Dodaj do ulubionych

powiększone ślinianki przyuszne...

18.08.06, 10:13
...dziś sięgnęły zenitu! Wyglądam jak księżyc w pełni, bałwan i dziecko chore
na świnke... koniec z tym wszystkim, nowy dzień, nowe postanowienia! może się
uda, może nie ale postanowienie już mam!
mam nadzieję, że ktoś się przyłączy :)
miłego dnia i WYTRWAŁOŚCI!
Edytor zaawansowany
  • julka06.07 19.08.06, 16:19
    Przeczytalam Twojego posta dzisiaj rano,od razu pomyslalam,ze chetnie sie
    przylacze,to bylo jeszcze przed sniadaniem.Bylam pewna,ze mi sie
    uda,przeciez "nie musze wymiotowac".Juz drugie sniadanie wyladowalo w
    ubikacji...Dzisiaj dotarlo do mnie,ze znowu wpadlam w to bagno,a bylo juz tak
    dobrze,prawie dwa lata bez bulimii.Bardzo rzadko,ale w tym okresie zdarzalo mi
    sie prowokowac wymioty,ale raz na pare miesiecy.Od lipca 2005 do kwietnia 2006
    nie zrobilam tego ani razu!No i na wiosne tego roku zaczelo sie,niewinnie.Jak
    moglam byc tak glupia,przeciez od 7 lat sie to u mnie wlecze,a ja jak
    jak "poczatkujaca",naiwna myslalam,ze uda mi sie to utrzymac pod kontrola.Teraz
    znowu wymiotuje juz po kilka razy dziennie,to,ze mieszkam z chlopakiem
    przestalo byc przeszkoda,ryzykuje,tez spuchlam,przytylam,a przeciez nie
    warto.Cholera koncze z tym,juz tego nie zrobie,zaczynam od teraz!Jestem z Toba!
    Odkrylam to forum stosunkowo niedawno i poraz pierwszy czuje,ze nie jestem z
    tym wszystkim samaTtrzymam za Ciebie kciuki,Powodzenia!
  • ramka10 19.08.06, 22:38
    super, ze napisalas...
    jak ci idzie? ja na razie 2 dni ale dzis po poludniu mialam juz kryzys,
    dorwalam sie do miodowych platkow kukurydzianych i ... przeciez nic sie nie
    stalo, byle nie wyladowaly w kiblu!
    okropna jest taka napuchnieta buzia, u mnie nikt sie nie zorientowal, ja widze
    ja wrecz podwojnie, juz jej nie chce nigdy wiecej!
    pisz jak sie trzymasz, nawet jak nie wyjdzie, pisz
  • gaapa 20.08.06, 15:21
    to prawda,strasznie brzydne gdy wymiotuje.nie chce tego robic!
  • julka06.07 20.08.06, 22:55
    Czesc Ramka,mi udalo sie dzisiaj jakos wytrzymac.Coprawda zjadlam za duzo
    slodyczy i oczywiscie mialam dzika ochote sie tego pozbyc,pokusa byla wielka,bo
    bylam sama w domu,ale wytrzymalam!i jestem z siebie dumna.Teraz mecze sie
    jedynie z poczuciem winy,ze zjadlam za duzo,a nie z tym,ze znowu poszlam na
    łatwizne.Mam nadzieje,ze jesli zamkne sobie w koncu ta "furtke",ze moge
    bezkarnie jesc do woli i to zwracac,to zaczne w koncu znowu myslec przed
    zjedzeniem czegos.Narazie najwazniejsze,to przestac wymiotowac.Plan mam
    taki,zeby w najblizszych dniach jesc normalnie,bron Boze malo,nie chce dopuscic
    do napadu wilczego glodu,a gdy to sie juz troche unormuje,to rozsadnie zaczne
    ograniczac jedzenie:zdrowe rzeczy i 800-1200 kcal.dziennie,bo oczywiscie chce
    schudnac..Ostatnio mam strasznie duzo stresow,jestem teraz w bardzo trudnej
    sytuacji zyciowej i mysle,ze to znacznie przyczynilo sie do nawrotu
    bulimii,naprawde zalezy mi,zeby poradzic sobie z tym jak najszybciej,bo od
    pazdziernika znowu zaczynam studia i chcialabym moc sie skupic na nauce,a nie
    na tym cholerstwie.Dodam jeszcze,ze bulimia nie jest moim najwiekszym
    problemem,nie uniemozliwia mi tak bardzo normalnego funkcjonowania jak moja
    nerwica natrectw,nad tym tez pracuje.Juz raz przez to wszystko zawalilam studia
    i naprawde nie chce dac d.. drugi raz.A Tobie jak idzie,mam nadzieje,ze sie
    trzymasz.
  • ramka10 23.08.06, 17:36
    Julko, mam remont w domu i przez 2 dni bylam odcieta od kompa i netu... i
    odpuscilam sobie bulimie.. niestety dzis skonczyl sie remont mojego studio,
    podlaczylam kompa i ....poszlo!
    gapie sie w lustro i mysle "znowu? znowu do cholery?!"
    a najfajniejsze w tym bylo to, ze opuchlizna z buzi zeszla i mialm taka ladna,
    zdrowa twarz...
    zaczynam od nowa
    pozdrawiam i mam nadzieje, ze jestes lepsza
  • idamarcowa 23.08.06, 19:51
    zazdroszczę Wam woli walki i trzymam za Was kciuki :-*
  • julka06.07 25.08.06, 21:04
    "Ramko"przez ostatnie dni szlo mi nawet dobrze,tzn.nie wymiotowalam,ale jadlm
    duzo.W krotkim czasie przytylam 2.5 kg!MUSZE sie tego jak najszybciej pozbyc,bo
    za 2 tyg.wracam do Polski-do ukochanego(dluga historia..)i chce byc dla
    niego "szczuplutka",ta presja+moja glupota spowodowaly,ze dzisiaj znowu sie
    poddalam..,wyladowalam z glowa nad ubikacja,ale od jutra zamierzm jesc naprawde
    rozsadnie-malo i od nowa zaczynam uprawiac SPORT.Ja sie dzisiaj poddalam,ale za
    Ciebie nadal trzymam kciuki,jestesmy razem,uda nam sie!A jak Tobie idzie?
  • ramka10 25.08.06, 22:35
    julko, dzis jestem gora! yuppi! zrobilam sobie nawet obiad bo po plywaniu
    (namietnie plywam, w basenie czuje sie najlepiej na swiecie) bylam strasznie
    glodna; pozniej mialam sporo pracy,wiec nie bylo czasu na myslenie o glupotach
    (zauwazylam, ze zajecie dobrze mi robi); wieczorem co prawda upieklam ciasto i
    po zjedzeniu dwoch kawalkow juz chcialam przypuscic atak na reszte ale
    powstrzymalam sie... ze lzami w oczach, naprawde! to pewnie lzy bezsilnosci,
    walki samej z soba ale zadzialaly, zajelam sie dalej praca (jestem w trakcie
    remontu domu)
    trzymam kciuki za ciebie, fajnie jest myslec nie tylko o sobie, fakt, ze jestes
    pomaga mi sie powstrzymac bo chce ci napisac cos pozytywnego :)
    ciekawa jestem tej "dlugiej historii", hehe
    pozdrawiam
    Rama
  • zyc.nie.umierac 26.09.06, 17:47
    6 lat aktywnej, ostrej bulimii... wyobrażacie sobie, jak wyglądam :(
    zastanawiam sie, czy sobie okładów z octu nie zrobić na twarz i kark :p:p
  • ramka10 26.09.06, 22:08
    wlasnie! dlatego od kilku dni robie wszystko ,zeby nie wymiotowac, nawet jak mi
    sie bardzo nie chce i jak mam niesamowita ochote objesc sie to wymyslam sobie
    rozne zadania, spotykam sie ze znajomymi, ucze, pracuje intensywniej a przez to
    ciekawiej,uprawiam oczywiscie sport.... i wygladam ladnie, yuppi! jaka ladna
    buzia :) a do tego mam wiecej czasu bo lepiej sie organizuje i nie trace tyle
    godzin na pchsnie w siebie i wypychanie tego
    polecam! sprobuj ze mna
    pozdrawiam
    r
  • zyc.nie.umierac 27.09.06, 13:22
    Recz jasna codzień mam takie plany!!!! Niestety.... dłużej niż 6 dni nie udało
    mi się jeszcze wytrzymać..
  • ramka10 27.09.06, 22:32
    dzis poleglam, w dniu numer 5 :(
    jutro zaczynam od nowa, mam5 dni do tylu
    jak idzie?
  • zyc.nie.umierac 28.09.06, 00:31
    jak idzie?? od pol godziny trwa czwartek, ja dokanczam piwo, czekam az moj
    mezczyzna wroci z pracy i mi napisze dobranoc, klade sie spac.... a jak wstane
    zaczynam nowu dzien, nowego zycia......
    i tak od lat.... ale kur** za ktorym razem sie uda!!!!!!!! musi sie udac!!!!!!
  • manuelle 28.09.06, 10:54
    witam:)
    ja walczę już od 4 tygodni. po 10 latach życia z bulimą w końcu coś we mnie
    pękło i zmotywowaąłm się do tej walki. ale łatwo nie jest, same wiecie... przez
    te 4 tygodnie poległam 5 razy:( niby to nie dużo, bo w czasie intensywnej
    bulimii w ciągi jednego dnia tyle wymiotowałam,ale też nie mało,bo mogłoby nic
    nie być,prawda?
    ale nawet,jak się potykam i to co zjem ląduje w wc,to nie zaczynam liczenia
    CZYSTYCH DNIod nowa. Ja sądzę,że te porażki są konieczne w drodze do
    wyzdrowienia. dziwne,ale dodają mi one sił. dają mi mega kopa! i jeszcze
    mocniej utwierdzają w przekonaniu,że musze z tym bagnem skończyć.

    Dziewczyny, życzę duuuuuuuuuużo zdrowia i wytwałości. Pamiętajcie,że bulimia
    jest chorobą, z której można wyjść. I przede wszystkim - WARTO!!!
    dlatego próbujcie, nawet jak się potkniece, próbujcie nadal!
    Z czasem okresy bez żygania będą coraz dłuższe, z czasem dolegliwości żołądkowe
    ustąpią,z czasem zaczniecie normalnie jeść i po prostu w końcu zaczniecie ŻYĆ:)

    pozdrawiam-Walcząca M.
    www.bulimia.blox.pl
  • ramka10 28.09.06, 12:46
    dzis znow zaczynam, boli brzuszek i czuje sie zle bo rzyganie jest okropne, a
    jak mialam te swoje 5 czystych dni to bylo tak pieknie! ach! wiec teraz widze,
    ze to ma sens, ze warto. mam nadzieje, ze kazdy dluzszy czysty okres wzmocni
    mnie :)
    trzymajcie sie i probujemy dalej :)
  • zyc.nie.umierac 28.09.06, 17:07
    Ja natomiast cierpie na anorekscje bulimiczna, dlatego u mnie CZYSTE DNI
    wygladaja tak, ze nie jem zupelnie nic!!! Nie potrafie zjesc czegokolwiek,
    czego bym pozniej nie wyrzygala oraz nie przeczyscila proszkami. Dlatego dlugo
    w czystych dniach nie potrafie wytrzymac...

    zaczynam od jutra:(:(
  • manna4 30.09.06, 22:07
    wybaczcie, ale co maja wspólnego ślinianki przyuszne do bulimii? Prosze
    odpowiedzcie.
  • amano_ai 01.10.06, 19:19
    Ślinianki puchną od wymiotowania. im czesciej sie wymiotuje tym bardziej ma sie
    okragla twarz. jak sie przestaje rzygac opuchlizna stopniowo schodzi.

