Re: moj zoladek juz nie trawi ;( Dodaj do ulubionych


No wlasnie nikt nie mowi o tym jak straszne jest wychodzenie z choroby. chyba
wtedy niewiele dziewczyn by szlo w tym kierunku. Ale naprawde warto.

zawsze sa dobre strony - przynajmniej masz biegunke. Ja mam zatwardzenie -
delikatnie mowiac. Przez tydzien nie moge sie zalatwic - non toper bol jelit bo
sa skurczone i jedzenie ciezko przeplywa. A do tego jak juz sie zalatwiam to
wyje z bolu i tylko placz pozostaje.
Ale to minie. Organizm sie odbuduje do tego stopnia ze bedzie dalo sie zyc.
Miesiac powinien wytrzymac. Tylko najwazniejsze teraz zeby nie poprzestac
jedynie na fizycznym leczeniu ale glowe tez zaczac przemeblowywac.

Ach i jeszcze przypomniala mi sie jedna rzecz. Na zgage dobre jest jedzenie
ktore nie ma za duzo smaku. Dla mnie najlepsze byly ciastka ryzowe. No i banany
sa tez spoko. Nawet jak sie odbijaja to bardzo lagodnie to idzie. Nie czuje sie
wtedy kwasow zoladkowych tak bardzo.

Ten strach przed przytyciem jest najgorszy. A smieszne jest to ze przeciez
zdajemy sobie sprawe ze normalny czlowiek od tego by nie przytyl ale jednak
strach jest silniejszy. Ja ryczalam przez pare godzin po moim pierwszym posilku.
Koszmar : (
I to jest nieustanna walka - ale zwyciestwo bedzie przepiekne. Ach, lubie sobie
wyobrazac jak bedzie wygladalo jedzenie bez tych chotych mysli w glowie. Wierze
ze kiedys stanie sie to czyms normalnym.

No a na teraz: Do Boju!
Powodzenia
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.