> Próbujesz nam wmówić, że jest jedna i jedynie słuszna definicja, co jest
> oczywistą nieprawdą.
mówię o definicji wynikającej z biologii, czyli pierwotnej w stosunku do tzw.
prawa pozytywnego.
> Przykładowo: definicja leksykalna. Człowiekiem w ścisłym tego słowa znaczeniu
> jest tylko istota ludzka od momentu narodzin do śmierci.
wg jakiego słownika? o ile dobrze pamiętam każdy słownik mówi, że zarodek jest
pierwszym etapem życia
człowieka.
> Przed narodzinami to płód czyli człowiek nienarodzony.
...czyli jak sam mówisz - człowiek. mający tak jak każdy inny człowiek prawo do
życia.
>Po śmierci to są zwłoki
> czyli człowiek zmarły. Bohater literacki czy postać urojona to człowiek
> wyimaginowany.
byty nie żyjące i nie istniejące nie mają zupełnie sensu w tej dyskusji (kolejne
kiepskie ad absurdum), bo prawo ich nie obejmuje.
> Ale "po prostu" człowiekiem jest się od narodzin po śmierć. Wcześniej to jest
> ludzki płód, jeszcze wcześniej zarodek...
są to etapy życia człowieka.
> Można też postawić n definicji biologicznych na rzecz tego co to znaczy, że się
> jest istotą ludzką.
postęp naukowy raczej poszerza a nie zawęża definicję człowieka (to w
średniowieczu wymyślano zupełnie fantazyjne terminy od kiedy to niby człowiek
zaczyna być człowiekiem).
obecnie definicje czysto materialistyczne holistyczne z jednej strony, i deus ex
machina z drugiej, się rozwijają. redukcjonistyczny pogląd 'człowiek = mózg' to
relikt.
polecam chociażby
www.amazon.com/Neither-Brain-nor-Ghost-Alternative/dp/0262681676
> W tym wypadku ustawodawca postąpił jeszcze inaczej, można rzec
> "postmodernistycznie" :P - mianowicie (jeśli jeszcze nie doszło do narodzin, al
> e
> stwierdzono zapłodnienie) człowiekiem jest się od momentu uznania za człowieka
> przez matkę. I taka definicja ma wiele atutów i jest w tym przypadku bardzo
> praktyczna.
oczywiście. czyli jeżeli matka zadecyduje, że znudziło jej się dziecko, to czemu
nie miałaby go zabić np w drugim roku życia? po prostu powie, że przestała go
uważać za człowieka. w sumie czemu drugim, a nie np 10-tym?
--
"Kogóż najbardziej nienawidzę wśród dzisiejszej hołoty? Socjalistycznej hołoty,
apostołów-czandalów, którzy podkopują instynkt, ochotę, uczucie zadowolenia
robotnika ze swego małego istnienia – którzy zawistnym go czynią, którzy zemsty
go uczą... Krzywda nie leży nigdy w nierówności praw, leży w roszczeniu sobie
"równych" praw." F. Nietzsche