    czy ktos zna sposob na ta opuchlizne?tzn zeby szybciej znikala?nienawidze tego
    cholerstwa wygladam jak chomik:<
  • hearcik 01.10.06, 19:29
    Ja znam jedno lekarstwo: zaprzestanie tego, wizyta u psychologa i
    długoterminowa terapia!
  • hellena8 01.10.06, 19:40
    Mi pomagają okłady z surowych ziemniaków i kontrastowe opłukiwanie twarzy, ale
    zazwyczaj nie mam na to czasu bo z 15 minut należy z tym leżeć.
  • amano_ai 01.10.06, 22:35
    moge powiedziec tyle: po wymiotowaniu pije duzo bardzo zimnych plynow, plukam
    twarz w lodowatej wodzie, leze z zimnymi okladami, plukam usta plynem
    antybakteryjnym i to wszystko razem troche pomaga.
    ale jak mam rzyganie kilka razy dziennie i na to wszystko nie mam nawet sily to
    pozniej wygladam jak wygladam.
    chodze na terapie juz dosc dlugo i lekarka twierdzi ze bulimia ustępuje dopiero
    po zmianie myslenia. wiec jeszcze to potrwa..
  • zyc.nie.umierac 02.10.06, 09:22
    Jak wygląda kontrastowe opłukiwanie twarzy??
    Ja się już zastanawiam nad okładami z octu... chociaż on tak cuchnie, ze mam
    odruchy wymiotne... więc to chyba nie najlepszy pomysł...
  • zyc.nie.umierac 02.10.06, 09:20
    Zbaczając zupełnie z tematu.... Ale śledząc go, na dole strony mam dwie
    reklamy: "Masz anoreksję, bulimię- program terapii hipnozą" a obok "Schudnij 8
    kilo w ileś tam" ...
    Hmm, wiem, że odchudzanie się z głową i wtedy, gdy organizm tego rezeczywiście
    potrzebuje, jest potrzebne, jakkilwiek widząc te reklamy czuję jakiś
    dyskomfort.... ;/
  • sophie22 02.10.06, 15:59
    "reklama dzwignia handlu"- dokladnie reklamujacy wie, gdzie sie pojawic. Bo
    przeciez to nasz problem... waga, chec wygladania szczuplo, atrakcyjnie...
    pozdrawiam cieplo
  • amano_ai 02.10.06, 17:01
    mniemam ze kontastowe oplukiwanie twarzy to raz zimna raz ciepla woda:)?
    dzisiaj próbowalam oklady z ziemniakow i nawet nawet pomoglo tylko ze teraz
    swedzi mnie twarz;p
    a jak sie robi z tym octem?pomaga to cos? a jaki to ma byc rodzaj octu bo w
    chacie mam tylko jablkowy:/
  • zyc.nie.umierac 02.10.06, 22:53
    Nie mam pojęcia jak to jest z octem. Na taki pomysł wpadłam jedynie dlatego, że
    wiem że ocet zmniejsza opuchliznę w ogóle... Hmmm, ale nie próbujcie jeszcze...
    ja spróbuję i dam znać... Nie chcę mieć nikogo na sumieniu:)
    Pozdrawiam ciepło:):)
  • sophie22 03.10.06, 15:59
    Drogie bulimiczki- po moich prawie 12 latach choroby stwierdzam, ze najlepszy
    srodek to nie zygac i miec duzo zajecia. Jasne nie jest to proste kiedy
    spotykaja nas trudnosci;(reakcja - zajesc problem zamiast z nim sie
    borykac...wlasnie tak sie teraz dzieje u mnie. Stracilam prace i trace mojego
    partnera..any way
    pozdrawiam cieplo
  • zyc.nie.umierac 04.10.06, 04:55
    Ja po 8 latach stwierdzam tak samo. Tylko ze walka z moja slaboscia jest jak
    walka z wiatrakami.
  • sophie22 04.10.06, 11:26
    Drogie bulimiczki,
    mam pytanie- ile z Was sie leczylo, probowalo sie leczyc?
    pozdrawiam
  • manuelle 04.10.06, 12:34
    siedzę w tym od około 10lat...
    faktem jest,że jak mam dużo zajęc,to mniej żygam, ale tez im więcej stresu, tym
    chętniej mam ochotę nażreć się itp...
    leczę się sama,zaparłam się,rękami,nogami,i walczę...
    już od 5 tygodni:)
    potyczki są,owszem,ale one mnie tylko wzmacniają,bo poza obłędnym myśleniem o
    jedzeniu jest jeszcze jedna - ta najważniejsza myśl w głowie - jak niczego
    innego, jak nigdy - CHCĘ POWRÓCIĆ DO NORMALNOŚCI:)
    Chcę miec dziecko, mąż też już chce,a do tego MUSZĘ BYĆ ZDROWA.

    Czego i Wam wszystkim życzę - zdrowia!!!!!
    pozdrawiam ciepło,
    www.bulima.blox.pl
  • sophie22 04.10.06, 13:04
    Manuelle- rozumiem Cie co do planow rodzinnych, ja takze jestem na tym etapie.
    Czesto mysle,ze tak bardzo chcialabym zajsc w ciaze i skuoic sie na
    rodzinie...Jestem tu na forum od niedawna- teraz kiedy stracilam prace mam
    wjecej czasu i obaw bo wolnu czas to "zazeranie problemow", samej siebie etc...
  • hellena8 04.10.06, 12:36
    Ja leczylam się na kliniczną depresje u psychiatry (nie psychologa), brałam
    dużo tabletek na depresję i faktycznie pomagało, także na bulimię, mimo że nie
    przyznałam się lekarzowi o tej chorobie.
    Teraz mam bardzo ciężki etap życiowy i wszystko z powrotem nawruciło, tylko
    teraz już tak się nie boję bo wiem co to jest i jak z tym walczyć.
  • amano_ai 04.10.06, 14:14
    gdyby sie tak dało po prostu PRZESTAĆ rzygać to przypuszczam ze kazda z nas juz
    dawno by to zrobila i nie byloby tego forum:)
    codziennie od nowa zaczyna sie walka i najczesciej codziennie ja przegrywam:(
    do tego dochodzi depresja i strach przed zyciem, a mam dopiero 20 lat i
    wszystko powinno wygladac zupelnie inaczej:/ kazde niepowodzenie a jest ich
    wiele od razu nasila bulimie
    spuchnieta twarz tym bardziej powoduje ze zamykam sie w domu i boje sie komus
    pokazac.a jak zamykam sie w domu i nic nie robie to rzygam.
    dziwne ze nie wymyslono jeszcze skutecznego sposobu na ta opuchlizne oprocz
    niewymiotowania;p
  • manuelle 05.10.06, 14:23
    do Sophie: czasami myślę,ze jak juz bym była w ciąży,to wytrwałąbym bez
    żygania,bo tycie jest naturalne w ciąży,więc nie stresowałabym się tym,co jem,a
    zatem nie miałabym też tych ataków obżarstwai akcji w wc. Tyle ze nie mam
    pewności,ze rzeczywiście bulimia mnie sobie odpuści,a nie chcę zaszkodzić
    dziecku...

    Ja nawet nie wiem,czy jeszcze mogę mieć dzieci?! mam 25 lat i totalnie
    zrujnowany organizm,zniszczony wymitami i środkami przeczyszczajacymi;(

    Do Amano: bulima oszpeca, tyje się od niej i brzydnie:( ma się spuchnietą
    twarz,nogi,pryszcze na buzi i co gorsza,leku na to nie ma, tylko jeden -
    PRZESTAĆ WYMIOTOWAĆ! wiem,po sobie,że nawet kilkudniowe przerwy w wymiotowaniu
    znacznie poprawiają mój wygląd. Zeszłej zimy miałąm okres 2,3miesięcy zupełnie
    bez bulimii - i naprawdę świetnie wygladałam! w szoku byłam,jak któregoś dnia,
    zobaczyłam,że ja mam widoczne kości policzkowe! :)

    A teraz?szkoda słów... trwam bez bulimii kilka dni i się załamuję... efekty
    uboczne nie żygania są dobijace (ciągłe uczucie sytości,wzdęcia,bóle
    żołądka,przełyku).

    Ja nie wiem,co w Nas Wszystkich jest, że ŚWIADOMIE, NA WŁASNE ŻYCZENIE I Z TAKĄ
    PRECYZJĄ ZABIJAMY SIĘ NA RATY KAŻDEGO DNIA......

    ZDROWIA ŻYCZĘ:)
    www.bulima.blox.pl
  • hellena8 06.10.06, 04:21
    manuelle napisała:

    > do Sophie: czasami myślę,ze jak juz bym była w ciąży,to wytrwałąbym bez
    > żygania,bo tycie jest naturalne w ciąży,więc nie stresowałabym się tym,co
    jem,a
    >

    Ja bym nie była n atwoim miejscu taka pewna, że w ciąży przestasz żygać. Ja
    urodziłam 10 miesięcy temu. Wymiotowałam przez cała ciążę, nawet wtedy, kiedy
    nie mogłam się zgiąć bo mi brzuch przeszkadzał, tylko że trochę mniej. Nie
    wybaczę sobie tego nigdy. To samo po cięciu cesarskim. Kto mial ten wie, że
    oddychać nawet boli, a co już wymiotować, mimo to na drugi dzień zwiałam się z
    bulu, płakałam, ale nic nie potrafiłam zmienić.
  • manuelle 06.10.06, 07:52
    przerażające jest to co piszesz! ja tak nie chcę! nie chcę zadręczać siebie i
    dziecka! narazie nie mogę sobie pozwolić na ciążę nawet ze względu na pracę,ale
    wiem,że za rok... że w końcu nadejdzie ten dzień,kiedy już napraqwdę będę
    chciała... pozostaje mi wierzyć,że do tego czasu pozbędę się bulimii
    ostatecznie...
  • sophie22 06.10.06, 12:19
    hellena8 napisała:

    > manuelle napisała:
    >
    > > do Sophie: czasami myślę,ze jak juz bym była w ciąży,to wytrwałąbym bez
    > > żygania,bo tycie jest naturalne w ciąży,więc nie stresowałabym się tym,co
    >
    > jem,a
    > >
    >
    > Ja bym nie była n atwoim miejscu taka pewna, że w ciąży przestasz żygać. Ja
    > urodziłam 10 miesięcy temu. Wymiotowałam przez cała ciążę, nawet wtedy, kiedy
    > nie mogłam się zgiąć bo mi brzuch przeszkadzał, tylko że trochę mniej. Nie
    > wybaczę sobie tego nigdy.

    do Manuelli
    chyba nie zrozumialas mojej wypowiedzi, zacytowane slowa nie sa moje...ale nie
    istotne. Naprawde jestem pelna wspolczucia dla Ciebie ale takze sle Ci duzo
    wiary i sily.Mysle jak Ci bylo ciezko przechodzic przez ciaze- nie wiem, czy
    mialas wystarczajaco duzo wsparcia?Dbaj o siebie i Swojego Aniolka!!!
    Dla mnie macierzynstwo to nie ucieczka przed problemem ale najwazniejszy etap w
    zyciu, skupienie sie na najwazniejszej osobie.

    Jestesmy z moim narzeczonym na etapie przygotowan do slubu, zalozenia
    rodziny...okres cudowny ale i rowniez trudny, bo wlasnie teraz starcilam prace i
    jestem na "utrzymaniu" narzeczonego. Po ostygnieciu napadow, choroby; teraz
    wszystko sie nasililo- oczywiscie przez to ze nie ma zajecia, brak wiary w
    siebie etc...jedynym moil zajeciem jest codzienny basen i zakupy - powrot do
    domu i zajadanie samej siebie, moich uczuc; potem jeszce gorszy wstret do siebie
    i odtracanie najblizszych...
    Jestem bulimiczka od 12 lat- w tym dlugim kresie mialam etapy czyste ( nawet
    dosyc dlugie). Ostatnie przezycia po straceniu pracy, brak zajecie wywolaly
    silne leki i napady...
    troche sie rozpisalam za co przepraszam...
    Zycze Wam dobrego, wytrwalego piatku
  • manuelle 06.10.06, 12:57
    ok,to ja już się pogubiłam,i nie wiem kto jest w ciąży,a kto nie... :)))
    ja w każdym bądź razie nie jestem.ale bardzo tego chcę i właśnie stąd moja
    decyzja,by skończyć z bulimą,by być zdrową i by móc zdrowo przejść ciążę i nie
    zaszkodzić dziecku.

    Zdrowia zatem życzę Wam wszystkim, niezależnie czy chcecie mieć dzieci,czy nie,
    z bulimii warto wyjść,by po prostu żyć normalnie i cieszyć się wspólnymi
    posiłkami z bliskimi, by cieszyć się życeim, póki je mamy.........

    Pozdrawiam:)
  • sophie22 06.10.06, 13:06
    ooops dokladnie-sprostowanie do Manuelli i Helen- wczesniejsza moja wypowiedz
    byla skierowana- ( jako odpowiedz) do Helen;) zagmatwania za co wszyskie
    dziewczeta przeprazsam. Manuell- wiem o czym mowisz, ja takze jestem na etapie
    przygotowan do zajscia w ciazy... ale pierwzsy krok to nasza psychika,
    nastawienie etc...

    Duzo wiary w siebie;))
  • manuelle 06.10.06, 13:16
    ok,to teraz wszystko jasne:)

    masz rację,najpierw musimy uleczyć siebie,by móc potem myśleć o dziecku:)
    a to dziecko jest teraz dla mnie takim motywatorem,że góry mogłabym przenosić!
    grunt,to znaleźc sobie cel,priorytet jakiś i do niego dążyć. moim jest
    zdrowie,bo jako chora mama nie sprawdzę sie zbytnio i nie przydam mojemu
    dziecku,prawda?

    mam nadzieję,ze za jakiś czas napiszemy tu na forum,że jesteśmy w ciąży i że
    nie mamy już bulimii..........bardzo bardzo w to wierzę:)
  • sophie22 06.10.06, 17:15
    ;))) dokladnie ja jestem takze na tym etapie zycia, ze bardzo pragne
    dziecka.Zaczelam swoje przygotowania tak naprawde trzy miesiace temu.Moje objawy
    ustapily, skupilam sie na swoim zdrowiu, vitaminach etc..."cel uswieca srodki"Bo
    nstrach pomyslec , jak wyniszczony jest moj organizm po 12 latach
    choroby.Nieregularne miesiaczki etc- na pewno wiele z Was to doswiadczylo!ale
    jak wiele zalezy od naszej psychiki, wiary w siebie;)))
    dlatego Manuello- trzymam za nas kciuki!!!
    czy bylas u lekarza- ginekologa etc
    ps.przepraszam za moja dluga wypowiedz, mam nadzieje , ze nie macie nic przeciwko

    MILEGO WEEKENDU;)))
  • manuelle 06.10.06, 18:45
    nie,jeszcze nie byłam u lekarza,bo narazie i tak wiem,ze nie moge być w ciąży
    (właśnie zaczynam nową pracę), ale myślę o tym, i wiem,że mąż też już chciałby
    mieć dziecko,zatem wszytko jest tylko kwestią czasu. Mój ginekolog nie wie o
    bulimii,mam problemy z okresem,bo jest zbyt obfity (czasami to istne
    potoki/krwotoki!) i do tego mam cystę na jajniku,w,ięc cholernie mnie boli w
    czasie okresu. Za jakiś czas będę chciał zrobić sobie badania,które pokażą
    jakie są u mnie procentowo szanse zajścia w ciąży,to znaczy bo wiem,że czasami
    ma się predyspozycje i łatwo można zajść w ciążę,a czasami niektóre kobiety
    mają "cośtam" (sory,ale nie znam się) osłabione i trudniej im zajść w ciążę. I
    dlatego wtedy można brać jakieś leki,witaminy,by wspomóc swój organizm.
    No,to teraz ja się rozpisałam:)
    Narazie skupiam się na tym,by przywrócić moj organizm do formy,do zdrowia
    fizycznego i psychicznego. Wiem,ze jak uwolnię się w końcu od bulimii, będę
    mogła dopiero w pełni docenić uroki macierzyństwa:) a nie chcę marnować tych
    wszystkich pięknych chwil w ciąży na żyganie,zajadanie się i wyrzuty
    sumienia... ech,długo by pisać......

    Pozdrawiam,odwagi i powodzienia życzę oraz bardzo udanego weekendu:D
  • malutkabb 07.10.06, 23:23
    ja rzucam to bagno, ale za każdym razem jak mam chwilę słabości następnego dnia
    wyglądam jak chomik. niewarto, po co się na własne życzenie torturować i
    niszczyć swój organizm, a do tego szpecić. niewarto...

    bulimiinie.blox.pl/html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.