Dodaj do ulubionych

Podróż samochodem roczniaka

08.06.13, 07:10
Wybieramy się z naszym synkiem w podróż samochodem kilkugodzinną i nie wiem jak się przygotować, bo jeszcze parę miesięcy temu przesypiał, a jak się budził to dostawał pierś. A teraz nie wiem czy w termos mam mu obiad wziąć czy słoiczek i jakoś mu podgrzać go na stacji benzynowej.czy tez zaopatrzyć się w jakies gadżety żeby na przyszłość juz mieć. Owoce chętnie je, banana sam w całości zje to nie ma problemu żeby mu owoce dać w podróży, bułkę pociamka z pasta jajeczna,ale żeby zjadł chociaz ćwiartkę to raczej nie.
Jakie jedzenie zabieracie ze sobą w podróz samochodem?
I z piciem problem bo on kubek doidy w sumie tylko akceptuje,no i czasem 360 z lovi, nie umie pociągnać z kubka ze słomką. Jak z doidy pije to zaraz jest mokry więc zaraz przebieranie by mnie czekało. Może zainwestować już w jakiś dobry bidon czy kubek sportowy i próbować jeszcze przed wyjazdem go nauczyć. On w ogóle bez butelkowy, do niedawna tylko na piersi. Może coś w tym stylu
allegro.pl/mam-mambaby-kubek-niekapek-sportowy-12-330ml-i3304374557.html
widziałam że na bangli mamy polecały.
Jak Wy sobie radzicie z dzieckiem w tym wieku w podróży?Ogólnie to nie usiedzi na miejscu, jak jedziemy godzinę to już marudzi, ma ustawiony na środku fotelik, zeby wszystko dobrze widział. Zabawkami się nudzi szybko w aucie, tyle godzin mam mu śpiewać i robic rozśmieszjące minywink?Jakie macie patenty?????
Edytor zaawansowany
  • aga_wer 08.06.13, 13:02
    Jakie macie patenty????

    Jeździmy w nocy smile
    Ja bym nauczyła pić z kubka ze słomką.
  • lidek0 08.06.13, 15:50
    Na dłuższą metę jazda nocą jest bez sensu, rodzice dojeżdżają padnięci, dziecko wyspane. Obiadki spokojnie możesz wziąć w słoiczku, roczniak jest na tyle duży, że podgrzewać nie musisz, weź wodę w niekapku, ulubione zabawki i startujcie w porze spania dziecka, przydają się piosenki do słuchania no i ktoś siedzący z tyłu koło dziecka.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • sevika1980 08.06.13, 23:07
    On właśnie niekapków nie lubi bo mam wrażenie, że mu za wolno z nich leci i za bardzo się męczy i rezygnuje, a z bidonu to już chyba szybciej wypływa ten płyn, a jak mam go nauczyć pić ze słomką?, on ją po prostu gryziesmilepokazywałam mu ale nie jarzy w ogóle o co chodzi. Jazda w nocy odpada bo ja to w ciemności bardzo słabo widzę, może faktycznie po drugim śniadaniu wyruszymy kiedy zazwyczaj zasypia.Dostał dzisiaj kilka płyt z okazji urodzin to się przydadzą na podróżsmile
  • zonajana 09.06.13, 00:31
    Kilkugodzinna, tzn ile dokladnie? Bo masz plan, jakbys miala trzy dni jechac.

    Wsiadasz normalnie do auta i w stalych porach, dajesz normalne przekaski/posilki, tak jak w domu. Skoro nie pije z bidonu normalnie w domu, to czemu chcesz go nagle uczyc? W domu nie pije co 5 min, w aucie tez poczeka. Zachowaj dokladnie ten sam schemat zywienia, co stosujesz na codzien, ot co.
    --
    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/g/g970ln68y.png http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/7/7oypb3du4.png
  • sevika1980 09.06.13, 08:06
    Biadolę z tym piciem bo przy każdym jego piciu z kubeczka normalnego to pomimo fartuszka wszystko jest mokre, a tak z bidonu to by mi wypił nawet w samochodzie. Może przesadzam, ale jak gdzieś na spacer wychodzimy to ciężko mi mu dać picie, zrobi ze zwykłego niekapka albo z 360 dwa łyki i koniec. A to na kilkanaście godzin nie starczy.
  • fasolka007 11.06.13, 11:25
    ale przecież na picie można przerwy robić, spokojnie się napije poza samochodem, pewnie mniejsza groźba że coś się wyleje smile chyba że chcecie jechać ciągiem te kilkanaście godzin ... bez postoju
  • aniaurszula 09.06.13, 10:05
    kup soczek ze slomka wloz do buzi i nacisnij aby poczul ze leci cos dobrego, niestety nauka kazdej nowej czynnosci zajmuje troche czasu. z kupka niekapka wyciagalam lekko zatyczke i plyn lepiej lecial
  • lidek0 09.06.13, 13:06
    Soki są dziecku zbędne /kiepska rada/ , już lepiej dać owoc jako witaminy a w podróży dziecko może się zalać, woda wyschnie, słodka plama zostanie. Sam pomysł oczywiście dobry, jak coś poleci pod ciśnieniem samo do buzi może dziecko załapie. My od urodzenia na drogę tylko wodę bierzemy - niegazowaną, żeby z otwieraniem butelki nie było problemu.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • aniaurszula 09.06.13, 14:11
    rada z sokiem miala miec zastosowanie w domu w celach edukacyjnych. starsza corka uwielbiala soki i pila ich duzo. obecnie 8 lat bez prochnicy i zbednych kilogramow. jesli chodzi o wode to sa butelki niekapki np woda kubusia , fakt jest tam smakowa ale mozna wymienic na zwykla, czesto tak robie i dziewczyny pija nie oblewajac sie
  • lidek0 09.06.13, 16:29
    Brak próchnicy nie oznacza, że soki są potrzebne, są zbędne, nie ma sensu faszerować nimi dziecko podczas kiedy ono powinno pić wodę a jeść owoce i warzywa. Chciałaś ryzykować próchnicą Twoja sprawa, tylko nie warto polecać tego innym mamom.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • aniaurszula 09.06.13, 21:04
    wg kazda z nas wychowuje dziecko wg swoich metod, nikomu nic nie narzucam ale nie lubie jak na soki czy mm zwala sie prochnice a nie na brak higieny. ale wracajac do tematu dziecko czasem potrzebuje czegos bardziej wyrazistego w smaku aby nauczyc sie picia np ze slomki. mlodsza nie umiala pic wody z butelki gdy z mlekiem nie miala problemu. najlepiej jej szlo z filizanki tak od 5 mca ale byly sytuacje gdzie nie mogla dostac picia z filizanki a po odstawieniu sie od piersi musiala cos pic wiec sie nauczyla z pomoca siostry jak korzystac ze slomki czyli zasmakowala sok. obecnie wola czysta wode lub domowy kompot ale slodzony
  • sevika1980 10.06.13, 19:08
    Próbowałam z soczkiem z bobovity ze słomką i wyciskałam mu go to owszem zasmakował mu ale sam nie zajarzył o co chodzi i gryzł tylko tą słomkę. Do picia to kupuje mu herbatki owocowe lub rooibos dla dzieci w sklepie ekologicznym i myślałam oprócz wody żeby taka herbatkę mu podać w podróży.
  • aniaurszula 09.06.13, 10:02
    dobrym rozwiazaniem jest wyruszenie w podroz przed normalna drzemka dziecka, nakarmiam , przewijam i w samochod. dziecko zazwyczaj zaraz usypia i podroz przynajmniej na poczatku spokojna czyli az o wyspania sie dziecka. moje w tym wieku normalnie pily mleko z butelki wiec wozilam wode w termosie i mleko mm a rozrabialam jak mialam podac. u mlodszej ktora miala problem z piciem z butelki sprawdzil sie kubek niekapek z rurka canpola a rurke ze srodka wyciagalam tylko ustnik niekapek zostawal. mala ciagla i pila bez szkod dla ubrania. nauka picia z rurki najlepiej poszla z normalnymi soczkami z rurka a dokladnie siosra jej dala kilka razy bez mojej wiedzy a malej posmakowalo i pila. mozesz miec ciepla wode w termozie i nakarmic kaszka zrobiona na poczekaniu
  • szonik1 09.06.13, 15:13
    Jeździmy w nocy. Gdy w nocy się obudzi na chwilę, dostaje pierś i zasypia ponownie.
    Ostatnio 8 godzin jazdy nocnej - super. Teraz za parę dni chcemy powtórzyć ten wyczyn.
  • sevika1980 18.06.13, 11:14
    Jechaliśmy teraz 3,5 godziny do znajomych i 2 godziny przespał, pił na szczescie z tego kubka sportowego MAM na postoju więc przynajmniej nie musiałam go przebierać. Ale 1,5 godz było marudzenia, rzucania wszystkim co mu podsuwałam do zabawy. Wygladał jakby mu było niewygodnie w foteliku, mamy MAXI COSI Priori, upocony straszny mimo klimy, wsadzilam mu pieluszkę później pod plecki żeby koszulki nie miał mokrej. Trochę się denerwuję jak mi wytrzyma kilkanaście godzin.
  • mayaalex 18.06.13, 21:52
    Sprawdz, jak to wyglada w przypadku waszego auta - czy fotelik nie powinien byc jednak na tych skrajnych siedzeniach, a nie w srodku? Pewnie, ze wiecej widzi wiec jest ciekawiej ale nie wiem jak to sie ma do bezpieczenstwa. Ale moze to dotyczy tylko montazu na isofixie, nie wiem.
  • emonika9393 21.06.13, 22:36
    mama ma prawo denerwowac sie przed dluzszym wyjazdem ja z moim 5 msc synkiem jechalam 14 km do lekarza i maly gdy bylo 36 * na dworze dojechal mokry pomimo tego e mial na sobie lekkie body i biala przewiewna czapeczke , odradzam noca , w dzien mozna zrobic spokojnie przerwe , stanac w cieniu , nawet skromne 15 min , w samochodzie nie wydaje mi sie zeby spalo mu sie przypuscmy 8 h w takiej pozycji . ale kazda mama wie co dobre dla jego dziecka . w kazdym raziew ja uwazam ze najlepsza metoda sa czestrze postoje , chociaz wiadomo ze to przedłuza caly cyrk z wycieczka sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka