Dodaj do ulubionych

Przyszle mamy z Bydgoszczy?.....

29.03.04, 11:09
Moze sa tu przyszle mamy z Bydgoszczy?..albo mamy ktore juz rodzily?..mam
pytanie dotyczace Biziela,czy ktoras mama tam zamierza rodzic a moze
rodzila?..Jaka jest opieka i polozne i jak to wszystko wyglada..Bylabym
wdzieczna za informacje..mam termin na 31 maja..Magdalena i domniemany
Mateusz 32 tyg..Pozdrawiam..
Edytor zaawansowany
  • alynka 08.04.04, 13:02
    a co byś konkretnie chciała wiedziec na temat porodu w Bizielu?? rodziłam w
    Bizielu dwa lata temu więc może coś się zmieniło przez ten czas ale w razie
    czego pytaj to odpowiemsmile
    Alynka
    p.s. a w razie kolejnego porodu tez będe pewnie rodzić w Bizielusmile
  • madzik78 13.04.04, 14:41
    Witaj..chcialbym wiedziec jaka jest atmosfera na porodowce,i czy jezeli bede
    rodzic sama to warto placic za osobna sale?..a jak to jest na wspolnej?jaki
    jest stosunek poloznych?i lekarzy,chodze do lekarza ktory pracuje w
    Bizielu..pozdrawiam..
  • alynka 15.04.04, 11:40
    ja rodziłam na wspólnej salismile i to od razu z brzegu zaraz przy wejściusmile i
    było fajniesmilesmile ta sala pojedyncza nie podobała mi się bardzo, była taka jakaś
    malutka i dziwnasmile położne jak to położne generalnie mają kilka rodzących na
    sali i zajmują sie wszystkimi na raz i nikimsmilesmile ja leżałam caly dzien i za
    wiele mi nie pomogły i dopiero mąż ruszył akcjęsmile a lekarz pojawia się dopiero
    na sam koniec porodu czyli żeby dziecię już odebrac, no i ewentualnie w trakcie
    przejdzie i popatrzy i pogada a za to tabuny studentów będa sie plątały i
    oglądały i zaglądały ze wszystkich stron. W końcu chcą sie nauczyćsmilesmile ja
    rodziłam długo więc ze trzy zmiany obskoczyłam położnych i stosunek wszystkich
    był taki samsmilea na porodówce atmosfera wesoła, tu ktos krzyczy, tam już dziecie
    slychać, na jeszcze innym łóżku pojękiwania, no jak to przy porodziesmile Sama
    zobaczysz i ocenisz czy było ok czy niesmile
    a do jakiego lekarza chodzisz?? i kiedy rodzisz?? bo ja drugi raz też chce w
    Bizielusmilesmile i tylko mój mąż się zastanawia dlaczego przecież było
    beznadziejniesmilesmile
    Pozdrawiam
    Alynka.
    p.s. najgorzej jest już na sali poporodowej, obsługa fuuuj i to bardzo fuj. a
    leżałam sześć dni i przez całe sześć dni marzyłam o tym żeby się stamtąd
    wreszcie wyrwaćsmile
  • madzik78 20.04.04, 09:49
    Witaj alynka..optymistycznie to wszystko opisalas,niewiem jak to jest i jak to
    bedzie ale wiem napewno,ze niechce zeby mnie ogladaly tabuny studentow..chyba
    mozna sobie zastrzec??czy raczej nie?..wiem,wszyscy powiedza ze jak rodzisz to
    ci wszystko jedno i myslisz tylko o tym zeby juz zobaczyc malucha i pewnie tak
    jest..(nie mam doswiadczenia..)ale jednak niechce byc obiektem do ogladania i
    nauki..lekarze,polozne ok..musze sie dowiedziec jak to jest.Alynka a kiedy
    rodzilas? i co to znaczy dlugo?..i dlaczego lezalas az 6 dni?..mowisz ze
    nieciekawie na poporodowej..tez slyszalam co nieco..Ja mam termin na 27 om i 31
    usg,maj oczywiscie ale chcialbym wczesniej..choc jak przeczytalam o tych
    tabunach studentow to juz chyba mi sie nie spieszy..(zartuje..)chodze do
    Dobrzynskiego ale jeszcze go nie pytalam o porod chyba za wczesnie..a ty do
    kogo chodzilas..?teraz tez jestes w ciazy..?a ile ma twoje malenstwo?..No i
    najgorsze jest to,ze bede rodzic sama..ale coz..pozdrawiam..buziaki..Magdalena
    i juz 36 tyg Mateusz...
  • alynka 22.04.04, 08:49
    Madziksmile też chodzę teraz do Dobrzyńskiegosmilesmile ale termin to ja mam dopiero na
    początek października więc jeszcze czasu a czasusmilesmile rodziłam tak od 8 rano w
    czwartek do 8 rano w piątek i skończyłam cięciemsmile dlatego spędziłam na
    poporodowej aż 6 dni i było fuj bardzo ale o tym juz pisałamsmile z tymi
    studentami to chyba jest tak, że nie możesz im zabronić oglądania i zaglądania
    ale na badanie przez studenta chyba możesz się nie zgodzić ale tego pewna nie
    jestem bo mnie żaden przystojny student badać nie chciałsmilesmile ja chciałam rodzic
    sama bez mężą ale jak już po całym dniu zniecierpliwony mąż przyszedł (bo
    przecież mówiłam, że jak wróci z pracy to już będzie po wszystkim a tu nicsmilesmile)
    to posiedział ze mną biedak prawie do rana i powiem Ci, że razniej mi z nim
    było i położne bardziej się interesowały, także ja przeciwniczka porodów
    rodzinnych przyznaję z ręką na sercu, że przyjemniej się rodzi jak ktoś jest i
    za rączkę trzyma przynajmniej przy porodzie ciągnącym sie godzinamismilesmile a
    faktem jest, że jak się dostaje bóli to jest generalnie obojętne kto i jak Ci
    się przygląda i liczy się tylko fakt, żeby już urodzićsmilesmile ale ogólnie to jest
    fajnie i nie ma się co baćsmile tyle, że Madzik to było ponad dwa lata temu bo
    moja córka ma już ponad dwa lata i kto wie może teraz już cos się zmieniło i
    jest inaczej, nie wiemsmile Ty rodzisz pierwsza więc czekam na Twoje wieści czy
    jest lepiej czy gorzejsmile
    Pozdrowienia
    Alynka
  • madzik78 22.04.04, 11:27
    Alynka..a w pierwszej ciazy tez chodzialas do Dobrzynskiego?..czy dopiero
    teraz..zaczynam sie bac,mialam wizyte 2 dni temu i powiedzial ze jakbym sie
    uparla to juz moge rodzic,bo jest rozwarcie(ale sie nie upieralam..)i
    powiedzial ze chyba moj maluch przyjdzie na swiat przed terminem..oby mial
    racje..jestem dziwnie spokojna ale to chyba dlatego ze tak naprawde niewiem co
    mnie czeka..No to naprawde dlugo rodzila,Boze troche mnie to przeraza..ale jak
    widze na szcescie ciebie nie..to dobrze..A co do studentow to zapomnialam
    zapytac lekarza ale zapytam i wiesz co..napewno ma sie jakies prawa zeby cie
    nie ogladali..to w koncu obcy ludzie ktorzy nie sa lekarzami..a juz napewno
    zapomnij o badaniu przez studenta..nie ma mowy..sa chyba jakies parawany czy
    cos takiego..pomyslisz ze panikuje..ale wiesz co..bede dosc zestresowana samym
    porodem i nie mam zamiaru stresowac sie sdudentami..Niestety musze rodzic sama
    bo moj chlopak pracuje daleko..bardzo daleko a nigdy nie wiadomo kiedy moj
    maluch zdecyduje sie opuscic moj brzuszek..i dlatego tez nie oplacilam zadnej
    osobnej sali bo skoro bede sama..mam nadzieje ze jakos przezyje..to dam znac..i
    tez mam nadzieje ze przez 2 lata cos sie zmienilo na lepsze oczywiscie..a swoja
    droga to chyba lekka przesada ze meczyli cie tyle godzin przed zrobieniem
    cesarki..no tak ale te statystyki..licza sie porody naturalne niewazne jakim
    kosztem..ale podoba mi sie ta twoja pogoda ducha..to twoje.."bylo fajnie"
    pozwala mi myslez pozytywnie..A moze spotkamy sie przypadkiem u
    Dobrzynskiego?..pewnie juz nie zdazymy..pozdrawiam..
  • meg241 22.04.04, 12:28
    witaj!!!!!!
    Pisałam juz do Ciebie w sprawie Biziela ale na forum szpitale. Ja tez mam
    zamiar tam rodzic a moze sie to zdarzyc w kazdej chwili. Wczoraj zdejmowali mi
    tam szew i robili KTG wiec przy okazji popytałam położna co i jak. Wiec ta
    pojedyncza sala jest głównie dla kobiet które maja glejt ze szkoły rodzenia, ze
    do niej chodziły. Ale jesli jest pusta akurat to mozna tam rozic i bez szkoły.
    Sala ogólna jest tak poodzielana ściankami ze kobiety sie wzajemnie nie widza i
    dlatego mozna rodzic razem z mężem. Co do studentów to położna sami mi wyraźnie
    powiedziała ze jesli sobie nie życzysz to mówisz i oni wychodza.Pamietam ze jak
    lezałam w styczniu na patologii ciązy i studenci byli przy USG a któras sobie
    nie zyczyła ich obecnosci to wychodzili bez problemu i nawet jak była drugi raz
    na USG za kilka dni to juz nic nie mówiła a lekarz ich sam wypraszał. Nie wiem
    jaki jest personel na porodówce i poporodowej bo jeszcze nie rodziłamsmile))
    Pytałam jeszcze co przyniesc dla maluszka. Powiedziała ze w sumie nic nie
    trzeba bo wszystko daja. Chyba ze zyczysz sobie aby maluszek był we własnych
    ciuszkach to nie ma przeszkód i potem trzeba doniesc ewentualnie pampersy.
    To tyle ile udało mi sie dowiedziec

    pozdrowienia

    Magda i Adrianek ( 38 tydzien)
  • madzik78 23.04.04, 10:02
    Witaj meg...troche mnie uspokoilas wiadomosciami o szpitalu..nie chodzilam do
    szkoly rodzenie bo sama nie chcialam i jakos nie czulkam takiej potrzeby..choc
    moze by sie przydalo..znajac moje szczescie sala pojedyncza nie bedzie wolna
    ale jesli jest tak jak mowisz i lozka sa poprzedzielane to nie ma roznicy..no i
    dziki ze powiedzialas mi o tych studentach..ja tez mialam nadzieje ze czlowiek
    w tym wieku mam jakies prawa i moze sobie zastrzec takie sytuacje..bo ja to
    napewno zrobie..Przeciez jest tyle osob,ktorym to nie robi roznicy wiec moga
    sie uczyc na kims innym.Co do ciuszkow dla malucha to nie wezme swoich(tylko na
    wypis oczywiscie..)bo skoro wszystko maja..A moje ciuszki poczekaja na Mateusza
    w domu..wczoraj je wypralam a dzis uprasuje i beda gotowe..wszystko sie moze
    zdarzyc..zabiore tylko pieluszki tak jak mowisz i husteczki nawilzajace bo
    podobno tez nie maja..Madziu to twoje pierwsze dzieciatko?..bo moje tak..chyba
    urodzisz pierwsza masz 2 tyg przewagi..ja jestem w 36 tyg..ale podobno maly
    jest juz gotowy..ale niech poczeka jeszcze ze 2 tyg..W kazdym razie mam
    nadzieje ze bedzie przed terminem..pozdrawiam was mocno..i podaje namiary na
    priva,moze dasz znac jak ci poszlo...madzik8@o2.pl..pa pa
  • meg241 23.04.04, 14:00
    witaj!!!!!!
    Cieszę się ze choc troche Cie uspokoiłam udzielajac inf. o Bizielu.
    Tak, to moje pierwsze dziecko i pierwsza ciąża.Niestety od samego początku
    miałam problemy.Lekarze bali sie ze nie donosze nawet do 30 tyg. A tu prosze
    taka niespodzianka. Jak byłam w srode w Bizielu na zdjeciu szwu to miałam ze
    soba torbe do szpiatala jak kazał lekarz bo był pewnien ze zaraz urodze.
    Zdziwił sie ze nie mam wcale rozwarcia.Teraz siedze w domku, chodze na dlugie
    spacery, sprzatam i robie mnóstwo innych rzeczy zeby urodzic. Strasznie sie
    boje przenoszenia ciąży. Termin mam na 11 maja ale mam nadzieje ze urodze
    wczesniej. Mąż mi wróży poród na 3 majasmile)) Dzis w nocy miałam bardzo bolesne
    skurcze i juz myslałam ze zaczynam rodzic ale po godzinie skurcze ustały.
    Jak juz urodze to napisze Ci jak byłosmile

    serdeczne pozdrowienia

    Magda i Adrianek ( 38 tydzien)

    PS. Zapisałam sobie Twojego maila i podaje mojego macmagd@poczta.onet.pl
  • alynka 23.04.04, 09:12
    Madziksmile w pierwszej ciązy chodziłam do innego lekarza, a teraz do
    Dobrzyńskiego. Nie bój sie będzie fajnie zobaczysz, ja tam miło wspominam poród
    chociaż trwał wiecznośćsmile i pamiętam jak studenci twierdzili, że mnie nie boli
    bo przysypiam między skurczamismilesmilesmile mam nadzieje, że drugi raz też tak fajnie
    bedzie sie rodziłosmile i fajnie masz,ze już mogłabyś rodzić - ja rodziłam dwa
    tygodnie po terminie jak już straciłam nadzieje, że kiedykolwiek urodzę i
    pogodziłam się z myslą wiecznej ciązysmilesmilesmilesmile Madzik będzie dobrze i napisz
    potem jak było. Czekam na wieści i trzymam kciuki żebys wytrzymała do termin i
    szybko urodziłasmile
    Pozdrawiam
    Alynka
    p.s. jak Dobrzyński zapytał mnie o poród i dowiedział się, że tak dobrze
    wspominam to zrobił minęsmilesmile ale na serio było dobrzesmile
  • madzik78 23.04.04, 10:18
    Hej alynka...jak juz pewnie przeczytalas o tych studentach to mazna sobie
    zastrze i ja tak wlasnie zrobie bo wciaz nie jest mi wszystko jedno kto bedzie
    na mnie patrzyl..mam nadzieje ze spelni sie przeczucie Dobrzynskiego i urodze
    przed terminem..oby nie po terminie bo nerwy chyba mnie zjedza..a co do
    wiecznej ciazy to moja droga...ciaza to akurat jest pewne nie trwa wiecznie.ha
    ha..I wiesz co..jestem pelna nadzieji ze polozne troche patrza ze sie chodzi do
    lekarza z Biziele i zwroca ciut wieksza uwage..(no wiesz zeby nic sie nie
    stalo..)tyle sie teraz czyta o tych niedociagnieciach i bledach lekarzy..no to
    trzymaj sie..bede tu zagladac..a podaje priva jak bedziesz miala ochote to
    podaj swoj to dam ci znac jak bylo bo chyba nie bede sie wywnetrzac na
    forum..pozdrawiam..pa madzik8@o2.pl
  • m-zablocka 13.04.04, 22:17
    Ja rodziłam w bizielu w listopadzie 2002 i teraz bedę rodzić w sierpniu.
    Generalnie wszystko było ok.
    Nie płaciłam nic za osobna salę - jest tam taka jedna i jak jest wolna to Cie w
    niej moga położyć. za to zapłaciłam położnej (jak chcesz dam Ci namiary - pisz
    na priv - mz@dzieciaki.com.pl) rewelacyjna babka i drugi raz bedę też z nią
    rodzićsmile

    pozdrawiam
    Magda
    mama Martynki (19.11.2002) i Igora (30.08.2004)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka