Nie mówi się zarodek tylko dziecię poczęte. Po drugie przecież to żywa istota,
to znaczy dopóki nie nastąpi poronienie, więc chyba oczywiste jest, że konieczny
jest pogrzeb. Tak tak owieczki moje i baranki. To jest logiczny ciąg dalszy
naszej, matki Kościoła, walki z tzw. aborcją!
--
Mój pamiętniczek sieci Web!