Re: Prawo czy obowiązek pochówku?
Autor:
Gość: zdziwiona
IP: *.lanet.net.pl
05.10.09, 12:44
Kolejna nawiedzona "mama aniołka"...
To chore, co mówisz. Zarodek był szansą na dziecko, ale nie dzieckiem. Tak
natura to urządziła, że tylko część z zapłodnionych komórek jajowych zagnieżdża
się w macicy, a tylko część z nich ma możliwość przetrwać i urodzić się.
Myślisz, ile by ci przyniosło radości to dziecko, ale nie przyjmujesz decyzji
natury, która wiedząc, że ten zarodek jest słaby, chory, bez szans na rozwój czy
na samodzielne życie, stwierdziła, że lepiej oszczędzić cierpień jemu (bo np nie
miał nóg albo kory mózgowej) i potencjalnym rodzicom.
Gdyby zarodek był zdrowy, sprawny i gdyby nie istniały żadne zagrożenia ze
strony matki - guz, torbiel czy coś podobnego, to zarodek by się rozwinął
prawidłowo.
Nadal myślisz, że fajnie byłoby cieszyć się z takiego "dziecka"? Im wcześniej w
takich wypadkach następuje poronienie, tym lepiej. Problem wtedy, kiedy zarodek
obumiera, a poronienia nie ma. I nosi się w sobie trupa...