Dodaj do ulubionych

MobilizuJe sie Tu ;]

06.06.05, 11:57
ehh..mialam beznadziejny weekend jakis atak jedzenia:|| <nienawidze>
praktycnzie przez 2 dni jadlam i jadlam i jadlam .. :(
Od dzis postanowilam przywrocic sie do porzadku i pilnowac sie z jedzeniem !
a ze boje sie, ze samej w sobie nie uda mi sie zapanowac nad tym,
To napisalam tego posta zeby mnie mobilizowal do utrzymania postanowienia
noo!! to tyle..
Edytor zaawansowany
  • hania440 06.06.05, 16:56
    koniecznie musisz isc do specjalisty!!!!!!!ja wlasnie sie wybieram pierwszy raz
    za tydzien;]samej ci sie nie uda uwierz mi!!!bedziesz myslala ze daklas rade a
    to wroci !raz an zawsze ktos musi ci wybic z glowy to co w niej siedzi;]
    powodzenia pozdrawiam i trzymam kciuki!
  • motorufka 06.06.05, 17:57
    wiem ze sama sobie tak calkowicie nie dam rady:(( ale teraz chce sie troche
    uspokoic zeby znow mnie jakies ataki nie napadly :|
    ale do lekarza w nabjlizszym czasie nie pojde, wiec tu napisalam, zeby sie
    bardziej pilnowac, bo jesli tak sobie sama postanowie to ulegam tak czy tak :(,
    a teraz bede probowac jakos sie pilnowac, zeby wstydu ne bylo:P
    jak na 1 dzien nie jest zle.. oby sie udaloo.. przetrwac poczatek potem jakos
    poleci ...

    bo ja uparta duszycka jestem i jaq kcem cos udowodnic to daje rade, ale teraz
    nie mam zadnego celu, wiec napisalam tutaj ;] trzymac kciuki..

  • motorufka 07.06.05, 18:09
    uff 1 dzien sie udal w miare calkiem;]] (jakies 90%-5%) hehe.. tydzien
    przetrwac i bedzie dobrze;] mam nadzieje
  • motorufka 08.06.05, 09:51
    ufff 2 dzien przezyty ;] :))
  • annpe 12.06.05, 20:18
    a co z trzecim dniem??

    chyba ze zaczynasz od nowa!

    Pozdrawiam :)
  • motorufka 12.06.05, 21:33
    heh jak narazie jest calkiem gut :)) ne pisze zbytnio bo jestem u rodzinki i nie
    mam tak neciq ale staram sie trzymac z jedzonkiem .... dzis ciezko byoo , troszq
    nie wyszlo :) ale to chyba z powodu niedzieli:)) jak do tej pory bylo dobrze...
    dzis norma przekroczona o jakies 5%..
  • motorufka 13.06.05, 23:04
    spalilam :(((
    qzfde :|
    ale to wina truzkafek:P:P
    ehh wypadlam troszq z postanowienia.. brr ale jece nie jest zle opanowalam sie w
    odpowiednim momencie ..
    jutro powrot!

    ogolnie dzioneq wliczam do dalszego ciagu.. a wiec juz dni 7 ;] minal tydzien <jupi>

    a trusskafki zlowrogie trakTuje jako naGrode za zdana sesje:)
  • annpe 14.06.05, 08:38
    hej...
    mnie tez wczoraj dopadly truskawki i jogurt i platki i pomarancza :(

    dlaczego ja nie umiem zjesc normalnej porcji i dac sobie luz?? ?? musze zaraz
    wpieprzyc kg truskawek, 0.5l jogurtu, do tego platki :(.

    wczoraj sie zaparlam i nie wymiotowalam, co uznalam za duzy sukces - moj mozg
    mi podpowiedzial, ze to rzeczy zdrowe i nie maja superduzo kalorii. Miom drugim
    sukcesem bylo to, ze nie poszlam sobie do sklepu dokupic slodkosci...

    moze to dziwne - w sumie ponioslam porazke, a opowiadam o sukcesach :) ale mam
    inny wybor? buli i depresja to za duzo jak na jadna, mala annpe :)

    Pozdrawiam i mobilizuje sie z Toba!
  • motorufka 14.06.05, 09:27
    nio to jest najgorsze :(( bo ktos moze sobie pomyslec ze najadlam sie truzkafek
    i juz marudze ze sie wszystko zawalilo..ale to sie zaczyna na truskafkach potem
    sie wpada w jakis ciag...i juz sie chce jesc wszystko...
    ehh ja to mam czasem taki sposob ze zaraz ide myc zabki jakams super mietowa
    pasta..czasami pomaga:|| :)

    nienawidze tego ze wlasnie kupie sobie cos na np2 dni zeby nie latac do sklepu,
    zjem cos i juz w glowce mam mysl ze mam jeszcze i ze musze to zjesc bo inaczej
    bede caly czas o tym mysle.. buu jakie to jest bezadziejne:((
  • annpe 14.06.05, 09:30
    nie płakaj...

    bo mi tez zaraz smutno, a jak smutno to źle, a jak źle to... wiemy co :)

    bedzie dobrze, wszystkie inne opcje mam wyłączone :)
  • stokrotka_88 14.06.05, 21:23
    kochana,co ty mówisz!!!!że to nie były sukcesy?a dla mnie właśnie tę swoją
    dzisiejszą walkę wygrałaś:)pozdrawiam i tak trzymać!!!!jesteś zuch,że sobie
    poradziłaś:)

    a u mnie z truskawkami dziś kolejny sukcesik.czuję,że ana długo już ze mną nie
    pobędzie:D!!!!!buziaki:D
  • motorufka 14.06.05, 22:58
    qrde a mnie dzis znow dopadly te truskafki!! ale ostatni dzien uff.. a jutro
    odrabiam je na baseniq:)
    wogole od jutra juz bedzie rygor.. bo nie bedzie mamy ktora mnie karmi i kupuje
    takie te truskafki zlowrogie:)
  • motorufka 16.06.05, 13:53
    no nie ma juz truzkafek jest spokoj:)

    sniadanko teraz byl obiadek.. wszystko okej:)

    goraco strasznie wiec sie nei chce jesc uff , tylko pije wody duzoo (cale
    szczescie ze ona nie ma zadnych skutkow ubocznych)

    codziennie tez wchodze na forum.. nawet nei wiecie (albo i wiecie bo duzo osob
    tak pisze) jak ono pomaga...
    odkad sie zalogowalam to jest o wiele lepiej.. wtedy bylam w strasznym
    zalamaniu .. a teraz wydaje mi sie ze jest troszke lepiej..
    dzieqje:* nio
  • annpe 17.06.05, 15:09
    no to sie ciesze :)

    u mnie tez ok. egzamin z Ekonomii Matematycznej (!?) za pasem, wiec sie ucze :
    (. ale chociaz nie mam czasu na bzdury :).

    jestem grzeczna juz 5-ty dzien.
    pozdrawiam!
  • motorufka 17.06.05, 16:51
    a ja a ja? hmm:) nei wiem juz nie licze dni :)) ale jest okej:)
    wcoraj tyko przesadzilam z sokami bo wypilam ze 100 litrow
    Wogole wczoraj byl glupi dzien jakis taki smutny, dzis jak narazie jest
    pozytywnie ... i dzis juz tyle nie wypilam:)
    waga mi o 2 kg do przodu skoczyla przez te napoje:D:D
  • slodziutka-20 18.06.05, 17:45
    A co do truskawek to w mojej lodowce jest calutki koszyk slodziutkich truskawek, ale nie dam sie im. One mysla ze mam slaba psyche ale ja im udowodnie hehe... to brzmi jak jakis horror:) brrr... TRUSKAWKI!! hehe... nasze myslenie sprowadza sie tylko do jedzenia gdyby tylko miec umiejetnosc niemyslenia:P ktos moze ma jakis wyprobowany sposob na ucieczke przed takimi myslami??
  • motorufka 18.06.05, 13:34
    zlyy dzien :(((

    buu ... wariuje mi wszystko w glowie:(

    ide do marketu pobrykac, pewnie wroce zaniedlugo bo jak mam taki nastroj to
    nawet chodzenie po sklepach nie pomaga:((
    po prostu moglabym stanac na srodq marketu i sie rozplakac.. jak male dziecko:(

    ehh moze sobie cos kupie i mi to pomoze..:|

    waLcze... z dniem!
  • annpe 18.06.05, 14:04
    walcz kobieto, walcz!
    Ja jestem silna :), 6. dzin, ale zawsze to prawie tydzien :)

    Pozdrawiam, papa

  • slodziutka-20 18.06.05, 17:30
    Ja chyba tez zaczne sie razem z wami mobilizowac. Nie mam zdolnosci pisarskich:P ale jak macie czas przeczytajcie ten tekscik moze macie jakas porade na moj problem. Na pewno lepiej jest sie wyzalic obcym osoba ktore przechodza to samo. Moje problemy zaczely sie jakies 2 lata temu i nie trwaly dlugo moze z 2 tygodnie- co zjadlam to zwrocilam, ale zdalam sobie sprawe ze takim sposobem jeszcze bardziej siebie krzywdze. Tym razem jest gorzej nie mialam problemow z waga przy wzroscie 165 wazylam 52kg i uwazalam ze jestem zgrabna lecz niestety ostatnio troche przybralam teraz waze 58kg i fatalnie sie z tym czuje:( nie chodzi o to ze jestem gruba, ale o moje samopoczucie jednak nie moge sobie odmowic jedzenia.Nie wiem nawet czy to bulimia czy moze jakas bajka. Wchodze do kuchni wiem ze nie moge zjesc jednak cos mi mowi zjedz sobie przeciez mozesz to zwrocic i nie musisz sobie niczego odmawiac. Chodze do ubikacje nawet 3 razy dziennie i nie moge sobie samam z tym poradzic tym razem nie umie sobie wmowic ze siebie krzywdze:( nikomu o tym nie mowie jest to dla mnie ponizajace ze nie moge sobie poradzic z checia jedzenia ale juz mam tego dosc chce mi sie plakac bo przez taka rzecz zdaje sobie sprawe ze nie poradze sobie z trudniejszymi problemami:( ale dosc narzekania chce zebysmy sie wspieraly razem dziennie postaram sie npisac jak mi idzie. Jest 18 czerwiec 2005rok godzina 17.30 i od tego momentu nie zwroce juz nigdy tego co zjem a moje posilki beda przemyslane i nie dam sie mojej chorej psychice:P Trzymajcie kciuki PDZDRAWIAM WAS!!!
  • motorufka 18.06.05, 17:47
    hej hej:))
    fajnie ze dolaczylas- razem damy rade :]

    mi to forum spadlo jak z nieba w bardzo kiepskim momencie psychicznym <ble>
    a jak zaczelam czytac to wszystko to zaczelam rozumiec , ze cos obcego jest we
    mnie w srodku i to cos poowduje moje zalamania, anie to ze ja jestem jakas
    dziwna:|:(
    Jeszcze jak dziewczyny pisza ze maja to samo to juz woogle jest o wiele
    lepiej...
    Ze nie jestem sama :))))


    mam nadzieje ze wytrwasz, ja jak narazie daje rade, dzis mam slaby dzien ale
    juz nei chodzi o jedzenie tylko tak po prostu- psychika siadla..

    ja tez wlasnie tylko przytyje to juz mam taki beznadziejny humor , wydaje mi
    sie ze przez te glupie pare kilo to juz jestem najbardziej beznadziejna osoba
    na swiecie.. jakie to chore wszystko:|||
    a potem schudne i juz jest hapi, ehhh
    i tak dzien w dzien tydzien w tydzien rok w rok.... nei wiem ile jeszcze
    wytrzymam ehh:|

    jesli chodzi o wmawianie sobie hmm ja wiem ze sie krzywdze i najgorsze jest to
    ze nie chce zeby tak bylo ale nie potrafie tez myslec inaczej:|
    tak jak by moze to bez sensu brzmialo - ale jest mi z tym dobrze
    :(((


    hlip
  • kwiatek8282 18.06.05, 18:24
    Czesc. Dołączam się do Ciebie. Próbowałam juz z tym zerwać 12 czerwca ale nie
    wyszło. Poniosłam porażke i jestem jeszcze bardziej zmobilizowana żeby z tym
    skończyc. Ja wtedy naprawde chciałam i nie sądziłam, że bedzie to tak trudne,
    bo wystarczy że zjem jabłuszko za duzo i już sie zaczyna koszmar. Ale razem
    będzie łatwiej i damy rade. Jest 18 czerwca i godzina 18.20 i juz nigdy nie
    zwymiotuję (chyba że z powodu choroby, zatrucia czy czegoś takiego) i będe sie
    racjonalnie odżywiać. Napisz prosze jutro jak Tobie idzie. Ja też sie na pewno
    odezwe a tym czasem serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałosci.
  • motorufka 18.06.05, 19:33
    jeq musze napisac zeby opanowac sie noo..
    wiedzialam ze jak mam smutafke to i przyjdzie porazka z jedzeniem..

    ehh .... przesadzilam:(( buu . eh jesli juz nic nie zjem dzis to sobie wybacze
    to , brrr pilnuj sie pilnuj sie nooo:(!!
    i w dodatq wzielam proszki przeczyszcz :|| a obiecalam sobie ze juz nie bede:(

    jest 19 30 zjadlam ooooooooogromnaaa kolacje:(((((((( musze wytrzymac zeby juz
    nie jesc nic, bo do dupy bedzie ze wszystkim.

    Dziefczynkiii trzymajcie kciuki.. !!!

    i witam kolejna osobke:)))

