Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Świętokrzyskie   Kielce   Kielce   Re: Ee tam.

Komentarze do artykułu

Re: Ee tam.

Autor: aegis_of_heart 05.10.09, 16:16
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
> mówię o definicji wynikającej z biologii, czyli pierwotnej w stosunku do tzw.
> prawa pozytywnego.

Przy czym nie jest to jedyna możliwa definicja biologiczna.

Przykład: człowiekiem jest się od momentu narodzin. Całkiem biologiczne.

Albo: za istotę ludzką nazywamy każdą istotę zdolną do... (i tu katalog,
obejmujący np. odczuwanie).

Definicji biologicznych można tworzyć multum.

> > Przykładowo: definicja leksykalna. Człowiekiem w ścisłym tego słowa
> > znaczeniu jest tylko istota ludzka od momentu narodzin do śmierci.

> wg jakiego słownika? o ile dobrze pamiętam każdy słownik mówi, że zarodek
> jest pierwszym etapem życia człowieka.

Sprawdź jeszcze raz.
Np. pl.wikipedia:
"Zarodek lub z greckiego embrion – osobnik roślinny lub zwierzęcy we wczesnym
etapie rozwoju zwanym okresem zarodkowym."

> ...czyli jak sam mówisz - człowiek. mający tak jak każdy inny człowiek prawo
do życia.

To już jest Twoja interpretacja, odległa od warstwy językowej.
Wracajmy do języka. Po pierwsze, przymiotniki osłabiają rzeczowniki.
Po drugie, w języku polskim stała zbitka "rzeczownik przymiotnik" jest
funkcjonalnie już osobnym rzeczownikiem. Np. dom pogrzebowy to nie jest dom w
ścisłym tego słowa znaczeniu. Jest to wprawdzie budynek, ale nikt w nim nie
mieszka itd.itp. Mówiąc "dom", nie myślisz o domu pogrzebowym albo towarowym,
prawda?
W języku polskim takie rzeczy oznacza się właśnie szykiem rzeczownik -
przymiotnik i tutaj znaczenie może być dość odległe (choć nie musi) od znaczenia
samego rzeczownika. Stąd: młody człowiek, stary człowiek, zdrowy człowiek,
wysoki człowiek - to jest człowiek. Ale człowiek-duch, człowiek-pająk, człowiek
nienarodzony... to już rzecz do namysłu. :)

> byty nie żyjące i nie istniejące nie mają zupełnie sensu w tej dyskusji
> (kolejne kiepskie ad absurdum), bo prawo ich nie obejmuje.

Po pierwsze, mówimy o przykładzie leksykalnym - co tu ma prawo do rzeczy?

Po drugie, osoby zmarłe mają jak najbardziej swoje miejsce w systemie prawnym.
Jak widać, dotyczy to nawet istot zmarłych-nienarodzonych!

> postęp naukowy raczej poszerza a nie zawęża definicję człowieka (to w
> średniowieczu wymyślano zupełnie fantazyjne terminy od kiedy to niby
> człowiek zaczyna być człowiekiem).

A to prawda, stąd zabawnie i przerażająco brzmi bajdurzenie prymitywów o
"cywilizacji śmierci".

> obecnie definicje czysto materialistyczne holistyczne z jednej strony, i
> deus ex machina z drugiej, się rozwijają. redukcjonistyczny pogląd
> 'człowiek = mózg' to relikt.

Po pierwsze, o rozwój "definicji" typu (jak je słusznie nazwałeś) deus ex
machina bym się nie martwił - ludzkość od "zawsze" ma tendencję do bajdurzenia -
niemniej ludzie poważni raczej zostawiają takie bajania i dywagacje na boku. :)

Po drugie, nie wiem czy pogląd człowiek = mózg nazywać poglądem
redukcjonistycznym, a tym bardziej nie uznawałbym go za relikt. Wszystko zależy
od tego, na jakiej płaszczyźnie zamierzasz się przemieszczać. Wolisz np.
płaszczyznę genetyki czy psychologii? Ty ewidentnie preferujesz to pierwsze -
dlaczego jednak miałby tak robić inny człowiek albo prawodawca?

Niemniej pozdrawiam, rozmowa z Tobą jest przynajmniej interesująca. :)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (201-300)
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-382
(301-382)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.