Cześć dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam, troche sie u mnie
pozmieniało, zmienilam otoczenie, poznalam faceta, zaczełam
studiować. Wszyscy mi mówili wczesniej że jak zajme sie takim
normalnym "życiem to nie bede myślała o bulimii. Mylili sie
oczywiscie, bo jezeli chodzi o ed to nic sie nie zmieniło niestety.
Czytam sobie wasze posty typu: sama sobie nie poradze , musze pojść
do specjalisty... a ja mysle ze lepiej się czyłam przed ta cała
terapia ktora nic mi nie dała, kliniki szpitale, lekarze terapeuci,
pozbawili mnie złudzen ze ktokolwiek mi pomoze, wszystko zalezy
tylko ode mnie i wszystko w mojej mocy -OK tylko po co mowia zeby
przyjść do nich bo same sobie nie poradzimy? a jak przyjdziemy to
sie okazuje ze pomoc mozemy sobie tylko same...wczesniej chociaz
mialam nadzieje a teraz nie wierze juz w nic buziaki
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.