  • slodziutka-20 18.06.05, 19:47
    ;(((((((((((((((((((((((((((((((((( wiedzialam ze mi sie nie uda nawet jednego dnia wytrzymac!!!!! zawsze tak samo sie konczy na wieczor;(((((((( zjadlam kolacje i zwrocilam ja;((((((((((((((((( i teraz mam ochote dalej jesc;((((((((((( i beczec mi sie chce;(((((((((( juz nie daje rady juz mam dosc pomozcie mi;((((((((((
  • slodziutka-20 18.06.05, 19:52
    jak wy dajecie rade??? ja nie moge:(
    sama chyba sobie z tym nie poradze;((((((
    ale nie poddaje sie
    teraz nie moge tylko w tym dolku znowu zjesc;(((((((((
    ale to jest upokarzajace;((((((((
  • kwiatek8282 18.06.05, 20:15
    Kurcze...źle sie dzieje. Ty nie wytrzymałaś a ja tak i to dzięki Tobie. Miałam
    taka ochote na wielkie jedzonko i jeszcze sama w domciu byłam więc okazja
    wyjątkowa. Ale sobie powiedziaam NIE, przecież obiecałam i jakos sie
    nieobjadłam. I teraz po przeczytaniu tego co napisałas to mi sie humorek
    pogorszyl i nie wiem czy dam rade. Mam nadzieje, że wytrwam. Ale wiesz co -
    zauważyłam, że im wiekszą sobie stawiam poprzeczke tym gorzej. Może lepiej nie
    kończyc z tym od razu bo nasza psychika i organizm sie przyzwyczaiły do takiego
    zachowania. Może warto sobie założyc najpierw tydzień bez zwracania a potem 2 a
    potem to sie przekonamy, że tak można życ i jest znacznie lepiej i przyjemniej
    i już tylko łatwiej w pokonaniu tej choroby. A ja mam teraz w dodatku sesje i w
    związku z tym bardzo dużo stresu a jak sie denerwuje to jem i ... Jestem pełna
    nadziei, że jak tylko wszystko zdam to to już bedzie koniec ostateczny z
    bulimią. Wakacje przed nami i nie mam zamiaru ich spędzić w łazience.
    A więc do nauki i do pokoju a nie do kuchni.
    Nie wiem jak Tobie pomóc tu na forum bo nic nie daje lepszego efektu jak
    rozmowa a pisac tak sobie to ja tu godzinami moge ale czy to ma sens...
    Wolałabym porozmawiać chociaż na gg jesli to mozliwe.
    I nie przejmuj się to porażką, spróbuj jeszcze raz i sie nie poddawaj.
  • annpe 18.06.05, 22:09
    zaraz, zaraz...

    tu miala byc mobilizacja, a nie dolowanie! ja przezylam wlasnie 6-ty dzien i to
    jest super.

    Musicie sie poprostu pilnowac - wyznaczyc porcje (male) i uciekac z kuchni.
    moim zdaniem to jedyna rada, jak nie dziala, to juz tylko specjalista.

    Pozdrawiam i mobilizuje :), naprawde warto!
  • motorufka 19.06.05, 07:18
    wstalam, zjadlam sniadanko... musze byc dzis grzeczna!!!

    i bede -obiecuje:))

    bo jak zjem cos wiecej to wybuchne:D:D:D hehe musze sie postraszyc:))

    Dziewczynki powodzenia z dzis dniem:) wiem wiem ,niedziele sa ciezkie:)
    damy radE :D nas nie pokonata <lol>:))))))
  • annpe 19.06.05, 11:24
    grzeczna dziewczynka!

    ja cale zycie bylam grzczna, az mi nie odbilo... ale spoko.., powoli nawracam
    sie na wlasciwa droge i zbyt wiele mnie kosztuje, bym miala do niej wracac.

    7 dzien... oby tak dalej, a Ty pilnuj mi sie!
  • motorufka 20.06.05, 06:40
    ajj jaki piekny dzien byl wczorajj:)))
    moge powiedziec ze w 100% grzeczniutki.
    Dzis tez taki poprosze;]

    Dzisiaj poniedzialek dobry dzien na start... tym dziewczynkom, ktorym nie
    wyszlo.. :(
    Nowy tydzien nowe sily , bedzie dobrze:)))
  • slodziutka-20 20.06.05, 13:48
    ja sie tez musze pochwalic:)
    jednak jestem jeszcze czegos warta:P hehe
    wczoraj caly dzionek byl w porzatku
    i dzis tez bedzie!!!!!!!!!!
    i jutro!!!!
    i nastepny tydzien miesiac rok:P hehehe...
    jestem po prostu zadowolona
    moze to dziwne ze jeden dzien wytrzymalam i tak sie ciesze
    ale dla mnie to juz duzo:)
    staram sie czyms zajac mysli i narazie mi sie udaje
    mam nadzieje ze nie bedzie mnie nic kusic:P
    hehehe... pozdrowionka dla was
    i wierze w was:)
    damy razem rade:)
    pedze korzystac ze sloneczka papapa
    ale mam dobry humorek:) pa
  • motorufka 20.06.05, 20:09
    nie dalam rady :(

    za slaba jestem na to wszystko chyba:(
    mmam nadzieje ze to przez nauke, bo siedze duzo w domku :(
    bede walczyc poraz kolejny
    ...
    pa
  • motorufka 21.06.05, 08:37
    Bede walczyc......!!!

    "Potykajac sie mozna zajesc daleko, nie wolno tylko upasc i nie podniesc sie!"

    tyLe na dana chwiLe :)
  • gwiazdeczka44 21.06.05, 14:52
    ok 3 tyg nie biore srodkow przeczyszczajacych(nie wymiotowlam)ale wczoraj
    mialam maly kryzys!zjadlam sporawo ale nie na raz i nie przeczyscilam sie wiec
    nie jest zle!mam chora noge a lekarz nie chce mnie operowac zeby jeszcze
    bardziej nie zaszkodzilo:( po prostu sie zalamalam ;(ja to mam problemy(jak
    zapewne kazda z was:()normalnie budzilam sie w nocy bo caly czas snilo mi sie
    jak cos jem!ogromne ilosc!!!to bylo sttraszne!cale szczescie wyprozniam sie
    normalnie(jeszcze jelita sie nie rozleniwily do konaca odziwo po 3 latach)! ale
    musze dalej walczyc i wy wszystkie:) kazdy czysty dzien daje duzo radosci;]
    moja silna wola najbardziej musi sie wykazac w niedziele!niedziele sa
    straszne!!!pozdrawiam i trzymam kciuki;]
  • carrerka 21.06.05, 17:58
    u mnie też jest najgorzej z weekendami:/ chociaż w tą sobote byłam zupełnie
    czysta:D, ale to tak jakoś wyszło że z nerwów nie byłam w stanie nic przełknąc,
    ale mimo wszystko i tak się ciesze;)
    powodzonka!:)
  • motorufka 21.06.05, 21:46
    dobrze to ja cos skrobnee.. piekny dzien ahh:))
    takki grzeczniutki... tylko ze jeszcze sie nie skonczyl, ale poki co jestem
    silna (uff)
    oby jutro byl takowy ajjj...

    a co do niedzieli to racja , sa tragiczne:||
    albo jak sie studiuje to cale weekendy co sie jedzie do domu sa najgorsze:)
    ahah musze sobie qpic kalendarz bez niedzieli:))

    p.s wie ktos moze co sie dzieje jak sie za duzo je rzeczy z octem? bo jakos mam
    ostatnio chętki na ogorki konserwowe, ale wiem ze za duzo jest niezdrowe, tylko
    nei wiem jakie sa skutki?
  • motorufka 22.06.05, 06:55
    ajj :) udaLo sie wczoraj

    troszke sie zmobilizowalam bo nie mysle o jedzeniu tylko o <serduszka> ;]

    oby dzis sie udalo tez... i jutro i pojutrze i zawsze.. ;]

    walcze...
  • motorufka 23.06.05, 14:03
    jestem grzeczna:)
    jestem happi:))

    Wczoraj bylam silna.. dzis tez musze byc!!!

    nie dam soba rzadzic!! :P
    i zeby dzis mnie nic nie spotkalo co by mi ta pewnosc odebrac chcialo ...

    !!! buziolE dla wytrwalych:*
  • slodziutka-20 23.06.05, 15:44
    jak to dobrze ze mam gdzie sie wyzalic:P
    wczoraj byl ciezki dzien mialam malego dolka
    zjadlam wiecej niz mialam ale nie poszlam do lazienki
    potraktowalam trawienie jak kare:P hehe...
    powiedzilam sobie ze jak mam taka slaba wole
    to teraz musze to strawic hehehe....:)
    ale wclae nie jest mi az tak wesolo
    bo dzis nie dalam rady:(
    i glupie wymyslanie kar nic nie pomoglo:(
    siedze teraz sama i znowu sie zastanawiam nad soba:(((
  • slodziutka-20 23.06.05, 16:53
    ale mam ochote zjesc cos!!!!
    zrobcie cos zebym nie jadla
    wlasnie rodzice poszli do sklepu i mysle co dobrego przyniosa
    a beda na pewno chipsy i lody:(((
    nie dam rady i zjem:(((
    co ja mam zrobic!!!????
    musze wyjsc z domku zanim oni wroca
    tylko jak wroce do domku czy dam znowu rade:(
  • motorufka 24.06.05, 23:21
    ale smutno mi dzis:(( nei wiem czemu , bo nie bylo az takich jakis
    przerazajacych wydarzen w dzisiejszym dniu, ale to chyba nie bylam dzis ja,
    rzadzilo moje chorobsko..
    a wiec mysli o bezsensownosci zycia, o zepsutej przyszlosci..
    :||||
    nawet nie mam sily pisac, plakac mi sie chce, ale tez nie moge bo pelno ludzi
    wokol :|
  • viedzmka 26.06.05, 13:51
    Dziewczyny, ja moze nie nadaje sie zbytnio zeby tu pisac... ale ja sie
    przestrasdzylam ostatnio bo widze, ze jestem do was podobna bardzo... nie
    zwracam jedzenia ale pochalanim go ogromne ilosci... obiecuje sobie codziennie,
    ze nic nie zjem, albo ze od jutro zaczne nowa diete... wszystko rpzez to ze w
    zeszle wakakcje zchuldam i moglam nosic mini itd... a odkad poszlma na studia to
    przytylam juz oki 10 kg... wstydze sie swojego wygl;adu coraz czesceij chociaz
    nie jest tak strasznie zle ze mna... ;( Nie potrafi sie zaakcepotwacv momentami...
    Zalozylam dzis bloga... viedzma.blox.pl i tam w dziale bulimia musze mocno
    walczyc!!! moze to mnie zmobilizuje jak codziennie ebde pisac na ten temat.
    Prosze wspierajmy sie... chce jesc normalnie bo boje sie ze jak bedzie tak dalje
    jhak jest to tez zacze sprowadzac moje cialo do wymiotow itp. ;/
  • motorufka 26.06.05, 15:50
    hej

    ... mam nadzieje ze to tylko tak chwilowo.. moze ci przejdzie..musi!nio.

