Mm, chyba tak
Ja też spędzałam wakacje pod namiotem. Jako dziecko w sumie nie znałam innej
formy wakacji, więc to akceptowałam, ale jak podrosłam to zaczęłam zazdrościć
rówieśnikom wakacji w hotelach
Kiedy więc zaczęłam jeździć na wakacje bez rodziców, wolę wyjechać na krócej,
ale sypiać w budynku. Skromnym, ale budynku.
Bliskość natury, śpiew ptaków i niska cena to ogromne plusy, ale... ja jednak
potrzebuję minimalnego komfortu i możliwości zachowania czystości