Dodaj do ulubionych

Ranking obozów 2011

26.08.11, 10:12
Lato się kończy, dzieci wróciły z obozów letnich, może takie krótkie podsumowanie na temat obozów, gdzie wasze dzieci były, jak oceniacie te obozy, jaki organizator, czy polecacie. może sie przydać na przyszły rok, bo forum to nieocenione źródło informacji.
Córka była na dwóch obozach:
1. Obóz z Horna ( windsurfingowo- żeglarski), drugi raz, oceniła tegoroczny na 7,5 /10, najgorzej wypadło wyżywienie, wszystko z półproduktów.
2. Obóz rowerowy z Chrisa na Bornholmie, lepiej 8/10, wyżywienie lepsze, mimo,ze w podobnych campingowych warunkach, były warzywa gotowane, pulpety własnej roboty, po prostu się chciało, Bornholmem zachwycona, na pogodę wpływu nie mieli. Z Chrisem poraz drugi, wcześniej wioska językowa, tam ogólnie bez zachwytów.
Edytor zaawansowany
  • dagbe 26.08.11, 11:08
    Moi też byli na HORNie - starszy to weteran (piaty czy szósty rejs) a młodszy pierwszy raz. Młodszy niejadek ocenił jedzenie jako "zaskakująco smaczne". Posiłki z półproduktów to kwestia, która zadecydowała o tym, ze nie zgodziłam się parę lat temu na więcej niż jeden rejs dla starszego. Moim zdaniem (i zdaniem moich synów) reszta jest na piątkę. Młodszy "rozważa wyjazd w przyszłym roku" - w jego przypadku to komplement, bo wyjeżdżać z domu ogólnie nie lubi.
    Z tego powodu przetestowaliśmy półkolonie - z czystym sumieniem polecam ofertę ROBOCAMP. Prowadzą zajęcia w większych miastach Polski. Świetna sprawa dla miłośników LEGO.
    Starszy jeszcze zaliczył dwa turnusy obozu fabularnego RPG z firmy KOMPAS - tutaj bez zastrzeżeń. W zeszłym roku młodszy zaliczył jeszcze "Obóz Detektywów Scooby-Doo" - ogólnie w porządku, ale w tym roku już nie chciał jechać.

    Pozdrawiam,
    Dagmara
  • ezmd99 26.08.11, 18:51
    Dagbe, to własnie twoje wypowiedzi skłoniły mnie do wyboru Horna, teraz bedę testowac Wygodę . Mam nadzieję, że też będzie ok.
    Jeśli chodzi o Horn, to w przyszłym roku odpuszczamy, bo córka chce zrobic patent, a tam niestety nie można.
    Pozdrawiam
  • dagbe 27.08.11, 18:05
    Faktycznie HORN to wyjazdy czysto rekreacyjne. Mój starszy zrobił patent na obozie szkoleniowym organizowanym przez szkołę pływania, do której chodzi. Z Wygodą byłam na wyjeździe narciarskim "Mama i ja", gdy młodszy miał 4 lata. Wyjazd drogi, ale przygotowanie perfekcyjne. Byliśmy bardzo zadowoleni.

    Pozdrowienia,
    Dagmara

    PS. Na którym rejsie była Twoja pociecha?
  • ezmd99 27.08.11, 19:15
    Na trzecim turnusie, a twoi?
  • dagbe 28.08.11, 09:57
    To się nie spotkali. Moi byli na czwartym.

    Pozdrawiam,
    Dagmara
  • agulak1 21.07.13, 16:07
    Moje dzieciaki też jeżdżą na 3 rejs Hornu co roku, a potem zwykle zostajemy na parę dni w Pieczarkach pod namiotem, jak już 4 rejs tam urzęduje. Więc pewnie Dagmara widziałam Twoich synów smile
  • hankam 26.08.11, 13:54
    Trzynastolatka, drugie obozowe wakacje.
    Krótki obóz naukowy Jersz - zajęcia naukowe OK, ale poza tym bardzo jej się nie podobało.
    Obóz fotograficzny organizowany przez firmę Poszukiwacze Przygód z Gdańska - z obozu wróciła zachwycona, jedzenie oceniła jako marne (ale moja córka jest wegetarianką i na dodatek wybrednym niejadkiem, organizatorzy się starali, zamiast mięsa dostawała dodatkową porcję warzyw).
    --
    O mojej nieudanej wycieczce do Egiptu z nieuczciwym biurem podróży
  • iszula 27.08.11, 19:32
    Mój 15-to latek był na Obozie Gier Bitewnych z firmą Poszukiwacze Przygód.
    Obozem zachwycony, już oświadczył że za rok na pewno znowu pojedzie.
  • aniask_mama 27.08.11, 20:58
    Mój syn 2x był z "Kompasem" - w zeszłym roku na "Star Wars" w Górach Sowich - wrócił baaaaaaaaaaardzo zadowolony, w tym roku "Kolonii z el. survivalu" - na Jurze - stwierdził, że było jeszcze fajniej niż w zeszłym roku. Smaczne jedzenie, zajęcia dobrze zorganizowane (skałki, jaskinie, rafting), a kiedy pewnego razu bez zapowiedzenia podjechałam na obóz - przyjęła mnie pani dyżurna, dowiedziałam się od razu na jakich zajęciach jest syn i gdzie i o której wrócą. I super pomysł ze zdjęciami (następnego dnia przed południam oglądałam na stronie zdjęcia z poprzedniego dnia).
    W przyszłym roku oczywiście też "Kompas" smile
  • sofie34 28.08.11, 12:22
    Dziecko moje i dwójka znajomych - zachwycone, i my jako rodzice też. Jesteśmy pod wrazeniem wspaniałej kadry i świetnej organizacji, staliśmy się stałymi klientami, można tej firmie zaufać, a to najważniejsze. I jedzenie świetne domowe gotowane na miejscu dzieci miały (sprawdzilismy osobiście). Dla mnie też superistotna sprawa to taka, ze na Kogisa koloniach nie ma czegoś takiego jak czas wolny - jedynie trochę po obiedzie dzieci odpoczywają a tak non stop wychowawcy się angażują we wszystko, wg mnie o to właśnie chodzi, bardzo nam się wszystko podobało, polecamy z całego serca. Wybierzemy się na pewno w styczniu do Wisły na obóz Narciarski SMYK. Super, że dzieci miły tak udane wakacje, trudno wybrać naprawdę dobre kolonie. A tu było juz kilka razy - wszystko na piątkę z plusem.
  • head2931 17.10.11, 11:18
    tak, potwierdzam, polecam też kolonie Kogis, mi się podobało to, że dziecko nie miało czasu nawet do mnie zadzwonić bo ciągle coś robili i ciagle coś ciekawego. Bardzo dobrze się opiekowali dziećmi, można polecić nawet dla małych dzieci te wyjazdy. Wychowawcy się świetnie sprawdzili, byli uwielbiani przez dzieci i na końcu obozu nie mogli się rozstać smile fajnie smile
  • head2931 17.10.11, 11:23
    Kogis to jest też cały portal turystyczny i mają też inne wakacyjne rzeczy, atrakcje itd, moja siostra korzystała z wczasów z maluchem i też byli zadowoleni. Więc chyba w ogóle trafiony kontakt. Mają na stronie bezpłatny biuletyn turystyczny - zapisałam sie i jest co poczytać
  • bozek128 22.10.11, 15:37
    My drugi raz skorzystamy już, super, polecam pod każdym względem (dziecko zapisane już na Plastolandię w Wiśle)
  • kagrami 31.08.11, 17:47
    Moje dzieci były na koloniach w Murzasichlu zorganizowanych przez Almatur. Wróciły bardzo zadowolone i choć po zeszłorocznym obozie zuchowym miały dosyć wyjazdów to mówią że za rok znowu pojadą z Almaturem smile

    Dobre jedzenie, kwatery w porządku. Kadra ok, bogaty program. Jak ktoś będzie chciał wiedzieć więcej to zapraszam na priv - przed ich wyjazdem szukałam informacji ale forumki nie mają wielu doświadczeń z Almaturem.

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • 0an-kar 31.08.11, 18:11
    uwaga.tvn.pl/51203,news,,bez_opieki,reportaz.html
    Brrr... Z dala.
  • justok1 01.09.11, 07:46
    Drugi rok z kolei obóz Mikoturu. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Kadra wykwalifikowana, tak po prostu "chce się" im organizować fajny czas dla dzieciaków nawet już po kolacji. Dużo świetnych zajęć (wodne - windsurfing, żaglówki, kajaki, tenis, konie, hip-hop, zajęcia plastyczne). Jedzenie b smaczne. Opieka pielęgniarska i lekarza - na miejscu. W przyszłym roku na pewno jedzie, już w ubiegłym chciała od razu na kolejny turnus smile))
  • pitahaya1 04.11.11, 20:54
    Edyta dalej organizuje wyjazdy?
    Syn był z nimi dwa razy.
    Poza wpadką z kiepskim autokarem sam wyjazd był fajny.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • gabrii1976 04.11.11, 21:30
    organizuje, w tym roku nawet zimowisko we Włoszech - rozważamy, ale jeszcze nie podjelismy decyzji. My też miło wspominamy Miko tur - Pani Edyta staje na wysokości zadania, nam jeszcze nie zdarzyły się wpadki w tym biurze. Pozdrawiam
  • pitahaya1 05.11.11, 18:49
    U nas po prostu jeden z autokarów nie przeszedł kontroli. Podstawili inny i dzieciaki pojechały wieczorem. Poza tym wyjazdy fajnesmile

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • pitahaya1 04.11.11, 20:53
    Wysłałam syna z Almaturem rok temu.
    Obóz fajny, syn zadowolony, jeszcze niedawno chwaliłam wyjazd i organizatora. Wypytałam o warunki, kolegów, zajęcia, drogę... Wszystko na 5+.
    Nie zapytałam, nie przyszło mi to do głowy, w jaki sposób wracali.
    Wyszło w tym roku, jakoś w praniu, przypadkiem.
    Na obóz jechali w systemie: bus i przesiadka na większy autokar.
    Wracali tak samo. Z jednym wyjątkiem: kilkoro dzieci, w tym mojego syna, zostawiono po drodze na stacji benzynowej. Kolejny autokar miał zaraz po nich przyjechać. Zostali sami, bez jakiejkolwiek opieki dorosłej osoby. Autokar przyjechał po kilkunastu minutach.

    Szkoda, że nie wiedziałam o tym od razu po powrocie dziecka.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • doroti1983 03.09.11, 17:40
    My byliśmy z BUTem na obozie Młody Komandos w Mrzeżynie.

    Dzieci wróciły zadowolone, choć obawialiśmy się początkowo o program- był tak wypełniony, że sądziłam, że Mały nie da rady, nie wytrzyma tempa. Lekko schudł, ale to akurat na plus!
  • aga_i_oli 04.09.11, 00:08
    Starszy był z Kompasem i było OK. I był z Jaworzyną i też było OK.
    Minusy z Kompasem - strasznie schudł.
    Minusy z Jaworzyną - zabrali go do kościoła.
    --
    Oliwier marzec 2002
    Olaf maj 2009
    smile
  • kasia_wp 04.09.11, 22:39
    Syn był dwukrotnie na kolonii z Akademią Przygody, nie miał zastrzeżeń, bardzo zadowolony.
    Polecam szczególnie dla młodszych dzieci.
  • do-rota1 05.09.11, 16:28
    Ja również zdecydowanie polecam Dziecięcą Akademię Przygody.
    Mój siedmiolatek wrócił ze swojej pierwszej kolonii z nimi
    zachwycony. Mimo, że nie mieli pogody cały czas mieli zorganizowany.
    Choć bardzo bałam się, że mój synek zapłacze się z tęsknoty, był
    bardzo dzielny i pod bardzo dobrą opieką, a ze mną nie miał nawet czasu pogadać.
    Do wyjazdu na kolonię przekonała mnie koleżanka z pracy, której
    synek był rok wcześniej i również wrócił bardzo zadowolony. Tak i ja
    teraz mogę polecić z czystym sumieniem.
    Przed małym plany wyjazdu na zimowisko. Ma tylko jeden warunek, aby
    był ten sam wychowawca.
  • doroti1983 08.09.11, 20:06
    Hahaha, to się uśmiałam! smile

    U nas celem było lekie zrzucenie wagi smile
  • alabama8 05.09.11, 09:58
    Obóz Karate Stars w Jastrzębiej Górze (sierpień 2011) organizowany przez Szkołę Karate Stars z Warszawy i Centrum Promocji Sportu i Rekreacji Dragon w Poddębicach:
    Na obóz mogły jechać dzieci same, albo rodzice z dziećmi. Jak mogli to się wybrałam. I żałuję. Na samo wspomnienie tego wyjazdu czuję zażenowanie i wstyd. Dzieciaków było 40-50 a dorosłej kadry jakieś 20 osób. I wśród tych 20 nie znalazł się nikt, kto by się tymi dzieciakami zajął. Pobudka, poranna gimnastyka, śniadanie. Potem wszyscy czekają na przedpołudniowy trening o 10:00. Czekają - czyli szwendają się z kąta w kąt po niezbyt dużym ośrodku. Trening. Po godzinnym trenningu - dzieciaki szwendają się po ośrodku czekając na obiad. Obiad. Dzieciaki szwendają się po ośrodku czekając na popołudniowy trening. Trening. Dzieciaki szwendają się po ośrodku czekając na kolację. Kolacja. Dzieciaki szwendają się po ośrodku czekając na ciszę nocną ... i do tego za każdym razem czas i miejsce treningu było wielką niewiadomą. Trzeba było za każdym razem szukać kogokolwiek, żeby się dowiedzieć o której trening, gdzie i czy w kimonach czy w dresach.
    W programie codzienne zajęcia sportowo-rekreacyjne = dano tej 50 dzieciaków 1 piłkę i 1 babingtona - i niech se same zorganizują czas. Na terenie ośrodka stara, olbrzymia, metalowa karuzela pamiętająca czasy PRL-u. Jak zleczisz to głowę odcina. To co wyprawiały tam puszczone samopas dzieciaki to horror (łącznie z jazdą na stojąco). Nikt z 20 osobowej kadry nie pilnował tych małych idiotów. Robiły to przyjezdne matki.
    W programie ognisko = nie było. Dyskoteki - jak padało ktoś o 21:00 wstawił wieżę grającą do namiotu i dzieciaki przez pół godziny pofikały. Głównie te, które jakoś pocztą pantoflową się dowiedziały, że w namiocie disco. Wycieczki! Dwa razy wyjście do miasta w celu wydania kilku groszy w Jastrzębiej górze na deptaku. W morzu (odległym o 200m) dzieciaki kąpały się chyba 2 razy.
    I najfajniejsze - byliśmy w odległości 50 m od Latarni Morskiej na Rozewiu. Bilet kosztuje 5 zł. Myślicie, że ktoś zabrał dzieciaki na wycieczkę? 50 metrów i 5 zł to bariera nie do przebicia.
    Wstyd. Wstyd. Wstyd. Organizatorów nie wymienię z nazwiska. Panowie powinni darować sobie organizację wypoczynku dzieci i młodzieży. Organizację?

  • doroti1983 19.09.11, 20:13
    Alabama, czy składałaś reklamację lub skargę?
  • minkapinka 20.09.11, 10:37
    Córka była drugi raz na obozie Chrisa, w tym roku Camp Odkrywców i wróciła zadowolona.

    Niestety mniej szczęścia mieli nasi znajomi. Ich syn wrócił z obozu Chrisa ze złamanym barkiem. Wypadek zdarzył się, kiedy dzieci były bez opieki, lekarka obozowa nie rozpoznała złamania z przemieszczeniem, dziecko 2 dni chodziło ze złamanym barkiem... Rodzice prosto z autokaru zabrali dziecko do szpitala, chłopiec był 6 tygodni w gipsie, teraz czeka go długa rehabilitacja.


    --
    __________________
    wycietezmejli.blogspot.com "We wstępie za szybko przechodzisz do rzeczy, trzeba dołożyć jakąś formułkę grzecznościową"
  • doroti1983 20.09.11, 23:23

    Przy złamaniu barku z przemieszczeniem ból jest nie do wytrzymania i jest to dość proste do rozpoznania. Nie wiem czy dziecko byłoby w stanie to wytrzymać taki czas. Czy znajomi reagowali jakoś oficjalnie w związku z tą sytuacją?

  • minkapinka 21.09.11, 09:05
    doroti1983 napisała:

    >
    > Przy złamaniu barku z przemieszczeniem ból jest nie do wytrzymania i jest to do
    > ść proste do rozpoznania. Nie wiem czy dziecko byłoby w stanie to wytrzymać tak
    > i czas.
    Nie wiem jak, ale wytrzymało. Rodzice zauwazyli, ze cos z reka jest nie tak, gdy tylko syn wysiadł z autokaru. Natychmiast zgłosili to obsłudze i poinformowali, ze jada do szpitala.

    Czy znajomi reagowali jakoś oficjalnie w związku z tą sytuacją?
    Tak zgłosili skargę i zadali odszkodowania. Dostali odpowiedź, ze organizator nie widzi zadnych zaniedbań, a w ramach rekompensaty proponuja 10% znizki na następny obóz...
    >
    >


    --
    __________________
    wycietezmejli.blogspot.com "We wstępie za szybko przechodzisz do rzeczy, trzeba dołożyć jakąś formułkę grzecznościową"
  • doroti1983 21.09.11, 21:41
    Przepraszam, mnie się po prostu nie chce wierzyć, że nikt nie rozpoznał złamania barku a dziecko wytrzymało ten ból. Być może się mylę, ale sądzę, że to mało prawdopodobne.

    Ale rozumiem, że Twoje dziecko było zadowolone?

    Nie ma reguły widocznie. Jedni będą zadowoleni, inni nie. Kwestia przypadku. Oczywiście uważam, że warto wybierać zaufanych i doświadczonych organizatorów, a najlepiej opierać się na własnych doświadczeniach.
  • minkapinka 22.09.11, 08:35
    doroti1983 napisała:

    > Przepraszam, mnie się po prostu nie chce wierzyć, że nikt nie rozpoznał złamani
    > a barku a dziecko wytrzymało ten ból. Być może się mylę, ale sądzę, że to mało
    > prawdopodobne.

    Przeciez rodzice maja diagnozę ze szpitala, a do szpitala pojechali prosto z miejsca odbioru dzieci.

    > Ale rozumiem, że Twoje dziecko było zadowolone?

    Moje dziecko było zadowolone i za rok tez chce jechać smile
  • doroti1983 23.09.11, 17:40
    No to najważniejsze. Uważam, że wypadki mogą się zdarzyć, nie ma się co zrażać negatywnymi opowieściami czasami wątpliwej treści.

    U nas też było zadowolenie i kolejne plany na przyszły rok. Rozpatrujemy też wyjazd na zimowiska- tydzień na obozie narciarskim i tydzień rodzinnie.
  • jkl13 20.09.11, 11:20
    kolonia w Dźwirzynie, grupa dzieci młodszych, wychowawca - pan Marcin Sławski.

    Syn - 6-latek, był pierwszy raz na kolonii. Spodobało mu się tak bardzo, że już zapisałam go na zimowisko z tym samym organizatorem.
    Synowi podobało się wszystko - jedzenie, atrakcje, koledzy, wychowawcy.
    Mnie najbardziej ujął fotoblog - relacja z każdego dnia wraz ze zdjęciami. Dzięki temu byłam spokojniejsza bo wiedziałam, co robi syn - a przede wszystkim widziałam, że każdego dnia zmienia ubrania ;p
  • bea.bea 27.09.11, 08:04
    Mój syn był na dwóch obozach jeden jest tu:
    bodyandmind.com.pl/
    świetnie zorganizowany , dzieci nie miały czasu na wygłupy, piękna okolica, i temat super.
    a drugi to obóz żeglarski
    www.akademiazeglarstwa.com.pl/?action=/pl/24
    warunki bytowe takie sobie, ale dzieciaki zachwycone, zajęcia super nie chcieli wracać smile
    --
    Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
  • bea.bea 27.09.11, 08:07
    zapomniałam, rodzinnie można podłączyć sie do obozu narciarskiego z GAŻ, jedziemy w tym roku drugi raz do Niedzicy, też jest ekstra
    --
    Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
  • bea.bea 27.09.11, 08:11
    Rodzice zorganizowali dyzury, i mamy pomagają dzieciom na zmianę
    --
    Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
  • doroti1983 01.10.11, 23:30
    Można stwierdzić, że znaczna część zadowolonych z kolonii rodziców wyśle dzieci na zimowiska z tym samym organizatorem?
  • krlas 16.10.11, 17:16
    Pewnie można. Młody był już 5x z HORNem latem, w zeszłym roku na obozie zimowym w Austrii, a teraz chce jechać na narciarsko-snowboardowy do Francji: obóz narciarski
  • ezmd99 05.11.11, 08:58
    Moja jedzie z Hornem na narciarski, a Ty zdecydowałaś się posłac swoje dziecko?
  • czarny.chochlik 31.10.11, 01:59
    doroti1983 napisała:
    > Można stwierdzić, że znaczna część zadowolonych z kolonii rodziców wyśle dzieci
    > na zimowiska z tym samym organizatorem?
    Myślę, że tak, jednak na dzieciach mało chętnie eksperymentujemy szczególnie jeśli chodzi o ich bezpieczeństwo. smile
    Zresztą sama zauważyłam tą tendencję w rodzinie. Jak jedno dziecko pojechalo z Butem to po sprawdzonej, wiarygodnej opinii reszta rodziny sugerowała się i decydowała na to biuro podróży, zatem jakby nie patrzeć twoje stwierdzenie znajduje potwierdzenie w rzeczywistości.
  • gabri1976 20.10.11, 00:31
    Moja córa 3 rok z Mikoturem i z zapowiedzią na rok kolejny + zimowisko, moje wrażenia: kadra wykwalifikowana i z pomysłami - dzieci przez cały dzień mają zajęcia (windsurfing, taniec, tenis, jazda konna, żagle itp.) - nawet po kolacji organizowane są zabawy ogólnokolonijne, nie ma problemu z kontaktowaniem się z wychowawcami a i jedzenie bardzo smaczne. Obóz bardzo aktywny mojej córa wróciła zadowolona smile
  • panna_dol 30.09.12, 23:34
    Moi synowie byli z tą firmą i wrócili zachwyceni. Oni robią rejsy po wielkich jeziorach mazurskich i studenckie po wyspach chorwackich. Można wyrobić sobie tam patent. Jest przyjemnie i bezpiecznie smile
  • kitty.beaty1 12.10.12, 15:20
    panna_dol napisał(a):

    > Moi synowie byli z tą firmą i wrócili zachwyceni. Oni robią rejsy po wielkich j
    > eziorach mazurskich i studenckie po wyspach chorwackich. Można wyrobić sobie ta
    > m patent. Jest przyjemnie i bezpiecznie smile

    To nawet wiem o jaką chodzi smile Jejku choć swojego malucha prędko na obóz nie wypuszczę big_grin
  • anka.banka1 25.10.12, 14:12
    panna_dol napisał(a):

    > Moi synowie byli z tą firmą i wrócili zachwyceni. Oni robią rejsy po wielkich j
    > eziorach mazurskich i studenckie po wyspach chorwackich. Można wyrobić sobie ta
    > m patent. Jest przyjemnie i bezpiecznie smile


    Z wind4you w sensie? Sama chciałbym na rejs się w przyszły roku wybrać. Moje dziecko jeszcze poczeka trochę, bo póki co to jeszcze wózek jest mu bliższy, ale też planuję, by je dość szeroko aktywizować. Chyba opinie, że jest to niebezpieczne są mocno mocno przesadzone. Najlepiej to trzymać dziecko pod kloszem, a jak. Marzenie dla mnie taki rejs całą rodziną. smile
  • ezmd99 01.10.12, 17:46
    I po to się dzisiaj zarejestrowałaś, by zareklamować firmę. Trzy posty jednego dnia, w tym dwa o tym smym. SPAM !!!
  • caitala 14.10.12, 12:07
    Nie będę kadzić. Moje dzieci pojadą z nimi za rok - i to powinno być wystarczającą rekomendacją.
    Ponieważ Lolek był za mały na samodzielny wyjazd, a chciał jechać ze starszą siostrą, pojechałam jako mama towarzysząca i mogłam naocznie stwierdzić, jak rzeczy się mają. Nasza grupa była super "zaopiekowana", ogarnięta, dzieci potrzebujące więcej uwagi (stres ze względu na np. pierwszy wyjazd bez rodziców) dostawały jej więcej, te dobrze sobie radzące były upilnowane.
    Dużo zajęć, dużo ruchu - fakt, że trafiliśmy na rewelacyjną pogodę, co jednak sprzyja wink Codziennie zajęcia na basenie. Zajęcia w grupach wiekowych - dostosowane do możliwości dzieci - survival, strzelectwo, gry i zabawy. Mało czasu wolnego - dla mnie to akurat zaleta.

    Mam za to spostrzeżenia zupełnie dotyczące zupełnie innej sprawy. Matkobosko... dzieciaki jeżdżą zupełnie nieprzygotowane. Nie potrafią ścielić łóżek, układać ubrań, czasem trzeba je gonić do kąpieli, nie sprzątają po sobie. Chłopcy w tym dominują... Wszystkiego muszą ich uczyć wychowawcy... a to stawia nas - rodziców - w złym świetle.
  • doroti.net 25.10.12, 22:37
    Bardzo dziękuję za taką miłą opinię
    Zapraszam na zakopiańską zimęsmile
  • fruit.ella 14.10.12, 16:40
    Moje dziecię trzecie lato było z Dziecięcą Akademią Przygody. Jak zawsze wrócił bardzo zadowolony, z planami na kolejne wyjazdy. Drugi rok z rzędu trafił niestety na kiepską pogodę ( był nad morzem), ale i tak czas mieli zorganizowany od rana do wieczora. Mi pozostało podglądanie fotobloga i czytanie opisów, gdyż moje dziecię nie za bardzo miało czas na pogadanki z mamusią. Poznałam już dobrze organizatorów i mam pełne zaufanie. Moje koleżanki, które w tym roku, za moją namową zapisały swoje dzieci, również oceniają Akademię bardzo wysoko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka