Dodaj do ulubionych

8- miesieczniak a plaża

30.06.10, 11:07
Jade nad morze i tak się zastanawiam czy moge pójśc z synkiem na plaze
poopalac się (opalanie oczywiscie dotyczy mnie a nie małego)? Mam namiot
plażowy ale nie potrafie sobie wyobrazic jak on bedzie się tam zachowywał.
Byłyscie? Jak zachowywały się wasze jeszcze niechodzace dzieciaki?
--
Każdy Polak jest lekarzem i politykiem, nawet bez stosownego ku temu
wykształcenia, ale zawsze wie lepiej i wiecej niz Ci właściwi w tych zawodach.

Moje ŻYCIE zaczęło się 2.11.2009- Marcel (w życiu płodowym zwany Grochem)
Edytor zaawansowany
  • 18_lipcowa1 30.06.10, 11:36
    no way, nie poszłabym
    a w tym namiocie to jeszcze goręcej niz bez
  • bezak25 30.06.10, 11:42
    byłam jak młody miał dokładnie 8 miesięcy. Nie były to co prawda takie upały jak
    w tej chwili, więc spokojnie siedział sobie na ręczniku/piasku lub w wózku na
    plaży, z czapeczką z daszkiem i takim "dywanem" co by mu uszy i kark od słońca
    chroniła, nie za długo oczywiście. Ale mój to się tego piasku wtedy... bał smile
    Jakiś czas później próbował go jeść smile Za to morze/woda to była dla niego istna
    frajda smile
    Uważam, że lepiej mieć parasol na kijku i pod nim posadzić dziecko niż w takim
    dusznym namiocie.
    --
    Kubuś
    Czekamy na Paulinkę
  • matysiaczek.0 30.06.10, 11:38
    ale chodzi ci o reakcję na namiot?
    lepiej zapoznaj z nim dziecia w domu. Mój jak zobaczył nad rzeką namiot to się ucieszył, ale wleźć tam a tym bardziej spać za chiny nie chciał i wróciliśmy do dmou - bał się bidula
    --
    "Śmieszą mnie te precyzyjnie podawane słoiczki z konkretnym składnikiem przez trzęsące się młode matki i śmieszą mnie kiełbachy i "piętki" wtykane do ręki przez babcie." - by FIGRUT
  • kaamilka 30.06.10, 12:14
    Jak spał to było ok, ale potem to koszmar. Miałam krem z filterm
    dość tłusty, więc Młody cały się lepił. Jak siedział na kocu to
    chciał na piasek, jak dotknął pisaku to bek i na koc, a potem znowu
    na piasek i już był cały oblepiony, więc nie pozostało nic innego
    jak się zwinąć i do pokoju pod prysznic tongue_out
    Zainwestuj w dobry krem big_grin
    --
    ---

    Tak, to ja
  • myszkowska4 30.06.10, 13:39
    Kamila a jaki to krem co go zupełnie nie warto brać na plażę? smile

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39161.png
  • moniczella 30.06.10, 12:33
    Wszystko zależy od dziecka. Ja mieszkam nad morzem więc na plażę chodzę. Młodsza
    ma 7 miesięcy. Biorę parasol i spacerówkę też z parasolką. Córcia jest bardzo
    grzeczna, spacerówkę rozkładam na maksa i ona sobie w niej śpi. Oczywiście przed
    wyjściem krem z filtrem i w trakcie też. Chociaż siedzi cały czas w cieniu.
  • paul_ina 30.06.10, 12:57
    a kiedy dziecko zaczyna bawić się piaskiem?

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39469.png
  • bagata100 30.06.10, 12:57
    A ja właśnie wróciłam z wakacji nad morzem. Moja już od kilku dni 9
    miesięczna córka była zachwycona piaskiem i ani razu go nie zjadła smile
    Miałam namiocik który chronił przed wiatrem i dawał trochę cienia ale ją
    zupełnie nie interesował. Pełzała pół dnia po piachu w bodziaku i była
    szczęśliwa. Podobały jej się zabawki, muszelki i patyczki, uwielbiała
    rozwalać babki z piachu i interesowały ją dzieci i ludzie. Ogólnie
    polecam smile Wszystko zależy od dziecka, ale na plaży było mnóstwo takich
    małych szkarbów i nie widziałam, żeby inni mieli z nimi problemy. Mieliśmy
    również wózek, w którym mała spała jak się zmęczyła.
  • karla.78 30.06.10, 15:15
    A jaki miałaś namiot ? sprawdził się ?
  • mw144 30.06.10, 15:11
    Tarza się, chodzi na 4 i bawi zabawkami. Piachu spróbowało raz, nie smakował i
    odpuściło. Całe szczęście, bo starszy notorycznie wyżerał z piachu wszystko, co
    się do paszczy zmieściło.
    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
  • easy_martolina84 30.06.10, 15:26
    To chyba zalezy od pogody i od tego czy Ci dziecko wysiedzi pod namiotem/parasolem.U mnie to np nie wykonalne-no chyba,ze bym latała za nia z tym parasolem.Jak jest straszny upał i slonce daje na maxa(tak jak dzisiaj np.)to odpusciłabym plaże.No chyba,ze faktycznie Twoje dziecko gdzie je posadzisz tam bedzie siedziało to wbij parasol,posmaruj duuuuza iloscia kremu i troche posiedzcie na tej plazy.Jak jest po prostu cieplo to bym poszła.
    W taki skwar bałabym sie jednak jakiegos udaru na takim sloncu jak na plazy.
    --
    http://lilypie.com/pic/2010/05/25/3ETE.jpghttp://lb1m.lilypie.com/JIR7p2.png
  • memphis90 30.06.10, 17:56
    Ja zabierałam córcię na plażę, akurat nasza była raczej trawiastasmile Miała
    basenik, rozłożony koc, zabawki, namiot też- ale gorąco w nim było. Raczkowała
    po całej plaży, kąpała się w jeziorze- fajnie było.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 1.tulipanna 30.06.10, 20:12
    ja chodziłam z córką na plazę, ale wtedy nie było upałów
    była wysmarowana ziajką i miała kapelusz chroniący przed słońcem,
    lezała na duzym kocu, a i tak piasek był wszędzie
    bardzo podobał jej się szum morza - śmiała się w głos
    załawałam, ze nie miała takiego namiotu - by się przydal na
    dyskretne karmienia
    a na spacery plazą bardzo fajna jest chusta
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73qfne90lo.png
  • camel_3d 30.06.10, 20:31
    namiot plazowy ma jedna wade..jest w nim czasem diabelnie duszno... i dzeicku
    moze byc bardzo goraco.
  • bagata100 01.07.10, 08:01
    Namiot ma swoje wady i zalety, można go postawić przodem do morza i wtedy
    wiejacy wiatr chłodzi a i cień jest. Jeżeli ma chronić przed wiatrem to
    niestety będzie w nim duszno bo słońce jest z przodu i wtedy faktycznie
    jest kiepsko a i cienia nie ma za wiele. Dziecko powinno mieć kapelusz i
    być wysmarowane kremem, bo i tak w namiocie siedzieć nie będzie.
  • pagaa 01.07.10, 10:38
    my byliśmy jak syn miał 9mies., szał!smile tylko, że nasz już chodził,
    ale jaj zmęczył się już uciekaniem nam do morza, to siedział bawiąc
    się w mega piaskownicywink miał taka radochę, że hej, a potem s[pał
    jak aniołek przy szumie falwink
  • pagaa 01.07.10, 10:41

    my nie mieliśmy namiotu (to był czerwiec, te gorące dni), ale teraz
    w lipcu zabieramy nie namiot, ale taką osłonę-coś jak nmiot, ale
    beżścianwink ludziska obok mieli, i się sprawdziło, bo to taki daszek
    od słońca, a oni mieli fajny, bo można było ściankę
    doczepić/odczepić w razie wiatru akurat spoko. ale taki zwykły
    namiot, nawet cienki, to lipa, parówa pod nimuncertain
  • atrapcia 01.07.10, 23:53
    My mieszkamy nad morzem więc spacery odbywały się tylko deptakiem, a
    teraz chodzimy na plażę i bawimy się w największej piaskownicy jaką
    może sobie dziecko wymarzyć wink Bardzo też jej się podobają fale i
    prawie zawsze wracamy do domu z mokrymi tyłkami (tzn. ona, ja się nie
    moczę - dosłownie i w przenośni ;p). Namiot może niekoniecznie, ale
    na plażach zazwyczaj są wydmy i jakieś drzewa, można znaleźć trochę
    cienia i posadzić tam malucha, ewentualnie parasol zamiast namiotu smile
    A zachowanie to indywidualna sprawa każdego dziecka, moja córka
    zachwyca się piaskiem, czasem chce zjeść patyczek, czasem kamyczek,
    ale to sporadycznie, jak sam jej wpadnie w łapki przy przesiewaniu
    piachu wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km
5sdf9h1qxjsl6v.png
  • mamati3 02.07.10, 22:06
    Dzisiaj byliśmy pierwszy raz na plaży z młodym (9 m-cy) Też zastanawiałam się
    jak będzie i byłam pełna obaw! No i zaskoczył mnie bo było super! Większość
    czasu obserwował w wózku co się dzieje na około smile Potem wsadziliśmy go do
    basenika, to bawił się w najlepsze smilePiasek dotykał ale nie konsumowałsmile A na
    końcu spacrek z tatą brzegiem morza smileI w ten sposób spędziliśmy prawie 3
    godziny na plaży! Naprawdę polecam, my jutro też jedziemy smile
  • atrapcia 03.07.10, 23:29
    My dzisiaj też skorzystaliśmy z pogody - było nas kilka osób więc
    nawet udało mi się pierwszy raz w tym roku wykąpać i jestem
    szczęśliwa jak nie wiem co smile Lucynka siedziała na golasa pod
    parasolem, wędrowała co chwilę do mnie i do babci, bawiła się w
    piasku, skakała po falach, trochę nawet się zdrzemnęła i ogólnie
    wszyscy byli zadowoleni smile A jaki miała apetyt, 1,5 słoiczka zjadła
    (normalnie mieści 1 mały) ;p Jutro też idziemy, naprawdę polecam
    (choć ostatnio byłam z nią sama i nie jest już tak fajnie, lepiej
    mieć kogoś z kim możemy się zmieniać w opiece nad dzieckiem ;p)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km
5sdf9h1qxjsl6v.png
  • sinusoidaa 03.07.10, 23:59
    Mój synek ma 3 miesiące. W upalne dni, kiedy nie ma czym oddychać,
    pakuję młodego do samochodu i jadę z nim nad morze. Mam ten komfort,
    ze mieszkam niedaleko morza. Jest to jedyne miejsce, gdzie jest
    przyjemny chłodek. Spędzamy cały dzień na plaży, oczywiście pod
    parasolem, młody wysmarowany kremem z filtrem, ubrany w przewiewne
    bawełniane ubranko. Nie dotyczy mnie jeszcze raczkowanie po plazy.
    synek siedzi w leżaczku, albo śpi w wózku, albo na rękach, albo przy
    cycusmile. Nie polecam namiotu, zbyt duszno, za to parasol to strzał w
    dziesiątkę. Na plaży w ostatnich upalnych dniach jest bardzo
    przyjemnie, czasami nawet zakładam dzieciowi bluzeczkę z długim
    rękawem, bo zbyt chłodno się robismile. Reasumując, zdecydowanie wolę
    plażę, niż siedzenie z dzieckiem w domu z powodu upałów. Pozdrawiam
  • lucky80 04.07.10, 22:31
    Ja właśnie dziś wróciłam z 2tyg wczasów z 9miesięczną córką na Helu. Było super,
    praktycznie codziennie chodziliśmy na plażę, co prawda pierwszy tydzien był
    słoneczny ale wietrzny i dość chłodny więc absolutnie mała się w namiociku nie
    dusiła. Namiot polecam, my mieliśmy taki duży dla dorosłych i też korzystaliśmy,
    codziennie spędzaliśmy z małą kilka h na plaży, najpierw ona spała w wózku,
    potem się budziła, trochę się bawiła w namiociku, czasem się wkurzała szybko bo
    nie mogła raczkować zbytnio w nim. Trochę z nią łaziło po plaży, jadła tam
    obiadek no i do domu zwykle bo już marudziła...Czasem jednak dawało się jeszcze
    przemęczyć ją do drugiej, popołudniowej drzemki i potem szliśmy do domu.
    Reasumując plaża jak najbardziej pod warunkiem że jest pełne oprzyrządowanie -
    namiocik bądź parasol, parawan, zabawki dla dziecka, dziecko w kapeluszu i
    bardzo wysmarowane
    --
    <a href="http://www.TickerFactory.com/">
    <img border="0"
    src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;29/st/20091009/dt/6/k/4b85/preg.png"></a>
  • red-truskawa 06.07.10, 22:21
    Byłam i było zajefajnie. Młody w 7 niebie, polubil plaze i morze i chyba "wyssał
    to z mlekiem matki" (ja jestem dziewczyna z nad morza mimo iz kupe lat tam juz
    nie mieszkam). Była godzinka lezenia w lezaczku, który specjlnie zabralam, na
    zmiane z godzinka brzuszkowania (mały jeszcze nie raczkuje). Ogromna frajde miał
    z przesypywania piasku. Za waszymi radami zabrałam parasol a nie namiot.
    --
    Każdy Polak jest lekarzem i politykiem, nawet bez stosownego ku temu
    wykształcenia, ale zawsze wie lepiej i wiecej niz Ci właściwi w tych zawodach.

    Moje ŻYCIE zaczęło się 2.11.2009- Marcel (w życiu płodowym zwany Grochem)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka