Popieram. Jak ktoś kocha włóczęgę to wie co zabrać. Jak ktoś nie kocha to i
złote rady mu nie pomogą bo brak luksusu przesłoni to co najważniejsze - piękno
przyrody. Jasne, wszelkie gadżety ułatwiają życie ale rodzice pewnie wiedzą co
im ułatwia dzień z niemowlęciem niezależnie od warunków bytowych. Namiotowe
wyprawy uczą życia blisko natury, ale to trzeba kochać

) wtedy i brak różnych
akcesoriów nie razi a wprowadza ciekawą nutkę do klimatu wakacji...
Najważniejsze (bo to w końcu o dzieciach miało być) jest to, że dziecko
wychowane na wakacjach namiotowych będzie wrażliwsze na otaczający je świat,
teraz i później. Pozdrawiam rodziców! Nie-dzieciata z namiotem

)