Dodaj do ulubionych

wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą

01.03.11, 19:43
witam,
chcielibyśmy wyjechać z naszą córeczką na wakacje za granicą. chciałam zapytać o to co z jedzeniem dla takich bobasków? dodam, że do tego czasu nie będę już karmiła piersią. co zabraliście na taki wyjazd? słoiczki? wodę? wózek raczej też trzeba zabrać. czy dopłacaliście do bagażu? dziękuję i pozdrawiam.
dużo słońcasmile
w chwili wyjazdu (planowanego) mała będzie miała 1,3 m-ce.
Obserwuj wątek
    • swingwasp Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 01.03.11, 21:09
      my wybieramy się do Bułgarii, młody będzie miał rok 3 mies. i 5 dni w momencie wylotu smile Wózka nie bierzemy, lecimy do hotelu więc wydaje mi się to zbędny bagaż (zwiedzanie planujemy w okręgu 20 min od hotelu wink. Do bagarzu nie dopłacasz jak bierzesz wózek, nadajesz go razem z walizkami (może wrócić poobijany) albo zabierasz ze sobą na pokład i oddajesz przed startem obsłudze. My zabieramy chustę, tata będzie nosił jak mały zaprotestuje. Bierzemy za to taki namiocik na plażę, jako ochrona od wiatru, dwa ręczniki na plażę. O słoiczkach też myślałam ale raczej taki zapas kilku dniowy gdyby pojawiły się jakieś rewolucje w brzuszku, bo myślę, ze do tego czasu dziecko będzie jadło już to co my więc z opcji all inc. spokonie coś da się wybrać. A najlepiej się dowiedzieć czy można np gerbera kupić na miejscu. Mleko zabieram, grzałkę też, co nie będę latać po gorącą wodę w środku nocy czy nad ranem. Wezmę też ze 2,3 kaszki. Wodę bierzemy ale tylko na podróż. Poza tym zabieram leki, biorę zawsze ze sobą nasze, sprawdzone, nie ze wszystkim trzeba iść do lekarza a czasem na lekarza trzeba zaczekać więc dobrze jest mieć coś np od temperatury. Termometr i plastry też. Podczas startu najlepiej dać dziecku pić albo coś do jedzenia przy czym będzie dużo połykania. Trzeba też zabrać ciepłe ubrania dla dziecka, pogoda nie zawsze jak dzwon a dzieci szybciej marzną.
      My zabieramy też taki basenik dmuchany, będzie dobry do kąpieli (bo już wiemy, ze w pokoju jest prysznic a moje dziecko go nie lubi) poza tym przyda się na plaży. Zabieram też nianię. Elektroniczną oczywiście. Warto zapytać w biurze podróży czy hotel zapewnia łóżeczko turystyczne dla dziecka i zabrać pościel (prześcieradło i kocyk do przykrycia). Jak nie zapewniają to trzeba się zastanowić gdzie maluch będzie spał - z Wami na łóżku? a jak będziecie chcieli dłużej posiedzieć np na balkonie czy korytarzu? nie spadnie? bo ciężko tak chodzić spać na wakacach o powiedzmy 20 wink
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/9f7j9vvju50xoy0s.png
    • ewekub Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 01.03.11, 21:29
      Ja byłam z roczną córeczką na wakacjach w Egipcie (mała tam obchodziła urodziny).
      Byliśmy 2 tygodnie w hotelu 5 gwiazdkowym.
      Wyjazd był koszmarem, ponieważ córka jeszcze wtedy nie chodziła, chciała się przemieszczać, a na kolanach na hotelowej podłodze nie zawsze się dało i wciąż była szarpanina.
      Byliśmy jeszcze z 4-letnim synkiem, moją siostrą i jej narzeczonym. Podczas posiłków w restauracji nie dało się spokojnie zjeść, bo zaraz jej się nudziło w krzesełku do karmienia i darła się na całą salę, więc albo ja albo mąż musieliśmy się szybko ewakuować wink
      Poza tym wszystko było ok. Nikt z nas nie chorował, mimo to mieliśmy ze sobą całą apteczkę.
      Córka doskonale znosiła upały, wciąż chciała "pływać" w basenie.
      Zabraliśmy ze sobą mleko modyfikowane, a na obiad słoiczki. Jednak mała jadła też wszystko to co my w restauracji, oczywiście oprócz owoców morza i smażonych potraw. Zajadała się rybami. Wody do picia używaliśmy tylko butelkowanej, która w hotelu była bez ograniczeń. Wodą butelkowaną myliśmy też jej butelki i smoczki, a kąpaliśmy córkę w zwykłej kranówce.
      Wózek (składany, lekki) można wziąć bez problemu, zostawia się go przy schodach samolotu, nie ma za niego żadnej opłaty. Lot - super, dla naszej czwórki dostaliśmy aż 6 miejsc, więc córka spała spokojnie.
      Łóżeczko powinniście dostać bezpłatnie w hotelu. My z niego nie korzystaliśmy, bo dzieciaki śpią z nami.

      Wakacje były dla nas bardzo męczące, żałowaliśmy, że wybraliśmy opcję 14 dni.
      Tylko dużo też zależy od dziecka, my akurat mamy egzemplarz roszczeniowy i marudzący wink
      Drugi raz nie wybrałabym się z tak małym dzieckiem.
      Gdy synek miał 2 lata i 5 miesięcy z nim również byliśmy 2 tygodnie w Egipcie i to były naprawdę wspaniałe wakacje.

      W tym roku w sierpniu wybieramy się na tydzień do Turcji, mała będzie miała wtedy prawie 2 lata i mam nadzieję, że już będzie ok, bo opcja zostania z dziadkami nie wchodzi w grę.
      Pozdrawiam!
      • camel_3d Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 01.03.11, 22:09
        moj mlody ma teraz 2 l i 4 mies.
        szczerze mowiac do egiptu nie wybralbym sie z malym dzieciem..niby jedzenie hoetlowe jest ok..ale bardziej obawialbym sie tego w jakiej wodzie myli np salatki... a akurat na wode trzeba w egipcie uwzac.

        z moich podrozy:

        1. do Polski - wiadomo dzika kraj smile ale nie bralem sloiczkow i zapasu jedzenia (od okolo 3 miesiaca)
        2.Chorwacja - 12 miesiecy - zabralem tylko trzy sloiczki z owocami na pierwszy dzien.. bo juz wtedy mlody jadl wszytsko.
        3. Kanary - 14 miesiecy - zabralem kilka krakersow na lot. na lotnisku zjadl normalny obiad..w samolocie tez..na meijscu bylo wszytsko..ceny pampersow jakies kosmiczne.
        4. Kanary - 20 mies - zabralem tylko 1 opakowanie (male) pampersow bo mialem ambitny plan odpieluszenie - udal sie (po powrocie do domu znow sie zapielzszyl) smile

        ja bym nie zabieral nic w nadmiarze... jezeli nie jedziemy do jakisj dziury na koncu swiata to supermarkety sa teraz wszedzie...a sloiczki na 10000000000000%
      • best.mandarynka bylismy w egipcie ii.. 01.03.11, 23:47
        pobyt udany,chociaz mała troche dała w kość,jak pisała ktoras z mam u nas tez w restauracji ciezko bylo zjesc w spokoju,bo nie chciala siedziec w krzeselku,latala po calej salismilezabralismy wozek-lekką parasolke- OBOWIAZKOWO,wieczorkiem spacerki,mala siedziala w wozeczku,albo spala gdy my moglismy w spokoju wypic drinka czy piwko,szalala na parkiecie podczas animacji-duza frajda dla dzieciakow.Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie wyjazdu nie zabierajac wozka dla takiego malucha.Zabralismy ze soba leki polskie,kaszki,sloiczki-chociaz w domu juz jadala normalnie to od czasu do czasu sloiczek dostawala,bo wlasnie w egipcie niebardzo chcialam jej dawac jedzenie z restauracji( 1 x jadla stamtad obiad i ok bylo)woda butelkowana dostepna bez ograniczen,lozeczko dla dziecka w pokoju,kapala sie normalnie w wannie,chociaz rozkladalam jej pieluszke by nie siedziala bezposrednio na dnie golej wanny.Jeszcze co do sloiczkow to akurat niebardzo byly tam w sklepikach dostepne,jakies ichne w sumie tylko owocowe,wiec dobrze ze wzielismy.
        My bylismy grudniowa porą,wiec upalow wielkich nie bylo,tez sie obawialam jak to bedzie z dzieckiem w Egipcie i bylo fajnie,chociaz az tak sie nie odpocznie przy tak malym dziecku,nie polezy w spokoju,nie poczyta,a tylko biega za maluchem.Wiadomo..tak to bywa z dzieciaczkamismile
    • mw144 Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 02.03.11, 08:21
      Nic nie zabierałam, roczne jadły to, co my, tym bardziej, że my najczęściej jeździmy do Afryki, a tamtejsze jedzenie jest 1000 razy lepsze niż jakieś obrzydliwe słoiczki. Raz wzięłam synowi 4 słoiczki jak lecieliśmy do Egiptu, nie ruszył nawet jednego.
      --
      "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
      • mw144 Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 02.03.11, 08:27
        Za składany wózek dla infanta (do ukończonych 2 lat) nie dopłacasz. Dla starszego teoretycznie się powinno, ale praktycznie też nie płacisz, bo na odprawie każą Ci z nim spadaćtongue_out i oddać przy wejściu do samolotu.
        --
        "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
        • rulsanka Re: wakacje z rocznym dzieckiem- za granicą 02.03.11, 12:34
          Lecieliśmy ostatnio 3 razy z prawie 2,5 letnim synem, w dodatku tanimi liniami i nikt się do wózka nie czepiał. Wózek zabrać warto, od biedy dzieć się w nim nawet prześpi. Dziecko raczkujące po lotnisku to niezbyt dobry pomysł (mój syn jeszcze raczkował w czasie pierwszej podróży).
          Jeśli chodzi o wyjazdy z infantem, to z roczniakiem byliśmy na Krecie, a z półtorarocznym na własną rękę zwiedzaliśmy przez 3 tygodnie Turcję - Stambuł, Kapadocja, na koniec morze. Byliśmy jeszcze we Włoszech tuż przed ukończeniem 2 lat i w Hiszpanii, jak miał ponad 2 lata. Słoiczki do wszystkich tych krajów brać warto, bo są mało dostępne, szczególnie te obiadowe. Dwulatka już słoiczkami nie karmiłam, ale wcześniej się przydawały, szczególnie w podróży. Pieluchy są dostępne, choć głównie pampers (syn był na nie uczulony).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka