Dodaj do ulubionych

Mazury -Majątek Giże polecam-byłam

03.06.08, 14:39
Polecam Wam na Mazurach agroturystyke Majątek Giże. Miejsce jest
wymarzone dla dzieci.Ja jadę tam z córką po raz 4 -ty i wiem, że w
czerwcu sa jeszcze wolne pokoje... Na miejscu place zabaw, wielka
trampolina, kręgle, piłkarzyki, rowery, jeziorko, plaza z leżakami,
zjeżdzalnią, sauna, wszystko do dyspozycji gosci bez opłat. Jedzenie
b. dobre. Zawsze dostępna kawa, herbata, mleko, płatki dla dzieci.
Gospodarze przemili.Pokoje o wysokim standardzie, czysciutkie, teren
b. duży, przepiękny, zadbany. Jest to naprawdę wyjatkowe, bardzo
kameralne miejsce, wymarzone na wakacje z dziećmi. Wklejam link:
www.ekoturystyka.com.pl/
Edytor zaawansowany
  • 04.06.08, 20:37
    My byliśmy w zeszłym roku i w tym też jedziemy smile
    Asia
  • 04.06.08, 23:28
    A kiedy byliście? I kiedy w tym roku będziecie?
  • 04.06.08, 21:24
    Dziewczyny, jakie są ceny?
  • 05.06.08, 16:08
    jak dla mnie - ceny z kosmosu
  • 05.06.08, 20:34
    Ceny owszem są wysokie ale mi osobiście wydaje się, że pobyt tam wart jest
    swojej ceny. W sierpniu płacimy 400zł/dobę/3 osoby. Wiem że ceny są różne.
    Asia
  • 06.06.08, 10:02
    A ja dodam jeszcze, ze dużą zaleta tego miejsca jest fakt, że nie
    wydaje się pieniędzy na dodatkowe atrakcje. Wszystko co trzeba jest
    na miejscu. Nawet lody donoszono nam na plażesmile Zwykle jest tak ,ze
    za rower płcimy, za trampoline płacimy, za lody, gofry, i całe
    mnóstwo niepotrzebnych rzeczy które tam nie kuszą bo ich nie ma.
    Atrakcji jest wystarczająca ilość i nie trzeba wydawać dodatkowej
    kasy. Dla mnie to duży plus...
  • 06.06.08, 20:37
    my wyjechaliśmy z Giże i pojechaliśmy do Mikołajek i tam w 1 dzień na dosłowne
    pierdołki wydaliśmy 150zł. W zeszłym roku kilka dni po nas pojechała do Giże
    moja koleżanka - w tym roku jedziemy wspólnie - czyli kolejna zadowolona mama
    wraca w to miejsce.
    Asia
  • 03.07.08, 22:08
    W Majątku Giże u Państwa Marczaków byliśmy z żoną już ponad 20 razy - po 15tym przestałem liczyć. Jeździmy tam jak tylko mamy wolną chwilkę. Z Warszawy dojazd zajmuje 3,5 do 4 godzin. Obiekt jest na bardzo wysokim poziomie, panuje laboratoryjna czystość, jest strasznie dużo jedzenia, w każdej chwili można sobie zrobić dobrą kawę z ekspresu ciśnieniowego lub hebatę, gospodarze są bardzo mili, codziennie jest rozpalana sauna i można skakać bezpośrednio do jeziora, cały teren ma 21 hektarów dzięki czemu goście nie przeszkadzają sobie nawzajem. Szczerze polecam, szczególnie dla gości z dziećmi - jest kilka placyków zabaw, wielka trampolina, piłkarzyki, ping pong, kajak itd. Wszystkie te sprzęty są sprowadzane z Niemiec i Holandii, są bardzo dobrej jakości. W okolicy nie ma żadnych ulic, lotnisk, rzeźni itp. tylko lasy i łąki. Jeśli komuś nie odpowiadają ceny to powiem tylko że wypoczynku takiej jakości nie kupi się gdzie indziej za żadne pieniądze. Gdy jeździliśmy w inne miejsca zawsze coś nam przeszkadzało w wypoczynku - ulica, bar, kiepskie jedzenie itd. Tutaj tego nie zaznacie. Kiedyś spędziliśmy tam 2 tygodnie w ogóle nie opuszczając terenu Marczaków. Jeszcze raz serdecznie polecam Grzegorz Zalski 0 602 29 44 96
  • 13.08.08, 22:04
    Proszę nie pisać, że ceny są z kosmosu. Ceny są adekwatne do oferowanego wypoczynku. Jeśli kierowca malucha wejdzie do salonu mercedesa to też powie, że ceny są z kosmosu. Mimo tego salony mercedesów nie narzekają na brak klienteli. Podobnie jest u Leszka, teraz trzeba rezerwować u niego nocleg z rocznym wyprzedzeniem. Odnośnie cen to proszę mi wskazac na terenie Polski ośrodek, który oferuje pełne wyżywienie, fińską saunę opalaną drewnem z dostępem do jeziora, trampoliny, rowery, piłkarzyki, place zabaw, plażę, salę kominkową, nieograniczony dostęp do najlepszej kawy i herbaty, miłą obsługę, 21-hektarowy teren dla 10-ciu pokoi itd i to wszystko w najwyższej jakości i czystości gdzie rodzina spędza dobę w wersji all inclusive za 400 zł. Proszę przy okazji zajrzeć do księgi pamiątkowej - są goście z całej Europy, USA a nawet z Tajwanu. Polecam serdecznie Grzesiek 0602 29 44 96
  • 09.06.08, 15:16
    Bylismy z dziecmi w maju, miejsce urocze, duzo atrakcji na miejscu
    dla dzieci, kaciki zabaw, rowerki, mini plaza nad jeziorkiem, łódki,
    itp. Plus pieknie zagospodarowany ogromny teren zieleni. Gospodarze
    mili i goscinni, swietne jedzenie - nam tylko nie dopisala pogoda,
    ale i tak bylo fajnie. Polecam. Pewnie tam jeszcze wrocimy.
  • 11.06.08, 11:06
    Miejsce jest rewelacyjne. Moja żona i 2,5-letnia córeczka są tam już trzeci
    tydzień. Co w przypadku mojej żony jest raczej niezwykłe, bo przeważnie zawsze
    skraca wszelkie pobyty, mówiąc, że w domu jest najlepiej. A tu po pierwszym
    tygodniu przedłużyła pobyt o ten trzeci tydzień. To chyba najlepsza
    rekomendacja, jaką można wystawić Ani i Leszkowi Marczakom.
  • 11.06.08, 12:01
    Tez bylismy z dziecmi i chce zasiac troche kontrowersji - nie dla
    samej kontrowersji, tylko rzeczywiscie mnie to nurtuje - nie macie
    wrazenia, ze wlasciciel jest jakis dziwny, taki podejrzliwy bardzo.
    Nie zebym cos insynuowala, ale jakos niekomfortowo mi bylo.
  • 11.06.08, 15:00
    Bez przesady. Otwarty, życzliwy i bardzo bezpośredni człowiek. Może nie każdy
    lubi taki styl bycia, ale mnie akurat to odpowiada. Od razu przeszliśmy na "Ty".
  • 23.06.08, 10:57
    Popieram przedmówcęsmile Leszek to miły, bezpośredni człowiek. Nie podejrzewam go
    o jakąkolwiek podejrzliwość w stosunku do swoich gości.
    Ja wraz z rodziną trafiłam do Giże w zeszłym roku troszkę przez przypadek, ale
    nawet przez sekundę nie żałowałam. Było super! Dzieciaki tak się zakochały w tym
    miejscu (my zresztą też), że w tym roku nie było innego wyjścia - z
    przyjemnością w sierpniu wracamy tam ponownie. I już nie możemy się doczekaćsmile
  • 03.07.08, 22:17
    To ja odniosłem odwrotne wrażenie, bardzo otwarty człowiek, serdeczny i pomocny. Pewnie byłby fajnym teściem, ale chyba raczej już dla mojej córki bo ja mam kajdanki. Grzesiek
  • 28.07.08, 17:02
    A jakie są ceny? Na stronie nie doszukałam się?
  • 24.06.08, 13:33
    Ja również polecam ten uroczy zakątek! To prawdziwy raj dla dzieci.
    Jest tam wszystko czego moi chłopcy potrzebują (obecnie 6 i 4 lata)-
    przede wszystkim woda i piach (plaża dla dzieci) oraz mnóstwo
    zabawek i innych akcesoriów, których nie trzeba brać z domu!
    Zapewniony cudowny kontakt z przyrodą: piekne widoki, bociany,
    psy,dwa lata temu były nawet małe króliczki; cudownie utrzymany
    ogród i cała posiadłość Państwa Marczaków - wszystko dopracowane w
    najdrobniejszym szczególe. O jedzeniu nawet nie wspomne, po prostu
    pyszności! Fastfudowi Rodzice i ich dzieci nie mają tam czego szukać!
    W tym roku jedziemy tam trzeci raz. Chłopcy już od stycznia pytają o
    Giże! Chcą zamienić wszystkie tegoroczne wakacyjne wyjazdy na b.
    długi pobyt w Giżach. Jak wygram w totolotka to tak zrobimysmile Co
    do cen, to owszem nie są najniższe ale dzieci mają bardzo dużą
    zniżkę a poza tym, moim zdaniem, pobyt tam wart jest tych pieniędzy.
    Nie stać mnie na dwutygodniowy pobyt, więc zawsze jedziemy na
    tydzień, a zamiast męża biorę Bacię, która płaci za siebie albo
    sponsoruje wyjazd wnukomsmile
    Potwierdzam, że na miejscu wszystkie dodatkowe atrakcje są wliczone
    w cenę pobytu. Jedynie schłodzone w lodówce piwko jest płatne (ceny
    sklepowe a nie restauracyjne).
    Mam nadzieje, że i w tym roku pogoda dopisze. Jak będzie pochmurno
    lub deszczowo to zawsze można pójść do letniej szkoły lub poprosić o
    zorganizowanie dyskoteki dla maluchów. Dorośli mogą skorzystać z
    sauny.

  • 01.07.08, 23:13
    Dzieki za polecenie tego miejsca! My sie wybieramy w tym roku, ledwo ledwo udalo sie znalezc wolny termin... smile

    Jedziemy z 2,5 latkiem, ktory uwielbia towarzystwo. Mam wiec pytanie: jak duzo jest tam pokoi i jakiego towarzystwa mozna sie spodziewac? Chodzi mi o mnie-wiecej ilosc dzieci, czy beda to 2 rodziny czy raczej 15?

    Dzieki za info, pozdrawiam
    Mamola
  • 02.07.08, 09:33
    Tak chyba około 10-12 rodzin powinno być, nie wiem czy już ukończyli 2
    apartamenty. Gospodarze wynajmują pokoje tylko rodzinom z dziećmi, my byliśmy w
    zeszłym roku z synkiem i on miał właśnie 2,5 roku, była rotacja wśród rodzin z
    dziećmi ale zawsze kogoś znalazł.
    Asia
  • 02.07.08, 22:41
    Dzieki Asiu.
    Juz sie nie moge doczekac smile.

  • 03.07.08, 12:21
    my jedziemy z 3 latką na tydzień od 12 do 19 ktoś będzie z Was???
    -- to do zobaczenia !!!


    b3.lilypie.com/O4UDp2.png
  • 11.07.08, 10:33
    Napisz koniecznie po powrocie czy Wam również się podobało smile
    Asia
  • 28.07.08, 15:40
    Chciałam się równiez dołaczyć do poprzedników i gorąco wszystkim z
    dziećmi polecić to wspaniałe miejsce. Kiedy powiedziałam mojemu
    dziecku jeden dzień przed wyjazdem, że wracamy do domu, to
    usłyszałam odpowiedź, że ona zostaje u Pana Leszka. Jak wiadomo
    dzieci zawsze mówią to co myślą. Pozdrawiam serdecznie Pania Anię i
    Pana Leszka.
  • 24.09.08, 16:22
    Ja jeszcze nie bylam - ale juz planuje wakacje w przyszlym roku i
    mam nadzieje, ze uda nam sie pojechac do Panstwa Marczakow. Przy
    okazji musze pochwalic Pana Leszka za znakomity kontakt. Napisalam
    maila z zapytaniem o ceny itp, jesli chodzi o wakacje w przyszlym
    roku i mozliwosc spedzenia Swiat Bozego Narodzenia W tym samym dniu
    otrzymalam maila z informacja oraz zdjecia pokoi, poprzednich
    wakacji, swiat, majatku - super. Pan Leszek zadzwonil tez do mnie
    takze moglam sie wszystkiego dopytac. Goraco polecam.

  • 05.02.09, 22:32
    No i byliśmy w Majątku Giże Marczaksmile
    Naprawdę pierwszy raz byłam w tak niesamowitym miejscu, gospodarze serdeczni,
    zajmowali się nami jak swoją rodziną najukochańsząsmile
    Teren piękny, zimą cudnie, latem to w ogóle musi być bajka, mam nadzieję, że
    przekonamy się o tym jeszcze w tym roku.
    Przepyszne jedzonko a dla moich dzieci, z alergią pokarmową, specjalnie osobno
    przygotowywane były potrawy, słowem polecam gorąco!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/rTGU9IeJvHRh1Db0cX.jpg
  • 11.02.09, 13:15
    Wspaniałe miejsce dla dzieci, ale też dla rodziców. Byliśmy w Giże
    kilkakrotnie i zawsze wyjeżdżamy pełni nowych wrażeń. Atrakcji na
    miejscu co roku przybywa, atrakcji turystyczno-przyrodniczych w
    regionie też nie brakuje. Dużo jeździmy po Polsce i świecie, ale
    takiego miejsca jak Giże jeszcze nie spotkaliśmy.
    Agnieszka
    www.blog.pikinini.pl
  • 16.03.09, 16:19
    ZAchęcona pozytywnymi opiniami też sie tam wybieram z dziecmi.
    Będzie to nasz pierwszy pobyt w tym majątku, ale liczymy na udany
    wypoczynek, zwłaszcza, ze jak do tej pory kontakt z właścicielem
    jest super, a odpowiedzi na wszystkie pytania wyczerpujące, więc mam
    nadzieję,że dzieci poszaleją z równieśnikami smile
  • 17.02.09, 13:08
    Czy to miejsce nadaje się też dla 8 i 6 latków? Bo z postow wychodzi mi, ze to
    raczej dla mlodszych dzieci.
    I czy pokoje mają wlasne wyjscie bezpośrednio na dwór?
  • 20.02.09, 21:27
    Oj nadaje się, atrakcji jest mnóstwo, trampoliny, samochody gokardy, ping pong,
    piłkarzyki i cuda niewidysmile
    Wyjść takich bezpośrednich nie ma.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/rTGU9IeJvHRh1Db0cX.jpg

    www.pomoz-amelce.pl/
  • 23.02.09, 07:48
    My również się tam wybieramy. W połowie lipca z 3 letnią córką.
  • 23.02.09, 15:32
    Ja sobie zaklepałam ostatni tydzień lipca. Będziemy z córką 3 latka i synkiem 4
    m-ce (obecnie jeszcze u mamy w brzuszku).
    --
    Oleńka
  • 23.02.09, 20:17
    Bobie gratulacjebig_grin nie wiem czy mnie pamiętasz, jestem czerwcóweczkąsmile i nawet
    chyba mieszkamy na tym samym osiedluwink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/gb/vi/9j1z/rTGU9IeJvHRh1Db0cX.jpg

    www.pomoz-amelce.pl/
  • 24.02.09, 11:34
    Oczywiście, że pamiętam smile
    --
    Oleńka
  • 17.03.09, 14:52
    A wybiera się tam ktoś w połowie sierpnia?
  • 19.03.09, 12:07
    My w drugiej połowie smile
  • 22.04.09, 23:54
    Jak już kilka razy na tym forum pisałem jeżdżę regularnie do Majątku Giże. Byłem tam kilkadziesiąt razy - po 20-tym przestałem liczyć.Ostatnio przybył nowy apartament z kominkiem, klimatyzacją, aneksem kuchennym wykończony granitem i glinką wenecką. Apartament będzie się nazywał prezydencki. 4 maja 2009 w MAJATKU GIZE MARCZAK będzie gościł pan Prezydent Polski Lech Kaczyński wraz z ministrami. Wizycie będą towarzyszyć dziennikarze, prasa i telewizja. Nie dziwię mu się, bo jakbym na jego miejscu jechał na Mazury to wybrałbym to samo miejsce.
    27 kwietnia 2009 w pismie kobiecym NAJ będzie obszerny artykul o MAJĄTKU GIŻE MARCZAK. Polecam.
    Grzesiek 0602 29 44 96

  • 29.04.09, 09:59
    Abstrahując od prezydenta i jego świty miejsce jest po prostu cudne.
    Juz się nie mogę doczekac czerwca. Mam nadzieję, ze woda będzie na
    tyle ciepła, ze będziemy się kąpać tak jak w ubiegłym roku. Czy ktoś
    wybiera sie tam w czerwcu? ( druga połowa)
  • 04.05.09, 15:04
    Nigdy tam nie byliśmy, ale zachęcona Waszymi opiniami wysłałam
    wczoraj zapytanie o ofertę. Jestem pod wrażeniem świetnego kontaktu
    i super wyczerpujących informacji, jakie otrzymałam od Pana Lecha.
    Maila wysłałam wczoraj późnym wieczorem, a już dzisiaj rano miałam
    pełną ofertę z dużą ilością zdjęć oraz telefon od Niego. Dlatego też
    nie zastanawiałam się długo, bo taka dbałość o klienta dobrze wróży
    na przyszłość smile Jestem dobrej myśli, a nasz synek, gdy mu dzisiaj
    pokażę zdjęcia, będzie w siódmym niebie smile))
  • 02.06.09, 19:07
    Czy ktoś jedzie w czerwcu?
    I jednak Prezydent był smile
  • 02.06.09, 21:45

    jedziesz na weekend z Bozym Cialem moze?
    ______
    pozdr.
  • 03.06.09, 12:12
    Po tym weekendzie
  • 19.06.10, 11:20
    My byliśmy w majowy weekend z dwójką dzieci 5i 7lat.Było super dlatego w sierpniu 14-21 jedziemy z czwórka dzieci.Najbardziej podoba mi się to,ze wszyscy przyjeżdżają z dziećmi więc nie muszę się stresować,że moje biegają krzyczą i wszędzie ich pełno.Do zobaczenia w sierpniu.
  • 05.06.09, 16:16
    poldecor napisał:

    > Byłem tam kilkadziesiąt razy - po 20-tym przestałem liczyć. <

    taaaak - w miejscu, które funkcjonuje max. kilkanaście lat,
    kilkadziesiąt razy to wyczyn... no chyba, że się tam mieszka lub
    jest się dobrym sąsiadem. a rok temu było tylko: "byłem tu ponad
    dwadzieścia razy"


    > Ostatnio przybył nowy apartament z kominkiem, klimatyzacją,
    aneksem kuchennym wykończony granitem i glinką wenecką <

    każdy przeciętny odwiedzający napewno doceni glinke wenecką wink,
    tylko co to i w którym miejscu apartamentu można ją spotkać?
    znowu wpadka - mało wiarygodne, bo raczej tylko osoba znająca
    miejsce od drugiej strony/ wykańczająca pomieszczenie ową glinką wink
    ma takie informacje


    każda forma reklamy jest dobra, ale trzeba to robić z wyczuciem...
    jak już chce się polecać swoje miejsce, to albo w pełni jawnie -
    "zapraszam do nas", albo bez takich i innych kwiatków smile
    pozdrawiam
  • 08.06.09, 10:37
    W sumie trudno podważać te argumenty, ale czy z glinką wenecką, czy
    bez wink miejsce w dalszym ciągu jest urocze. I cholernie fajne dla
    dzieci. Najfajniejsze jakie ja do tej pory odwiedziłam
  • 24.06.09, 09:37
    Byliśmy w ostatni weekend i również polecam!
    Super miejsce dla dzieci, mnóstwo atrakcji!!!
    Bardzo dobre warunki mieszkaniowe, a zachwycił mnie jeden szczegół, że łózko dla
    naszej starszej córki było zabezpieczone specjalnym prześcieradłem podgumowanym,
    więc nie musiałam się stresować, że zdarzy jej się wpadka, a to dość istotne, bo
    Mała ma 2 lata i 8 miesięcy.
    Dziewczynki za to były zachwycone pościelą w Smerfetki w łóżeczku dla Młodszej...smile
    Kilka fajnych placów zabaw i super trampoliny.
    Polecam!
    G.

    --
    Pola
    Lenka
  • 02.07.09, 14:01
    Byłam, wróciłam, jak zwykle zachwycona, wypoczęta, dziecko równieżsmile
    Woda w jeziorku cieplutka, wszystkie dzieciaki się już chlapały.
    Trampoliny wielkie,sztuk 2 więc zero problemu z dostępem.
    Niezmiennie polecam.
  • 03.07.09, 09:01
    ładnie to wszystko wyglada, wysłałam tam zapytanie, ale 400 zł z
    adzien to troche za duzo, mimo wszystko
  • 28.07.09, 23:58
    Zaletą tego miejsca jest także to, że można tam poznać bardzo fajnych
    ludzi. My takich poznaliśmy i ostatni weekend spędziliśmy wspólnie
    (czyli 3 rodziny z dziećmi) w Parku Dinozaurów w Rogowie. Leszek wie na
    pewno o kogo chodzi smile
  • 07.07.09, 23:08
    Wszystkim rodzinom z dziećmi mogę spokojnie polecić to miejsce. Po
    tygodniowym pobycie wróciliśmy od państwa Marczaków wypoczęci i
    zadowoleni. Nasze 4 i 6 letnie dzieci były zachwycone. Jedzenie
    super. Zagospodarowanie terenu super. Gospodarze super. No nie ma
    się do czego doczepić !!!
  • 08.07.09, 11:44
    i cena super
  • 21.07.09, 20:52
    Razem z rodzina - mezem i roczna coreczka - korzystalismy z
    goscinnosci Panstwa Marchakow na poczatku licpa. Jest to idealne
    miejsce dla rodzin z malymi i wiekszymi dziecmi.

    Kalenika pisze, ze cena jest wysoka - ale wiem, za co place.
    Olbrzymi teren, doskonale zagospodarowany i zadbany ogrod, masa
    miejsc do wypoczynku, lodka, kajak, lezaki, kilka placow zabaw,
    rowery, gokarty, trampoliny (moje malo dziecko korzystaloi z tego
    wszystkiego - trampolina okazal asie hitem! smile).

    Do tego znakomite jedzenie, truskawki na wyciagniecie reki (coreczka
    jadla prosto z krzaka), podobnie jak maliny czy czeresnie. No i pole
    miety, ktora zrywalismy, by zrobic nalewke smile Tuz obok las, gdzie
    nazbieralam poziomek.

    Dom, w ktorym mieszkaja goscie jest zbudowany z solidnych
    materialow, cegiel, a nie gipso-kartonu, jak w wiekszosci
    "pensjonatow". Dlatego chociaz bylo mnostwo rodzin z dziecmi, takze
    malutkimi, nie slyszelismy, co sie dzialo za sciana u sasiadow.
    Obudzic moglo jedynie szczekanie psow.

    Mi to miejsce bardzo odpowiadalo, zaluje jedynie ze z racji wieku
    dziecka nie moglam pozwiedzac rowerem okolic. Co do rowerow: jedyna
    rzecza na minus jest ich stan. Sa zaniedbane, wiekszosc nie nadaje
    sie do jazdy z powodu uszkodzen typu brak pedalu. Leszku, warto by
    to naprawic.
  • 01.08.09, 16:23
    Ja odwiedziłam p.Marczaków wczesną wiosną z 2 dzieci i rodzicami - i
    może to kwestia pięknej pogody, może przemiłego towarzystwa
    gospodarzy, może pysznego jedzenia, może wszystkich atrakcji, które
    czekały na moje dzieci, a może wszystkiego naraz, ale kochani TAM
    JEST CUDOWNIE! mnie też na początku przestraszyła cena, ale teraz po
    kilkudniowym pobycie na Mazurach(tylko z mężem!) doceniam wszystkie
    atrakcje w jednym miejscu. A tam naprawde jest z czego korzystać.
    Leszek jest przesympatycznym gospodarzem, który mnie i moich
    rodziców z prawdziwa duma oprowadzał po nowych pomieszczeniech,
    szykowanych specjalnie na przyjazd prezydenta RP. Jestem więc
    dumna,z widziałam to przed "głową Państwa"!My jedziemy na turnus
    teraz w sierpniu od 17.08 - czy ktoś może wtedy będzie?Asia
  • 02.08.09, 17:33
    a jak tam się kształtują ceny?
    --
    totalny brak pomysłu na sygnaturkę
  • 04.08.09, 23:29
    Witaj,

    Będziemy tam od najbliższej soboty przez 2 tygodnie, z 7-letnim synkiem. Tak
    więc może się poznamy?

    Pozdrawiam!
  • 02.08.09, 20:51
    A ja nie polecam. Nie ze wzgledu na infrastrukture - jest taka, jak opisana w
    powyzszyc postach, czyli bardzo dobra. Ale co do jedzenia: kolacja swietna,
    sniadanie swietne, ale obiad to cienka zupka z ekologicznym makaronem (razowym),
    ktorej moje dziecko nie chcialo tknac + chleb czosnkowy. Dania typowo obiadowe
    byly na kolacje, zdecydowanie za pozno, przyzwyczajeni jestesmy glowny posilek
    jesc w srodku dnia. Punkt drugi: jedzenie odbywa sie na swiezym powietrzu,
    mnostwo os, pszczol i much - moje dziecko bylo uzadlone wiele razy. Pokoik
    malenki, cena za niego jak z kosmosu, nawet wziawszy pod uwage infrastrukture
    calego terenu. Potwornie kiczowaty wystroj - zęby bolą. Jezioro to male bajorko.
    Wlasciciele: gospodyni typ pouczajacej wszystkich nauczycielki, ktora
    nieustannie pokrzykuje na gosci, wlasciciel to czlowiek zdecydowanie
    przekraczajacy zasady grzecznosci w dazeniu do zaprzyjazniania sie - nie
    przywyklam do takiego natretnego zachowania. I ostatnia rzecz: bardzo nastawieni
    na kase, kase i jeszcze raz kase, a z gosci najbardziej kochaja Niemcow.
    Zaplacilismy stanowczo zbyt duzo jak na te warunki. Za porownywalne pieniadze
    wynajmuje teraz tylko dla siebie piekny dom na Mazurach nad duzym jeziorem, z
    duzym ogrodem. Bez krzykow, namolnych gospodarzy i panoszacych sie Niemcow.


    --
    O, Królik jest mądry - powiedział Prosiaczek w zamyśleniu. - I ma Rozum - rzekł
    Puchatek. - Tak - zgodził się Prosiaczek - Królik ma Rozum. Nastąpiło długie
    milczenie. - I myślę - ciągnął Puchatek - że on właśnie dlatego nigdy nic nie
    rozumie.
  • 03.08.09, 12:41
    No wreszcie wink. Sledze ten watek i myslalam juz, ze ja jakas dziwna jestem, ale
    mnie tez ten typ zachowania nie odpowiada. Z reszta spotrzezen tez sie zreszta
    zgadzam.
    Mozesz dac namiary na ten dom - szukam czegos takiego wlasnie bez narzucajacych
    sie gospodarzy. Moze byc na priv: krecikimyszka@gazeta.pl
  • 03.08.09, 14:00
    Zawsze zdarzają się malkontenci, wiem coś o tym bo sama prowadzę
    biznes i taka postawa typowo polska postawa mnie wkurza.
    My i nasze dzieci - byliśmy zachwyceni i tak trzymać. Co do
    jedzenia – to może powinni wprowadzić opcję dodatkową, dla
    głodomorów – bo my byliśmy przejedzeni ( a było nas trzy rodziny),
    ale rzeczywiści różne są przyzwyczajeni, ale z drugiej strony
    informują gości o cyklu żywieniowymwink więc skoro się
    zdecydowaliście na przyjazd to po co narzekacie, a co do much to
    pszczół to rzeczywiście są uciążliwe, ale nie wierzę aby w domku o
    którym piszesz ich nie było – taki jest urok biesiadowania na
    świeżym powietrzu.
    u Marczaka jest swojsko i nam to odpowiada. Ceny i warunki
    mieszkaniowe, tak jak trzeba, no chyba że ktoś na codzień mieszka w
    pałacuwink Pojedź nad polskie morze to zobaczysz gdzie jest drogo za
    syfiastą jakość.

    Najbardziej podoba mi się serce z jakim Marczaki prowadzą swój
    biznes, są nieco ekscentryczni, ale w takim bizsesie jest to o wiele
    lepsze niż być mrukiem.
    Zarzut, że są nastawieni na kasę jest absurdalny - Ty pracujesz
    charytatywnie czy dla pieniędzy?
    Wkurzyłam się, bo jesteśmy świeżo po wakacjach u nich i do tej pory
    nie możemy wyjść z zachwytu- wg naszych dzieci, a było ich razem
    sześcioro było fajniej niż na południu Europy gdzie jeździmy od lat.
    I żeby było jasne kontakt do nich znalazłam w internecie przez
    przypadek i nie jestem żadną ich znajomą, tylko zmanierowaną
    Warszawianką...
  • 04.08.09, 17:40
    Myślę,że opinia FEMALESPIRIT jest krzywdzący-choć oczywiscie o
    gustach się nie dyskutuje.Ja mając 2 małych dzieci nie pojadę na
    wczasy gdzie będę cały czas stać przy garach,lub w kolejce by zjeść
    jakikolwiek posiłek.Pamiętam,jak w zeszłym roku przeczesując
    internet w poszukiwaniu miejsca na rodzinny wyjazd trafiłam na
    strone p.Marczak.Piekna okolica,olbrzymi teren - cuda widoczne na
    pięknych zdjęciach. Zapytałam o ceny, niestety wówczas nie na moją
    kieszeń. Ale rok minął i znowu trafiłam na tę stronę. Tym razem
    postanowiłam odwiedzić Majatek Giże poza sezonem - ot tak na
    próbę.JA zachwyciłam sie miejscem! I Gospodarzami!Pokoje
    czyściutkie, eleganckie.Może nie przepastne,ale nie pojechałam tam
    przecież siedzieć w pokoju!Nawet książka,którą zabrałam ze sobą
    przeleżała w torbie.Jedzenie smaczne,sytne.W/w Niemców niestety nie
    spotkałam (może dlatego,że poza sezonem?...).Teraz gdy pojadę tam na
    tydzień od 17.08 ciesze się,że moję dzieci nie będa miały pokus
    kupowania różnych "pierdółek" na jakie zazwyczaj jesteśmy narażeni w
    kurortach.A z p.Anią i Leszkiem chętnie porozmawiamy - dla mnie to
    żadna namolnośc, tylko zwykła życzliwość z ich strony,że do każdego
    potrafią zagadać,pochwalić sie tym co mają i zamierzaja mieć(Leszek
    z prawdziwą pasją pokazywał szykowany Apartament Prezydencki,Salę
    Myśliwską - oni naprawde we wszystko wkładają całe serce).A że to
    wszystko kosztuje krocia wiem dobrze, bo też cały czas buduję i
    urządzam własny dom.I też muszę na to zarobić!Dlatego radzę
    porównać - wyjazd na własny rachunek i wszystkie "dodatki" za jakie
    przyjdzie nam zapłacić czy "all inclusive"?Moi rodzice pojechali w
    tym roku na 10 dni do Tunezji, gdzie hotel był jako taki, jedzenie
    koszmarne(w opcji all inclusive!!!), atrakcji dla dzieci poza
    basenem ze zjeżdżalniami żadnych i tylko pogoda super - jednak
    troche mało jak na 9000 PLN (+wydatki na miejscu).A tu odwrotnie -
    tylko pogoda moze spłatać figle.Reasumując - zdecydowanie POLECAM!!!
  • 05.08.09, 00:21
    Osobiście jeździmy tam czteroosobową rodziną od ponad 4 lat i to nie tylko w
    sezonie. Co roku jesteśmy coraz bardziej zakochani w tym miejscu i w tej
    atmosferze. Oczywiście zależy kto co lubi, jednak na stronie państwa Marczaków
    wszystko jest DOKŁADNIE opisane. Majątek Giże bardzo intensywnie się rozwija. Są
    zdjęcia zarówno pokojów (i nie słyszałam by ktoś miał w związku z nimi problemy
    stomatologiczne), jak i przepięknych terenów (znakomicie i z pomysłem
    zagospodarowanych dla potrzeb rodzin z dziećmi), z tego co pamiętam zdjęcia
    "bajorka" też są, które, możecie mi wierzyć, jest wystarczające na potrzeby
    gospodarstwa.
    Informacje co do posiłków można uzyskać, zresztą bardzo często w agroturystykach
    w których bywaliśmy (a było ich trochę!) głównym posiłkiem jest OBIADOKOLACJA.
    Po to, aby można było trochę pozwiedzać okoliczne tereny w ciągu dnia. Natomiast
    PODOBIADEK który jest w ofercie państwa Marczaków, z tego co mi wiadomo został
    stworzony specjalnie dla dzieci które potrzebują dodatkowego posiłku. A to że
    czyjeś dziecko grymasi przy makaronie razowym (bardzo zdrowym i ekologicznym
    zresztą) nie jest winą państwa Marczaków. Bardo miłych, życzliwych i pracowitych
    ludzi. Z mnóstwem pomysłów i ze szczerym zaangażowaniem. Ich zachowanie nie jest
    z pewnością naprzykrzaniem, lecz próbą stworzenia swojskiego klimatu. Taka jest
    idea AGROTURYSTYKI. Nie zimnego, obojętnego klimatu hotelu nad morzem, gdzie
    każdy jest anonimowy i zamknięty w pokoju.
    Tak więc gorąco polecam, dla tych którzy chcą spędzić rodzinne wakacje w miłej
    atmosferze i wśród zieleni (a czasem owadów, i nie jest niczym dziwnym że są tam
    gdzie jest trawa..).

    PS. KobiecyDuchu, Niemców w tym roku było stosunkowo mało, a nazywa się to
    INTERNACIONAL INTEGRATION. W końcu Unia Europejska.
  • 05.08.09, 15:54
    hmmm.. zawsze można do czegoś się przyczepić to nie problem. Na
    przykład gdyby gospodarze nie rozmawiali z goścmi to można
    powiedzieć, że "mrukowaci" i nie interesują się. Muchy, osy i komary
    bywają jak wszędzie. Posiłki są na dworze bo tak chyba jest fajniej,
    przynajmniej ja tak uważam. W zimne dni wiosenno/letnie jada się w
    sali kominkowej, co tez jakby nie wyklucza much które wkradną się
    oknem, drzwiami... W czerwcu os w ogóle nie widziałam... niemców 2
    sztuki i nie zauwazyłam żeby byli traktowani z jakąś specjalną
    atencją.W lipcu os trochę wiecej, za to bez niemców...
    Dla mnie Własciel ma po prostu poczucie humoru i tyle i z pewnością
    nie przekracza żadnych granic. Informuje gosci, że będzie miło jak
    bedą się zwracać do właścicieli po imieniu. Ale jak ktoś nie chce to
    przecież nie musi.
    W sumie fajnie, że im się chce pogadać z goścmi, zaproponować jakieś
    atrakcje... Myślę, ze sprowadzenie balonu, który startuje z polany w
    Majątku jest bardzo fajną sprawą i nie zdarza nam się to raczej na
    codzień... Polecanie spływu kajakowego, informowanie o okolicznych
    atrakcjacjach, przygotowywanie sauny dla dzieci, ze specjalną niższą
    temperaturą, wspólne zbieranie mięty i przygotowywanie nalewki... W
    sumie nie musi tego robić, mógłby w tym czasie odpocząć np. I aż
    boję się, ze po takich wpisach gospodarze wycofają się z
    uprzyjemniania gościom pobytu, a byłoby na prawdę szkoda.
    Na szczęście zadowolonych jak widać większość...
    Leszku i Aniu - tak trzymać.
  • 15.08.09, 13:21
    O jak pięknie, że różny jest ten świat i można znaleźć zawsze coś
    dla siebie. Jak dobrze że można wyrażać opinie na temat własnego
    doświadczenia. hmmm... inaczej o opinii warto zapomnieć, bo to
    manipulacja bądź plotka (jak kto woli). Szkoda tylko, że opinii na
    temat doświadczenia nieadekwatnego do oczekiwań tak rzadko nie
    wyraża się pozytywnie. Bo dlaczego Marczakowie sa winni że dbają o
    swoją niezależność i specyfikę?
    Dlaczego są winni że stwarzają miejsce dla integracji rodzin z
    dziećmi z całej Europy czy świata (mogliśmy doświadczyć podziwiania
    Mazur z kanadyjczykami)? Czy wreszcie, dlaczego są winni że pokazują
    30ha mazurskiej przyrody dodając infrastrukturę ekoturystyczną godną
    pozazdroszczenia. Byliśmy z dwójką dzieci, doświadczyliśmy
    fantastycznej atmosfery wielu ludzi (i gospodarzy i gości) w
    fantastycznym miejscu. I za rok też tam pojedziemy. Tak apropo domów
    do wynajęcia na wakacje. hmmm... tak, za takie pieniądze można
    znaleźć tylko dla siebie dom np. w Hiszpanii. Piękny. Ale dlaczego
    zawsze musi być tak jak na co dzień? Dzięki śliczne Aniu i Leszku za
    nie codzienną atmosferę... Pozdrawiam!
  • 26.08.09, 13:52
    Musze Ci przyznać, że część Twoich uwag może być uzasadniona ale
    tylko dla osób o pewnym typie charakteru, który reprezentujesz, w
    pewnym stopniu ja także. Też nie lubię zbytniego natręctwa dlatego
    zawsze jeździłem do duzych anonimowych hoteli. I mam ich już po uszy.

    Decydujęc się na pobyt w małym ośrodku musiałaś liczyć się z bliskim
    kontaktem właścicieli. Czepiasz sie gospodyni ale spóbuj ją
    zrozumieć. Ośrodek pozwala na danie dzieciom dużej swobody. Dzieci
    chętnie z niej korzystają często niszcząc co się da. Jeśli zwraca
    uwagę dziecku, że np. kolejny raz wyrywa wypielęgnowane kwiaty to ja
    się pytam gdzie są rodzice tegoż dziecka. Swoboda i wolność też maja
    swoje granice.

    Gospodarza zaatakowałaś zbyt surowo - dlatego pisze ten tekst by go
    bronić. Chce być blisko gości by poznać ich potrzeby (w jezyku
    biznesu to jest zaspokajanie potrzeb klienta). Moim zdaniem dusza
    człowiek, niezwykle uczynny. Podam Ci kilka przykładów z
    tygodniowego pobytu:
    - chcieli moi znajomi wpaść na weekend - dzwonił po okolicznych
    ośrodkach by znaleźć im miejsce,
    - żona pochwaliła piękne kwiaty - po staropolsku zaproponował, że
    prześle jej jesienią cebulki, częsć sadzonek podarował natychmiast.
    - mój synek lubi palić ognisko - bez problemu korzystał z
    gospodarskiego drewna
    - po wyjeździe chcieliśmy przesłać zdjęcia dzieci jednemu z gości-
    subtelnie poprosił rodzinę o stosowną zgodę.
    - w nalewce rozsmakowali się także moi goście.
    - naturalnie nie wspominam o tym co robił dla wszystkich gości.

    Oczywiście nie wiem czym Tobie podpadł więc masz prawo do swojej
    oceny. Ale jeśli pozwolił do siebie mówić na "ty", zaprosił na
    kieliszek naleweczki, lub zapytał w czym moze pomóc to w każdym
    przypadku mogłaś powiedzieć "dziękuję" i dalej pozostać anonimową
    uczestniczką.

    Niemców, o których piszesz nie widziałem było zaś kilku
    obcokrajowców pracujących jako woluntariusze, którzy chętnie
    słuchali przy ognisku o dziejach Polski.

    Pozostałe uwagi dotyczyły spraw, które mogłaś ocenić na na podstawie
    oferty więc skoro ją przyjełaś to wiedziałaś na co się decydujesz.
    Zatem swoje niezadowolenie trochę zawdzieczasz sobie. Wybrałaś
    zapewne dla siebie nie to miejsce i może nie ten czas. Proszę nie
    odbierz tego wpisu personalnie.

    Ja i moja rodzina byliśmy zadowoleni, pobyt przekroczył nasze
    oczekiwania. Nasz czterolatek cały czas miał co robić, zawarł wiele
    dziecięcych znajomości a kiedy patrzę na jego zdjęcia gdy na
    ławeczce " w tak pieknych okolicznościach przyrody" jest szczęśliwy
    z innym dzieckiem to wspominam: i to miejsce, i ten czas, i ludzi
    których spotkaliśmy.

    Z pewnością tam wrócimy.
    Zbyszek
  • 31.08.09, 22:06
    Popieram w całej rozciagłości, bardzo trafne spostrzeżenia. W dniu
    dzisiejszym wyraziłam swoją opinię o tym majatku. RÓWNIEŻ NIE
    POLECAM.


    femalespirit napisała:

    > A ja nie polecam. Nie ze wzgledu na infrastrukture - jest taka,
    jak opisana w
    > powyzszyc postach, czyli bardzo dobra. Ale co do jedzenia: kolacja
    swietna,
    > sniadanie swietne, ale obiad to cienka zupka z ekologicznym
    makaronem (razowym)
    > ,
    > ktorej moje dziecko nie chcialo tknac + chleb czosnkowy. Dania
    typowo obiadowe
    > byly na kolacje, zdecydowanie za pozno, przyzwyczajeni jestesmy
    glowny posilek
    > jesc w srodku dnia. Punkt drugi: jedzenie odbywa sie na swiezym
    powietrzu,
    > mnostwo os, pszczol i much - moje dziecko bylo uzadlone wiele
    razy. Pokoik
    > malenki, cena za niego jak z kosmosu, nawet wziawszy pod uwage
    infrastrukture
    > calego terenu. Potwornie kiczowaty wystroj - zęby bolą. Jezioro to
    male bajorko
    > .
    > Wlasciciele: gospodyni typ pouczajacej wszystkich nauczycielki,
    ktora
    > nieustannie pokrzykuje na gosci, wlasciciel to czlowiek
    zdecydowanie
    > przekraczajacy zasady grzecznosci w dazeniu do zaprzyjazniania
    sie - nie
    > przywyklam do takiego natretnego zachowania. I ostatnia rzecz:
    bardzo nastawien
    > i
    > na kase, kase i jeszcze raz kase, a z gosci najbardziej kochaja
    Niemcow.
    > Zaplacilismy stanowczo zbyt duzo jak na te warunki. Za
    porownywalne pieniadze
    > wynajmuje teraz tylko dla siebie piekny dom na Mazurach nad duzym
    jeziorem, z
    > duzym ogrodem. Bez krzykow, namolnych gospodarzy i panoszacych sie
    Niemcow.
    >
    >
  • 06.08.09, 12:37
    My jesteśmy świeżo po urlopie w Majątku. BARDZO nam się podobało. Naprawdę jest to miejsce świetne, szczególnie dla dzieci. Nasz trzylatek nawet nie wyjął swoich zabawek z samochodu, bo nie było po co, tyle różnych atrakcji było na miejscu. Cena wysoka, ale wiem za co płacę. I pierwszy raz chyba zdarzyło mi się, że zdjęcia na www dokładnie odpowiadają rzeczywistości.
  • 09.08.09, 22:11
    Polecam gorąco wszystkim rodzinom z dziećmi. To chyba z myślą o
    takich właśnie rodzinach powstało to miejsce. Wiele atrakcji -
    zjeżdżalnie, drabinki, piaskownice, batuty i dużo innych. A dzięki
    temu i dla nas była chwila spokoju.

    Jezioro, choć stosunkowo niewielkie, ma wydzieloną plażę dla dzieci -
    moje spędzały tam dużo czasu i miały wiele frajdy.

    Miejsce bardzo barwne, nie tylko pod względem przyrody. Oczywiście
    oprócz samych gospodarzy i ich pracowników (w starym dobrym stylu)
    dla nas największym zaskoczeniem byli zagraniczni wolontariusze.
    Wprowadzali ciekawy koloryt oraz powiew życia, jakie już za nami
    (tzn z epoki przeddziecięcej smile

    Okolica też ciekawa. Można wiele zobaczyć w odległości do godziny
    samochodem.

    Nietanio, ale moim zdaniem warto.
  • 24.08.09, 12:22
    Ja również polecam smile
    Czytając opinie na forum przed wyjazdem, zastanawiałam się czy nie
    jest to jakieś naciągane - ta ilość pozytywnych opinii wydała mi się
    dziwna. Po powrocie stwierdzam, iż moje wczesniejsze obawy wynikały
    z tego, iż chyba - jak większość z nas - nauczona doświadczeniem
    zakładałam, iż oferta musi być przesadzona i upiękoszna, gdyż w
    warunkach polskich rozczarowanie jest niestety stantadrem.
    Pierwszy raz stwierdzam, iż w majątku Giże wszystko jest zgodne (a
    nawet lepsze) z tym, co zostało opisane na stronach internetowych.
    Dzieci zachwycone, przestrzenią, możliwością jedzenia śliwek prosto
    z drzewa, łowieniem ryb, gokartami, trampolinami itd. Jedzenie
    pyszne, kawa, herbata, woda mineralna do dyspozycji. Jak dla mnie
    agroturystyka all inclusive smile TYm lepsza, że nie trzeba dodatkowo
    wydawać pieniędzy na rózne gofry, lody, pizze, wesołe miasteczka
    itp. rzeczy panoszące się nad morzem czy w większych kurortach.
    Czyli jednak można i w naszym kraju zrobić coś fajnego. Szkoda
    tylko, że tak rzadko spotyka się równie przemyślane miejsca.
  • 24.08.09, 22:45
    miałam przyjemność gościć u p.Marczak i nadal jestem
    zadowolona.Wczasy choć krótkie bardzo nam się podobały - dzieciaki
    wróciły przeszcęśliwe!Mieliśmy super turnus-wszystkie rodziny bardzo
    miłe i tak jakoś nam się zaprzyjazniło,że już umawiamy sie na
    przyszły rok.I własnoręcznie robiliśmy nalewkę (dorośli oczywiście)!
    Pychota!Posiłki obfite i b.smaczne.Pogoda piękna, więc zabawa na
    świeżym powietrzu non-stop.I kąpiele w jeziorku były i sauna co 2
    dzień i trampoliny i samochodziki i... oj nie sposób wszystkiego
    wymienić!Kochani Rodzice - zabierajcie swoje pociechy i do Giży!Tym
    bardziej,że już zaczyna brakować terminów na wakacje 2010! Ale można
    tam jezdzić cały rok! Do GIŻY MARSZ!!!!
    PS.Pozdrawiam wszystkich,którzy byli tam w terminie 17 -
    22.08.2009 - mam nadzieję ,że jeszcze się spoptkamy.Asia
  • 25.08.09, 00:06
    Asiu - pozdrawiamy Cię również smile
    Mam nadzieję - do zobaczenia za rok; planujemy pobyt w 2 i 3 tyg. sierpnia
    Pozdrawiam, Danka
  • 25.08.09, 00:25
    W zasadzie wszystko w tym wątku już zostało napisane... ale chciałabym też
    podzielić się naszymi wrażeniami z dwutygodniowego pobytu w Majątku Giże
    Marczak.
    Rzeczywistość odbiega od strony www; jest dużo lepsza. Na stronie nie da się
    pokazać ciepła i serdeczności, jaką byliśmy tam otoczeni przez cały czas. Nie
    da się pokazać cudownie rozświerszczonych wieczorów, wspaniałych zapachów
    natury, a przede wszystkim ogromnej radości w małych serduszkach wszystkich
    szkrabów, doświadczających super zabawy na dużej przestrzeni, gdzie rodzice
    nie muszą chodzić za nimi krok w krok, bo jest bezpiecznie.
    Nasz synek za żadne skarby nie chciał wyjeżdżać, w ostatni dzień oznajmił nam,
    że liczy sie dla niego każda sekunda spędzona w Majątku.
    Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się rezerwować wakacji z rocznym wyprzedzeniem!
    A tym razem moje dziecko codziennie mnie pytało, czy na pewno za rok też tu
    przyjedziemy... więc co robić? Trzeba było zrobić rezerwację!
  • 25.08.09, 07:25
    A jeżeli nie dopisze pogoda i np przez tydzien jest zinmo,pada,pochmurno to
    jakie atrakcje zapewnia majątek giże,lub okolica?
  • 25.08.09, 11:17
    Dużo atrakcji na miejscu znajduje się pod dachem. Gry, zabawy,
    Letnia Szkoła - tablica i kolorowe ławki z krzesełkami, wielki
    telewizor w dużej sali kominkowej. W ciągu 2 tygodni mieliśmy dwa
    deszczowe dni i w ogóle się nie nudziliśmy. Synek w nieprzemakalnej
    kurtce jeździł zadowolony na rowerze po całym terenie, graliśmy w
    różne gry, pojechaliśmy na przejażdżkę kolejką wąskotorową w
    Wigierskim Parku Narodowym (zadaszone wagony, ale peleryny trzeba
    mieć).
  • 31.08.09, 21:18
    Zapoznałam się z różnymi opiniami na tym Forum tzn. z tymi do
    których odsyła strona internetowa właścicieli Majątku Giże
    przeważnie są one pozytywne dlatego też nie podpisuję się pod tym
    wątkiem. Mianowicie nie ze wszystkimi pozytywami się zgadzam. Przede
    wszystkim nie ma tu żadnego jeziorka tylko jest sztucznie wykopany
    zbiornik wodny z "mętną wodą", zarybiony. Jezeli chodzi o wyżywienie
    to oceniam je na tle innych gospodarstw ekoturystycznych też na
    Mazurach jako poniżej przeciętnej. Trudno zgodzić się z tym aby
    ryba " panga w sosie koperkowym" miała coś wspólnego z Mazurami i
    ekologią czy też chleb "własnego wypieku" z pobliskich piekarni.To
    samo dotyczy wędlin. Tzw. "podobiadek" to zwykła zupa z chlebem plus
    masło z czosnkiem plus lody z papierka, czyli rozbity obiad na zupę
    i drugie danie o godz. 18. Niestety nasze dzieci były głodne, więc
    musieliśmy jeździć do Olecka aby coś dokupić. Więc nie podzielam
    poglądu prezentowanego w części postów ,że mamy do czynienia z opcją
    all inclusive. Gospodarze sprawiają wrażenie jakby nie do końca
    powaznie traktowali swoich gości.
    Teren gustownie zagospodarowany, zadbany, wiele atrakcji dla dzieci.
    Także pod tym względem ok.
    Do negatywów zaliczyłabym również brak oficjalnego cennika za pobyt
    na stronie internetowej, a tanio nie jest. Cena w mojej ocenie nie
    adekwatna do całości. Osobiście już tam nie wrócimy.


  • 01.09.09, 09:16
    Zgadzam się z przedmówcą. Uważam, że za taką cenę powinny być 3
    pełne posiłki. Śniadanie, obiad (zupa i drugie) i kolacja. Po
    cienkiej zupce jest 5 godzin przerwy i dopiero drugie danie. Jeśli
    chodzi o pozostałe rzeczy podobało mi się, być może kiedyś jeszcze
    przyjadę. Pozdrawiam
  • 02.09.09, 00:23
    Małe jeziorko jest często lepszym wyjściem dla rodzin z małymi
    dziećmi. Woda jest czysta.
    Co do godzin posiłków: są one podane na stronie www i robiąc
    rezerwację, akceptujemy je. Nam pasowały. Czasami wyjeżdżaliśmy po
    śniadaniu np. na safari, czy też na przejażdżkę waskotorówką lub
    inną wyprawę. Wówczas nie byliśmy w stanie wrócić przed 14. Wtedy
    albo przemiłe panie kucharki chętnie przygotowywały nam zupę po
    naszym powrocie, albo jedliśmy coś na wyprawie: wówczas przepadała
    nam zupka, ale na główne danie o 18:00 spokojnie można bylo zdążyć.
    Nie widziałam, aby ktoś był głodny... Ale rozumiem, że małe dzieci
    czasami potrzebują częstych posiłków; dlatego są dostępne
    apartamenty z kuchnią.
  • 02.09.09, 20:27
    My jesteśmy rozczarowani pobytem w Majątku w Giżach, zaważyły na
    tym głównie warunki zakwaterowania. Przy rezerwacji pokoju
    Właściciel zaproponował nam tzw „pokój rezerwowy” nazywając go
    sypialnią żony z ładną łazienką (wg jego oświadczenia był to jedyny
    pokój wolny na czas przyjazdu). Za ten pokój ustalił cenę w
    wysokości 350 zł plus wyżywienie (2 osoby dorosłe i dziecko). Przed
    dokonaniem rezerwacji i wpłatą zaliczki poprosiłem o zdjęcie tego
    pokoju. W odpowiedzi otrzymałem informację, iż w tym pokoju są
    goście i dlatego też nie można zrobić zdjęć. Przyjąłem to do
    wiadomości i odebrałem jako pozytywny sygnał. Na miejscu
    rzeczywistość okazała się zupełnie inna (za wyjątkiem łazienki) .
    Pokój na parterze, bardzo mały, ciasny, małe okno bez zasłon, rolet
    (brak jakiejkolwiek intymności), za oknem widok na budowę i
    kręcących się robotników (rozbudowa ośrodka). Na ścianie wiszące
    niezabezpieczone kable (od instalacji elektrycznej lub alarmowej),
    nad drzwiami wejściowymi wykuty otwór o średnicy 20-30 cm, brak
    szafy na ubrania tylko regał , brak radia, telewizora, łóżko dla
    dziecka za małe (długie na 140 cm, dziecko mierzy 130 cm) i ciasne.)
    Największą dla nas dolegliwością było to, iż w pokoju było bardzo
    zimno. Praktycznie z tego tytułu nie spaliśmy dwie noce, dziecko
    wróciło przeziębione. Nasze ubrania i rzeczy były wilgotne, nie
    wspominając o nie schnących ręcznikach (wilgoć albo brak
    wentylacji). W tym miejscu nasuwa się uzasadnione pytanie, czy to
    możliwe aby gospodarz nie dysponował żadnymi zdjęciami wynajmowanego
    pokoju, tym bardziej, iż przywiązuje on uwagę do detali o czym
    świadczy zawartość strony internetowej – gdzie jest praktycznie
    wszystko. Po dwóch dobach wyjechaliśmy nie wypoczęci jak zapewniał
    Właściciel lecz zmęczeni.
    Jeżeli chodzi o teren poza pokojem to jest on ładnie
    zagospodarowany, dzieci na pewno się nie nudzą. Staw (nie jest to
    naturalne jeziorko) jest zarybiony z możliwością kąpieli. Co do
    wyżywienia podzielam wszystkie krytyczne uwagi zamieszczone w innych
    postach. Nasze dziecko również było głodne po zupie
    zwanej „podobiadkiem” w oczekiwaniu na kolację. Niestety nie
    mieliśmy w pokoju aneksu kuchennego o czy pisze mammcia. W mojej
    ocenie właściciele powinni bardziej zintensyfikować swoje działania
    w kierunku likwidacji latających owadów na stołówce. Nie każdy jest
    bowiem odporny na ukąszenia os czy innych żyjątek, a tym bardziej
    dzieci.
    Co do gościnności i uprzejmości gospodarzy nie mam uwag. Co prawda,
    w dniu przyjazdu na miejscu ( kontaktowałem się telefonicznie z
    właścicielem 10 min. przed przybyciem ) a było to około 13.00 godz,
    zwróciliśmy się z zapytaniem gdzie możemy się zakwaterować,
    powiedziano nam, że „Pani Śpi” Trochę trzeba było poczekać, aby
    kucharka wskazała nam właściwy pokój. Być może nie zostaliśmy uznani
    za właściwą kategorię turystów.
    Reasumując, gdybyśmy wiedzieli co nas czeka lub Właściciel
    udostępnił by nam zdjęcia pokoju to na pewno byśmy nie przyjechali.
    Zaoferowany nam pokój w mojej ocenie nie trzymał żadnych standardów
    i nie powinien być oferowany gościom. Stąd troszeczkę czujemy się
    wprowadzeni w błąd. NIE POLECAM, Nigdy tam nie wrócimy.
  • 09.09.09, 16:30
    Nie posądzałabym właściciela o celowe niewysłanie zdjęcia tego
    pokoju. To zupełnie nie w jego stylu. Myślę, że rzeczywiście nie ma
    zdjęc do tej pory. Ja również prosiłam o zdjęcie pokoju położonego
    obok i nie dostałam. To sa pokoje, które w założeniu nie miały być
    wynajmowane, więc myslę, że zdjęcia nie zostały zrobione. Z powodu
    dużej ilości chętnych właściciele zaczęli proponować te pokoje
    informując o niedogodnościach z tym związanych. Ja przynajmniej
    zostałam poinformowana. Wiedziałam na co sie decyduję. Ponieważ nie
    było innego wolnego pokoju to przystałam na ten. I wiem, że pzed
    moim przyjazdem był zajęty, szybko posprzątany i ja się
    wprowadziłam. Podobnie było z pokojem obok, czyli tym o którym
    piszesz.
    Ja ciagle uważam, że atmosfera tego miejsca jest wyjątkowa i dopóki
    dziecko będzie chciało to będę tam jeździć. A co do samego zdjęcia
    to można je tak wykonać, ze naprawdę nie widać, że pokój jest mały...
    mialam przyjemność oglądać w Jastarni tak małe pokoiki i łazienki,
    że do głowy by mi nie przyszlo, że można coś takiego wynajmować. A
    zdjęcia były niezłe.
    Chyba trudno znaleźć miejsce które będzie idealne i w 100%
    spełniające nasze oczekiwania. Ja myślę, że Majątek Gize Marczak
    jest bliski ideału - mojego oczywiście. Ale też jak widać z wpisów
    wielu innych rodzin.
  • 09.09.09, 19:48
    te 350 zł to przepraszam za dobę za 3 osoby w tym małym pokoiku ?
    pytam z czystej ciekawości, bo również z ciekawości zajrzałam na
    podaną stronę bo tak wszyscy zachwyceni...
  • 09.09.09, 21:55
    Niestety tak - 350 zł za dobę wobec dwóch dorosłych i
    sześcioletniego dziecka, w ciasnym, zimnym pokoju bez
    telewizora ,radia, z widokiem na budowę, bez zasłon, z wiszącymi
    kablami na ścianie. A o tych niespodziankach naprawdę nikt nas nie
    uprzedzał jak sugeruje nena22. A brak przysłania zdjęć pozostawiam
    bez komentarza. Co do zachwytów to nie wszyscy je prezentują. Nie
    polecam.
  • 10.09.09, 10:37
    Witaj w klubie. Ja też miałam wątpliwą przyjemność rezydować w tymże
    pokoiczku. Nie byliśmy uprzedzeni jak będzie on wyglądał. I też
    uważam, iż cena 350 zł nie jest współmierna do oferowanych warunków.
    Wszystko się zgadza, okno bez rolety, wychodzi na plac budowy, gdzie
    od rana kręcili się robotnicy. Na szczęście pogoda była piękna, więc
    chłodek w pokoju nam odpowiadał, a poza tym nie musieliśmy spędzać w
    nim zbyt dużo czasu.
    Zastanawiam się tylko nad ceną apartamentu prezydenckiego, który
    miałam okazję zobaczyć i różnicą w cenie pomiędzy nim a "naszym"
    pokojem. Bo adekwatnie do wyposażenia to doba w nim powinna
    kosztować z 900 zł, a tyle to chyba największy snob nie będzie
    chętny płacić.
    Reasumując - majątek (szumne określenie) Giże stanowi książkowy
    przykład przerostu formy nad treścią. Teren wokół zabudowań jest
    ładnie zagospodarowany, owszem. Ale wystarczy się przejść drogą
    prowadzącą od pierwszej drewnianej bramy (nie od oficjalnego wjazdu)
    żeby zobaczyć leżące obok odpady kompostowe, skrzętnie segregowane
    przez gospodarzy. W swej naiwności myślałam, iż służą one robieniu
    kompostu i urzyźnianiu gleby kwiatowej. Posiłki poniżej krytyki - i
    ilość, i jakość, i pory, i owady. A o ich ekologicznym pochodzeniu
    też przekonałam się, widząc gospodarza rozpakowującego zakupy, sądzę
    iż z Tesco.
    A propos wakacyjnej szkoły i sprzętu - wygląda on na pochodzący z
    demobilu i jest zaniedbany. Przyrządy do ćwiczeń powinny być stamtąd
    usunięte, żeby dzieci nie zrobiły sobie jakiejś krzywdy, bo ćwiczyć
    i tak na nich się nie da. Piłkarzyki stare i zmurszałe.
    Aha, a jeśli chodzi o zagranicznych wolontariuszy, to ktoś im
    powinien zwrócić uwagę na porozrzucane niedbale w otoczeniu ich
    domku (gdzie mieści się też przecież wakacyjna szkoła i plac zabaw
    dla dzieci)części garderoby i odzieży roboczej, która nie wpływa
    korzystnie na wizerunek posiadłości państwa Marczaków.
    Z pewnością więcej tam nie pojedziemy, mimo trampolin, które
    mogłabym wymienić jako największą atrakcję. Poza tym mnie gospodarz
    też wydał się odrobinę zbyt spoufalający się i ...namolny.
  • 10.09.09, 15:10
    Czy jedzenie naprawdę tak się popsuło? Kiedy byliśmy u Państwa Marczaków,
    dostawaliśmy pyszne swojskie specjały z Suwalszczyzny, teraz jak przeczytałam o
    pandze, to wprost nie mogę w to uwierzyćsad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7u22yx8d5m2vbqt6.png

    http://www.pomoz-amelce.pl/
  • 11.09.09, 13:55
    Nie wiem kiedy byliście ale ja jeżdzę od 3 lat i jedzenie jest
    bardzo dobre.
    A tak przy okazji zapytam o co chodzi z tą pangą?
    Czy ona trująca jest?
  • 11.09.09, 14:35
    Panga jest to ryba hodowlana, naszpikowana hormonamisad

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7u22yx8d5m2vbqt6.png

    http://www.pomoz-amelce.pl/
  • 11.09.09, 14:58
    No to ja nie wiedziałam. Kurcze a tak lubię pangę.
    A kurczaki ktore są tak powszechne są mniej naszpikowane?
  • 11.09.09, 16:49
    Też sąuncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7u22yx8d5m2vbqt6.png

    http://www.pomoz-amelce.pl/
  • 11.09.09, 21:30
    Zgadzam się w 100% ze wszystkimi negatywami. Co do jedzenia to nie
    ma ono nic wspólnego z ekologią, oceniam je jako słabe. Krótko co do
    ryby Panga jak ktoś wcześniej nazwał "ekologiczna". Rzeka Mekong w
    której jest hodowana zbiera ścieki z ponad 100 ośrodków
    przemysłowych. Wietnamczycy wsypują więc pangom coraz więcej
    antybiotyków i innych leków na poprawę kondycji itp. Dziwi mnie
    więc , że w Giżach reklamowanych jako wybitnie ekoturystyczne i
    ekologiczne serwują tą smakowitą rybkę. A może dlatego,że jest 3
    razy tańsza od karpia, które m.in. pływają w stawie z
    nieprzejrzystą wodą nazywanym jeziorkiem. Apropo tego małego pokoiku
    to jest tak jak napisano powyżej-poniżej krytyki. Osobiście
    pokazywali nam go rozżaleni goście. Niedopuszczalnym jest aby na
    oficjalnej stronie Państwa Marczaków nie było informacji o cenie i
    warunkach w tych małych pokoikach ze zdjęciami. Dodam jeszcze ,że
    stół do pinponga jest lekko zdezelowany chodzi mi o siatkę , która
    była porwana, a rakietki zniszczone. A rowery dla dzieci i dorosłych
    nie nadawały się do użytku. Zdecydowanie cena za wysoka w stosunku
    do warunków zakwaterowania i wyżywienia , które nam nie smakowało bo
    było z Tesco lub Lidla.Nie wrócimy tam. Oceniam negatywnie.
  • 12.09.09, 16:46
    Byłam rok temu ale postanowiłam nie pisać o moich odczuciach, bo miałam mieszane
    jednak uczucia z pobytu i nie chciałam nikomu z planujących tam wyjazd zasiać
    odrobiny niepewności, ale skoro pojawiły się opinie negatywne to ja przedstawię
    te swoje zeszłoroczne postanowienia.
    Pozytywy sa to w sumie turystyka wiejska agro, eko jak ją zwał turystyka więc
    warunki ok, jedzenie tez dla mnie było dobre, miejsce, pomysł genialny, ale tu
    zaczynają się ale:
    - jedzenie na dworzu kupa OS, w jedzeniu, wokoło ludzi, dzieci, jadałam w
    strachu o dziecko i w sumie od stołu odchodziłam nie najedzona bo skupiałam się
    na osach i na dziecku, czasami brałam coś pod pachę i zjadałam z dzieckiem na
    spokojnie w pokoju!!!

    - psy pod stołem w trakcie jedzenia, ziejące, dobre zajęcie dla dziecka coby
    zwierzątko nakarmić, i wytłumacz dziecku że nie jak ci psisko leży pod nogami

    - piękny teren zieleni ale .... dominuje biała koniczyna nisko przy ziemi, a na
    koniczynkach dla odmiany pszczółki, pobiegać boso choćby się chciało się więc
    nie da, my mimo sandałów mąż złapał pszczołę między palce która nagrodziła
    mocnym użądleniem

    - Olecko, Ełk i Giżycko miasta mazurskie najbliżej położone niestety nie
    zachęcają również

    - po pierwszym dniu ochów i achów, po zapoznaniu pszczółek i os gdyby nie
    zaliczka zmieniłabym miejsce pobytu bez zastanowienia

  • 18.09.09, 11:02
    Ja z rodziną byłem tego lata gościem Państwa Marczaków po raz
    pierwszy. Nasze odczucia po tygodniowym pobycie są zdecydowanie
    pozytywne. Świetne jedzenie, piękny teren majątku, pokoje w
    wystarczającym standardzie, serdeczna atmosfera tworzona przez
    właścicieli i gości.

    Pewnie że, jak to na wsi, zdarzają się pszczoły i inne latające
    nieprzyjemności, a po podwórku chodzą psy (trzeba dodać, że bardzo
    spokojne i przyjazne) - i bardzo dobrze! To jest "wiejska" oferta i
    jeśli ktoś szuka sterylnych warunków, powinien wybrać raczej wakacje
    w mieście lub jednym ze spa.

    Dla mnie Giże to świetne miejsce na wypoczynek z dziećmi. Osobom
    samotnym lub bezdzietnym, szukającym zacisza i spokoju, w sezonie
    tego miejsca raczej nie polecam z racji na nieustające i
    wszędobylskie zabawy dzieci (prawie wszyscy goście przyjeżdżają z
    dziećmi).

    Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się wybrać do Giże
    ponownie, czego zadowolonym urlopowiczom również życzę.
  • 23.09.09, 22:29
    My też w tym roku byliśmy u Państwa Marczaków.Bardzo nam się
    podobało,ale mam też parę krytycznych uwag.Po pierwsze po cichu
    liczyłam na jakieś dania i przysmaki kuchni regionalnej, a niestety
    nic takiego nie było. Po drugie niektóre pojazdy dla dzieci nie
    miały pedałów, rowery nie nadawały się do jazdy, zabawki na plaży w
    fatalnym stanie, bałam się, żeby mój syn się nie skaleczył, w szkole
    wakacyjnej panował bałagan. Panie Leszku proszę, żeby wziął Pan to
    wszystko pod uwagę przy planowaniu wypoczynku na następny sezon, a
    na pewno do Pana wrócimy, bo ogólna atmosfera była super.
  • 16.01.10, 21:55
    NIE POLECAM!!!TAK TRAWNIKI PIĘKNE...POMIJAM TO ŻE PRZEZ CAŁY OKRES WYPOCZYNKU SŁUCHAŁAM JEŻDZĄCEJ KOSIARKI TO REMONT MIAŁAM POD OKNEM.KOSZMAR!A PO ZA TYM PISZA ZE MAJA EKOLOGICZNA ZYWNOŚĆ A W CALE TAK NIE JEST BO WSZYSTKO CO JEDLIŚMY BYLO Z SUPER MARKETU!A CENA ZA DOBE KOSMICZNA.NAPISAC MOGE TYLKO TYLE REKLAMA DZWIGNIA HANDLU...ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!
  • 06.02.10, 16:01
    Polecam w zamian Mazury - Wilkasy adres strony www.skarpa.eu
  • 07.02.10, 22:45
    No cóż: kosiarka raz na kilka - kilkanaście dni musiała przejechać, bo trawka
    wszędzie tak równiutko przystrzyżona, że dzieciaczki biegały na bosaka bez obaw!
    A my już się nie możemy doczekać ponownego pobytu w Majątku Giże... I nasi
    przyjaciele, którzy wysłuchali naszych wrażeń - też już odliczają dni do lata smile
    Muszę przyznać, że wydzielamy sobie przywiezione stamtąd konfitury i nalewkę -
    aby na jak najdłużej wystarczyło nam takich "namacalnych" wspomnień smile OK, na
    narty wyjeżdżamy za granicę, ale... takiej serdecznej atmosfery nikt nam nigdzie
    za żadne pieniądze nie zapewni. Leszku, tęsknimy!!!!!
  • 08.02.10, 08:36
    Nie chodziło raczej o strzyżenie trawnikakosiarką .... w styczniu /
    lutym tego się nie robi. Raczej chodziło o remony i prawdopodobnie
    koparkę. Byłam tam i przeciarpiałam "REMONTY" na własnej, męża i dzieci
    skórze. KOSZMAR.
    Szczerze nie polecam.
  • 10.06.10, 21:10
    A ja tak. Spędziłam tam dwa długie weekendy. To naprawdę wymarzone
    miejsce na wypoczynek z dziećmi. Moje (3 i 5) lat już się nie mogą
    doczekać powrotu do majątku państwa Marczak. Remonty jeśli były
    dawno się skończył, a kosić trawę trzeba. Panowie którzy się tym
    zajmują są naprawdę dyskretni i "uciekają" z kosiarkami daleko od
    odpoczywających gości. W cenę wchodzi wszystko. Nawet lody dla
    dzieci! A kawa, herbata i napoje dostępne są w każdych ilościach
    cały czas. I wszystko to wliczone jest w koszt pobytu. Z
    całodziennym wyżywieniem włącznie. Do tego wiele atrakcji bez
    żadnych dopłat. Rowery, do nich koszyczki lub wózeczki dla dzieci,
    trampoliny, sauna dla dzieci i dorosłych, plaża, łódka kajak i
    dostępne w każdym chyba rozmiarze kapoki. Jest też miejsce na grill
    (taki śliczny domeczek, więc nawet deszcz nie przeszkadza) i ognisko
    Gospodarze przemili, jedzenie bardzo smaczne i dużo. Pokoje bardzo
    estetyczne i czyściutkie, wygodne łóżeczka dla maluchów, w
    niektórych pokojach piętrowe.Podczas deszczowego weekendu w maju
    moje nudzące się zwykle w taką pogodę maluchy, tam czuły się
    świetnie. No i warto pojechać aby pooglądać otoczenie i zobaczyć jak
    pięknie człowiek może je zagospodarować. Naprawdę odpoczeliśmy w
    pięknym otoczeniu i wśród ludzi dbających o nas jak o swoich
    bliskich. Z całego serca polecam.
  • 11.06.10, 16:09
    Poprzez nachalny spam i narzucanie się w mailach.
    Rzeczywistosc jest inna - faktycznie nie zaswiarczysz zywnosci ekologicznej.
    Wszystko chyba z supermarketu. Ceny dziwacznie wysokie - wole wyjazd do Tunezji.
  • 19.06.10, 18:07
    gorąco polecam
    i choc komary lekką tna to te zachody słonca
    ta pełnia księzyca nad jeziorem gdzie żabki rechoczą
    oj gorąco polecam
    wklejam linka gdzie łatwo znajdziecie noclegi nie tylko w tym regionie kraku

    www.napodhale.com.pl
    www.serwis-noclegowy.com
  • 27.07.10, 16:00
    Właśnie wróciliśmy z majątku w Giże.Byliśmy tam pierwszy raz z trójką dzieci w
    wieku 2,5,8 lat przez okres 2tyg.Długo zastanawialiśmy się czy warto tam jechać
    ale w końcu decyzja zapadła nieodwołanie.Kiedy dotarliśmy na miejsce
    rzeczywistość przekroczyła nasze wyobrażenia.Olbrzymi teren wyposażony we
    wszystko co potrzebne jest rodzinie z dziećmi do udanego wypoczynku.Dwie
    olbrzymie trampoliny ,dodatkowo jedna mała dla maluszków,rowerki,wózki,huśtawki
    i zjeżdżalnie.Boisko do piłki nożnej do siatkówki lub babingtona ,mini pole
    golfowe oraz wakacyjna szkoła gdzie można zagrać w piłkarzyki ,tenisa stołowego
    lup popisać na olbrzymiej tablicy.Cały teren jet tak zaprojektowany że w
    zasadzie w każdym jego zakątku jest coś co zainteresuje dzieci np.huśtawki czy
    zjeżdżalnie przy jeziorze.Jedzenie wyśmienite.Niesamowita różnorodność i jakość
    posiłków oraz olbrzymia ilość.Jednym słowem można się tam najeść do syta.Przez
    cały dzień dostępna kawa z expresu ,do parzenia,rozpuszczalna,herbata w
    kilkunastu rodzajach ,woda w butelkach ,mleko a nawet chrupki dla
    najmłodszych-tak chyba nie ma w żadnym hotelu.Warto wspomnieć że nie są to
    wakacje dla rodzin które lubią gwarny i szumny wypoczynek( tacy niech jadą nad
    polskie morze)ale dla ludzi ceniących sobie ciszę ,spokój i piękno natury.Pobyt
    tam być może nie należy do najtańszych ale uważamy że cena jest dostosowana do
    jakości i standardu . Zdjęcia w internecie nie oddają piękna jakie tam
    zastaliśmy .Różnorodność krzewów ,drzewek i kwiatów zachwyca swoim
    pięknem.Cykanie świerszczy ,klekot bocianów,nawoływanie żurawi i pohukiwanie
    puszczyka to wszytko tworzy przepiękną całość ,która komponuje się w sposób
    doskonały. Można tego doświadczyć tylko tam w tym zaczarowanym zakątku. Aniu i
    Leszku dziękujemy bardzo za to że stworzyliście tak magiczne miejsce.Będziemy do
    Was wracać. Agnieszka i Krzysztof.
  • 04.08.10, 15:37
    na stronie nie podają cen, czy ktoś zna cenik, albo wie ile kosztuje
    doba dla dorosłego/dziecka?
  • 09.08.10, 14:18
    Ceny uzależnione są od pokoju ale my wynajmowaliśmy mieszkanie ECO i za dobę
    płaciliśmy 550zł.Cena ta dotyczy dwóch dorosłych osób i trójki dzieci w wieku
    (2,5,8 lat)oczywiście w cenę wliczone jest całodniowe wyżywienie i liczne
    atrakcje dostępne na miejscu.Oglądałam również pokoje apartamenty tam cena jest
    w wysokości 210-220 za osobę dorosłą za dzień i dziecko w cenie 65zł.za dzień
    oczywiście z wyżywieniem.
    Dodam jeszcze że ceny tam nie są małe ale naprawdę warte standardu i miejsca i
    można przez cały okres pobytu tam nie wydać przysłowiowej złotówki.szczerze polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.