    Mnie dodatkowo doluje kiedy ide przez miasto i widze laski w spodniczkach
    krotszych niz sama nei wiem coo:) heh i wogole moda panujaca w miescie...
    mysle ze dlatego coraz wiecej dziewczyn wpada w takie problemy:(

    bo po prostu ciuchy produkuja nie wiem w sumie na kogo i oczywiscie nie jest
    powiedziane ze wszyscy maja w nich chodzic, ale nic pozatym nie da sie kupic,
    wiec pozostaje chodzic w jakis przedpotopowych ciuchac albo szukac i szukac...
    jeq, nei wiem moze glupoty pisze teraz, ale chodzilam przez caly weekend w
    poszukiwaniu ubranek i po prostu sie zalamalam:|
    i dlatego taq ten komenatzarz:))

    heh a ogolnie mam ciezka niedziele:(

    mam serduszkowe wahania jedzenia:D
    Poznalam serduszko takie i mnie na poczatku taq to zaslodzilo ze ostatni
    tydzien byl po prostu nieziemsko grzeczny, a ost 2 dni cos bylo nie taq i
    zaczynam znow wracac do chorobska:(

    mysle ze jak sie ma takie wspaniale serduszko to ono pomaga wyjsc najlepiej z
    tego chorobska, tylko jak znalezc takie serduszko jak moje 2 znieniawdzone-Ja
    nie chce sie z nikim dzielic:|

    poki co dzis sie pilnuje juz chyba:)

    pozdorfionka czymajcie sie:) dajemyy rade:) nio
  • motorufka 27.06.05, 09:00
    :]

    Moje Kochaniutkie dziewczynki jade na wakacje:)) obiecuje byc grzeczna...
    zreszta waakacje to sie nie mysli o jedzeniu :)) a co sie zje to sie utopi w 26
    stopniowym morzu .......ajjj:)
    Mam caly zaladek zapchany piaskiem i plaza... :)

    Macie byc dzielne, silne i wogole.. jak wroce to ma nie byc zadnego chorobska :P

    Nio to pelna optymizmu koncze moje pisanie na jakis czas.. ale jesZCze tu wroce
    Szkoda tylko ze troszke brzuszek nie jest za piekny do wystawiania go, ale co
    tam bywaja gorsze:P

    wiec wroce muzina!!:)
    :**
    pa
  • slodziutka-20 30.06.05, 13:40
    czekamy na ciebie motorufka:) pewnie bedziesz pelna nowych sil
    i bedziesz nas zarazac optymizmem:)
    a ja sobie dobrze radze juz nawet nie licze ile jestem grzeczna:P
    hehehe....
    ale jest ok
    nie mam glupich mysli:P
    i jest mi dobrze
    i nigdy wiecej juz to nie wroci!!!!!!!
    WY TEZ DACIE RADE!!!!!
    pozdro dla wszystkich
    papapa
  • slodziutka-20 08.07.05, 13:47
    :((( i co??
    mi znowu ciezko sie zrobilo:(
    juz trzeci dzien mam atak:(
    ale dzis byl ostatni
    musze podniesc glowe do gory
    zebrac nowe sily
    i dalej walczyc
    a bylo tak dobrze:(
    ale juz koniec smutasow:))
    trzeba sie usmiechnac i wyjsc do ludzi:)))
    pozdrawiam i tzrymam za was kciuki
    pa
  • motorufka 11.07.05, 14:30
    ajj wrocilam:)))))))))
    jejku byloo cudownieeeeee:)

    schudlam ze 2.5 kg :D jadlam normalnie bylam az za grzeczna:)nie myslalam
    wogole o jedzeniu i wszystko bylo okaa
    tera ladny opalony brzusioo nio super.. ale ciekawe ile taq wytrwam:| bo zawsze
    takie wakacje to mi sie w Polsce odbijaja:)
    ale moze dam radee..!!
    Ola!:D
    :P
  • motorufka 13.07.05, 07:34
    ehh... no to poczatki any tym razem:|

    przyjechalam i wooggole nie jem.. teraz to jeszcze fajnie mam bo mi to ne
    przeszkadza ale zapewne za jakis tydzien wpadne w manie jedzenia i wszystkiego
    ble:|
    nie wiem czemu tak sie dzieeje:((
    schudlam juz z 5 kg :| super, ale co bedzie dalej:(((

    ehhh
    ...
  • motorufka 15.07.05, 11:56
    dlaczego tak sie dzieje?
    :(((
    wcoraj zjadlam ogorka zielonego , pomidora i ze 4 konserwowe:||
    nie wiem czemu tak robie, jest mi dobrze i zle z tym ...
    boje sie, ze to mi sie odbije z wielkrtonym skutkiem :(
    ale nie potrafie inaczej:(
    w glowie sie kreci bo strasznie goraco, wiecej spie (zeby nie jesc)
    jeSt mi smutno? bo .. nie wiem:|

    autodestrukcja...
  • motorufka 29.07.05, 22:45
    malo sie odzywam ostatnio, woogle wszystko pokrzanione ehh ...nie mam sily:|
    nie wiem co sie dzieje ze mna, z moim organizmem...co ja wogole wyprawiam?

    qzfa:|

    nie jem:|
    moja dieta to pomidorki , ogorki ehhh
    zadnego goracego posilku,
    az mi sie ryczec chce ze sie wpakowalam juz tak:|

    zapisalam sie na zajecia (aerobic) i tym podobne

    no ale poza tym nie mam na nic ochoty, wakacje sa a ja woogle nie wychodze do
    znajomych , lee:(
    i tylko narzekam na siebie, mysle o moim zyciu... a nie potrafie zyc:|
    naprawde nie potrafie:((

    Wiem ze jesli bym przestala myslec o jedzeniu to bym wiecej schudla ,lepiej
    wygladala niz teraz.
    Bedac 2 tyg na wakacjach cieszylam sie zyciem ile sie dalo i wszystko bylo
    super, a teraz:(

    w domu krzycza ze nie jem , tzn nie to, moja mama sugeruje to wszystkim takim
    okropnym tonem, kazdemu znajomemu mowi .. eh dosyc mam juz wszystkeigo:|
    Kazdy mi tlumaczy - masz jesc bo to bo tamto...
    Bosh jacy oni sa wszyscy slepi.. czy oni qf mysla ze ja bym nie chciala?
    ze dla mnei to radocha ze nie moge jak inni objadac sie lodami ,
    ciastkami .... :(((((((

    Dlaczego tez gadaja mi wkolko ze mam jesc bo sie wpedze w chorobe bo to bo
    tamto , a nie zapytaja sie wprost- czy jest cos u mnie nie tak ze przestalam
    jesc?- oczywiscie ze nie, bo przeciez na tym polega zycie rodzinne zeby wszyscy
    byli najedzeni:| ehh

    sorki musiaalam sie wypisac bo zla jestem:(
    i smutna i wogole:|

  • aisha-medea 03.08.05, 11:46
    motorufka, obserwuje cie dosc dlugo. I niestety nie mozemy ci chyba jeszcze na
    tym forum pomoc. Tutaj mozna pomoc dziewczynom, ktore uwierza, ze sa
    anorektyczkami, ktore zrozumieja, ze CHCA z tego wyjsc. Wychodzenie jest trudne
    i dlugie, ale po to wlasnie jest to forum. Ty natomiast ciagle jeszcze chyba
    jestes dumna ze swojej diety, z chudniecia, z tego, ze nie potrzebujesz
    jedzenia. Chociaz oczywiscie piszesz, ze zalujesz lodow. Wierz mi, znam taka
    gadke. Piszac to na tym forum oszukujesz sama siebie - JUZ TERAZ nie
    kontrolujesz swojej anoreksji, wymyka Ci sie spod kontroli. A wychodzenie jest
    trudne... Zanim sama nie podejmiesz decyzji, ze CHCESZ sie od tego uwolnic i
    zaczac jesc i zyc normalnie, to my ci nic nie pomozemy.
  • annpe 04.09.05, 17:03
    hej,
    dawno mnie nie bylo...

    no wiec tak, piszesz, ze Forum nie moze pomoc - ale czy taki jest jego cel?
    Pomoc, czyli wyleczyc, ma lekarz.

    Trzeba chciec, ale co to znaczy? ja tez chce, a nie umiem. chce codziennie, dla
    mnie, dla mojego skarbu, dla rodziny... ostatnio nawet wywiesilam sobie
    modlitwe na szafce... nie wiele pomoglo.

    ja wiem tyle, ze jak bylam wczesniej aktywna na forum, potrafilam nie
    wymiotowac przez jakis tydzien. ostatnio robie to codziennie, dzis juz 3 razy.

    poprostu masakra. nie moge miec zadnego jedzenia w dmou, bo co mam, to zaraz
    musze zjesc i sie tego pozbyc. moj standardowy dzien, to rano - bez sniadania,
    praca, obiad w pracy, powrot do domu - kolo 16, zakupy, jedzenie, zwracanie,
    film i spanie. i od nowa.

    myslisz, ze ja nie chce byc zdrowa? nie wierze juz w to, ze bulimia "odchudza".
    zwracam, bo boje sie, ze przytyje, no i bo boli mnie brzuch. jak zaczynam jest
    to nie umiem przestac. no i sie pograzam.

    chce wrocic na forum - moim celem jest teraz tydzien. po prostu tydzien
    normalnego jedzenia.

