• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Hipnoza - dr Piotr Gutowski

  • 14.06.09, 19:38
    Mam pytanie. Czy ktoś z Was korzystał z seansów przy pomocy hipnozy u dr.
    Piotra Gutowskiego? Leczy podobno nałogi takie jak palenie, alkoholizm,a także
    ed. Napisałam do gościa dwa maile, on też mi dwa razy odpisał, ale tak jakoś
    dziwnie. Nie chcę się naciąć, kurcze, sama nie wiem. Z góry dziękuję za info.
    Edytor zaawansowany
    • 14.06.09, 19:58
      Hipnoza nie leczy ed.
      Uwierz.


      heee - dr czego przepraszam ? ;)
    • 21.06.09, 23:51
      daisy!
      ja takze kiedys pisałam do tego pana- także jakos dziwnie mi odpisał - w dodatku
      z błędami ortograficzymi, nawet dzwoniłam do niego i byłam umówiona na wizytę,
      ale pewna osoba, która miała do czynienia z tym panem, zniechęciła mnie do niego.
      podejmując decyzję - bądż bardzo ostrożna, proszę, a jesli zdecydujesz sie na
      przyjazd do wwy, daj znać, co?
      • 23.06.09, 00:04
        ekran sobie oplułem. Wy tak na poważnie?
        • 23.06.09, 00:56
          ale co? kręcimy ze sobą? jasne że na powaznie! a niedługo i ty do nas dołączysz!
          jako pracownik spółki z o.o. bedziesz miał przecież poważne obowiązki.....
    • 23.06.09, 15:13
      A ja nie potrafię wyjść z podziwu dla waszej SELEKTYWNEJ UWAGI !!!

      ED nie leczy się hipnozą !!!
      NIGDY !!!

      • 23.06.09, 15:53
        niektórzy specjalisci od hipnozy reklamują się, że leczą - vide pan, którego
        dotyczy wątek
        • 23.06.09, 16:11
          Żaden specjalista nie powie, że hipnoza leczy ed.

          Jeśli nie wierzysz (skąd założenie, że JA się na tym nie znam) -
          poszukaj sobie w specjalistycznej literaturze, czasopismach choćby 1
          powierdzonego przypadku wy/leczenia ed hipnozą.
          Albo zadzwoń sobie do pierwszego lepszego szpitala psychiatrycznego -
          poproś psychiatrę i się go spytaj <lol>.

          Hehehhehe

          Ręcę opadają ...


          • 23.06.09, 22:10
            kochana, mnie nie musisz przekonywac - ja podzielam twoje zdanie.zwracam tylko
            uwagę, że osoby zajmujące się hipnozą jednak deklarują, że ta metoda jest
            skuteczna w ED. ja także nie wierzę w te cuda, może niesłusznie, ale nie wierzę.
            znam też zdanie psychiatrów na ten temat. znam osoby które korzystały z hipnozy,
            a w tym wątku chciałam uczulić Daisy, aby była ostrożna.
            nie zrozumiałaś mnie. ach ta selektywna uwaga...
      • 28.04.14, 11:52
        Ja polecam Piotra Gutowskiego w 100 %. Utrzymuję z nim kontakt od roku przez skype. Pomógł mi wyjść z depresji, jestem o wiele spokojniejsza, miałam też problem z nadwagą, schudłam już 15 kg. Jeżeli ktoś nie wierzy w jego umiejętności,po prostu nawet nie spróbował zrobić czegoś ze sobą. Naprawdę polecam, warto!!!!!!!!!!!
    • 23.06.09, 22:23
      Ja też kiedyś (ho, ho, kiedy to było ;) ) zastanawialam się nad
      hipnozą. Teraz myślę, że to tak samo jak z tym, że kiedyś myślałam,
      że chorując jest mi lepiej. To znaczy, że jakiś problem "sam się
      rozwiąże" - jakby był zahipnotyzowany - kiedy się napcham, a potem
      się od tego uwolnię. A tu - guzik.
      Nic się SAMO w życiu nie poprawi i nie zmieni.
      W sumie szkoda, ale co tam:)
      • 24.06.09, 20:31
        Hipnoza leczy jeśli się w nia wierzy. Mojego ojca wyleczyła
        autentycznie z wieloletniego jąkania. Każdy musi znaleźć swoją drogę
        do wyjścia z ed. Jednemu pomoże szpital, innemu terapia, jeszcze
        innemu technika aleksandra, itd. itp. dlaczego niespróbować hipnozy?
        (nawet jeśli nic nie da)
    • 25.06.09, 11:47
      Nie, nie selektywna uwaga ;)

      TRZEBA MIEĆ JASNE STANOWISKO !


      Jeśli szukacie pomocy - to na litość boską <sic!> - u osób, które
      się na tym znają !

      I powiem jeszcze raz ->>> hipnoza nie leczy zaburzeń jedzenia !!!
      I nie ma tak, że każdy musi sobie znależć swoją drogę ;/
      • 25.06.09, 12:55
        No niestety jest tak. Znam kilka osób które właśnie przez
        znalezienie "swojej drogi" się wyleczyły. A ci twoi specjaliści -
        hmm - mi moje objawy pogłębili i jakoś żadnemu nie udało się mi
        pomóc, co najwyżej wywołali traumę.
        Na ed. nie ma jedynej, słuznej drogi terapii. czy ci się to podoba
        czy nie.
        • 25.06.09, 15:45
          Może i są rożne podejścia w leczeniu ED, ale przy jednym będę się
          upierać - NIGDY zaburzeń odżywiania nie wyleczy nic, co w założeniu
          ogranicza świadomy udział chorego w leczeniu.
          Wg mnie - szkoda kasy, czasu i dodatkowego argumentu, że "mi to już
          nic nie pomoże...".
        • 25.06.09, 16:03
          Raka też leczysz hipnozą ?

          Nikt kto ma wykształcenie psychologiczne & psychiatryczne nie powie,
          że ed wyleczysz hipnozą.

