Dodaj do ulubionych

Green Velo -macie doświadczenia?

29.05.17, 13:10

Chodzi mi o coś takiego:
Wyjazd - 3-4 dni.Z możliwością przedłużenia. Każdego dnia trasa ok 30-40km. Raczej łatwiejsza w sensie bardziej płaska (ostatecznie przypominająca Mazury). Nocleg. Kolejnego dnia podobnie.
Myślę o Podlasiu,może okolice Białowieży???
Macie jakieś doświadczenia? Chodzi mi głównie o sprawy noclegowe. Namiot będzie w użyciu (suspicious, czegóż to a czegóż dla dziecka się nie robi....), choć ja wolałabym jakiś nocleg stacjonarny. Przynajmniej co drugi dzień...
Czy są jakieś pola biwakowe? Czy noclegi w agroturystyce rezerwować z wyprzedzeniem?

Jadą dwie dorosłe osoby i 7 latek, który w zeszłym roku bez trudności robił wycieczki 30km (wyruszając na wycieczkę skoro świt około południa big_grin). Tyle, że tam robiliśmy wycieczki po okolicy mając bazę w jednym miejscu. Byóła to niejako zaprawa przed tegoroczną "wielką wyprawą".

No tak szperam po stronach internetowych, ale doświadczenia emam - bezcenne są smile

Ps mam opracowaną już inną trasę, ale korci mnie ta Green Velo po ścianie wschodniej...
Edytor zaawansowany
  • heca7 29.05.17, 13:49
    Pamiętam gdzieś , chyba na tym forum była mama, która jeździła tak z dwójką małych dzieci. Zjechała kawał Pomorza. Tylko dzieci ciągnęła w przyczepce rowerowej i do tego cały majdan okołonamiotowy wink Da się. Tylko chyba powinniście wcześniej zrobić listę pól namiotowych i sprawdzić czy na pewno działają. No i raczej nie takie całkiem dzikie ze sławojką wink Ja po tych 30-40km chciałabym mieć możliwość kąpieli i w miarę dobrych warunków toaletowych.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kochamruskieileniwe 29.05.17, 14:14
    a nie nie nie = wózka ciągnąć nie będę smile Mamy sakwy. I nie muszę już ciągać jedzenia w takich ilościach jak w latach ubiegłych, bo syn zaczął tolerować produkty krowie. A to baaaaardzo ułatwia jedzenie w trasie smile
    Generalnie - wiem już, że mogę mapy zamówić bezpłatnie (pokrywająć koszty wysyłki) i wg trasy planować noclegi. No jestem skłonna poświęcić się tydzień i żyć w spartańskich warunkach smile Mam wprawę, choć no cóż..... wolę normalne warunki wink
  • mamolka1 29.05.17, 13:56
    Roztocze z np. bazą wypadową w Józefowie Roztoczańskim ( sprawdzona kwatera ewentualnie na priv ). Okolice piękne, do zwiedzania mnóstwo a nie jest tam aż tyle ludzi ...

    --
    Punkt G istnieje ! Kobiety maja go na końcu słowa
    SHOPPING smile
  • kochamruskieileniwe 29.05.17, 14:15
    Ja potrzebuję czegoś w rodzaju obozu wędrownego smile Bez bazy wypadowej....
    Choć Roztocze też kusi.
  • daisy 29.05.17, 14:42
    Używałam kawałków Green Velo na Podlasiu, nie były super (np. wydzielony kawałek asfaltu na ogólnej szosie), ale wiem, że jest bardzo różnie, trzeba to wszystko sprawdzać.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • heca7 29.05.17, 18:51
    Znalazłam w domu taki mały przewodnik - dodatek do Polityki z 2008 roku. Polska na urlop i weekend - Mazury, Warmia i Suwalszczyzna. Są dokładne plany wycieczek rowerowych, samochodowych i kajakowych. Z zaznaczonymi polami namiotowymi, zabytkami, hotelami, kąpieliskami itd. Skseruję Ci smile

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kochamruskieileniwe 29.05.17, 19:16
    Dzięki smile
  • thank_you 29.05.17, 19:20
    Hehe, dzisiaj przejechaliśmy z synem Biebrzański Park Narodowy 🙂 Tak, wszedzie jest agroturystyka - myśle, ze powinnaś po prostu podzwonić. Gorzej jest ze ścieżkami, często to po prostu droga - choć mniej uczęszczana.

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • kulka-online 29.05.17, 19:22
    My bylismy w zeszlym roku z naszym wtedy 4,5 latkiem. W 8 dni zrobilismy 430 km (w planach bylo mniej ale jakos zawsze sie to rozciaga). To bylo Podlasie (m.in bialowieski, biebrzanski i narwianski PN). Duza czesc po greenvelo ale nie calosc bo po pierwsze chcielismy miec petle (samochod czekal na parkingu) a poza tym GV omija niekrore atrakcje. Noclegi w namiocie (na polach i na dziko) a dwa razy pod dachem (m.in. schronisko mlodziezowe w Bialymstoku). Sam szlak GV dobrze zrobiony jak na polskie warunki (przynajmiej w tym rejonie).
  • kochamruskieileniwe 29.05.17, 21:18
    a ten 4,5 latek to sam na własnym rowerze pomykał, czy był ciągnięty/wożony?
    Tak się pytam, bo to jednak spora trasa dla dzieckasmile
    Te rejomny bardzo mnie interesują...
    Czy poruszaliście się wg map dostępnych w punktach informacyjnych Green Velo? Cz sami ustalaliście? wg jakich - zwykłych turystycznych?
    Jak wyglądały te noclegi na dziko? A jak na polach? Rezerwowaliście noclego w PTSM? Czy agroturystykę dostawliście z marszu? Tzn miejsce tamże?
    A jaką trasę robiliście??? Jakąpętlę? Jakie atrakcje spoza szlaku?

    Podziel się proszę......
  • thank_you 29.05.17, 21:46
    Dzieci są rożne - moj przejechał dzis 40 km, ma 5 lat i wiecej siły i chęci ode mnie. 🙂

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • kulka-online 29.05.17, 21:48
    Po kolei:
    4,5 mial swoj rower ale codziennie ok 25 -30 km jechal sam a drugie tyle na holu (maz ciagnal).
    Trase wytyczylam wczesniej na bikemap.net z podkladem opencyclemap (sa rozne szlaki rowerowe zaznaczone w tym GV) i potem plik gpx zaimportowalismy do komorki z gps. Nie mielismy papierowych map. Mozna tez sciagnac gpx trasy GV.
    Noclegi na dziko tam gdzie nie bylo alternatywy, pola namiotowe byly dwa - jedno w Biebrzanskim pn, drugie w Bialowiezy (to byla jakas agroturystyka/ pensjonat gdzie mozna bylo tez rozlozyc sie namiotem, tam bylo takich kilka). Nie bylo problemu z miejscami na polach. Nic nie rezerwowalismy wczesniej, tylko do PTSM zadzwonilismy z trasy kilka godzin przed przyjazdem do Bialegostoku ale tam byly sale wieloosobowe i nie wiem czy ci to pasuje).
    Mape trasy ci jutro wkleje z kompa.
    Co do atrakcji z poza szlaku to Bohoniki i Kruszyniany np. Polecam zjesc w ktorejs z knajp tatarskich bo pyszne jedzenie. Czasami tez szlak jedzie przez miejscowosc ale omija glowne atrakcje np. do zagrody zubrow prowadzil jakis odgaleznik glownej trasy, w Bialymstoku GV omija scisle centrum.
  • kochamruskieileniwe 29.05.17, 22:00
    Wielkie dzięki, zwłaszcza za strony z mapami - sobie zobaczę. I potem przeniosę jakoś na pokłady topograficzne/mapy turystyczne. Bo ja to ze szkoły - mapa papierowa musi być big_grin

    Ten nocleg na dziko rozumiem, ,że wypadł jakoś tak międzu polami namiotowymi? Liczę sie z tym, choć wolałabym znależć jakąś wieś i z gospodarzem ustalić rozbicie namiotu. No, ale jak sie nie ma co się lubi....
    PTSM - wiem co i jak, znam sprawę i nie jest mi straszny. Muszę go poszukać - on jakoś w centrum, czy na obrzeżach (nie chcę sie do miasta pchać).
    Kruszyniany nie śa na trasie? Szkoda, ale one obowiązkowe i tak.

    Bardzo mnie korci ta wschodnia strona, bo..... praktycznie jej nie znam (wstyd!!!!) No to mam temat do myślenia.......
    (wyprawa ma być w sierpniu). Może będą dwie wyprawy???

