Jeżdżę pod namiot mimo swego wieku. Lubię naturę i za każdym razem
gdy rozbijam namiot, czuję się o kilkadziesiąt lat młodszy

.
Nie znam lepszej formy wypoczynku. Żadne hotele czy zagraniczne
zorganizowane wycieczki, nie dadzą takiej frajdy jak właśnie namiot.
Ostatnio jeżdżę z wnuczkami ( trzy i pięć lat).Mają swobodę i przy
każdym wyjściu z namiotu, przygoda czeka na nich z wyciągniętymi
rękami. Robaczek na trawie, to już spotkanie którego w mieście
raczej trudno szukać. Piach,szyszki i wyprawa po chrust , a potem
sama atmosfera wieczornej opowieści przy ognisku.
Oczywiście nie na wszystkich polach namiotowych można palić ogień.
Ale żeby znaleźć atrakcje, nie trzeba szukać daleko. Co do
najlepszego pola namiotowego jakie w Polsce znalazłem, to polecam
pole w Jastrzębiej Górze. Nazywa się "Na Skarpie". Z czystym
sumieniem zachęcam do odwiedzenia tego miejsca tym którzy chcą
spędzić fajnie czas nad morzem.
Pole zorganizowane tak, aby w słoneczne dni namioty stały w cieniu.
Sanitariaty schludne i zawsze jest ciepła woda. Kuchnia z gazem i
zlewy do zmywania statków. Pojedźcie tam kiedyś. To naprawdę camping
na wysokim poziomie.