Dodaj do ulubionych

dzieciaczek i Egipt

19.02.07, 10:30
Witam!!!

Drogie emamy ktore nie baly sie i pojechaly ze swoimi maluszkami do
egzotycznych krajów
Mam pytanie czy z tak malymi dzicmi (18 miesiecy) mozna jechac do Egiptu
jezeli tak to czy trzeba jakos specjalnie szczepic dziecko co ze soba wziac
jakie leki
Pomozcie podjac decyzje ja jestem panikara wiec sie boje ale moze nie ma
czego (maz jest bardzo napalaony na ten wyjazd ale czy ryzykowac czy moze
poczekac jeszcze pare lat)
Pozdrawiam gorąco smile
--
Mój kochany synek
Edytor zaawansowany
  • anna-pia 19.02.07, 10:32
    A nie przyszło ci do głowy pediatrę zapytać?
    Temat bumerang, ja mam dość przekonywania, że takie wyjazdy to głupota szkodliwa
    dla dzieci.

    --
    to ja smile
  • gerandia 19.02.07, 10:33
    oczywiscie jezeli sie zdecydujemy to pojdziemy do pediatry ale chccialam poznac
    opinie innych mam ktore taki wyjazd maja juz za soba czy warto
    --
    Mój kochany synek
  • ada_zie 19.02.07, 10:42
    Byłam z takim maluchem w Turcji a rok później na Dżerbie, w tym roku mamy już
    wykupione wakacje na KOS. Zawsze (!!!) jeździmy z porządnym turoperatorem
    (neckermann) i wybieramy hotele, które ta firma ocenia na min. 4*.
    Nigdy nie mieliśmy żadnych problemów ze zdrowiem i bardzo miło wspominamy te
    wyjazdy.
    Acha!! jeździmy przed tzw. wysokim sezonem - czyli zdecydowanie mniej ludzi i
    temperatury znośne.

  • aguskin 19.02.07, 10:46
    tak jak napisała ada ważne, żeby w tych krajach wybrać nowy i minimum 4
    gwiazdkowy hotel, bo to jednak dzikie kraje i 4 gwiazdki odpowiadaja 2 w
    cywilizowanych krajach, na Dżerbie też cudnie więc albo Tunezja albo Dzerba,
  • agnieszkamodras 19.02.07, 12:01
    "takie wyjazdy to głupota szkodliwa dla dzieci."

    a czemuż to?
    --
    Spokój ducha imitacją zbroi.
    Najbardziej cudne jest dziecko brudne.
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,412968,2,1.html
  • aguskin 19.02.07, 10:43
    kochana odradzam Ci Egipt, byłam z 5 latkiem, było cuuudownie, rafa to bajka,
    mały nie wychodził z basenu, a że basen miałam taki dla dzieci pod oknem to
    często siedziałam sobie na balkonie i patrzyłam na jego pluskanie, od 15 do 17
    były 2 animatorki, które zabawiały dzieci, wtedy można było poseksic z męzem
    czy iść na drinka, i od 20 do 21 były mini dyskoteki, nawet młodsze dzieci
    rodzice zostawiali bo opiekunki byly suuper,
    ale pomimo ,że do Egiptu nie ma żadnych szczepień, to panuje tzw. zemsta
    faraona,
    czyli biegunka, niektórzy jak mój mąż przechodzą bardzo łagodnie lekkie
    rozwolnienie 2 dni, mój synek miał 3 dni, ale pośniadaniu kilka razy, a ja
    przeszłam tragicznie tem. 40 st 2 dni nie schodziłam z kibelka, wymioty,
    dreszcze, oczywiście byłam szczęśliwa, bo schudłam 5 kg, ale gdyby tak
    przechodziło dziecko zwariowałbym ze strachu,
    małemu od początku podawałam niksofurazyt nie wiem jak się to pisze, może
    dlatego tak łagodnie przeszedł,
    byli rodzice z 6 mies, i nie nażekali,
    polecam Ci Tunezję, mniejsze ryzyko,
    a Egipt troszkę później,
  • cathy1976 19.02.07, 11:13
    za kilka dni lecimy z pieciomiesieczna coreczką do Maroko;
    opowiem jak wrocę wink
    --
    'Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą. Pod warunkiem, że myślą
    tak samo jak my.' Mark Twain

    www.krzaczekpietruszki.bloog.pl
  • zumka05 19.02.07, 11:59
    byłam z 15 miesięczną córcią w tamtym roku w Hurghadzie,polecam!
    dobry 4 gwiazdkowy hotel, opcja all inc, na nic nie szczepiłam, mała podczas
    wyjazdu miała zapalenie gardła, nie było problemów, zemsta faraona mała jej nie
    miała natomiast ja tak, było świetnie, ciepło jak masz pytania to chętnie
    odpowiem na privi
  • mamatymonka 20.02.07, 14:27
    Mam ten sam dylemat sad
    Chcemy lecieć we wrześniu do Hurghady do hotelu Hilton Long Beach.
    Nasz synek będzie miał wtedy 17 mieięcy.
    Jesteśmy strasznie napaleni, ale boimy się o małego...
  • pawel_zet 20.02.07, 15:07
    W wieku 9 miesięcy Egipt (z biurem). Potem już bez biura: 15 miesięcy -
    północne Chiny, 2 lata - Tajlandia i Malezja.
    Nie ma czego się bać. Zemsta faraona nie dotyczy małych dzieci. Warto tylko
    kupić jakieś ubezpieczenie: chociaż opieka medyczna jest tania i w drobnych
    sprawach lepiej nie zawracać sobie ubezpieczeniem głowy, to warto mieć poczucie
    bezpieczeństwa na wypadek poważniejszych komplikacji.
  • colin1974 20.02.07, 19:59
    Rok temu w Lipcu byliśmy w Tunezji mała miała 9 m-cy polecam gorąco nie ma się
    czego bać córeczka lepiej spała niż w domu super teraz w marcu lecimy na Djerbe
    a w czerwcu do Turcji jeśli chodzi o Egipt troche się boimy mimo że byliśmy 2
    razy i zemsta nas niedopadła ale poczekamy jeszcze z rok i napewno wrócimy do
    Egiptu ale Tunezja i Turcja też są ładne -pozdrawiam i powodzenia
  • edi77 22.02.07, 21:26
    Odradzam, bylismy bez dziecka na poczatku pazdziernika w Sharm, hotel 4+,
    wspominamy to super ale.... z dzieckiem nie odwazylabym sie jechac, bo po

    pierwsze: ryzyko zatrucia tzw. zemsta faraona (mnie dopadla na szczescie jak
    juz lecielismy do Polski, meza w Polsce- mimo ich srodkow przechodzilismy
    paskudnie, a uwazalismy co jemy) Jedno dziecko z naszego hotelu przechodzilo to
    zatrucie ostro i niestety rodzice musiel blagac rezydenta o wczesniejszy powrot
    do Polski a ten mial problem z zalatwieniem miejsca w samolocie. Dziecko im sie
    lalo przez rece a oni na walizkach w recepcji, bo w kazdej chwili moglo sie
    okazac ze znalazlo sie miejsce i trzeba jechac na lotnisko. Nie musze mowic co
    ci rodzice przezywali.
    po drugie: z dzieckiem nic nie zwiedzicie, mimo ze to byl pazdziernik to upal
    straszny, do Kairu czy to z Hurgady czy z Sharmu jedzie sie cala noc, fotele
    nie rozkladane w autokarze, wiec dziecko caly czas na kolanach, potem wszedzie
    biegiem w upale, bo wycieczka goni i odlaczyc sie nie da.
    po trzecie: mimo, ze stoly uginaly sie od jedzenia to nie wiele sie z tego da
    zjesc, bo to afrykanskie jedzenie jest obrzydliwe, nie wiem czemu niektorzy sie
    tym jedzeniem podniecaja, moze jedza oczami. W Kairze nocowalismy w hotelu 5* i
    jedzenie takie samo. Moja siostra kupowala wycieczke w Niemczech ale to byl
    rejs statkiem z Hurgady i mieli na statku lepsze jedzonko.

    Ogolnie Egipt tak i to bardzo, ale z dzieckiem 18 m-cy odradzam, dla dziecka to
    zadna przyjemnosc.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamakangurek 06.03.07, 14:34
    Nie odważyłabym się, żadna przyjemnośc dla dziecka.
    Oczywiście kwestia charakteru, stylu zycia itd itd...
    2 tygodnie przed łykmy Lakcid, na miejscu też, zaszczepieni jesteśmy na WZW A i
    B, mamy zapas leków w razie czego, na miejscu nie jemy ciast, kremów, surowe
    warzywa z umiarem, uważamy generalnie. Widze jak jestem kto choruje... ten co
    sie nie może opanować... Krem na słońce kapelusz na głowę, mama sprzęt na plecy
    i pod wodę tata pilnuje dziecka potem zmiana, bajka po prostu, a frajda dla
    dziecka nieopisana. Nie moge się doczekać kolejnego razu. Grunt to sie dobrze
    przygotowac i rozeznać... I nastawić że jednak może się mimo wszystko cos
    zdarzyć.
    jechać z dzieciaczkiem
  • mamakangurek 06.03.07, 14:35
    oczywiście dwa pierwsze zdania to cytat...sorki...
  • cathy1976 06.03.07, 15:52
    Emka ma 5 miesiecy i swietnie to zniosla; byla prawie caly czas na powietrzu; w
    koncu zaczela nam dobrze jesc i przybierac (wczesniej od zawsze byly z tym
    poroblemy);
    bylo SUPER; i polecam egzotyczne wyjazdy z maluszkami- spotkalismy Niemcow,
    Szwedow, Francuzow z dziecmi w zblizonym do Emilki wieku; caly swiat zabiera
    niemowleta na wakecje i tylko od Polakow slyszelismy zlosliwe uwagi;
    co prawda w Maroko troche łagodniejsza flora bakteryjna niz w Egipcie, ale w
    koncu Afryka to Afrykawink
    w razie pytan chetnie odpowiem!

