Dodaj do ulubionych

NASZ BAŁTYK czy Turcja?pomózcie dokonać wyboru...

26.01.09, 17:13
Witajcie,planowaliśmy wybrać się w tym roku z naszym 3 latkiem do
Turcji badz Tunezji.Cały czas jednak myślę też o naszym morzu.Nie
mogę mieć dwóch opcji,więc zastanawiam się...ceny podobne,mam
możliwość wynajęcia domku nad samym morzem,więc dziecko cały czas
będzie wdychało nasz drogocenny jod smile wczasy za granicą to
jednak gwarancja pogody,co nie jest napewno bez znaczenia...pomóżcie
mi się na coś zdecydować.Nigdy z dzieckiem nie byliśmy za
granicą,niewiem jak by zachowywał się w hotelu,mógłby np wypalić"no
to teraz do domku swojegosmile"Dodam,że mały przechodził w tym roku
sporo infekcji i napewno przydałby mu się taki wyjazd,no i ktoś z
rodzinki pojechałby z nami.Wakacje w Turcji to my dwoje +mały.Dla
nas napewno fajniej by było gdzieś dalej,ale dla naszego
malucha...domek to chyba lepsza alternatywa?co myślicie?
Edytor zaawansowany
  • 26.01.09, 17:29
    Polecam Turcję,bylisy w czerwcu i dzieciom bardzo sie podobało,problemów nie
    było,chociaz starszy syn jest taki,ze wszedzie dobrze ale w domu najlepiej to
    tym razem ani razu nie zapytał kiedy jedziemy do domu.
    Codzienne wariacje w basenie i długasnie spacery w słoneczku napewno pomoga
    maluszkowi zapomniec o infekcjach.
    My poprzednia zime tez mielismy bardzo,bardzo ciężką,synek co miesiac brał
    antybiotyk a tej zimy odpukac ani razu smile
    --
    Mojeskarby-Bartuś 14.11.03 i Kacperek 03.12.07
    Kacperek3.12.07- Mam roczek
    Aniołek 24.11.2006 (*)
  • 26.01.09, 17:32
    Myślę, że tak. Zarówno Turcja jak i Tunezja gwarantują pogodę, ale nie każdemu,
    zwłaszcza maluchowi to odpowiada, bo latem oznacza to tylko nieznośny upał.
    Pobyt w tych krajach niesie ze sobą ryzyko tzw. "zemsty sułtana", czyli
    problemów żołądkowych, na co najbardziej narażone są właśnie dzieci. Poza tym
    duże różnice temperatur - klimatyzowany hotel/upał na zewnątrz - są też często
    przyczyną infekcji. Reasumując - pobyt nad naszym morzem jest dla takiego
    malucha bardziej bezpieczny.
    --
    *** GWIAZDKI 2001 ***
  • 26.01.09, 18:11
    Wiesz co piszesz ale nie wiesz o czym.
    Na zemstę właśnie dzieci sa najmniej narażone. Piszesz o zemście a
    nawet nie wiesz jak naprawdę się nazywa. Coś dzwoniło ale nie wiesz
    w którym kościele.
    Jeżeli odpowiednio się przygotujesz to żadna zemsta cię nie dopadnie
    ani "sułtana" ani "faraona".
    Pozatym wcale upały nie są aż tak nieznośne - tam jest inna
    wilgotność.
    Widać Jusytko że nigdy nie byłaś w ciepłym kraju i pewnie jesteś
    właścicielką domku nad Bałtykiem.
  • 26.01.09, 19:04
    Obawaiam się, że ty nie bardzo wiesz o czym piszesz.
    Po pierwsze - określenie "zemsta faraona" jest używane w Egipcie z oczywistych
    względów, w pozostałych krajach arabskich mówi się o "zemście sułtana", oznacza
    to samo.
    Po drugie, akurat mnie żadna z "zemst" nie dotknęła, ale w hotelach w których
    mieszkaliśmy (w krajach arabskich) widziałam wiele takich przypadków, zwłaszcza
    dzieci, z pobytami w szpitalu łącznie.

    --
    *** GWIAZDKI 2001 ***
  • 26.01.09, 19:06
    PS. Sama wybieram się w tym roku do Turcji, ale tylko dlatego, że moje dzieci są
    już sporo starsze i co za tym idzie - bardziej odporne.
    --
    *** GWIAZDKI 2001 ***
  • 27.01.09, 10:33
    Dzieci, zwłaszcza małe, mają przewód pokarmowy z nie do końca
    wykształconą florą bakteryjną. Z tego też powodu chorują dużo
    rzadziej niż dorośli.
  • 28.01.09, 18:20
    jusytka napisała:

    > Obawaiam się, że ty nie bardzo wiesz o czym piszesz.
    > Po pierwsze - określenie "zemsta faraona" jest używane w Egipcie z
    oczywistych
    > względów, w pozostałych krajach arabskich mówi się o "zemście
    sułtana", oznacza
    > to samo.

    HA HA HA - bo spadnę z krzesła.
  • 26.01.09, 18:07
    Zastanów sie czy chcesz spędzać wakacje w kurtce i martwić się czy
    maluch się nie przeziębi? Pilnować żeby nie wchodził do wody bo albo
    się przeziębi albo gdyby udała się pogoda to może natknąc się na
    sinice. Czy jechać i wiedzieć, że czeka cię piękna pogoda i
    cieplutkie morze, w którym maluszek będzie mógł taplać się do woli a
    ty spokojnie opalać się i wypoczywać. Przez cały dzień animatorzy
    zabawiali by twoje dziecko i ciebie. Miałabyś to w domku nad
    Bałtykiem? Wierzysz w mit, że u nas jest więcej jodu?
    Ja wybrałabym ciepły kraj. Byłam w Tunezji i było cudnie. Czyściutko
    i cieplutko. Mój maluszek miał wtedy 2 latka. Jednak moim dzieciom
    najbardziej podobało się w Egipcie. Zachwyceni byli rafami i
    maleńkimi kolorowymi rybkami, które podpływały na płyciznę.
    W tym roku jedziemy do Turcji.
    Gdybyś miała pytania pisz na sanpja@gazeta.pl
    pozdrawiam.
  • 26.01.09, 18:47
    podpisuję się pod słowami sanpji - tok rozumowania znakomity,
    jednynie lepiej rozważać turcję, tunezję czy egipt we wrześniu lub
    końcówce sierpnia.

    my w tunezji też używaliśmy parasola - niemniej piasek po burzy
    wysychał w 5 minut i już można było się kąpać - woda cieplutka.

    nad bałtykiem spędziłam 2 kolejne lata
    za pierwszym razem nie padało, ale było zimno jak cholera, dzieci na
    plaży nosiły rajstopy a my polary(lipiec)
    rok po tym cudnym urlopie przez 9 dni z rzędu mokliśmy - choć zimno
    nie było(sierpień)
    po takich 2 latach z rzędu powiedziałam basta i pojechaliśmy do
    tunezji, potem chorwacji i teraz bułgarii - niebo a ziemia.
    głównie dla dzieci

    kocham nasz bałtyk, kocham nasze plaże, jeżdżę tam co roku ale już
    nie na urlop, tylko ot, tak - jest pogoda, to się pakujemy. z samymi
    dziećmi, bez męża, bo on nie ma latem tyle urlopu.
  • 26.01.09, 19:19
    sanpja napisała:
    > Zastanów sie czy chcesz spędzać wakacje w kurtce i martwić się czy
    > maluch się nie przeziębi?

    Autorka wątku myśli o wakacjach nad Bałtykiem w naszym kraju, a nie w Morzu
    Arktycznym, więc po co jej kurtka?

    > Byłam w Tunezji i było cudnie. Czyściutko i cieplutko.

    Trafiłaś tym stwierdzeniem jak kulą w płot. Od kiedy to w Tunezji jest czysto?

    >Pilnować żeby nie wchodził do wody

    A niby dlaczego ma nie wchodzić do wody? Moim dzieciom nie zabraniałam wchodzić
    do wody w Bałtyku latem i jakoś chore nie były, wręcz przeciwnie, były bardziej
    odporne.

    > cieplutkie morze, w którym maluszek będzie mógł taplać się do woli a ty
    spokojnie opalać się i wypoczywać

    Fale Morza Śródziemnego, zarówno w Tunezji jak i w Turcji (tam gdzie byłam) były
    tak duże, a woda tak szybko robiła się głęboka, że sobie nawet nie wyobrażam,
    jak można puścić tam malucha i spokojnie się opalać i wypoczywać...
    Poza tym piasek był tak gorący, że nawet chodzić po nim było można, a co dopiero
    bawić się piaskiem, co każdy maluch bardzo lubi.



    --
    *** GWIAZDKI 2001 ***
  • 27.01.09, 14:54
    jusytka napisała:

    > Fale Morza Śródziemnego, zarówno w Tunezji jak i w Turcji (tam
    gdzie byłam) był
    > y
    > tak duże, a woda tak szybko robiła się głęboka,

    To ty chyba faktycznie byłaś ale palcem po mapie i jeżeli się tak
    czepiasz to Tunezja leży nad morzem libijskim smile W Basenie Morza
    Śródziemnego.

    > że sobie nawet nie wyobrażam,
    > jak można puścić tam malucha i spokojnie się opalać i wypoczywać...

    Normalnie, leżąc na leżaku w pierwszym rzędzie i spoglądając na
    malucha cały czas. Nie wiem w której części Tunezji byłaś ale wierz
    mi że są plaże z łagodnym zejściem do morza, bywają plaże bardzo
    czyste i bywają hotele bardzo czyste - no chyba że twój był dwu
    gwiazdkowy.

    > Poza tym piasek był tak gorący, że nawet chodzić po nim było
    można, a co dopier
    > o
    > bawić się piaskiem, co każdy maluch bardzo lubi.

    Pewnie, że jest gorący ale kawałek od morza, pozatym można ubrać
    dziecku buty a z zabawą na pewno nie ma problemu - moje dzieci nie
    miały.
    Widać że nigdy nie jeździłaś z małymi dziećmi (jak sama przyznałaś
    masz starsze) więc nie udawaj że wszystko wiesz.
  • 29.01.09, 10:27
    No ręce opadają jak czytam głupoty, które wypisujesz.
    Napisałam, że tam gdzie byłam są wysokie fale, a nie tam gdzie ty byłaś. Dziwi
    mnie, że nie orientujesz się nawet, że Morze Libijskie jest częścią Morza
    Śródziemnego...
    Niestety nie trudno znaleźć nieodpowiedzialnych rodziców, którzy poszczają do
    morza małe dziecko, by samemu się "relaksować".
    Osobiście żal mi było tych smażących się w upiornym upale maluchów.
    Wiem, że dobre hotele i ich plaże są na ogół czyste, to chyba oczywiste. Jednak
    poza tymi hotelami i plażami jest w Tunezji brudno i każdy kto tam był może to
    potwierdzić. O ile był oczywiście, bo mam wrażenie, że sama podróżujesz palcem
    po mapie. Szkoda, że takie osoby mają na forum najwięcej do powiedzenia.
    To że po plaży chodzi się w butach nie zmienia faktu, że trudno bawić się bardzo
    gorącym piaskiem i pozbawia dzieci największej plażowej przyjemności.

    --
    *** GWIAZDKI 2001 ***
  • 30.01.09, 21:43
    jusytka jako ze nie lubie prowadzic chamskich wojenek na forum, ale rownie
    dobrze o tym co Ty piszesz mozna by podac ze wypisujesz glupoty, moglabys podac
    w ogole do kogo byl adresowany Twoj ostani wpis????
    Maraska
  • 26.01.09, 19:22
    Zależy co kto lubi , bo ja byłam w czerwcu 2008 w Side z nieco
    sterszymi , tam wtedy było w słoncu miedzy 50a 60 i w hotelu Joy
    Pegasos World nie blo dziecka krore nie ladowało u lekarza albo z
    przeziebieniem albo z udaram słoneczny. rodzice roczniackow czy
    dwulatków wracali ukatowani ,ale my po tygodniu też mielismy
    dosyc.Poza tym moją zasadą jest Tunezja i Egipt z dzieckiem
    wykluczam/ proszę mnie nie przekoywać bo to moja zasada , kazdy ma
    inne.Z mojego doswiadzczenia do ciełycgh krajow przed i po
    sezonie ,chyba ze to z roznych względów niemożliwe.Wtedy z
    maluszkiem najlepiej pozostać w kraju i z Babcią i Dziadkiem wybrać
    Bałtyk
  • 26.01.09, 19:52
    W turcji i tunezji nie bylam ale dwa poprzednie wyjazdy wakacyjne
    spedzilam nad baltykiem ( w te wakacje corka miala 3 latka) i
    powiedzialam nigdy wiecej ciagle deszcz,wiatr i zimno.Corka nie
    miala z wakacji nic ani siedzenia na plazy juz nie mowiac o kapaniu
    sie w morzusadW tym roku stawiam na grecje.
  • 26.01.09, 19:56
    W mojej opinii Grecja dzieciom przyjazna , ale o ile można tez poza
    sezonem
  • 26.01.09, 19:58
    Planujemy poczatek wrzenia wiec sadze ze bedzie supersmile
  • 26.01.09, 20:50
    Ile ludzi tyle opinii. Jeśli do tej pory byłaś z maluszkiem nad naszym morzem -
    spróbuj teraz wakacji w cieplejszym kraju.

    Infekcje? Te mogą się przytrafić i tu, i tu, dlatego nie brałabym ich pod uwagę
    planując wyjazd.

    Wakacje za granicą to ciepłe morze, pewna pogoda, baseny - myślę, że to dobra
    odmiana od tego co proponują polskie ośrodki nad naszym morzem. Na pewno spodoba
    się dziecku. W godzinach największego upału można wrócić do pokoju hotelowego na
    jakieś przekąski czy picie, przy okazji czytanie czy też oglądanie bajek.

    My jeździmy na zmianę: jednego roku nad polskie morze - drugiego nad cieplejsze.
    Tak dla równowagi, bo uwielbiam polskie morze, ale wiem, że dzieci kochają też
    kąpiele w ciepłym morzu czy plumkanie w basenie z rodzicami.

    Zastanów się bardziej czego ty chcesz: czy spokoju nad polskim morzem, bo
    pojedziesz z rodziną, która odciąży Was troszkę przy dziecku czy też macie
    ochotę na "ciepłe" wakacje z opalenizną i plumkaniem w basenie. To jest Twoja
    decyzja. Ludzie jeżdżą z małymi dziećmi i są zadowoleni. Ja sama byłam pierwszy
    raz z synkiem jak miał 3 m-ce i było OK.
  • 26.01.09, 22:21
    Nie zastanawiałabym się ani sekundy i leciała do Turcji! PS. Byliśmy
    w Turcji z naszą wóczas 3,5-letnią córką we wrześniu. Polecam!

    LENA 27-01-2005
    i lipcowy LOKATOR
  • 27.01.09, 01:06
    jusytka strasznie straszysad nie wiem czemu.
    Tunezja moze byc czysta, trzeba tylko znalezc dobry hotel, podobnie Turcja. W
    Egipcie tez bylam z dwulatkiem zadna zemsta nas nie dopadla, wystarczy minimum
    rozwagi.
    Zdecydowanie polecam wyjazd za granice, moze tylko faktycznie nie w pelni
    sezonu, to moze byc Turcja, tunezja, Bulgaria, gGecja, Hiszpania, co kto lubi.
    Pogoda gwarantowana, wypoczynek gwarantowany, opalenizna gwarantowana,
    zadowolenia gwarantowane. Infekcje moga przydazyc sie wszedzie, my zlapalismy w
    Egipcie, jakis kaszelek, ale po to mamy ubezpieczenie by w razie czego z niego
    skorzystac. Opieka lekarska znakomita. nie bojmy sie wyjezdzac z dziecmi, one
    zazwyczja sa zachwycone cieplym morzem, plaza, sloncem, basenami itp. I nie
    straszmy innych, skoro sami mamy zle wspomnienia albo sie boimy.
    a co do kurtki...hmmm mieszkam nad polskim morzem i latem kurtka sie bardzo
    przyadje. ja szczerze mowiac dziwie sie bardzo Polakom ze srodka Polski, czy z
    poludnia ze zamiast wybrac pewna pogode w cieplych krajach, przy podobnych
    cenach, decyduja sie przyjezdzac nad Baltyk. to jak gra w rosyjska ruletke, albo
    pogoda bedzie albo nie...ostatnimi czasy czesciej bywa ze nie ma jej. Wiec sama
    tez co roku staram sie uciec gdzies gdzie cieplosmile
    polecam!
    pozdrawiam
    Maraska
  • 27.01.09, 08:31
    Hej! mój syn ma 3,5 roku - jeździ z nami po świecie praktycznie od
    początku. W lipcu 2008 byliśmy również w Turcji. Sam pobyt- było
    cudownie. Synek nie złapał żadnych kłopotów żołądkowych - ale my
    dawaliśmy mu acidolac na 3 tygodnie przed wyjazdem i podczas pobytu
    + Mały nie pił napojów z dystrybutorów. Kupiliśmy kremy z wysokim
    filtrem więc wrócił prawie biały mimo ostrego słonca smile
    Był uszczęśliwiony pluskaniem w basenach i morzu. Dlaczego więc nie
    lecimy w tym roku? Mieliśmy po prostu pecha i synuś złapał paskudną
    bakterię z klimatyzacji samolotowej ( niestety jakość przewoźnika
    była skandaliczna). Chorował ciężko od powrotu z urlopu przez prawie
    pół roku. Zaliczyliśmy w tym czasie 3 pobyty w szpitalu...
    Oczywiście to nasz prywatny pech i nasz koszmar. Więc nie odradzam
    Turcji - trzeba tylko podejść do tego z głową i wszystko będzie ok.
    Wypoczniecie i Wy i dziecko. A mnie życzcie słońca nad Bałtykiem wink
  • 27.01.09, 10:36
    Dziękuje wszystkim za podpowiedzi.Takie małe sprostowanie,nie
    napisałam,że boję się infekcji na wakacjach,tylko,że mały
    przechodził sporo chorób w tym roku związanych z drogami
    oddechowymi.Lekarz nam zalecił pobyt nad naszym morzem ze względu na
    jod.Ktoś napisał,że to mit,że nad naszym morzem jest więcej jodu niż
    gdzieś nad śródziemnym czy jeszcze gdzieś dalej...to nie jest
    mit,nigdzie nie jest takie nasycenie dobroczynnych składników
    mineralnych,jak nad bałtykiem.No ale jod to jedno a pogoda to
    drugie...
  • 27.01.09, 15:07
    Nie będę tu pisała dlaczego, ale poszukaj sobie choćby w wikipedii,
    czy to z tym jodem faktycznie tak jest.
    Mogę ci tylko powiedzieć, iż cierpię na chorobę, w której powinno
    się bardzo unikać jodu. I tak np. choćby po pobycie w ub. roku na
    wybrzeżu Toskani we Włoszech bardzo ucierpiałam. Mieszkaliśmy w
    lesie sosnowym i pobyt nasz przypadł akurat po sztormie.Jeżeli nie
    byłoby tam jodu ja nie ucierpiałabym tak jak ucierpiałam. To samo
    miałam po powrocie z Egiptu. Zastanów się jeżeli tam nie ma jodu
    dlaczego Anglicy jeżdżą tam w ramach "rechabilitacji" astmy.
    Jeżeli u nas nad morzem pada dużo deszczu zasolenie wody zbliża się
    do zera procent.
    Ja nie twierdze, że jodu nie ma, chodzi mi tylko o to, że jest to
    mit iż u nas jest go najwięcej.
    Samej bardzo podoba mi się nad Bałtykiem, mamy prześliczne plaże i
    fajny klimat. Jednak ta pogoda.....
    I np. sama bywam nad Bałtykiem i jeszcze nigdy nie wróciłam w takim
    stanie jak np. z Włoch.
  • 27.01.09, 10:28
    My byliśmy z niespełna 2 letnią córka, nie w Turcji a w Egpicie,
    bylo wszystko OK. Rozumiem Cie, bo tez sie zastanawialismy (zemsta
    faraona, lot samolotem itp). Nie żałuję - bylo super!!! Ale nie
    wybieraj wakacji w mega upały - ja bym stawiala na wrzesien
  • 27.01.09, 11:12
    oczywiście, że Turcjasmile
    bylismy tam z naszym 2-latkiem, byliśmy też po raz drugi - jak
    skończył 4 lata.
    wakacje udane, pogoda piękna, żadna "zemsta" nas nie dopadła.

    zmarnowany urlop nad zimnym Bałtykiem? dzięki, nawet za dopłatąsmile
  • 27.01.09, 13:09
    Bałtyk.My jezdzimy w czerwcu zawsze mamy super pogode.Fakt morze zimne ale nam
    to nie przeszkadza w kąpieli córka 4latka tez oksmileJezdzimy własnie ze wzgledu na
    to ze mała czeste infekcje ma.Dla mnie jest róznica w cenie poniewaz za
    2tygodnie pobytu nad morzem za noclegi 30m od morza w niezależnym domku z
    łazienka kuchnia plac zabaw itd płacę 2000zł.Oczywiscie do tego dojdzie koszt
    wyzywienia i dojazd ale to i tak tansze niz np;2tygodnie gdziekolwiek
    (Turcja,tunezja,grecja)za które trzeba zapłacic około 8000zł!!!
  • 27.01.09, 14:10
    Tylko spróbuj policzyć taki pobyt w domku nie w czerwcu a w sezonie: lipcu i
    sierpniu ...
  • 27.01.09, 14:43
    Ja znalazłam w sezonie domki letniskowe w takim ośrodku 20 m od
    morza,koszt to np 10 dni 640zł od osoby z obiadkami,dziecko do 3 lat
    nic nie płaci.Takze cena jest niezła
    wink
  • 29.01.09, 08:15
    MY z reguły trafialiśmy do Farmy w Jantarze, ale ceny nas poraziły w tym i
    poprzednim roku...
  • 27.01.09, 14:55
    ja uwielbiam jeździć nad polskie morze.
    oczywiscie doceniam takze uroki zagranicznych kurortów.
    najlepiej jechac i tu i tu, ale to niestety trudne wink
    nie przejmowałabym sie tym czy dziecko dobrze zniesie hotel. raczej zwróciłabym
    uwage na ewentualną diete, wytrzymałość na upały, klimatyzację.
    a chorować mozna wszędzie.
    nam akurat pobyt nad najczesciej zimnym Bałtykiem bardzo dobrze robi.

    na forum jest sporo "fanatyków". większosc z nich uważa, ze jego sposób
    spedzania wakacji jest jedynie wlasciwy. wiec dowiesz sie wszystkiego co
    najgorsze o ciepłych krajach, a Bałtyk zostanie przedstawiony jako biegun zimna
    i sodama z gomora.
    niestety decyzja nalezy do Ciebie wink może mąż podpowie.

    osobiscie, gdybym miała mozliwosc zabrania dodatkowej osoby nad Bałtyk
    zdecydowałabym sie na te formę wypoczynku.




  • 28.01.09, 18:22
    Powiem tak: Byłam w Turcji i było super bez żadnych zemst sółtanowych czy
    faraonowych. Jednak myślę że z takim maluszkiem to lepiej Tunezja, tam są lepsze
    plaże. Piasek jak mąka. Sama mam troje dzieci i w tym roku wybrałam Tunezje.
    Moja najmłodsza srajda ma 1,5 roczku. Nad naszym morzem szybciej nabawi się
    przeziębienia niż w Tunezji biegunki. Stare mamy mi radziły żeby dwa tygodnie
    przed wyjazdem podawać lakcid itp. Pozdrawiam
  • 28.01.09, 18:25
    Nigdy nie zamieniłabym wakacji we dwoje plus dzieci na wakacje my
    plus ktoś z rodziny. A już na pewno nie pojechałabym z kimś z
    rodziców moich albo męża - oooooooo a jak pomyślę o teściowej
    WRRRRRRRRR
    Jeżdżę na wakacje po to by odpocząć.
    Bez względu na to czy byłoby to nad Bałtykiem, który kocham ale nie
    cierpię zimnej wody, czy w ciepłych krajach.
    A dziecko jak ma ci zachorować to wszędzie zachoruje.
    I przychylam się do stwierdzenia sanpji - mitem jest iż nad
    Bałtykiem jest najwięcej jodu.
  • 29.01.09, 12:55
    nie wiem dlaczego powszechna jest opinia, ze jak jod to tylko
    Bałtyk...jod wystepuje w każdym morzu, w Adriatyku jego stężenie
    jest nawet wyższe niż w Bałtyku i w Chorwacji czy Czarnogórze jest
    sporo korortów leczniczych dla osób z problemami drog oddechowych i
    innymi zwiazanymi z niedoborem jodu...

    jesli hcodzi o miejsce, Bałtyk to oczywiście pogodowa loteria i bez
    wzgledu na pogodę zimna woda, wybierz może jakiś cywilizowany kraj
    europejski nad basenem Morza Środziemnego - Chorwacja, Włochy czy
    Grecja, albo Czarnego - Bułgaria...generalnie standardy sa tam
    lepsze od tureckich a na pewno lepsze i to sporo od
    tunezyjskich...odpadna ci obawy o problemy zoladkowe i inne zwiazane
    z malymi dziećmi...piaszczyste plaże z lagodnym zejściem do wody tez
    sa w kazdym z wymienionych krajów...cenowo, jesli chodzi np. o
    kwatery prywatne czy pensjonaty też jest to impreza porownywalna z
    wyjazdem nad Baltyk..
    --
    Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
  • 29.01.09, 15:37
    Nasze Serwisy: polki.pl babyonline.pl mamacafe Viva Party
    Uroda Hot M & S Vita Przyjaciółka
    wejdź rejestruj się

    Nie pamiętasz hasła?

    Starania o dziecko Ciąża i poród Niemowlę Maluch
    Przedszkolak Rodzice Kuchnia Zdrowie Wychowanie Mamo to ja
    Mamo to ja Niemowlę Małe dziecko Zdrowie Przedszkolak Kuchnia dla
    najmłodszych Będziesz mamą Strefa mamy Strefa taty Nie ma jak na
    plaży
    Edipresse Polska S.A.

    Dla dzieci pobyt nad morzem jest wielką frajdą. A przy tym to
    najlepsze miejsce pod słońcem, polecane wszystkim chorowitkom.
    Prawdziwa wyprawa po zdrowie i jod.

    Czytaj więcejGdzie spokój, cisza i trawa zielona
    Globtroter od kołyski
    Wczasy zagraniczne
    Gdyby maluchy mogły głosować, gdzie wyjechać na wakacje, na pewno
    zdecydowana większość wybrałaby morze. Plaża to przecież wymarzona
    piaskownica, w której można do woli się bawić, przewracać, turlać,
    kopać doły, budować tamy. Czyli nareszcie robić wszystko to, co się
    chce, i nikomu to nie przeszkadza!

    Nic tylko wdychać
    Wyjazd nad morze to... przyjazd po zdrowie! Dziecko, bawiąc się na
    plaży, wdycha powietrze przesycone składnikami wody morskiej, w
    którym są mikroskopijne kryształki soli, jod, brom, wapń i magnez.
    Te pierwiastki leczą katar, łagodzą też stany zapalne w oskrzelach,
    alergię, astmę.
    Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy lubią Bałtyk: aerozol morski
    powstaje nad każdym morzem, ale nad Bałtykiem (podobnie jak nad
    innymi morzami północnymi) jest go więcej niż nad Śródziemnym albo
    Czarnym. Przyczyna? Większa prędkość wiatru nad Bałtykiem i wyższe
    fale (a to właśnie ich rozbijanie się o brzeg powoduje mgiełkę
    zdrowotnego morskiego aerozolu).
    Minusem Bałtyku jest niepewna pogoda. Nie ma żadnej gwarancji, że w
    lipcu i sierpniu będzie ładnie. Może więc się zdarzyć, że cały urlop
    spędzisz w swetrze, schowana za wydmą! Czasem nawet w sierpniu na
    Bałtyku występują silne sztormy. Dlatego koniecznie na letni wyjazd
    zabierz płaszcz przeciwdeszczowy i kurtkę zarówno dla siebie, jak i
    dla maluszka.

    Sztorm nie taki zły
    Nie martw się, jeśli trafisz nad Bałtykiem na fatalną, wietrzną i
    sztormową pogodę. Wtedy właśnie w powietrzu jest najwięcej cennych
    pierwiastków, w tym jodu. Im silniejszy wiatr, im wyższe morskie
    bałwany, tym lepiej. Nie pakuj więc walizek i nie wracajcie do domu,
    tylko ciepło ubierz malca i idźcie na plażę. Załóż szkrabowi
    ortalion i nieprzemakalne buty. Często sprawdzaj, czy nie jest mu
    zbyt ciepło. Niemowlę koniecznie schowaj przed wiatrem pod budką
    wózka. Starszemu dziecku wietrzna pogoda wcale nie przeszkadza. I
    tak chce się chlapać w morzu, nawet jeśli woda jest chłodna. Nie
    zabraniaj mu tego, świetnie się będzie przy tym hartować.

    Na receptę
    Wyjazd polecamy wszystkim dzieciom, a już szczególnie chorowitkom i
    alergikom. Jeśli masz taką możliwość, niech malec spędzi tu miesiąc
    (z tobą, tatą, babcią). Zobaczysz efekt jesienią!

    Dokąd jechać?
    W okolice wyspy Wolin lub Zatoki Gdańskiej? Wybierając ośrodek,
    kieruj się nie tylko odległością od waszego miejsca zamieszkania!
    Dla niemowlęcia i młodszego dziecka. Wybieraj raczej zachodnie
    wybrzeże Bałtyku oraz okolice Zatoki Gdańskiej i Mierzei Wiślanej
    (klimat jest tam łagodniejszy i wieją słabsze wiatry). Dobre
    miejsca: Pobierowo, Rewal, Dziwnów, Dziwnówek, Międzyzdroje,
    Niechorze, Pogorzelica, Świnoujście, Krynica Morska.
    Dla przedszkolaka. Wybierz środkowe wybrzeże Bałtyku. Jest tu
    ostrzejszy, bodźcowy klimat, wieją silniejsze wiatry. Dobre miejsca:
    Mrzeżyno, Dźwirzyno, Ustronie Morskie, Sarbinowo, Chłopy, Łazy,
    Dąbki, Darłowo, Hel.
    Wybieraj małe miejscowości położone blisko morza. Pamiętaj, że
    najwięcej jodu jest tuż nad samym brzegiem. Im dalej, tym jodu
    mniej, a już kilometr od plaży jest go w powietrzu tyle samo, co w
    centrum Warszawy! Ponadto przygotowania do wyprawy z dzieckiem
    często zabierają ponad godzinę, a może się zdarzyć, że z powodu
    deszczu będziecie musieli wrócić – szkoda sił na takie kursowanie.
    Dobrze jednak, by w pobliżu była jakaś większa miejscowość, gdzie
    możecie pojechać z dzieckiem, jeśli będzie się nudzić. Zwykle w
    takich kurortach jest coś, co malca zainteresuje (statki, latarnia
    morska, wesołe miasteczko, samochody, rowery rodzinne).
    Zwróć uwagę na rodzaj wybrzeża. Z niemowlakiem nie wybieraj się do
    miejscowości, gdzie wybrzeże jest wysokie, klifowe, np. Jastrzębia
    Góra. Zniesienie (i wniesienie) dziecka, wózka i całego ekwipunku z
    kilkudziesięciometrowej skarpy nie jest takie proste!
    Koniecznie dowiedz się o wielkość i rodzaj plaży. Są nad Bałtykiem
    piękne miejsca, gdzie plaża jest szeroka i piaszczysta (np. Piaski,
    Krynica Morska, Hel, Karwia), ale też takie, gdzie plaża ma niewiele
    więcej niż metr szerokości! Dziecko nie będzie miało tam szansy się
    wykąpać albo będziecie musieli codziennie jeździć kilka kilometrów,
    by znaleźć inną, lepszą plażę.

    WAŻNE!
    Przed wyjazdem z niemowlęciem:
    Zrób większe zakupy w supermarkecie. W nadmorskich miejscowościach
    jedzenie dla niemowląt i pieluchy są zwykle droższe niż w innych
    miastach. Często też ich wybór jest dość ograniczony.
    Jeśli nie masz terenowego wózka, spróbuj go pożyczyć na wyjazd. Na
    piasku najlepiej sprawdzają się trójkołowce na dużych, pompowanych
    kołach (co najmniej 12-calowych).
    Kup namiot plażowy. Jest lekki, łatwy do rozłożenia, daje doskonały
    cień i chroni przed wiatrem. Dziecko może się w nim zdrzemnąć, a
    rodzice odpocząć od skwaru i wścibskich spojrzeń innych plażowiczów
    w kurorcie.
    Koniecznie pamiętaj o parasolce chroniącej maluszka przed słońcem
    oraz o kremach z filtrem.

    Idealna lokalizacja
    Gdy wybieracie się do nowego miejsca, a ofertę znalazłaś w
    Internecie lub ogłoszeniu gazetowym, zanim zapłacisz zaliczkę i
    zarezerwujesz pobyt, koniecznie dowiedz się:
    1. Jaka jest odległość od morza. To szczególnie ważne, jeśli nie
    macie samochodu! Czas dojścia na samą plażę nie powinien wam zająć
    więcej niż 10–15 minut.
    2. Czy kwatera nie znajduje się w centrum. Mieszkanie przy szosie,
    głównym zejściu na plażę lub dyskotekowej promenadzie jest z reguły
    bardzo uciążliwe!
    3. Jakie sprzęty znajdują się na placu zabaw dla dzieci. Nie
    zadowalaj się informacją, że jakiś plac zabaw
    w ogóle jest. Dopytaj, czy są na nim piaskownica, huśtawki,
    zjeżdżalnie. Dowiedz się, czy jest ogrodzony.
    4. Czy łazienka jest wyłącznie dla was. To ważne, bo w przypadku
    małego dziecka trzeba szczególnie zadbać o jego higienę.
    5. Czy na miejscu jest wyżywienie. Dowiedz się też, czy dla dzieci
    można wykupić tylko „połówkę” porcji.
    6. Czy będziecie mieć do dyspozycji kuchnię. To szczególnie ważne w
    przypadku młodszych dzieci, które czasem mają nieprzepartą ochotę na
    naleśnika z serem.
    7. Gdzie będzie wasz pokój. Wybierz na parterze. Tak będzie
    bezpieczniej!
    8. Jak duży jest dom. I jak wielu gości może być w tym samym czasie.
    Czy będą z dziećmi?
    9. Jak daleko jest lekarz i ośrodek zdrowia. Warto to wiedzieć, bo
    na wakacjach malec też może dostać kataru. Albo się skaleczyć.


    Jeżeli znasz ciekawe, godne polecenia miejsce, przyjazne rodzinnym
    wyjazdom, podziel się z nami:
    Kliknij tutaj, by dopisać adres >>



    Wyślij znajomemu Wydrukuj artykuł

    Zdjęcie tygodnia: Nelka - Minki naszej malinki >>

    Dyskutuj na forach:
    Moje starania o dzidziusia
    dni płodne
    Jak zrobić chłopca?
    Stycznióweczki 2009
    Częstotoliwość ruchów dziecka
    dobre i złe strony oczekiwania na dziecko
    Anemia
    konflikt serologiczny
    Alkohol w ciąży


    Superdzieciaki "Mamo, to ja"






    Raz w tygodniu, wszystko o Twojej
    ciąży i rozwoju dziecka.
    Dalej›Data urodzin dziecka
    (przewidywany termin porodu):
    01020304050607080910111213141516171819202122232425262728293031
    010203040506070809101112
    199920002001200220032004200520062007200820092010
    Imię dziecka

    Babyonline poleca1
  • 29.01.09, 15:44
    Chciałam Wam podać linka ale wkleiłam cały tekst....a tam może komuś
    się przyda.To tak apropo tego kontrowersyjnego jodu.
  • 29.01.09, 17:46
    nikaooo napisała:

    > Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy lubią Bałtyk: aerozol
    morski
    > powstaje nad każdym morzem, ale nad Bałtykiem (podobnie jak nad
    > innymi morzami północnymi) jest go więcej niż nad Śródziemnym albo
    > Czarnym. Przyczyna? Większa prędkość wiatru nad Bałtykiem i wyższe
    > fale (a to właśnie ich rozbijanie się o brzeg powoduje mgiełkę
    > zdrowotnego morskiego aerozolu).

    Nie do końca się z tym zgodzę, jedź w drugiej połowie sierpnia nad
    morze Tyreńskie bądź Czerwone zobaczysz dopiero fale.
    Druga sprawa te morza są o wiele bardziej zasolone niż Bałtyk więc o
    wiele mniejsze fale dają tyle samo a może i nawet więcej jodu.

    W Bułgarii nie byłam więc nie wiem.
    Ale wiem, że 2 dni po sztormie na wybrzeżu Toskani fale były takie,
    że tam gdzie normalnie wodę miałam po kolana to wtedy mnie kryło.
    Ktoś powie że u nas nad Bałtykiem są lasy sosnowe - tam też są smile
    A i jeszcze - Włosi też mówią że własnie u nich jest najwięcej jodu.
    Każdy chwali swoje big_grinDD
    Pozdrawiam
  • 29.01.09, 17:40
    popieram.
  • 29.01.09, 19:11
    Z tym jodem u nas to mit nie mają czym skusić ,najwięcej jodu jest
    nad morzem Śrudziemnym ale na wiosne i jesienią tak mówią
    specjaliśći.
    U nas hm brudna i zimna woda brrrrr,fatalne warunki ,drogo jak
    diabli i trzeba zabierać polary,kurtki i swetry ,a to przecież
    wakacje letnie ,a nie zimowe.
  • 29.01.09, 21:39
    Szukałam potwierdzenia naukowego odn. tego jodu.
    Na razie udało mi się znaleźć tylko iż najwięcej jodu jest u wybrzeży Japoni i
    Chin, oraz w oceanie Pacyfiku (dziwne bo to nie zimne północne morze)
    Znalazłam też taką pracę
    www.min-pan.krakow.pl/Wydawnictwa/GSM232/przewlocki-slizowski.pdf
    Myślę że jod nad Bałtykiem to chwyt marketingowy.
    A gdyby nawet było go tak strasznie dużo to trzeba by go wdychać cały rok żeby
    pomógł.
  • 29.01.09, 21:40
    ja tam wolę ciepłe i spokojne morze, w którym mogą się chlapać
    maluchy niż żeby poniewierało nimi w lodowatym bałtyku...
  • 30.01.09, 17:57
    Zawsze zastanawiam się jak mozna jechać na urlop nad polskie morze!
    Drożyzna, zimne morze i zazwyczaj leje deszcz do tego same budy i
    śmierdzące smażalnie ryb.To prawda że jeżdże ale w tedy gdy jest
    pogoda to wyskakujemy na 2 dni, ale tak planować z wyprzedzeniem
    urlop w naszym klimacie to nie porozumienie.Co do Tunezji to nie
    polecam kiła i mogiła zwłaszcza z dzieckiem, Turcja ciut czystrza,
    troche inna flora bakteryjna wiec na jedzenie trzeba uważać z
    dzieckiem bym tam się nie wybrała.Polecam Grecje, Hiszpanie to
    europejskie standardy i kulturalne i żywieniowe i przedewszystkim
    opieka zdrowotna(szpitale) na poziomie!co z dziećmi chyba WAŻNE!!
  • 30.01.09, 18:03
    A dodam że i w Tunezji i w Turcji i w Egipcie byłam w 5* hotelu,
    żeby nikt nie powiedział że widziałam syf bo byłam w bylejakim
    hotelu, aż strach się bać jak bym miała hotel o niższym standardzie.
  • 30.01.09, 21:36
    W takim razie musiałaś trafić na kiepski hotel wink Ja w Tunezji i Egipcie byłam w
    hotelu 4* ale jeżeli chodzi o czystość w pokojach to nie było się do czego
    przyczepić. Natomiast poza hotelem to faktycznie niezbyt czysto. Chociaż wydaje
    mi się że w Tunezji było czyściej niż w Egipcie pod względem "poza hotelem".
    Jednak jakiś urok mają oba kraje.
    Co do Grecji to prawda, tam są świetne wakacje ale tu akurat nie powiedziałabym
    że jest szczególnie czysto.
    Jednak jak człowiek chce to się może do wszystkiego przyczepić. A nad Bałtykiem
    zatrułam się goframi z bitą śmietaną - w Tunezji jadałam lody w kawiarni i nawet
    mnie raz nie przeczyściło smile
  • 30.01.09, 22:17

    >aż strach się bać jak bym miała hotel o niższym standardzie.


    >Nie ma sie czego bac jest po prostu skromniej smile
  • 30.01.09, 22:29
    skromniej oczywiście nie znaczy brudniejsmile
    ja byłam w 3* z dwójką naprawdę małych dzieci - jeden tzw. infant,
    pili hotelową przegotowaną kranówkę, jedli lody kulkowe na mieście,
    pili napoje nie butelkowane i żadna inna flora bakteryjna ich nie
    zaatakowała, jak i nas.

    co do porządku w hotelu - panie przyłaziły tak często na sprzątanie,
    że trzeba było się przed nimi bronić i dont disturbe wywieszać.
  • 31.01.09, 12:28
    Jedziemy na tydzień nad bałtyk i na tydzień we wrzesniu/pażdzierniku
    gdzieś dalej.jeśli lasty będą z dobrej cenie to obydwa wyjazdy wyjdą
    jak jeden dwutygodniowysmile
  • 03.02.09, 07:45
    Fajnie jeśli lubicie tak jeździć.
    Mnie męczyło by pakowanie i to, że ledwo się człowiek na tych
    wczasach rozluźni a tu już trzeba wracać.
    I przez tydzień nad tym Bałtykiem to wiele tego jodu (nawet gdyby
    był) nie nałykacie się smile
    Ale miłego wypoczynku.
  • 03.02.09, 09:12
    Jedziemy na 10 dni smile
  • 03.02.09, 10:23
    W zeszlym roku w czerwcu bylismy 2 tygodnie nad naszym morzem pogoda byla rozna
    ,mimo to corka bawila sie dobrze codziennie miala inna kolezanke ,raz na plazy
    bawila sie kilka metrow dalej z jakas nowa kolezanka przyszla tak zmarznieta az
    sina dziadek jak to zobaczyl to powiedzial ze jak tego nie odchoruje to juz nie
    bedzie sie o nia martwil.Nie bylo nawet kataru i tak do tej pory ,w tym roku tez
    sie wybieramy ,grunt do miec dobre nastawienie na udane wczasy a nie ciagle
    nazekac na pogode .
  • 03.02.09, 12:32
    Jeżdzę z dziećmi dużo prawie od ich urodzenia. Ządnych problemów
    nigdy nie mieliśmy, zresztą za granicą (w tym w Turcji i Tunezji)
    też są lekarze (i dostęp do nich może byc łatwiejszy niz nad
    polskim morzem).
    Osobiście wolę jak moje dzieci pływaja w basenie, szaleją na
    zjeżdzalniach wodnych, jedza lody na słońcu itd niż jak szczytem
    rozrywki jest spacer w deszczu z dużą ilością jodu w powietrzu.
    Nad bałtykiem może dwa tygodnie lać, taka jest prawda - ile
    wysiedzicie na dworze - będziecie raczej z dzieckiem siedzieć w
    czterech ścianach (dość zazwyczaj niewygodnych), bulić ciężką kasę
    i tracić urlop. Nad bałtykiem ostatni raz byłam z dziećmi na
    macierzyńskiem - i tak urlopu miałam dużo - raz przez tydzień
    lało,a wracalismy do Wawy- 13 godź z powodu remontu dróg i był to
    absolutny horror. Drugi raz było "średnio". Potem pojechaliśmy na
    Majorke i to były prawdziwe wakacje.
    Byłam z małymi dziećmi i Turcji w Tunezji i nic nam nie dolegało,
    jedlismy w małych knajpkach, podróżowaliśmy, było wspaniale.
  • 04.02.09, 15:51
    jeśli chodzi o Bałtyk to polecam ośrodek U Dzika (udzika.pl) -
    sprawdziłem z 2ma maluchami - jest plac zabaw i schludne warunki do
    tego niedrogo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.