> Jeśli potrzebujesz "placebo" to ok, ale okłamywanie siebie nie
przyniesie ulgi
> na dłuższą metę. (...)
Dziwi mnie co piszesz, w końcu cała religia katolicka polega na
kłamstwach, bajkach i przeinaczeniach. I podobno przynosi wam ulgę.
> Czasami myślę, że powinni się zastanowić, bo czyż nie jest wielkim
Bożym cudem,
> że z "tego czegoś" rodzi się człowiek? To też dowód na istnienie
Boga, tylko
> trzeba chcieć się przez chwilę zastanowić samemu, a nie łykać
slogany np. z
> Wyborczej
Wiara w boga pozwala się nie zastanawiać a tylko łykać slogany z
ambony. Nie, nie jest to "bożym cudem", jest naturalnym procesem. I
nie jest to dowodem na istnienie boga. Zamiast szukać dowodów na
istnienie niewidzialnego przyjaciela w niebie, zacznij się
kształcić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.