Gdy nagle dostalam krwotoku i stracilam moja ciaze ( i dziecko)-
to byl dopiero 10 tydzien, szpital poinformowal mnie,ze moge je
pochowac. Zrobilam to bez wahania, mimo bolu, ale kazde odejscie
bliskiej osoby boli... Moje dzieka ma grob, gdzi moge zapalic
swieczke - jak czlowiekowi...
Nikt, kto tego nie przezyl nie powinienie sie wypowiadac, na temat
tego co czuja rodzice, ktorzy stracili dzieko. Tak dziecko,dla mnie
zawsze zostanie moim dzieckiem...
Ci co mowia zarodek, lub plod, niech pomysla,ze tak ich ktos
nazywal, gdy dopiero zaistnieli...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.