Dodaj do ulubionych

Czy już mam się zacząć martwić? (bulimia)

28.01.09, 17:00
Chyba zaczynam wpadac w bulimię, aczkolwiek jeszcze nie jest (chyba?) za pozno.

W liceum (jestem na 2 roku studiow) schudlam prawie 20 kg, ale - wpadlam w
anoreksje, wychodzilam z tego prawie dwa lata, w miedzyczasie mialam epizody z
wymiotowaniem, srodkami przeczyszczajacymi... W koncu zaczelam sie obzerac, a
ze mieszkalam z odzicami - nie wymiotowalam (aczkolwiek wpieprzac mi wszystko
pozwalali). Utylam jeszcze wiecej, niz wazylam przed anoreksją, wpadlam w
depresje. Przez poltora roku borykalam sie z nadwaga, teraz wreszcie udalo mi
sie schudnac do 56kg (a wazylam pewnie z 73kg). Teraz mam wahania wagi od 55
do 57 kg, nie moge tego ustabilizowac. W dodatku - tegoroczne swieta...
Wigilia - obzarlam sie jak swinia, w Boze Narodzenie zrobilam to samo,
korzystajac z okazji, ze zostalam sama, wszystko zwrocilam. od tamtej pory
zdarza mi sie, ze jak jem cos, co mi smakuje (a czego mam duzo) to konczy sie
to tym, ze zjadam WSZYSTKO (np. wszystkie jogurty czekoladowe z lodowki, albo
cale pudelko ptasiego mleczka na raz, pol blachy ciasta) a potem ide do
lazienki i zwracam. Nie wiem, co gorsze - strach przed powrotem do nadwagi,
czy strach przed wpadnieciem w bulimie.
Mam wrazenie, ze zabuzenia odzywiania to moja "zla karma", to wszystko ciagnie
sie od prawie 5 lat, nie mam juz sily, na to ciagle odchudzanie i tycie, nie
moge normalnie myslec o jedzeniu.
W sumie jestem juz zadowolona ze swojego wygladu (chociaz tych pare kilo mniej
za mna "chodzi"...), okres mam (na szczescie!), ale nie potrafie myslec o
jedzeniu "normalnie", nie potrafie sie "najeść".

Mieszkam w Warszawie. Co mi poradzicie, gdzie mam sie udac?

Czy waszym zdaniem - jesli nic nie zrobie - to wpadne w bulimie? (Glupie
pytanie, wiem...). Gdzie przebiega ta "granica" pomiedzy epizodami 'obzarstwa
i zwracania' a bulimia?
Edytor zaawansowany
  • 28.01.09, 17:22
    A wymiotowanie to przepraszam co to jest ?
    Objaw zdrowia ?

    W W-wie masz w cholery ośrodków do leczenia, w tym darmowych
  • 28.01.09, 19:51
    Tak samo jak niejedzenie nie jest objawem zdrowia, jednakze nie kazda niejedzaca
    dziewczyna ma anoreksje (tzn. pod pojeciem niejedzenia rozumiem jedzenie
    strasznie malych porcji)...

    Chodzilo mi o to, czy Waszym zdaniem juz MAM bulimie, czy jeszcze mam szanse sie
    z tego "wygrzebac" jesli np. oproznie cale mieszkanie ze slodyczy (glownie na
    nie sie rzucam)...?

    Przepraszam, jesli "zasmiecam" forum ale jestem naprawde przerazona tym, co
    zaczelo sie ze mna robic... Czy moze ktoras z Was moglaby mi polecic "swojego"
    psychologa, albo osrodek? Bo, wiadomo, sa lepsze i gorsze.

    Pozdrawiam!
  • 28.01.09, 21:24
    Nie wdając się w szczegóły i w polemikę.
    Masz "problem z jedzeniem" i lepiej dla Ciebie, żebyś udała się po
    profesjonalną pomoc. Oczywiście możesz się okłąmywać, że pozbycie
    się jedzenia rozwiąże twój problem.

    Z tego co się orientuję w W-wie jest Mabor, do tego wejdź sobie na
    forum.glodne.pl - tam masz masę sprawdzonych ośrodków przez "chore".
  • 29.01.09, 11:44
    To zabrzmi bardzo dziwnie, ale mam wrażenie, że się znamy i jeśli tak to
    zachęcam Cię do kontaktu ze mną na gazetowego maila. Nie będę nigdzie donosiła
    ;) Po prostu mimochodem usłyszałam o tej osobie (Tobie?) coś co dla mnie,osobie
    po chorobie, zabrzmiało niepokojącą i martwiłam się o tą osobę. Może z podobnym
    doświadczeniem będę mogła pomóc, zamiast się tylko martwić.

    Do sedna. Czy pochodzisz z Gd. i masz inicjały A.J. ?
    Agata P.

  • 18.02.09, 02:20
    Nieee, jestem z Wawki i inicjaly nie te... :)
  • 18.02.09, 03:49
    w IPiN na oddziale nerwic lecza ED jest swietny lekarz dr Sala, ma
    tez pryw.gabinet,znajdziesz w googl'ach jego tel 506105105 ma
    doktorat z ed długi staż, polecam, leczył mnie, ale nie chciałam,
    dop.teraz korzystam z jego rad i np.wyjechałam z domu, na swoje,
    do fracnji do pracy, pozdr.Agi
  • 23.02.09, 20:50
    masz bulimie ja tez ja mam bo nigdy nie czuje sie najedzona
  • 24.02.09, 16:48
    czesc toi toi.. nie rozumiem po co Cie tak katujesz. skoro jest
    sposob na to by normlanie jeśc do syta i nie tyć. Ale sposob ten to
    całkowita NATURA!

    napisz do mnie to Ci wyjaśnie jak warto jadać.

    pozdrawiam

    --
    ======================================
    ~ www.greenpeace.pl/wieloryby ~
    * www.wegetarianie.pl *
    ^ www.miau.pl ^
  • 27.02.09, 18:53
    bezpłatnie: sobieskiego 112 lub IPiN, odpłatnie www.mabor.pl (małżenstwo
    Wyrzykowskich się zajmuje tam ED), potwierdzam, ze dr Paweł Sala to swietny
    specjalista. Bezwzględnie udaj się po pomoc a nie zastanawiaj się gdzie
    przebiega granica, juz dawno ją przekroczyłaś.trzymaj się
  • 02.03.09, 21:36
    Mało niestety rozumiesz.
  • 03.03.09, 01:27
    to jest bulimia, tylko nazwałabym ja cykliczną.
    Nie mozesz sie najesc, tez tak mam. Jedzienie nie sprawia przyjemnosci tak jak innym, szczegolnie to widac u studentow:) .. czekaja tylko na to by zjesc walowke z domu i orbia to ze smakiem, a my marnujemy tyle jedzenia.
    Ja jestem z krakowa i w krawowie studjuje. jestem na 3 roku..
    a bulimia to chyba tak od 8 lat...rany boskie jak długo:/,,,,,
    alae w takim azrie od takich epizodów policzę..
    Prawda , ze kazde swieta ...smakołyki.. to tragedia.. tez najdam sie cymz popadnie... jogurty to na raz wsyztsko.. ser zolty.. nawet kanapka z ajonezem.. jak nie kupie sobie nic.. po drodze do odmu zarz kolo przystanku mam kefirka..i to jest tragedia..zawsze cos kupuje a to ciastka.. chrupki.. chałwę(w normalnym trybie jesli bym jej nie zwymiotwoała to byum jej nie zjadła..a bardzo ją lubie)
    A co do wagi.. to uwazaj..bulimia nie odchudza..ja przytyłam z tego co policze ..kiedys wazyłam 57-60... w ciagu dwoch lat(no prawie 10 kg) 68 nawet jescze dwa miesiace temu.. teraz 65(ale to tylko dlatgeo ze mialam grype zoładkowa- moze to glupie ale cieszylam sie ze naprawde nie moje jesc.. nie moglam nawet myslec o ejdzeniu..) ale pewnie to nadorbie normalnym trybem zycia.."diety", a raczej jej braku.
    Masz chęci i ejszcze swiadomosc- Idz do lekarza poki rozumiesz ze to źle..pozniej juz nie zrozumiesz.

    pozdarwiam,
    powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.