ortopeda w Lublinie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Szukam dobrego ortopedy dziecięcego w Lublinie.Czy ktoś ma jakieś namiary lub
    doswiadczenie?
    • 17.10.05, 07:59 Odpowiedz
      My chodziliśmy do dr Raganowicza do Luxmedu na Królewską. Przy wypisie po
      porodzie ze szpitala kazali zgłosić się z dzieckiem na kontrolę do ortopedy jak
      będzie miał chyba 3 tygodnie. Był wtedy kwiecień. Zadzwoniłam na Hipoteczną i
      dowiedziałam się, że termin wizyty jest za 3 miesiące!!! Wtedy trafił mnie tak
      zwany szlag na służbe zdrowia i zaczęliśmy chodziń prywatnie do Luxmedu. Teraz
      synek ma 1,5 roku, za nami chyba 4 czy pięć wizyt u ortopedy, wszystko jest ok
      na ostatniej wizycie powiedział, że już nie musimy przychodzić, chyba że coś
      nas zaniepokoi. Jedyne zatrzeżenie mam do czasu wizyty - trwa dosłownie chyba
      minutę, a oczywiście swoje kosztuje.
    • 17.10.05, 10:21 Odpowiedz
      Przeczytaj swoja poczte!
    • 17.10.05, 14:11 Odpowiedz
      Wielki dzięki smile
      Przynajmniej teraz mam wybór jakiś i wiem,czego mogę się spodziewać po lekarzach
    • 17.10.05, 14:12 Odpowiedz
      z tego co wiem to najlepszy jest Karski - znany w calej Polsce
      • 18.10.05, 12:52 Odpowiedz
        Przeraziłaś mnie tym Karskim!!!!!!!!!!!

        Przeczytaj artykuł z Dziennika Wschodniego dot. dr Karskiego.

        Kontrowersyjne metody prof. Karskiego
        Żeby szczura pokroić, potrzebna jest zgoda specjalnej komisji. Profesor Tomasz
        Karski, który przeprowadzał nowatorskie zabiegi na ludziach, nie miał na nie
        zgody Komisji Bioetyki...

        Bożena Zdunek z Adamowa z synem Sebastianem: - Co mi do głowy przyszło, żeby
        jechać z dzieckiem do profesora Karskiego, do dziś nie wiem. Ale każda matka
        chce wierzyć w cuda, uniknąć operacji kręgosłupa, gorsetu... Fot : J. Mirosław
        Powiększ zdjęcie



        Profesor Tomasz Karski, kierownik Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Rehabilitacji
        AM przy ul. Chodźki w Lublinie uważa się za odkrywcę przyczyn skoliozy
        idiopatycznej i twórcę nowych metod leczenia skolioz. Ze swoimi odkryciami
        chętnie występuje w mediach. Bardzo się ucieszył, kiedy Dziennik zainteresował
        się tym tematem. Profesor postawił jednak warunek, że "artykuł napiszemy
        wspólnie” i każde słowo będzie autoryzowane. Kiedy nie wyraziliśmy na to zgody,
        nie chciał się z nami spotkać. Na pisemne pytania również nie udzielił
        odpowiedzi

        Kiedy znowu zobaczyłem, że prof. Karski prezentuje swoje ćwiczenia w prasie,
        telewizji, nie wytrzymałem nerwowo - mówi prof. Andrzej Skwarcz, były kierownik
        Kliniki Rehabilitacji AM przy ul. Jaczewskiego, gdzie operuje się dzieci ze
        skoliozami. - Są pewne granice uczciwości, których przekraczać nie wolno. Bo,
        moim zdaniem, prof. Karski zwyczajnie eksperymentuje na dzieciach i, co gorsza,

        władze Akademii Medycznej przymykają na to oko.
        Profesor Skwarcz zajmuje się skoliozami od 1969 roku. Stworzył jedyny ośrodek
        po prawej stronie Wisły, gdzie operuje się dzieci. Dwa lata temu odszedł na
        emeryturę. Wykształcił jednak zespół, który kontynuuje jego pracę.
        - Podpisujemy się pod wszystkim, co mówi profesor - mówią jego lekarze. - Nie
        chcemy podawać nazwisk, bo nie chodzi nam o reklamę. Jednak chętnych do
        konfrontacji zapraszamy do kliniki i służymy pełną dokumentacją.
        W Klinice Rehabilitacji do tej pory zoperowano 20 dzieci po ćwiczeniach
        zalecanych przez prof. Karskiego i 5 dzieci, którym w Klinice Ortopedii
        Dziecięcej wykonano operację likwidacji przykurczu biodra, co miało skoliozę
        wyleczyć.
        - Te dzieci nie trafiały do nas oficjalnie kierowane z tamtej kliniki - dodają
        lekarze. - Rodzice przychodzili do nas po kryjomu, często zabierając dzieci na
        przepustki. A przecież powinnością lekarza jest wysłanie chorego tam, gdzie
        można mu pomóc, jeśli widać, że stosowane przez niego metody nie dają efektów.

        Przykurcz prawego biodra
        W 1996 roku prof. Tomasz Karski opublikował w naukowym piśmie Chirurgia
        Narządów Ruchu Ortopedia Polska artykuł dotyczący swojego odkrycia. Jego
        zdaniem główną przyczyną skolioz idiopatycznych jest przykurcz odwiedzeniowy
        biodra, przeważnie prawego. "Przykurcz należy wykryć i usunąć - czytamy w
        artykule. - W leczeniu stosuje się różne zabiegi fizyko- i kinezyterapeutyczne,
        a także jeśli trzeba, zabiegi operacyjne”.
        Pod artykułem jest adnotacja, że większość członków komitetu redakcyjnego nie
        podziela poglądu autora pracy. Swoje zdanie na ten temat wyraża prof. Andrzej
        Nowakowski z Kliniki Ortopedii AM w Poznaniu. Pisze, że mimo przebadanych w
        poznańskiej klinice kilku tysięcy chorych ze skoliozami, przykurczu biodra nie
        stwierdzono. To jednak nie powstrzymało profesora Karskiego przed wprowadzeniem
        eksperymentalnych metod operacji.

        Ile było takich dzieci?
        - Nikt nie wie, ile dzieci z powodu rzekomego przykurczu biodra zoperowano od
        1996 roku w Klinice Ortopedii - mówi prof. Skwarcz. - Do nas trafiło pięcioro.
        Operacja nie powstrzymała rozwoju skoliozy, nie pomogły też zalecane ćwiczenia.
        Już wtedy pisaliśmy w tej sprawie do władz uczelni, bo, moim zdaniem,
        wykonywanie bezzasadnych operacji na dzieciach jest po prostu niedopuszczalne.
        Prof. Skwarcz dodaje, że szukał naukowych opracowań z Kliniki Ortopedii
        Dziecięcej dotyczących efektów likwidacji przykurczu biodra. Nie znalazł. Ani
        słowa nie ma też na ten temat w publikacji wydanej w 2000 roku z okazji 30-
        lecia Kliniki Ortopedii Dziecięcej.
        - Więc jak to jest? Pomagają te operacje, czy nie? Dalej się je wykonuje, czy
        zaprzestano? - pytają retorycznie lekarze z zespołu Skwarcza. - To jest poważny
        problem, który trzeba wyjaśnić do końca. Nieuzasadniona interwencja narusza
        biomechanikę całego biodra. Skutki takich działań mogą być w przyszłości dla
        dzieci fatalne, u niektórych już doszło do powikłań.

        Skoliza
        ...jest wielopłaszczyznowym zniekształceniem kręgosłupa. Powoduje powstanie
        garbu żebrowego, asymetryczne ustawienie łopatek, barków. Tylko 20 procent
        skolioz ma znaną przyczynę. Aż 80 procent to skoliozy tzw. idiopatyczne,
        których powstawanie jest do dziś niewyjaśnione. Ostatnie badania wskazują na
        zaburzenia w relacji układu nerwowego i układu mięśniowego.
        Sebastianowi biodro nie pomogło
        Bożena Zdunek z Adamowa jest jedną z matek, które dałyby wiele, żeby czas
        odwrócić.
        - Co mi do głowy przyszło, żeby jechać z dzieckiem do profesora Karskiego, do
        dziś nie wiem - mówi. - Ale każda matka chce wierzyć w cuda, uniknąć operacji
        kręgosłupa, gorsetu.
        Sebastian trafił do Kliniki Ortopedii dziecięcej w 1998 roku. Jego matka
        podkreśla, że dostanie się do profesora zawsze graniczyło z cudem.
        - Po 10 godzin wystawałam pod gabinetem, nie lepiej było w jego prywatnej
        praktyce. Rodzice i dzieci stłoczeni, termin wyznaczany na godzinę 16.00, a
        wchodziło się o północy - mówi. - Pani, kogo tam nie było! Wtedy były artykuły
        w gazetach, ludzie przyjeżdżali z całej Polski...
        U Sebastiana profesor stwierdził skoliozę i przykurcz prawego biodra.
        Zaproponował operację.
        - Obiecywał złote góry, kręgosłup miał być potem prosty - wspomina matka. -
        Zgodziłam się, do głowy mi nie przyszło, że to wszystko na darmo.
        Przykurcz został uwolniony, Sebastianowi nakazano ćwiczyć według zaleceń
        profesora.
        - Kilkaset skłonów dziennie, leżenie na wałku od tapczanu - mówi Zdunkowa. -
        Robiliśmy ćwiczenia, a jakże, chociaż dzieciak był mały, nie wytrzymywał
        takiego obciążenia. Kręgosłup jednak dalej się krzywił. Co wizyta profesor
        krzyczał, że to nasza wina, bo Sebastian nie ćwiczy. Dziecko miało też leżeć po
        kilka godzin na tym nieszczęsnym wałku. Mówiłam profesorowi, że to niemożliwe,
        bo chyba trzeba by było dziecko do wałka przywiązać. Ale z nim nie było żadnych
        dyskusji...

        Idź pani gdzie indziej!
        Sebastianowi przepisano gorset.
        - Byłam w Zakładach Ortopedycznych na przymiarce - wspomina Bożena Zdunek. -
        Ten pan od gorsetów tylko spojrzał na syna i powiedział, żeby uciekać od
        Karskiego gdzie pieprz rośnie. Skierował mnie do Kliniki Rehabilitacji.
        Sebastian wtedy leżał w szpitalu na Chodźki. Pod pozorem, że biorę go na
        spacer, poleciałam na Jaczewskiego. Okazało się, że w ciągu półtora roku z
        małej skoliozy zrobiła się skolioza III stopnia. Syna natychmiast
        zakwalifikowano do zabiegu.
        Sebastian ma leczenie wieloetapowe, bo jego kręgosłup wciąż rośnie. Czeka go
        jeszcze sporo operacji i kilka lat spędzonych w gorsecie ortopedycznym.
        - Po operacji biodra została nie tylko ohydna blizna. Lekarze stwierdzili też
        skostnienia, bo cięcia były za głębokie - wzdycha Zdunkowa. - Podarować sobie
        nie mogę, że skazałam dziecko na eksperyment.


        Moja córka kostiumu już nie włoży
        Ewa Dusiło z Jarosławia jest już dorosłą dziewczyną. Kręgosłup też ma już
        prosty dzięki operacji w Klinice Rehabilitacji.
        - Ale kostiumu kąpielowego już nie włoży - mówi matka Ewy. - Bo najpierw
        operowano jej biodro w Klinice Ortopedii Dziecięcej. Została po tym olbrzymia,
        rozlana blizna, a sama operacja nie dała żadnych efektów. Pani, wtedy to
        taśmowo te dzieci z całej Polski na biodra operowano.
        Dziewczynka miała wykrytą skoliozę od szóstego roku życia. Zmiany były
        niewielkie, ale się pogłębiały.
        - Kiedy Ewa szła na operację biod
    • 17.10.05, 22:17 Odpowiedz
      Raganowicz operował moją siostrę jest dobrym specjalistą, ale zostaje ci wizyta
      prywatna bo na Chodźki do niego wszystkie terminy do grudnia zajęte. Nam
      Weroniśkę prowadził Konera też na Chodźki, też niezły, i też problem z wolnym
      terminem, więc też tylko prywatnie.
      --
      pozdrowionka Agniecha a to moje dzieciaki
      Daria Oskar Weronika
    • 01.11.05, 16:33 Odpowiedz
      Jeżeli chodzi o dr Gila to byłabym ostrożna. Mamy z nim niezbyt dobre
      doświadczenie. Okazało się, że zalecił dziecku zupełnie niepotrzebnie ciapki
      ortopedyczne i specjalne wkładki o łącznej cenie ok 100zł, które mieliśmy kupić
      w sklepie na Junoszy u jego kolegi. Jeździliśmy do Swidnika gdzie też
      przyjmuje - wizyta kosztuje tam 80zl a trwa może z 80 sekund z rozbieraniem i
      ubieraniem dziecka. Przypadkowo dowiedzieliśmy się o Panu, który przyjmuje
      także na Chodźki- Cezary Skibiński- nie jest ortopedą, lecz rehabilitantem.
      Trudno mi powiedzieć czy jest on taki dobry bo byliśmy tylko raz, ale robi
      dobre wrażenie. Rejestracja na pół roku wcześniej, ale może przyjąć bez karty.
      Nam się tak udało.
    • 02.11.05, 13:11 Odpowiedz
      • 02.11.05, 14:38 Odpowiedz
        leżałam 5 tygodni na ortopedii na Chodźki i mogę trochę powiedzieć na ten temat,
        ja jestem pacjentką dr Gila i jetsem bardzo zadowolona, po tym jak błądziłyęcy a
        dziecko miało zwichnięcie bioderka IV, leczyłyśmy się początkoeo na Hipotecznej
        u Mahameda, którego zdecydowanie odradzam, nie słyszałam jeszcze nic dobrego na
        jego temat, włożył nam szelki Pavlika i dziecko o mało co nie straciło nogi,
        kazał nie zdejmować tydzień i nie kąpać dziecka, wyobraźcie sobie

        jeśli chodzi o lekarzy z Chodźki to wszyscy są dobrzy, ale co do samego prof
        Karskiego to nie byłabym taka pewna że jest najlepszy, owszem ludzie
        przyjeżdżają do niego z całej Polski, za wizytę płacą 100zł, a nie mają
        robionego nawet usg, wysyła do swojego syna na usg i tam trzeba również
        zapłacić, ja na Junoszy u dr Gila płacę 80zł i usg mam zawsze
        poza tym leżałam na oddziale w wakacje na 5 tygodni raz tylko przyszedł na
        wizytę, przyjął pacjentkę obok i wyjechał na 2 tyg a przed wyjazdem nawet do
        niej nie zajrzał
        trzecia sprawa jest taka, że w czwartek było robione usg i główka nie weszła w
        panewkę, prof w piątek badał moje dziecko i powiedział że jest w panewce, po nim
        sprawdzali inni i zaprzeczyli, więc różne są zdania, pozdrawiam
        --
        moja Oleńka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20838302&a=28821224
    • 04.12.05, 09:42 Odpowiedz
      Polecam top medical na zana.dr raganowicz.wizyta 70zł,ale warto mieć
      świadomość,że dziecko obejrzał ktoś kompetentny.Mam bardzo złe doświadczenia z
      ortopedami z dwu lubelskich przychodni.Raz na jakiś czas na kontrolę
      postanowiliśmy odłożyć te pieniądze.
    • 28.02.06, 13:15 Odpowiedz
      Tylko dr GIL!!!!!!!!!!!!! specjalista w skali światowej a mieszka i pracuje w
      LUBLINIe.
      Zgadzam się z innymi mamami, tylko nie profesor.
    • 17.03.06, 20:31 Odpowiedz
      Ja z córką chodziłam do Michała Latalskiego na Chodźki w przychodni. Młody
      człowiek, z doktoratem, przesympatyczny dla dzieciaków, kontaktowy dla rodzica
      no i skuteczny.
      --
      Chuderlawa Dziewczynka Tatiana
    • 10.04.06, 14:09 Odpowiedz
      Tak jak każda mam poleca zawsze swojego ortopedę, tak ja moge z naprawdę czystym
      sumieniem polecic dr /a moze juz frof - nie wiem/ Kandzierskiego z Chodźki,
      przyjmuje również prywatnie na os Nałkowskich - nie podaje w tym momencie
      szczegółowych namiarów, ale jakbys była zainteresowana, to pisz na
      twardosia@interia.pl jak dla mnei lekarz miodzio smile)) pomijając fakt, ze fach
      to on naprawdę ma, to jego podejście do dzieci jest godne naśladowania /przez
      innych lekarzy/. Naprawdę gorąco go polecam!
      pozdrawiam cieplutko
      Kasia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.