> Płód to nie dziecko. Niedługo będziemy grzebać tampony
> menstruacyjne. Stop kościelnej indoktrynacji.
skoro płód to nie dziecko to po czym te wszystkie depresje, rozpacze i jakieś
wielkie halo? jak matka traktuje to coś jako zarodek to po czym rozpacza i o
czym chce zapomnieć? czegoś tu nie rozumiem. jeśli to tylko zarodek to cóż..
wstań, zrób sobie następny i nie zawracaj ludziom głowy jakimiś rozterkami nad
utratą jakiegoś zarodka. może ktoś mi wytłumaczy nad czym rozpacza kobieta która
straciła zarodek czy płód czy co tam jeszcze skoro uważa że to nie dziecko.
zawiedzione nadzieje? to tylko egoizm raczej rozpaczanie nad nadziejami
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.