Dodaj do ulubionych

Za granicę z nie swoim dzieckiem.

02.03.08, 20:11
Witam. czy ktoś był może za granicą z nie swoim dzieckiem? planuję zabrać na
wakacje w Bułgarii dwie córki mojej najlepszej koleżanki (ona nie może
jechać). Słyszałam, że należy spisać upoważnienie do zabrania dziecka za
granicę najlepiej notarialnie. Czy ktoś miał może taką sytuację i czy takie
upoważnienie uchroni przed ew kłopotami na granicy. Dzieci mają 12 i 14 lat.
Edytor zaawansowany
  • 03.03.08, 08:52
    nie miałam żadnych kłopotów (Europa i Egipt) z nie swoim dzieckiem. Zresztą, moje własne dziecko ma zupełnie inne nazwisko niż ja i mąż, nikt nigdy o to nie zapytał (jeździmy często).
  • 03.03.08, 10:08
    Dzięki za odpowiedź... chciałabym zabrać dziewczyny bo są bardzo zżyte z moją
    córką - takie przyszywane siostry a trochę się obawiałam.. Dodałaś mi otuchy.
    Pozdrawiam.
  • 03.03.08, 10:12
    No nie do końca jest tak rózowo. Mój synek - 4 lata leciał na
    wakacje z dziadkami i na lotnisku wymagali zgody rodziców ( i to
    obojga). Załatwilismy to wczesniej u notariusza za 50 zł i obyło sie
    beż problemów.
  • 03.03.08, 13:31
    Mamy zamiar takowe oświadczenie spisać. Mam tylko takie pytanie czy tłumaczyłaś
    może je na angielski czy wystarczyło po polsku?
  • 03.03.08, 14:02
    Ja wiele razy podrózowałam z nie swoim dzieckiem.Miałam napisane
    oswiadczenie , po angielsku.Nigdy nikt nie pytał , a byłysmy i w
    europie , w egipcie, tunezji, turcji, dominikanie,bali
  • 03.03.08, 21:45
    rok temu byłam w chorwacji i zabrałam 14latkę. jechała sama
    autokarem w jedną stronę, potem z nami.
    miała notarialną zgodę, ale nikt jej nie czytał(no fakt, nie była
    po angielsku)
    a na granicy miała sprawdzany paszport

    nie miała takiego nazwiska jak nasze, ale nie było problemów

  • 04.03.08, 10:11
    z tego co wiem oswiadczenie nie musi byc po angielsku. Jest
    przeznaczone tylko dla polskich służb granicznych czy aby ktoś bez
    pozwolenia nie wywozi im obywatela polskiego, za granicą jest ono
    niepotrzebne. a poza tym synka (miał wtedy 4 lata) wypytywali na
    lotnisku celnicy czy to są naprawdę jego dziadkowie, jak sie
    nazywają, gdzie mieszkają, wiec był troszke przerażony...
    Brawo za czujność!!!!
  • 04.03.08, 10:49
    nie ma wymogu posiadania jakiegokolwiek upoważnienia.
    do przekroczenia granicy wymagany jest tylko paszport.
  • 06.03.08, 20:11
    Wielokrotnie przekraczalam granice z nie swoim dzieckiem, takze poza
    UE, nikt nigdy mnie nie pytal o zadne upowaznienia. Malo tego - moje
    wlasne dziecko ma inne nazwisko i nawet inne obywatelstwo niz ja i
    tez nigdy nikt o nic nie pytal. Dzieci maja swoje oddzielne
    paszporty i to jest wystarczajace do przekroczenia granicy.
    Pozdrawiam
  • 06.03.08, 20:29
    Nie ryzykowalabym bez takiego zezwolenia , to ze nikt nie pytał to
    nie znaczy ze nie znajdzie się ktoś kto zapyta i co powrot do
    domu ., przecież samolot nie będzie czekał az się wszystko wyjaśni
    lub nie bez tego zaswiadczenia.Wrazie czegoś ty musisz udowodnić
    swoją rację a jak to w tym momencie kontroli chcesz zrobić jak
    trafisz na jakiegos formalistę

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.