory WYTYKA MOJE KILOGRAMY!!!!!
          Jestem bardzo przewrazliwona - czasami ciagle uwazam, ze jestem za gruba..
          chociaz pelno kosci mi wystaje..
          i pomimo iz zrobilam to wszystko by byc akceptowana przez facetow - za jaja bym
          powiesila takiego ktory kaze mi schudnac badz kreci nosem jak sie zaokragle po
          wiekszym jedzonku!
          Bo schudlam dla kogos kto doceni moje wnetrze :).. by mial przyjemnosc z
          patrzenia na mnie, by mnie mogl nosic na raczkach etc :).. dlatego schudlam -
          no i przede wszystkim dla siebie :))
          .. ale tym skonczonym pie..om ktorym sie nie podoba nawet 10kg wiecej NIE
          PRZEPUSZCZE!!!!!!!! :[

          bo na wlasne zyczenie teraz cierpie... w pogoni za idealnym cialkiem :/
          cale moje zycie - to jesc-nie jesc
          jesc-nie jesc

          nawet sie zmuszam przy facecie w ktorym sie kocham, zeby troche zjesc - bo
          wygladam z boku jak nawiedzona! NIC NIE JEM! nie mozna ze mna na frillu nic
          zjesc, na spotkaniu! nie jem chipsow, miesa, PALUSZKOW!
          i plakac mi sie chce jak pomysle ze zbliza sie impreza gdzie wszystcy beda
          patrzec jak ja jem :(((
          boje sie tego bardzo.. ze mnie zasmieci!
          ze przytyje..

          a z drugiej strony chce wreszcie zjesc z kumplami, z kumplem na ktorym mi
          zlezy - pragne wreszcie COS ZJESC! i czerpac z tego przyjemnosc!

          dlatego nie pie..j sie w to gowno.. :/
          ze mna i tak nie jest tak zle - a juz barrrrrrdzo cierpie :/
          OLEJ KOLESIA i sama wywolaj w nim komplksy!
          mow glosno co ci sie w nim nie podoba!!!!
          i nie pozwol na to by Ciebie wpakowal w to pieklo!!! :[

          pozdrawiam ;)
    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 19.06.04, 21:24
      witaj knoa przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalam ale najprawdopodobnie
      jeszcze dzisiaj do ciebie zadzwonie na pewno jutro do uslyszenia
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 20.06.04, 23:11
        powiedziałam jej, trwało to troche zanim sie odwazyłam ,ale juz po wszystkim.
        Była strasznie zdziwiona, nie domyslała sie, myslała ze jem czasem wiecej i
        dlatego utyłam.
        bede do niej sie zwracac jesli tylko poczuje ze cos jest nie tak, jakies złe
        mysli, impulsy do zrobienia czegos złego.
        Dzieki ze mnie namówiłas, troche nam sie z nia nie układa, ale jesli chodzi o
        powazne sprawy to mozna na nia liczyc.
        Nie powiedziałam jej dokładnie jak długo to trwa ,ani jak to sie odbywa.
        Chyba troche mysli, ze to takie przelotne i samej mi przejdzie, ale nie.
        pojde do lekarza, mimo wszystko.
        myslałam ze bedzie gorzej.
        mam mnóstwo wiary i nadzieje ze nie minie mi wraz z zakonczeniem dnia.
        jutro zaczyna sie lato, mam swoje cele o ktorych ci mówiłam ,bede sie tego
        trzymac.
        pisz jak tylko bedziesz mogła
        pozdr
        kciuki trzymaj
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 21.06.04, 16:52
        witaj!jest mi dobrze,wiesz?chce czuc to szczescie, chce chce chce.
        wiem ,ze to dopiero początek, ale musze, udowadnie samej sobie i wszystkim
        wokoło, ze potrafie.
        coraz czesciej zaczynam dostrzegac sfer,ktore przelatuija mi przez palce,
        rzeczy o ktorych nie myslałam ,nie zajmowałam sie tylko dlatego ze cały czas
        zajmowało mi to cholerne choróbsko.
        Boje sie nastepnych dni, ale czuje ze coraz mniej.
        dajesz mi siłe
        pozdr
        ps.do lekarza wybieram sie dopiero w piatek ,bo jeszcze mam egz i kuje.nawet to
        jest lepsze od choroby.
        pa
        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 21.06.04, 23:46
          moja kochana knoa gratuluje ci ze podjelas tak wazna decyzje i zrobilas to
          ciesze sie ogromnie ze powiedzialas jestem przekonana ze teraz nie bedziesz juz
          sama jestem przekonana ze bedziesz miala oparcie w swojej siosrze tylko
          pamietaj ze musisz znia czesto o tym rozmawiac i wytlumaczyc jej wszystko zeby
          zrozumiala ze to powazny problem ciesze sie ze jestes bardziej pewna siebie aby
          tak dalej na swiecie jest tyle rzeczy do zrobienia ze warto sie zajac chociasz
          czescia z nich masz swoje plany i realizuj je nie ma nic piekniejszego od
          marzen a ty je masz zycze ci zdania wszystkich egzaminow i powodzenia na stazu
          w telewizji(moze kiedys powiem ze moja kolezanka jest kims bo pomimo swoich
          problemow dala rade pokonac wszystkie progi)ciesze sie ogromnie a jednak jest
          cos jeszcze oprocz bolu i niepewnosci jestes jeszcze ty pamietaj ze to ty
          jestes ta osoba ktora kieruje swoim zyciem trzymam mocno kciuki i zycze
          powodzenia jestem pewna ze wszystko sie uda zycze ci tego z calego serca
          pozdrawiam i do uslyszenia pa
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 22.06.04, 18:40
            nie moge powiedzieć-miałam straszna chwile słabosci.niestety po rozmowie z moja
            kolezanką, znowu gadała jakies głupoty, chuda jest , wyglada naprwede ok, a
            mówi mi ,ze nie jada rzeczy niepotrzebnie, bez sensu i w ogóle ze zle
            wygląda.W zartach odpowiedziałam jej "to co ja mam powiedziec o sobie", a ona
            na mnie tak spojrzała, jakby mówiła, ze ona to by sie od razu zabiła.Nie mam
            ochoty z nia gadac.
            Tak naprawde, to na poczatku mało mnie to obchodziło, ale pózniej gdy byłam
            sama cos we mnie pusciło.
            Teraz jeszcze bardziej sie zawziełam ,nie mam juz siły przejmowac sie
            wszystkimi dookoła, mam swoje cele i zamiary.
            wszystko inne sie nie liczy.

            A tak w ogóle co tam u ciebie, jak ci idzie.
            przeslij mi troche słonca,bo o nas lato chyba zapomniało
            papa
            • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 22.06.04, 23:05
              prawda o twojej kolezance jest taka ze czuje sie zakompleksiona i dzieki tobie
              chce poczuc sie lepiej pieprzyc takie kolezanki nastepnym razem powiedz jej ze
              wyglada jak wyglada ale wazniejsze jest to jak sie czuje bo ty czujesz sie
              wysmienicie i nie zawracasz sobie glowy glupstwami a jak bedzie dalej walic
              teksty jaka to ona jest niezadowolona z siebie to powiedz jej prosto:no to zrob
              cos z tym zamiast nazekac szlag ja trafi z miejsca nie wolno ci sie przejmowac
              innymi opiniami bo to co ty czujesz jest wazne a ludzie sa wredni i falszywi i
              po to zeby poczuc sie lepiej sa nie sympatyczni dla innych a nawet potrafia
              zatruc ci zycie po to tylko zeby poczuc ulge ale jak dasz takiej osobie do
              zrozumienia ze cie to nie wzrusz a to tylko oni cierpia ale sobie na to
              zasluzyli bo nikt nie ma prawa naszym kosztem polepszac sobie humor zwlaszcza
              kiedy sprawia nam t o przykrosc nie przejmuj sie tawoja kolezanko tylko to olej
              pamietaj ze jestes duzo warta i to ty decydujesz przesylam ci tysiace
              slonecznych buziaczkow a jesli chodzi o mnie to od trzech tygodni i dwoch dni
              nie wymiotuje a w niedziele zjadlam pysznego malego loda!!`pozdrawiam cieplutko
              pa
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 23.06.04, 19:53
                jutro ostatni egzamin i wreszcie luz.Musze dobrze zaplanowac wakacje zebym
                przypadkiem nie znalazła czasu na b.
                Poza tym to koniec z niedowartosciowanymi kolezankami, koniec kontaktów z
                niami.Nie warto sie przejmowac.
                dzisiaj zjadłam mnóstwo truskawek, czeresni i brokuł i czuje sie pełna,
                niestety troche za pełna, ale mam nadzieje ze to za chwile minie.
                Mysle pozytywnie, nawet dzisiaj ktos powiedział mi ze usmiecha sie wiecej niz
                zwykle i jestem w wysmienitym humorze.Duzo w tym racji.
                Całkiem puszcza mi nerwy po egzaminie ,jest ustny wiec bardziej
                stresujący...ale wszystko jest dla ludzi.
                a moze masz mozliwosc podadania na gg, jesli tak to moj nr 8625494.
                Gratuluje ci zjedzenia loda, w koncu musisz na nowo odkrywac inne smaki.takie
                małe kroczki sa najbardziej motywujące, a jak widze motywacje mamy obie ogromną.
                Sciskam cie mocno ;)
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 23.06.04, 22:29
                zastanawiałam sie i doszłam do wniosku, ze wokół mnie wciąz jest mnóstwo
                jedzenia.Moi rodzice wciaz cos robia do jedzenia, pichcą, a ja mam za scianą
                kuchnie i wciąz jakies zapachy.
                Najgorzej jest wieczorem, nie wiem skąd to wynika, ale mam taki apetyt ze skoda
                gadać.Dzis jest bardzo dobrze, ale wciąz o tym jezdzeniu myśle,a to działa
                deprymująco.
                Chyba po sesji przeniose sie do mieszkania mojej siostry, nie jest do konca
                uzadzone,ale mieszkac mozna ,a w nim nie ma zapasów jedzenia jak u mnie.
                poza tym troche pocwicze bo troche zmeczenia i hormonów szczescia nigdy nie
                zaszkodzi.
                ppaa
                • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 23.06.04, 23:18
                  ciesze sie ze masz wiecej optymizmu aby tak dalej zycze zdania egzaminu i tak
                  duzo hormonow szczescia zebys to nimi byla nasycona tak zeby cie brzuch
                  rozbolal he,he,hejesli chodzi o twoja przeprowadzke do siostry czuje ze to nie
                  przepelniona lodowka podsunela ci ta mysl a jesli to jest powodem to nie sadze
                  aby to gyl dobry pomysl a moze pomysl o tym ze ta lodowka wystawia cie na probe
                  no to jej pokaz ze jestes silniejsza przeciez potrafisz moze to troche
                  smieszne -walka z lodowka,ale walczymy tez z wiatrakami mam nadzieje ze
                  zaczniesz cwiczyc zobaczysz jak wiele sie zmieni i nie chodzi tu tylko o twoje
                  cialo ale przede wszystkim twoje samopoczucie tylko jak poczyjesz pierwsze
                  zmeczenie to nie zucaj tego ono szybko minie a zyskac mozesz naprawde bardzo
                  duzo a ja w sobote zjem sobie kolejnego pysznego loda juz nie moge sie doczekac
                  duzo buziaczkow
                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 24.06.04, 21:42
                    no to jestem po egzaminach, czuje sie ok, naprawde.nie mam nawet apetytu,
                    jestem zbyt zmeczona.na dpdatek jeszcze wypiłam 2 piwa i juz ide spac.
                    Jesli mozesz to kiedys zadzwon.
                    Aha, wawe sobie załatwiłam, ale nie wiem dokładnie co z reszta
                    wakacji.musze,koniecznie musze cos wymyslic.Byle nie w domu.
                    Moze masz racje z tą przeorpwadzką, na razie spróbuje powalczyc z lodówką w
                    domu.
                    bardzo ciesze sie ze moge wieczorem sobie usiacs i nawet przez neta sobie z
                    toba pogadac.To doje mnostwo energii.
                    teraz waze 58, wo!!kg mniej ,ale to nic ze tylko tyle, przynajmniej tyle.
                    barzo cie pozdrawiam isciskam mocno
                    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 24.06.04, 22:46
                      gratulacje!!!a teraz wypocznij i zastanow sie jak milo spedzic czas.walka z
                      lodowka nie jest taka trudna i wierze ze ci sie uda pamietaj ze to ty tutaj
                      rzadzisz do cholery nie daj sie zwariowac i nie pozwol zeby cos lub ktos
                      kierowal twoim zyciem wypoczywaj teraz duzo i wez sie w garsc teraz kiedy masz
                      tyle czasu wolnego bedziez miala wieksze szanse zeby uporac sie z tym wszystkim
                      bez stresu i powoli krok po kroku a kiedy bedziesz miala jakies watpliwosci to
                      jestem tutaj zadzwonie do ciebie jutro trzymaj sie cieplutko do uslyszenia
                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 24.06.04, 22:43
                    mam jeszcze jedno pytanie, skąd jestes, tzn gdzie mieszkałas bedac w polsce,bo
                    całkiem nie mam pojecia, ??pa
                    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 24.06.04, 23:16
                      jestem z lubina kolo legnicy calkiem fajne miasteczko tylko ludzie sie tak
                      zmienili ze szkoda gadac ale ciesze sie ze nie musze tam wracac chce ulozyc
                      sobie zycie w hiszpani jest tutaj tyle mozliwosci i tak latwo i bez problemow
                      mozna pozalatwiac sprawy zdrowotne slozbowe i normalnie zyc a jeszcze do tego
                      dochodzi klimat srodziemnomorski(mam do morza 300metrow)piekne krajobrazy i
                      piekne miasta ludzie sa niesamowicie otwarci oczywiscie nie wszystko jest
                      idealne ale czy jest takie miejsce na ziemi a najwiekszymi moimi wrogami tutaj
                      to polacy smutne prawda ale pieprze ich pa
                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 25.06.04, 22:16
                        jeszcze przed kwadransem chciałam ci napisac ze zycie nie ma sensu, ze i tak
                        moje starania na nic sie nie zdaja. ze brak mi motywacji i zalewam sie łzami.
                        w tym zdołowanym momencie zadzwonił telefon i pewiem chłopak chciał sie ze mna
                        umówić, no i sie umówił.Świat jest taki dziwny, teraz znowu tryskam
                        energią.wiem ze strasznie wolno i trace wage i zmi9eniam moje myslenie, ale
                        przeciez kiedys musi sie udac.musie.
                        To słowo powtarzam sobie 13 razy na dzien, dzis powtarzam pozaz 100.musi ,albo
                        nie nie musi, ale ja musze.
                        Musze wszystkim udowadnic.
                        A w ogóle to jade do wawy, jesztem szczesliwa.ty tez badz,prosze...sciskam...
                        pa
                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 25.06.04, 23:16
                        nie chce zaoeszac ,ale schdłam 2 kg.To brzmi tak absurdalnie, ale ciesze sie.
                        Nadal w sklepach musze brac rozmiar L, ktorego serdecznie nienawidze, ale jesli
                        tak dalej pójdzie to moze juz w wawie bedzie M??brygidzia, jak tam u ciebie?
                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 26.06.04, 20:48
                        i znów jest do dupy..norma
                        fakt, ze powiedziałam o wszystkim mojej siostrze nie był jednak takim dobrym
                        pomysłem, niestety. Ona niczego nie rozumie, nawet nie chce, całkiem
                        bagatelizuje sprawe.Chyba jestes o wiele lepszą siostrą i ytwoja reakcja byłaby
                        o niebo leosza.
                        Dzissiejszy dzien był i nadal jest okropny. Nie bede wdawac sie w szczegóły,
                        ale mozesz sie domyslec.Zniknęło kilka rzeczy z lodówki, w tym pewna rzecz
                        mojej siostry, a ona zamiast porozmawiac ze mna o pooblemie,zapytac dlaczego,
                        moze co sie stało, albo przynajmniej byc na mnie zła, ze znów sie poddałam, to
                        ona była wsciekła ,bo nie miała czego zjesc na kolacje.
                        W ogóle wygadywała takie głupoty, ze chyba robie to specjalnie z premedytacją.
                        A wszystko to z ust kogoś komu zufałam, w ogóle o mało nie nazwała mnie grubą,
                        ale ugryzła sie w język.
                        Niestety bardzo załuje ze jej powiedziałam ,to straszna egocentryczka i szkoda
                        gadać.
                        Teraz boje sie ze wszystko powie moim rodzicom, a wtety to bede miała sajgon
                        Smutna
                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 27.06.04, 22:02
                        widze ze cie wciaz nie m.mam doła,jest mi smutno.Rozmawiałam z kolega i sobie
                        tak mysle ze jestesmy(my bulimiczki i anor) totalnie głupie.Jak mozna sobie
                        niszczyc zycie na własne zyczenie.To oczywiscie tyczy sie mnie rowniez.Nie
                        potrafie sobie tego wszystkiego wybaczyc, jak moge i własciwie tak ciezko jest
                        mi przestac.Załuję wszystkiego.Nie porafie sobie juz nawet wyobrazic jak to
                        jest bez tego pietna i czy kiedys tak bedzie. Zdrugiej strony mysle ze w koncu
                        całe to piekło sie skonczy, musi.
                        dzieki ze moge sobie do ciebie pogderac i pomaruidzic.
                        wole tobie niz siostrze,
                        pa
                        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 28.06.04, 18:59
                          witaj jak tam wizyta u lekarza?napiszjak poszlo i czy cos z tego wyszlo czy
                          mozesz liczyc na pomoc az sie boje ze napiszesz mi ze jestes rozczarowana ale
                          nie martw sie znajdziemy inny sposobna razie
                          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 28.06.04, 21:05
                            nie było az tak zle,lekarka bardzo sie zmartwiła i poleciła jedną poradnie
                            zdrowia psychicznego , w ktorej przyjmuje jej znajoma,przynajmniej troche
                            obeznana w sprawach zburzen odzywiania.Powiedziała, ze niestety mało jest
                            jeczsze takich specjalistow, a leczenie zazwyczaj jest długie i potrzebne jest
                            zaangazowanie nie tylko pacienta, ale i lekarza.Niestety na razie ta psychiatra
                            jest na urlopie .Nie chciałam czekac wiec umówiłam sie na komsultacje z jakims
                            facetem.
                            Dostałam od niej jeszcze jeden adres i profilaktycznie tez sie umówiłam,ale to
                            na dalsza date.Jesli ten facet okaze sie ok, to na tym poprzestane.Troche nie
                            odpowiada mi to ze to facet,ale nie chce czekac i wreszcie sie do kogos udać.
                            Co do leków to powiedziała ze psychiatra mi pewnie cos zapisze i ona nie chce
                            tego robic bez konsultacji.
                            Mam umówioną wizyte na 1.07 i jeszcze 2 adresy w zanadrzu.Sposród tylu lekarzy
                            moze jakis okaze sie jakis odpowiedni.
                            Dziesiejszy dzien moge uznac za bardzo udany, zero wpadek, a do tego zazyłam
                            troche ruchu.Trzymaj kciuki, tylko mocno!
                          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 29.06.04, 15:25
                            wydawało mi sie ze to forum działa na zasadzie wzajemnej pomocy i własnie po to
                            na nie wchodziłam,ale mam watpliwosci.
                            To co czytam mnie tylko dobija, z jednej strony uswiadamiam sobie ze mój
                            problem nie jest taki wielki, ale z drugiej jak czytam o metodach na wymioty to
                            naprawde robimi sie niedobrze.Jak na razie ogranicze sie tylko do zaglądsania
                            na nasz post.
                            Poza tym to zainstalowałam tlen: knoa@tlen.pl tyle wiem, ale go jeszcze nie
                            obsługiwałam
                            pozdrawiam z pochmurnej polski
                            • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 29.06.04, 23:14
                              jestem zalamana niektorymi postami. rece mi opadaja, a do tego wszystkiego
                              czuje sie odpowiedzialna za te osoby, czuje potrzebe, zeby pomoc tym wszystkim
                              osobom, ale nie mam pojecia w jakiej formie. chcialabym porozmawiac ze
                              wszystkimi, zapytac o wiele rzeczy, wytlumaczyc zla interpretacje wlasnego
                              zycia ijak zle postepuja z wlasnym zyciem, ale jak mam to zrobic? przeciez nie
                              moge po prostu ogolnie napisac do wszystkich, bo kazdy ma inny problem i pomysl
                              na chorobe- niestety zazwyczaj to wielkie pomylki. wiec co mam zrobic? nie
                              wiem. meczy mnie to ogromnie...duzo sloneczka z hiszpani i duzo buziaczkow...
                              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 30.06.04, 04:06
                                godzina jest jakas nieziemska,bo własnie wróciłam z olanu zdjęciowego.
                                pomyslałam ze przeczytam co mi napisałs i co widze?Nie wolno ci sie zadreczac
                                wszystkim i wszystkimi,nie powinnas nawet przejmowac sie mną.Pamietaj wszystko
                                z umiarem ,bo znowu doswidczenia innych doprowadza cie do czego złego, chociaz
                                po rozmowach z toba wiem ze jestes silna.
                                Kochana jestes ze tak bardzo chcesz pomagac innym i wyciagac z kłopotów, jednak
                                jak sama widzisz niektore z dziewczyn same tego ne chcą.Mają jakies obrzydliwe
                                i jak dla mnie niewiarygodne sposoby na rzyganie i dzielą sie
                                swoimi "przepisami" i co z tego wynika/?...z pewnoscia wiele dziewczyn zaczenie
                                robic podobnie. Albo przepisy na długotrwałe głodówki-to nienormalne.
                                Sama wiem po sobie, jak byłam w stadium odchudzania i zdrowwej zywnosci ,na
                                takie "rady" byłam chłonna jak gąbka.
                                w czwartek mam wizyte i powiem szczerze nie umiem sie doczekac,oby mnie tylko
                                nie zawiódł
                                trzymaj kciuki
                                pa
                              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 30.06.04, 11:41
                                mały sukces i mała porazka!
                                wczoraj na planie był przepyszny catering i zjadłam kilka kanapek, tak dawno
                                nie jadłam białego piecvzywka.Robiłam to jednak pomału ciszac sie ze sprawias
                                mi to tak duzo radosci
                                A sukces to dzisiejszy poranek-45 min cwiczen, maseczka na twadrz i bioderka,
                                kupiony samoopalacz (bo nie umiem siedziec na słoncu, a poza tym u nas słonca
                                wcale nie ma )jezdziłam na rowerku, skakałam na skakance i cwiczyłam ,dopadło
                                mnie pozytywne zmeczenie.Wybieram sie dzis jeszcze na basen,nie odpuszcze.
                                Chce ten miesiac do wyjadu wykaorzystac na zrzucenie tych 5,6 kg , albo
                                przynajmniej zadbac o skóre i jej wygląd.
                                Myslisz ze mozna to zrobic w miesiąc.
                                Wyjezdzam z dziewczyna wyzsza ,z ze slicznym biustem ,ale srednia figura, wiec
                                moze ja w tym bede leposza.Bardzo ją lubie ,ale moze odrobina rywalizacji
                                dobrze mi zrobi.
                                Jutro psycholog i boje sie ze okaze sie niekompoetentny, ale pomartwie sie
                                jutro.próbuje jesc co 4 godz i pozytywnie myslec, nawet na siłe.
                                pamietaj o tym ze mi bardzo pomagasz idzieki ze jestes.
                                • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 30.06.04, 18:29
                                  nawet nie wiesz jak mnie ucieszylo to co przeczytalam wlasnie rozpoczelas nowy
                                  pozytywny etap w swoim zyciu ciesze sie ze zaczelas cwiczyc nawet nie masz
                                  pojecia ile to zmieni w twojej psychice i jakie efekty przyniosa te cwiczenia
                                  twojemu cialu jestem z ciebie dumna a ta porazka to niby te kanapeczki?nam tez
                                  nalezy sie troche przyjemnosci ty kanapki a ja lody he he...z ta pomoca dla
                                  wszystkich to chyba nie jest tak latwo nie chce byc odpowiedzialna za zycie
                                  innych osob moze to zle odbic sie na mojej osobie to chyba jednak nie jest zbyt
                                  bezpieczne moglabym miec klopoty gdybym komus zrobilabym krzywde chcac pomoc
                                  ludzie roznie reaguja ale tak mnie to dreczy...no coz nie ja jedna jestem na
                                  swiecie a najlepiej jest chyba skupic sie na paru osobach niz miec na glowie
                                  caly swiat trzymaj sie i pamietaj ze wierze w ciebie i jestem dobrej mysli no
                                  i co zrobic zeby cycki sie powiekszyly przez ta cala chorobe stracilam okolo
                                  8cm w biuscie nie chce zeby znowu cos mi odbilo i nie chce sie wpakowac w
                                  nastepne klopoty najpierw brzuch teraz cycki o zgrozo he he pa
                                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 01.07.04, 14:54
                                    przeczytałam post dziewczyny,ktora pisała o smierci kolezanki z powodu bulimii
                                    lub anoreksi.przeraziło mnie to strasznie.Ja mam tyle w zyciu do zrobienia,
                                    tyle planów.
                                    Ale najwazniejszym jest wyjscie z choroby.Strasznie mnie to przestraszyło, ale
                                    moze to dobra terapia wstrząsowa, tylko szkoda, ze tej dziewczynie juz nic ani
                                    niokt nie pomoze.
                                    Brygida!Trzymaj sie mocno, mysl o sobie i o swoim szczesciu.
                                    trzeba ułozyc sobie zycie i wyeliminowac chorobe, za wszelką cene.
                                    • Gość: zaasia IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 01.07.04, 18:00
                                      jesli moge sie wtracic...

                                      czytam Wasza wymiane zdan od poczatku, i pomaga mi tez, dzieki ze jestescie.
                                      chcialabym tylko powiedziec, ze 5, 6 kilo w miesiac to za duzo, wlasnie to
                                      przerobilam, i ...to za duza roznica dla organizmu. Sprobuj 3, jak schudniesz
                                      wiecej, to dobrze, pozytywnie sie zaskoczysz, ale nie przeginaj, bo wiesz, jak
                                      organiznm reaguje. Prosze, nie strac tej kruchej rownowagi jaka masz, spieszac
                                      sie zbytnio...

                                      trzymam kciuki, i dalej sobie bede cichutko czytac...
                                    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 01.07.04, 18:36
                                      ciezko jest pobodzic sie z choroba a jeszcze z taka ktora powoduje smierc ja
                                      ciesze sie ze zyje pomimo ze dwa razy probowalam skonczyc z tym wszystkim(no
                                      wiesz chodzi mi o samobojstwo)dzisiaj dostalam w tej sprawie wezwanie do sadu
                                      mysle ze chca przydzielic mi jakiegos opiekuna wiem ze chodzi o moj ostatni
                                      pobyt w szpitalu a to co napisala zassia jest prawda nie wolno ci przeginac nie
                                      mozesz myslec ze w ciagu jednego dnia osiagniesz swoj cel uwazaj zebys nie
                                      wpadla w nastepny nalog (chociaz ten jest zdrowszy )ale pomalu z rozsadkiem
                                      osiagnieszwszystko na poczatek proponuje ci 20min na rowerku a potem 30min
                                      cwiczen po tygodniu mozesz zwiekszyc czas pod warunkiem ze nie bedziesz niczego
                                      robila na sile pamietaj ze z cwiczeniami chodzi o czas ktory jest potrzebny aby
                                      zauwazyc efekty wiec nie lam sie jesli po tygodniu nie zobaczysz efektow ale
                                      juz po kilku tygodniach twoje zaskoczenie bedzie ogromne ja biegam 40min na
                                      tasmie potem robie 1200 brzuszkow nastepnie tyleczek i nogi a na koncu
                                      cwiczonka z ciezarkami na szczescie mam sprzet w domu wiec moge przy okazji
                                      obladac telewizje czas szybciej leci a jutro moze lody?pozdrowionka z upalnej
                                      hiszpani(40stopni)i witam naszego nowego sluchacza hej zassia a co u ciebie?pa
                                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 01.07.04, 22:14
                                        na razie mam mnóstwo energii, nie chce niczego przyspieszac,ucieszy mnie kazdy
                                        spadek wagi o ile bedzie trwały.Na razie wymysliłam sobie taki system:15min na
                                        rowerku, !5 mni na skakance i nastepny kwadrans ćwiczenia.Na rowerku troche mi
                                        sie nudzi wiec słucham radia albo czytam kciązke, nawet nie wiem kiedy, a juz
                                        sie rozgrzewam.Jutro moze uda znów pojść na basen
                                        Zaasia! A jak tam twoja sytuacja i samopoczucie??
                                        Brydzia!Słyszałam że osoby po probach samobójczych czasem sa pod kontrolą osób
                                        trzecich, ale moze to tylko przejsciowe.Wiem ,ze bardzo cie to zmieniło i
                                        inaczej myslisz niz wtedy.
                                        pozdrawiam i sciskam mocno!!
                                      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 02.07.04, 22:22
                                        ale kapa, wszystko do dupy, musze jutro zdawac egzamin jeszcze raz, bo prof.cos
                                        sie pomyliło i nic nie moge na to poradzić.
                                        Po prostu kipie ze złosci.
                                        Z tych nerwów zjadłam wiecej niz powinnam, ale to nic od kolacji od razu sie
                                        nie umiera.
                                        Czy ja jestem maszyną czy co, zeby tak z biegu pisac test.Teraz musze siedziec
                                        i powtarzac, a najchetniej to bym cos zjadła.
                                        Niestety mój problem to zajadywanie owych problemów, ale nie nie nie .
                                        Nie ma mawy, moze lepiej juz pójde spac, z pustą głową, ale i niepełnym
                                        zoładkiem.Lepij unikac takich sytuacji
                                        Trzymaj za mnie kciuki, musze to zdac, nie mam wyjscia.
                                        • Gość: zaasia IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 03.07.04, 02:07
                                          no jestem:)
                                          juz wczesiniej pislam, do knoi (tak to sie odmienia)...wiec czuje sie jak u
                                          siebie tutaj:)

                                          wlasnie chcialam napisac, ze wczoraj mialam miec ostatni examin, i nie spalam
                                          prawie nic, ale rano sie dowiedzialam, ze dzis musze jeszcze poprawic jeden z
                                          wczesniejszych examinow, najtrudniejszy TAk Z DNIA NA DZIEN, myslisz knoa, ze
                                          to jakas plaga??? w kazdym razie, po kolejnej zarwanej nocy (nie poszlam do
                                          pracy wczoraj) jeszce pracowalam 13 h!! i wlasnie jestem w domku, taka
                                          zmeczona, ze juz mi sie nawet spac nie chce.. ale szczesliwa, bo dostalam kopa
                                          (niezle sie wystraszylam, bo bez tego exa nie dostalabym stypendium, a nie stac
                                          mnie na studia...krucho) tylko slabo mi poszlo przez b... wiec mam tego co
                                          chcoialam KOPA W D... , bolalo, jeszcze boli, ale przezylam, wiec wszystko
                                          moge:)jestem w bardzo bojowym nastroju...:)))

                                          brygida :) (tzn.usmiecham sie do Ciebie) i chyle czolo, coz za osobowosc...mam
                                          tylko jedno pytanie, czy kojarzysz warek sprzed jakiegos miesiaca tu na forum,
                                          o dziewdzynie z Hiszpani, ktora napisala ze cos sobie zrobi, i juz sie nie
                                          odzywala? moze zwrocials na to uwage?
                                          o cholera - to TY!!! (wlasnie poszukalam po forum , zeby nicka sprawdzic)
                                          No to sobie zobacz, co j aCi wtedy napisalam, do dzis sie zastanawialam...
                                          boszzz, ale sie ciesze, ze Ty to TY:)
                                          lece spac, buziaki z Niemiec:)
    • Gość: Marta IP: *.devs.futuro.pl 02.07.04, 10:29
      dziewczyny, jestem pod wrażeniem!!!
      forum wzajemnego wsparcia z prawdziwego zdarzenia :)
      wierze ze wam się uda!
      mi się udało (chociaz obawiam się ze b. jest sie przez całe zycie, tak jak z
      cpaniem i piciem, trzeba sie pilnowac zeby do tego nie wrócić). w wielkich
      bólach, po stracie wielu rzeczy na które wczesniej cięzko pracowałam, po
      stracie zaufania ze strony rodziny. Ale poradziłam sobie! od stycznia
      jestem "czysta". nie mówię, czasem mam nieodparta ochotę odreagowac starym
      sposobem, jednak jeśli jeszcze raz wdepnełabym w to, skończyłoby się pewnie
      harakiri.
      nadal jestem na etapie remanentu w zyciu, powoli wspinam sie znów na swoje
      szczyty. z dnia na dzien jest coraz lepiej bo mam czystą głowę i jasne
      myslenie, nie koncentruje sie na dawnych nawykach bo mam nowe: faceta, prace,
      kota. to sa moje nałogi. pozwalam sobie na uzaleznienie sie od nich i tylko i
      wyłącznie od nich. Będę zagłądac i dopingowac Was, mam tyle energii i
      pozytywnego myslenia ze wystarczy nie tylko na mnie, moze jeszcze kogoś
      zarażę :))
      Trzymam za Was kciuki!
    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 03.07.04, 10:48
      witam a ja wczoraj zaszalalam zrobilam sobie babskie zakupy o wartosci-170euro!
      a co tam zyje sie tylko raz.a dzisiaj na kolacje(imieninowa mojej przyjaciolki)
      bede jadla kurczaka i salatke moj pierwszy inny posilek od ponad 3 miesiecy nie
      bardzo mam ochote ale moze jak zaczne jesc wroca inne smaki dzisiaj w hiszpani
      pada wreszcie po 40-stopniowym upale chmurki sa mile widziane knoa martwie sie
      laney trzeba jej pomoc mam nadzieje ze moge na ciebie liczyc pozdrowionka i tak
      zaraz do ciebie zadzwonie pa
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 03.07.04, 15:23
        bardzo chciałabym komus pomuc ,a widze ze ta dziewczyna jest strasznie
        zagubiona, najpierw chce z tego wyjsc, potem chce byc anorektyczka ( co
        strasznie mnie zdenerwowało).
        Ale czy ja mam do tego prawo?Jezeli sama cały czas czuje sie niepewna, czy moge
        jej udzielac rad?Spróbuje cos do niej napisac.
        Zaasia!jestem tez juz po egzaminie, ale musiałam na niego jechac do innego
        miasta 2oo km (prof ma zawsze racje)Tez bez niego nie dostane stypendium, wiec
        sie bardzo denerwuje, wyniki za kilka dni.A co ty studiujesz? I w ogóle jak tam
        twoja terapia?opowiedz jak to wygląda.
        Brydzia! SMACZNEGO, delektuj sie jedzeniem i baw jak najswietniej,papappa
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 04.07.04, 20:26
        niestety juz spałam kiedy dostałam twojego mesa.jesli dobrze zrozumiałam, to
        cstało sie cos złego,bardzo mi przykro, ale to nic nie znaczy.Jestes
        silna ,przeszłas juz tyle ze taki epizod na prawde nie ma wiekszego
        znaczenia.Nie moze sie on przekształcic w ni xinnego, po prostu mały epizod.
        Brygida!dzisiej zjadłam porzadny obiad i kolacje, nie ciagnie mnie do niczego,
        czuje sie dobrze, a ty nie denerwuj sie i przypadkiem nie załamuj,
        pozdrawiam
        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 04.07.04, 23:35
          knoa potrzebuje natychmiast twojej pomocy w sobote kiedy dzwonilam do ciebie
          bylam bardzo zdenerwowana(znam przyczyne)bardzo wazne jest to ze skonczyly mi
          sie tabletki przeciw depresyjne i kiedy zjadlam kolacje tego kurczaka byl
          moment ze publicznie sie rozplakalam potem pilam piwo (nie pamietam kiedy
          robilam to ostatni raz)wiec nie moglam wziasc tabletki na uspokojenie po dwoch
          moze trzech godzinach poczulam glod i znowu zaczelam jesc tym razem kawalki
          miesa nie wytrzymalam zwymiotowalam kiedy obudzilam sie w niedziele bylam nie
          przytomna tak jakbym miala wielkiego kaca(moze i mialam)i znowu nie wzielam
          zadnej tabletki okolo godziny siodmej postanowilam ze nie chce sie tak dluzej
          czuc wiec przygotowalam sie do biegania niestety po trzydziestu sekundach
          zrezygnowalam bo mialam klopoty z oddychaniem(mam je od dluzszego czasu)zeszlam
          z tasmy podeszlam do chlopaka i powiedzialam ze zle sie czuje i normalnie w
          swiecie zaczelam plakac to byl moj atak nerwowy teraz jestem sama w domu i
          jestem po kolacji bardzo boli mnie brzuch jestem prawie nie przytomna i
          pomyslalam o pojsciu do ubikacji ale wpatrywalam sie w twoje slowa i zaczelam
          do ciebie pisac czytalam te twoje slowa i chce mi sie smiac z samej siebie i
          czuje ogromny strach ale juz nie przed wymiotowaniem ale zdalam sobie sprawe ze
          moje zycie jest bardzo kruche skoro tak male rzeczy potrafia mnie wyprowadzic z
          rownowagi to co bedzie kiedy stanie sie cos naprawde zlego boje sie ten miesiac
          byl najlepszym miesiacem od roku nie boje sie wymiotowania boje sie ze znowu
          wroci ta chec odejscia boje sie tabletek i tego jak moge z nich skorzystac nie
          chce umierac boze nie chce pomoz mi blagam
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 05.07.04, 09:22
            i znowu nie mogłamAle wciaz mysle o tobie i wierze ze to co sie stało juz
            mineło,krotki epizod.
            usisz o tym szybko zapomniec i wziac sie w garsc.wrocic do normalnego trybu
            zycia.Zajmij sie czyms, najlepiej rób to co zwykle.
            I nie rezygnuj z tabletek, przyjmuj je normalnie, w dawkach jak wczesniej.łatwo
            sie denerwujesz, a one cie wycisza ,zebys wrociła do normy.
            Trzymam kciuki, wierze ze dzisiejszy dzien bedzie inny, zjedz, wez tabletki,
            pocwicz, jak zwykle, wpadniesz w codzienna rutyne i zapomnisz o tym co sie
            stało.
            Trzymam kciuki i mysle wcia o tobie,pa
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 05.07.04, 13:04
            leiej?gorzej?no jak?
            Moja kochana tylko spokój moze nas uratowac,pamietaj mozesz wiecej niz ci sie
            wydaje,kazdy ma w sobie wiecej siły, niz moze sobie wyobrazić.
            Przeszłas juz tyle, ze nie złamie cie taka sytuacja.
            Ja w ciebie wierze, wierzy równiez wiele dziewczyn, które czytały twoje posty.
            ZOBACZYSZ,JESZCZE WSZYSTKO WRÓCI DO NORMY, amoze juz wróciło??
            Sciskam mocno!!!
            • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 05.07.04, 18:47
              kochana przyjaciolko jest ze mna gorzej niz myslalam bo skoro moje samopoczucie
              jest zalezne od tabletek...czy wiesz jak czuje sie osoba ktora nie spi pare dni?
              w niedziele o maly wlos nie wjechalam pod samochod po prostu jechalam a na
              przeciwko mnie samochod czy zdajesz sobie sprawe z tego ze go nie widzialam?
              dzisiaj rozmawialam z lekarzem jutro dostane tabletki te ktore mi sie skonczyly
              (antydepresyjne)moze jutro znowu poczuje to co czulam przez ostatni miesiac
              szczescie i sile tylko chcialabym to poczuc bez tabletek to chyba jakies
              silniejsze prochy niz myslalam jest fatalnie jesli nikt mi tutaj nie pomoze to
              zapierdole(sorry)wszystkich lekarzy nie jestem zwykla malolata ktora sie
              zabawia ja jestem chora ale mam tyle rzeczy do zrobienia...chce miec dziecko
              prace i zdrowie...mam dosyc a do tego wszystkiego kiedy bylam w szpitalu
              najprawdopodobnie podalam kogos do sadu nie pamietam tego bo bylam nieprzytomna
              chyba dlatego dostalam to wezwanie jutro dowiem sie czegos wiecej to tyle na
              teraz dziekuje za mile slowa nawet sie usmiecham ale zaczynam znowu watpic no
              tak ale jutro nowy dzien ...o zgrozo he he he pa
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 06.07.04, 18:45
                dzis napisze ci tak długiego posta,zebys na przynajmniej troche zapomniała o
                swoich problemach, a wiec zaczynam...
                Byłam dzis u psychiatry...ale to brzmi.Tak, niestety nasza słuzba zdrowia
                refunduje tylko konsultacje psychiatryczne, a nie psychologiczne.Ale niewazne,
                byłam u lekarki ,od razu i sie niespodobała, była znurzona i znudzona, a moze
                tylko zmeczona?Sama nie wiem ,zadawała milion okropnych pytan, a ja tak bardzo
                nie lubie o tym mówic.Na koncu wizyty nawet ją polubiłam.Przepisła mi seronil
                (jesli cos o nim wiesz o mi powiedz).
                Kazała scisle przestrzegac dawkowania i skierowała do osrodka specjalistycznego
                dla chrych na nerwice i zaburzenia odzywiania.
                No sama nie wiem ,pytała o tyle rzeczy aj prawie wciaz zaprzeczałam,no bo nie
                mam jakis lekow(procz tego ze od jedzenia utyje, a moze nie schudne)iel jem( a
                nie jem zbyt wiele oprocz atakow).
                No iu dała do zrozumienia ze moja chowrba sie wykrusza, ale nawyk wymiotow
                wciaz we mnie gdzies tkwi.
                Mowiła o terapi grupowej np.,ale ja sie do tego nie nadaje, nie umniem o tym
                rozmawiac, analizowac, czuje sie niesmiała i taka malutka.
                Chyba sie nie zdecyduje, moze sama...
                Brydzia a jak u ciebie?No jak sie kochana czujesz?Nie denerwuj sie ze bierzesz
                tak silne leki na razie widac takich potrzebujesz, ale przeciaz z czasem mozna
                wszystko zmniejszyc, zredukowac i jeszcze4 bedziesz cieszyc sie zyciem ( a
                najlepiej zacznij od zaraz),bedziesz miała gromadke dzieciaczkow(jeszcze ci
                uszami wyjdą).
                Przeciezs nic nie trwa wiecznie, wszystko ma swoj koniec, aty nawet nie zdajesz
                sobie sprwy ile juxz przeszłas i ile masz w sobie siły, nigdy nie dowiadujemu
                sie o sobie tyle ile w czasie kryzysu,przeciez nikt nie zastanawia sie skąd
                brac na przezwyciezenie problemów siły,nie .po prostu jest kryzys , znajduja
                sie takze takie pokłady siły i samazaparcia, ze pootrafią przezwyciezyc wszystko
                WSZYSTKO
                Nie deneruj sie na lanely, znów czytałam jej post,zmartwił mnie ,ale nie bardzo
                jej ufałam, nie ma przełaomów z dna na dzien ,nawet u mnie jest dobrze, ale nie
                najlepiej)
                Mysl o sobie ,skupiaj sie na swoich pragnieniach, znajdz sobie nowy cel i dż do
                niego za wszelką cene,Ja wierze w ciebie bardzo mokcno
                No i jeszcze taki banał...jutro jest nowy dzien i od niego mozna wszystko
                rozpoczac i wszystko skonczyc, nie przestawaj sie usmiechac,usmiechaj sie dla
                siebie mnie i swojego faceta, a mozer to Francuzów z góry i swoich kotow, moze
                sąsiadów.
                no brakuje mi juz pomysłu
                Sciskam,papa
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 05.07.04, 18:45
            i napiszesz mi co u ciebie?hm...
            martwie sie, wiesz?
            • Gość: zaasia IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 06.07.04, 13:49
              ja tez sie martwie!!!

              przepraszam, nie bylo mni echwilke, bo duzo pracuje, i wczoraj caly dzien
              spedzalam poza domem... a tu takie rewelacje!!

              brydziaczku!! musisz wytrzymac, co tam - Ty wytrzymasz, zacisnij zeby i czekaj
              az sie skonczy! jeszcze tylko pare chwilek i pomysl, jak juz fajnie bylo, jak
              cieplo i przytulnie, nastepnym razem tak bedze na dluze, jeszcze dluzej, a poem
              na zawsze!!

              knoa: biedaku, to CIe niezle przemiscil:P ja zdalam, ledwo, ale jednak:) ale
              wiecie co, ostatnio niby zaczelam o siebie dbac i tak dalej, i zaczelam
              myslesc, ze juz wszystko na dobrej drodze, tylko w niedizele wieczorem
              zauwazylam zajady:( to co ja, nie widzialam co ja robie?? tak mi smutno bylo,
              pedze do lekarza... jeszcze dwa dni:)

              buziaki
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 06.07.04, 18:47
                B!!!mam nadzieje ze przeczytasz mojego posta jest troche wyzej, ale spójrz na
                daty
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 06.07.04, 20:09
                aha zapomniałam zapytac co wiesz,a moze raczej wiecie o ADIPEXIE czy to
                psychotrop, pomaga, co?
                Dzieki z gory i czekam brydziu na wiadomosci!!!!!!!!!!!!!!
                Zaasiu...gratuluje zdania ja jeszcze nie znam wyników, a moge zapytac co i
                gdzie studiujesz?
                pa
                • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 06.07.04, 21:37
                  dostalam tabletki i rozmawialam z psychologiem pani psycholog powiedziala mi ze
                  ze mna jest lepiej bo wreszczie zrozumialam co sie ze mna dzieje a przede
                  wszystkim ze chce z tego wyjsc i jak wielka glupote zrobilam naprawde dzisiaj
                  jakbym pierwszy raz rozumialam sama siebie kurcze co za glupoty my robimy ze
                  swoim zyciem powiedzialam jej ze rozmawiam z wami na forum co pisze jak
                  rozumiem rozne rzeczy jak odbieraja mnie inni i chyba byla ze mnie dumna
                  powiedziala ze ludziom latwiej jest zrozumiec takie osoby ktore przeszly to co
                  ja niz gdyby to ona wlaczyla sie na nasze forum powiedziala ze moge pomagac
                  innym a tym samym sobie i mam sie nie przejmowac chwilowym porazkami a nawet o
                  nich glosno mowicdzisiaj rozmawiajac z nia pierwszy raz zastanawialam sie jak
                  to wszystko sie skonczy i co bedzie dalej wiem ze to zalezy wylacznie ode
                  mnie...no coz zobaczymy pozdrawiam cieplo i dziekuje...
                • Gość: zaasia IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 07.07.04, 03:17
                  wiecie, nawet mysle, ze jak ktos sobie przeczyta, ze kazdy ma gorsze momenty,
                  ale pisze o nich tak jak brydzia, to to bardzo pomoze. Nawet bardziej niz rady
                  takich, ktorzy bledow nie popelniaja. Przeciez wiekszosc z nas ma to czesciowo
                  przez nie spelnianie oczekiwan, wezmy taka laney...
                  ciesze sie, ze tak to postrzegasz, rzeczywiscie jestes slina:)

                  knoa: teraz jestem w Niemczech, studiuje European Business, ale juz wracam by
                  dalej jechac z tym wstertnym marketingiem... tu bylam tylko na rok, tak
                  zobaczyc:P no i mieszkam sama, calkiem, i pani b, ktora zawsze gdzies tam byla,
                  za bardzo sie rozpanoszyla...:( dopiero sobie zdalam sprawe jak bardzo, jak
                  moglam nie zdac, i wszystko by mi sie posypalo... ale sie nie dam, iwracami
                  lece do lekarza, nie ma co ryzykowac, poza tym twierdze, ze mam troche inny
                  obraz siebie niz w rzeczywistosci, i ktos musi mnie uswiadomic. Niektoer
                  zachowania sa juz dla mnie tak codzienne, ze nie zauwazam nienormlanosci!!

                  a jak tam u Ciebie? mam nadzieje ze w porzadku... i wiesz co? wcale nie
                  wydajesz mi sie (tak jak sobie piszesz) malutka, i niesmiala, i zamknieta. Nie
                  widze Cie, ale z tego co piszesz, to widac wyrazne poglady, osobowosc,
                  bynajmniej nie uleglosc i zagubienie. moze jeszcze o tym nie wiesz... :P

                  buziaki dla wszystkich walczacych!!
                  • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 07.07.04, 21:48
                    Prosze mi powiedziec co tam u ciebie brygidko?
                    Jak samopoczucie, jak pogoda w hiszpani, jak twój facet i w ogóle.
                    Dowiedziałam sie wczoraj ze diurawiec działa antydepresyjnie, a ponadto
                    łagodzi i leczy chry zołądek wiec co ja robie?...pije sobie te ziółka i choćby
                    miały działac jak placebo to mi pomogą, nie mają wyjscia , w końcu ja w to
                    wierze.
                    Mam nadzieje ze ty tez wierzysz? w to ze bedzie dobrz.Ale to mała trzeba
                    wierzyc ,że bedzie lepiej.
                    Cwiczę codziennie, moze nie bardzo forsownie, ale codziennie no i oczywiście na
                    raziew zadnych rezyltatów, troche sie podziewałam ,ale nadal będe przeciez w
                    końcu moje ciałko nabierze odpowiednich kształtów.
                    Cwiczysz?pewnie tak.
                    Aha słyszałas o adipexie?A chyba ci pisałam ze zapisano mi seroni
                    (tak ,przeciez pisałam wczoraj w poscie)
                    Strasznie cie pozdrawiam,bardzo bardzo...mocno

                    Zaasiu droga, nie myślałam nigdy o sobie w taki sosób, ale czemu nie od dzis
                    zaczynam.Niezle sobie radzisz ,gratuluje i wierze ze B. w koncu minie, to w
                    końcu kiedys w nas wszystkich zginie.
                    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 07.07.04, 23:26
                      w hiszpani upaly a w mojej glowie na razie spokoj knoa nie mysl sobie ze po
                      tygodniu cwiczen zauwazysz zmiany one oczywiscie nastepuja ale efekty te
                      bardziej namacalne zauwazysz po pol roku(tylko sie nie zalamuj he he he)moge ci
                      przysiac ze wytrwalosc i upor w cwiczeniach oplaci sie jak cholera pomysl tylko
                      jedrne posladki szczuplejsze uda piekne zgrabnie zaokraglone i smukle ramiona i
                      umiesniony brzuszek no co podoba ci sie taka perspektywa wygladu twojego cialka
                      pokochasz sama siebie(tzn. cialko)prosze wytrwaj w tych cwiczeniach bo to jest
                      cos co przynosi tylko same korzysci fizyczne i psychiczne pozdrawiam cie mocno
                      i caloje serdecznie(zaasia ciebie rowniez)a teraz poczytam co tam znowu
                      wymyslila laney pa
    • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 08.07.04, 15:22
      Zdałam !!! mam prawdziwe wakacje!!!zrobiłam sobie odrobine przyjemnosci i
      zjadłam chyba pół arbuza...pychaaa.
      Poza tym zapomniałam ze musze jeszcze cos załatwic w dziekanacie,i poszłam po
      prostu do domu .poza tym zamiast zwykłej mąki do sosu do spogetii dodałam
      ziemniaczanej...i wyszedł mi pomidorowy budyń.
      To wszystko to znak ze jestem szczesliwa.
      Dzisiaj umówiłam sie z koleżanką na bieganie do parku...zobaczymy jak tam moja
      kondycja
      W Poniedziałek,o ile wypali wyjade na tydzień do domku w niewielkiej miescince
      w góry.Odetchnąć świezym powietrzem...moze znajde tam internet.
      Jesli nie to bede tesknic wiesz, przyzwyczaiłam sie ze wchodze na forum i
      patrze czy napisałas( a raczej napisałyscie).
      Znowu na forum przeczytałm jakies idiotyczne gadki o tussi, odchudzaniu i
      pytania w stylu ile kcal maja truskawki.
      O nie!!!Nieczytam tych bzdur, bo mozna oszaleć.Jak napisałam ze te dziewczyny
      ktore pisza sobie ile waza i mierza sa niepowazne i powinny przestac bo kogos
      to moze zdołowac to miktoras odpiała ,ze ona by chciała wiedziec jak to jest
      byc chora na bulimie i jak dziewczyny wyglądają.Rozumiesz cos z tego?To
      nieludzki i na pewno nienornale.
      Przeciez to forum ma próbować pomóc dziewczyną znormalnieć,niestety niektorzy
      tego nie rozumieją.szkoda.
      Jak tam minął ci dzień?
      Ja czuje sie zakręcona jak...
      pozdrowionka!!!
      • Gość: BRYGIDA IP: 5.5.* / 80.58.44.* 08.07.04, 22:49
        GRATULUJE ZDANEGO EGZAMINU I ZYCZE MILEGO ODPOCZYNKU TERAZ BEDZIESZ MIALA DUZO
        CZASU NA PRZEMYSLENIA A MOZE PODEJMIESZ DECYZJE WAZNA I MADRA ODNOSNIE CHOROBY
        U MNIE W PORZADKU NIC SIE NIE DZIEJE MOJ FACET W SIERPNIU JEDZIE DO POLSKI I
        PRZEZ TRZY TYGODNIE BEDE SAMA TROCHE SIE BOJE BO KTO MI POMOZE GDY DOSTANE ATAKU
        (NIE CHODZI MI O BULIMIE)MAM NERWICE LEKOWA KTORA POWROCILA DO MNIE POPIECIU
        LATACH TERAZ Z POWODU BULIMI NIE WIEM JAK SOBIE PORADZE ALE MUSZE ZACZAC MYSLEC
        ZE NIE JESTEM DZIECKIEM I MUSZE DAC SOBIE PO PROSTU RADE NIE POZOSTAJE MI NIC
        INNEGO A MOZE JAK GO NIE BEDZIE JA TEZ BEDE MIALA WIECEJ CZASU NA PRZEMYSLENIE
        WIELU SPRAW JUTRO IDE SIE OPALAC A W SOBOTE MOZE DYSKOTEKA ARBUZY SA PYSZNE
        TYLKO JA JUZ SIE NIMI PRZEJADLAM ROK TEMU PRZEZ CALE WAKACJE NA KOLACJE
        ZJADALAM POL ARBUZA TYLKO MECZACE BYLO TO CIAGLE WSTAWANIE DO UBIKACJIZEBY
        ZROBIC SIKUALE ARBUZY SA OK DO PONIEDZIALKU JEST JESZCZE TROCHE CZASU WIEC
        JESZCZE SOBIE POGADAMY POSTARAM SIE DO CIEBIE JESZCZE ZADZWONIC TRZYMAJ SIE
        CIEPLUTKO NO I CWICZ!PA
        • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 11.07.04, 22:41
          wyjezdzam, na razie nie na długo, ale jednak nareszcie z domu.Tak, nareszcie,
          ten dom kojarzy mi sie z początkiem mojego problemu, z jego trwaniem ,ale na
          razie nie z zakończeniem.Wczoraj mojoa mama miała urodziny, dzis znowu w domu
          pełno ludzi, a co za tym idzie duzo smakołyków ,no i mama ,ktora mówi ,ze
          złamię jej serce jak nie spróbuje sernika, babeczek ,winka itp..
          Ale nie zebym miała z tym problem ,próbuje ,jem ,nawet duzo, a wczoraj to o
          wiele za dużo, ale nie ma mowy nie zwrócę.Taki mam system ,zadnych rzygań,odkąd
          lekarz powiedział mi o mozliwych nastepstwach czestych wymiotów wymuszanych to
          koniec.Udowodnił mi,ze nawet na mojej twarzy widac pewne oznaki.
          Jesli zjem za duzó to naturalną konsekwencja jest przytycie.Mam za swoje, sama
          jem ,to sama tyję.Proste.
          Brygidka!no, a jak u ciebie, widze, ze nie ma cie na forum, moze to dobrze, bo
          co tu sie wyprawia to szkoda gadać,niektóre posty są totalnie nawiedzone, mnie
          to miejcse nie pomaga, ale męczy,a wchodzę tu jedynie ze wzgledu na nasz post.
          Nie mam zamiaru sie dołować, dobijać i samodegradować w końcu robię to od jakiś
          3 lat, to chyba wystarczy.
          Prześlij tu troche słoneczka i moze jeszcze szumu morza...bedzie dobrze, musi
          być.
          P.S. CO NAS NIE ZNISZCZY ,TO NAS WZMOCNI
          • Gość: zaasia IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 11.07.04, 22:47
            jejku, jestm wykonczona, duzo pracuje, i chodze na imprazki:P

            widze ze sie trzymacie dziewczyny:) to swietnie! ja tez na basenik i biegam:) i
            juz nawet nie czytam tego forum, tylko ten watek, bo juz nie mam czasu sily i
            nerwow na nie... coz , kazdy musi przez to przejsc, swiata nie zbawimy

            buziaki i dobranoc, padam na nosel, ale to dobre zmecznie:)
    • Gość: kasiulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 17:58
      JA siedzę w tym bagnie dopiero jakieś trzy miechy no ale terz powoli zaczynam
      czuć że to wszystko zaczyna mnie wykańczać.Zaczynam nienawidzić siebię za to że
      objadam się a potem męczę się żeby to wszystko jakoś zwrócić.No ale trzeba się
      ostro wziąć za siebię no i może jakoś się uda chociaż mam nadzieję na wyjście z
      teco bagna no a większość mówi że właśnie to jest podstawą.No i dzisiaj
      przeżyłam swój mały sukces no niestety nie udało mi się uniknąć ataku no ale
      przynamniej udało mi się opanować podczas ataku no i poczłonąć znacznie mniej
      niż zawsze!!!!!!!!!!!trzymam za was mocno kciuki no i życzę wam chociaż takich
      małych sukcesów.... POWODZENIA>>>>>>>>>>
    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 12.07.04, 22:58
      zycze ci udanego wypoczynku i przemyslenia wszystkich spraw tych lepszych i
      tych gorszych i podjecia wlasciwych decyzji mnie tez meczy to forum nie mam
      nastroju ktory i tak ciagle sie zmienia dzisiaj nie bede duzo pisac pozdrawiam
      cie goraco i caluje przesylam szum morza(tylko nie ogluchnij he he he)
      wypoczywaj i baw sie dobrze pa
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 20.07.04, 21:47
        jestem!!!!!!!!!!!wróciłam, nie na długo, ale jestem. Odpoczęłam nabrałam nowych
        sił, czuje sie mocna i mam mnostwo pozytywnej energii.Swieże powietrze, wiatr
        itp.to wszystko, działa na mnie jak antidotum na całe zło.
        No i wreszcie słońce jak w hiszpanii, tylko morza mi brak.
        A co u ciebie, jak sie czujesz ,jak twoje zycie, samopoczucie, no?
        Pozdrawiam tak mocno jak tylko moge.
        Mam nadzieje słyszeć od ciebie Brygida i od zaasi same dobre wiadomosci,
        Sciskam
        ;)))
      • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 22.07.04, 10:21
        No co tam kochana, widze ze na razie cisza. Tutaj wreszcie upał i słonce w
        pełni,opalam sie, a raczej nagrzewam i ogrzewam na słoncu.Aha jeszcze niezłe
        przeceny w sklepach poprawiaja mi humor,poza tym jescze perspektywa stypendium,
        ale na razie ciiiii..........
        Co za straszne głupoty czytam na tym forum,po dwoch postach dałam sobie
        spokój ,niektore opinie sa tak niepowazne, a dziewczyny nieodpowiedzialne i po
        prostu głupie. Niestety..
        Nadrabiam ogladanie zaległosci w czytaniu i ogladaniu filmów.
        pozdrawiam ;)))
        • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 22.07.04, 23:54
          ciesze sie ze juz jestes jakos tak pusto bylo bez ciebie nawet nie zagladalam
          na forum mam nadzieje ze wypoczelas ale to widac po twoim optymizmie mam
          nadzieje ze twoj dobry nastroj bedzie trwal i trwal...u mnie duzo slonca i duzo
          klopotow niestety poznalam dziewczyne ktora ma anoreksje i nerweice lekowa i
          byla pacjetka mojego lekarza to co mi opowiedziala na temat mojego lekarza
          sprawilo ze jestem niezle przestraszona ale o tym opowiem ci kiedy indziej
          najgorsze jest to ze musze zdecydowac sie na terapie w szpitalu ktory miesci
          sie o 100km od mojego miejsca zamieszkania polega to na tym ze kazdego dnia
          musialabym jezdzic na terapie i tego samego dnia wracac co oczywiscie wiaze sie
          z kosztami i oczywiscie nie jest to zbyt wygodne ale wczoraj rozmawialam z moim
          lekarzem ktory placi mi chorobowe i powiedzial mi ze jesli sie nie zdecyduje
          moge stracic pieniadze moj lekarz nic nie wie a jutro ide rozmawiac z nowym
          psychatra na dodatek dzisiaj dostalam oferte pracy i nie wiem co robic wiem ze
          jesli odmowie leczenia moge sobie tylko zaszkodzic bo niestety nie jestem taka
          silna zeby pomoc sobie samej probuje to zrobic od trzech lat a na prace moge
          chyba jeszcze poczekac na brak pieniedzy jeszcze nie narzekam ale jak sobie
          pomysle o pobycie w szpitalu to mam niezlego pietra pamietam jak sie czulam w
          szpitalu kiedy polknelam tabletki nie wytrzymalam dwoch dni ale potrzebuje
          pomocy wlasciwie to nie wiem co mam zrobic ale wiem ze nie chce aby moje zycie
          do konca wygladalo jak gowno wypoczywaj jak dlogo sie da abys mogla z nowymi
          silami powrocic do zycia ciesze sie ogromnie z twojego optymizmu i radosci
          ktora czuc az tutaj w hiszpani baw sie dobrze i napisz do mnie potrzebuje cie pa
          • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 23.07.04, 19:10
            ale sie narobiło moja kochana~!Pomału.
            Po przeczytaniu twojego postu pomyslałam ,ze musisz robić to co jest najlepsze
            dla ciebie i twojego zdrowia.Sama, bez pomocy psychologa sobie nie
            poradziesz .To chyba nie jest najlepszy czas na popdejmowanie nowej pracy,
            powinnas byc bardziej pewna siebie ,swoich zachowań,praca to przeciez pewna
            odpowiedzialnosc.Najpierw jednak wazniejsza jest terapia.Wiem ze szpital cie
            przeraża,ale moze nie bedzie tak żle ,musisz pamietać ,ze to dla twojego
            dobra.Dla twojej przyszłosci,wtedy bedziesz mogła podjac i prace i spełnic
            wszystkie plany.
            Zobaczysz sama, a co na to nowy psychiatra, a co na to twój facet?
            Porozmawiajcie, nie jestes z tym sama.
            Mój lekarz powiedziała mi zebym we wrzesniu pomyslała o terapii ,na pewno sie
            zdecyduje i ty tez powinnaś.
            Pozdrawiam cie serdecznie, pamietaj zawsze mozesz napisac ,zadzwonic.Niestety
            nie zawsze moge ci pomóc ,ale przynajmniej na rozmowe i wsparcie mozesz liczec.
            Ciesze sie ze cie mam, razem jest mi łatwiej,
            ~)
            • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 24.07.04, 10:37
              jestes kochana wiem ze ta terapia to moje jedyne wyjscie zdecydowalam juz ze ja
              podejme wczoraj rozmawialam z moim nowym psychiatra (kobieta)pierwszy raz
              trafilam na normalnego psychiatre jestem zadowolona z naszej rozmowy
              powiedziala mi ze moj przypadek jest ciezki i powinnam podjac terapie jednak
              mam wielkiego stracha nie umiem tego opisac ale jak sobie pomysle o tym ze bede
              wsrod ludzi ktorzy sa chorzy,w szpitalu z zamknietymi oknami i ze beda mi
              serwowac swoje zarcie to po prostu szlag mnie trafia i boje sie swoich reakcji
              po prostu sie boje to bedzie moja nastepna walka ktora wygram lub skonczy sie
              dla mnie nastepna depresja lub czyms gorszym strasznie sie boje...stane twarza
              w twarz ze swoja choroba i nie wiem ktora znas jest silniejsza ale musze tez
              myslec o swojej przyszlosci to mi troche pomaga nie wiem jak bedzie nie wiem...
              dziekuje ci ze jestes
              • Gość: nika IP: *.lobar.net 24.07.04, 14:51
                to ja tez się wtrącę...

                Dziewczyny! od ponad godziny czytam wasz "dialog" i jestem pod wrażeniem. Myślę
                że to może pomóc wielu innym osobom.
                Ja problem b. chyba mam juz za sobą(o ile można mieć to ZA sobą), ale kiedys
                było naprawde ciężko. Tym bardziej że byłam kompletnie sama ze swoim problemem.
                Strasznie się tego wstydziłam. Paradoksalnie chyba tez dzięki temu przestałam.
                Wstyd był silniejszy. Gdy musiałam zamieszkać w małym mieszkanku z dwiema
                koleznakami - po prostu nie było jak.... Od razu by się domysliły. No i jeszcze
                tabletki. Musiałam brac je o stałej porze, specjalnie wybrałam wieczór. wtedy
                jest najgorzej. Mowiłam sobie: jak wziełam stabletkę, to przez 4 godziny nawet
                nie wolno mi pomyślec o wymiotowaniu. działało
                Wiem, może to głupie sposoby, ale u mnie skuteczne, może komus to pomoże....
                No i oczywiście bez pozytywnego nastawienia się nie obejdzie!!!
                Także główki do góry! Będzie dobrze..
                Zajrzę jeszcze do Was, teraz musze lecieć, pa
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 24.07.04, 19:33
                brydzia! wiem ze vsie boisz,ale musisz zacisnąc zębyi iść przed siebie.Po
                prostu nastepnym etapem twojej drogi jest ta terapia.Traktuj ją jako środek do
                osiągnięcia celu, a nie celem.Tam beda ludzie ktorzy beda w stanie ci pomóc ,
                bo po to tam jedziesz.Nie bedziesz tam sama,na pewno.Nie denerwuj sie na
                zapas.Ciesze sie ze znalazłas wreszcie lekarza ktory ci odpowiada,potrzebowałas
                tego.
                Ja wróciłam do domu i nie czuje sie tu dobrze z kazdym dniem gorzej,ale w
                poniedziałek wyjezdzam do wawy.Inne srodowisko,zdala od domu to zawsze na mnie
                dobrze działa.Bede pisać,zagladac do ciebie, nie stracimy kontaktu.
                Pisz o wszystkim,ściskam cie mocno,trzymam kciuki najmocniej na całym swiecie
              • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 24.07.04, 23:51
                miałam nic nie mówić ,ale jutro mam urodziny,stuknie mi 20.Zycze sobie tylko
                jednego.Taka okrągła data zmusza do zrobienia pewnych planów...Z tym trzeba
                skończyć.Mam taki osobisty plan i oczywiście musi sie udać.MUSI to moje
                ulubione słowo...tak po prostu...
                PAPA
                • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 25.07.04, 10:17
                  zeby sen sie nie konczyl a zyczenia zawsze sie spelnialy moc goracych zyczen z
                  okazji urodzin ze slonecznej hiszpani kochaj siebie
    • Gość: :- IP: 195.141.64.* 25.07.04, 10:52
      :-
    • Gość: kara IP: *.a2000.nl 27.07.04, 16:48
      jak z tego wyjsc???jestem z tej samej identycznej sytuacji od 7 lat i nie umiem
      z tego wyjsc wiec ktos moze mi tez powie.jak z tego wyjsc????
      • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 01.08.04, 22:32
        knoa nie wiem gdzie jestes ale bardzo za toba tesknie u mnie beda wielkie
        zmiany (zyciowe)bardzo powazne czekaja mnie decyzje i jestem tym przygnebiona
        wiem ze musze zrobic cos co zmieni moje zycie mam tylko nadzieje ze na lepsze
        pozdrawiam cie serdecznie i sciskam mocno
        • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 04.08.04, 19:31
          strasznie mi głupio,ze mnie tyle nie było ,nie odzywałam sie ,a ty masz
          problemy i do tego jestes z tym sama .
          Juz jestem i na razie nie planuje zadnych wyjazdów.
          Co do mojego wyjazdu to byłam na praktykach w warszawie,kupa pracy, plan
          zdjeciowy od rana do wieczora.Na prawde brakowała mi czasu dla siebie,do tego w
          mojej kwatwrze nie była netu.przepraszam cie bardzo.Na 3 dni urwałam sie
          jeszcze do kazimierza na festiwal filmowy..Ale teraz koniec o mnie ,co u ciebie?
          Jak leczenie ,czy chodzisz na terapie, czy zniany zyciowe o ktorych pisałas
          maja zwiazek z twoim facetem?Jak sie czujesz, co porabiasz,jakie masz mysli?
          Zobaczysz wszystko nadrobimy, a do tego pamietaj co nas nie zniszczy to nas
          wznocni.Ty jestes bardzo mocna wierze w to mocno.Bardzo pozdrawiam.
          Napisze jeszcze wieczorem,papa
          Całusy
        • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 04.08.04, 22:10
          no i znowu jestem ,cała do twojej dyspozycji.Tak myślałam o tym co mówiłaś o
          domu, ajk sie w nim czuje, jak odbieram go, jak o nim myśle (chodzi mi o
          rozmowe telefoniczną).Dzisiaj dgy dojezdzałam do domu,mogłam usiąsc we własnym
          fotelu i wykąpać sie we własnej wannie czułam sie nad wymiar dobrze.Wrócili
          rodzice wciaz o cos wypytywali, wszystko mnie cieszyło.
          A jak twój dom?
          Nie wiem czy chodzisz na terapie czy juz sie rozpoczęła, mam nadzieje ze
          tak ,ze twoje zycie zmieni sie na lepsze.Przeciez zmiany niejednokrotnie
          oznaczaja przełom na lepsze,na cos nowego.Poza tym nie ma tego złego...(koniec
          pewnie znasz),wielokrotnie sie o tym przekonałam.
          Czekam na info od ciebie,a teraz ide sie wreszcie wyspać,ty tez spij
          spokojnie ,regeneru siły, przecież nigdy nie wiadomo jaki bedzie nastepny
          dzien,a moze to ten decydujący??
          Pozdrawiam i sciskam
        • Gość: knoa IP: 62.233.185.* 05.08.04, 09:16
          wstałam rano i powiem ci szczerze ucieszyłam sie ze moge lezec w swoim łóżku i
          porozmawiać z mamą.Najczęściej rozmawiamy o niczym tzn o jakis bzdurkach, ale
          dzisiaj nawet taka rozmowa dała mi duzo radości.
          Ale jeszcze wiecej energii daje mi możliwość napisania czegoś do
          ciebie.Dziekuje ze cie znalazłam.
          No a co u ciebie, jak samopoczucie?Mam nadzieje ze znajdziesz troche czasu i
          coś skrobmiesz, bardzo jestem ciekawa jak u ciebie wyglada życie.
          Pozdrawiam
          • Gość: soso IP: *.cswl.poznan.pl / *.man.poznan.pl 05.08.04, 11:17
            hej dziewczyny. siedze w pracy i jak rzadko mam wolne przedpoludnie. szperam w
            necie szukajac informacji o problemach z odzywianiem. Robie to dla siebie,
            chociaz powinnam byla juz dawno, zawsze jednak spelzlo na niczym, zwlaszcza
            jesli chodzi o wizyte u specjalisty, do kt nigdy nie udalo mi sie dotrzec, choc
            checi byly szczere...Przeczytalam dzis list po liscie wasza korespondencje.
            Ciesze sie, bo widze jak tworzy sie ten lancuszek wzajemnego porozumienia i
            wsparcia. Tkwie w tym sama po uszy od roku, choc nie mam typowych objawow
            bulimii, tzn. nigdy nie udalo mi sie zwymiotowac. Owszem, bardzo sie sataralam,
            ale widac, nieudolnie. Teraz tego nie robie, bo naczytalam sie ze to jest jak
            narkotyk i jesli jeszcze tego nie robisz, to lepiej nawet nie probuj. Potrafie
            nie jesc slodyczy dluuugo, np tydzien, ale potem poddaje sie apetytowi i
            nadrabiam straty. Rok temu bylam na diecie calorocznej, wmowilam sobie ze tak
            juz bede jesc cale zycie, tyle ze mialam tak niski poziom cukru, ze lekarka
            mnie straszyla spiaczka itd. I wygladalam nie za ciekawie- chudzielec i w
            dodatku zszarzaly :) nie mialam sily na nic, naweyt wejscie po schodach to byla
            zadyszka. potem byly wakacje- dom, kuchnia mamy, moja dieta nadal
            obowiazywala , ale pod okiem rodzicow, wystraszonych i zaalarmowanych, jadlam
            wieksze porcje niz zazwyczaj. Nie przytylam strasznie, zaledwie i az 4 kg.
            Minal kolejny rok na studiach. Probowalam, ale nie potrafie juz trwac w mojej
            poprzedniej diecie. Dzieki temu nota bene mam lepszy nastroj- wiadomo ze diety
            sprawiaja ze stajemy sie wiedzmami, tak bylo przynajmniej ze mna...Teraz waze
            52 przy 168. Wygladam ok i czuje sie dobrze. Tyle ze JA chcialabym schudnac!!!
            wiem jakie to glupie. ja patrze na siebie i widze sie gruba! tu zrzucic, tam by
            sie przydalo...poza tym te napady apetytu, wtedy pochalaniam wszystko,
            najwiecej tego czego nie mozna zazwyczaj- slodyczy! nie panuje nad tym
            kompletnie. robie to szybko, sama sie oszukujac- moze nie zauwaze?! wtedy nie
            licze kalorii, dopiero potem przychodza wyrzuty sumienia i zlosc na siebie. To
            zdarza sie najczesciej jak odwiedzam rodzicow. Dom jest jak inny swiat, poza
            tym tam jest pelna lodowka i ciasto na weekend itd. o rany...potem wracam do
            wywazonych porcji. potem po tygodniu, znow ochota na to czego sobie odmawialam-
            lakocie do kawy. Nie jedno, nie dwa, cale paczki po prostu. Eh tam, az mi wstyd
            opisywac. Jak mowie kolezance ze jestem lasuch i potrafie zjesc tyle to mi nie
            wierzy. A to mi sie zdarza i nie radzie sobie z tym...Staram sie i czasem mi
            sie wydaje ze jest ok, tlumacze sobie, nawet na glos :) i idzie dobrze. jakos
            daje rade. potrafie zjesc do kawy 2 ciastka i koniec. Ale po dniu, po dwoch,
            dawaj- od nowa. Co robic? postaram sie jakos kroczkami jak ty knoa. Wiesz o tym
            ze nie jestes jedna co nie? az mi sie wierzyc nie chce ile mlodych kobiet ma
            ten problem. i dlaczego my sie w to pakujemy?! zycze wszystkim wam powodzenia w
            walce z potworem, i sobie tez :) papa
            • własnie załozyłam sobie konto w gazecie.Zdenerwowałam sie zdrowo ,bo ktos
              podszywał sie za mnie na forum.Do tego pytał o jakis srodek na odchudzanie.Ja
              od dawna sie w takie rzeczy nie bawie, rózne pacebo itp.Zepsuć sobie żołądek
              jest bardzoprosto,ale co potem.Tylko0 kupe problemów.Teraz bede sie logowac i
              miec spokój z oszustami.No przeszła mi złość
              Poza tym denerwują mnie posty o odchudzaniu, "wspaniałych " środkach
              spqlających tłuszcz i itp.To przeciez nie jest forum o tym ale o próbie wyjścia
              z chorob jakimi są i bulimia i anoreksja.Niewiele osób ktore na nie wchodzi
              uświadami sobie ten problem.
              Ale juz koniec.
              Pozdrawiam solo i sama nie wiem co napisac.
              • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 05.08.04, 18:50
                jak sie ciesze ze znowu jestes moja terapia jeszcze sie nie zaczela i nie wiem
                czy w ogole sie zacznie ale nie chce mi sie o tym pisac moje zmiany faktycznie
                dotycza zmian calego mojego zycia podjelam decyzje bardzo wazna ale nie moge
                teraz o tym pisac bo nie chcialabym aby przeczytal to ktos kto nie powinien na
                razie o niczym wiedziec czeka mnie duzo zmian i duzo wysilku a przede wszystkim
                musze teraz byc bardzo mocna psychicznie zeby poraz kolejny nie popelnic tych
                samych bledow(jestem sama,boje sie,nie potrafie jestem za slaba,jestem niczym)
                nie moge poddac sie bo tylko ja na tym strace a moge stracic bardzo
                wiele...wiem ze musze to zrobic ale zmiany mnie przerazaja ale jesli nie
                sprobuje to po mnie wiecej napisze kiedy bede sama moj facet jedzie do polski
                12 sierpnia wtedy wszystko wytlumacze ciesze sie ze odpoczelas i ze twoj powrot
                do domu sprawil ci przyjemnosc ja bardzo tesknie za swoimi rodzicami czasami
                sobie poplacze ale wiem ze musze tu byc bo w ten sposob mam wieksze szanse na
                lepsze zycie i zeby pomoc moim rodzicom finansowo dzisiaj kupilam wszystkim
                prezenty i porawilo mi to humor wiesz moja sytuacja rodzinna nie jest ciekawa
                ale dla moich rodzicow zrobilabym wszystko ty tez pamietaj o tym ze rodzicow ma
                sie tylko jednych i pomimo ze czasami nie jest tak jak bysmy chcieli to kochaj
                swoich rodzicow bo jak odejdziesz z domu wtedy dopiero zrozumiesz wiele spraw
                ale rodzice sa po to aby nam pomagali a my wspierali ich w trudnych sytuacjach
                tak bardzo kocham swoich rodzicow i tesknie...napisze teraz do soso chyba jakas
                fajna z niej osobka kochanie trzymaj sie i pisz bedziemy teraz w stalym
                kontakcie ja tez ci dziekuje ze moglam cie poznac
    • Gość: brygida IP: 5.5.* / 80.58.44.* 05.08.04, 19:02
      witam cie soso na naszym forum uzywaj zycia bo zycie masz tylko jedno przy
      twoim wzroscie twoja waga jest w porzadku nie popelniaj mojego bledu ja przy
      wzroscie 168 i wadze 53kg popelnilam ten blad ktory zmienil moje zycie w
      koszmar dietki,anoreksja,bulimia...a wystarczylo tylko troche pocwiczyc i
      poczekac na zmiany swojego ciala ale uczymy sie na wlasnych bledach a ty masz
      okazje nauczyc sie na cudzych wiec skorzystaj z tego bo potem mozesz stracic
      cos co jest wazniejsze niz waga stracisz zdrowie,radosc
      zycia,przyjaciol,chlopaka...zanim podejmiesz jakas decyzje odnosnie diety
      odchudzania zastanow sie i przemysl sobie wszystko i podejmij wlasciwa decyzje
      nie chcialabym aby ktokolwiek cierpial tak jak ja...pozdrawiam z upalnej
      hiszpani i przesylam duzo sloneczka
przejdź do: 1-100 101-175
(101-175)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.