Za granicę z nie swoim dzieckiem. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. czy ktoś był może za granicą z nie swoim dzieckiem? planuję zabrać na
    wakacje w Bułgarii dwie córki mojej najlepszej koleżanki (ona nie może
    jechać). Słyszałam, że należy spisać upoważnienie do zabrania dziecka za
    granicę najlepiej notarialnie. Czy ktoś miał może taką sytuację i czy takie
    upoważnienie uchroni przed ew kłopotami na granicy. Dzieci mają 12 i 14 lat.
    • nie miałam żadnych kłopotów (Europa i Egipt) z nie swoim dzieckiem. Zresztą, moje własne dziecko ma zupełnie inne nazwisko niż ja i mąż, nikt nigdy o to nie zapytał (jeździmy często).
    • Ja wiele razy podrózowałam z nie swoim dzieckiem.Miałam napisane
      oswiadczenie , po angielsku.Nigdy nikt nie pytał , a byłysmy i w
      europie , w egipcie, tunezji, turcji, dominikanie,bali
    • rok temu byłam w chorwacji i zabrałam 14latkę. jechała sama
      autokarem w jedną stronę, potem z nami.
      miała notarialną zgodę, ale nikt jej nie czytał(no fakt, nie była
      po angielsku)
      a na granicy miała sprawdzany paszport

      nie miała takiego nazwiska jak nasze, ale nie było problemów

      • z tego co wiem oswiadczenie nie musi byc po angielsku. Jest
        przeznaczone tylko dla polskich służb granicznych czy aby ktoś bez
        pozwolenia nie wywozi im obywatela polskiego, za granicą jest ono
        niepotrzebne. a poza tym synka (miał wtedy 4 lata) wypytywali na
        lotnisku celnicy czy to są naprawdę jego dziadkowie, jak sie
        nazywają, gdzie mieszkają, wiec był troszke przerażony...
        Brawo za czujność!!!!
    • nie ma wymogu posiadania jakiegokolwiek upoważnienia.
      do przekroczenia granicy wymagany jest tylko paszport.
      • Wielokrotnie przekraczalam granice z nie swoim dzieckiem, takze poza
        UE, nikt nigdy mnie nie pytal o zadne upowaznienia. Malo tego - moje
        wlasne dziecko ma inne nazwisko i nawet inne obywatelstwo niz ja i
        tez nigdy nikt o nic nie pytal. Dzieci maja swoje oddzielne
        paszporty i to jest wystarczajace do przekroczenia granicy.
        Pozdrawiam
    • Nie ryzykowalabym bez takiego zezwolenia , to ze nikt nie pytał to
      nie znaczy ze nie znajdzie się ktoś kto zapyta i co powrot do
      domu ., przecież samolot nie będzie czekał az się wszystko wyjaśni
      lub nie bez tego zaswiadczenia.Wrazie czegoś ty musisz udowodnić
      swoją rację a jak to w tym momencie kontroli chcesz zrobić jak
      trafisz na jakiegos formalistę

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.