    --
    'Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą. Pod warunkiem, że myślą
    tak samo jak my.' Mark Twain

    www.krzaczekpietruszki.bloog.pl
  • schade 06.03.07, 17:39
    jedź i baw się dobrze.
    Nie słuchaj tych co piszą "absolutnie nie" bo albo nie mają dzieci albo nigdy
    tam nie były.
    Zwłaszcza że teraz twoje maluchy mogą jechać za darmo. Pamiętaj tylko aby
    wybrać dobry hotel i dore biuro podróży. Chociaż ja w Grecji i w Tunezji byłam
    w hotelu 3* i też sobie chwalę. Zawsze jeżdżę ze Scan Holiday lub z Neckermanem.
  • kruszynka301 07.03.07, 09:26
    Popieram schade - ponadto, małe dzieci są w mniejszym stopniu narażone na
    zemstę niż dorośli.
    Ja mam zemstę za każdym razem (trwa kilka godzin, najważniejsze jest
    NATYCHMIASTOWE zażycie Antinalu), córa dostała dopiero podczas 3-ego pobytu, w
    wieku 6 latwink. Lekarz zjawił się w nocy 15 minut od wezwania, rano po zemście u
    córeczki nie było śladu.
    Uważam, że Egipt, pod względem atrakcji dla dzieci (rafa, rybki, animacje,
    aquapark w Hrg) nie ma konkurencji, a wszystko to za rozsądną cenę, oraz, co
    ważne w przypadku dzieci, stosunkowo blisko, 4 godziny lotu.
    Pierwszy raz w Egipcie byliśmy z 2-letnią córeczką, mała była zachwycona, cały
    czas siedziała w basenie lub na plaży, my odpoczęliśmy jak nigdy.
  • ewe35 07.03.07, 10:52
    cześć,
    my z mężem polecamy. Nasza córka miała 13 miesięcy jak byliśmy w Egipcie. Jadła
    z innymi dziećmi makaron, naleśniki i nic jej nie było ( nam zresztą też nie.
    Chociaż przyznaję, że mleko robiliśmy z wody mineralnej niegazowanej. Zgadzam
    się z innymi, że należy tam wybierać dobre hotele.
  • mercy2 07.03.07, 11:24
    Ja też byłam z moim synkiem w Egipcie, miał wtedy 1,5 roku. Prirytetem jest
    super hotel (min. 4*) i taki własnie wybrałam. Mój synek jadł wszystko (chyba
    poza mięsem, więc go specjalnie nie zmuszałam). Nic nie było ani jemu, ani nam.
    Aha, ważna jest też pora roku. My byliśmy w grudniu - 30 stopni było. Nie
    polecam miesięcy wakacyjnych, bo gorąc jest nie do wytrzymania dla dorosłego
    nie mówiąc o dziecku. Plusem są piaszczyste plaże smile)))))
  • delfinmm 07.03.07, 12:21
    Witam!
    Czytam ten watek bo mamy podobny dylemat. Chcemy jechac z naszym malcem do Egitu
    -kwiecien/maj. Prawdopodobnie bedziemy w Sharmie w 4lub5* hotelu. Zastanawiam
    sie co zabrac z Polski-wiadomo-mleko i kaszki no i moze w razie czego kilka
    sloiczkow.
    DO MAM,KTORE JUZ TAM BYłY:
    czy dawalyscie maluchom tam wszystko do jedzenia,chodzi mi o np. owoce? A co
    podawac takiemu (14-16 m-cy) maluchowi jak go jednak zaatakuje faraon??

    --
    Delfinmm
    Magda i Jaś ur.3.01.2006 r.
    nasz Delfinekwink
  • ewe35 07.03.07, 13:22
    Nasze dziecko jadło makaron, naleśniki które piekli specjalnie dla dzieci
    kucharze. Dawaliśmy jej kurczaka, jak był pieczony ( oczywiście białe mięsko),
    piła wodę mineralną z butelki, soków nie chciała. Zabraliśmy kilka Danonków,
    chrupki, paluszki. Oczywiście dodatkowo mleko w proszku.
    Mieszkaliśmy w Hurgadzie, obok hotelu była apteka, w ktorej były pampersy ( my
    zabraliśmy ze sobą), cena porównywalna jak w Polsce. Jednak radziłabym trochę
    zabrać ze sobą. Nasza córka biegała prawie cały dzień w samej koszulce i
    oczywiście czapce, pampersów do wody nie używaliśmy, bo wszystkie dzieci latały
    na golaska.
  • kruszynka301 08.03.07, 08:34
    > DO MAM,KTORE JUZ TAM BYłY:
    > czy dawalyscie maluchom tam wszystko do jedzenia,chodzi mi o np. owoce? A co
    > podawac takiemu (14-16 m-cy) maluchowi jak go jednak zaatakuje faraon??

    Od razu zamówić lekarza, nie ma co dawać na własną rękę. Będziecie
    ubezpieczeni, ale w zależności od ubezpieczyciela, może będziecie musieli
    zapłacić w Egipcie z własnych pieniędzy (mnie wizyta kosztowała 60 EUR), potem
    koszty oczywiście są zwracane w kraju.

    Co do lekarzy: przyjechał do odległego hotelu o 4 w nocy 15 minut od wezwania
    (wzywają recepcjoniści), zbadał, podał lekarstwo, rano było po zemście u
    córeczki.

    Co do owoców, to moja córa niejadek w Egipcie żywi się głównie chlebkiem i
    owocami, które wcina bez ograniczen (banany, arbuzy, pomarancze).
  • adudi 08.03.07, 13:52
    aj bylam w Alibabie w Hurgadzie z Sun&Fun i ubezpieczenie bylo takie, ze jak Ci
    cos jest to idziesz do kliniki przy hotelu i robia wszsytko za darmo (maz
    korzystal, ale mial chore gardlo). Przy hotelu Jasmin byl piasek jak u nas nad
    morzem, wiec dla malego dziecka super sprawa. moglo biegac na bosaka.
    co do jedzenia. dawalam przed wyjazdem i codiennie w czasie wyjazdu trilac -
    bakterie dobroczynne, ktory nie trzeba trzymac w lodowce. poza tym musisz wziac
    na wszelki wypadek nitrofuroksazyd dla dzieci oraz cos na goraczke, do
    trzymania NIE w lodowce. i koniecznie cos na uczulenie! ja zapomnialam dla
    dziecka wapno, ale mialam dla doroslego i dawalam....
    koniecznie krem z wysokim filrem oraz balsam po opalaniu.
    Do jedzenia zapas mleka w proszku, ja pod koneic musialam juz wyliczac i
    starczylo na styksmile ewentualnie kaszki, ale moja jadla tylko pare razy. poza
    tym lizaki, paluszki, chrupki itp - u nich tego nei ma, a slodycze tego typu
    sa slodkie i mdle w smaku. na poczatek ni zrobisz zakupy wez pare soczkow w
    karotnie, ja kupowalam na miejscu w kartonikach, nie dawalam z automatu.
    Moje dziecko pilo tylko cole i wode butelkowana. a co jadla.. no coz...
    neiwielesmile ale tym nie trzeba sie przejmowac. na sanidanie jajko, chrubki do
    zupy, ewentualniejakies pieczywo. akurat nie smakowaly jej w tym czasie
    nalesniki (teraz lubi), obiad to glownie makaron, czasme jakis ziemniak i
    miesko, ale przede wszystkim groszeksmile, podobnie kolacja. z owocow jadla tylko
    och winogron i myte w pokoju gruszki, ale takie sobie... no i uwielbiala lody,
    ale markowe - dodatkowo platne. poza tym FRYTKIsmile moje dziecko wczesniej nie
    jadlo frytek i nie pilo coli, a tu ... no cozsmile
    sloiczki wzielam pare, ale nei jadlo wcale, poza tym czesc musialam wyjac bo
    bagaz byl za ciezkismile
    przyda sie koniecznie: czajnik, jakas miseczka do polewania wrzatkiem butelki,
    smoczka itp. duzo chusteczek.
    do ubrania: tylko krotki rekaw i bez rekawka, chustki na glowe, spodenki i
    sandalki. moja miala 2 pary sandalek: adidas do wody i zwykle po hotelu.
    koniecznie musisz wziac wozek, bo hotele sa duze, a jak jakas wycieczka to
    tylko wozek.
    to na razie tyle, wiecej mi sie nie nasuwasmile
    zazdroszcze i zycze milej zabawy i odpoczynku dla rodzicow, choc nie wiem czy
    to realnesmile
  • listopad_2005 07.03.07, 18:47
    W koncu jakies rozsadne maila. Wylatuję z moją 15 miesieczną córeczką już za 2
    tygodnie i teraz uspokoiłam się już zupełnie.Hotel mamy 5*, jedyne moje obawy
    to samolot i centrawings.We wrzesniu podczas lotu na Rodos miał 2 godziny
    spóznienia i miedzylądowanie w Poznaniu, gdzie po wylocie z Krakowa i 45
    minutach lotu kazano nam opuścic na 5 minut samolot, bo było tankowanie.I to
    był jeden jedyny element , który nie spodobał mi się. Ale teraz lecimy z
    Katowic, bez miedzylądowan i myslę ,ze skoro jest poza sezonem to odlecimy
    punktulanie.Nie wiem niestety kiedy odlot z Hurgady i czy nie bedziemy musili
    spędzić czasu na walizkach.Ale trudno, na to już wpływu nie mam. Jak wróce,
    pewnie opisze moje spostrzezenia .
  • adudi 07.03.07, 12:51
    troche dziwnie mi sie to wszsytko czyta..... bylam w zeszlym roku z corka,
    ktora miala 22 miesiace i co.... super sprawa! tez nie wiedzialam i bylam
    przerazona wyjazdem, ale niczym sie to nie rozni od wyjazdow u nas. u nas nawet
    8 godzin samochodem nad morze - to wydaje mi sie koszmarem. tu jest lot 4
    godziny, jak sie leci w nocy, to dziecko spi. ciagle jest cieplo, nie myslisz
    czy bedzie padac. wstajesz i jest cieplutko. idziesz na snaidanko, plaze i
    dziecko ma frajde! byly dzieci mlodsze do mojego, 15 miesiecy i super. ja
    dawalam zapobiegawczo codziennie i pare dni przed wyjazdem trilac i
    zaszczepilam na zoltaczke i tylko to. musisz wziac ze soba tylko duzo mleka w
    proszku i ewentualnie kaszki, swoj czajnik, wode na droge, lizaki, chrupki i
    slodycze, oczywiscie pampersy i pampersy do wody i krem z wysokim filtrme (u
    mnie sprawdzil sie ERIS dla dzieci 69, rewelacja), no i koszulki na slonce,
    chustki na glowe, zabawki do piasku, ponton, balsam nawilzajacy.
    dla mnie wyjazd byl rewelacyjny i nie zaluje go. szczegolowo opisywalam go w
    zeszlym roku. jest pare niedogodnosci, ale sa wszedzie, np. trzeba sprawdzic
    jak jest z opuszczeniem pokou i odlotem, bo ja musilam czekac od 10 do 17 na
    hollu, nie udalo sie przedluzyc doby, niestety... ale wylot do innego miasta
    mial powrot juz o lepszej godzinie, nie sprawdzilam tego.
    nie wiem jak Twoje dziecko je. moja juz jadla prawie to co my. wzielam pare
    sloiczkow, ale niedalam nic. pila cole, jadla frytki - wszytko co niezdrowesmile
    kupilismy duzo soczkow w kartonie, bo z automatow sie balismy. woda tylko
    przegotowana, mylam w ich, opukiwalam z butelki i polewalam wrzatkiem i tyle.
    jak masz pytania to pisz na maila.
    trzeba tylko wybrac dobry hotel (min.4+) i z ALL. ja bylam w AliBabie.
  • pannaagnieszka2 07.03.07, 14:41
    Szczerze polecam Egipt. Byliśmy tam 6 razy i tylko raz dopadła mnie tzw. zemsta
    faraona (mojego męża ani nikogo z naszych znajomych biegunka nie dopadła).
    Wystarczyło wziąć Streptoquin (do kupienia na miejscu za grosze) i po 2-3h nie
    pamiętałam, że wogóle coś mi dolegało. Zresztą o co tyle hałasu? Zwyczajne
    rozwolnienie i tyle. Ani nie jest Ci niedobrze, nie ma też wymiotów. W dodatku
    do natychmiastowego wyleczenia. Byliśmy z dzieckiem 1,5 roku. Córeczka jadła
    wszystko to co my i nic się jej nie stało. Możesz od razu po przyjeździe udać
    się do apteki i poprosić o miejscowy specyfik na biegunkę. W razie czego
    będziesz miała pod ręką. Niesamowite jak ludzie wyolbrzymiają problemy. Jedna
    na 100-200 osób dostanie bigunki i od razu dzieje się tragedia.
    Zreszą rezydent powiedział nam że małe dzieci nie chorują na to bo są odporne.
  • delfinmm 07.03.07, 20:39
    powiewa optymizmem...jak milosmile))))) teraz przekonalm sie 100%,ze chyba egipt
    dla naszego Jaska to nie zbrodniawink dorwalismy swietne last minute...jedziemy
    do 5* wiec raczej powinno byc dobre jedzonko-mam nadzieje! chociaz 3 lata temu
    bylismy z mezem(jeszcze we 2je)w Amarsinie (sharm) i mimo,ze ma 3* jedzenie
    mieli zniewalajace!!!!! duzo, urozmaicone, pieknie podane i mimo,ze zakladalam
    nie jedzenie nic surowego (tak profilaktycznie i z glupoty-bo egipt
    odwiedzalismy po raz 1szy)nie wytrzymalam i juz na kolacje mialam 4 talerze...od
    przystawek po kolacyjne dania,salatki, owoce i mega fantastyczne ciasta i
    slodycze....mniam!! I NIC MI NIE BYLO!!!!! za to teraz jak wybralam sie z
    siostra do Dahabu na tydzien ponurkowac...z powodu oslabienia organizmu(babskie
    bolaczki)zlapalo mnie 2 razy... wiec wrocilam do domu o prawie 3.5 kg
    lzejszawinkna co oczywiscie wcale nie narzekalam...wink)))
    --
    Delfinmm
    Magda i Jaś ur.3.01.2006 r.
    nasz Delfinekwink
  • karmoon 09.03.07, 16:09
    Strasznie fajnie, że są kobiety, które decydują się przełamywać stereotypy i
    wyjeżdżać z maluchami gdzieś dalej, niż na działkę do teściów smile W końcu dziecko
    to członek rodziny, mały człowiek, a nie porcelanowa laleczka, którą najlepiej
    trzymać w domu.
    Też jedziemy do Egiptu w tym roku z naszym 3-letnim skarbem. Wasze komentarze są
    bardzo cenne i wiemy już, na co uważać smile Wybraliśmy wycieczkę z Alfa Staru, nad
    hotelem jeszcze się zastanawiamy, ale chyba Sindbad Aquapark wygra wink
    Są tam jakieś owoce, których lepiej nie dawać dziecku?
  • gosiapeczek 09.03.07, 22:58
    Byliśmy w Sarmie z Alfą dwa lata temu (2 + 2 (3 i 16 lat) było super,jedzonko
    wspaniałe .Nasz synek był niejadkiem a na wyjeździe nie mogliśmy się nadziwić
    ile potrafi zjeść.Na śniadania pochłaniał placuszki podobne do naszych
    naleśników.Generalnie zajadaliśmy się wszystkim bardzo nam smakowało i ładnie
    podane.Oczywiście małemu dawałam tylko mineralkę butelkową nawet do mycia
    ząbków ale my wszyscy jedliśmy i piliśmy wszystko co było podawane w hotelu.
    Bylismy w czerwcu i dało się wytrzymać mimo że mąż bardzo nie lubi upałów .
    Zdecydowaliśmy się nawet na wycieczkę autokarową do Kairu.Synek całą noc spał
    na dwóch fotelach (niepełny autokar)a już w kairze mieliśmy ze sobą wózek i też
    nie było problemów .Wrażenia niepowtarzalne mały do dzisiaj pamięta piramidy i
    sfinksa . Myślę że zawsze i wszędzie przy małych dzieciach trzeba zachować
    ostrożność ale nie rezgnować z wyjazdu i nie słuchać skrajnych opowieści, są
    ludzie co zawsze i wszędzie narzekają tzw wieczni malkontenci i zyczę wszystkim
    żeby takich nie spotykać na swoich wymarzonych wakacjach.
  • daris111 11.03.07, 20:47
    Dzieciaki świetnie znoszą Afrykę, jeżeli mają sensownych rodziców.
    Byliśmy ze swoimi maluszkami w pażdzierniku w Hurgadzie - nic się nie działo
    ponad to co w Polsce.
    Oczywiste jest ,że należy skorzystać z oferty porządnego biura, wykupić dodatkowe
    ubezpieczenie i zachowywać umiar we wszystkim.
  • kruszynka301 12.03.07, 08:55
    karmoon napisała:

    > Są tam jakieś owoce, których lepiej nie dawać dziecku?

    Nie, w hotelach podają głównie owoce, które znamy - arbuzy, pomarańcze
    (rewelacyjne), banany, melony, daktyle, mandarynki, oczywiście w zależności od
    sezonu.
    Jeśli kogoś jednak dołapała zemsta, to niewskazane są pomarańcze, powino się
    jeść wtedy jabłka (tych ostatnich w hotelu jednak nigdy nie widziałam, kiedyś
    jednak dostaliśmy do pokoju kosz owoców i jabłka były made in USAwink.
  • delfinmm 13.03.07, 10:35
    No Kochane..my juz wybralismy-klamka wczoraj zapadlawink)))) Lecimy 1 maja do
    Sharmu do hotelu SOL VERGINIA. Polecany jest dla rodzin z malymi dziecmi. Nie
    mowie,ze nie mam malego cykora-to nasze 1sze wakacje z synkiem tak dalekosmile Mam
    nadzieje,ze faraon bedzie dla malego laskawy i nie bedzie go zaczepial!!! Jesli
    to sie uda...na pewno bedzie cudownie!!! Teraz czeka mnie polowanie na letnie
    ubranka-w sklepach jeszcze malo a wyjazd juz niedlugosmile))
    --
    Pozdrawiam!
    Delfinmm
  • elami1 14.03.07, 13:05
    ubranek letnich faktycznie jeszcze w sklepach nie ma ale można zamówić np. w
    BonPrixie. Są naprawdę świetne. Ja tak zrobiłam, a w czerwcu lecimy na Djerbę z
    2,5 letnim synkiem.
    Pozdrawiam
  • adudi 14.03.07, 13:15
    ubranka letnie juz sa, szczegolenie w 5-10-15. srednio po 25 zl za koszulke.
    wybieraj tylko ciut wieksze i przewiewne, lekkie. do tego spodenki krotkie,
    jesli dziewczynka to sukienki. nawet sandalki do wody juz sie pojawily, np. w
    Auchan po 19zl. juz jest wszystko prawie na lato. bylam w szoku jak juz byly
    stroje kapielowe dla Pan, bo podobno juz sie zaczal sezon!!!! czerwei to juz
    bedzie za poznosad
  • ma.malina 23.03.07, 19:44
    Właśnie mnie oświeciłaś z tymi sandałkami , lece do Egiptu w kwietniu,a
    zupełnie nie pomyślałam o butach do wody.Tak naprawdę to nie wiedziałam że będą
    potrzebne ... mamy jedynie japonki i skórzane sandałki ,te raczej się do
    kąpieli nie nadają. Czy obuwie do kąpieli w morzu jest niezbedne? Coś czuję że
    bedzie kłopot z zakupem o tej porze roku ...
  • a-nulla 23.03.07, 20:39
    Poszukaj może na Allegro? Ja tam kupiłam w zeszłym tygodniu znakomite klapeczki
    basenowo-plażowe, i to za jakieś 7 złsmile
  • adudi 27.03.07, 10:13
    zalezy jakie miejsce wybralas. ja bylam w Alibabie w Hurgadzie i chodzilismy do
    Jasmina na plaze. tam jest paisek jak u nas. wiec do wody nie bylo potrzeby
    obuwia. ale po nagrzanym piachu jak sie np. wraca do pokoju nie ma szans isc
    bez, szczegolnie dziecko. ja mialam klapki adidasa i okazaly sie super. takie z
    pianki. zapinane na rzep. ale juz w tym roku kupilam jej nowe. wtedy za adidasa
    dalam kupe kasy, a po przyjezdzie byly juz o polowe tanszesmile teraz juz sa
    klapki w marketach, np. w tesco sa juz chyba po 19zl. takie zapiane na rzep,
    super, tanie i akurat! nic wiecej nie potrzeba. klapki ze skory do wody
    odpadaja calkowicie. japonki dla dziecka 2 latka.... no cozsmile moje by nie
    chodzilosmile
  • adudi 27.03.07, 10:24
    tak dla orientacji:
    ja mialam klapki takie podobne do tych:
    www.allegro.pl/item176986953__szybak_aukacja_adidas_25_klapki_1_niebieski
    e.html - tylko czerwone. tez byly drogie chco czekalismy do ostaneij chwili
    zeby kupic. po przyjezdize byly tansze prawie o 30%.
    ale akurat pod koniec sieprnia nie bylo juz nic w marketach. a teraz kupilam
    cos podobnego, ale nie markowe i zwykle i tanie.
    jesli jednak jedziesz gdzies gdzie jest rafa, to ebdzie koneicznosc kupienia
    pelnych butow do wody, takich wciaganych.
    przejdz do CCC czy deichmanna... w sklepach to juz jest sezon letnismile
  • ma.malina 28.03.07, 19:18
    Dzięki za odpowiedź. Właśnie wczoraj znalazłam w deichmannie specjalny buciki
    dla dzieci do takich właśnie kąpieli , są kryte, na miękkiej gumowej podeszwie,
    19zł i co uszczęśliwiło najnarziej córę - różowe
    Mam jeszcze jedmo pytanko dotyczące plaż , ponieważ nie wiem do jakiego hotelu