          I tu cię zmartwię ->>> mam rację.
          Czy to Ci się podoba czy nie.
          • 25.06.09, 18:02
            Nie mówię że ed. wyleczysz hipnozą, mówię że ona może pomóc w
            leczeniu jeśli w nią wierzysz. Tak samo z rakiem. Tu też
            konwencjonalna medycyna czasem/ często jest bezradna. I tu jest
            miejsce dla alternatywnych metod, nawet jeśli tylko po to żeby dały
            nadzieję. a świadoma wola? Cóż o ile pamiętam mój ojciec nie był
            jej pozbawiony podejmujac się hipnozy. Wrecz przeciwnie dostał
            ćwiczenia do wykonywania, jako jej dopełnienie. I nie jest też tak,
            że po hipnozie nagle obudzisz się zdrowa - to oczywiscie bzdura, ale
            ona może pomóc ci się zmotywować. I tyle.
            Tak jak z terapią. Jednym ona pomaga, innym pomagają leki, jeszcze
            inni potrzebują obu...
            • 30.06.09, 12:19
              Najciekawsze jest to ze niekorzy zakladaja ,ze hipnoza nie pomaga nie majac wogole z nia do czynienia.Co wiecie na ten temat?
              Rozumiem ze tylko wiecie, a nie macie zadnego doswiadczenia.
              Hipnoza nie jest dla wszystkich, bo w zeczywistosci to nie hipnoza leczy tylko robi to sam pacjent ,a z takim podejsciem jak wyzej to radze pozostac przy swoich metodach.
              • 30.06.09, 12:45
                I po co ten pretensjonalny ton?
                Ja pozostała przy tradycyjnej metodzie, o ktorej wiele już osób
                pisało i wierz mi, mam się dobrze.
                Opisz swoje pozytywne doświadczenia z hipnozą, opisz swój udział w
                zdrowieniu to wtedy to będzie konstruktywna dyskusja.
    • 05.07.09, 15:02
      Dużo osób mi odpowiedziało. Przeczytałam wszystko i chyba muszę przyznać
      niestety, że natrafiłam na szarlatana. Dzięki, ze mi otworzyliście oczy. Po
      cześci to sama doszłam do tego wniosku, bo trochę z doktorkiem
      pokorespondowałam, a jak zaczęłam go prowokować i zadałam kilka niewygodnych
      pytań to zamilkł. Od zeszłej soboty się nie raczył odeezwać. Może się obraził
      jak się zapytałam wprost jaka uczelnie medyczna ukończył i czy cierpi na
      dysgrafię. Anyway, przestrzegam przed nim. Dzisiaj zadałam mu ironiczne pytanie.
      Jedno, jedyne zdanie mu wysłałam ile mam zapłacić 150 czy 300 zł za wymianę
      maili i rady on-line, hi, hi? Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziekuję za
      wyrażenie własnego dania.
      • 05.07.09, 17:23
        "własnego dania" Oj Daisy! co też ci chodzi po głowie.... :D
        Jeśli tak jest jak piszesz dobrze że w porę zrezygnowałaś
      • 06.07.09, 12:31
        Cieszę się.
    • 12.10.09, 09:24
      Jestem dr Piotr Gutowski. Posiadam niezbędne kwalifikacje do zajęć
      medycyną niekonwencjonalną, w zawodzie ponad 20 lat. Pracuje w
      instytucie waleologii, pomogłem dużej ilości ludzi w uwolnieniu
      się od nałogów i różnych dolegliwości i jestem dumny z tego! Prawdą
      jest że, piszę jak i mówię , z akcentem – pochodzę z kresów i nie
      skończyłem polskiej podstawówki. Zauważyłem, że moi oponentki są
      jakby w transie ,w HIPNOZIE strachu, czy mają fobije na tle
      hipnoterapii czy szarlatanów. A tak naprawdę, za wszystkim ukryte
      są dolegliwości psychiczne. A również STRACH I NIECHĘĆ DO ZMIAN!
      To raz, a jeśli ja już jestem szarlatanem, to tylko samej wysokiej
      klasy – jako jedyny posiadam tytuł doktora nauk! I bardzo ważne –
      szanowne panie nie byli u mnie na terapii …
      Po drugie. Opowiem prawdziwą historię o strachu przed hipnozą.
      Przypadkiem odebrałem tel na recepcji w Białymstoku. Pan lat 35
      pytał o wszystkie szczegóły mojej terapii, nie wiedząc że ze mną
      rozmawia. Na koniec zapytał czy to nie ten terapeuta co gwałci/była
      w ten czas jakaś plotka i gwałcicielach .Ja odpowiedziałem że to
      właśnie ja, z tym że wybieram tylko ładnych i bogatych pań. A pana
      mogę polecić koledze geju…. Recepcja dławiłaś ze śmiechu! NIE
      LĘKAJTIE SIĘ!


      • 12.10.09, 19:38
        Wow. Jestem pod wrażeniem, że wyszperał Pan ten wątek (jeśli Pan, to
        rzeczywiście Pan, co trudno udowodnić).
        Para sie Pan bądź co bądź kontrowersyjną metodą terapii, której
        skuteczność trudno ocenić, więc nie ma co się dziwić, że ludzie
        podchodzą do niej z rezerwą. Również nie wiem jak wysoki tytuł
        naukowy, nie stanowi gwarancji wiarygodności. Więcej dystansu do
        siebie życzę... bo negatywne opinie siłą rzeczy zawsze się bedą
        pojawiać
        • 12.10.09, 22:22
          pozdrawiam pana i czytelników! zastanawiałem się czy wejść - mi
          pacjęntka oburzona niechętnie podala ten link- ale wszedłem!a że ja
          to ja - jesli moterator pozwoli - hipnoza kropka com kropka i jasne
          pl tam moje dane! Pozdrawiam
    • 26.10.09, 17:17
      Witajcie.
      Ja dwa razy bylam u tego Piotra.Przed wejsciem do gabinetu plakalam,
      zwijalam sie z niemocy i bezradnosci, wisialo mi czy ktos z recepcji
      patrzy i widzi czy tez nie. Wszystko mi bylo jedno. Generalnie nawet
      nie wierzylam, ze cokolwiek z siebie wyrzuce, czy powiem...bo
      trzeslam sie cala. Weszlam totalnie rozwalona, zaryczana i
      zakrecona.Gosc chwycil mnie za rece,chwycil twarz i kazal patrzec w
      gore, bo skulona bylam cala i patrzac w podloge tylko potegowalam bol
      i cierpienie i ryczalam nadal.No wiec po paru minutach patrzylam na
      sufit, odliczalam za nim 1,2,3....Minelo moze z 10 minut i uspokoilam
      sie, na pewno na tyle, by przestac plakac, bo zaczelam mowic.
      Napisze tak....nie wiem, czy Piotr to doktor czy aniol czy szarlatan,
      wiem, ze podczas hipnozy(wszystko sie pamieta, to nie wchodzenie
      komus w mozg bez jego swiadomego udzialu)poustawial mnie jak uklada
      sie w calosc czesci puzzle.Zlozyl mnie w jakas calosc, calosc
      usmiechnieta i zadowolona z tego co mam i co bede miala. Nie pojmuje
      JAK TO ZROBIL....Bylam wtedy pierwszy raz.Wiem, ze zabrzmi to jak
      bajka, ale moje zycie nabralo koloru. Zabralam sie i zaczelam SAMA
      realizowac swoje plany i pragnienia, na poczatku sadzilam, ze to
      tylko maly kroczek, ale po paru dniach, uzywajac metafory zaczelam
      robic siedmiomilowe kroki jak ''kot w butach''. Otoczenie mnie nie
      poznaje, tryskam jakas wiara w siebie, i nagle zaczelam wizualizowac
      sobie nastepne cele i pragnienia.Kiedys w ogole nie wiedzialam, ze
      mam takie mozliwosci, ze mam tyle pragnien i marzen.NIE...to nie tak
      tez, ze nie mam juz stanow zwatpienia, bo mam..dlatego poszlam drugi
      raz do cudownego ''szarlatana''. DAL mi wszystko, bym mogla sobie
      sama pomoc kiedy tylko zechce. Wgral mi techniki medytacyjnie z
      sugestiami,ktore na mnie dzialaja . Pracuje z nimi i nad soba i
      swoimi myslami, poprostu zawsze dzialaja i owocuja. Kazdego dnia
      usuwam negatywne mysli i zastepuje je innymi pozytywnymi. NIBY
      wszystko proste, niby wiedzialam, ze tak dzialaja autosugestie, ale
      TEN CZLOWIEK jakos zadzialal, ze zaczelam je stosowac w zyciu.Mam
      wzloty i upadki, ale one towarzysza kazdemu czlowiekowi. MNIE
      OSOBISCIE TEN CZLOWIEK POMOGL!!!!W jego rece czy glos ;)oddaje teraz
      wszystkich moich znajomych , ktorzy w samotnosci dziubia jakis
      problem .NIE wiem czy napisalam zrozumiale, pisalam z serca i
      duszy...
      • 10.11.09, 16:18
        Mam ogromna potrzebe, by tu napisac, moze ktos przeczyta, moze komus
        jeszcze jakos pomoge;).Tak jak Wam pisalam, dostalam plyte z
        nagraniami specjalnych medytacji..na swojej drodze napotkalam na
        poczatku zupelnie mi obce osoby, ktore podpytywaly skad we mnie taki
        pawer do zycia, skad usmiech...no i coz..podzielilam sie z nimi tymi
        nagraniami..Niby proste slowa, jednak uwierzcie mi ten aniol
        szarlatan;)dr PIOTR ma w sobie ten glos, ten spokoj, COS co dziala na
        osoby, ktore nawet go nie widzialy i nie slyszaly!!. Pewnie z dwie
        kolezanki wybiora sie do niego, bo i problemy inne..Jednakze JAK WY
        kochani mozecie cokolwiek pisac nie slyszac, nie doznajac tego na
        ciele i umysle, nie pojmuje...Pisze zas, bo czuje ogromna radosc, ze
        moglam jakos dzis pomoc kumpeli.Nie oceniejcie....jesli sami nie
        poznaliscie Piotra.Dzis tez, otrzymalam niespodziewana niemal
        niemozliwa oferte bezplatnego szkolenia, na ktore nie bylo szans
        dostania, ale zwolnilo sie miejsce i wskoczylam na nie!Poprostu nie
        wiem,jak mam dziekowac losowi za wszystko....Pozdrawiam WSZYSTKICH
        lacznie z calym WSZECHSWIATEM!
        • 10.11.09, 20:32
          Sprawa rysuje mi się następująco:
          albo masz "kuku" (bez urazy)
          albo Gutowski Cie zahipnotyzował (lol)
          albo Ci płaci
          albo joa37 to alter ego Pana Gutowskiego (wersja najbardziej
          prawdopodobna)

