Dodaj do ulubionych

Na wlasne zyczenie...

14.04.09, 16:10
..pakuje sie w cos niebezpiecznego.Od jakis dwoch miesiecy robie sobie
parodniowe glodowki cwicze albo objadam sie i biore przeczyszczacze a wczoraj
probowalam nawet zwymiotowac a wszystko to dla wyzszego celu jakim jest
schudniecie.Wmowilam sobie ze gdy strace pare kilo bede wkoncu podobac sie
sobie->pokocham sie->wzrosnie moja samoocena.Najbardziej kusi chyba mozliwosc
sprawowania kontroli nad chocby jedna rzecza w zyciu nad jedzeniem.
Czytam rozne watki tu i wspolczuje ludziom jednak mysle sobie to tylko
jedzenie tak jak moge je odstawic tak moge do niego w kazdej chwili
wrocic.Byly juz pierwsze zawroty glowy krwotoki z nosa jednak to caly czas dla
wyzszego celu.Sytuacja w ktorej jestem tak mi sie podoba fascynuje mnie ze nie
moge sobie wyobrazic ze znajde sie kiedys na dnie i bede chciala porzucic ten
swiat.Piszac to widze jaka jestem glupiaale to nic nie da.Wczoraj sprobowalam
zwymiotowac dzis mysle zeby zobaczyc po ilu dniach bez jedzenia zaslabne -
nienormalne to jest wiem.Do psychologa chodze zaczelam jakis czas temu kiedy
jeszcze sie nie odchudzalam.On oczywiscie wie o tym co teraz robie ale w tej
kwestii tylko mnie nakreca mowiac ze schudlam ze wkoncu nie bedzie mnie
widac.Wszystko to jest dziwne i szalone ale tylko moje.
Edytor zaawansowany
  • tu-nie-tam 14.04.09, 17:45
    no i brawo, obudzisz się dopiero, jak poczujesz strach u dupy...
  • xmalamix 14.04.09, 22:10
    Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z faktu jak bardzo jesteś żałosna.
    Jeśli szukasz aprobaty, to chyba na forach typu pro-ana. Tutaj nikt Cię nie
    poprze. Chciałabym być na Twoim miejscu, kiedy to wszystko jest jeszcze przed
    Tobą. I co z tego, że jesteś chuda ? Skoro nigdy tego nie zobaczysz, nie
    będziesz miała siły, żeby żyć, nigdy nie będziesz szczęśliwa, będą Ci wypadać
    włosy, psuć się zęby, rozdwajać paznokcie, cera będzie okropna, a skóra sucha.

    Po prostu rewelacja, co nie ?

    To chyba już ta perfekcja. tylko troszkę wybiórcza.

    To byłam ja, zgorzkniała młoda panna.
    --
    tatrufla.blog.onet.pl
  • only_bluszczowa 14.04.09, 22:13
    oczywiscie zeby nie bylo wolalabym tego nie miec ale jest juz za pozno..
  • mycha823 14.04.09, 22:26
    Ale zawsze jest szansa na to, że terapia przyniesie pozytywne skutki... Czasami
    ta szansa jest minimalna, ale zawsze jest... Więc poszukaj fachowej pomocy...
  • only_bluszczowa 14.04.09, 22:34
    ja nie szukam aprobaty mam jej wystarczajaco duzo na codzien w domu u znajomych
    ktorzy komentuja jak ladnie chudne (a mam z czego).ja wiem ze to co robie jest
    zle i pewnie gdyby spotkalo to bliska mi osobe probowalabym wybic jej to z glowy
    pomoc jednak zawsze ja to ja moj cyrk moje malpy moje cialo.po drugie nie
    dopuszczam do siebie mysli ze stane sie jakas skrajnie chuda mam wymarzona wage
    i kiedy ja osiagne wszystko wroci do normy.
  • mycha823 14.04.09, 22:50
    only_bluszczowa napisała:


    po drugie nie
    > dopuszczam do siebie mysli ze stane sie jakas skrajnie chuda mam wymarzona wage
    > i kiedy ja osiagne wszystko wroci do normy.


    To Ci życzę powodzenia, byś nie stała się skrajnie chuda... No i oczywiście tego
    by wszystko wróciło do normy jak już osiągniesz tą swoją wymarzoną wagę... Tylko
    pamiętaj, że to jest bardzo bardzo trudne pózniej...
  • amela 14.04.09, 22:51
    to w jakim celu tu weszłaś? żebysmy przyklasnęły temu, co robisz ze sobą? jest
    wiele portali poswięconych zdrowemu odchudzaniu (np. fit.pl, gdzie wypowiadają
    się osoby b. kompetentne - wiem z osobistych doświadczeń).
    naprawdę możesz zrzucic wagę mądrze i trwale, bez problemów zdrowotnych, bez
    zasłabnięć i głodzenia się. dlaczego dążysz do celu stosując srodki, które cię
    zniszczą? nawet nie będziesz miałą siły cieszyc się nową figurą, ani czasu, bo
    Twoje życie będzie kręciło się tylko wokół niejedzenia.
    a do normy organizm może już nigdy nie wrócic. ja zaczęłam miesiączkowac
    dopiero po ok. roku od wyjscia ze szpitala (gdzie trafiłam z anoreksją), cykle
    owulacyjne pojawiły sie dopiero po ok. 2 latach, miesiączki mam bolesne tak jak
    wtedy gdy byłam nastolatką, mam koszmarny trądzik - dojrzewam powtórnie (a będąc
    nastolatką-wcale go nie miałam). zazdroscisz mi tego?
  • anty_pro_ana 15.04.09, 01:15
    po drugie nie
    > dopuszczam do siebie mysli ze stane sie jakas skrajnie chuda mam wymarzona wage
    > i kiedy ja osiagne wszystko wroci do normy.

    Jak już dojdziesz do tego etapu - opatentuj to. Powinnaś nieźle zarobić, może
    nawet Nobla dostaniesz.

    Skoro nie szukasz aprobaty, skoro to twój cyrk, to co tu robisz?
    --
    antyproana.blox.pl/html
  • anima00 15.04.09, 17:47
    Właśnie miałam pisać coś podobnego. Po co tu właściwie napisałaś? JAKIEGO odzewu
    oczekiwałaś? No chyba że jest to twój jednorazowy występ, bo wątpię, żebyś tu
    jeszcze kiedyś zawitała.
    Rany, co za ludzie... O_o
  • only_bluszczowa 15.04.09, 21:13
    Weszlam tu i napisalam tego posta bo musialam wyrzucic z siebie to co sie ze mna
    dzieje ostatnio.Nie mam niestety komu o tym powiedziec wiec internet wydal sie
    najodpowiedniejszy a na strone trafilam przypadkiem.Pomimo wszystko chcialabym
    zostac tu dluzej i uczestniczyc w zyciu forum.Nie licze na wspolczucie
    przyklaski dobre slowa fajnie jest po prostu moc podzielic sie z kims tym co sie
    u nas dzieje.Zasadniczo ja nie czuje sie ani nie uwazam ze jestem na cos
    chora.Problem tkwi w tym ze ja nie umiem normalnie jesc albo sie objadam albo
    nic nie jem caly dzien.Nie potrafie tego wyposrodkowac dlatego rzadne diety nie
    zdaja u mnie egzaminu.
    Wiem ze robie zle i chcialabym normalnie jesc i miec normalny stosunek do
    jedzenia dlatego mam nadzieje ze przebywanie tu i wpisy ludzi zmienia cos w
    mojej glowie.
  • pierzchnia 15.04.09, 21:45
    Ale dlaczego to wszystko Robisz?
    I od kiedy?Przecież istnieje u Ciebie jakaś refleksja?!
  • only_bluszczowa 15.04.09, 22:11
    pierzchnia:
    wedlug mojej glowy dla wyzszego celu jakim jest schudniecie.wydaje mi sie ze ono
    przyniesie mi szczescie.trwa to jakies dwa miesiace.
  • pierzchnia 15.04.09, 22:43
    Rozumiem,ale kanon narzuca środowisko, w którym żyjesz.
  • mycha823 15.04.09, 22:21
    only_bluszczowa napisała:


    > ja nie czuje sie ani nie uwazam ze jestem na cos
    > chora.Problem tkwi w tym ze ja nie umiem normalnie jesc albo sie objadam albo
    > nic nie jem caly dzien.


    To jest choroba... Bardzo ciężka choroba...
  • szacki 16.04.09, 11:33
    "Dlaczego tu weszlas i po co to napisalas?" - dlatego ze czujesz ze
    zaczyna sie dziac cos złego jestes tego świadoma a jednoczesnie nie
    potrafisz zatrzymac machiny ktora Cie wiezie na samo dno. Bo ona juz
    ruszyła. Gdyby wszystko wracalo do normy przy osognieciu przez
    anorektyczke upragnionej wagi nie bylaby to choroba śmiertelna,
    psychiczna i tak straszna i znienawidzona przez wszystkich ktorych
    dotknela.. Nienawidze juz samego slowa anoreksja - dzis waga pokazala
    44 kilo na widok bułki drozdzowej dostalam ataku paniki , ostatani
    raz jedzenie mialam w buzi- 46 h temu A przeciez wiem wiem jak wygldm
    wiem ze bola mnie neriki ze skora przypomina papier scierny ze wlosy
    grsciami mi wypadaja z gowy i ze znowu jestem na prostej drodze pod
    kroplowke, a jednak ... ja juz nie chce schudnac juz wygladam jak
    truposz,
  • pierzchnia 16.04.09, 11:45
    Przecież na forum/okreslone/ma prawo wejść.
    Ja nie cierpię na tę chorobę.
    Nie wszedlem tutaj z prózności.
  • dorisska85 16.04.09, 13:58
    zgadzam się z wszystkimi dziewczynami co odpowiedziały na twojego posta.
    wiesz co jest jedna z gorszych rzeczy?to,że robisz to świadomie
    sama widzisz,ze żadna dieta u ciebie nie skutkuje,więc robisz to co robisz.powiedziałas o tym psycholog?powiedziałas o tym,że jej teksty typu"ale schudłas,niedługo niebedzie cie w ogole widac" nakręcaja cie jeszcze bardziej?-jesli nie,to jej to powiedz-oczywiscie jesli chcesz-ale z twojego nastawienia nie bardzo to widze.ty chcesz byc chora.czytałas posty dziewczyn , które na to choruja?połowa miała takie samo nastawienie jak ty i co?teraz przeklinaja siebie w duszy.
    dl jakiego psychologa chodzisz? ogolnego czy specjalizujacego się w zaburzeniach odzywiania? jesli do zwykłego to radze poszukac psychologa specjalizujacego się w zaburzeniach odzywiania-jesli cchesz byc zdrowa oczywiście.
    nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale nie kazdy psycholog się w tym specjalizuje a ty pisałas,że zaczełas chodzic do psychologa zanim zaczełaś miec problemy z jedzeniem więc przypuszczam,ze ten do ktorego chodzisz nie specjalizuje sie w tej dziedzinie

    a poza tym rzeczywiście...piszesz jakbyś akceptowała swój stan....jakbys była dumna z tego co robisz.chwialisz się tym.
    juz niedługo gorzko zapłaczesz,zobaczysz.wspomnisz nasze słowa.
  • only_bluszczowa 16.04.09, 14:35
    Moja psycholog nie specjalizuje sie w zaburzeniach odzywiania ale wiem ze
    przyjmowala i nadal przyjmuje takich pacjentow.Na ostatniej wizycie zadawala
    krepujace mnie pytania:ile jem, co jem, ile cwicze, jak cwicze, ile waze.Ciagle
    pytala sie mnie czy nie wpadne w anoreksje a ja ze oczywiscie ze nie.Powiedziala
    tez ze jak nastepnym razem znow bedzie widac ze znaczaco schudlam to zrobie
    morfologie a jak ona wypadnie zle to ..(wlasnie nie wiem co miala na mysli).Nie
    znam sie moze to naswietli wam czy babka zna sie na ed.
  • dorisska85 16.04.09, 20:00
    TY JUZ JESTES CHORA ,NIE ROZUMIESZ?
    RADZE ISC DO PSYCHOLOGA ZAJMUJACEGO SIE ZABURZENIAMI ODZYWIANIA.
    "Ciagle
    pytala sie mnie czy nie wpadne w anoreksje"-CO TO ZA GŁUPIE PYTANIE?
    CO SPODZIEWAŁA SIĘ ODPOWIEDZI,ŻE WPADNIESZ-TWOJA ODP NA JEJ PYTANIE BYŁA OCZYWISTA.KAZDA DZIEWCZYNA TAK MOWI.
    JA TEZ CHODZLAM KIEDYS DO ZWYKLEGO PSYCHOLOGA TAKIEGO JAK TY, TEZ MOGLAM JEJ MOWIC O CHOROBIE I TEZ ZADAWALA MI TAKIE PYTANIA JAK TWOJA TOBIE,ALE MI NIE POMAGALA BO SIE W TYM NIE SPECJALIZUJE I NIE MIALA SZEROKIEGO POJECIA NA TEN TEMAT.
    ZASTANOW SIE.PO RAZ TRZECI CI RADZE ABYS POSZLA DO PSYCHOLOGA SPECJALIZUJACEGO SIE W ZABURZENIACH ODZYWIANIA.
  • mycha823 16.04.09, 21:20
    only_bluszczowa napisała:
    Ciagle
    > pytala sie mnie czy nie wpadne w anoreksje a ja ze oczywiscie ze nie.

    Dla mnie to trochę śmieszne, jeśli psycholog pyta pacjentkę czy nie wpadnie w
    anoreksję... Zmień go jak najszybciej..
  • littlebutterfly 01.05.09, 18:22
    myślisz, że jesteś taka zajebista, wyjątkowa, ze to tylko Twoje?? Jesteś tak
    samo pospolita jak my wszystkie tu na forum i gdybys sie rozejrzała znalazłabyś
    nie jedna taką, wtedy dopiero spadłaby Twoja samoocena. Inni Cie podziwiaja, że
    masz taką silną wole, ale oni żyją i będa dalej żyć z Toba czy bez Ciebie, a Ty
    laska zgnijesz w szpitalu, albo pod ziemią.
  • szacki 01.05.09, 18:36
    zgnije w szpitalu albo pod ziemia hehehe - dobre ;)
  • ollaboga77 16.04.09, 15:25
    na własne życzenie powinnaś jadać to co nie sprzyja tyciu a raczej
    sprzyja chudnieciu. W ramach podpowiedz powiem Ci, że są to
    nieprzetworzone produkty które organizm trawi tak, że strawi tylko
    to co mu potrzeba a reszte wydali. natomiast te ugotowane i
    przetworzonne on je pochłania w całosci dlatwego ludzie puchną!

    więc zacznij wybierać NATURE a nie to co ludzie chca Ci wcisnac w
    pięknych opakowaniach!

    życze optymlanych wyborów! i postaw na nature !
    --
    ======================================
    ~ www.greenpeace.pl/wieloryby ~
    * www.wegetarianie.pl *
    ^ www.miau.pl ^
  • szacki 16.04.09, 21:02
    przeczytałam jeszcze raz Twoje wypowiedzi i doszłam do wniosku ze Ty
    sie dziewczynko kreujesz Ty chcesz byc chora sama sie przyznałas ze
    przychodzisz tu czytac watki, zebrałas wszystko do kupy zrobiłaś swoja wlasną wersje choroby zeby nam zaimponować. Posłuchaj, anoreksja nie jest synonimem odchudzania sie. Twoje sprawdzanie kiedy zesłabniesz to nie anoreksja tylko chec zwrócenia na siebie uwagi i
    kretynstwo do kwadratu. Myślałam ze jesteś uczciwa. Okłamujesz nas bo żaden psycholog nie zadaje pytac czy wpadniesz w anoreksje czy nie bo
    jest to tak idiotyczne pytanie ze mogla je tylko wymyslec dziewczynka
    ktora u psychologa nigdy nie byla. Zycze szczecia panience i nie
    mydlij nam oczu
  • only_bluszczowa 16.04.09, 22:22
    szacki:
    masz prawo miec swoje zdanie i wysuwac jakie tylko chcesz wnioski a ja niestety
    nie moge udowodnic ze jest inaczej niz myslisz.przykro mi nad niekompetentnoscia
    mojej psycholog ale daje slowo ze naprawde zadala mi takie pytania.
    ja nie chce byc chora ale schudnac a ze nie moge zastosowac u siebie rzadnej
    diety to musze uciekac sie do tych metod.nie wiem czy wpadlam juz w cos czy nie
    ale mam zamiar jeszcze troche schudnac i wrocic do normalnego jedzenia.
  • szacki 17.04.09, 11:43
    zwyczajne pragnienie bycia szczupłą to nie jest choroba. Chcesz
    schudnąć ,zaczęłaś mniej jeść Ok wszystko w porządku. Na świecie odchudzają sie miliony kobiet, i wcale nie sa chore. Only ja jestem w
    stanie zrozumieć fakt ze chodzisz do psychologa bo masz problemy, zaczęłaś sie odchudzać wiec psychologowi zapaliła sie czerwona
    kontrolka ( zboczenie zawodowe) Weż pod uwagę ze u Ciebie tez może zadziałała siła sugestii. Psycholog - osoba która jest dla Ciebie jakimś autorytetem rzucił hasło- anoreksja- a Ty czepiłaś sie tego,
    jedziesz dalej na nietrafionej diagnozie i sie nakręcasz. Podejrzewam ze psycholog zadał pytanie - czy chcesz mieć anoreksje, a nie czy na nią zachorujesz czy nie. Co nie zmienia faktu ze oba pytania sa
    idiotyczne. Anoreksja nie rozwija sie po miesiącu odchudzania, nawet
    jak schudniesz 3 kilo.( mowa tu o normalnej zdrowiej diecie, ruchu, i
    normalnym podejściu do zrzucenia zbędnej masy) Piszesz ze chcesz wrócić do normalnego jedzenia. Normalne znaczy jakie? takie które powoduje ze masz nadwagę? Efekt jojo murowany! Moze zamiast do
    psychologa idz do dietetyka. Ciekawi mnie jeszcze jakie to sa metody
    do których sie musisz uciekać? Czy to jest ważenie sie 500 razy dziennie? Mierzenie sobie nadgarstków, spazmatyczny płacz na widok
    swojego odbicia w lustra? Natrętne liczenie kcal jednego ziarnka
    kukurydzy? Chcesz miec Ane ja Ci oddam moja z pocałowaniem ręki i
    jeszcze dopłacę. Jesteś zainteresowana?
  • only_bluszczowa 17.04.09, 12:35
    szacki:
    Ja tez uwazam ze psycholog niepotrzebnie podniosla alarm i po stwierdzeniach tu
    dziewczyn ze kobieta nie zna sie na zaburzeniach jedzenia mam zamiar na kolejnej
    wizycie nie wchodzic z nia w rozmowe na ten temat.Niestety mam inne problemy
    ktorymi warto sie zajac.Jesli chodzi o jedzenie to byc moze poslucham rad tu i
    poszukam specjalisty od tego.Choc tak naprawde mam w glowie przekonanie ze tylko
    sie osmiesze idac do specjalisty.
    Moje metody to glodzenie sie calymi dniami (kawa jedna za druga)albo trzydniowa
    wstrzemiezliwosc a potem napad na jedzenie i tabletki przeczyszczajace.Ostatnio
    probuje tez wymiotowac i zauwazylam ze coraz czesciej siegam po te tabletki-NIE
    CHWALE SIE ALE ODPOWIADAM NA PYTANIE.
    Wrecz przeciwnie unikam lustra i wagi nie chce sie dolowac.
  • anty_pro_ana 17.04.09, 12:35
    Szacki, ja podzielam Twoje zdanie. Wypowiedzi bluszczowej wyglądają tak, jakby
    ona szukała potwierdzenia że ma anoreksję, bo dla niej anoreksja to nadzieja na
    schudnięcie. A jak już uzyska upragnioną wagę, to stwierdzi "OK koniec
    anoreksji" tak jakby to była po prostu dieta. Moim zdaniem typowa pro ana.
    --
    antyproana.blox.pl/html
  • only_bluszczowa 17.04.09, 12:50
    Nie wiem co jest dzisiejsza noc byla okropna.Obudzilam sie po trzeciej i czulam
    ze jestem taka glodna ze zjadlabym konia z kopytami.Lezac przypomnialam sobie ze
    w kuchni jest pol tabliczki czekolady i resztka swiatecznego ciasta.To byl
    koniec wydawalo mi sie ze nie przezyje i nie zasne jak nie zjem czegos
    slodkiego.Krecilam sie z boku na bok zastanawiajac sie czy wstac, sumienie
    mialam czyste bo przed spaniem wzielam tabletki i wiedzialam ze rano bym to
    wydalila.Powiedzialam sobie nie 'nie bedziesz odstawiac takich cyrkow w nocy'i z
    zmeczenia zasnelam.Dzis ciesze sie ze tego nie zrobilam ale boje sie kolejnej nocy.
  • szacki 17.04.09, 14:17
    zastanawia mnie ile trwa u Ciebie Only ta cała szopka z odchudzaniem.
    tydzień, miesiąc rok? Only powiem Ci tak sposoby ktore nam
    przytoczyłaś ( głodzenie sie kilkudniowe, wymioty, tabletki) to sa
    objawy juz dosc zaawansowanej choroby. Zdrowy człowiek nie jest w
    stanie nie jesc pare dni. Boli go głowa , jest mu słabo, dostaje
    białej goraczki . W anoreksji jest blokada psychiczna ktora mowi :
    stop ja tego nie potrzebuje" Nie cierpisz z powodu glodu, nie budzisz
    sie w nocy glodna bo tego nie czujesz. Nie myslisz z porzadaniem o
    czekoladzie w lodowce lecz z obrzydzeniem i jestes dumna z tego ze to
    słaba kuzynka ja wszamie a nie ty bo ty jestes silna. ( mowie to na
    własnym przykladzie) Zastanawia mnie tez po co Ci psycholog
    specjalizujacy sie w zaburzeniach odzywiania. Co chcesz usłyszec?
    Mówisz ze masz krwotoki z nosa - sluchaj to jakies dziwne, ile Ty
    wazysz, jakie masz BMI? powiesz nam cos wiecej o sobie?



  • only_bluszczowa 17.04.09, 14:57
    dobrze ujete 'szopka' trwa dwa miesiace.mam nadwage: mierze 165cm i obecnie
    warze 65kg :( a jeszcze dwa miesiace temu 72kg.jeszcze niedawno chcialam dojsc
    do 55kg ale teraz mysle ze jakbym warzyła 50kg to bylabym w siodmym niebie.
    szacki rozumiem ze robie z igly widly ze nigdzie nie powinnam isc i tak sobie
    sie nadal 'odchudzac'? z jednym mnie pocieszyles anoreksji nie mam
  • szacki 17.04.09, 16:09
    kurcze Only ja nie jestem od stawiania diagnoz po prostu Twoje
    wypowiedzi mnie troche zajeżyły. Z drugiej strony analizujac 7 kilo w
    ciagu 2 miechow to nie jest jakis drastyczny spadek wagi. Krwowtoki z
    nosa przy wadze 65 kg tez mnie nieco dziwia ale cholera wie moze tak
    byc nie znam sie. Moze faktycznie Only idz do tego lekarza bo z tego
    co widze z psycha to nie do konca masz wszystko Ok ;) Nie wiem ja juz
    nic nie wiem samej mi bije równo waga mi skacze o poł kilo raz w gore
    jak w dól dostaje juz świra z tego powodu. Normalnie mam ochote
    strzelic sobie w leb. Hustawki nastroju raz niepohamowany ped do
    zdrowia innym razem poddanie sie i hajda po bandzie. niech mnie ktos
    zdejmie z tej karuzeli zwanej życiem.
  • mycha823 17.04.09, 17:59
    Ludzie, przecież anoreksja siedzi w głowie, a nie w wadze. Dziewczyna ma teraz
    nadwagę, ale jak tak dalej będzie robiła to jej nadwaga zmieni się bardzo szybko
    w niedowagę. A Ty only idz do terapeuty i ratuj się puki nie jest za pózno. Bo
    jak będziesz ważyła 30 kg to w tedy może być za pózno.
  • szacki 17.04.09, 18:17
    Jasne mycha po części masz racje ale nie nakręcaj koleżanki Only bo właśnie przez takie panikary jak Ty później co 2 druga która sie
    odchudza ma rzekomo anoreksje. Jak Only da rade schudnac do 30 kilo
    ze swoimi nocnymi atakami na czekolade to ja jestem baletnicą.
  • dorisska85 17.04.09, 18:30
    szacki czasami twoje wypowiedzi sa glupie

    a tobie only jak juz wspominalam radze isc do psychologa psecjalizujacego sie w zaburzeniach odzywiania wlasnie teraz kiedy jestes na krawędzi.celowo,ale jestes.ja bym na twoim miejscu nie chudla do 50 tylko tak jak chcialas do 55kg.mam tyle samo wzrostu ile ty i ty tego nie wiesz,ale ja wiem jak to jest ważyc 50 kg.
  • szacki 17.04.09, 19:04
    doriss sama jestes głupia jak but moze nam tu wszystkim opowiesz
    jakie to nieszczescie jest wazyc 50 kilogramów. Jestescie zwyklymi
    hipochondryczkami ktore jak tylko kichną leca do lekarza, zawracacie
    dupe specjalistom, masz racje dawaj jej kretyńskie rady do ilu kilo
    ma schudnac pierdyknij sie w glowe doriss
  • only_bluszczowa 17.04.09, 19:34
    Szacki spokojnie ja poki co nigdzie sie nie wybieram bo i po co z moja nadwaga
    zawracac jakiemus specjaliscie glowe.
    Doriss dziekuje za twoje rady wiem ze sa bardzo cenne.Niestety chcialabym sie
    przekonac jak to jest wazyc 50 kg.
    Po przeczytaniu calego mojego watku doszlam do wniosku ze chcialabym aby jak
    najszybciej nadszedl dzien w ktorym osiagne swoj cel a wtedy caly cyrk sie
    skonczy.Z drugiej strony aby to szybko nastalo musze stosowac te chore metody i
    tak kolko sie zamyka.Bo jesli mialabym teraz zrezygnowac z odchudzania to bylby
    koniec swiata totalna porazka.
    W ogole serdecznie dziekuje wszystkim za zainteresowanie wpisy i rady
  • szacki 17.04.09, 20:05
    wkurzam sie bo mam dzis zły dzien, widze Only ze do Ciebie to jak do
    sciany nie pozostaje mi nic innego tylko zdradzic Ci moje sekretne
    super patenty jak schudnac do 40 i trzymac mocno kciuki
  • only_bluszczowa 17.04.09, 20:22
    Z calym szacunkiem jak do sciany? Wiem wiem ze anoreksja to choroba w glowie ze
    jest niebezpieczna i smiertelna ale ja jej nie mam i miec nie bede dlatego nie
    musze do jakiegos specjalisty chodzic.Ja mam NADWAGE i sie odchudzam do
    anoreksji brakuje mi tysiaca kg w dol.Martwic sie zaczne jak osiagne 50 a bede
    chciala jeszcze mniej.
  • szacki 17.04.09, 20:50
    wiesz czemu mnie tak wkuszam Only? Bo widze w Tobie siebie bo ja tez
    chce jeszcze mniej
  • only_bluszczowa 19.04.09, 11:32
    Mam totalny metlik w glowie..Wczoraj przed odwiedzinami u babci moja jedyna mysl
    byla taka zebym nie musiala nic jesc.A od paru dni zastanawiam sie bo siostra
    zaprasza mnie do do siebie do Anglii na pare dni w maju ale mysl ze musialabym
    tam jesc normalnie i to jeszcze ich sztuczne fast-foodowe zarcie sprawia ze nie
    chce mi sie tam leciec.Siostra uwielbia jesc moze pochlaniac ogromne ilosci i
    ciagle jest chuda a ja pewnie przytylabym pare kilo:(.Kurcze jedzenie naprawde
    zaczyna rzadzic moim zyciem:(
    Szacki
  • only_bluszczowa 25.04.09, 21:09
    Mam tego dosyc.Jeszcze pare miesiecy temu moj wyglad mi odpowiadal a teraz
    najbardziej na swiecie chce schudnac.Ostatnio nie potrafie myslec o niczym innym
    niz o jedzeniu.Do poludnia zastanawiam sie dwie godziny czy zjesc jablko a pod
    wieczor pochlaniam lody lub chipsy i probuje wymiotowac.Zwrocic nie moge -
    slecze nad kiblem z kapiaca krwia z nosa i plakac mi sie chce ze nawet tego nie
    potrafie taka jestem beznadziejna.Biore wiec tabletki ale waga od paru dni nie
    chce drgnac.
    Mam wrazenie ze stalam sie niewolnikiem jedzenia.
    Pomozcie doradzcie.
  • dorota574 25.04.09, 22:50
    Kiedy juz osiagniesz cel, to znaczy waga zatrzyma sie na 50 kg , to
    co bedzie dalej?
    Czy wyznaczysz nowy cel? np 48, albo 48,5 a moze odwaznie 45 kg ?
    Proponuje ci przesledzic histrie Michaela Jacksona, ktory zaczal
    niewinnie od lekkiego wybielenia skory.
  • only_bluszczowa 25.04.09, 23:37
    Kiedy osiagne swoj cel wiele sie zmieni.Po pierwsze bede podobac sie sobie
    fizycznie po drugie i najwazniejsze to bedzie dowod na to ze jak cos sobie
    postanowie to moge to osiagnac.
  • dorota574 26.04.09, 01:02
    To znaczy, ze tak naprawde najbardziej ci zalezy na utrzymaniu
    kontroli ?

    " W zyciu sa dwie prawdziwe tragedie; pierwsza to niesiagniecie
    zamierzonego celu , druga to osiagniecie .Ta druga wieksza od
    pierwszej" ( O. Wilde )

    Jeszcze raz zachecam cie na zainteresowaniu sie historia Jacksona.
    Proponuje ci zalozyc dwa albumy, Pierwszy z fotkami Jacksona od
    dziecinstwa az do dzis, a drugi to twoj osobisty , dotyczacy ciebie.
    Pisz w nim swoja histrorie w osiagnieciu upragnonego celu i okras ja
    wlasnymi fotografiami. To moze byc bardzo pouczajace dla ciebie i
    dla innych!!!

  • only_bluszczowa 26.04.09, 14:59
    Pani Doroto
    Problem w tym ze ja nie moge i nie chce na razie ogladac swojego ciala nie
    nawidze go dlatego prowadzenie notesu skoncentrowanego na moim ciele nie zda
    egzaminu.Tak w ogole nie wiem jaki to ma sens?
    Prowadze pamietnik ale zapiski tam dotycza raczej sfery duchowej.Pare dni temu
    pod wplywem chwili w jakims amoku zapisalam tam dekalog "pro-any".Dzis nie wiem
    po co.
    W srode mam spotkanie z swoim psychologiem ale nie chce mi sie z nim o tym gadac
    mam wrazenie ze mnie nie rozumie i chce mu powiedziec juz nie bede do niego
    przychodzic.
    Mam w glowie taki chaos i mam juz wszystkiego dosyc:(
  • dorota574 26.04.09, 18:46
    Wtaj!
    Po pierwsze, nadal nie odpowiedzialas na moje pytanie: " co cie
    bardziej przeraza , twoja waga, czy brak kontroli? czego bardziej
    sie boisz przytycia czy utraty kontroli ?
    Nie chcesz zalozyc dziennika, twoich postepow w osiagnieciu
    upragnionej wagi, bo mowisz ze nienaidzisz swojego ciala. Ale od
    rana do wieczora nic innego nie robisz tylko zajmujesz sie wlasnym
    cialem.
    A moze ja cos pokrecilam, wyjasnj mi wiec???
  • only_bluszczowa 26.04.09, 19:29
    Wiec chyba bardziej przeraza mnie brak kontroli.Chcialabym powiedziec sobie rano
    dzis nic nie jesz i wytrzymac w tym postanowieniu.A w praktyce caly dzien czaje
    sie wokol jedzenia przez co non stop o nim mysle.Wkoncu pekam i jem i jest zlosc
    wyrzuty obrzydzenie.Jak widac nad jedzeniem kontroli nie mam dlatego musze ja
    miec nad waga.Od paru dni waga nie spada zatem nie moge pozwolic aby wzrosla.
    Od rana do wieczora to ja walcze ze soba ze swoimi myslami pragnieniami
    ograniczeniami.O cielsku mysle w malym procencie.
  • dorota574 26.04.09, 22:49
    No i mamy maly paradoksik! a to dlatego, ze im ty bardziej starasz
    sie miec kontrole nad jedzeniem, to tym bardziej wymyka ci sie spod
    kontroli. To znaczy jak we wsystkich dietach, ktoryh jest miliony,
    przeroze,wystarczy poczytac na internetowych stronach, Diety CUD.
    Skuteczne , szybkie, latwe, i przyjemne. Tak te wszystkie diety sa
    skuteczne dla tych, ktorzy je przestrzegaja. Ale poniewaz nikt nie
    jest w stanie byc cale zycie na diecie to po pewnym czasie
    restrykcji i zakazow, nie wytrzymujemy, "pekamy" i odreagowujemy ,
    jedzac jeszcze wiecej niz przed dieta. Oczywiscie, to nas
    doprowadza , w krotkim czasie do przytycia i przekroczenia
    poprzedniej wagi.
    Mowisz, ze boisz sie utraty kontroli, a paradoksalnie, im bardziej
    sie starasz tym silniejsza jest chec jedzenia,
    Dlatego nie obzerania powinnas sie bac lecz glodzenia sie, bo to
    wlasnie glodzenie,doprowadza cie do kompulsywnego jedzenia. Twoj
    apetyt rosnie wprost proporcjonalnie do restrykji jakie na siebie
    nakladasz.
  • only_bluszczowa 28.04.09, 14:25
    Posluchalam pani rady i przez ostatnie dwa dni niczego sobie nie narzucalam.W
    efekcie jadlam sporo i wczoraj wieczorem nie wytrzymalam tego i popedzilam do
    apteki tuz przed zamknieciem.
    Teraz swiadomosc ze mam to pod reka dziala na mnie kuszaco.Zawsze moge to
    wyrzucic ale wtedy bede musiala sie ograniczac a to jak pani pisala nie prowadzi
    mnie do niczego dobrego.I tak zle i tak niedobrze.Bledne kolo:(
  • dorota574 28.04.09, 15:38
    Witaj !

    Glodzenie sie ma jeszcze jeden b. niebezpieczny efekt, procz
    kompulsywnego zarcia, o ktorym juz pisalam prowadzi do tego, ze nasz
    organizm broniac sie przed zagrozeniem, jakim jest glod, w celu
    utrzymania rownowagi prowadzi do obnizenia metobolizmu. Im bardziej
    sie glodzisz tym proces spalania kalorii jest powolniejszy, gdy
    tylko zaczniesz jesc organizm przyswaja wszystko, bo chce nadrobic
    straty i odklada na pozniej zapasy kalorii, na wypadek gdyby znow
    musial sobie radzic " na sucho ", bez kalorii. Wiec po scislych
    dietach i glodowkach szybciej tyjemy. To naturalne.

    Dlatego , te metody, ktre stosujesz, sa takie niebezpieczne, bo na
    poczatku daja swietne szybkie rezultaty i zachecaja cie do
    kontynuowania. Wlasnie to poczatkowe pwodzenie stosowanej metody
    prowadzi d upadku. I znow paradoks, SUKCES, KTORY PROWADZI DO
    PORAZKI.

    Dlatego tez po porazce, zamiast sie wycofac, zaczynamy ten sam
    proces od poczatku, bo skoro raz mi sie udalo, to teraz jak sie
    bardzej postaram i nie " pekne" to osiagne absolutne zwyciestwo !

    itd itd...

    Dlatego powinnas bac sie glodowki, bo to ona prowadzi do porazki.

    A teraz powiem ci jak powinnas jesc, aby znow nie wpasc w bledne
    kolo.

    Jedzenie jest przyjemnoscia, i tak masz to traktowac.
    W tej diecie, ktora ci podam, nie ma zakazow i restrykcji ani
    ilosciowych ani jakosciowych. Mozesz jesc wszystko w ilosciach,
    takich jakie sobie sama ustalisz.
    Ale oczywiscie tu pomyslisz , ze ja zwariowalam, bo przeciez to cie
    doprowadzi do natychmiastowego przytycia!!

    Jest jednak jedna zasada, zelazna, ktora musisz utrzymac. To
    znaczy , mozesz jesc wszystko i w ilosciach takich jak sama
    ustalisz, ale to jedzenie ma sie sprowadzac do trzech posilkow
    dziennie. Sniadanie, obiad i kolacja. Nie wolno ci jesc miedzy
    posilkami. Przyjenosc jdzenia masz w ciagu trzech spotkan d<iennie.

    Jesli , miedzy posilkami przyjdzie ci ochota na zlamanie zasady,
    mozesz zawsze sie powstrzymac, bo przeciez nie odmawiasz sobie
    jedzenia, odkladasz te przyjemnosc na pozniej, A oczekiwanie na cos
    co jest realne nie jest tak trudne.

    Zrob ze swoich posilkow chwile przyjemnosci, delektuj sie smakiem i
    zapachem,

    Ograniczenia ilosciowe same sie pojawia, bo ty dobrze wiesz, ze
    jesli mamy cos w przesadzonej ilosci nie jest takie przyjemne.

    Skupienie sie na przyjemnosci jedzenia bedzie od ciebie wymagalo,
    przygotowania estetycznego, nakrycia slolu i dekoracji na talezu,
    I maz jesc tylko to na co masz ochote. Nawet jesli twoje sniadanie
    obiad i kolacja mialyby sie skladac z samych telko slodkosci, to nie
    ma znaczenia. Bo po kilku dniach jedzenia npsamych lodow na
    sniadanie obiad i kolacje , zaczniesz miec apetyt na cos innego.

    Tak samo jesli chodzi o ilosci, mala porcja bardziej smakuje.



  • only_bluszczowa 28.04.09, 22:36
    Pani Doroto dziekuje za rady.Sprobuje tego odzywiania o ktorym pani
    pisze.Zobaczymy co z tego wyjdzie choc czarno to widze.
  • szacki 29.04.09, 11:28
    czesc - ja juz po ataku zeszlam do 44 teraz żre jak świnia dobije do
    46 i znowu glodowka ( znam ja slowian) - czuje sie jak na hustawce
    ale nie o tym chciałam - mianowicie patent Pani Doroty jest do luftu
    bo strasznie ryje psyche. Przynajmniej mi. Przez cały dzien nie
    robisz nic innego tylko myslisz kiedy nareszcie bedzie ta 18 bo Ci
    pomidor z obiadu podraznil zoładek i masz lekka lipe. Jesz moze i te
    3 posilki ale w koncu i tak wszystko do kupy da Ci z 300 kcal. Dalej
    chodzisz glodna i wku...ona. Ja nie popieram glowowek bo mnie
    strasznie sponiewierały - ale niestety daly najlepszy rezultat bez
    efektu jojo. ( jakiegos drastycznego rzecz jasna) Nienawidze any
    nienawidze jej. Only - zabawa z żarciem kończy się w domu wariatów -
    a tam nie jest fajnie uwierz mi.
  • dorota574 29.04.09, 14:01
    A kto ci poiedzial, ze masz to zastosowac? To nie byla metoda dla
    ciebie !
    Twoj przypadek jest calkiem inny niz ondy i o wiele b. skomplikowany
    niz ameli. Ale i z toba bym sobie poradzila, choc tobie sie wydaje
    ze na ciebie nie ma sposobu, Mylisz sie !!!
  • szacki 29.04.09, 17:34
    Boi sie Pani krytyki Pani Doroto? Niepotrzebnie ;) NIe mam zamiaru
    stosować Pani metody jedzonko x3 mam swoje niezawodne patenty
    jedzonko x0 ;) Pewnie ze chce z tego wyjsc meczy mnie to. Ale jakos
    sobie radze w każdym badz razie mam jeszcze siłe biegac wiec jest ok
    ; ) Specjalizuje sie Pani w leczeniu zaburzeń odżywiania?
  • mechanicznyananas 29.04.09, 14:33
    Jesteś Szacki, a nie Szacka.
  • szacki 29.04.09, 17:40
    ananas tego nikt nie wie tak do końca ;(
  • dorota574 29.04.09, 14:56
    Czy nie stworze ci problemu, jsli poprosze cie abys mi odpowiedziala
    na pytanie:
    Co dla ciebie jest wazniejsze wyjscie z anorekscji, czy obrona
    pogladu , ze anoreksja JEST choroba smiertelna?

    Moj poglad to : anoreksja MOZE byc choroba smiertelna, ale nie musi.

    A ty ? jaki jest twoj poglad, i na czym bardziej ci zalezy? Na
    pozbyci sie choroby , czy na udowodnieniu, ze anoreksja to
    nieuleczalna choroba?
  • only_bluszczowa 29.04.09, 16:47
    Pani Doroto widze ze ma tu pani swoich zwolennikow i przeciwnikow.Ja oczywiscie
    naleze do tych pierwszych:)
    Dzis sprobowalam zjesc sniadanie ale mi sie nie chcialo potem cudem zjadlam
    normalny obiad (gulasz z ryzem i surowka-dawno nie jadlam miesa)no i efekt jest
    taki ze boli mnie tak zoladek i mam wyrzuty sumienia.Chyba rzucilam sie na
    gleboka wode?Na razie musze jesc lzejsze rzeczy ale te 3 razy.
  • dorota574 29.04.09, 17:19
    Witaj !

    A ten bol zoladka to jak myslisz z przejedzenia, czy ze strachu?
    A wyrzuty sumienia z obawy przed przytyciem ?

    Czy twoim zdaniem zbyt duzo zjadlas?

    Nie powinnas przeskakiwac posilkow, Niech to sniadanie sie sklada z
    niewielkiej, znikomej ilosci kalorii, tego co najbardziej lubisz,
    ale sniadanie musi byc.

    A miedzy posilkami nie jemy. Przygotowujemy sie do nastepnego
    przyjemnego " spotkania z jedzeniem ". Oczekiwanie na przyjemnosc,
    tez moze byc przyjemnoscia. Np. jak czekaniena " spotkanie z
    chlopakiem i planowanie co bedziecie robic. Tak samo z posilkiem, .
    pierwsza faza to wyobrazenie sobie , na co mam najwieksza ochote.
    Jak to przygotowac aby przyjemnosc byla maksymalna a nastepnie jak
    juz to wszystko wiesz to o okreslonym czasie , spokojnie z
    namaszczeniem delektujesz sie przyjemnoscia jedzenia.

    Nie ma innego wyjscia, bo jeszcze nikomu sie nie udalo zaprzeczyc,
    ze jedzenie jest przyjemnoscia i ze w walce miedzy zakazemk tory
    sobie narzucisz a przyjemnoscia , zwyciezy przyjemnosc.
    Moi przeciwncy, to ci, ktorzy nie chca sie poddac, zawziecie beda
    walczyc i przekonywac, ze ich widzeni rzeczywistosci jest sluszne.
    Wazniejsze od wyleczenia jest dla nich udowodnienie, ze z tej coroby
    nie mozna wyjsc.
  • only_bluszczowa 29.04.09, 17:47
    Pani Doroto
    Musze sie przyznac ze od jakiejs godziny walcze ze soba zeby nie napic sie moich
    cudownych kropelek.
    Ten bol to chyba szok dla organizmu ilosciowy i jakosciowy.
    Wyrzuty raczej z innego powodu niz przytycie.Nie wiem jak to nazwac jakies
    poczucie winy mysl zrobienia czegos zlego niedozwolonego.
  • szacki 29.04.09, 17:49
    stwierdzenie ze anoreksja jest choroba smiertelna nie jest w moim
    przekonaniu poglądem lecz faktem, co nie znaczy ze jest tak w kazdym
    wypadku,(nieleczona prowadzi do śmierci) - ameryki Pani nie odkryła
  • szacki 29.04.09, 17:55
    Only jednego nie kumam Ty masz wyrzuty sumienia ze sie glodzisz i
    wyrzuty sumienia ze zjadlas paranoja - moze sie poodchudzamy razem
    bez gadania o tym jakie to jest złe? razem szybko osiagniemy cel ;)
  • dorota574 29.04.09, 19:07
    Witaj !
    Jak widzisz potwierdza sie, ze najgorsze efekty daje glodowka.
    Twoj zoladek tym bolem chce powiedziec: " Nie rob mi juz wiecej
    takich numerow".

    A te kropelki to twoje "prywatne pogotowie " ?


    A czy wiesz, ze wzywanie pogotowia czesto bywa naduzywane? 70%
    wezwan to falszywy alarm.
    Ludzie ze strachu wyolbrzymiaja!

    A moze uda ci sie przeczekac ten fizyczno- psychiczny kryzys?
  • only_bluszczowa 29.04.09, 21:08
    Zwykle krople przeczyszczajace:)
    Bylam na rowerze ale na noc wezme te kropelki inaczej nie zasne ale obiecuje
    sobie ze to ostatni raz.

    Pani Doroto czy uwaza pani ze powinnam poszukac jakiegos psychologa od ed czy
    sama dam sobie rade?
  • amela 29.04.09, 23:59
    Szacki, a ja mysle, że onlybluszczowa powinna skorzystac z rad Doroty. może w
    jej przypadku dadzą pozytywny efekt? może to jest własciwa droga?
    ja mam podobne doswiadczenia w tej metodzie jak Twoje- tj. gdy narzuciłam sobie
    stałe pory trzech posilków dziennie, niestety ciągle myslałam o zblizającej sie
    godzinie -początkowo z przyjemnoscią, po jakims czasie coraz bardziej jej się
    bałam, delektowałam sie myslą,co będę mogła zjesc, a potem wystarcząło mi już
    samo myslenie (bałam sie jesc).
    jednak - na każdego działa inna metoda. niepodważalny fakt - sniadanie jest
    najważniejszym posiłkiem dnia i nie wolno go pominąć!
    rady Doroty są bardzo racjonalne (ewentualnie polemizowałabym nt. liczby
    posiłków w ciągu dnia, ale to już byc może kwestia kolejnych kroków, może na
    początek tyle wystarczy), a Ty, Szacki, bardzo się burzysz przeciwko temu..a
    raczej "Twoja" choroba.
  • dorota574 30.04.09, 00:09
    Witaj !

    To ,ze musialas kupic te kropelki ( juz wczesniej o tym napisalas ),
    swiadczy o tym, ze nie masz do siebie zaufania, ze ci sie uda. Tak
    jak powiedzialam, to takie twoje sekretne, pogotowie ratunkowe,
    ktore ci daje swiadomosc, ze jezli cos pojdzie zle, to zawsze mozesz
    po nie siegnac.
    To taka podporka, jak dla kogos, kto uczy sie od nowa chodzic, po
    dlugim czasie, uzywania laski, mimo, ze lekarz zapewnia, ze nie ma
    obaw, ze da rade bez podporki,pacjent chce sie asekurowac i nadal
    nosi ze soba laske.

    Z toba jest podobnie, nie wierzysz we wlasne sily we wlasne zasoby.

    chcialabys ale sie boisz.

    Nie moge ci odpowiedzec na pytnie czy dasz sama rade czy nie.
    Jesli bym ci powiedziala idz do psychologa, to by znczylo, ze ja nie
    wierze w ciebie, a to nie prawda.
    Nie chce tak myslec, ale nie moge cie powstrzymywac i zpewniac, ze
    sobie poradzisz, przy mojej pomocy, bo tego tez nie jestem pewna.

    Dlatego proponuje ci takie rozwiazanie:

    Daj mnie i sobie tydzien czasu. Jesli w ciagu tych siedmiu dni, uda
    ci sie utrzymac trzy posilki dziennie, jedzac tylko to na co masz
    ochote, w ilosciach, ktore sama sobie ustalisz. to bezie poczatek
    sukcesu. Po tygodniu ,powiem ci co dalej.
    Do tych trzech posilkow dziennie dokladam ci jeszcze jeden obowiazek.
    Kup sobie ladna papeterie.Codziennie do poduszki , przed zasnieciem
    napiszesz do mnie list. Zacznesz od...Droga pani doroto..itd..dalej
    mozesz pisac to co uwazasz, szystko to co ci w danej chwili
    przyjdzie na mysl, mozesz mi nawet nawymyslac !
    Po napisaniu , list wloz do koperty zaklej ja, i ukryj w sekretny
    schowek. Nie wracaj do tego listu. Tak codziennie przez 7 dni.

    Po tygodniu sama sobie odpowiesz na pytanie, ktore mi zadalas.

    A teraz ja ci zadam pytanie:jaka jest reakcja twojej rodziny? czy
    oni wiedza o twoich problemach? jak sie zachowuja?

  • szacki 30.04.09, 09:54
    "na ładnej papeterii napisz do mnie list i zacznij od - droga pani
    doroto"???????? ja pierdziele ale psychodela. hahhahah mało z krzesła
    nie spadłam Only trafiła pod skrzydełka nawiedzonej Pani Doroty. Only
    jedz, badz grzeczna a po tygodniu dowiesz sie co dalej. ( jesli
    wpłacisz na konto internetowej terapeutki-szarlatanki jedyne 50 zł)"
    ukryj w sekretny schowek"? - po jakiemu to? Only uważaj bo ktos
    zaczyna Toba manipulowac, robi Ci kielbie we łbie i przy okazji duża krzywde- to nie jest normalne
  • dorota574 30.04.09, 14:50
    Wszystkie ludzkie problemy powstaja na poziomie zabrzonego
    komunikatu.
    Wynikiem tego sa bledne interpretacje przekazu. Nie musisz wiecznie
    i wszedzie doszukiwac sie podstepu.
    Juz raz ci powiedzialam, ze to jest skierowane do only, roznicie sie
    od siebie tym, ze ona jest b. wrazliwa ale nie urywa tego, natomiast
    ty jestes bardzo bardzo wrazliwy ,ale za wszelka cene chcesz grac
    twardziela.Zaakceptuj te ceche,a bedzie ci lzej!!!
  • only_bluszczowa 30.04.09, 22:57
    Pani Doroto
    Moja rodzina mysli ze sie zwyczajnie odchudzam.Kryje sie z braniem
    przeczyszczaczy czy obzeraniem sie.Czasem jestem zmuszona klamac kiedy pytaja co
    dzis jadlam.Ogolnie mi kibicuja bo uwazaja ze moglabym schudnac.
    A wiec dam pani spokoj na tydzien i sprobuje robic to co pani mi
    podpowiedziala.Odezwe sie za tydzien.
    Dziekuje za wszystko
  • loiseau 09.05.09, 06:37
    W tej kwestii zdecydowanie się z Tobą, Doroto, zgadzam. Stosuję zasadę trzech
    posiłków (i nic pomiędzy) od kilku miesięcy i wreszcie mam poczucie, że
    uregulowałam sobie odżywianie. Do tego odkrywam coś dla mnie nowego, czyli
    naturalne uczucie sytości oraz ochotę na różne rodzaje jedzenia. Jedzącym
    kompulsywnie - serdecznie to polecam.
    W moim przypadku 5 posiłków dziennie to kanał - cały czas myślałabym o jedzeniu.
    Trzy są idealne.
  • sisiprincessa 30.04.09, 15:36
    a mnie najbardziej przeraza brak kontroli,nie lubie jak
    przytyje ,dlatego na jakis czas ograniczam jedzenie,nie wymiotuje
    ani nie mysle ustawicznie o jedzeniu
  • ankaaa 30.04.09, 18:44
    Łudzę sie, ze żadne desperatki nie dają sie nabrać chorym tezom
    p.Doroty.
  • szacki 30.04.09, 21:12
    hehehe
  • only_bluszczowa 03.05.09, 22:21
    Pani Doroto!
    Niestety bylam zmuszona wyjechac z rodzinka na weekend dlatego proba
    zastosowania panskiej diety opoznila sie troche w czasie i zaczynam dopiero od
    jutra.Przy rodzince zmuszona bylam jesc normalnie: 5 posilkow slodycze mieso
    chleb itd. z czym nie czulam sie dobrze i przez co pobyt nie nalezal do
    udanych.Czuje sie gruba i wydaje mi sie ze przytylam pare kilo i najchetniej od
    jutra przeszlabym na glodowke ale nie od jutra jem 3 posilki!
    Jestem z siebie dumna bo podczas weekendu ani razu nie zmuszalam sie do wymiotow
    ani nie wzielam ze soba moich kropelek.Pomimo ze bolal mnie brzuch mialam
    niestrawnosci jakos to wytrzymalam.Mysla przewodnia jednak bylo to ze to tylko
    weekend ze od poniedzialku znow bedzie po mojemu i to mnie najbardziej niepokoi.
    A wiec jeszcze raz: odezwe sie za tydzien!
  • xmalamix 08.05.09, 16:46
    No to jest po prostu żałosne.
    Łączę się z Wami w poczuciu irytacji.

  • martyna2525 09.05.09, 20:58
    jestem w WIELKI SZOKU i szybko z niego nie wyjde
    --
    połamane skrzydła wiecie jak bola?
  • only_bluszczowa 10.05.09, 22:11
    Pani Doroto odwiedza jeszcze pani to forum bo nie wiem czy pisac odnosnie tego
    tygodnia?
  • dorota574 10.05.09, 23:01
    pare dni wczesniej wyslalam ci wiadomosc prywatna, sprawdz poczte !
  • xmalamix 12.05.09, 07:07
    Ależ to wspaniały pomysł, żebyście nie porozumiewały się na łamach forum.
    Unikniecie rozdrażnienia pozostałych forumowiczów.
    Pozdrawiam.
  • szacki 12.05.09, 11:38
    Only powiem Ci tylko ze temat Twojego watku jest adekwatnie dobrany
    do Twojego postepowania, robisz wszystko zeby dalej rzygac i robic
    cyrki z zarciem nawet znajomosc z pania dorota (\naciagaczka) daje ci
    gwarancje ze sie nie wyleczysz bo wiadomo ze ona ci nie pomoze a
    tylko zaszkodzi, daje sobie reke uciac ze sie tak stanie, ale to
    wszystko na wlasne zyczenie only ... za jakis czas bedziesz tu plakac
    - baranim glosem .. i pluc sobie w brode ale juz bedzie za pozno,
    niesamowite jest co czuje gdy pisze do innej anorektyczki, czy jak
    mowie komus, nie bierz amfetaminy to gowno cie tylko zniszczy, a ten
    ktos ma to w dupie tak samo jak ja kiedys, dalej nie zre dalej cpa a
    mi serce peka bo mi sie kurcze wydaje ze sobie juz nie pomoge ale
    innym tak, ale dzieje sie odwrotnie,psychodela , i znowu nie
    poweidzialem tego co chcialem powiedziec
  • only_bluszczowa 20.05.09, 19:53
    jestem gruba przerazajaco gruba i dzisiejszy komentarz siostry ze ostatnio na
    duzo sobie pozwalam i sporo jem kompletnie wybily mnie z jakotakiej
    rownowagi...od jutra znowu planuje dietkowanie..musze duzo cwiczyc...zastanawiam
    sie nad tygodniowa glodowka-boze chcialabym zeby za pstryknieciem palcow te
    mysli i checi zniknely
  • zlotowlosa01 20.05.09, 20:03
    Only,a nie lepiej schudnąć zdrowo?Może nie jest jeszcze za późno by
    zawrócić?Pytanie tylko czy chcesz.Bo wydaje mi się że nie.Głodówką tylko sobie
    zaszkodzisz,pojawią się ogromne napady i efekt jojo,a tego chyba nie chcesz.Nie
    mówiąc już o innych konsekwencjach.Nie tędy droga.
  • only_bluszczowa 20.05.09, 21:01
    zlotowlosa01 tyle ze ja nie umiem normalnie regularnie racjonalnie jesc.to jest
    zalosne ja jestem zalosna.
  • zlotowlosa01 20.05.09, 21:31
    Skoro nie umiesz,to w takim razie nie jesteś żałosna,tylko chora.I powinnaś mieć
    w takim razie tą świadomość.O ile się nie mylę,to pisałaś gdzieś że za chorą się
    nie uważasz...Ale gdy żywienie już całkiem wymknęło Ci się spod kontroli,to
    jednak niestety tak jest...I powinnaś robić wszystko by dalej w to się nie
    zagłębiać.Choć wiem że łatwo powiedzieć.Pamiętam moje początki,ja zorientowałam
    się że coś jest nie tak po czterech miesiącach,uświadomiłam sobie to dopiero pod
    czyjąś sugestią.Wtedy desperacko próbowałam normalnie jeść ale się nie udawało i
    codziennie,naiwnie powtarzałam sobie "od jutra".Starałam się z całych sił.Nie
    wychodziło.Dlatego zdaję sobie sprawę z tego,jak jest ciężko.Ale wiem,że trzeba
    walczyć.Nie wolno nic nie robić.
  • only_bluszczowa 20.05.09, 22:36
    w piatek ide do psychiatry i zobaczymy co zdiagnozuje...
  • notperfectbody 20.06.09, 03:07
    Zaczęło mi się dokładnie tak samo. W kilka tygodni schudłam 6 kilogramów.
    Zawroty głowy mam również, pocą mi się stopy, mam zimne dłonie, wypadają mi
    włosy (aj i to jak !), pojawiły się halucynację, a nawet omdlenia i biorę
    tabletki przeczyszczające, a konkretnie Radirex.Terapeutka mówi, że będzie tylko
    gorzej. I również mnie to jara. Naprawdę bardzo miło mi było czytać twoje słowa !
  • only_bluszczowa 24.06.09, 23:02
    Mnie juz nic nie jara.Jestem zmeczona bardzo zmeczona.Jedzenie ktore powinno byc
    tylko jedzeniem stalo sie dla mnie calym zyciem.Myslenie o tym co zjadlam co
    zjadlabym na co mam ochote itd. wykancza mnie i nie pozwala cieszyc sie
    zyciem.Okropne emocje ktore opanowuja mnie po kazdej utracie kontroli/obżerce
    wprawiaja mnie w okropne stany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.