    trafię (oferta Fortuna 4*) , nie wiem też jaka będzie plaża , więc może trzeba
    będzię jeździć na inna. Słyszałam że plaża o której wsomniałaś jest bardzo
    fajna, szczególnie dla dzieci , możesz to potwierdzić ? Czy ta plaża jest
    płatna?
  • adudi 29.03.07, 09:29
    nie wiem czy to pytanie bylo do mnie.... ale jesli tak to odpowiadam.
    ja bylam w AliBabie, bedac w tym hotelu mozesz korzystac z calego kompleksu
    trzech hoteli Alladyn i Jasmin. Bedac w ktoryms z nich korzystasz z kazdego.
    Najlepsza plaza dla dzieci jest w Jasminie, jak u nas..... foto:
    foto.onet.pl/fib,9o44ac4cvsy4,4v6p7,u.html
    nie wiem jak jest w innych hotelach, tu nie dojezdza sie do innych plaz. jesli
    jest hotel bez plazy, to ma bezplatny dojazd do plazy wybranego hotelu.
    zdarzaja sie hotele z brzydka plaza, ale nie wiem jak jest z dojazdem do
    innej.....raczej nie jest to platne. tylko, ze w Egipcie w wiekszosci jest tak,
    ze kazdy hotel ma swoja plaze i nie korzysta sie z innej, trudno tez przejsc
    przez hotel jak sie nie jest z tego hotelu. wdizialam u mnie w hotelu sytuacje,
    ze nie pozwolono wejsc osobie z zewnatrz, zeby odwiedzic kogos z hotelu. mogla
    tylko porozmiawiac przy recepcji i byla obserwowana.
  • gulnara1 13.03.07, 21:50
    Napiszesz jak bylo? Lecimy z corka w pol. kwietnia (bedzie miala wtedy 16
    miesiecy) i kazda informacja jest na wage zlotasmile)
    --
    Dobrego karczma nie zepsuje, a złego i kosciół nie naprawi
  • listopad_2005 14.03.07, 17:01
    Oczywiscie napisze wszystko - ma nadzieję,ze beda to tylko dobre informacje.PZDR
  • pocholita 19.03.07, 12:14
    Do Egiptu - nie!!! Tam jest jakaś bakteria w wodzie, która wywołuje różne
    problemy układu trawiennego. Ja co prawda biegunki nie miałam, ale przez 4 dni
    koszmarnie bolał mnie brzuch i nie chciałabym by moje dziecko coś takiego
    spotkało. Po co ryzykować?
  • pawel_zet 19.03.07, 12:34
    Nie chodzi o bakterię w wodzie, ale o zmianę flory bakteryjnej. Zmiana
    geograficzna oznacza, że zmienia się również zestaw bakterii, które normalnie
    nam towarzyszą i które zjadamy lub wypijamy z wodą. Gdy takie bakterie
    (normalnie nieszkodliwe) trafią do naszych jelit, mogą zacząć się namnażać,
    wypierać nasze polskie bakterie, w skrajnym wypadku atakując nabłonek jelit, co
    uruchamia mechanizmy obronne. W efekcie tego zamieszania pojawiają się objawy
    gastryczne.
    Nie tylko w Egipcie! Równie dobrze mogą pojawić się gdziekolwiek, jeśli
    polecimy daleko od Polski.
    Tylko że o ile mi wiadomo, dzieci, zwłaszcza małe, są znacznie bardziej
    elastyczne, jeśli chodzi o zmianę flory bakteryjnej. Dlatego też dzieci
    właściwie nie mają zaburzeń gastrycznych przy zmianie klimatu.
  • piastka 26.03.07, 12:47
    Ja też mam sporą ochotę pojechać na jesieni do DAHAB z moją najmłodszą córą,
    która będzie już wtedy 3-latką. Nie zaryzykuję jednak żadnego hotelu poniżej 4-
    5*. Przez pierwsze dni koniecznie trzeba unikać "surowizny" tj warzyw, owoców,
    nawet wody z kranu do mycia zębów (przyda się czajnczek turystyczny do
    gotowania wody). Woda morska nie powinna być groźna - w przeciwieństwie do wody
    w basenie, ale tu też można dać sobie trochę czasu na przyzwyczajenie.
    Nifuroksazyd z pewnością będzie pomocny.
    Kiedy byłam 4 lata temu w Hurgadzie, nie wiedziałam za bardzo, co z leków ze
    sobą zabrać. Znajomi podpowiedali, że wystarczy w pierwszej lepszej aptece
    miejscowej poprosić o odp. środek. Jednak nam wystarczyła kupiona na lotnisku
    butelka whisky. Wszyscy, którzy ją popijali (w rozsądnych ilościach) nie mieli
    problemów żołądkowych. Tylko jedna osoba, która tego nie robiła - pochorowała
    się, na szczęście niezbyt mocno.
  • piastka 26.03.07, 12:49
    Nie pomyślcie tylko, że polecam whisky dla Waszych dzieci...smile
    Oczywiście to "profilaktyka" tylko dla chętnych dorosłych.
  • kruszynka301 26.03.07, 13:38
    dla dzieci polecają colę zamiast whiskywink)).

    Ale alkohole i cola powodują odwodnienie, co z kolei sprzyja zemście - nie jest
    więc to tak do końca prawda z tym piciem.....

    I tak wszystkim polecam branie 2 tygodnie przed wyjazdem lakcidu lub trilacu -
    to akurat działawink.
  • 2o1 04.04.07, 16:00
    My lecimy z sun-fan do Alibaby 04,05,07. Mam nadzieję, że będzie pięknie. Jak
    do tej pory zjeżdziliśmy trochę dzikich krajów z naszą córką, obecnie 3,5 roku
    i nigdy nic złego nas nie spotkało. Zawsze mam leki, łącznie z antybiotykiem o
    szerokim spaktrum działania, na szczęście nigdy nie musiałam go podawać.
    Dziewczyny które były w Alibabie napiszcie coś o pokojach, bo w katalogu nie
    wiele widać, a ja boję się , że spody łóżek będą betonowe.
  • adudi 05.04.07, 12:48
    AliBaba ma lozka na stelazu metalowym, tu jest troche moich zdjec:
    foto.onet.pl/fib,9o44ac4cvsy4,u.html
    pokoje sa fajne, ja wzielam na pietrzem, zeby mozna bylo spokojnie wyjsc na
    balkon i nikt mi nie wszedl..... w czesci ogrodowej - plus to nie slychac
    halasu z basenow, sliczny widok na ogrod i blisko morze, ale dalej do
    restauracji, jednak spacerek fajny.
    minusy pokoi to jak dla mnie to tylkoprysznic, umocowany na stale, bez raczki.
    moje dziecko balo sie, nie chcialo stac pod prysznicem i radzilam sobie
    polewajac woda z obcietych buteleksmile ja tez wole prysznic, ktory moge wziac w
    reke......
  • 2o1 07.04.07, 02:50
    dziękuję. Mam jeszcze jedną prośbę, czy mogłabyś mi napisać coś na temat
    jedzenia. Czy się pochorowaliście i jak ogolnie z czystością na terenie hotelu?
  • adudi 10.04.07, 10:19
    z czystoscia jest ok. zdarzaja sie niedociagniecia jak wszedzie......
    nie pochorowalismy sie, tylko maz pod koniec mial chore gardlo i wtedy super
    przydalo sie ubezpiecznie i klinika - za nic nie placisz.
    dziecku dawalam codziennie trilac.
    co do jedzenia to duzo pisalam na forum........
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=49735771&a=49735771
    tu sa szczegoly. ogolnie ok.
  • iwonabw 05.04.07, 21:46
    Właśnie wróciłam z Egiptu. Byłam z córeczką 3,5 lat, młodsza 1,5 roczna została
    w Polsce. Przeżyłam koszmar, nigdy więcej Egipt z dzieckiem. Córeczka
    rozchorowała się, dostała zemsty faraona, 4 dni była chora, 5 razy bylisy u
    lekarza, chciał ją brać do szpitala, ale nie zgodziałam się, bo bałam się że
    pójdzie tam z biegunka, a wyjdzie nie wiadomo z jakim egipskim śiwństwem.
    Naprawde nie da się tego opisać, ale wyjazd i chore dziecko w kraju takim jak
    Egipt to był horror. Nie polecam, tym bardziej że uważaliśmy na to co mała je,
    musiała nałykać się wody z basenu, a przecież przed tym malucha nie ustrzeżesz.
  • peilin 08.04.07, 21:30
    W zeszlym tygodniu wrocilismy z 1,5 roczna coreczka z Egiptu. Bylo swietnie.
    Mieszkalismy w Movenpick w El Gounie i bylismy w Kairze i Luksorze. Nasze
    dziecko znioslo to wszystko swietnie wink)). Chyba wolalo wycieczki, bo wiecej
    atrakcji niz sam pobyt w hotelu wink)). Uwazalismy z jedzeniem i woda - tylko
    mineralna i nikt nie zachorowal. Rezydent Alfa Star prosil, zeby w razie
    choroby dziecka od razu wzywac lekarza, a nie leczyc samemu. Podobnego zdania
    byl polski pediatra, wiec nie bralismy zadnych lekow.
  • 2o1 09.04.07, 12:10
    Proszę napisz jak długo jechaliście do Kairu i do Luksoru. Wybieram się tam z
    córką 3,5 roku i nie wiem czy wytrzyma w autobusie.
  • peilin 10.04.07, 21:10
    Zarowno do Kairu jak i do Luksoru jedzie sie okolo 5 h mimo ze do L jest 260
    km, a do Kairu 430 (z El-Gouny). Wynika to glownie z beznadziejnej organizacji
    zwiazanej z koniecznoscia podrozowania w konwoju. Co ciekawe (na szczescie) z
    Kairu wracalismy bez konwoju, wiec bylo szybciej. Wycieczki sa meczace, bo do
    Luksoru wyjezdza sie okolo 5-6 rano, a do Kairu okolo 2 w nocy i wraca sie w
    obu przypadkach okolo 23. Generalnie mimo mniejszej odleglosci wycieczka do
    Luksoru byla dla nas bardziej meczaca. Przed wyjazdem planowalismy, ze
    pojedziemy tylko do Luksoru, bo wydawalo nam sie, ze jak blizej to mnniej
    meczaco i po powrocie podejmiemy decyzje czy jedziemy do Kairu. Poniewaz
    coreczka bawila sie swietnie pojechalismy i nie zalujemy.
    Pozdrawiam
    Iwona
    ps do Kairu mozna poleciec tez na jeden dzien samolotem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka