Kraków - dr Curyło, Czy warto? Dodaj do ulubionych


Witam Was!

Witam po długiej przerwie - od pisania, nie od choroby niestety.
Nakreśle po króce moją sytuację. Bulimie( tak juz to nazywam) mam jakieś 8 lat - licząc od niwinnych początków. Intensywnie wymiotuje może 6. Mam 22 lata i poważny problem ze sobą. Początki - to była chęć bycia szczupeljszą, tak nie dużo, tak "normalnie", później sposób na stres, hobby, czy nawet dieta ( choć teraz od tego tyję, lub może poprostu jak coś zjem - i zostawie - to nie trawie), więc wydaje mi się, że jakbym zaczeła normalnie jeść (tak już miałam), to będę tylko tyła - chyba, że jadłabym jedną marchewkę dziennie...
W liceum, za sprawą ówczesnej miłości chidziłam do lekarzy. Chłopak mobilizował i byłę chęci. Przestałam i od trzech lat nie byłam u żadnego psychologa. ( A tak byłam w 2007 roku w Wadowicach - za namową rodziców - ale lekarz trafnie stwierdził, że ja nie chce się leczyć, wiec mi nie pomoże). W 2006 byłam nawet u dr. Curyły. Była to pierwsza i ostatnia zarazem wizyta "tam". Nie wiem czy mogę powiedziec, że się u niego leczyłam, nic nie pamiętam, raczej wstępna rozmowa. Jedno jest pewne - wystraszyłam się tego miejsca. Kraty w oknach, szarość i lekarz - groźny. To miejsce kojarzyło mi się wówczas z przerażającym psychiatrykiem, a przecież nikt nie chce mówić o sobie - w negatywnym tego słowa znaczeniu - wariat!... Przerażona, już nigdy tam nie wróciłam.
Czytam teraz znów te wszytskie posty pochwalne dla leczenia w Krakowie i dr Curyło..zasatnawiam się czy nie wrócić, nie spróbować..
Z obecnym trybem życia daleko nie zajdę. Choroba przeszkadza mi we wszystkim, w pracy, nauce, życiu w domu. W kazdym miejscu myśle o tym , ile zjem?, jak zjem to kiedy zwrócę?itd...
Kiedyś chorowałam tylko w domu. Tu się obżerałam i wymiotowałam. poza domem byłam normalną. Obecnie wydaję mi się, że mogę "to" zrobić wszędzie - w pracy, obżerać się w tramwaju w dordze do domu, żeby nie tracić na to czasu już w domu. Jednym słowem PARANOJA!

PS. Napisałam, bo przytyłam na tylę, ze o niczym innym nie myśle tylko o 10 kilogramch mniej, o coraz większym brzuchu, grubych ramionach , grubszych udach, brzydkiej cerze, słabych paznokciach...
i oczywiśćie nasilających sie do kilku razy dziennie napadach.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Ania
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.