• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

POMOCY! Jak pomóc bulimiczce! Dodaj do ulubionych

  • 16.10.07, 20:29
    Potrzebuje pomocy. Moja siostra jest bulimiczka. Nie dawno jej to
    uświadomiłam. Nie raz próbowałam jej wytłumaczyć w jakie bagno się
    ładuje, ale nie słucha. Gdy tylko zaczynam o tym mówić denerwuje sie
    i mówi coś w tym stylu: "wiem że jestem bulimiczką, ale nie umiem z
    tego wyjśc i zamknij sie, bo wiesz, że nie lubie o tym gadac". NIC
    DO NIEJ NIE DOCIERA!!! I truje sie jeszcze jakimiś tabletkami na
    przeczyszczenie!!! Nie chce zgłośić sie do specjalistów w tej
    dziedzinie. Czy ja jakoś moge jej pomóc???!!! Prosze, odpowiedzcie!!!
    Dla mnie jest to potwornie ważne, bo z całego serca ją kocham i nie
    chce żeby skończyła z wyglądem kościotrupa w wieku 20 lat na
    cmentarzu!!!!
    Edytor zaawansowany
    • 16.10.07, 21:51
      wejdz na forum: www.forum.glodne.pl
      tam znajdziesz duzo kompetentnych informacji na ten temat - zycze
      powodzenia:)
      • 19.10.07, 23:19
        powiedz że jak nie przestanie, powiesz rodzicom.
        • 22.10.07, 14:48
          nie wiem czy straszenie rodzicami to najszczęśliwszy pomysł:/ ona
          nie przestanie z dnia na dzień...
          • 23.10.07, 19:00
            Faktycznie. Straszenie rodzicami nie jest dobrym pomysłem... Jeśli
            jej tak powiem starci do mnie zaufanie i nie bedzie mi sie
            juz "zwierzała"...
        • 23.10.07, 20:04
          ludzie tak glupiej odpowiedzi to dawno nie przeczytalam...widac nie wiel wiesz
          na ten temat i gorszej rady chyba juz dac nei moglas...czasami warto sie
          zastanowic zanim sie cos napisze
          • 23.10.07, 20:10
            jak siostra dlugo choruje????wiesz czesto jest tak zen a poczatkach chorowania
            osoba nawet nei mysli o leczeniu...dopiero kiedy traci sie calkowita kontrole
            nad wlasnym zyciem...kiedy jedzenie i wymiotowanie staje sie
            wszystkim....zaczyna szukac pomocy...radze porozmawiac z siostra...bardzo na
            spokojnie...zaczynajacze sie o nia martwisz i ze chcialbys jej jakos
            pomoc...mozesz jej podrzucic jakies artykuly na temat bulimii-oczywiscie jesli
            siostra choruje niedlugo, z reguly bulimiczki z dlugim starzem wiedzac na ten
            temat praktycznie wszystko...mozesz tez poszukac psychologow w twoim mieszcie i
            zaproponowac siostrze wizyte...lecz nie naciskaj...sprobuje jej uswiaodmic zeta
            droga do niczego dobrego jednak nie prowadzi i ze jej to bardoz niebezpieczna i
            wyniszcajca organizm choroba...jjesli pomimo namow i rozmow ..zadnego
            skutku..niestety bedziesz musiala zglosic sie od rodzicow..najlepiej do mamy..on
            p oprostu moze to lepiej ztrozumiec-aczkolwiek nie jest ot regula...powodzenia
            • 09.12.07, 11:05
              na z tego nie wyjdzie...
              oszukujemy sie ..i trzeba to otwarto powiedziec.
              Bulimi nie jest choroba uleczalną..wiem juz to napewno..
              nawet jak zniknie to i tak predzej czy pozniej sie pojawi..a w
              naszej glowie zawsze jest..piepszona mysl o niej..

              --
              -Skazana..nieswiadoma tego-
          • 24.10.07, 10:06
            apropo tej glupiej odp to bylo skierowane do koken...
            • 07.12.07, 16:52
              siostra choruje (chyba) od Wielkanocy 2007 roku. Rozmawiałam z nią na spokoje.
              Powiedziała że CHE Już WKOńCU TO RZUCIć ale nie może.Błagała żebym ją z tego
              wyciągnęła. Nie chce pomocy psychologa, a raczej oczekuje pomocy ode mnie
              niestety obawiam sie że nie jestem w stanie jej pomóc, dlatego pisze tutaj. Czy
              macie jakieś diety, lub pomoce jak ją z tego wyciągnąć?! POMOCY!
              • 07.12.07, 20:44
                Dietą chorej psyche nie wyleczysz ;))

                Ktoś już Ci raz podał - www.glodne.pl >>> forum.
                Tam szukaj pomocy, a nie tutaj
                • 09.12.07, 14:53
                  nie pomozesz jej!
                  chyba ze masz jakies zdolnosci psychologiczne:/
                  tutaj zadne diety nie pomoga...tylko rozmowa rozmowa i jeszcze raz
                  rozmowa..ale nie taka zwykla..musi ja leczyc ktos wyjatkowy..to jest
                  potwornie trudne dla leczacego i leczonego..
                  to staraszna choroba..uwierzcie mi wszyscy STRASZNA!!
                  --
                  -Skazana..nieswiadoma tego-
                  • 22.12.07, 17:22
                    oj wierze...ja pomalu wychodze. od 4 miesiecy nie wymiotuje.
                    choc u mnie wciz przeplata sie anoreksja z bulimia.
                    Jak chce zaczac jesc po tygodniach glodzenia sie, to wymiotuje. Jak
                    przestaje wymiotowac, to coraz mniej jem...
                    ech...gdyby nie moj chlopak w kazde "wczoraj" bym sie poddala...
                  • 22.12.07, 17:25
                    musisz dojs do tego, dlaczego w to wpadla!

                    trzeba leczyc przyczyne a nie objawy choroby!

                    Wiem-moj chlopak mnie w ten sposob "wyleczyl".

                    nie bylam w szpitalu.
                    Psycholog tez mi wcale nie pomogl - da sie i tak.
                    Ale Ona musi chciec.
                    Jesli chce w tym tkwiec, to bedzie do konca zycia.
                    Smutne, ale to prawda.

                    (chora przez 3,5 koszmarnych lat)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.