  • wilan.an 29.05.17, 23:11
    Ja mam sprawdzony odcinek roztoczanski Krasnystaw-Zwierzyniec-Narol. Polecam, 6 latka dawala radę, 4 latka w siodle. Warto odbić na Zamość.
  • kulka-online 30.05.17, 10:21
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/91/97/23/01feac9e35.jpg
  • kochamruskieileniwe 30.05.17, 10:28
    Bardzo,bardzo dziękuję. smile
  • kulka-online 30.05.17, 12:37
    To jeszcze napiszę Ci parę informacji, żebyś trochę dopełnić obrazu.
    Nasze spanie na dziko to były polanki/ las z dala od zabudowań ale oczywiście możesz zrobić jak mówisz to się nazywa spanie na gospodarza. Wynikało to z braku alternatywy tzn. brak miejsc noclegowych w niektórych obszarach. Pola namiotowe i agroturystyki są nierównomiernie zlokalizowane - najwięcej było w okolicach Białowieży, sporo w Biebrzańskim PN, natomiast pomiedzy były dziury. Pamiętam, że był taki dzień, że nawet nie było żadnej knajpy po drodze i jedliśmy zupki chińskie na obiad. Może więc sens ma dwie kilkudniowe wycieczki po każdym z parków i okolicy.
    Szlak GV (oznaczony pomarańczowymi tablicami) w dużej mierze to odzielony od głównej drogi, wyasfaltowany pas dla rowerów, ale w innych miejscach gdzie nie ma dużego natężenia ruchu po prostu jedzie się razem z samochodami drogą lepszej lub gorszej jakości (np. niektóre drogi były nieutwardzone) a miastach po ścieżkach rowerowych bądź opłotkach. Nasz syn miał chorągiewkę przyczepioną na patyku do roweru aby był bardziej widoczny.
    NA GV są MORy - miejsca obsługi rowerzystów - takie miejsca postojowe z ławkami, na których można przygotowac sobie jakieś jedzenie, schronić się przed deszczem, czasami stoją na nich toi-toie. Są co kilka-kilkanaście km
    W Białymstoku PTSM jest dość blisko centrum - to taki domek położony wśród bloków. Adres znajdziesz w necie.
    Ogólnie bardzo polecam region - właściwie oprócz Białowieży brak tłumów, dobre i w miarę tanie jedzenie (dużo dań z ziemniaków), fajny klimat, dużo natury, ciekawa historia, fajnie ludzie zaciągają.
  • morekac 30.05.17, 13:12
    Możesz sobie założyć noclegi na polach namiotowych, a jeśli będzie możliwość - nocować w wyższym standardzie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • bmsien 07.06.17, 23:08
    Co prawda nie jezdzilam po tej trasie, ale zdarzali nam sie klienci z tego szlaku - od nas to 3 km. Przede wszystkim slyszalam narzekania na piaszczyste drogi na mazurskich fragmentach tras oraz na brak przeprawy promowej na Bugu. To znaczy oficjalnie to jest, ale jakos rzadko dziala.

    W wysokim sezonie noclegi zawsze trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem, mowa o dlugich weekendach i czasie od polowy lipca do polowy sierpnia. Poza tym rower to nie samochod, nie tak latwo jest jezdzic od domu do domu i szukac, a miesca noclegowe nie zawsze beda idealnie przy samej trasie, czasem trzeba nawet kilka km przejechac.

    Jest taka aplikacja na telefon, ktora pokazuje trase, daje sygnal gdy sie z trasy zjedzie itp, ale slepa wiara w gps to nie wszystko. W wielu miejscach green velo zostalo wyznaxzone sciezkami, po ktorych normalmie zaden turysta nie podrozuje, co wiazac sje moze np z ominieciem restauracji, miejsc nockegowych, jakichs slynny atrakcji i potem turysci sa oburzeni ze tyyyle kilometrow przejechali a tam tylko las i las, nie byo gdzie zjesc wink
    Polecam mapy ksiazkowe wydane orzez green velo bo pokazuj a trase i pare kilometrow wokol - warto rano sprawdzic, jaka trasa przed nami i znalezc czy nawet zaznaczyc sobie wlasnie te restauracje, sklepy, atrakcje ktore sa blisko trasy ale nie doslownie przy samej trasie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.