          Jak na początku jeszcze skłonna byłam wierzyć że dr Gutowski nie
          jest naciągaczem, tak po twoich postach skłonna wierzyć w to nie
          jestem już wcale:/
          • 11.11.09, 09:32
            To ja odpisze tak;).Nikt mi nie placi, moze mam, jak
            powiadasz''kuku'', raczej bym opisala to innymi slowy..czuje radosc,
            moc, jestem szczesliwa, pielegnuje to uczucie w sobie.Wiesz
            co,poprostu zrozumialam, ze NIKT oprocz mnie samej, nie jest w stanie
            dac mi szczescia. Sama siebie sobie szczescie daje;).Na poczatku
            trzeba zrozumiec, ze nikt nie jest w stanie dac ci radosci, musisz ja
            znalezc w sobie.Skup sie na sobie i stan sie wrecz ''samolubna'';).
            Milosc jest wlasnie takim samolubieniem. Na poczatku zacznij
            myslec,zadajac sobie pytanie.Co mi sprawi w danej chwili przyjemnosc?
            Poswiec sobie, tylko sobie czas...Ja dzisiejszy dzien zaczelam od
            cieplej
            kapieli z dodtatkiem olejku rozanego. Mam dwoje dzieci, kiedys
            kupowalam tylko im plyny do kapieli. Nie dbalam o SIEBIE, O SWOJ
            NASTOJ I KOMFORT.Mimo, ze dzidziole mialy co chcialy, nie mialy MAMY
            USMIECHNIETEJ,Zadowolonej!. Teraz od jakiegos miesiaca, troszke sie
            wszystko zmienilo.Skupilam sie na swoich potrzebach, co daje mi
            usmiech, przepelnia radoscia. Moje dzieci zdecydowanie wola mnie
            wlasnie taka.Sadzisz, ze narzekaja, ze maja mniej np. slodyczy, czy
            plynow do kapieli?, bo kupuje sobie olejki do kapieli, czy maseczki?
            Otoz nie. Jezeli sama jestem zadowolona, to nie ma sily by to nie
            przeszlo na innych.Kiedys w domu narzekalam, bo duzo pracy, bo
            balagan, bo....Teraz tego nie ma. Zmiane zaczelam od siebie,dajac
            sobie to czego chce.Teraz zobacz,otoczenie, ktore widzi, ze spiewasz
            sobie, ze kwitniesz w sobie, ze promieniujesz TEZ SIE Z TEGO CIESZY I
            MIMOWOLNIE ZMIENIA SIE TEZ.Teraz rzadko dochodzi do ''spiec'', bo
            wszyscy chcemy by bylo w domu fajnie i wszyscy kombinujemy, co
            zrobic, by bylo jeszcze i jeszcze wiecej radosci.
            Najwazniejsze jest zrozumienie, ze tylko TY jestes odpowiedzialna za
            swoj nastroj, za swoje mysli, za swoje emocje. Jesli sa niemile, to
            je kurcze zmien!Idzie!
            Gutowski nie zahipnetyzowal mnie, poprostu wytlumaczyl mi, ze to JA
            TWORZE SWOJA DEPRESJE!Tylko ja jestem za nia odpowiedzialna, oraz, ze
            to moja wyobraznia tak dziala..mysli..Czyli wystarczylo, bym zmienila
            mysli i uznala ze nie mam zamiaru ''schodzic w dol'', ze
            o wiele lepiej sie czuje, kiedy skupiam mysli na czyms przyjemnym dla
            mnie. Coz jeszcze mam dodac...ludzie, juz tacy sa, ze lubia kiedy
            innym jest zle. MI jest ok...uwierz, ze i Tobie moze byc ok. Mi
            bardzo Gutowski pomogl, ale sama tez posiadam duzo wiedzy, on
            poprostu podal mi narzedzia, bym mogla sama sobie pomoc, dal wsparcie
            kiedy wszystko widzialam ''na czarno''. Wytlumaczyl, ze mam moc
            widzenia , jak sobie zazycze. Nie zazdrosc mi tego, ze Gutowski mi
            pomogl..tylko sama zacznij dzialac. Zobacz wcale nie musisz do Niego
            isc, opowiadam Tobie swoja historie...mozesz chciec to wszystko
            zrozumiec, lub mozesz powiedziec, ze mam ''kuku''. Jak bys tego nie
            nazwala,ja czuje sie z tym wspaniale!Dlatego wlasnie pisze, bo lubie
            sie dzielic radoscia, skoro mam jej tak wiele...Pozdrawiam Cie
            serdecznie i zycze ''samolubnosci'';)
            • 13.11.09, 11:54
              Wybacz joa37, ale jak kończysz swój post wezwaniem że
              pozdrawiasz "cały wszechświat" - mogę się tylko uśmiechnąć i nie
              zamierzam tego, kto tak pisze traktować poważnie.

              Nie leży w mojej naturze zazdroszczenie komuś zdrowia i cieszę się
              gdy ktos (np. ty) zaczyna się mieć lepiej.

              Poza tym z twojej wypowiedzi jasno wynika, że pomógł ci nie dr.
              Gutowski - specjalista od hipnozy, a po prostu człowiek któremu
              zaufałaś i gotowa byłaś przyjąć, zaakceptować i wdcielić w życie
              jego słowa.

              To tyle mojego komentarza. Reszta twojej wypowiedzi brzmi jak cytaty
              z Ewy Foley, Luis Hay, Castenady i innych tego typu autorów....
              pozdr.
          • 12.11.09, 22:59
            Obserwuję wątek,
            czekam na cosik nowego,
            traktuję to baaaaaardzo poważnie,
            Z więlkim szacunkiem dla wszystkich przyjaciuł i oponentów!
            dr Piotr Gutowski
            • 13.11.09, 11:57
              drgut, drpio .... ktoś tu występuje w co najmniej dwóch osobach:)
              • 15.11.09, 11:17
                Witam. Magor, czy to wazne jakie pseudo sie wybierze? Przeciez
                widzisz wyraznie, ze dr Piotr Gutowski sie podpisuje.Nie podpisuje
                sie Dorota Kowalska.Tak sobie przegladnelam te Twoje wypowiedzi, na
                calym forum zwiazanym z anoreksja czy bulimia. Jestes madra kobietka,
                lubisz sie bawic slowami, w sensie lubisz pisac , do tego z sensem.
                Tak mi sie ciut wydaje, ze chcialabys utrzymywac watek i przeciagac
                ze mna linke.
                To, ze pozdrawiam caly wszechswiat,wyplywa z radosci...mowie do
                kwiatow, do ziemi, do ludzi, sprobuj tez objac myslami totalnie
                wszystko, cieplymi myslami....Zobacz jak sie czujesz po takim
                ''objeciu wszystkiego''....Sadze, ze to mile bedzie uczucie, czego
                zycze Tobie z calego serca. Piszesz, ze pomogl mi czlowiek, bo mnie
                wysluchal a nie jego ''metody dojscia'' do mnie. Nie zgodze sie z
                Toba, sama posiadam wiedze z zakresu psychologii,mialam wszystkie
                narzedzia, nie umialam ich wykorzystac. Z drugiej strony, obojetnie
                jak to sie stalo, ze mi jest lepiej...jak i co zadzialalo, wazne jest
                , ze dziala...Rozmawiamy tu troszke o filmie..ja na nim bylam, TY
                zas znasz recenzje a sama go nie ogladnelas. Troszke to takie jak''
                bicie piany''bez np jajek...Do pana DR Piotra, a coz nowego mozna
                napisac, skoro caly dzien jest wysycony ''nowosciami''?
                • 15.11.09, 13:34
                  Jestem Piotr Gutowski!
                  Mialem problem z komputerem i logowaniem. Więc zalozyłem jeszcze
                  jeden nik. Drgut i drpio to ja. Moge pokazać paszport,dowód,prawo
                  jazdy i td plus zaświadczenie notariusza że onie są moje!Dla
                  wątpiących!!!!!!!Dalej bede uzywac tylko drgut!
                  Proszę dyskusje podzielić na dwie częsci - jedna o hipnozie jako
                  metodie, nauce znanej od czasów doktora medycyny Meisnera,za co byl
                  skazany jak na wielka slawe i potem znieslawienie niezaslużone.Byl
                  faktycznie pierwszym (szarlatanem) dla ówczesnych człąków Akademii
                  Francuskiej - król chciał go mianować na wysokie stanowisko, a
                  niesmiertelni uczeni zaprotestowali.A z drugiej strony mówić o
                  terapeucie dr Gutowskim i jego umiejętosciach, żeby z wodą dziecka
                  nie wylać! Ważne mówić też o jak o indywidualnych reakcjach
                  pacjętów.A tak wlaściwie, to ja zajmuje się medycyną holistyczną!
                  • 15.11.09, 15:20
                    Panie Piotrze..by moc pisac o hipnozie jako o metodzie, musialabym
                    siegnac po literature...Co do samej hipnozy, to nie zetknelam sie z
                    nia pierwszy raz, bedac u szanownego Pana.Pierwszy raz oj duzo lat
                    temu,chodzilam jako pannica do prof.Gapika-tez zajmuje sie
                    hipnoza;).Tez wprowadzal mnie w stan rozluznienia i rowniez kierowal
                    do mnie sugestie. No chodzilam z 4 bite miesiace i jakos nie
                    podzialal.Domniemam iz, albo nalezalam wtedy do opornych na owa
                    metode, lub nie MIALAM ZAMIARU NIC ZMIENIAC!! By jakakolwiek metoda
                    zadzialala, trzeba chciec z wnetrza, trzeba byc otwartym na zmiany.
                    Dzis mam o wiele wiecej lat, moze nastal poprostu odpowiedni moment,
                    bym byla gotowa na zmiany.Byc moze, wlasnie to spojrzenie na
                    czlowieka jako na calosc, tzw holistyczne to cos co pomaga Panu Dr na
                    szerokie spektrum oddzialywania. Ja jednak, obserwujac kolezanki,
                    ktorym pozyczylam medytacje, wyraznie odnotowywuje , ze dzialaja
                    razem i sugestie i GLOS. Nie bede pisac o hipnozie jako o nauce , bo
                    pojecia za szerokiego to ja nie mam. Potrafie pisac tylko, o tym co
                    dzieje sie w moim zyciu, a lacze to wszystko z dwoma wizytami u Pana,
                    i swoja gotowoscia na ''radosniejsze i fajniejsze''dni do konca
                    zycia;). Wg mojego skromnego zdania jest pan swietnym teraputa, na
                    jednych pan zadziala, bo sa otwarci i zmeczeni chorobami duszy, na
                    innych nie, bo wcale tego sobie nie zycza.Byloby fajniej gdyby
                    wypowiedzialy sie tez osoby, ktore w ogole zetknely sie z metodami
                    hipnozy, w sensie braly w nich czynny udzial. Magor, chodze i mysle
                    co mi odpisalas...ze pisze jakbym cytowala pania A,B, C, D ETC.Prawda
                    jest jedna, MY w sobie mamy moc. Przypuszczalnie wszystkie kasiazki
                    piszace o poprawie samopoczucia, pisza o tym samym tylko innymi
                    slowy. MOC JEST W TOBIE I WE MNIE. Wokol tej tezy owijane sa
                    wszystkie slowa ..nie dziw sie wiec, ze sama pisze jak pani A , B , C
                    ...skoro nic nowego nie wymysle jak tylko to, ze moc jest we
                    mnie.SZczyt jest jeden...wszyscy chcemy na niego wejsc, rozne drogi
                    do niego prowadza, ale zawsze to ten sam szczyt...KOCHAM SIEBIE.
                    Pozdrawiam a co tam ;) CALY WSZECHSWIAT!
    • 11.01.10, 19:11
      Pan Gutkowski przyjmujacy w Warszawie przy ul. Nowogrodzkiej 56 m 8
      jest zwykłym oszustem nie dajcie sie nabrac nawet nie potrafi udawać
      psychologa. Byłam sprawdziłam, żeruje na naiwności i i bezradności
      ludzkiej, ale wystarczy miec odrobine wiedzy i od razu mozna Pana
      zakasowć.
      Nie stosuje żadnej hionozy ,chociaz tak sie reklamuje, twierdząc że
      hipnoze stosują hosztaplerzy. On natomiast mimo że niepotafi
      prowadzic terapi od razu proponuje bez wzgledu na problem 20 wizyt
      po 150zł , za które nie daje rachunku , zadnego potwierdzenia, iem z
      tego wynika że oszukuje na podatkach.

      LUDZIE NIE DAJCIE SIE OSZUSTOWI NAPBIERAC- GUTKOWSKI
      • 11.01.10, 19:19
        OSZCZEGAM - TO ZWYKŁY OSZUST
        • 11.01.10, 19:25
          OSTRZEGAM PRZED TYM PANEM Z NERWÓW ZROGIŁAM SZKOLNY BŁAD WYBACZCIE
      • 22.05.10, 16:35
        dr Gutkowski to mój konkurenta, mnie Piotra Gutowskiego. Ludzie nas
        mylą, nie znam go osobiście,ale z opowiadań klientów,którzy zamiast
        niego przychodzili do mnie, znam o nim jak dobre rzeczy tak, tak i
        rzeczy dyskusyjne.Dyskusyjne, w tym sensie, że ja nie zgadzałem się z
        klientami,ale nie dyskutowałem.Dolegliwości pani , która tak
        radykalnie piszę o nim nie da się wyleczyć bez psychiatry,
        psychotropów i długiej terapii - może nawet więcej jak 20 seansów
        potrzeba... nie zawsze komp da się szybko przeprogramować a tu
        poważne zaburzenia...
    • 11.01.10, 19:28
      TO OSZUST -OSTRZEGAM
      • 04.02.10, 14:30
        Zdaję sobie sprawę, iż rozmowa o dr Gutowskim zakończyła się. Ale ja
        także zamierzam wybrać się do tego Pana i naprawdę nie wiem, czy nie
        wyrzucę 500 zł w błoto. Jak powiedziała recepcjonistka wizyty są
        trzy: dwa dni pod rząd oraz jedno miesiąc później. Nie wiem, co moja
        poprzedniczka mówiła o 20 spotkaniach. Chyba miała na myśli 20 sesji
        terapeutycznych, a mnie chodzi o hipnozę. Poza tym napisała o dr
        Gutkowskim, a to jest dr Gutowski i przyjmuje w Warszawie na ul.
        Białostockiej. Może chodzi o kogoś innego??? Czy jednak mogłabyś mi
        napisać, dlaczego masz takie negatywne wrażenia ze spotkania z tym
        doktorem? I jak ono w oógle przebiegało - oprócz tego naciągania na
        kolejne sesje, co faktycznie było trochę żałosne...:-)
        Pozdrawiam, Gosia
        • 16.02.10, 11:47
          witam!to ja jestem dr Gutowski.a dr Gutkowski to inne nazwisko,czasem mylą nas.O nim słyszałem dobre opinie, ale go nie znam osobiście.On stosuje klasyczną terapie, dla tego 20 razy ale w ciągu roku!
        • 16.02.10, 22:24
          witam jeszcze raz! Jestem Piotr Gutowski, obserwuję ten wątek od
          dawna.Teraz pani powiem - nie gotowa pani zadbać o swoje odżywianie -
          boi się pani, ma duży strach,nie polecam ni Gutkowskiego ni
          Gutowskiego!!! Bo nadwaga to tylko nadwodna część góry lodowej, a pod
          wodą problemy od emocjonalnych do zaburzeń psychicznych, natręstw i
          tak dalej!Nie wszystkich przyjmuję mimo ze zapisani do mnie - prowadzę
          odbiór tych komu mogę pomóc ,a komu nie! u pani za dużo zwątpień! Pozdr
        • 13.06.10, 22:01
          Powiem krótko-polecam metode dr Gutowskiego w 100%,przyklady z mojej
          rodziny: 1.alkoholik pijacy przez 15 lat codziennie, po 2 seansach
          nie spojrzy w strone alkoholu (wczesniej jezdzilam z nim
          po "tradycyjnych" psychiatrach-bezskutecznie,2. mloda kobieta
          zajadajaca problemy wazaca 120kg, stopniowo, regularnie chudnie,
          wyglada w koncu jak czlowiek i zaczela nowe, normalne zycie.Poniewaz
          znam te problemy z wlasnego doswiadczenia (zwlaszcza alkoholizm)
          uwazam,po wielu latach poszukiwan, ze jesli chodzi o nalogi ( w tym
          OBJADANIE SIE)DR Gutowski jest NAJLEPSZY!! Polecam.
    • 16.02.10, 13:31
      smutno mi czytać napisane przez pani.Wiem co pisałem, a również dałem
      pani ankietę o bardzo ważnych pytaniach.Odpowiedz dostałem na forum!!!
      Liczę że boi się pani terapii, i hipnozy nie warto stosować.
    • 02.08.10, 23:28
      Witam,

      Dzisiaj dzwoniłem do Pana Piotra Gutowskiego. Byłem strasznie zestresowany.
      Przejmuję się, że rozmowa kiepsko wypadła. Mam nadzieję, że Dr nie wziął tego do
      siebie. Nie wiedziałem jak zlepić wątek, a powiedziałem sobie, że zadzwonię ;/

      Uważam, że to wielka osoba. Rozmawiając z Piotrem Gutowskim, miałem wrażenie
      jakbym rozmawiał z Andrzejem Kaczorowski, Kubą Wojewódzkim, czy samym
      Kopernikiem. Mam nadzieję, że ta swoboda z czasem się powiększy i rozmawiać
      będziemy na seansie.

      Zarejestrowałem się tu specjalnie po to, aby o tym napisać. Mam nadzieję, że
      chociaż w taki sposób uda mi się to w jakiś sposób zrekompensować.

      Pozdrawiam Pana Piotra,
      Damian

      Szacunek.
    • 02.08.10, 23:31
      Witam,

      Dzisiaj dzwoniłem do Pana Piotra Gutowskiego. Byłem strasznie zestresowany.
      Przejmuję się, że rozmowa kiepsko wypadła. Mam nadzieję, że Dr nie wziął tego do
      siebie. Nie wiedziałem jak zlepić wątek, a powiedziałem sobie, że zadzwonię ;/

      Uważam, że to wielka osoba. Rozmawiając z Piotrem Gutowskim, miałem wrażenie
      jakbym rozmawiał z Andrzejem Kaczorowski, Kubą Wojewódzkim, czy samym
      Kopernikiem. Mam nadzieję, że ta swoboda z czasem się powiększy i rozmawiać
      będziemy na seansie.

      Zarejestrowałem się tu specjalnie po to, aby o tym napisać. Mam nadzieję, że
      chociaż w taki sposób uda mi się to jakoś zrekompensować.

      Pozdrawiam Pana Piotra,
      Damian

      Szacunek.
    • 02.08.10, 23:41
      Witam,

      Dzisiaj dzwoniłem do Pana Piotra Gutowskiego. Byłem strasznie zestresowany.
      Przejmuję się, że rozmowa kiepsko wypadła. Mam nadzieję, że Dr nie wziął tego do
      siebie. Nie wiedziałem jak zlepić wątek, a powiedziałem sobie, że zadzwonię;/

      Uważam, że to wielka osoba. Rozmawiając z Piotrem Gutowskim, miałem wrażenie
      jakbym rozmawiał z Andrzejem Kaczorowski, Kubą Wojewódzkim, czy samym
      Kopernikiem. Mam nadzieję, że ta swoboda z czasem się powiększy i rozmawiać
      będziemy na seansie.

      Zarejestrowałem się tu specjalnie po to, aby o tym napisać. Mam nadzieję, że
      chociaż w taki sposób uda mi się to jakoś zrekompensować.

      Pozdrawiam Pana Piotra,
      Damian

      Szacunek.
      • 19.08.10, 11:32
        Chcę opisać swoją przygodę z hipnozą. Do dr Piotra Gutowskiego trafiłam w kwietniu 2009- depresja i duża nadwaga, chciałam schudnąć co najmniej 25kg. Brałam antydepresanty i chodziłam do doświadczonego psychologa, ale to mi nie pomogło, a od lekarstw jeszcze bardziej utyłam. Wizyta- 1god- 150zł.
        Idąc na pierwszą wizytę w ogóle nie miałam zielonego pojęcia o hipnozie- myślałam że momentalnie odzyskam dobre samopoczucie i błyskawicznie schudnę bez żadnego wysiłku. Okazało się jednak że jestem jedną z tych nielicznych odpornych na działanie hipnozy, ale terapia jaką zastosował dr Gutowski dała bardzo dobre rezultaty.
        W krótkim czasie odstawiłam leki, co uważam za mój największy sukces.
        Schudłam 20kg i nadal chudnę, chociaż ciężko mi to idzie, ale nie stosuje żadnej diety tylko ograniczam jedzenie i ćwiczę. POTRAFIĘ się ograniczyć i CHCĘ mi się ćwiczyć, co w moim przypadku można nazwać cudem, bo odchudzałam się po urodzeniu dziecka przez 8 lat- jedyny efekt to efekt jo-jo, a do ćwiczeń nigdy nie potrafiłam się zmusić, bo należę raczej do leniwych osób.
        Bardzo zmieniłam się za ten rok, i pomału zaczynam wprowadzać zmiany na lepsze w swoim życiu.
        Myślę, że poszło by mi z tym wszystkim dużo łatwiej, ale w międzyczasie moje życie jeszcze bardziej skomplikowało się, a jestem z tych co stres i nerwy zajadają. Ale nie wróciłam do lekarstw- z tego jestem bardzo zadowolona. I wiem że zawdzięczam to właśnie dr Gutowskiemu.
        Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak ktoś chcę skorzystać z hipnozy to nie powinien liczyć na cud a nastawić się na współpracę z terapeutą, zaufać mu i oczywiście naprawdę chcieć zmian - to w końcu uda się każdemu, nawet tak opornym i leniwym jak ja.
        • 23.08.10, 07:42
          pol_94 napisała:

          > Chcę opisać swoją przygodę z hipnozą. Do dr Piotra Gutowskiego trafiłam w kwie
          > tniu 2009- depresja i duża nadwaga, chciałam schudnąć co najmniej 25kg. Brałam
          > antydepresanty i chodziłam do doświadczonego psychologa, ale to mi nie pomogło,
          > a od lekarstw jeszcze bardziej utyłam. Wizyta- 1god- 150zł.
          > Idąc na pierwszą wizytę w ogóle nie miałam zielonego pojęcia o hipnozie- myśla
          > łam że momentalnie odzyskam dobre samopoczucie i błyskawicznie schudnę bez żadn
          > ego wysiłku. Okazało się jednak że jestem jedną z tych nielicznych odpornych na
          > działanie hipnozy, ale terapia jaką zastosował dr Gutowski dała bardzo dobre r
          > ezultaty.

          Nie ma czegoś takiego jak odporność na hipnoze:), to tak jakby napisać że jesteś
          odporna na oddychanie.
          Mogłaś być w transie i o tym nie wiedzieć.



          > W krótkim czasie odstawiłam leki, co uważam za mój największy sukces.
          > Schudłam 20kg i nadal chudnę, chociaż ciężko mi to idzie, ale nie stosuje żadn
          > ej diety tylko ograniczam jedzenie i ćwiczę. POTRAFIĘ się ograniczyć i CHCĘ mi
          > się ćwiczyć, co w moim przypadku można nazwać cudem, bo odchudzałam się po urod
          > zeniu dziecka przez 8 lat- jedyny efekt to efekt jo-jo, a do ćwiczeń nigdy nie
          > potrafiłam się zmusić, bo należę raczej do leniwych osób.
          > Bardzo zmieniłam się za ten rok, i pomału zaczynam wprowadzać zmiany na lepsze
          > w swoim życiu.
          > Myślę, że poszło by mi z tym wszystkim dużo łatwiej, ale w międzyczasie moje ż
          > ycie jeszcze bardziej skomplikowało się, a jestem z tych co stres i nerwy zajad
          > ają. Ale nie wróciłam do lekarstw- z tego jestem bardzo zadowolona. I wiem że z
          > awdzięczam to właśnie dr Gutowskiemu.
          > Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak ktoś chcę skorzystać z hipnoz
          > y to nie powinien liczyć na cud a nastawić się na współpracę z terapeutą, zaufa
          > ć mu i oczywiście naprawdę chcieć zmian - to w końcu uda się każdemu, nawet tak
          > opornym i leniwym jak ja.

          No i tu się zgadzam


          --
          Hipnoza i Hipnoterapia
          • 23.08.10, 13:34
            jakub_mikus napisał:


            > Nie ma czegoś takiego jak odporność na hipnoze:), to tak jakby napisać że jeste
            > ś
            > odporna na oddychanie.
            > Mogłaś być w transie i o tym nie wiedzieć.
            >

            Prawdopodobnie masz racie, nie jestem ekspertem od hipnozy.
            Napisałam tak temu, że nieudało się mnie zahipnotyzować (zakodować?) na niekupowanie i niejedzenie słodyczy- stąd mój wniosek że jestem odporna. Myślę też, że źle napisałam "ktoś chcę skorzystać z hipnozy", powinnam napisać- "skorzystać z pomocy terapeuty stosującego hipnozę". Bo samo słowo "hipnoza" większości kojarzy się właśnie z "cudami" które dzieją się na scenie pod czas pokazu hipnozy scenicznej. I jeszcze chcę dodać, że owszem, pierwsze trzy wizyty u dr Gutowskiego kosztują 500zl(tyle ja płaciłam rok temu),ale nikt nie wspomniał, że jedna wizyta trwa aż 1god 30min. Z tego co wiem wizyty u innych terapeutów trwają od 30-40min do 1god, a kasują tyle samo. A u dr Gutowskiego jest czas na rozmowę i medytacje, nie zauważyłam żeby on nerwowo spoglądał na zegarek, a ja nie miałam w zasięgu wzroku postawionego zegarka jak u innych, niby tak w kąciku, ale dobrze widocznego. Nie musiałam się śpieszyć, mogłam "wygadać się i wybeczeć się" do woli :)
            • 23.08.10, 15:44
              pol_94 napisała:

              > jakub_mikus napisał:
              >
              >
              > > Nie ma czegoś takiego jak odporność na hipnoze:), to tak jakby napisać że
              > jeste
              > > ś
              > > odporna na oddychanie.
              > > Mogłaś być w transie i o tym nie wiedzieć.
              > >
              >
              > Prawdopodobnie masz racie, nie jestem ekspertem od hipnozy.
              > Napisałam tak temu, że nieudało się mnie zahipnotyzować (zakodować?) na niekupo
              > wanie i niejedzenie słodyczy- stąd mój wniosek że jestem odporna.

              Mechanizm kupowania i jedzenia słodyczy podejrzewam że ma podłoże emocjonalne więc jeżeli nie było pracy w regresji na przyczynach takiego zachowania to z tym zmiana nie zajdzie. tu trzeba innego rodzaju narzędzi w hipnozie użyć.

              Co do samego zmniejszenia ilości przyjmowanego jedzenia. to osiągnięcie tego typu zmiany jest możliwe w oparciu tylko o sugestie dyrektywną.

              Myślę też, że
              > źle napisałam "ktoś chcę skorzystać z hipnozy", powinnam napisać- "skorzystać
              > z pomocy terapeuty stosującego hipnozę". Bo samo słowo "hipnoza" większości koj
              > arzy się właśnie z "cudami" które dzieją się na scenie pod czas pokazu hipnozy
              > scenicznej. I jeszcze chcę dodać, że owszem, pierwsze trzy wizyty u dr Gutowski
              > ego kosztują 500zl(tyle ja płaciłam rok temu),ale nikt nie wspomniał, że jedna
              > wizyta trwa aż 1god 30min. Z tego co wiem wizyty u innych terapeutów trwają od
              > 30-40min do 1god, a kasują tyle samo. A u dr Gutowskiego jest czas na rozmowę i
              > medytacje, nie zauważyłam żeby on nerwowo spoglądał na zegarek, a ja nie miała
              > m w zasięgu wzroku postawionego zegarka jak u innych, niby tak w kąciku, ale do
              > brze widocznego. Nie musiałam się śpieszyć, mogłam "wygadać się i wybeczeć się"
              > do woli :)

              Więc krótsze sesje nie mają sensu znam hipnotyzerów którzy prowadzą sesje po 4 godziny bez przerwy. Ludzki umysł wybiórczo przyjmuje sugestie.

              Pozd Kuba
              --
              Hipnoza i Hipnoterapia
              • 23.08.10, 22:21
                jakub_mikus napisał:

                > Więc krótsze sesje nie mają sensu znam hipnotyzerów którzy prowadzą sesje po 4
                > godziny bez przerwy. Ludzki umysł wybiórczo przyjmuje sugestie.
                >
                > Pozd Kuba

                Znowu przyznam ci racie :)
                Ja, żeby wzmocnić i utrwalić efekty terapii indywidualnej, skorzystałam również
                z trzydniowego kursu.
                A że na tym forum było dużo mówienia o kosztach, to chcę dodać że ten kurs jest
                w tej samej cenie co pierwsze trzy wizyty.
                Owszem po zsumowaniu wychodzi niezła sumka, ale jak to mówią w reklamie- to mamy
                za darmo, co zrobimy sami, a sami to my, ja i mi podobni, potrafiliśmy tylko
                doprowadzić się do takiego stanu, że musimy szukać pomocy u specjalisty. A jak
                przypomnę sobie co działo się ze mną przed terapią u dr Gutowskiego to nie
                żałuje ani jednego wydanego grosika.
                Pozdr :)

                • 24.08.10, 09:19
                  > Znowu przyznam ci racie :)
                  > Ja, żeby wzmocnić i utrwalić efekty terapii indywidualnej, skorzystałam również
                  > z trzydniowego kursu.
                  > A że na tym forum było dużo mówienia o kosztach, to chcę dodać że ten kurs jest
                  > w tej samej cenie co pierwsze trzy wizyty.
                  > Owszem po zsumowaniu wychodzi niezła sumka, ale jak to mówią w reklamie- to mam
                  > y
                  > za darmo, co zrobimy sami, a sami to my, ja i mi podobni, potrafiliśmy tylko
                  > doprowadzić się do takiego stanu, że musimy szukać pomocy u specjalisty. A jak
                  > przypomnę sobie co działo się ze mną przed terapią u dr Gutowskiego to nie
                  > żałuje ani jednego wydanego grosika.
                  > Pozdr :)
                  >

                  No jak ktoś mi powie że jestem drogi to hm mam proste porównanie
                  nawet jeżeli nie wiem jakim sposobem stałoby się tak że będzie aż 10 wizyt to niech to porówna do 2-3 letniej terapii. która godzinowo będzie tańsza a sumarycznie to już niech ktoś sobie policzy.

                  Pozd Kuba

                  --
                  Hipnoza i Hipnoterapia
    • 16.08.10, 15:09
      Szanowni Państwo informuję tylko że Pan Dr Gutowski nie ma nic wspólnego z
      hipnozą , chodzi tylko o wyciągniecie kasy od naiwnych....pozdrawiam i nie
      dajcie się nabrać tak jak ja. Ja straciłem 1200 zł i wiem że tyle On i jego
      "pseudo" przychodnia zarobiła w ciągu trzech dni, a dokładnie niecałych 6 godzin.
      • 19.09.10, 19:50

        Witaj, bracie!
        Coś TU nie gra, wizyta u mnie nie kosztuje tyle? A jeśli byś był u mnie, to byś wiedział że ja zawsze mówię:
        1.Nie daję gwarancji, ale daje gwarancje dobrej roboty do skutku! i Bezpłatnie!Czyli nie zawsze od ręki leczy się zaburzenie psychiczne/ teraz diagnozuje pana na odległość/ i pijaństwo, to raz!
        2.A po drugie, wcześniej w pijaństwie pan kogo oskarżał?? A teraz winien terapeuta!? Przypomina mi to pani lat 27-28, moją pacjentkę, która twierdziła mi że była zgwałcona,
        a policja Londynu!!! zwolniła polaka niewinnego , bo , nu bo to ona go gwałciła!!!
        3.Ale skoro pan cierpi, zapraszam , jutro będę w Warszawie,
        a może się UDA?
        4.NIE JESTEM CUDOTWÓRCA -- POTRZEBNY WKŁAD WŁASNY!
        POZDRAWIAM FORUMOWICZÓW I BARDZO DZIĘKUJE TYM, KTÓRZY PODALI MI POZYTYWNE PRZYKŁADY LUB PODCHODZI DO TERAPII REALISTYCZNIE!

        zgor-a1 napisał:

        > Szanowni Państwo informuję tylko że Pan Dr Gutowski nie ma nic wspólnego z
        > hipnozą , chodzi tylko o wyciągniecie kasy od naiwnych....pozdrawiam i nie
        > dajcie się nabrać tak jak ja. Ja straciłem 1200 zł i wiem że tyle On i jego
        > "pseudo" przychodnia zarobiła w ciągu trzech dni, a dokładnie niecałych 6 godzi
        > n.
        • 23.04.13, 18:42
          Dr Piotr Gutowski bardzo mi pomógł. Trudno mi czytać negatywne opinie na jego temat. Wyciągnął mnie z objawów nerwicowych i dał nadzieję na przyszłość. Polecam spotkania z tym specjalistą. Można w krótkim czasie pomóc sobie w rozwiązaniu długoletnich problemów.
        • 03.10.16, 14:46
          Dokładnie, większość to biznesmeni a brak im podstawowej wiedzy na temat hipnozy . To co tu nazywamy hipnozą jest tylko SUGESTIĄ I NICZYM WIECEJ. ŻEBU SPRAWDZIĆ CO TO JEST HIPNOZA TO WARTO PRZECZYTAĆ KSIĄŻKĘ WĘDRÓWKA DUSZ tam opisane są sesje hipnozy. CI LUDZIE WYKORZYSTUJĄ NAZWĘ HIPNOZA A JEST BRAK ZWIĄZKU Z PRAWDZIWĄ HIPNOZĄ.
    • 23.04.13, 18:51
      Ja mogę z czystym sercem polecić terapię z dr Gutowskim. Pomógł mi wyjść z silnych objawów nerwicowych. Już po pierwszej wizycie poczułam pewna ulgę. Trzeba nadal nad sobą pracować ale teraz już wiem, że będzie dobrze. Kosztuje mniej niż terapia u psychologa -150zł za 1,5 godziny. Ja miałam 3 spotkania a teraz będę kontynuować prace na skypie. Dostałam tez masę materiałów do samoleczenia. Wystarczy codziennie medytować wg. nagranych instrukcji. Bardzo mi się to podoba. Polecam.
    • 04.07.13, 21:52

      a ja ostatnio przez 3 dni chodzilam na hipnozę. mój problem to zaburzenia odzywiania( kiedyś bulimia, dziś objadanie się) , niskie poczucie własnej wartosci, niestwierdzona depresja... i wiecie co? pomogło. serio. nie wierzę sama. od tamtej pory czuje sie inaczej, ale to naprawde TRZEBA chciec, inaczej sie nie da. Byłam u dr. Gutowskiego. no zadowolona jestem. Szczerze polecam. Jak ktoś chce jeszcze o cos spytac to majnekon@onet.pl .A na jego stronce znalazłam takie info od jakiejś dziewczyny chyba, on mówił że ma organizatorów do takich kursów/warsztatów etc.
      u mnie 3 spotkania to było 500 zł, ale w porownaniu do kosztow antydepresantow, psychologów etc, to w sumie i tak niezle. nie żałuje!

      • 04.07.13, 21:53

        "W ostatni weekend sierpnia (3 dni) oraz ostatni weekend września planowane są warsztaty z mistrzem hipnozy (najlepszy w całej Polsce!! nie wierzysz? wpisz "hipnoza" w google) Piotrem Gutowskim.
        * Od lat chcesz schudnąć ale nie możesz z jakiejś przyczyny?
        *Masz zaburzenia odżywiania?
        *Cierpisz na alkoholizm, chcesz rzucić palenie?
        *Chcesz przekonać się tak naprawdę czy to działa?
        *Cierpisz na depresję, przygnębienie?
        Jesli na chociaż jedno pytanie odpowiedziałeś "tak", ten kurs jest dla Ciebie!!
        Kurs odbedzie się w Warszawie. Im wiecej osób tym taniej, bo bardzo duzo kosztuje sala. Dlatego koszt dla ucznia do 349 zł, dla studenta 399 zł, zaś dla osoby dorosłej 499 zł.
        Kontakt 663 180 500.
        • 05.09.13, 22:46
          A ja polecam profesjonalny kurs hipnozy i hipnoterapii u Kaczorowskiego, ale dla fachowcow na ktorym nie ma podzialu na dzieci i doroslych, bo to jest Kurs dla lekarzy, psychologow i terapeutow, w ktorym rowniez uczestniczylem jako terapeuta. Jestem bardzo zadowolony z tego kursu. Nie twierdze, ze kurs ma zastapic wczesniejsza wiedze i wyksztalcenie, ale ma byc uzupelnieniem do pracy terapeutycznej. A przy okazji polecam dr Andrzeja Kaczorowskiego jako swietnego hipnoterapeute, o ktorym nie musze pisac, bo to jest legenda i Nestor hipnozy i hipnoterapii. Podaje jego strone www.hypnosis.pl , www.hipnoza.wroclaw.pl oraz ksiazki dr
          Kaczorowskiego o hipnozie i hipnoterapii i plyty CD i DVD. Wystarczy wpisac w Google: hipnoza Andrzej Kaczorowski. Zachecam do jego ksiazek i stron internetowych.
          Pozdrawiam
          Terapeuta Janusz z UK
          • 15.09.13, 00:59
            Do poprzedniego postu, napisanego przez terapeutę Janusza z UK należałoby dopisać, że profesjonalny kurs hipnozy, hipnoterapii i autohipnozy dr Kaczorowskiego jest skierowany przede wszystkim do lekarzy, psychologów, pedagogów, terapeutów, rehabilitantów, bioterapeutów i studentów psychologii. Z pewnością, nie dla dzieci i młodzieży. Jestem współorganizatorem tego kursu i mogę zarekomendować, że uczestnicy tego kursu otrzymują głównie wiedzę praktyczną z zakresu hipnozy terapeutycznej czyli hipnoterapii.
            Jestem przeciwnikiem nauczania hipnozy osób młodocianych i przypadkowych. Jest to poważna wiedza która może pomóc człowiekowi, ale także zaszkodzić. Posłużę się przykładem. Proszę sobie wyobrazić, że pokazujemy komuś jak się jeździ samochodem, a potem pozwalamy mu wjechać na autostradę, chociaż nie ma prawa jazdy. W przypadku hipnozy jest to bardziej niebezpieczne. Znam wiele poważnych przypadków w których domorośli hipnotyzerzy bardzo poważnie zaszkodzili innym. I takie przypadki powodują wzrost grona przeciwników hipnoterapii. Jako profesjonalista przestrzegam przed nimi.
            Poniżej podaję link do strony organizatora kursu - Zbyszek Jeruzal tel. 504 470 470
            www.jeruzal.com/kurs-hipnozy-hipnoterapii-i-autohipnozy-.html
            oraz www.kaczorowski.info/ kurs hipnozy , www.hypnosis.pl /kurs hipnozy .
            www.facebook.com/pages/Andrzej-Kaczorowski/381133305340478
            mgr Jarosław Filipek
            • 28.05.14, 15:13
              Słyszałem dużo opinii o hipnozie i Gutowskim, raczej pozytywnych :) Bardzo mocno się reklamuje więc pewnie to też dlatego. Osobiście uczestniczę w hipnozie od jakiegoś czasu, miałem kontakt z Michałem Cieślakowskim z Warszawy. Nie wiem, czy sobie wmawiam, czy to naprawdę działa, ale zauważyłem efekty w sprawie, która mnie gnębiła.
              • 18.06.14, 20:12
                Już nie wiem co mam myśleć?.może ktoś da namiar na jakiegoś innego człowieka który pomoże mi rzucić fajki
    • 17.01.16, 19:54
      Nie korzystałem, ale wielu pyta o cenę hipnozy, to jest kwestia od 100 - 500 zł w zależności od hipnotyzera, rodzaju terapii itd. hipnosencja.pl/blog/tag/cena-hipnoterapii/ ogólnie hipnoterapia to kwestia wielu spotkań / sesji.
    • 16.04.16, 10:13
      Bylem u tego pana na wizycie i totalnie odradzam, wyrzucenie pieniedzy w bloto. On wcale nie hipnotyzuje tylko kaze zamykac oczy i powtarzac w kolko " sila umyslu" czy inne puste frazesy i tak siedziec 40 min przy czym sam stuka w klawiature z kims piszac
    • 30.04.16, 22:07
      Zapraszam na mojego bloga. Tam jest opis mojej historii, walki z chorobą, powrotu do pasji, sportu. Wrócenie do prawidłowej wagi z 36kg
      sadprincess19.blogspot.com/
    • 12.05.16, 14:07
      Witam,
      na forach jest bardzo dużo pozytywnych i negatywnych opinii na temat leczenia nałogów hipnozą i dr Piotr Gutowskiego. Ja jestem szczęśliwa, że zaryzykowałam. Mąż mojej koleżanki został poddany hipnozie metodą dowżenki i od 4 lat nie pije alkoholu i nie pali papierosów. Mój 25 - letni brat miał problem z nikotyną, alkoholem i hazardem. Byłam przerażona widząc jak mój brat, mimo młodego wieku, "sięga dna". Wiedziałam, że jeśli nie spróbuje mu pomóc to będę współodpowiedzialna za jego zniszczone życie. Tym bardziej, że mój ojciec "zapił się", umarł z butelką denaturatu w ręku. Do Piotra Gutowskiego poszliśmy oboje w styczniu 2016 roku. Zwabiłam brata podstępem na wizytę. Byłam dość sceptyczna, przyjął nas pan pochodzenia ukraińskiego, ok 50-60 lat, niedbale ubrany, w wynajmowanym mieszkaniu w Warszawie. Najpierw porozmawiał z moim bratem, sprawdził czy nie ma schizofrenii i powiedział, że Marcin nie przestanie palić papierosów, ale spróbuje uwolnić go od alkoholizmu. Mój brat był na 4 seansach i udało się - od 4 miesięcy nie pije alkoholu. Jest ok 2% ludzi, na których hipnoza nie działa, ale jeśli chcecie pomóc swoim najbliższym, naprawdę warto. Ja wydałam tylko pieniądze, a prawdopodobnie podarowałam mu nowe lepsze życie.
      Pozdrawiam,
      Magda
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.