Re: Prawo czy obowiązek pochówku?
Autor:
Gość: behemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.10.09, 16:23
> Kolejna nawiedzona "mama aniołka"...
>
> To chore, co mówisz. Zarodek był szansą na dziecko, ale nie dzieckiem. Tak
> natura to urządziła, że tylko część z zapłodnionych komórek jajowych zagnieżdża
> się w macicy, a tylko część z nich ma możliwość przetrwać i urodzić się.
>
> Myślisz, ile by ci przyniosło radości to dziecko, ale nie przyjmujesz decyzji
> natury, która wiedząc, że ten zarodek jest słaby, chory, bez szans na rozwój cz
> y
> na samodzielne życie, stwierdziła, że lepiej oszczędzić cierpień jemu (bo np ni
> e
> miał nóg albo kory mózgowej) i potencjalnym rodzicom.
>
> Gdyby zarodek był zdrowy, sprawny i gdyby nie istniały żadne zagrożenia ze
> strony matki - guz, torbiel czy coś podobnego, to zarodek by się rozwinął
> prawidłowo.
>
> Nadal myślisz, że fajnie byłoby cieszyć się z takiego "dziecka"? Im wcześniej w
> takich wypadkach następuje poronienie, tym lepiej. Problem wtedy, kiedy zarodek
> obumiera, a poronienia nie ma. I nosi się w sobie trupa...
ot i kolejny przykład na to że poronienie spotyka nie tych co trzeba. widać jak
byłaś zarodkiem to też coś poszło nie tak bo matka natura zarodki głupie i nie
rokujące na przyszłość powinna uśmiercać a tu się urodziło coś co każe się
cieszyć kobicie że poroniła. uffff... cuda prawdziwe normalnie. natura się juz w
tym wszystkim sama pogubiła . ci cudacy co uważają że dziecko to coś takiego co
może przeżyć poza łonem matki a reszta co jeszcze nie może to jakieś parchle bez
prawa do nazwania ich człowiekiem mocno się zdziwią jak za parę lat w ogóle nie
będzie potrzeba organizmu kobiety do rozwoju dziecka. i co wtedy będzie? takich
głupot powypisywanych w tej dyskusji jest mnóstwo... jedna rada.. prosić matkę
naturę aby było więcej poronień i ten nieszczęsny gatunek sam zdegeneruje sie do
formy równej egzystencji pieczarki albo w końcu wyrośnie z niego coś co nie
zadaje pytań w stylu czy można zabić człowieka tylko dlatego ze nie mam ochoty
go wychowywać