    pozdrawiam,


    Swiat jest lepszy, niz nam sie wydaje
  • motorufka 05.09.05, 23:40
    a moze i ja zaczne sie kontrolowac znow?

    nie pisalam duzo bo olalam wszystko...
    przestalam prawie jesc i nie ciagnie mnie jakos do normalnosci:(

    nie panuje nad soba,
    ale nawet mi sie nie chce tego uregulowac...

    tylko wstaje codziennie po zaplakanej nocy... walcze z wiatrakami do nocy potem
    przez kilka godz probuje zasnac... i tak jest codziennie..

    wiecie co dzis miaalm straszna klotnie rodzicow...
    juz ze 2 h po a aj sie nadal trzese...
    nie wiem co bedzie jutro.. serduszko boli mnie bardzo...
    nawet nie mam nikogo kto by mogl teraz mi pomoc..
    hyba tylko ana jest ze mna...

    dlatego chyba podswiadomie nie pozwalam jej odejsc...

    :((((((((( nawet nie wiem co ja pisze teraz. sorki.

    jest bardzo zle... nie chce jutra.. :((((



    .
  • annpe 06.09.05, 07:31
    czy jak ktos sie sam powoli dobija, to ma prawo odciagac innych od tego samego?

    coraz czesciej mi sie zdaza myslenie w stylu: nie umiem jest, to nie bede jest.
    chyba chce z jednego bagna wejsc w drugie.

    oby do czwartku!
  • anoresk 06.09.05, 08:54
    Nie widzicie tego ,prawda ? Przeczytajcie włąsne posty. Jak można pisać , że
    jest lepiej skoro po dniu, dwóch lub kilku znowu wymiotujecie ? Gdzieś tam w
    głębi pewnie zdajecie sobie sprawę , że to jedno , wielkie , oszustwo . Nie
    można wyjść z bulimi pisząc o niej na forum , nie można wyjść z bulimi
    przechodząć na odchudzającą dietę.
    To wasze zdrowie , wasza skóra , zęby i włosy . Jesteście śwadomymi
    osobami , więc to wasz wybór : CHCECIE BYĆ CHORE .
  • annpe 08.09.05, 12:20
    a Ty?

    jestes taka sama jak my... robisz to samo: powoli sie wykanczasz, na wlasne
    zyczenie, inaczej by Cie tu nie bylo i nie mialabys takiego nicka. wydaje Ci
    sie, ze co, ze jestes lepsza, bo nie wymiotujesz? u mnie przynajmniej zawsze
    cos z tego dla organizmu zostanie... zreszta nie o to chodzi.

    Wiem, ze forum mnie nie wyleczy, co nie jest rownoznaczne z tym, ze chce byc
    chora, bo nie chce. a moj wybor... to nie jest takie proste.

    mam buliego jakies 7 lat i bywalo roznie, czasem nawet 2 mc luzu, a czasem
    totalna porazka, wiec nie mow mi, ze dwa dni, kiedy jem jak czlowiek nic nie
    znacza. a co do oszustwa... no coz, lata praktyki robia swoje.

    Pozdrawiam,
    annpe
  • annpe 08.09.05, 12:22
    jadlac cos??

    na gadu mnie nie bedzie do pon.
    trzymaj sie, papa
  • motorufka 06.10.05, 15:43
    dawno nei pisalam , ale stwierdzialam ze odkurze moj watek..co tam nowego u
    mnie..
    moje zabijanie trwa dalej ale dostalam kopa i troche sie uspokoilam:|... a wiec
    pewnego dnia zaczal mnie bolec strasznie prawy bok, myslaam ze do po dysko ale
    z kazdym dniem coraz bardziej ... plaakalam pol dnia a na zajeciach bylam w
    innym swiecie... bylam przerazona...bo myslaam ze ana zaczyna swoj drugi etap w
    moim organizmie... stiwerdzialam ze rzuce to bo zdrowie wazniejsze...
    poszlam do lekarza okazalo sie ze mam cos nie tak z nerkami:((
    przez chwile sie ucieszylam ze to jednak nie to co myslalam (z czego tu sie
    cieszyvc??:((((((((((( ) ale zaraz znow dolek ze jestem chora:|

    teraz chodze po lekarzach bo mnie nadal boli a wszedzie sa zapisy i trzeba
    czekac miesiac dwa:((

    w domu nic nie moge powiedziec wiec musze sama zalatwiac:|

    dalo mi to kopa troche... bo odstawilam juz wszystkie srodki
    przeczyszczajace... nie wiem czy to od tego czy nie... ale rzucilam to...
    i wlasnie dlatego napislaam posta:|

    nadal jem bardzo malo..ale juz sie nie truje.. wiec spadajac w dol podnioslam
    sie o 1 kroczek w gore:|

    tio na tyle.. mam nadzieje ze wyzdorwieeje i kiedys wyrzuce tak ane do kosza:(

    a pozatym jestem w <serduszka> ale nieszczeslifie:(((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.